Adam Bielan: od koalicjantów oczekuje się przede wszystkim lojalności

Adam Bielan o powstaniu Partii Republikańskiej, sporze wokół partii Porozumienie, Funduszu Odbudowy i cyberatakach na polityków.

Na niedzielnej konwencji Stowarzyszenie Republikanie połączyło się z częścią Porozumienia nieuznającą Jarosława Gowina za przewodniczącego.

Adam Bielan podkreśla, że podstawą władzy w partii jest wybór członków. Tymczasem Jarosław Gowin przez trzy lata nie poddał się weryfikacji członków partii. Zaznacza, że po zjednoczeniu ugrupowanie zamierza kontynuować to, co było najlepsze w Porozumieniu. Stwierdza, że problemów formalnoprawnych jest dużo, ale patrzą pozytywnie w przyszłość.

Bielan komentuje stwierdzenie rzeczniczki Porozumienia, że jeśli Partia Republikańska dołączy do Zjednoczonej Prawicy to Jarosław Gowin nie podpisze umowy koalicyjnej. Podkreśla, że członkowie Porozumienia popierają zjednoczenie. Stwierdza, że sąd uzna słuszność jego odłamu Porozumienia, gdyż racja stoi w jasny sposób po ich stronie.

Gość Poranka Wnet wyjaśnia, że czują się kontynuacją Porozumienia. Chcą budować nowoczesny konserwatyzm. Deklaruje, że Partia Republikańska będzie lojalnie wspierać Polski Ład, bo od koalicjantów oczekuje się przede wszystkim lojalności.

Europoseł odnosi się także do unijnego Funduszu Odbudowy. Wyjaśnia, że za pożyczanie pieniędzy w jego ramach odpowiada Komisja Europejska. Sądzi, że minister finansów ma wiedzę u kogo się zadłużyliśmy. Polityk odnosi się także do ataków hakerskich na skrzynki posłów.

 Zauważa, że żaden z maili ministra Dworczyka nie zawiera tajnych dokumentów. Wyraża nadzieję, że hakerzy stojący za atakiem poniosą odpowiedzialność.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Stępień: Joe Biden niszczy Stany Zjednoczone w tempie dużo szybszym niż się spodziewałem

Działacz polonijny i republikański ocenia politykę gospodarczą i energetyczną nowej administracji USA. Mówi też o planach politycznych Donalda Trumpa.


[related id=144039 side=right]Krzysztof Stępień relacjonuje, że rząd Stanów Zjednoczonych nie planuje wprowadzić federalnych paszportów szczepionkowych. Do wdrożenia tego rozwiązania przymierzają się stany rządzone przez Partię Demokratyczną. Gość „Poranka WNET” negatywnie ocenia wprowadzane przez administrację Joe Bidena programy pomocowe. Zapewnia, że zaszkodzą one gospodarce.

Wiadomo, że zły pieniądz wypiera z rynku dobry pieniądz.

Inflacja w Stanach Zjednoczonych przekroczyła 4%. Jak przestrzega Krzysztof Stępień, konsekwencje zerwania globalnych łańcuchów dostaw dopiero dadzą o sobie znać. Omówiona zostaje ponadto sytuacja amerykańskiej energetyki w kontekście ataku hakerskiego na gazociąg Colonial Pipeline. Rozmówca Magdaleny Uchaniuk zwraca uwagę, że szybkie dążenie do neutralności klimatycznej jest groźne dla bezpieczeństwa USA.

Joe Biden niszczy ten kraj w tempie dużo szybszym niż się spodziewałem.

Poruszony zostaje również temat obecnych działań Donalda Trumpa. Jak mówi Krzysztof Stępień, były prezydent w 2024 r. będzie ubiegał się o powrót do Białego Domu.

To świetna wiadomość dla całego świata.


A.W.K.

Kożuszek: procedura impeachmentu została przeprowadzona przez Demokratów w kuriozalny sposób

Maciej Kożuszek o niepowodzeniu próby skazania byłej amerykańskiej głowy państwa, rywalizacji o przywództwo w GOP oraz o reformach Bidenach i niechęci prezydenta do zadeklarowania swej polityki.


Maciej Kożuszek mówi na temat obecnej sytuacji w Stanach Zjednoczonych. Próba impeachmentu Donalda Trumpa się nie powiodła. Jak stwierdził senator Mitch McConnell, uniewinnienie byłego prezydenta to zwycięstwo konstytucji, która nie pozwala na odwołanie prezydent po zakończeniu jego kadencji.

Partia Demokratyczna chciała przegłosować impeachment jeszcze przed  końcem kadencji Donalda Trumpa, strasząc tym, co może zrobić w ostatnich dniach kadencji. Po tym zaś jak Izba Reprezentantów artykuły impeachmentu przegłosowała, to Nancy Pelosi przez pięć dni wstrzymywała się z przesłaniem ich do Senatu. Dziennikarz zauważa, że ludzi bardziej interesuje przyjęcie pakietu pomocowego niż skazanie byłej głowy państwa.

 Następnie Kożuszek przedstawia walkę o władzę w Partii Republikańskiej. Były lider większości republikańskiej w Senacie, Mitch McConnell dysponuje funduszami na kampanię. Donald Trump ma zaś ludzi, którzy go popierają. W przeciwieństwie do rywala nie ma jednak instytucjonalnego zaplecza.

Dziennikarz „Gazety Polskiej” komentuje też reformy Joego Bidena. Tak jak nowa administracja Białego Domu łatwo przeprowadza reformy światopoglądowe, tak z trudem przeprowadza te gospodarcze. Nie ma też planu odnośnie szczepień i obostrzeń sanitarnych. Joe Biden i Kamala Harris unikają jakichkolwiek wiążących deklaracji, z których mogą być później rozliczani.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Impeachment Donalda Trumpa: Były prezydent nie został postawiony w stan oskarżenia

Trump będzie mógł ponownie kandydować na prezydenta. Za odebraniem mu tego prawa głosowało 57 senatorów, w tym 7 Republikanów.

Niepowodzeniem przeciwników Donalda Trumpa zakończyła się druga procedura impeachmentu. Nie uzyskali oni potrzebnej większości 2/3 głosów w Senacie USA.  Stało się tak, pomimo iż za postawieniem Trumpa w stan oskarżenia opowiedzieli się prominentni politycy republikańscy, m.in. były kandydat na prezydenta Mitt Romney. Inną decyzję podjął za to znany krytyk Trumpa, lider mniejszości republikańskiej Mitch McConnell. Jak powiedział:

Nie ma wątpliwości, że Donald Trump jest moralnie i praktycznie odpowiedzialny za wydarzenia pod Kapitolem 6 stycznia. Ludzie szturmujący budynek Kongresu działali z inspiracji swojego prezydenta. […] Nie możemy jednak postawić w stan oskarżenia byłego urzędnika państwowego, który jest obecnie prywatną osobą.

Zupełnie inaczej sytuację skomentował Michael van der Veen, jeden z obrońców byłego prezydenta:

To oskarżenie było od początku do końca kompletną farsą. Cały spektakl był niczym innym jak chwiejnym dążeniem partii opozycyjnej do długotrwałej politycznej zemsty na Trumpie.

Oskarżyciele reprezentujący Izbę Reprezentantów argumentowali w trakcie trwającego pięć dni procesu, że prezydent Donald Trump wmawiał swoim zwolennikom, że wybory zostały sfałszowane, podważał konstytucyjne procedury, a ostatecznie podburzył tłum do ataku na Kapitol, gdzie trwało zatwierdzanie zwycięstwa Joe Bidena. Obrońca Trumpa utrzymywali z kolei, że język walki, którego używał  on podczas wystąpienia poprzedzającego szturm na Kapitol miał charakter przysłowiowy i że Demokraci w przeszłości posługiwali się jeszcze ostrzejszą retoryką.

Pozdrawiam wszystkich Republikanów, którzy stanęli po słusznej stronie. Wiem, że to nie było łatwe, ale stanęliście po właściwej stronie – skomentował z kolei przywódca Demokratów w Senacie Chuck Summer.

A.W.K.

Dr Smura: Początek kadencji Bidena stawia pod znakiem zapytania jego deklaracje o narodowym pojednaniu

Politolog z Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego komentuje pierwsze decyzje nowego prezydenta USA.


Dr Tomasz Smura omawia znaczenie pierwszych decyzji nowego prezydenta USA Joe Bidena. Zapowiada się ocieplenie stosunków z Meksykiem na tle imigracji z tego kraju , poprzez rezygnację z budowy muru granicznego.  Przywódca zapowiedział ponadto powrót do paryskiego porozumienia klimatycznego.

Nie stało się nic, czego prezydent Biden nie zapowiedział wcześniej. Dominują kwestie środowiskowe i i ideologiczne.

Wprowadzony został obowiązek noszenia maseczek w budynkach administracji federalnej. Kwestia zwalczania pandemii COVID-19 jest głównym, obok ekologii i imigracji, priorytetem polityki nowego rządu.

Ekspert omawia ponadto przemiany społeczne w USA oraz fakt, iż nowa administracja budowana jest w oparciu o kryterium różnorodności.

Spoglądanie w stronę różnego rodzaju mniejszości leży w naturze Partii Demokratycznej.

Wskazuje, że radykalizacja nastrojów społeczeństwa amerykańskiego ma źródła znacznie wcześniejsze, niż kadencja Donalda Trumpa.

Ostatnim skutkiem tego zaostrzenia był atak na budynek Kongresu w Waszyngtonie. Joe Biden deklaruje, że chce by jego prezydentura była czasem pojednania.  Można mieć wątpliwości, czy jego pierwsze działania wpisują się w ten dyskurs.

W opinii politologa przewaga mniejszości etnicznych nad „białymi Amerykanami” powoduje, iż Partia Republikańska w przyszłości będzie miała problemy z odzyskaniem władzy w kraju.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Kożuszek: Pierwsze poczynania prezydenta Bidena budzą poważny niepokój. Ideologia kroczy w nich przed realizmem

Dziennikarz „Gazety Polskiej” ocenia, że założenia polityki energetycznej nowego przywódcy USA są potencjalnie groźne dla tamtejszej gospodarki. Mówi również o powyborczej kondycji Republikanów.

Maciej Kożuszek mówi o początkach prezydentury Joe Bidena. Negatywnie ocenia nacechowane ideologicznie koncepcje na polu energetyki, grożące pogorszeniem sytuacji gospodarczej.

Zablokowanie rurociągu Keystone ( miał transportować kanadyjską ropę do amerykańskich rafinerii – przyp. red. ) odbije się Bidenowi czkawką.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego punktuje sprzeciw nowego prezydenta wobec wydobywania gazu z łupków.

Dlatego to jest dla mnie negatywny sygnał, że Joe Biden w pierwszych krokach zabiera się za energetykę. ideologia kroczy tutaj przed realizmem, a w tym przypadku także przed upadkiem. Myślę, ze entuzjazm z dnia inauguracji szybko przeminie.

Dziennikarz przestrzega również przed konsekwencjami zapowiadanych zmian w polityce imigracyjnej. Wskazuje, że mogą one utrudnić walkę z pandemią koronawirusa m.in. w Kalifornii.

 

Gość „Popołudnia WNET” przewiduje że Partię Republikańską czekają w najbliższym czasie spore trudności z odzyskaniem zaufania wyborców. W opinii Macieja Kożuszka Demokraci zdecydowanie wyolbrzymiają zagrożenie związane z „białym supremacjonizmem” w USA.

Niektórzy republikańscy kongresmeni, którzy zagłosowali za impeachmentem Trumpa, znaleźli się na skraju zakończenia kariery politycznej. Będą mieli poważny problem, z wygraniem kolejnych wyborów.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Jacek Przybylski: szturm na Kapitol będzie wykorzystywany do zatuszowania pozytywnych stron prezydentury Donalda Trumpa

Wezwanie do jedności, brak poprzednika i cele w polityce zagranicznej. Jacek Przybylski o zaprzysiężeniu 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych Josepha Robinette Bidena.

Najczęściej pojawiającym się słowem podczas tego przemówienia była jedność.

Jacek Przybylski komentuje przemówienie Josepha Robinette Bidena podczas jego zaprzysiężenia na 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Nie sądzi by udało mu się przezwyciężyć podziały partyjne. Te ostatnie już od dłuższego czasu powiększają się z każdym kolejnym prezydentem. Partia Demokratyczna radykalizuje się skręcając coraz mocniej w lewo.

Na uroczystości nie pojawił się Donald Trump. Według naszego gościa ta nieobecność będzie wykorzystywana przez jego przeciwników politycznych.

Dotychczas prezydenci przekazywali tą władzę symbolicznie i to była tradycja pokazująca wagę pokojowego przekazywania władzy.

Były już prezydent zostawił za to zgodnie z tradycją list do swojego następcy. Część Demokratów chciałaby zakazu dla Donalda Trumpa ubiegania się o reelekcję w 2024 r.

Przybylski wskazuje, że Republikaninowi udało się zrealizować wiele ze swoich wyborczych obietnic w ciągu tylko jednej kadencji. Dodaje, iż ogłosił on 22 stycznia dniem świętości życia.

Był pierwszym prezydentem Stanów Zjednoczonych, który wziął udział w wielkim antyaborcyjnym marszu w Waszyngtonie.

Dziennikarz wyjaśnia, że Trump potrzebował proamerykańskiej Polski, bo musiał zrównoważyć napięcia w relacjach z Unią Europejską i Niemcami. Biden zaś będzie chciał poprawić relacje z UE i RFN. Pamięta on z czasów bycia wiceprezydentem, jak Amerykanie dali się podpuścić Rosjanom przy okazji resetu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Stępień: Biden wzywa do eliminacji zwolenników Trumpa. USA jest na etapie rewolucji rasowej

Działacz polonijny Krzysztof Stępień mówi o perspektywach prezydentury Joe Bidena, zarówno w kontekście wewnętrznym, jak i relacji amerykańsko-polskich.

Krzysztof Stępień zapowiada dzisiejsze zaprzysiężenie prezydenta USA Joe Bidena. W planie jest m.in. Msza święta w waszyngtońskiej katedrze, przegląd wojsk i złożenie wieńców na cmentarzu w Arlington.  Wskazuje, że Demokrata oficjalnie mówi o tym, że będzie dążyć do zasypania podziałów, jakie istnieją obecnie w amerykańskim społeczeństwie. Ocenia, że te wypowiedzi są przeszyte hipokryzją.

Biden opowiada o łączeniu i współpracy, podczas gdy zwolenników Trumpa nazwał rasistami i suprematystami, wezwał wręcz do ich ścigania i eksterminacji.

W konsekwencji, nie brakuje zwolenników Partii Republikańskiej którzy nie uznają wyboru Bidena, i są przerażeni jego zapowiedziami:

Najbliższe 4 lata będą ciężkie zarówno dla Ameryki i dla Polski. Nie będziemy już mieli przyjaciela w Białym Domu.

Jak dodaje Krzysztof Stępień, w USA rozpoczyna się obecnie wielopłaszczyznowa rewolucja, również o podłożu rasowym.

Gość „Kuriera w samo południe” relacjonuje, że w kraju trwają zabiegi na rzecz usunięcia ustępującego prezydenta ze świadomości społecznej., tak jakby jego kadencja nigdy się nie wydarzyła.

Metody eliminacji Trumpa i jego entuzjastów do bólu przypominają metody stalinowskie.

Omówiona zostaje ponadto sytuacja Polonii amerykańskiej. Rozmówca Jaśminy Nowak ubolewa nad tym, że jej głos nie liczy się zbyt mocno na szczytach amerykańskiej władzy, jednak ta sytuacja za prezydentury Trumpa się poprawiała.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Krzysztof Stępień: część Amerykanów uważa, że Donald Trump został namaszczony przez Boga

Krzysztof Stępień o kolejnej próbie odwołania z urzędu Donalda Trumpa, powiązaniu Demokratów z Big Techami, przyszłości politycznej ustępującego prezydenta i tym, co mu się udało zrobić, a czego nie.


Krzysztof Stępień informuje, że zakończyło się w Kongresie głosowanie nad uchwałą wzywającą wiceprezydenta Mike’a Pence’a do zastosowania wobec prezydenta Donalda Trumpa art. 25 Konstytucji Stanów Zjednoczonych, czyli odsunięcia go od władzy ze względu na niemożność wykonywania urzędu.

Pence napisał list do speaker Pelosi, że nic takiego się nie wydarzy.

Działacz Partii Republikańskiej przypomina , iż to nie pierwszy raz jak Demokraci stają na drodze głowy amerykańskiego państwa. Ocenia, że impeachment jest w tym momencie niewykonalny.

Nie ma się czym ekscytować. Ta droga nie ma ani teoretycznych, ani praktycznych dróg do realizacji.

Stwierdza, że Trump jest uwielbiany przez masy Amerykanów jako trybun ludowy. Obnażył on, jak mówi nasz gość, grzechy wielkiej polityki. Dodaje, że ustępujący prezydent ma przed sobą dwie drogi dalszej politycznej działalności. Albo będzie przewodził Partii Republikańskiej, albo założy własną. Podkreśla, że jedynie Donald Trump może liczyć na poparcie republikańskich wyborców podczas wyborów za cztery lata.

Stępień wskazuje, że Trump wszedł do Białego Domu bez własnego zaplecza. Mimo to udało mu się osiągnąć takie sukcesy jak normalizacja stosunków między Izraelem a częścią państw arabskich oraz uspokojenie sytuacji z Koreą Północną.

Donald Trump wskazał na zagrożenie że strony Chin, które za pomocą pieniędzy opłacają ośrodki naukowe i uczelnie w USA, tak by reprezentowały ich interesy i ideologię. Stępień stwierdza, że jeden z asystentów Nancy Pelosi miał za kochankę chińską agentkę. Przyznaje, że niestety Donald Trump i mająca większość w Kongresie przez dwa lata Partia Republikańskanie zajęli się problemem monopolizacji Big Techów. Przez zaniedbanie tego problemu w USA mamy do czynienia z powiększającą się cenzurą. Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego podkreśla, że dla Amerykanów cenzura jest zjawiskiem nieznanym a egzotycznym.

[Na półkuli południowej też pada śnieg, a szczególnie dużo spadło go w zeszłym roku– przyp. red.] Prezydent chciał przyjęcia przez Kongres ustawy 237, zdejmującą ochronę prawną dla BigTechów. Republikanie razem z Demokratami odrzucili ten wniosek, po to by „obudzić się z ręką w nocniku”.

To, że to masowe oszustwo zaistniało, to jest bezapelacyjny fakt.

Krzysztof Stępień wyraża żal, że nie udało się na gruncie sądowym udowodnić nadużyć wyborczych, które jego zdaniem niewątpliwie miały miejsce. Dodaje, iż Big Tech jest potrzebny Demokratom. Do ludzi nie dotarły informacje na temat zawartości laptopa Huntera Bidena. Gość Poranka Wnet odnosi się także do wtargnięcia tłumu do Kongresu:

Niektórzy mówią, że to była prowokacja żeby zniszczyć Trumpa, przekonać senatorów do porzucenia pomysłu zablokowania certyfikacji wyborów, co się udało.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!


K.T./A.P.

Budzik: Zadymiarze z Kapitolu zaszkodzili sprawie wyjaśnienia nieprawidłowości wyborczych

Szef Radia Deon wyraża obawę, że końcowy etap prezydentury Donalda Trumpa doprowadzi do poważnego osłabienia Partii Republikańskiej.

 

Sławomir Budzik relacjonuje echa medialne wtorkowych wydarzeń na Kapitolu oraz w samym budynku Kongresu. Jak zapewnia:

Zgromadziły się tam takie tłumy zwolenników Trumpa, jakich nigdy nie było.

Nie można wykluczyć, że zamieszki zostały przez prowokatorów, chociaż brak twardych dowodów na potwierdzenie tej tezy.

Wiemy, że w tej licznej grupy ludzi znaleźli się również zadymiarze.

Szef Radia Deon zwraca uwagę, że w dużych zbiorowiskach ludzie tracą pełną zdolność racjonalnego myślenia, zwłaszcza gdy chodzi o sprawę wywołującą tak duże emocje, jak wybory.

To co się wydarzyło, na pewno nie pomoże konserwatystom. Powinni stanowczo zareagować na całą sytuację.

Niemniej, amerykański establishment stosuje „podwójną moralność”. Oburza się postępowaniem zwolenników ustępującego prezydenta, usprawiedliwiając zarazem agresję Black Lives Matter.  Sławomir Budzik ocenia, że sposób przeprowadzenia wyborów wciąż budzi poważne wątpliwości:

Wczorajsze zamieszki niestety zaszkodzą wyjaśnieniu sprawy fałszerstw.

Ponadto, możliwy jest rozłam w Partii Republikańskiej i utworzenie nowego ugrupowania przez Trumpa . Można zaobserwować konflikt ustępującego prezydenta z jego zastępcą Mike’m Pencem.

Sławomir Budzik wyklucza możliwość usunięcia Trumpa z urzędu przed 20 stycznia.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.