Jan Krzysztof Ardanowski: nie dostaniemy z Unii pieniędzy na rzecz pomocy uchodźcom z Ukrainy

Featured Video Play Icon

Jan Ardanowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Były minister rolnictwa mówi o problemie związanym z eksportem ukraińskiego zboża. Odnosi się również do kamieni milowych, które mają zostać zrealizowane w ramach KPO.

Jan Krzysztof Ardanowski odnosi się do tematu Krajowego Planu Odbudowy. Jego zdaniem wymagania stawiane Polsce w ramach tzw. kamieni milowych to próba ćwiczenia Polski.

Największy problem będzie dotyczył interpretowania unijnych przepisów. Nikt w Polsce nie ma pewności, czy zostaną nam wypłacone należne nam pieniądze.

Unia Europejska nie przekaże nam także środków na rzecz pomocy uchodźcom z Ukrainy. Nie jest to jednak jedyny problem, który pojawił się wraz z wojną na wschodzie. Wciąż nie wiemy, jak będzie transportowane ukraińskie zboże.

Nawet gdyby transport kołowy funkcjonował bez żadnych ograniczeń, to przy jego pomocy jesteśmy w stanie wywieźć maksymalnie 15 % żywności. Nie wiem, czemu NATO nie chce zaangażować się w odblokowanie portu w Odessie.

K.B.

Czytaj też:

Dmytro Antoniuk o sytuacji na Ukrainie: Rosjanie spróbują zdobyć cały obwód ługański do 26 czerwca

B9 – minister obrony Bułgarii: wielu Bułgarów popiera Władimira Putina, ale czyni to ze strachu

Dragomir Zakov, szef bułgarskiego MON / Fot. Piotr Bobołowicz, Radio Wnet

Dragomir Zakov zastanawia się nad działaniami, jakie musi podjąć NATO, aby zniwelować przewagę Rosji na Morzu Czarnym. Opisuje wpływ rosyjskiej propagandy na bułgarskie społeczeństwo.

Dragomir Zakov uważa, że dużym zagrożeniem dla Ukrainy w czasie trwającej wojny jest przewaga Rosji na Morzu Czarnym. Rosyjska flota nie mając konkurencji na obszarze akwenu bez problemu ostrzeliwała ukraińskie miasta.

NATO nie posiada sił na Morzu Czarnym przez rozwinięte moskiewskie systemy antydostępowe. Sojusz zgodził się na taki stan rzeczy chcąc uniknąć bezpośredniego starcia.

Wojna toczy się nie tylko na morzach, ale również w przestrzeni medialnej. Rosyjska propaganda stara się kształtować opinię na temat toczących się wydarzeń w coraz to szerszych kręgach społecznych. Jej ofiarą padają niestety też Bułgarzy.

Ponad 50% Bułgarów nie wini Putina za rozpętanie wojny. Duża ich część jest przeciwna toczonemu konfliktowi, ale popiera prezydenta Federacji Rosyjskiej ze strachu.

Jaki jest stan bułgarskiej armii? Jaki mają w Sofii stosunek do współpracy w ramach Bukaresztańskiej 9? Czy zdaniem Dragomira Zakova Ukraina ma szansę wygrać wojnę? Przesłuchaj całej rozmowy z naszym gościem!

K.B.

 

Borys Tynka: trzeba wykorzystywać każdą okazję, by apelować o pomoc dla Ukrainy

Zniszczenia wojenne na Ukrainie | Fot. P. Bobołowicz

Autor książki „Przewodnik po Odessie” o swoim wyjeździe do Krakowa w celu uzyskania pomocy humanitarnej dla Ukrainy. W Pałacu Krzysztofory ma odbyć się kameralny, charytatywny koncert.

Ks. Jerzy Limanówka: Nasza parafia na obrzeżach Lwowa jest pewnym hubem medycznym. Jako pallotyni włączamy się w pomoc

Borys Tynka: spacerując po Odessie ciężko uwierzyć, że w innych miejscach Ukrainy toczy się wojna.

Odessa/ Fot. Pixabay/reksik004

Autor książki „Przewodnik po Odessie” opisuje życie w mieście nad Morzem Czarnym. Zwraca uwagę na wszechobecny spokój i gotowość mieszkańców do ponownego przyjęcia turystów.

Borys Tynka komentuje pojawiające się od dłuższego czasu pogłoski o możliwym ataku rosyjskim na Odessę. Zdobycie miasta byłoby jednak bardzo dużym wyzwaniem strategicznym.

Pomimo trwającej wojny, życie w mieście u wybrzeży Morza Czarnego toczy się zwykłym rytmem. Gdyby nie docierające do mieszkańców wiadomości z pozostałych rejonów kraju, mogliby oni zapomnieć o trwającym konflikcie.

K.B.

Rosja zezwoli Ukrainie na eksport zboża? Warunkiem zniesienie sankcji

Kłosy zboża/Fot. gibasianka/Flickr

Od momentu rozpoczęcia rosyjskiej inwazji ukraińskie porty są zablokowane. Uniemożliwia to transport zboża. Strona rosyjska twierdzi, że jest w stanie umożliwić eksport surowca. Stawia jednak warunki.

Ukraina odpowiada za 12 proc. światowego eksportu pszenicy i 17 proc. światowego eksportu kukurydzy. Żywność produkowana u naszych wschodnich sąsiadów była w dużej mierze dostarczana do krajów afrykańskich. Jej brak powoduje pogłębiający się kryzys humanitarny w tamtym regionie. Rosjanie, którzy kontrolują cały północny obszar Morza Czarnego, wyszli z inicjatywą odblokowania drogi morskiej dla transportu zboża. Stawiają jednak warunki.

Wielokrotnie komentowaliśmy tę sprawę i mówiliśmy, że rozwiązanie problemu żywnościowego wymagałoby kompleksowego podejścia, w tym zniesienia sankcji nałożonych na rosyjski eksport i transakcje finansowe.

Stwierdził rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Andriej Rudenko w rozmowie z agencją Interfax. Rosjanie utrzymują ponadto, że istnieje bezpieczny korytarz morski do Odessy. Ich zdaniem nie można nim pływać, gdyż wody i sam port są zaminowane. O taki stan rzeczy strona rosyjska, wbrew faktom, oskarża Ukrainę.

K.B.

Źródło: DoRzeczy

Doszło do eksplozji w rejonie Odessy. Rosja zaatakowała samolotami i rakietami z Morza Czarnego

Ukraińskie media donoszą o wybuchach, do których w poniedziałkowy poranek doszło w rejonie Odessy. Nalot przeprowadziły rosyjskie samoloty.

W poniedziałek rano doszło do wybuchów w rejonie Odessy. Z kolei portal Suspilne informuje o dymie, który pojawił się w rejonie białogrodzkim – teren znajdujący się na zachód od Odessy, graniczący z Mołdawią.

Atak na obwód odeski przeprowadzony został przez Rosjan za pomocą nalotu samolotowego. Jednak portal „Ukraina-24” powiadomił także o rakietach wystrzelonych z obszaru Morza Czasrnego.

Zniszczeniu uległy zabudowania obwodu odeskiego. Trzy osoby zostały ranne.

Odessa od początku wojny pozostaje miastem względnie bezpiecznym, jednak Rosjanie uniemożliwiają funkcjonowanie tamtejszego portu.

Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna¨.

K.K.

 

Marek Budzisz: cała Afryka, uciekając przed śmiercią głodową, ruszy do Europy

Featured Video Play Icon

Marek Budzisz, ekspert ds. wschodnich, komentuje sytuację żywnościową na świecie. Mówi o konsekwencjach tego kryzysu – masowej migracji ludzi z Afryki. Porusza także temat Zakaukazie i Turcji.

Marek Budzisz zauważa, że Rosja wstrzymała eksport swojego zboża. Jednocześnie w innych krajach trwa susza. Skutkiem tego są rosnące skokowo ceny zboża. Port w Odessie pozostaje zablokowany, co utrudnia eksport żywności z Ukrainy.

Paweł Bobołowicz: Federacja Rosyjska niszczy magazyny zbożowe, bo zamierza wywołać światowy kryzys żywnościowy

Marek Budzisz zwraca uwagę na to, że ten kryzys szczególnie boleśnie dotknie kontynent afrykański. Jego zdaniem, wynikiem tego będzie kolejny kryzys – migracyjny.

Ekspert do spraw wschodnich zwraca uwagę na Zakaukazie, którego kraje reagują na osłabienie Rosji – widzą w tym swoje szanse.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.K.

Borys Tynka: Odessie nie grozi szturm. Miasto jest ostrzeliwane

Odessa/ Fot. Pixabay/reksik004

Przewodnik po Odessie o ataku rakietowym na miasto i sytuacji w Charkowie.

Ogromne centrum handlowe Riviera, które znajduje się na obrzeżach Odessy […] zostało niestety trafione rakietą.

Borys Tynka zauważa, że Odessa została zaatakowana tego samego dnia, którego Władimir Putin składał w Moskwie kwiaty na monumencie poświęconym Miastom-Bohaterom ZSRR wśród których są Kijów i Odessa. Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego potwierdza, że miastu nie grozi szturm.

Władze wojenne cały czas powtarzają, że siły rosyjskie nie mają możliwości, […] aby cokolwiek zagrozić Odessie.

Do Odessy pomoc dociera cały czas. Trudniejsza jest sytuacja w Charkowie.

Tam nie ma możliwości rozwożenia pomocy humanitarnej po okolicznych wsiach. Po prostu miasto cały czas jest zagrożone.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Borys Tynka: W Odessie obowiązuje godzina policyjna. Sklepy są pozamykane. Można wychodzić chyba tylko z psem

Odessa/ Fot. Pixabay,reksik004

Autor przewodnika po Odessie o godzinie policyjnej w mieście i możliwości ataku rosyjskiego na Mołdawię.

 Borys Tynka informuje, że mieszkańcy Odessy siedzą w domach ze względu na wprowadzoną godzinę policyjną.

Sklepy są pozamykane. Tak naprawdę chyba tylko i wyłącznie wyjście z psem [jest dozwolone].

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego nie wie, czemu gubernator wojskowy podjął taką decyzję. Być może wynika to z nieznanych opinii publicznych informacji.

Pojawiła się informacja, bodajże nawet wczoraj wieczorem, że już Federacja Rosyjska planuje napad na Mołdawię.

Autor przewodnika po Odessie zauważa, że już od lat mówi się o możliwości ataku na Odessę ze strony Naddniestrza.

Strona ukraińska cały czas powtarza, że ona będzie po stronie mołdawskiej.

A.P.

Jakub Lachert: połączenie lądowe z Rosją byłoby niekorzystne z punktu widzenia elit politycznych Naddniestrza

Dom kultury w Slobozii i pomnik Lenina/Loraine/CC BY-SA 4.0

Co dla rządzących Naddniestrzem oznaczałaby ekspansja Rosji? Czy Ukrainie grozi atak ze strony Naddniestrza? Wyjaśnia ekspert Instytutu do spraw Polityki Wschodniej.

Sytuacja jest bardzo napięta w regionie Naddniestrza.

Jakub Lachert zwraca uwagę na perspektywę rosyjskiego uderzenia na Odessę, które pozwoliłoby Rosjanom połączyć się z siłami obecnymi w Naddniestrzu.

Stąd też ostatnie wydarzenia: pewne prowokacje, ataki na magazyny uzbrojenia rosyjskiego na terytorium Naddniestrza.

Ekspert Instytutu do spraw Polityki Wschodniej przyznaje, że nieuznawane międzynarodowo Naddniestrze nie przetrwałoby bez rosyjskiej kroplówki. Jednak, jak zauważa

Wydaje się, że możliwa ekspansja rosyjska i połączenie z Rosją, które prawdopodobnie będzie skutkowało inkorporacją tego terytorium do Rosji jest bardzo niekorzystne z punktu widzenia elit politycznych naddniestrzańskich.

Czytaj także:

Jakub Lachert: zatrważające jest to, że Naddniestrze chce odzyskać niepodległość

Występującemu jako prezydent Naddniestrza Wadimowi Krasnosielskiemu niekoniecznie podoba się wizja zostania gubernatorem rosyjskiej prowincji.

Może też również spojrzeć na sytuację, jaka ma miejsce w republikach donieckiej, czy ługańskiej, gdzie następuje regularna wymiana elit politycznych.

Lachert zauważa, że możliwości dostaw zaopatrzenia do rosyjskich wojsk w Naddniestrzu są ograniczone. Ukraińcy pilnują swej granicy z Mołdawią. Siły rosyjskie stacjonujące w separatystycznej części Mołdawii są zbyt słabe, żeby zaatakować Odessę.

Klucze do rozwiązania konfliktu w Naddniestrzu posiada Rosja.

A.P.