prof. Michał Kleiber, Miłosz Lodowski, Agnieszka Niewińska, Marcin Pallade – Popołudnie WNET – 03.11.2020 r.

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie, 95.2 FM w Krakowie i 96,8 FM we Wrocławiu. Zaprasza Łukasz Jankowski.

Goście „Popołudnia WNET”:

prof. Michał Kleiber – redaktor naczelny „Wszystko, co najważniejsze”, były prezes Polskiej Akademii Nauk;

Miłosz Lodowski – grafik, dyrektor kreatywny;

Agnieszka Niewińska – dziennikarka tygodnika „DoRzeczy”;

Marcin Palade – socjolog polityki;

Maciej Kożuszek – dziennikarz tygodnika „Gazeta Polska”


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Wydawca: Jan Olendzki

Realizator: Marcin Głos


Adam Niedzielski/ Foto. Horenst2/CC BY-SA 4.0

Adam Niedzielski mówi na konferencji o nowych rozwiązaniach wprowadzonych przez rząd w związku z koronawirusem. Baza łóżek w szpitalach (nie licząc tymczasowych) dochodzi do 27 tys., a ma docelowo osiągnąć 30-35 tys. Wprowadzane są izolatoria oraz system opieki domowej. W Małopolsce testowany jest program z wykorzystaniem urządzenia mierzącego poziom natlenienia. Za stworzenie strategii 3.0 odpowiadają przedstawiciele zespołu epidemiologicznego przy premierze na czele z prof. Andrzejem Horbanem. Zmienią się zasady odbywania kwarantanny, na której jest już pół miliona osób. Obowiązkowa kwarantanna dotyczyć będzie mieszkającym z osobą, u której potwierdzono koronawirusa, testem PCR, lub testem genetycznym.


Michał Kleiber / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Prof. Michał Kleiber ma żal do polskiej klasy politycznej, że nie umie rozmawiać. Obawia się, że któregoś dnia powściągliwość policji się skończy, co spowoduje eskalację konfliktu, a w rezultacie do bitew ulicznych. Wskazuje, że „przegrywamy w skali globalnej wojnę kultur”, zwracając uwagę na podobieństwo ostatnich polskich wyborów prezydenckich do obecnych amerykańskich. Zauważa, że nie wszystkie ośrodki akademickie przestrzega akademickich zasad wymiany poglądów. „Młodzież akademicka ma w większości lewicowo-liberalne poglądy”, co wpływa na też na kadrę akademicką. Były prezes Polskiej Akademii Nauk chciałby się spytać młodych demonstrantów, czy popierają demokrację, czyli pogląd, że do swych poglądów trzeba przekonać większość społeczeństwa.


Miłosz Lodowski stwierdza, że w przypadku protestów mamy do czynienia z zaplanowaną kampanią. Uczestnictwo w nich może ciążyć później protestującym ciążyć na życiorysach. Może to być przeciw nim używane w przyszłości. „Zanikła jakakolwiek hierarchia społeczna” -zaznacza. Brak jest dyscypliny i metod dyscyplinujących w procesie wychowania. Grafik zauważa, że daliśmy się podzielić mediom społecznościowym na bańki medialne. Ogranicza się zasięgi treściom konserwatywnym, a nie robi się tego tym im przeciwnym. Steruje się w ten sposób nastrojami społecznymi. Facebook miał w tej sprawie już trzy przesłuchania w Stanach Zjednoczonych.


Fot. Wikipedia Commons (CC BY-SA 4.0)

Agnieszka Niewińska mówi o początkach Strajku Kobiet, który miał miejsce cztery lata temu. Od maja Strajk Kobiet funkcjonuje jako fundacja. W 2016 r. w Sejmie pojawiły się dwa projekty obywatelskie- zaostrzający przepisy antyaborcyjne i liberalizujący je. Początkowo Strajk funkcjonował jako wydarzenie na Facebooku. Różne organizacje feministyczne włączyli się w strajk. Symbolem walki z projektem, który upadł w Semie, stały się parasolki. Ponownie Strajk Kobiet wyszedł na ulicę przy okazji projektu Kai Godek „Stop aborcji”.

Dziennikarka tygodnika DoRzeczy wskazuje, że już wcześniej marsze feministek były pełne antyklerykalnych haseł. Ataki na kościoły ją więc nie zdziwiły. Polskie feministki inspirują się argentyńskimi, co przyznała sama Klementyna Suchanow.

Agnieszka Niewińska zauważa, że celem protestów nie jest powrót do kompromisu aborcyjnego, tylko aborcja na żądanie do 12. tygodnia ciąży. Protestujący mają także inne postulaty polityczne.


Marcin Palade / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Spadek poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości wynika z forsowania wbrew własnemu zapleczu piątki dla zwierząt oraz wydanie wyroku TK ws. aborcji w czasie pandemii- wyjaśnia Marcin Palade. Zauważa, że nie ma znaczenia, czy PiS ma 40, czy 39 procent poparcia, tylko ile ma mandatów. Obecnie mandaty obozu rządzącego są dużo poniżej dwustu. Sondaże nie dają gwarancji, że Zjednoczona Prawica będzie mieć samodzielną większość w Sejmie w przypadku wyborów. PiS-owi udało się zrazić do siebie najpierw wyborców prawicowych piątką dla zwierząt, a później umiarkowanych wyrokiem ws. aborcji. W ciągu jednego miesiąca rządzący strzelili sobie dwa samobóje.

„Jest coś takiego jak bunt elektoratu i ten bunt przeważa się na absencję wyborczą” – zaznacza socjolog polityki. Część komentatorów nie bierze pod uwagę, iż elektorat zniechęcony do PiS nie musi odpłynąć do innej partii, ale może podczas wyborów zostać w domu. Przy niższej frekwencji udział PiS-u w wyborczym torcie będzie mniejszy.


Maciej Kożuszek

Maciej Kożuszek wskazuje, że według różnych prognoz nawet sto milionów Amerykanów mogło już zagłosować korespondencyjnie. Oznacza to wzrost frekwencji wyborczej, w tym znaczną mobilizację elektoratu Demokratów, głosującego korespondencyjnie. Dziennikarz tygodnika „Gazeta Polska” wskazuje, że strategia Joego Bidena, która w mniejszej mierze stawiała na spotkania z wyborcami i skupiła się na dwóch debatach wyborczych przyniosła według sondaży sukces. W kluczowych stanach wynik obu kandydatów jest zbliżony. Mówi się o cichym elektoracie Donaldzie Trumpa. Sondaż Trafalgare Group bierze pod uwagę, że Republikanie kłamią na temat swych preferencji wyborczych. Pytanie jest jednak o skalę tego zjawiska. Nie wiadomo, czy ten czynnik wystarczy, by zrekompensować mobilizację elektoratu Demokratów. Maciej Kożuszek przewiduje, że wygra Joe Biden, choć chciałby się mylić.

Maciej Kożuszek: Za każdym razem, kiedy Donald Trumpa atakował Joe Bidena, to ten wybijał piłkę na aut

Maciej Kożuszek o pierwszej debacie prezydenckiej między Donaldem Trumpem i Joe Bidenem- strategii urzędującego prezydenta, reakcji jego konkurenta, rywalizacji o Amerykę z przedmieść i radykałach.

Maciej Kożuszek zauważa, że ciekawą cechą debaty między kandydatami na prezydenta Stanów Zjednoczonych była możliwość interakcji między nimi. Donald Trump przyjął strategię maksymalnej presji na Joe Bidena, licząc, że ten zacznie popełniać błedy- ocenia.

Za każdym razem, kiedy Donald Trump go atakował Biden wybijał piłkę na aut.

Kandydat Demokratów nie dał się sprowokować. Były wiceprezydent jak na siebie wypadł zaskakująco dobrze. Jak ocenia nasz gość, po debacie Trump będzie musiał zmienić swą strategię, którą wcześniej stosował wobec Hilary Clinton.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego wskazuje, że Donald Trump został podstawiony w debacie pod ścianą przez prowadzącego w sprawie Charlottesville, a Joe Biden ws. radykałów BLM już nie. Zauważa, że kandydaci cały czas sobie przerywali. Jak stwierdza

Joe Biden zdał egzamin ósmoklasisty, bo mniej więcej takich umiejętności intelektualnych się od niego wymaga.

Biden kierował swój przekaz do „middle-America” przypominając, że sam jest z przedmieść. Nie mówił zaś o narracji radykalnej lewicy. Może to zjednać mu to wyborców, którzy 8 lat temu głosowali na Baracka Obamę, a 4 lata temu na Donalda Trumpa. Z tego powodu nie popiera on hasła zmniejszenia finansowania dla policji. Mówi za to, że policjantom w radiowozach powinni towarzyszyć psycholodzy pilnujący by nie dochodziło do nadużyć.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dr Konrad Zasztowt, Michał Wypij, Maciej Kożuszek, Marek Sawicki, Edyta Hołdyńska  – Popołudnie WNET – 30.09.2020 r.

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie, 95.2 FM w Krakowie i 96,8 FM we Wrocławiu. Zaprasza Łukasz Jankowski.

Goście „Popołudnia WNET”:

Michał Wypij – poseł Porozumienia;

Maciej Kożuszek – szef działu świat tygodnika „Gazeta Polska”;

Marek Sawicki – poseł PSL, Koalicja Polska;

Dr Konrad Zasztowt – ekspert ds. tureckich, Uniwersytet Warszawski;

Edyta Hołdyńska – publicystka tygodnika „Sieci”, portalu wPolityce.pl i telewizji wPolsce


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Realizator: Franciszek Żyła


Michał Wypij / Fot. Michał Wypij, Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)

Michał Wypij stwierdza, że wraz wejściem prezesa PiS do rządu są w nim najważniejsi politycy centroprawicy. Zdradza, że już dwa lata temu liderzy Porozumienia sugerowali, że wszyscy liderzy Zjednoczonej Prawicy powinni być w rządzie. Poseł Porozumienia mówi też o reformie szkolnictwa wyższego. Skupiała się ona z jednej strony na podwyższaniu pozycji polskich uczelni w rankingach światowych, jak i na zapewnieniu jak najlepszych warunków studiów w Polsce. Nasz gość mówi, że dobrze oceniają pracę Krzysztofa Ardanowskiego jako ministra rolnictwa: „Jedna różnica zdań nie może przekreślać jego dorobku”. Zauważa, że projekt tzw. piątki dla zwierząt jest projektem poselskim, a nie rządowym. „Nie zgadzamy się na nakładanie autoembarga na eksportowanie polskiej wołowiny”- podkreśla. Stwierdza, że Porozumienie także jest za podnoszeniem standardów ochrony zwierząt, jednak „kilka elementów trzeba absolutnie dopracować”. Od uwzględnienia poprawek zależy poparcie posłów Porozumienia dla ustawy.

„Kapitan drużyny chce mieć w swej drużynie najlepszych zawodników”- mówi Wypij, stwierdzając, że premier Mateusz Morawiecki nie musi się obawiać o swój autorytet w rządzie po tym, jak wszedł do niego Jarosław Kaczyński.


Joe Biden / Fot. Gage Skidmore, Wikimedia Commons (CC BY-SA 2.0)

Maciej Kożuszek zauważa, że ciekawą cechą debaty między kandydatami na prezydenta Stanów Zjednoczonych była możliwość interakcji między nimi. Donald Trump przyjął strategię maksymalnej presji na Joe Bidena, licząc, że ten zacznie popełniać błedy- ocenia. „Za każdym razem, kiedy Donald Trump go atakował Biden wybijał piłkę na aut”- stwierdza. Kandydat Demokratów nie dał się sprowokować. Były wiceprezydent jak na siebie wypadł zaskakująco dobrze. Jak ocenia nasz gość, po debacie Trump będzie musiał zmienić swą strategię, którą wcześniej stosował wobec Hilary Clinton.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego wskazuje, że Donald Trump został podstawiony w debacie pod ścianą przez prowadzącego w sprawie Charlottesville, a Joe Biden ws. radykałów BLM już nie. Zauważa, że kandydaci cały czas sobie przerywali. Jak stwierdza „Joe Biden zdał egzamin ósmoklasisty, bo mniej więcej takich umiejętności intelektualnych się od niego wymaga”. Biden kierował swój przekaz do „middle-America” przypominając, że sam jest z przedmieść. Nie mówił zaś o narracji radykalnej lewicy. Może to zjednać mu to wyborców, którzy 8 lat temu głosowali na Baracka Obamę, a 4 lata temu na Donalda Trumpa. Z tego powodu nie popiera on hasła zmniejszenia finansowania dla policji. Mówi za to, że policjantom w radiowozach powinni towarzyszyć psycholodzy pilnujący by nie dochodziło do nadużyć.


Mateusz Morawiecki / Fot. Krystian Maj KPRM / Domena publiczna

Edyta Hołdyńska wskazuje na osłabienie ministrów, których pracę będzie nadzorował Jarosław Kaczyński, w tym Zbigniewa Ziobry. Prezes PiS ma uspokoić, ale też przypilnować koalicjantów- ocenia. Przypomina, że prezes PiS stał na czele rządu w latach 2006-2007. Premier będzie reagował w sprawach kryzysowych, zaś jego zastępca siedział w KPRM-ie doglądając resortów siłowych- ocenia publicystka. Na pewno straciła Jadwiga Emilewicz, która weszła w rolę wicepremiera- mówi komentując powrót szefa Porozumienia na stanowisko ministra. Jedyną kobietą w rządzie jest Marlena Maląg. Dziennikarka stwierdza, że ministrów powinno się oceniać ze względu na ich kompetencje, a nie płeć.


Dr Konrad Zasztowt / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Konflikt w Górskim Karabachu to teoretycznie wewnętrzna wojna Azerbejdżanu, jednak faktycznie jest to konflikt z Armenią- zauważa dr Konrad Zasztowt. Siły wojskowe Armenii bronią Karabachu. Zestrzelony został samolot armeński na terenie Armenii właściwej. Ekspert ds. tureckich przypomina o wojnie czterodniowej z 2016 r., kiedy miała miejsce poprzednia ofensywa Azerbejdżanu przeciwko separatystom. Obecnie odbite zostały cztery niezamieszkałe wioski- do lat 90. zamieszkanych przez Azerów. „Dość daleko do wejścia do właściwego Górskiego Karabachu”- ocenia. Dodaje, że sytuacja w której Azerbejdżanowi udało się odzyskać kontrolę nad Górskim Karabachem, to byłaby dla Rosji nie do zaakceptowania. Baku stałoby się bowiem wtedy zbyt niezależne od Moskwy i ta musiałaby wkroczyć. Przy czym „nie jest w interesie ani Moskwy, ani Ankary wchodzić ze sobą w otwarty konflikt”. Obecna ofensywa oddala perspektywę politycznego rozwiązania problemu Górskiego Karabachu, która już przed nią była odległa.


Marek Sawicki

Marek Sawicki stwierdza, że na miejscu Krzysztofa Ardanowskiego zrezygnowałby w momencie w którym piątka dla zwierząt wpłynęła do Sejmu. O odchodzącym ministrze rolnictwa stwierdza, że więcej mówił niż robił. Wskazuje, że poza branżą mleczarską rolnicy mniej dostają za sprzedawane przez siebie towary. Obecne protesty są wyrazem rozczarowania całą polityką rolną PiS-u, nie tylko ostatnią ustawą- podkreśla.

Poseł PSL dodaje, że „nie chcielibyśmy na nieszczęściu polskiego rolnika robić polityki”. Wskazuje, że ustawa nie zajmuje się problemem bezpańskich psów i kotów, a za to uderza w trzecią część polskiego rolnictwa. „Ustawa ta głosami POPiS-u nakłada embargo na polską gospodarkę”- mówi. Ludowcy są przeciwko wchodzeniu organizacji społecznych do gospodarstw, które przypomina Markowi Sawickiemu „zetempowskie kontrole” z lat 70. „Policzkiem dla polskim rolników jest to, że poseł, który zaproponował tą ustawę teraz obejmuje tekę ministra rolnictwa” – podkreśla.

W Sejmie, jak mówi, „kształtuje się antyrolnicza większość konstytucyjna” . Polityk pyta się czemu rząd Zjednoczonej Prawicy nie robi nic w sprawie handlu polskimi dziećmi, które są porywane i sprzedawane za granicą. Rozmówca Łukasza Jankowskiego mówi, że producentom z branży futerkowej należy dać 5-10 lat na zwinięcie interesu, bez odszkodowań. Chciałby, aby „skończyła się gehenna polskich psów i kotków wywożonych latem do lasu i tam zostawianych”. Rozwiązaniem byłoby czipowanie zwierząt.

Kożuszek: Większość Amerykanów żyje w świecie kreowanym przez liberalne media, w których Trump jest diabłem wcielonym

Maciej Kożuszek o wyborach prezydenckich w USA: sondażach Trumpa, obciążeniu jakim dla Bidena są radykałowie w jego partii i o wpadkach kandydata Demokratów.


Maciej Kożuszek wskazuje, że od nominacji kolejnej sędzi Sądu Najwyższego USA zależy to w jaką stronę ten pójdzie. Tymczasem rywal Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich

Joe Biden jest coraz bardziej pod butem radykalnej lewicy. Nie może korzystać ze swoich atutów jakie miał na początki- moderacji, spokoju.

Zdominowanie przez radykalne skrzydło Demokratów szkodzi sondażom byłego wiceprezydenta. Nie pomagają mu także wpadki, takie jak stwierdzenie, że 200 mln Amerykanów umrze zanim skończy przemówienie. Miał zaś powiedzieć o 200 tys. osób które miały w tym czasie zgodnie ze statystykami umrzeć na Covid-19.  W innym przypadku pomylił wyniki zmarłych na koronawirusa z Michigan ze zmarłymi w wojsku. Kożuszek zauważa, że znaczenie tych wpadek osłabia fakt, iż

Większość Amerykanów żyje w świecie kreowanym przez liberalne media, w których Trump jest diabłem wcielonym.

Tymczasem większy odsetek Amerykanów ocenia urzędującego prezydenta negatywnie niż pozytywnie. Nasz gość wskazuje, że nie zdarzyło się jeszcze, by ubiegający się o reelekcję prezydent wygrał przy takich sondażach. Jednak, jak dodaje

Trump jest prezydentem, który przekracza różne formy.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Kożuszek: Joe Biden jest faworytem wyborów. Trump zaliczył kilka poważnych wpadek. Kryzys obnażył jego wady charakteru

„Sleepy Joe”, koronawirus i BLM. Maciej Kożuszek o słabościach obydwu kandydatów na prezydenta i tym, co będzie ważne w kampanii.


Maciej Kożuszek wskazuje na Joe Bidena jako na faworyta wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych w 2020 r. Powodem możliwej przegranej Donalda Trumpa, obecnego prezydenta USA, jest jego zarządzanie w czasie koronakryzysu.

Trump zaliczył kilka poważnych wpadek. Ten kryzys obnażył jego wszystkie wady charakteru.

Pandemia bowiem, jak twierdzi szef działu świat tygodnika „Gazeta Polska”, obnażyła jego wszelkie wady. Prezydent wdawał się w utarczki słowne z dziennikarzami. W sytuacji, gdy ludzie umierali, wyglądało to niepoważnie.

Dziennikarz odnosi się do ksywki jak przylgnęła do kontrkandydata urzędującego prezydenta- „sleepy Joe”. Byłemu wiceprezydentowi zdarza się gubić wątek w trakcie przemówień. Nawet jak nie zalicza wpadek, to widać, że mówi wolniej.

Odnosi się do śmierci Jacoba Blacka, który został siedmiokrotnie postrzelony przez policję w plecy. Liberalne media uznały od razu, że działania policjantów wobec czarnego mężczyzny były nieuprawnione, choć ten nie współpracował z zatrzymującymi go funkcjonariuszami i mógł mieć coś w rękach [strzelający policjant krzyczał, by rzucił nóż]. Kożuszek podkreśla, że ważna będzie rywalizacja o białych wyborców.

Zbyt silny romans z Black Lives Matter i uznawanie ślepo tych wszystkich zamieszek [przez Joe Bidena], gdzie dochodzi do wydarzeń niewyobrażalnych może mu odebrać głosy centrum.

Wobec tego zauważalna jest zmiana postawy kandydata Demokratów. Łagodzi retorykę po to, aby zdobyć głosy wyborców centrowych, od których zależy fotel prezydencki w Białym Domu.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Kożuszek: Służba zdrowia jest w USA w dużej mierze prywatna. Nie ma planów na wyjątkowe przypadki

Maciej Kożuszek o różnicach między stanami a Europą pod względem opieki zdrowotnej, problemach z tym związanych, zmianie podejścia amerykańskich władz i postawie gubernatora stanu Nowy Jork.

 

Coraz poważniejsze środki wprowadzane. […] To nie jest państwo unitarne. […] Służba zdrowia w dużej mierze prywatna.

Maciej Kożuszek przedstawia sytuację w USA zmagających się z epidemią. Różni się ona od tej w Europie tym, że część kompetencji mają stany, a system opieki zdrowotnej jest prywatny. Skutkiem tego, choć na co dzień zapewnia lepszą opiekę niż niektóre inne systemy, to nie jest przygotowany na takie kryzysy.

Nie ma planów na wyjątkowe przypadki.

Przechowywanie większych zapasów leków czy maseczek generowałoby dodatkowe koszty. W związku z tym na Bronxie, do wywożenia zwłok używane są ciężarówki, które normalnie przewożą mięso. Zapowiedziano, że każdy pracownik medyczny dostanie maskę M95, dwa razy w tygodniu. Do tego czasu brak środków zastępuje improwizacja.

Używają czepków, które zakłada się na głowę.

Dziennikarz „Gazety Polskiej” wyjaśnia, że funkcjonuje CDC, czyli Centrum Zapobiegania Chorobom, które dysponuje federalnymi zapasami leków. Problemem jednak jest rozprowadzenie tych zapasów. Na dodatek, „nie wszyscy mają takie samo ubezpieczenie”.

Administracja Donalda Trumpa zrozumiała, że za późno na zapewnianie, iż wszystko jest w porządku.

Amerykański prezydent przyznaje, że według szacunków, jeśli będzie „tylko” 200 tys. ofiar śmiertelnych to będzie „good job”. Nasz gość zauważa, że to, co od dawna wprowadza polski rząd w formie odgórnych zakazów, w Stanach długo funkcjonowało jedynie w formie zaleceń. Podkreśla, że każdy, kto widział Nowy Jork choćby na filmie, musi zdawać sobie sprawę, jak zatłoczona jest ta metropolia. W ciągu kilku godzin setki tysięcy ludzi mija się nawzajem. Wielu korzysta z transportu publicznego, zwłaszcza metra. Gubernator stanu Nowy Jork podjął zdecydowane działania w sprawie Covid-19, wprowadzając takie zarządzenia, na jakie pozwala mu jego urząd. Postawa Andrew Cuomo została doceniona nawet przez Steve’a Bannona, choć gubernator jest Demokratą. Jego koledzy partyjni zaczynają w nim widzieć potencjalnego kandydata na prezydenta USA.

Kożuszek mówi także, o tym, jak spędza kwarantannę. Jest wdzięczny wolontariuszom grupy „Pies w koronie” za pomoc w wyprowadzeniu psa. Wyjaśnia, czemu nie przeszkadza mu brak możliwości spotkania się ze znajomymi:

Jako jednostka aspołeczna nie mam znajomych. Siedzę w domu i czytam książki.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Komentatorzy o śmierci Sulejmaniego: To jedno z najważniejszych wydarzeń na Bliskim Wschodzie od dziesięcioleci [VIDEO]

Maciej Kożuszek o znaczeniu zamachu na irańskiego wojskowego, stylu podejmowania decyzji przez Trumpa i eskalowanie przez niego konfliktu z Iranem, który może na tym zyskać, a także o impeachmencie.

Trump robi tak – wyznacza pewien cel, stosuje logikę maksymalnej presji i następnie mówi: „Patrzcie, co osiągnęliśmy”.

Maciej Kożuszek opowiada o śmierci irańskiego generała Kasema Sulejmaniego, dowódcy elitarnej jednostki Al Kuds. Zginął podczas czwartkowego ataku Amerykanów w Bagdadzie. Akcję przeprowadzono na polecenie prezydenta Donalda Trumpa. Jak twierdzi część komentatorów:

To jedno z najważniejszych wydarzeń na Bliskim Wschodzie od dziesięcioleci.

Nasz gość przypomina, że gen. Sulejmani po 2003 r. odpowiedzialny był za bojówki proirańskie w Iraku, które zatruwały życie stacjonującym w nim amerykańskim żołnierzom. Irańczyk może być odpowiedzialny za śmierć 600 z nich. Paradoksalnie z utraty tak ważnej osoby Iran może wyciągnąć korzyść. Eskalacja konfliktu ze Stanami Zjednoczonymi może pozwolić Ajatollahom na odwrócenie uwagi Irańczyków od problemów ekonomicznych ich kraju.

Iran bardzo mocno dotknięty jest sankcjami ekonomicznymi, ta eskalacja jest przywódcom Iranu na rękę. […]  W teokracjach, gdzie panuje islam, pompowanie tego typu emocji może sprzyjać utrzymaniu się władzy.

Kożuszek odpowiada na pytanie: „czy zabójstwo gen. Sulejmaniego podyktowane zostało wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych w 2020 roku?”. Zwraca uwagę, że „Trump szybko podejmuje decyzje”, co zdaniem jego współpracowników jest dobrą strategią. Zwraca uwagę na eskalację konfliktu na linii Waszyngton-Teheran przez administrację Trumpa. To jak bardzo skupia się ona na Iranie pokazuje anegdota:

Specjalny wysłannik prezydenta USA ds. walki z antysemityzmem był w Polsce, by rozmawiać chociażby o akcji wokół ustawy 447. Zapytany o to jakie są przyczyny antysemityzmu w Europie, odpowiedział, że Iran.

Szef działu świat tygodnika „Gazeta Polska” zwraca przy tym uwagę, że „nawet Joe Biden stwierdził, że gen. Sulejmani zasłużył na śmierć”. Wspomniany kandydat na kandydata na rywala urzędującego prezydenta w wyborach zasłużył na przydomek „sleepy Joe”, gdyż czasem na wystąpieniach publicznych „wygląda jak pensjonariusz domu starców, który, gdzieś się zagubił”. Lepsze wrażenie sprawia faktycznie starszy od niego, jego demokratyczny rywal Bernie Sanders. Socjalistyczne poglądy tego ostatniego cieszą się poparciem grupy jego zaangażowanych, ale nielicznych zwolenników. Miksem obu kandydatów jest Elisabeth Warren. Omawiając kampanię wyborczą w USA, Kożuszek komentuje wpisujący się w nią impeachment.

Mimo że świstają kulę, na końcu okaże się, że nikt nie jest ranny.

Podobnie jak w Polsce, opozycja oskarża obecną administrację o sprzeniewierzanie się podstawowym zasadom ich systemu politycznego. W przypadku Stanów oskarżenia te mają mniejsze podstawy niż w Polsce. Dziennikarz wskazuje, że nikt Trumpowi nie zarzuca popełnienia przestępstwa. Podkreśla, że nawet jeśli nadużył on władzy wywierając presję na swego ukraińskiego odpowiednika ws. Huntera Bidena, to „nadużycie władzy nie jest przestępstwem”. Poza tym wymiana pomoc wojskowa za śledztwo ws. Burisma  Holding nie doszła do skutku, gdyż Ukraina i tak dostała pomoc, a prośby amerykańskiego prezydenta nie spełniła. Zwraca uwagę, na to, że impeachment Trumpa był robiony przez Demokratów „po łebkach”. Chcieli oni bowiem zdążyć przed wyborami prezydenckimi, w których możliwości wygrania najwyraźniej nie widzą.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Kożuszek: Sankcje gospodarcze nie wstrząsnęły gospodarką Korei, Kim nie jest przekonany co do konieczności reform

Dziennikarz Gazety Polskiej opowiada, czego można się spodziewać po rozmowach Trumpa z Kim Dzong Unem na najbliższym szczycie, odnosi się też do najnowszego kryzysu w stosunkach polsko-żydowskich

Maciej Kożuszek opowiada o spotkaniu Donalda Trumpa i Kim Dzong Una, które odbędzie się w Wietnamie 27 i 28 lutego. Będzie to ich drugie spotkanie. Kożuszek mówi w Poranku WNET o możliwych tematach, które będą omawiać prezydent USA oraz przewodniczącego Partii Pracy Korei. Według gościa WNET, sankcje wobec północnokoreańskiego reżimu nie uderzyły tak mocno w gospodarkę, jak oczekiwano, stąd sceptycyzm Kima co do konieczności reform.

Dziennikarz „Gazety Polskiej” pochyla się również nad siecią 5G. Wielokrotnie podczas rozmowy na temat najnowocześniejszej technologii komórkowej cisną się na usta słowa obawy, które wzbudza ta sieć – niektórzy lekarze twierdzą, że 5G ma zły wpływ na zdrowie.

Kożuszek odnosi się też do kryzysu w stosunkach polsko-izraelskich. Kwestionuje tezę, że antypolska retoryka Katza to element kampanii wyborczej, gdyż premier Netanjahu nic na tym nie zyskał. Redaktor Kożuszek podaje też przykład Setha Frantzmanna, szefa działu opinii „Jerusalem Post” jako przyjaciela Polski. Frantzmann, w przeciwieństwie do dziennikarki, która zmanipulowała wypowiedz Netanjahu, jest bardzo propolski, rok temu, podczas afery związanej z nowelizacją ustawy IPN bronił dobrego imienia Polski w izraelskich mediach.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy!

Kożuszek: Najwięcej głosów w tegorocznych eurowyborach w Polsce może zdobyć Prawo i Sprawiedliwość

Choć Mateusz Morawiecki ma wizję nowej Unii Europejskiej, europejscy politycy raczej nie będą chcieli zaakceptować tej wizji. Będą walczyć o posiadanie dużych prerogatyw – mówi Maciej Kożuszek.


Wg dziennikarza „Gazety Polskiej” najwięcej głosów w wyborach do europarlamentu w Polsce może zdobyć Prawo i Sprawiedliwość. Wyraża jednak zaniepokojenie faktem, że najbliższe ideowo partie, takie jak francuski Ruch Narodowy czy włoska Liga Północna są raczej prorosyjskie, a w dodatku mogą poprzeć relokację uchodźców na teren Polski by odciążyć własne podwórko.

Dziennikarz dodaje też, że choć premier Mateusz Morawiecki ma wizję nowej Unii polegającej na zmienieniu obecnej struktury tej europejskiej organizacji, wielu unijnych polityków nie zechce zaakceptować tej idei, nawet gdyby w wiosennych wyborach większość w PE uzyskała frakcja, do której przynależą deputowani z PiS. Unijni politycy bowiem będą walczyć o posiadanie dużych prerogatyw „na śmierć i życie”.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy!

mf