W piwnicach zakładu Azot w Siewierodoniecku znajduje się 38 dzieci – mówi Dmytro Antoniuk

Rosjanom udało zająć się dwie ważne miejscowości na południe od Lisiczańska. Prawdopodobnie spróbują oni uderzyć z tego kierunku na miasto. Wciąż broni się Siewierodonieck.

Wojska ukraińskie bronią się w dzielnicy przemysłowej. W zakładach Azot przebywają też cywile, w tym około 38 dzieci.

Dmytro Antoniuk mówi o sytuacji obrońców Sewierodoniecka. Dodaje, że na wielu odcinkach frontu nie obserwujemy wielkich zmian. Pod ciągłym ostrzałem znajduje się Charków. Zwolnić może również ukraińska ofensywa na południu, gdyż Rosjanie przerzucili swoje siły z Mariupola do Melitopola.

K.B.

Gen. Waldemar Skrzypczak: Rosjanie powoli tracą zdolności operacyjne

Featured Video Play Icon

Gen. Waldemar Skrzypczak

Przerzucanie wojsk rosyjskich do Donbasu, ukraińska kontrofensywa na południu i rosyjska prowokacja w Estonii. Były dowódca Wojsk Lądowych o sytuacji na froncie.

Gen. Waldemar Skrzypczak komentuje sytuację na froncie. Ocenia, że Rosjanom nie uda się okrążyć całości ukraińskich wojsk między Słowiańskiem a Lisiczańskiem. Zauważa, że Rosjanie do walki w Donbasie przesuwają siły z innych kierunków.

Rosjanie powoli tracą zdolności operacyjne.

Czytaj także:

Dmytro Antoniuk: planem wroga jest zająć Słowiańsk i Bachmut, by zamknąć wojska ukraińskie w kotle

Czy Ukraińcom uda się odbić Chersoń bez nowych dostaw zachodniego sprzętu? Jak wskazuje były dowódca Wojsk Lądowych, bez nowej amunicji siły ukraińskie nie przejdą do ofensywy. Dodaje, iż sprzęt, który siły ukraińskie już otrzymały, sprawia kłopot Rosjanom.

Rosja już ma poważne problemy ze sprzętem, który Ukraińcy otrzymali z Zachodu.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego komentuje naruszenie estońskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski myśliwiec. Ocenia, że Rosja nie zaatakuje państw bałtyckich, ani innych krajów NATO. Należy jednak wzmocnić obronność w regionie, aby nie dochodziło do takich sytuacji.

Należy wzmocnić obronność bałtyckich krajów, aby takich incydentów, jak ten w Estonii, nie było.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dmytro Antoniuk: W Chersoniu mamy sukcesy. Nasze lotnictwo zadaje straty wrogowi

Featured Video Play Icon

Dmytro Antoniuk / Fot. materiały własne

Korespondent Radia Wnet na Ukrainie o sytuacji na froncie oraz o unijnych aspiracjach Ukrainy.

Dmytro Antoniuk mówi, że Rosjanie dokonali dużych postępów w rejonie Lisiczańska. Mogą próbować zamknąć siły ukraińskie w małym kotle. Sytuacja obrońców jest trudna.

Wróg skoncentrował się na tym odcinku. Rzucił wszystko, co ma na Siewierodonieck, Lisiczańsk i Bachmut.

W okolicach Charkowa Ukraińcy próbują odzyskać kontrolę nad granicą z Rosją.

Pod Charkowem wojsko ukraińskie próbuje dojść do granicy ukraińsko-rosyjskiej.

Siły ukraińskie odnoszą sukcesy na odcinku chersońskim. Są coraz bliżej miasta.

W Chersoniu mamy sukcesy. Nasze lotnictwo zadaje straty wrogowi.

Czytaj także:

Prof. Piotr Grochmalski: Lęk jest jedynym atutem w rosyjskiej grze geopolitycznej. Świat się ma Rosji bać

Jak wskazuje nasz korespondent, Ukraińcy są przekonani, że walczą nie tylko w swoim własnym interesie.

Przelewamy krew nie tylko za naszą Ukrainę, ale też za całą Europę.

Odnosi się do ukraińskich aspiracji unijnych. Wyjaśnia, że

Unia Europejska jest dla nas symbolem pełnej demokracji i swobody.

A.P.

Mateusz Lachowski: Chersoń został zajęty przez Rosjan w wyniku zdrady

Zniszczenia wojenne na Ukrainie | Fot. P. Bobołowicz

Reżyser przebywające obecnie w Mikołajowie opisuje ukraińską ofensywę oczyma żołnierzy. Mówi o sytuacji humanitarnej w Chersoniu i jego okolicach.

Ukraińcy prężnie działają w celu odbicia Chersonia z rąk rosyjskich. Na front dotarły amerykańska artyleria, która mocno pomaga w zdobywaniu kolejnych pałaci ziemi.

Ofensywa ukraińska jest na pewno wolniejsza, niż chcieliby tego sami Ukraińcy. Są oni jednak przekonani, że uda im się zdobyć miasto.

Mówi reżyser Mateusz Lachowski. Zaznacza, że sytuacja humanitarna w Chersoniu nie jest zła. Mieszkańcy mają zapewnioną żywność, trochę gorzej z wodą. Dużej gorzej wygląda sytuacja w wioskach w pobliżu Mikołajowa. Tam brakuje wszystkiego.

Dmytro Antoniuk o sytuacji na Ukrainie: Rosjanie spróbują zdobyć cały obwód ługański do 26 czerwca

Korespondent Radia Wnet w codziennej korespondencji z Ukrainy opisuje sytuacje na froncie. Ukraińcy przeżywają ciężkie chwile na wschodzie i północy kraju, odnoszą jednak sukcesy na południu.

Rosjanie postawili sobie za cel zdobycie całego obwodu ługańskiego do 26 czerwca, dlatego też  w tym regionie toczą się ciężkie walki. Bardzo trudne chwile przeżywają również ukraińscy żołnierze w rejonie charkowskim. Ostatnio Rosjanom udało się wziąć do niewoli trzech stacjonujących tam amerykańskich żołnierzy.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział ostatnio, że nie daje im gwarancji bezpieczeństwa, gdyż nie uważa ich za członków ukraińskiej armii, a jedynie najemników. Jest to niezgodne z prawem międzynarodowym.

Mówi Dmytro Antoniuk, korespondent Radia Wnet na Ukrainie. Dodaje, że Ukraińcy odnoszą sukcesy na południu kraju. Udało im się znów przesunąć front w kierunku Melitopola. Dotarli też na przedpola Chersonia.

K.B.

Czytaj też:

Korespondent Radia Wnet: Odpowiednia liczba sprzętu trafi na Ukrainę pod koniec lipca. W sierpniu ruszy wielka ofensywa

Gen. Skrzypczak: Nie można powiedzieć, że Ukraina przegrywa wojnę. Na froncie toczy się walka o zdobycie przewagi

Featured Video Play Icon

Gen. Waldemar Skrzypczak

Były dowódca Wojsk Lądowych opisuje działania militarne obu stron konfliktu na Ukrainie. Przestrzega przed przedwczesnym ferowaniem jego zwycięzców.

W związku z wycofywaniem się ukraińskich żołnierzy z Siewierodoniecka, media zaczęły spekulować, jakoby Rosjanie zaczęli wygrywać tocząca się wojnę. Generał Waldemar Skrzypczak stwierdza, że nie ma podstaw do wysnuwania takich wniosków.

Rosjanie szturmują Łuk Donbaski od 70 dni, a udało im się opanować jedynie jego niewielką część. Wkrótce może zabraknąć im też ludzi do prowadzenia natarcia. Na front trafił już m.in. 11 korpus armijny z Kalingradu. Świadczy to o tym, że Rosjanie korzystają z ostatnich odwodów.

Strona rosyjska zdobywa teren w okolicach Siewierodoniecka, ale musi z kolei bronić się w obwodzie chersońskim. Obie strony konfliktu toczą w tym momencie zażartą walkę o zdobycie przewagi.

Armia ukraińska wykrwawia Rosjan. Jeżeli wspomożemy ją w dostateczny sposób, to może wygrać tę wojnę.

Więcej o sytuacji na frontach wojny ukraińsko – rosyjskiej dowiesz się słuchając całej rozmowy z naszym gościem!

K.B.

Czytaj też:

Maria Osidacz z Iwano-Frankiwska: w społeczeństwie ukraińskim zrodziła się wielka chęć odbudowania kraju

 

Ilu jest zdrajców w szeregach Ukrainy?! Artur Żak: mogą być oni nawet w partii Wołodymyra Zełenskiego

Prezydent Andrzej Duda przemawiający przed Radą Najwyższą Ukrainy/Jakub Szymczyk/KPRM

Publicysta Kuriera Galicyjskiego przewiduje ilu zdrajców może być we władzach Ukrainy i dlaczego pełnią oni jakiekolwiek funkcje publiczne.

Zdaniem Artura Żaka armia ukraińska może mieć poważne problemy, by utrzymać Siewierodonieck. Ukraińcy zostali wyparci z centralnej części miasta, ponoszą też znacznie większe straty od Rosjan. W mediach pojawia się coraz więcej informacji o przewadze wojsk Federacji, o zdobywaniu przez nie kolejnych ziem.

Są to informacje przekazywane przez zagraniczne media. Tworzą one klikalne artykuły, gdyż ludziom znudził się już temat wojny.

Ukraińcy ponoszą straty, a dodatkowo w ich szeregach ujawniają się zdrajcy. Jednym z nich jest poseł z partii Sługa Narodu, Ołeksij Kowaliow, stwierdził ostatnio, że Chersoń od zawsze był w rękach rosyjskich. Zaczął też aktywnie wspierać działania Kremla. Zdaniem Artura Żaka problem nielojalności wobec własnej ojczyzny może dotyczyć znacznie większej ilości osób.

System polityczny Ukrainy, był systemem wypaczonym. Partia Sługa Narodu była formowana na szybko, więc nie zweryfikowano należycie jej członków. Na szczęście, na ten moment, zdrajców takich jak Kowaliow nie ma aż tak dużo.

W celu lepszego poznania sylwetki Ołeksija Kowaliowa, a także problemów ukraińskiego systemu politycznego, zapraszamy do przesłuchania całej rozmowy z naszym gościem!

K.B.

 

Dmytro Antoniuk: Rosjanie mają przewagę tylko na Donbasie. Rosjanom nie będzie łatwo z zajęciem Siewierodoniecka

Inwazja | Fot. Paweł Bobołowicz

Rosyjska przewaga, zatrzymanie się najeźdźców na Dońcu, przesunięcie wojsk z Melitopola na kierunek chersoński i sytuacja w obwodzie odeskim.
Korespondent Radia Wnet na Ukrainie o sytuacji na froncie.

Dmytro Antoniuk wskazuje na artykuł w brytyjskiej gazecie, który zniechęca do broni przekazywania Ukrainie.

Wczoraj w Independent pisano o przewadze Rosjan. To prawda, ale tak dzieje się tylko w Donbasie. W obwodzie charkowskim, czy chersońskim Rosjanie tej przewagi nie mają.

Trwają walki w Swiatohirśku. Rosyjska ofensywa zatrzymuje się na Dońcu.

Legia międzynarodowa to doświadczeni żołnierze z całego świata. Dzięki nim Rosjanom nie będzie łatwo z zajęciem Siewierodoniecka.

Rosjanie chcą okrążyć siły ukraińskie w okolicy Wołnowachy. Wciąż nie jest zajęta droga z Doniecka i Lisiczańska do Bachmuta.

Czytaj także:

Czy Zaporoże pójdzie drogą Krymu? Samozwańczy przewodniczący administracji obwodu zaporoskiego zapowiada referendum

Wielu żołnierzy rosyjskich z Melitopola zostało przesuniętych do obwodu chersońskiego.

Pod Donieckiem są tylko ostrzały artylerii. Z Melitopola Rosjanie przenieśli dużo wojska na kierunek chersoński.

Ukraińcy powoli poruszają się w stronę Perejasławia i Mikołajowa.

Na odcinku odeskim są ostrzały rakietowe, ale do większych zmian tam nie dochodzi.

Zapraszamy do wysłuchania relacji naszego korespondenta!

 

A.P.

Gen. Skrzypczak: Ukraińcy mają inicjatywę operacyjną. Wciągają Rosjan w teren zurbanizowany, trudny do pokonywania

Featured Video Play Icon

Gen. Waldemar Skrzypczak

Oficer dyplomowany wojsk pancernych o sytuacji na froncie: ukraińskiej inicjatywie operacyjnej, zdobyciu Siewierodoniecka przez Rosjan i taktyce Ukraińców.

Gen. Waldemar Skrzypczak mówi, że Ukraińcy mają inicjatywę operacyjną. Nasz gość mówi, że Ukraińcy wciągają Rosjan w teren zurbanizowany.

Jest to trudny teren do prowadzenia działań wojennych. Rosyjskie zdobycze terytorialne nie są warte ich kosztów. Obrońcy dobrze ufortyfikowali przeszkody wodne. Każda rosyjska przeprawa jest niszczona ogniem ukraińskich dronów i artylerii. Ukraińcom wciąż przy tym brakuje sprzętu.

Czytaj także:

Dmytro Antoniuk: broniliśmy Siewierodoniecka, żeby zadać jak najwięcej strat wojskom wroga i to zrobiliśmy

Były Dowódca Wojsk Lądowych sądzi, że Ukraińcy będą wciągać Rosjan wgłąb Donbasu i kontratakować na innych kierunkach. Ukraińcy uderzają na wchód od Charkowa i na południu.

W tej chwili Ukraińcy moim zdaniem przygotowują się do tej operacji krusząc obronę rosyjską na północ od Chersonia. Jeżeli by się udało obronę rosyjską w tym rejonie przełamać […] to pozwoli to Ukraińcom rozwinąć operację na południe od Chersonia w kierunku na Krym.

Jeśli Ukraińcy dodatkowo uderzą ze strony Zaporoża, to Rosjanom będzie grozić okrążenie. Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego wskazuje, że

Sądzi, że wojna potrwa jeszcze wiele miesięcy. Rosjanie będą chcieli utrzymać zdobyte tereny, a Ukraińcy je odbić.

Prof. Roman Dyczkowski: działania wojenne na Ukrainie będą się rozgrywały teraz głównie w rejonie Morza Czarnego

Featured Video Play Icon

Członek Centrum Współpracy Polsko – Ukraińskiej mówi o zmieniającej się sytuacji na frontach wojny na Ukrainie. Przestrzega przed wiarą w możliwość układów z Rosją.

Profesor Roman Dyczkowski zwraca uwagę na poza wojenne działania Rosjan, które mają pomóc im wygrać wojnę. Próbują straszyć opinię międzynarodową rzekomą nową bronią, którą mogliby zniszczyć nawet Wyspy Brytyjskie. Między ludność cywilną Ukrainy wysyłają swych szpiegów nakłaniających do złożenia broni. Działania Rosjan są jednak bezowocne.

Oni już przegrali tę wojnę, osiągnęli wszystko, co byli w stanie osiągnąć. Teraz należy postawić pytanie, czy Ukraina wygra, czy wygra demokratyczny świat?

Czytaj także:

Dmytro Antoniuk: mamy nadzieję że za jakiś czas będzie już przełom w tej wojnie

Pomimo nieuchronnej klęski Moskwy, Ukraińców wciąż czekają ciężkie walki. Rosjanie poprawili swoją logistykę, bez problemu transportują na front broń i nowych żołnierzy.

Armia ukraińska przeprowadza skuteczną kontrofensywę w kierunku Chersonia, Charkowa i Donbasu. Naszym żołnierzom zaczyna brakować jednak amunicji i broni. Pomoc z Zachodu jest niewystarczająca.

Gość Radia Wnet przestrzega przed zbyt pochopnym wyrokowaniem, co może czekać Rosję po zakończeniu wojny. Jego zdaniem jest to chory kraj, z którym stać może się dosłownie wszystko.

K.B.