Prawybory Partii Demokratycznej: Wielki powrót Joe Bidena dzięki zawiązaniu centrowej koalicji przeciwników Sandersa

– Wyborcy demokratyczni wolą nijakiego byłego wiceprezydenta niż nieobliczalnego socjalistę, a zwłaszcza znienawidzonego prezydenta Trumpa – relacjonuje amerykanista i podróżnik Tomasz Grzywaczewski.

 

 

Tomasz Grzywaczewski komentuje wyniki prawyborów prezydenckich w Partii Demokratycznej. Wczoraj, w ramach tzw. Superwtorku do urn poszli zarejestrowani zwolennicy Demokratów w 14 stanach. W ośmiu z nich zwyciężył były wiceprezydent Joe Biden:

To wielki powrót Joe Bidena, który na początku był głównym faworytem prawyborów, po czym zaczął systematycznie tracić poparcie na rzecz skrajnie lewicowego, jak na warunki amerykańskie, Berniego Sandersa.

Jak zwraca uwagę rozmówca Jaśminy Nowak, były wiceprezydent odzyskał szanse na nominację demokratyczną dzięki powstaniu wielkiej koalicji partyjnych centrystów, którzy chcą uniknąć wystawienia przez partię socjalisty Sandersa. Joe Biden największym poparciem cieszy się w południowej części kraju, m.in. w Alabamie, gdzie zdobył aż 63% głosów, Tennessee, Teksasie i Oklahomie:

Berniemu Sandersowi nie udało się odbić afroamerykańskiego przyczółka. Ewidentnie przechodzi on do defensywy.

Jak podkreśla Tomasz Grzywaczewski, Sanders najbardziej popularny jest w stanach zachodnich. Największym przegranym superwtorku jest Michael Bloomberg, pomimo ogromnych środków przeznaczonych na kampanię:

Okazuje się, że ilość pieniędzy przeznaczonych na kampanię nie przekłada się na wynik wyborczy. Bloomberg miał zjednoczyć demokratyczny elektorat, a wygrał jedynie na Samoa Amerykańskich. To pokazuje, że nominacji nie można kupić. Cały czas duże znaczenie ma polityka partyjna. […] Bloomberg został zmiażdżony.

Część komentatorów złośliwie zauważa, że Samoa jest jedynym miejscem, gdzie Bloomberg się nie pokazał, i tylko dlatego mógł wygrać.

Po wielkim roller-coasterze mamy w prawyborach powrót do tego, co wiedzieliśmy z połowy stycznia. Amerykańska polityka wraca na wytyczone tory.

Gość „Kuriera w samo południe” odnotowuje radykalnie lewicowy zwrot wśród amerykańskiej młodzieży i społeczności latynoskiej.  Zdaniem Tomasza Grzywaczewskiego po ewentualnym wyborze Joe Biden byłby „prezydentem nijakim”, podobnie jak poprzednik Donalda Trumpa w Białym Domu, Barack Obama:

Wyborcy wolą bylejakiego Bidena, niż znienawidzonego, demonicznego Trumpa czy nieobliczalnego Berniego Sandersa.

Poruszony zostaje również temat globalnej epidemii koronawirusa. Jak ocenia podróżnik, w USA o koronawirusie mówi się mniej niż w Europie, zwracając głównie na gospodarcze aspekty sprawy:

Skala zachorowań jest w USA większa niż w Polsce, natomiast paniki prawie nie ma. W Polsce wirus jest bardziej w głowach niż realnie. W Stanach Zjednoczonych jest dokładnie na odwrót.

W Stanach Zjednoczonych koronawirus z Wuhan przyniósł kilkanaście ofiar śmiertelnych. Epidemia może wywołać gospodarczy kryzys podażowy, na który rządy mogą nie być w stanie wpłynąć.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Prawybory Partii Demokratycznej: Joe Biden zwycięzcą Superwtorku

Były wiceprezydent uzyskał wsparcie znacznej części establishmentu Demokratów. Michaelowi Bloombergowi nie pomogły ogromne sumy pieniędzy przeznaczone na kampanię


Irena Lasota analizuje przebieg Superwtorku, prawyborów Partii Demokratycznej w 14 stanach. Jak twierdzi, reguły prawyborów stają się coraz bardziej skomplikowane.

Zdaniem rozmówczyni Krzysztofa Skowrońskiego, najgroźniejszym potencjalnym konkurentem dla Donalda Trumpa byłby Joe Biden, wielki zwycięzca Superwtorku, jeszcze niedawno skazywany na prawyborczą porażkę .Wygrał w ośmiu stanach: Wirginii, Karolinie Północnej, Alabamie, Tennessee, Oklahomie, Minnesocie, Arkansas, Massachusetts. Bernie Sanders zaś w czterech: Kalifornii, Vermont, Kolorado, Utah. W Teksasie i Maine trwa liczenie głosów, lecz faworytem jest tam również były wiceprezydent . Wielkimi przegranymi są Mike Bloomberg i Elizabeth Warren. Miliarder, były burmistrz Nowego Jorku do tej pory wydał pół miliarda dolarów na kampanię wyborczą. Zapewnia, iż jest w stanie jeszcze wydać dziesiątki miliardów.

Na pomoc Bidenowi ruszył cały establishment Partii Demokratycznej.

Zwraca uwagę spektakularna porażka Elizabeth Warren w jej rodzinnym Massachusets, który to stan reprezentuje w Senacie. Niepowodzenie Michaela Bloomberga jest dla Ireny Lasoty pozytywnym znakiem świadczącym, że pieniądze kampanijne nie są w stanie rozstrzygnąć sprawy ostatecznego wyniku.

By uzyskać nominację prezydencką, należy zapewnić sobie poparcie 2000 delegatów.

Jeżeli Joe Biden zostanie kandydastem Demokratów, to możliwe jest, że Michael Bloomberg przekaże fundusze na jego kampanię.

Mówi też o sytuacji epidemiologicznej w USA. Ocenia, że prezydent Trump powinien powołać sztab do walki z koronawirusem:

To co robi prezydent Trump jest szalenie polityczne, a nie naukowe. Najpierw śmiał się z koronawirusa, a potem wpadł w panikę.

Skuteczne działania przeciwko epidemii utrudnia fakt, że USA są państwem bardzo mocno zdecentralizowanym.

Poruszony zostaje również temat bardzo trudnej sytuacji uchodźćów na granicy grecko-tureckiej. Kryzys ten pozostał w USA prawie niezauważony:

Zamiast na koronawirusa, prezydent Trump powinien  przekazać pieniądze na uchodźców.

Prof. Szafrański: Na Partię Demokratyczną tradycyjnie głosuje dwie trzecie Amerykanów pochodzenia żydowskiego

Prof. Bogdan Szafrański o tym, kto jest doradcą socjalisty Berniego Sandersa, co ten kandydat ma wspólnego z Polską i co uważa o premierze Izraela oraz komentuje umowę USA z talibami.

Prof. Bogdan Szafrański recenzuje prawybory w Partii Demokratycznej w Stanach Zjednoczonych. Dziś jest tam „super wtorek”. W prawyborach zagłosuje 14 stanów. Nasz gość przedstawia sylwetki trzech kandydatów, którzy pozostali. Jednym z nich jest Bernie Sanders, który deklaruje się jako socjalista. Co ciekawe jego doradcą jest Jeffrey Sachs, który pomagał w Polsce wprowadzić kapitalizm. Kolejną rzeczą łączącego tego kandydata z naszym krajem jest jego pochodzenie. Jego rodzice byli Żydami z Nowosądecczyzny, którzy wyemigrowali w 1921 r. do USA. Sam kandydat, jak mówi Szafrański, wspomina o tym, „tak, jakby bycie potomkiem polskich Żydów było rodzajem nobilitacji”. Żydowskie pochodzenie nie przeszkadza Sandersowi w ostrej krytyce władz Izraela. Nazwał on premiera Binjamina Netanjahu „reakcyjnym rasistą”. Amerykanista zwraca uwagę, że:

Na Partię Demokratyczną tradycyjnie głosuje dwie trzecie obywateli amerykańskich pochodzenia żydowskiego. O ich głosy raczej walczy Donald Trump.

Temu służyć miało, jak twierdzi, uznanie przez USA Jerozolimy za stolicę Państwa Izrael. Kolejnym kandydatem, także pochodzącym z rodziny żydowskiej, ale nie polskiej, tylko amerykańskiej, jest miliarder Michael Bloomberg. Jego majątek szacuje się na 50-60 mld dolarów, podczas, gdy Donalda Trumpa na 3 do 5 miliardów. Prof. Szafrański stwierdza, że Bloomberg jest gotów wydać potężne pieniądze na swoją kampanię. Jednocześnie jednak jego poglądy są niezbyt jasne i jest on dość słaby, jeśli chodzi o wystąpienia publiczne.

Joe Biden jest przedstawicielem tradycyjnych elit Partii Demokratycznej.

Trzecim z kandydatów na prezydenta USA jest były wiceprezydent przy Baracku Obamie i wieloletni działacza Partii Demokratycznej Joe Biden. Jego program to w znacznej mierze kontynuacja polityki Obamy.

Ekspert w zakresie zarządzania strategicznego komentuje także podpisaną przez reprezentantów Stanów Zjednoczonych i Talibanu umowę zakładającą stopniowe wycofywanie wojsk amerykańskich z Afganistanu.

Trudno liczyć na pokój w Afganistanie. […] Amerykanie wycofują się falami. Mogą to odwrócić, jeśli sytuacja się znacznie pogorszy. Talibowie wiedzą, że nie mogą przesadzić.

[related id=99212 side=left]Podkreśla, że po serii konfliktów przetaczających się przez ten kraj od 40 lat, „trudno liczyć, że konflikty skończą się jak nożem uciął”. Trudno z kolei wyobrazić sobie, jak mówi, że Amerykanie wyjdą z Iraku. Przy tym „Amerykanie są zniecierpliwieni przedłużającym się konfliktem”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Lasota: Prawybory w Iowa to cyrk. Przemówienie Trumpa na spotkaniu modlitewnym było superniechrześcijańskie

Irena Lasota o prawyborach w Iowa, kosztach i sukcesach kandydatów Demokratów, mowie o stanie państwa Donalda Trumpa i jego stosunku do chrześcijańskich wartości jak przebaczenie.

Można powiedzieć w skrócie, że jest cyrk.

Irena Lasota mówi o prawyborach w amerykańskiej Partii Demokratycznej. Stwierdza, że prawybory w tym stanie Iowa zawsze mają przebieg trochę satyryczny. Ważne jest, żeby nie wydać za dużo pieniędzy bez realnych efektów, jak zrobił to Andrew Young. Najwięcej wydał Sanders, ale nie wiadomo jak przełożyło się to na jego wynik. Korespondentka zwraca uwagę na profesjonalny spot Michaela Bloomberga.

Najbardziej niezdecydowani są Murzyni i kobiety.

Opowiada o stosunku obywateli do Donalda Trumpa po jego orędziu o stanie państwa. Zdaniem części komentujących Trump przypochlebiał się w swym przemówieniom Murzynom, aż do przesady.   Korespondentka mówi też o przemówieniu amerykańskiej głowy państwa na dorocznym śniadaniu modlitewnym. Na tym skupiającym chrześcijan wydarzeniu prezydent USA miał, jak mówi Lasota, bardzo niechrześcijańskie przemówienie. Mówił, że nie chce wybaczać oraz wyśmiewał  Mitta Romneya, jedynego senatora republikańskiego głosującego za skazaniem prezydenta  i przewodniczącą Izby Reprezentantów Nancy Pelosi. Wykpił słowa Romneya, to tym, że „Bóg i jego sumienie są dla niego ważniejsze” od partii, dodając, że senator posługuje się religią jak inwalida kulą. O Pelosi, uważanej za praktykującą katoliczkę, powiedział, że na pewno się za niego nie modli. Wygląda to jak chęć zemsty za impeachment, który ostatecznie poniósł fiasko.

Dziennikarka odnosi się także do sytuacji w syryjskim Idlib.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Wojciech Cejrowski: Nierówności są warunkiem rozwoju społecznego. Wolność wiąże się z odpowiedzialnością

Wojciech Cejrowski i Krzysztof Skowroński rozmawiają o brexicie, relacji między równością a wolnością, przedsiębiorczości oraz o finałowym meczu ligi futbolu amerykańskiego NFL Super Bowl.

 

Wojciech Cejrowski mówi o brexicie. Jest on konsekwencją nadmiernych, i źle ukierunkowanych  ambicji części unijnych przywódców. Bardzo dobry projekt współpracy gospodarczej przerobili oni w platformę ścisłej integracji politycznej:

Nawet CNN i inne lewicowe media w USA mówią o tym, że Wielka Brytania odzyskała niepodległość.

Jak ocenia rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego:

Brak niepodległości poszczególnych elementów Unii nie jest dobrym pomysłem. Stany Zjednoczone zrozumiały to już na początku istnienia.

Wojciech Cejrowski dodaje, że obecność w UE była dla Zjednoczonego Królestwa obciążeniem w relacjach z USA.

Opis bieżącej sytuacji w Unii Europejskiej jest dla rozmówcy Krzysztofa Skowrońskiego okazją do krótkiego wykładu na temat wolności, równości, oraz tego, jak obie te wartości mają się do siebie nawzajem. Wojciech Cejrowski komentuje wywiad z filozofem, który miał okazję obejrzeć w telewizji:

Jedyna prawdziwa równość to równość wobec prawa. [..] Nierówności są koniecznym warunkiem rozwoju społecznego. Przywileje prowadzą do tego, że ktoś ma gorzej naszym kosztem. Najpierw należy zapewnić wolność. Wiąże się jednak ona z odpowiedzialnością. Tego ludzie nie lubią.

Wojciech Cejrowski krytykuje formę przeprowadzania korespondencyjnych wywiadów prasowych w Polsce. Stwierdza, że większą pracę wykonuje tutaj osoba, z którą wywiad jest przeprowadzony, niż dziennikarz:

Rzadko udzielam wywiadów, dlatego jestem okładkowy.

Gospodarz Studia Dziki Zachód snuje również rozważania na temat właściwego ustroju dla państwa polskiego:

Właściwie napisana konstytucja szachuje władze wykonawczą i ustawodawczą. W Polsce i innych europejskich systemach jedna wtrąca się w działanie drugiej. […] To nieprawda, że władza sądownicza ma być ponad pozostałymi. Jest ona arbitrem. Niczego nie kreuje, tylko sprawdza, czy prawo jest przestrzegane. W Polsce czuje się ona jak monarcha.

Wojciech Cejrowski krytykuje funkcjonowanie w polskim systemie możliwości odwołania premiera i rządu przez parlament. Jego zdaniem taką kompetencję powinni mieć jedynie wyborcy.

Podróżnik opowiada o początkach swojej działalności biznesowej. W szkole podstawowej zbierał szkło i plastik w lasach. Wspomina, jak stryj uczył go przedsiębiorczości:

Stryj wynajął mi ten wózek, ucząc mnie, na czym polega kapitalizm: Żeby wyjąć, trzeba włożyć. Gdybym dostał ten wózek za darmo, to byłby socjal. Musiałem się napracować, żeby zarobić co najmniej te 5 zł, które musiałem zapłacić wujkowi.

Poruszony zostaje również temat niedzielnego Super Bowl. Jest to wydarzenie przykuwające uwagę znacznej części społeczeństwa Stanów Zjednoczonych. W tym roku, żadna ze specjalnie wyprodukowanych na ten wieczór reklam, nie zachwyciła Wojciecha Cejrowskiego. Zaprezentowano m.in spoty wyborcze Michaela Bloomberga i Donalda Trumpa. Reklamę tego pierwszego podróżnik porównuje do „rozklapciałej żaby”.

Wojciech Cejrowski mówi też o trwającej wciąż w USA procedurze impeachmentu. W środę odbędzie się ostateczne głosowanie ws. ewentualnego usunięcia prezydenta Trumpa z urzędu. Niezależnie od tego,  głowa państwa wygłosi coroczne orędzie do narodu.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Wojciech Cejrowski o orędziu prezydenta Trumpa: Musiał mówić krótkie zdania, żeby zmieścić się ze wszystkimi sukcesami

– Demokraci, słuchając tego, co mówi Trump siedzieli tak, jakby ich chłostał – ocenia podróżnik.


Wojciech Cejrowski komentuje coroczne  orędzie  prezydenta Donalda Trumpa.  Ocenia, że było to kolejne znakomite wystąpienie amerykańskiego przywódcy:

Mówił to samo co zawsze, tylko inaczej. Podawał swoje sukcesy, nie posługując się, tak jak poprzedni prezydenci, frazesami. Żeby zmieścić się ze wszystkimi sukcesami, musiał mówić krótkie zdania.

Podróżnik mówi o przygnębiających nastrojach w szeregach Partii Demokratycznej w związku z prezydenckim orędziem oraz o tym, w jaki nastrój wprowadziła go mowa Trumpa:

Wyjął Demokratom z ręki wszystkie ich hasła. Siedzieli tak, jakby ich chłostał. Chciałbym kiedykolwiek usłyszeć takie przemówienie z ust polskiego polityka. […] Po wysłuchaniu takiego przemówienia człowiek dostaje skrzydeł.

Jak ocenia Wojciech Cejrowski, polityka gospodarcza i społeczna Trumpowskiej administracji przyniosła Stanom Zjednoczonym bardzo dobre owoce:

Trudno zaprzeczać temu że spadło bezrobocie i wzrosły płace. […] Trump zachęcił ludzi, żeby wzięli się do roboty. Demokraci nawet na coś takiego nie chcieli wstać.

Jak dodaje rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego, Donald Trump zapowiedział wycofanie wojsk amerykańskich z miejsc, gdzie ich obecność nie jest potrzebna. Dla żon jednego z żołnierzy służących w Afganistanie przygotował niespodziankę. W trakcie przemówienia, ku radości kobiety oraz jej syna, na salę wszedł dawno niewidziany mąż. Innym podniosłym momentem orędzia było przyznanie znanemu konserwatywnemu komentatorowi politycznemu Rushowi Limbaugh wysokiego odznaczenia państwowego, Orderu Wolności, który zmaga się z zaawansowanym stadium choroby nowotworowej:

Trump nie zwleka z takimi rzeczami. Limbaugh był wielokrotnie w Białym Domu; prezydent nie czekał na kolejną wizytę, by przyznać mu order.

Wojciech Cejrowski zwraca uwagę na sytuację, w której spikerka Izby Reprezentantów Nancy Pelosi podarła kopię przemówienia Donalda Trumpa, którą udostępniły jej służ

Tak reagują ludzie, którzy nie cierpią jego sukcesu. Trump gdy zaczynał kampanię prezydencką zapowiadał, co chce zrobić,a teraz okazało się, że to zrobił. […] Kapitalista zadbał o proletariat. […] Demokraci powinni klaskać cały czas.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego mówi o kończącej się procedurze impeachmentu. Jak ocenia, wniosek Demokratów „całkowicie polegnie”, a Amerykanie za chwilę uznają, że go w ogóle nie było. Stanowił nieudolną próbę odwrócenia uwagi od dramatycznej słabości demokratycznych kandydatów do prezydenckiej nominacji.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T / A.W.K.

Wojciech Cejrowski o niedopuszczeniu prezydenta Andrzeja Dudy do głosu w Yad Vashem: Polska dyplomacja jest licha

Wojciech Cejrowski i Krzysztof Skowroński rozmawiają o kampaniach przed wyborami prezydenckimi i Stanach Zjednoczonych. Analizują problematykę bliskowschodnią w związku ze śmiercią gen. Sulejmaniego.

 

Wojciech Cejrowski mówi o kampaniach prezydenckich w Polsce i USA.  Ocenia, że urzędujący prezydenci nie mają poważnych kontrkandydatów. Jedyny interesujący polityk deklarujący chęć ubiegania się o urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych, nie określił do tej pory swojego programu.

Gospodarz Studia Dziki Zachód komentuje ogłoszenie startu w  polskich wyborach prezydenckich Roberta Biedronia:

Polskie lewactwo kopiuje Amerykę.

Wojciech Cejrowski odnosi się do zabójstwa gen. Kasema Sulejmaniego. Utrzymuje, że należy raczej w tym kontekście użyć słowa „likwidacja”. Zaznacza,że amerykańskie społeczeństwo potrafi się zjednoczyć w kwestii zagranicznych interesów kraju:

Stany Zjednoczone maja prawo do obrony.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego wspomina nieskuteczną politykę wobec Iranu, jaką prowadził Barack Obama.  Jego łagodne nastawienie nie przyczyniło się do poprawy wzajemnych relacji:

Sytuacja była napinana przez Iran od dłuższego czasu.

Podróżnik wskazuje na „doktrynę Trumpa”, zgodnie z którą USA mają docelowo wycofać wojska z Bliskiego Wschodu. Stany Zjednoczone uniezależniły się energetycznie, więc nie mają żadnych interesów w regionie:

Amerykanie mają inne od militarnych metody zaangażowania na Bliskim Wschodzie.

Wojciech Cejrowski krytykuje prezydenta Andrzeja Dudę za to, że nie był w stanie wywalczyć możliwości wygłoszenia przemówienia podczas obchodów 75 rocznicy wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Ubolewa nad jego rezygnacją z udziału w uroczystościach. Wskazuje, że jest to stracona okazja do zaprezentowania polskiego widzenia:

Polska dyplomacja jest licha, nie ma tam przywódcy. Jest tam cała masa dyplomatów z epoki komunizmu.

Gospodarz „Studia Dziki Zachód” mówi o ignorancji mieszkańców Europy Zachodniej w  dziedzinie historii II wojny światowej.  Negatywnie ocenia noworoczne orędzie prezydenta RP. Stwierdza, że bezpieczeństwo socjalne, na którym skupił się prezydent, prowadzi do upadku ekonomicznego państwa:

Prezydent powinien koncentrować się na dobrobycie, a nie na bezpieczeństwie socjalnym.

Poruszony zostaje również temat pożarów lasów w Australii. W ograniczonym zakresie mogą mieć one dodatnie skutki dla rozwoju niektórych roślin.

A.W.K.

Wojciech Cejrowski: Demokraci ubiegający się o nominację prezydencką cierpią na niedobór charyzmy

Wojciech Cejrowski i Krzysztof Skowroński rozmawiają o kampanii przed wyborami prezydenckimi w USA. Mówią też o polskiej polityce, sprawie brexitu i wstrzemięźliwości Belgii w kwestii budowy sieci 5G.

Wojciech Cejrowski mówi o poszukiwaniu przez Partię Demokratyczną odpowiedniego kandydata na prezydenta.  Gospodarz Studia Dziki Zachód krytykuje jednego z demokratycznych kandydatów Michaela Bloomberga, posądzając go o komunistyczne poglądy i związki z masonerią.

Bloomberg jest otwartym wrogiem Stanów Zjednoczonych.

Wojciech Cejrowski mówi o niedoborze charyzmy wśród polityków ubiegających się o nominację prezydencką Partii Demokratycznej:

Nikogo nie ma tam, kto by poruszył społeczeństwo.

Podróżnik opowiada o budowie muru na granicy amerykańsko-meksykańskiej. Inwestycja postępuje pomimo trudności, które sprawiają prezydentowi Trumpowi przeciwnicy polityczni.

Wojciech Cejrowski komentuje również problemy z systemem głosowania w polskim Sejmie. Postuluje powrót do głosowania wyłącznie przez podniesienie ręki. Cejrowski negatywnie ocenia wycinanie przez telewizję publiczną niewygodnych dla władzy fragmentów z posiedzeń Sejmu. Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego krytykuje też dążenia przedstawicielek opozycji w parlamencie do rozpowszechniania żeńskich form niektórych rzeczowników.

Gospodarz Studia Dziki Zachód mówi o negatywnym wpływie Unii Europejskiej na polską gospodarkę. Apeluje o zacieśnienie współpracy z sąsiadami. Zaznacza, że wybór sojusznika dla Polski nie ogranicza się do Rosji i Niemiec.

Wojciech Cejrowski mówi również o przeciągającej się sprawie brexitu:

Brytyjska władza ignoruje wolę narodu.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego porusza kwestię reformy polskiego sądownictwa. Mówi o konieczności wprowadzenia systemu wyboru sędziów. Ubolewa nad ponownym podwyższeniem przez sąd w Częstochowie emerytur byłym UB-ekom. Poruszony został również temat sprzeciwu rządu Belgii wobec budowy sieci 5G. Belgijskie władze nie chcą, by mieszkańcy tego kraju byli traktowani jak „króliki doświadczalne”.

Pytany o konkurs Eurowizja Junior, Wojciech Cejrowski kwestionuje zasadność organizowania konkursów, w których dzieci wchodzą w role dorosłych. Gospodarz Studia Dziki Zachód punktuje hipokryzję polityków postulujących ochronę klimatu, m.in. Berniego Sandersa, który w trakcie swojej kampanii wyborczej jako kandydat do demokratycznej nominacji prezydenckiej bardzo dużo korzysta z samolotów.

A.W.K

https://www.mixcloud.com/mediawnet/studio-dziki-zachód-25112019/

 

 

Lasota: Nie wiadomo, kto miałby poprzeć kandydaturę Michaela Bloomberga

Michael Bloomberg zapowiada start w wyborach, demokraci wyłaniają swojego kandydata, a w Iranie trwają zamieszki. Irena Lasota o tym, co się dzieje w USA i na świecie.

Irena Lasota o możliwym starcie w wyborach prezydenckich w 2020 r. w Stanach Zjednoczonych miliardera i byłego burmistrza Nowego Jorku Michaela Bloomberga. Media amerykańskie jednak nie sądzą, aby zapowiedź Bloomberga była prawdziwa. Korespondentka stwierdza, że same posiadane przez niego miliardy mogłyby robić różnicę w czasach dominacji prasy papierowej, ale nie kiedy mamy internet. W dodatku ma on centrowe poglądy i nie wiadomo kto miałby go poprzeć.

Lasota mówi także, że debata kandydatów w prawyborach Demokratów w USA była nudna. Stwierdza, że „komentatorzy chwalą tych, których chcieliby widzieć jako kandydatów”. Komentuje wystąpienia niektórych z kandydatów, zauważając, że „Kamala Harris senator z Kalifornii za bardzo się stara”.

Nasza korespondentka mówi również o sytuacji w Iranie, gdzie trwają „zamieszki i rewolty w całym kraju”, tłumione przez władze. Zauważa, że to kolejne takie protesty. Odnosi się do opinii części komentatorów, że protesty są wynikiem amerykańskich sankcji na Iran. Stwierdza, że nawet jeśli to prawda, to nie wiadomo co teraz USA mogłyby zrobić, by pomóc protestującym.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.