Prof. Lewicki: Trump na dobrą sprawę błędów nie popełnia. Stany Zjednoczone mogłyby zagrozić wyjściem z WHO

Prof. Zbigniew Lewicki o postępowaniu Donalda Trumpa w czasie epidemii, uległości WHO wobec Chin i jak ją ukrócić, wycofaniu się Berniego Sandersa z prawyborów i głosowaniu korespondencyjnym w Stanach

 

Prof. Zbigniew Lewicki ocenia, że Donald Trump zachowuje się w czasie epidemii jak prawdziwy przywódca. Jest obecny, prowadzi konferencje prasowe, przedstawia fakty. Brak znaczących błędów utrudnia opozycji krytykowanie go. Przypomina, że Stany Zjednoczone są federacją, gdzie bardzo dużo zależy od poszczególnych stanów, a nawet mniejszych jednostek administracyjnych.

Politolog komentuje także oskarżenia Światowej Organizacji Zdrowia przez Trumpa za sinocentryzm oraz wspomaganiu władz Chin w ukrywaniu skali epidemii w swoim kraju. Prof. Lewicki myśli, że USA, które finansuje 15 proc. budżetu WHO, mogą szantażować organizację swoim wyjściem.

Ponadto amerykanista mówi o wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, gdzie Joe „Biden jest już w zasadzie jedynym kandydatem na kandydata” Demokratów, który stanie w szranki z Donaldem Trumpem, po tym jak demokrata Bernie Sanders wycofał się z wyścigu wyborczego.

W moim przekonaniu Bernie Sanders przeszedł niedawno zawał serca i wiadomo, z czym wiąże się koronawirus. Podczas kampanii musiałby się spotykać z ludźmi na spotkaniach wyborczych. Byłoby to szalone ryzyko.

Stwierdza, że ostatnie przemówienia Bidena to był  „strumień świadomości, z którego nic nie wynikało”. Odpowiadając na pytanie o głosowanie korespondencyjnych w Stanach Zjednoczonych stwierdza, że jest spotykane w wielu stanach. W niektórych jest ono obowiązkowe, w innych dobrowolne, a jeszcze w innych nie ma takiej opcji.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Prof. Prokopowicz: Bernie Sanders chodzi po kraju, mówiąc o socjalizmie, a tak naprawdę jest milionerem

Prof. Adam Prokopowicz o odczuwalnej powadze sytuacji w Stanach Zjednoczonych w związku z koronawirusem, zmianach w polityce gospodarczej USA po epidemii, wzroście bezrobocia i socjalizmie.

Prof. Adam Prokopowicz informuje, że na piątek w USA jest ponad 245 tys. zarażonych. To, jakie dokładnie środki będą wdrożone dla zaradzenia epidemii w poszczególnych stanach

Rząd federalny nie będzie podejmował na poziomie federalnym decyzji na temat tego, jak poszczególne stany będą walczyć z epidemią.

Wobec tego Donald Trump stwierdził, że nie ma większej przeszkody do pokonania w USA jak pandemia. Odwołał się on do Defense Production Act, prawa z czasów wojny koreańskiej, by wymusić na koncernie 3M, eksportującym maseczki ochronne, by sprzedawał je w kraju i to nie po monopolistycznych cenach. Amerykański ekonomista Peter Navarro, który jest asystentem Trumpa, zapowiedział zmiany w polityce gospodarczej Ameryki po pandemii. Produkcja wielu dóbr zostanie przeniesiona na terytorium kraju. Nasz gość zwraca uwagę, że przez chorobę cierpią Stany, ale doświadczyła ona też mocno Chiny:

Stałem w różnych kolejkach w życiu […], ale  nigdy nie widziałem kolejki po prochy. Rodziny zmarłych stoją w Wuhan.

Prezes Instytutu Globalnych Innowacji, Ekonomii i Logistyki mówi o socjalizmie i kapitalizmie, wskazując, że „najpierw trzeba wyprodukować, a potem trzeba dzielić”. Podkreśla, że

Bernie Sanders chodzi po kraju, mówiąc o ustroju socjalistycznym, a tak naprawdę jest milionerem, który zrobił majątek w systemie kapitalistycznym.

Stwierdza, że wołałby, by robił odwrotnie. Nasz gość mówi także o zwiększającej się liczbie bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych. Można odnotować przyrost bezrobocia o sześć milionów. Zastanawia się, jak szybko Stany Zjednoczone poradzą sobie z obniżaniem stopy bezrobocia po kryzysie epidemiologicznym. Przypuszcza się, że ta stopa może wynieść nawet 20 proc. Pozostaje pytanie „kiedy będziemy mogli z 20% zejść do 8-10%”. Przewiduje, że Stany nie wrócą do wyjątkowo niskiego poziomu bezrobocia, jakim się cieszyły ostatnimi laty.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

 

K.T./A.P.

Wojciech Cejrowski: Kapitalizm wyciągnął z biedy największą liczbę ludzi. Sanders chce rewolucji bolszewickiej w USA

Krzysztof Skowroński i Wojciech Cejrowski rozmawiają o światowej epidemii koronawirusa i polityce amerykańskiej w kontekście listopadowych wyborów prezydenckich.

Wojciech Cejrowski komentuje zły stan debaty publicznej w Polsce i na całym świecie.. Jego zdaniem, zbyt mało ludzi potrafi w rozmowie używać merytorycznych argumentów. Wielu też zapomina, że dyskusje powinny prowadzić do konstruktywnych wniosków.

Gospodarz „Studia Dziki Zachód” stwierdza, że ratunkiem przed epidemią koronawirusa może być globalne ocieplenie. Wraca do swojej koncepcji, że kontrolowana panika bardzo by pomogła w walce z epidemią.

85% społeczeństwa polskiego nie przejmuje się koronawirusem.

Podróżnik chwali politykę prezydenta USA Donalda Trumpa, który odblokował krajową produkcję, doprowadził do spadku cen ropy naftowej i uniezależnił m.in. Polskę od rosyjskiego gazu.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego ubolewa nad tym, że światowi przywódcy poświęcają bardzo dużo uwagi wystąpieniom Grety Thunberg.

Na wierzchu bagna też się zbiera coś w rodzaju śmietanki. Jeżeli ktoś kto jest dorosłym człowiekiem a przychodzi na takie spotkania, okrada swoje państwo.

Poruszony zostaje również temat coraz częstszej krytyki kapitalizmu m.in. wśród polityków Partii Demokratycznej USA.

Kapitalizm wyciągnął z biedy największą ilość ludzi. Jeżeli jednak na giełdzie pojawiają się zjawiska szkodliwe dla społeczeństwa, rząd powinien interweniować.

Wojciech Cejrowski krytykuje zamrożenie cen niektórych produktów w związku z epidemią. Przestrzega, że ten krok spowoduje załamanie produkcji.

Poruszony zostaje również temat odwołania Jacka Kurskie+go z funkcji prezesa TVP. Wojciech Cejrowski, powołując się na wzorce amerykańskie, wyraża opinię, że media publiczne nie są w ogóle potrzebne.

Wojciech Cejrowski mówi o niestabilnej umysłowo postawie państw UE. Krytykuje sprowadzanie z Chin masek, które zresztą przed koronawirusem nie uchronią. Negatywnie ocenia rownież polskie poparcie dla unijnych aspiracji Macedonii Północnej i Albanii.

Jak mówi gospodarz „Studia Dziki Zachód” Trump i Sanders mają dużo wigoru, Sanders przemawia tak energetycznie jak Lenin i Hitler. Zdaniem Wojciecha Cejrowskiego. Partia Demokratyczna wyrządza krzywdę Joe Bidenowi. Powinien on przebywać w zakładzie geriatrycznym.

Jak wyląduje w Białym Domu, będzie można mu wszystko podłożyć, rządzić będą urzędnicy średniego szczebla.

Niektóre postulaty Sandersa są żywcem wzięte z programu bolszewików.

Facet, który przemawia do robociarzy i chce zabierać pieniądze bogatym, sam dysponuje ogromnym majątkiem.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

A.W.K.

Prof. Szafrański: Koronawirus to duży kłopot dla Trumpa. Pomaga mu jednak dramatyczna słabość Demokratów

Amerykanista z Uczelni Łazarskiego analizuje wpływ koronawirusa na gospodarkę europejską i amerykańską. Mówi o sposobach radzenia sobie z recesją. Komentuje prawybory Partii Demokratycznej.

  • Koronawirus z Wuhan „dobił” Giełdę Papierów Wartościowych w w Warszawie. Ze spadkami mamy do czynienia już od kilku tygodni.
  • Może się wydawać, że dla przeciętnego Kowalskiego to dobrze że spada cena ropy naftowej, bo będzie taniej na stacji benzynowej. Jednak tak duże zmiany powodują duże kłopoty dla wielu państw i wielu firm.
  • Zwycięstwo byłego wiceprezydenta w demokratycznych prawyborach brzmiałoby  słabo dla tej partii, Biden nie jest mocnym konkurentem dla Donalda Tumpa. Nikt nie okazał się od  niego lepszy. To źle świadczy o Demokratach. Nie byli oni w stanie wykształcić prawdziwych liderów.
  • Możliwe jest, że wielkie korporacje wykorzystają obecny kryzys do umocnienia swojej pozycji i zwiększenia nierówności.
  • To, że rośnie cena złota, nie jest niczym zaskakującym. Dzieje się tak zawsze w okresach dużej niepewności.

Prof. Bogdan Szafrański mówi o światowych zawirowaniach gospodarczych i krachu na kluczowych parkietach giełdowych globu. Przytacza dane, zgodnie z którymi warszawska giełda w ciągu ostatniego kwartału straciła 25%.

Ekspert ocenia , że problemy giełdy amerykańskiej mogą być kłopotem dla prezydenta Trumpa, który za 8 miesięcy będzie ubiegał się o reelekcję. Głowa państwa amerykańskiego jeszcze nie tak dawno głośno mówiła, że światowy kryzys USA nie dotknie. Część ekspertów nadal przewiduje, że gospodarka amerykańska  nie osłabnie aż tak mocno, jak np. Włochy, Niemcy, czy Japonia. Tamtejszy bank centralny już pracuje nad dodatkowymi środkami zabezpieczenia przed recesją.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego komentuje również gwałtowną zmianę sytuacji na rynku ropy naftowej. Cena tego surowca ostro poszybowała w dół.

Prof. Szafrański analizuje wyniki kolejnych prawyborów w Partii Demokratycznej. Szanse Berniego Sandersa na uzyskanie znowu zmalały. Jednym z poważniejszych testów były prawybory w Michigan, gdzie ten socjalista, jak mówi prof. Szafrański, również przegrał.

Gość „Poranka WNET” wskazuje USA jako wzór radzenia sobie z trudną sytuacją ekonomiczną na świecie. Jako dobry pomysł na przetrwanie obecnych zawirowań wskazuje m.in. obniżenie podatków. Zwraca uwagę, że Amerykanie mają jeszcze możliwość obniżania stóp procentowych, w przeciwieństwie do np. Japonii, gdzie stopy są już zerowe.

Prof. Szafrański komentuje również wzrost ceny złota. Jak mówi, jest to całkowicie normalne zjawisko w nadzwyczajnych okolicznościach. Kruszec ten w dalszym ciągu jest symbolem stabilności, której w ostatnim czasie bardzo brakuje.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T / A.W.K.

Prawybory Partii Demokratycznej: Wielki powrót Joe Bidena dzięki zawiązaniu centrowej koalicji przeciwników Sandersa

– Wyborcy demokratyczni wolą nijakiego byłego wiceprezydenta niż nieobliczalnego socjalistę, a zwłaszcza znienawidzonego prezydenta Trumpa – relacjonuje amerykanista i podróżnik Tomasz Grzywaczewski.

 

 

Tomasz Grzywaczewski komentuje wyniki prawyborów prezydenckich w Partii Demokratycznej. Wczoraj, w ramach tzw. Superwtorku do urn poszli zarejestrowani zwolennicy Demokratów w 14 stanach. W ośmiu z nich zwyciężył były wiceprezydent Joe Biden:

To wielki powrót Joe Bidena, który na początku był głównym faworytem prawyborów, po czym zaczął systematycznie tracić poparcie na rzecz skrajnie lewicowego, jak na warunki amerykańskie, Berniego Sandersa.

Jak zwraca uwagę rozmówca Jaśminy Nowak, były wiceprezydent odzyskał szanse na nominację demokratyczną dzięki powstaniu wielkiej koalicji partyjnych centrystów, którzy chcą uniknąć wystawienia przez partię socjalisty Sandersa. Joe Biden największym poparciem cieszy się w południowej części kraju, m.in. w Alabamie, gdzie zdobył aż 63% głosów, Tennessee, Teksasie i Oklahomie:

Berniemu Sandersowi nie udało się odbić afroamerykańskiego przyczółka. Ewidentnie przechodzi on do defensywy.

Jak podkreśla Tomasz Grzywaczewski, Sanders najbardziej popularny jest w stanach zachodnich. Największym przegranym superwtorku jest Michael Bloomberg, pomimo ogromnych środków przeznaczonych na kampanię:

Okazuje się, że ilość pieniędzy przeznaczonych na kampanię nie przekłada się na wynik wyborczy. Bloomberg miał zjednoczyć demokratyczny elektorat, a wygrał jedynie na Samoa Amerykańskich. To pokazuje, że nominacji nie można kupić. Cały czas duże znaczenie ma polityka partyjna. […] Bloomberg został zmiażdżony.

Część komentatorów złośliwie zauważa, że Samoa jest jedynym miejscem, gdzie Bloomberg się nie pokazał, i tylko dlatego mógł wygrać.

Po wielkim roller-coasterze mamy w prawyborach powrót do tego, co wiedzieliśmy z połowy stycznia. Amerykańska polityka wraca na wytyczone tory.

Gość „Kuriera w samo południe” odnotowuje radykalnie lewicowy zwrot wśród amerykańskiej młodzieży i społeczności latynoskiej.  Zdaniem Tomasza Grzywaczewskiego po ewentualnym wyborze Joe Biden byłby „prezydentem nijakim”, podobnie jak poprzednik Donalda Trumpa w Białym Domu, Barack Obama:

Wyborcy wolą bylejakiego Bidena, niż znienawidzonego, demonicznego Trumpa czy nieobliczalnego Berniego Sandersa.

Poruszony zostaje również temat globalnej epidemii koronawirusa. Jak ocenia podróżnik, w USA o koronawirusie mówi się mniej niż w Europie, zwracając głównie na gospodarcze aspekty sprawy:

Skala zachorowań jest w USA większa niż w Polsce, natomiast paniki prawie nie ma. W Polsce wirus jest bardziej w głowach niż realnie. W Stanach Zjednoczonych jest dokładnie na odwrót.

W Stanach Zjednoczonych koronawirus z Wuhan przyniósł kilkanaście ofiar śmiertelnych. Epidemia może wywołać gospodarczy kryzys podażowy, na który rządy mogą nie być w stanie wpłynąć.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Prawybory Partii Demokratycznej: Joe Biden zwycięzcą Superwtorku

Były wiceprezydent uzyskał wsparcie znacznej części establishmentu Demokratów. Michaelowi Bloombergowi nie pomogły ogromne sumy pieniędzy przeznaczone na kampanię


Irena Lasota analizuje przebieg Superwtorku, prawyborów Partii Demokratycznej w 14 stanach. Jak twierdzi, reguły prawyborów stają się coraz bardziej skomplikowane.

Zdaniem rozmówczyni Krzysztofa Skowrońskiego, najgroźniejszym potencjalnym konkurentem dla Donalda Trumpa byłby Joe Biden, wielki zwycięzca Superwtorku, jeszcze niedawno skazywany na prawyborczą porażkę .Wygrał w ośmiu stanach: Wirginii, Karolinie Północnej, Alabamie, Tennessee, Oklahomie, Minnesocie, Arkansas, Massachusetts. Bernie Sanders zaś w czterech: Kalifornii, Vermont, Kolorado, Utah. W Teksasie i Maine trwa liczenie głosów, lecz faworytem jest tam również były wiceprezydent . Wielkimi przegranymi są Mike Bloomberg i Elizabeth Warren. Miliarder, były burmistrz Nowego Jorku do tej pory wydał pół miliarda dolarów na kampanię wyborczą. Zapewnia, iż jest w stanie jeszcze wydać dziesiątki miliardów.

Na pomoc Bidenowi ruszył cały establishment Partii Demokratycznej.

Zwraca uwagę spektakularna porażka Elizabeth Warren w jej rodzinnym Massachusets, który to stan reprezentuje w Senacie. Niepowodzenie Michaela Bloomberga jest dla Ireny Lasoty pozytywnym znakiem świadczącym, że pieniądze kampanijne nie są w stanie rozstrzygnąć sprawy ostatecznego wyniku.

By uzyskać nominację prezydencką, należy zapewnić sobie poparcie 2000 delegatów.

Jeżeli Joe Biden zostanie kandydastem Demokratów, to możliwe jest, że Michael Bloomberg przekaże fundusze na jego kampanię.

Mówi też o sytuacji epidemiologicznej w USA. Ocenia, że prezydent Trump powinien powołać sztab do walki z koronawirusem:

To co robi prezydent Trump jest szalenie polityczne, a nie naukowe. Najpierw śmiał się z koronawirusa, a potem wpadł w panikę.

Skuteczne działania przeciwko epidemii utrudnia fakt, że USA są państwem bardzo mocno zdecentralizowanym.

Poruszony zostaje również temat bardzo trudnej sytuacji uchodźćów na granicy grecko-tureckiej. Kryzys ten pozostał w USA prawie niezauważony:

Zamiast na koronawirusa, prezydent Trump powinien  przekazać pieniądze na uchodźców.

Prof. Szafrański: Na Partię Demokratyczną tradycyjnie głosuje dwie trzecie Amerykanów pochodzenia żydowskiego

Prof. Bogdan Szafrański o tym, kto jest doradcą socjalisty Berniego Sandersa, co ten kandydat ma wspólnego z Polską i co uważa o premierze Izraela oraz komentuje umowę USA z talibami.

Prof. Bogdan Szafrański recenzuje prawybory w Partii Demokratycznej w Stanach Zjednoczonych. Dziś jest tam „super wtorek”. W prawyborach zagłosuje 14 stanów. Nasz gość przedstawia sylwetki trzech kandydatów, którzy pozostali. Jednym z nich jest Bernie Sanders, który deklaruje się jako socjalista. Co ciekawe jego doradcą jest Jeffrey Sachs, który pomagał w Polsce wprowadzić kapitalizm. Kolejną rzeczą łączącego tego kandydata z naszym krajem jest jego pochodzenie. Jego rodzice byli Żydami z Nowosądecczyzny, którzy wyemigrowali w 1921 r. do USA. Sam kandydat, jak mówi Szafrański, wspomina o tym, „tak, jakby bycie potomkiem polskich Żydów było rodzajem nobilitacji”. Żydowskie pochodzenie nie przeszkadza Sandersowi w ostrej krytyce władz Izraela. Nazwał on premiera Binjamina Netanjahu „reakcyjnym rasistą”. Amerykanista zwraca uwagę, że:

Na Partię Demokratyczną tradycyjnie głosuje dwie trzecie obywateli amerykańskich pochodzenia żydowskiego. O ich głosy raczej walczy Donald Trump.

Temu służyć miało, jak twierdzi, uznanie przez USA Jerozolimy za stolicę Państwa Izrael. Kolejnym kandydatem, także pochodzącym z rodziny żydowskiej, ale nie polskiej, tylko amerykańskiej, jest miliarder Michael Bloomberg. Jego majątek szacuje się na 50-60 mld dolarów, podczas, gdy Donalda Trumpa na 3 do 5 miliardów. Prof. Szafrański stwierdza, że Bloomberg jest gotów wydać potężne pieniądze na swoją kampanię. Jednocześnie jednak jego poglądy są niezbyt jasne i jest on dość słaby, jeśli chodzi o wystąpienia publiczne.

Joe Biden jest przedstawicielem tradycyjnych elit Partii Demokratycznej.

Trzecim z kandydatów na prezydenta USA jest były wiceprezydent przy Baracku Obamie i wieloletni działacza Partii Demokratycznej Joe Biden. Jego program to w znacznej mierze kontynuacja polityki Obamy.

Ekspert w zakresie zarządzania strategicznego komentuje także podpisaną przez reprezentantów Stanów Zjednoczonych i Talibanu umowę zakładającą stopniowe wycofywanie wojsk amerykańskich z Afganistanu.

Trudno liczyć na pokój w Afganistanie. […] Amerykanie wycofują się falami. Mogą to odwrócić, jeśli sytuacja się znacznie pogorszy. Talibowie wiedzą, że nie mogą przesadzić.

[related id=99212 side=left]Podkreśla, że po serii konfliktów przetaczających się przez ten kraj od 40 lat, „trudno liczyć, że konflikty skończą się jak nożem uciął”. Trudno z kolei wyobrazić sobie, jak mówi, że Amerykanie wyjdą z Iraku. Przy tym „Amerykanie są zniecierpliwieni przedłużającym się konfliktem”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Bielewicz: Jest możliwe przejęcie przez nas części produkcji z Chin, jeśli Polska nie zostanie dotknięta epidemią

Jerzy Bielewicz o wpływie koronawirusa na gospodarkę, zagrożeniach i szansach z tym związanych: recesji w Niemczech i Francji, zysku, jaki może odnieść Polska; oraz o wyborach prezydenckich w USA.


Jerzy Bielewicz tłumaczy, jak epidemia koronawirusa wpływa na światową gospodarkę. Dotknął on nie tylko Chiny, ale także Lombardię – przemysłowy region Włoch.

Globalnej gospodarce zagraża już od co najmniej 10 dni, kiedy do świadomości inwestorów dotarło, że nie jest to tylko chińskie zjawisko.

Zdaniem  ekonomisty skutki epidemii będą trwały co najmniej przez pierwsze półrocze tego roku. Kryzys będzie trudno szybko zażegnać, gdyż przedsiębiorstwa w Chinach mają problem z przywróceniem normalnego trybu pracy:

Ludzie nie chcą wracać do pracy w Wuhan.

Wobec tego wiele światowych firm będzie miało kłopot z kupnem podzespołów, części z chińskich fabryk. Na fakcie tym może, jak zauważyła Jadwiga Emilewicz skorzystać polska gospodarka. Z taką oceną zgadza się Bielewicz wskazując, że jeśli nasz kraj nie zostanie dotknięty epidemią to będzie on mógł przejąć część chińskiej produkcji. Covid-19 dotknął obszarów takich jak Korea Płd., ważnych dla przemysłu motoryzacyjnego. Niemcy i Francja stoją przed groźbą recesji. Niemiecki eksport spada, w tym do krajów strefy euro.

Europejski Bank Centralny umożliwiał ten eksport dostarczając euro do zadłużonych Włoch.

Nasz gość dodaje, że „bańki na rynkach finansowych jeszcze wzrosną”. Podkreśla, iż „trzeba zrobić wszystko by wirus się nie rozprzestrzeniał”. Jego rozprzestrzenianie oznacza spadek popytu na podróże, co z kolei może zbić cenę ropy. Nasz gość komentuje także prawybory Demokratów w USA.

Demokraci powinni skoncentrować się na jednym, dwóch kandydatach, bo inaczej ta walka wewnętrzna ich wyniszczy.

Uważa, że „taki kandydat jak Bernie Sanders” nie powinien być jednym z nich. Zaznacza, że Demokraci straszą Amerykanów, że czekają ich „armagedon gospodarczy” i „zamieszki”.

Ultraturboliberałowie chcą wrócić do stanu za wszelką cenę, także posługując się koronawirusem.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Grzywaczewski: Sanders jest ulubieńcem uniwersytetów i środowisk skrajnie lewicowych. To wymarzony rywal dla Trumpa

Podróżnik i amerykanista analizuje trudną sytuację Partii Demokratycznej przed wyborami prezydenckimi w USA. Wskazuje Peta Buttigiega jako czarnego konia demokratycznych prawyborów.

 


Tomasz Grzywaczewski omawia prawybory Partii Demokratycznej w New Hampshire, zakończone zdecydowanym zwycięstwem Berniego Sandersa. Jego sukces w tym mocno lewicowym stanie nie jest zaskoczeniem:

Sanders jest ulubieńcem kampusów uniwersyteckich i środowisk skrajnie lewicowych.  Znamienna jest kolejna przegrana Joe Bidena, który do niedawna wydawał się być murowanym faworytem.

Były wiceprezydent poniósł klęskę również w poprzednich prawyborach, które odbyły się w stanie Iowa:

Jest to świadectwo tego,że wewnątrzpartyjna demokracja działa dobrze. Faworyci czasem odpadają.

Bernie Sanders nie jest  wymarzonym kandydatem dla bardziej umiarkowanych Demokratów, dlatego nominacja dla niego byłaby korzystnym rozwiązaniem z punktu widzenia prezydenta Donalda Trumpa.

W wewnętrznej kampanii Demokratów możemy spodziewać się jeszcze wielu emocji. To będzie interesujący wyścig. Sandersowi, który nie jest akceptowalny dla szerokiego elektoratu Demokratów, wyrasta poważny niespodziewany, poważny konkurent, Pete Buttigieg, 38-letni weteran wojny w Afganistanie i zdeklarowany gej.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego przewiduje, że  burmistrz South Bend w stanie Indiana miałby szansę zjednoczyć demokratyczny elektorat. Łączy bowiem progresywizm światopoglądowy z przywiązaniem do patriotyzmu. Również otwarte przyznawanie się do chrześcijaństwa może pomóc mu uzyskać przychylność wyborców. Amerykanie nie wybraliby bowie, kandydata określającego się jako osoba niewierząca.

Tomasz Grzywaczewski ocenia, że procedura impeachmentu prezydenta Trumpa zdecydowanie zwiększyła jego szanse na uzyskanie reelekcji jeszcze rok temu wydawało się, że jego szanse na drugą kadencję nie są zbyt duże:

W Partii Demokratycznej reelekcja prezydenta Trumpa przedstawiana jest jako katastrofa. Doradcy Trumpa modlą się, by demokratyczną nominację uzyskał kandydat radykalny. Jego rywale wiedzą jednak, że jest za późno na partyjne rozgrywki. Przed nimi trudna, poważna decyzja.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Wojciech Cejrowski o orędziu prezydenta Trumpa: Musiał mówić krótkie zdania, żeby zmieścić się ze wszystkimi sukcesami

– Demokraci, słuchając tego, co mówi Trump siedzieli tak, jakby ich chłostał – ocenia podróżnik.


Wojciech Cejrowski komentuje coroczne  orędzie  prezydenta Donalda Trumpa.  Ocenia, że było to kolejne znakomite wystąpienie amerykańskiego przywódcy:

Mówił to samo co zawsze, tylko inaczej. Podawał swoje sukcesy, nie posługując się, tak jak poprzedni prezydenci, frazesami. Żeby zmieścić się ze wszystkimi sukcesami, musiał mówić krótkie zdania.

Podróżnik mówi o przygnębiających nastrojach w szeregach Partii Demokratycznej w związku z prezydenckim orędziem oraz o tym, w jaki nastrój wprowadziła go mowa Trumpa:

Wyjął Demokratom z ręki wszystkie ich hasła. Siedzieli tak, jakby ich chłostał. Chciałbym kiedykolwiek usłyszeć takie przemówienie z ust polskiego polityka. […] Po wysłuchaniu takiego przemówienia człowiek dostaje skrzydeł.

Jak ocenia Wojciech Cejrowski, polityka gospodarcza i społeczna Trumpowskiej administracji przyniosła Stanom Zjednoczonym bardzo dobre owoce:

Trudno zaprzeczać temu że spadło bezrobocie i wzrosły płace. […] Trump zachęcił ludzi, żeby wzięli się do roboty. Demokraci nawet na coś takiego nie chcieli wstać.

Jak dodaje rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego, Donald Trump zapowiedział wycofanie wojsk amerykańskich z miejsc, gdzie ich obecność nie jest potrzebna. Dla żon jednego z żołnierzy służących w Afganistanie przygotował niespodziankę. W trakcie przemówienia, ku radości kobiety oraz jej syna, na salę wszedł dawno niewidziany mąż. Innym podniosłym momentem orędzia było przyznanie znanemu konserwatywnemu komentatorowi politycznemu Rushowi Limbaugh wysokiego odznaczenia państwowego, Orderu Wolności, który zmaga się z zaawansowanym stadium choroby nowotworowej:

Trump nie zwleka z takimi rzeczami. Limbaugh był wielokrotnie w Białym Domu; prezydent nie czekał na kolejną wizytę, by przyznać mu order.

Wojciech Cejrowski zwraca uwagę na sytuację, w której spikerka Izby Reprezentantów Nancy Pelosi podarła kopię przemówienia Donalda Trumpa, którą udostępniły jej służ

Tak reagują ludzie, którzy nie cierpią jego sukcesu. Trump gdy zaczynał kampanię prezydencką zapowiadał, co chce zrobić,a teraz okazało się, że to zrobił. […] Kapitalista zadbał o proletariat. […] Demokraci powinni klaskać cały czas.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego mówi o kończącej się procedurze impeachmentu. Jak ocenia, wniosek Demokratów „całkowicie polegnie”, a Amerykanie za chwilę uznają, że go w ogóle nie było. Stanowił nieudolną próbę odwrócenia uwagi od dramatycznej słabości demokratycznych kandydatów do prezydenckiej nominacji.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T / A.W.K.