Janusz Wojciechowski: Rolnicy wcale nie dramatyzują. Będą otrzymywać pieniądze za praktyki korzystne dla klimatu

Featured Video Play Icon

Janusz Wojciechowski / Fot. European Parliament, Flickr.com (CC BY 2.0)

Dofinansowanie proklimatycznych praktyk. Komisarz UE ds. rolnictwa o tym, co do zaoferowania rolnikom ma Nowy Zielony Ład oraz o krytyce unijnej polityki.

Janusz Wojciechowski podkreśla, że Polska była wśród pierwszych państw członkowskich UE, które złożyły swój plan strategiczny.

To jest kluczowy dokument.

Podkreśla, że w planie strategicznym zawarte jest wszystko, co bezpośrednio dotyczy rolników. Od Komisji Europejskiej zależy, czy plany wejdą w życie i co za tym idzie, czy rolnicy dostaną dopłaty.

Wielu rolników obawia się zmian związanych z Zielonym Ładem.  Komisarz UE ds. rolnictwa uspokaja, że zmiany nie będą wpływały negatywnie na ich kieszenie. Zaznacza, że jest w stałych kontakcie z organizacjami rolniczymi z Polski i innych państw Unii. Przekonuje, że rolnicy będą beneficjentami Zielonego Ładu. Rolnicy mają otrzymać środki finansowe za praktyki korzystne dla klimatu i oszczędne gospodarowanie nawozami.

Dobrostan zwierząt to jest sposób, żeby rolników nagradzać za to, że wprowadzają bardziej zrównoważone hodowle.

Wojciechowski wskazuje, że np. w Hiszpanii wielkie farmy mięsne wypierają mniejsze gospodarstwa. Jak zaznacza, gdyby nie Wspólna Polityka rolna,

Ogromne megafarmy wymiotłyby bardzo szybko tradycyjne rolnictwo. To się dzieje w niektórych sektorach, choćby w hodowli świń.

Niektóre branże mogą wrócić do konkurencji, jeśli otrzymają wsparcie z Unii. Gość Poranka Wnet stwierdza, że nie podziela obaw byłego ministra rolnictwa Krzysztofa Ardanowskiego, których ten nie zgłaszał, gdy jeszcze był w rządzie.

Rolnicy wcale nie dramatyzują.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego wyjaśnia, że to nie rolnicy będą musieli wyliczać ile otrzymają za swoje korzystne dla środowiska działania, takie jak np. przeorywanie słomy po żniwach.

Będzie system oszacowania właśnie wkładu rolników w to, że ich praktyki rolnicze są korzystne dla klimatu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Zielony Ład. Dr Naimski: doprowadzi to do takiego kryzysu UE, że trzeba będzie na nowo przemyśleć zasady współpracy

Featured Video Play Icon

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej o wysokich cenach energii oraz możliwych skutkach wprowadzania przez Unię Europejską Zielonego Ładu.

Dr Piotr Naimski wypowiada się na temat sytuacji na rynku energii – ceny gazu rosną, co, jak zaznacza, spowodowane jest manipulacyjnym działaniem Federacji Rosyjskiej.

Rosjanie po raz kolejny w ostatnich 30 latach pokazują, że dostawy gazu z ich punktu widzenia są narzędziem politycznym.

Pełnomocnik rządu wspomina podobny kryzys, który miał miejsce za czasów rządu Jana Olszewskiego.

Musieliśmy robić listę zakładów przemysłowych, które będą odłączane. Na szczęście udało się to rozwiązać – był to znak ostrzegawczy.

Gość „Poranka Wnet” wskazuje, że gaz jest drogi, gdyż podlega manipulacjom, które trzeba próbować  ograniczać – zwraca uwagę na sytuację w Stanach Zjednoczonych, gdzie cena gazu na giełdzie nie uległa zmianie.

W Europie ta manipulacja się udała, w USA natomiast cena gazu na giełdzie się nie ruszyła.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego wypowiada się także na temat transformacji energetycznej w Polsce – prognozuje, że węgiel pozostanie głównym źródłem energii przez kolejne dekady.

W Polsce węgiel na długo pozostanie jeszcze głównym źródłem energii – będzie to kolejne 30, może 40 lat.

Zdaniem polityka PiS Polsce nie udało się do tej pory stworzyć odpowiedniej ochrony przed negatywnymi skutkami polityki klimatycznej Unii Europejskiej – polityka ta, zdaniem dr Naimskiego, może doprowadzić do długotrwałego kryzysu tej organizacji.

Doprowadzi to do takiego kryzysu UE, że trzeba będzie na nowo przemyśleć, na jakiej zasadzie państwa europejskie maja ze sobą współpracować.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

Jan Ardanowski: W wyniku Zielonego Ładu Europa stanie się importerem żywności. Krowa jest teraz głównym wrogiem klimatu

Jan Ardanowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Były minister rolnictwa o problemach sektora mleczarskiego: wysokich cenach energii i nawozów sztucznych oraz o niekorzystnych rozwiązaniach Zielonego Ładu i nagonce na hodowlę krów.

W Ciechocinku trwa coroczna konferencja środowiska mleczarskiego w której biorą wszyscy najważniejsi producenci mleka. Jak wyjaśnia Jan Krzysztof Ardanowski, mleczarstwo

To jest jeden z najbardziej dynamicznych i ważnych działów polskiego rolnictwa, który przechodzi ogromną metamorfozę. To już jest poziom europejski światowy – produkujemy rocznie około 14 miliardów kilogramów mleka.

Eksportujemy ok. 40 proc. produktów mlecznych. Były minister rolnictwa wskazuje, że problemem dla mleczarzy są wysokie koszty energii. Mleczarnie zużywają bowiem jej dużo. Do tego dochodzą zagrożenia związane z Zielonym Ładem. Różne, w tym polskie analizy wskazują, że Zielony Ład będzie skutkować spadkiem produkcji o co najmniej kilkanaście procent.

Europa, która produkuje dużo żywności, może dzielić się nią z innymi kontynentami, stanie się jej importerem.

Rozmówca Jaśminy Nowak przyznaje, że jako minister rolnictwa nie protestował przeciwko założeniom Zielonego Ładu, podobnie jak jego odpowiednicy z innych państw. Wówczas jednak, jak zaznacza, znane były jedynie ogólniki. Zapowiadano środki dla gospodarstw na dostosowanie rolnictwa. Tych jednak nie będzie. Będą za to drakońskie restrykcje.

Dochodzi od tego krytyka produkcji zwierzęcej.

Różni działacze ekologiczni krytykują hodowlę zwierząt na mięso i mleko. Mówią oni bzdury o gwałceniu krów.

Rolnicy są bezradni nie potrafią wytłumaczyć tego jak ważne jest rolnictwo.

Poseł PiS podkreśla, że mleko jest ważnym elementem diety człowieka na całej kuli ziemskiej. Tymczasem tworzy się z przyrody rodzaj nowej religii w imię której narzuca się rozwiązania szkodliwe dla europejskiego rolnictwa.

Krowa jest teraz głównym wrogiem klimatu.

Ardanowski zastanawia się jak unijni politycy zamierzają wytłumaczyć hindusom konieczność likwidacji setek milionów krów żyjących w Indiach.

Przewodniczący rady ds. rolnictwa przy prezydencie RP wskazuje także na problem związany z wysokimi cenami nawozów sztucznych, które wynikają z drogiego gazu. Ci którzy hodują zwierzęta mają dostęp do nawozów naturalnych. Jak jednak zaznacza nasz gość, bez nawozów syntetycznych jednak nie będzie wystarczających plonów. Dodaje, że celem Zielonego Ładu jest właśnie ograniczenie użycia nawozów

To jest zaprzeczenie nauce rolniczej.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Ardanowski: Zielony Ład przejdzie przez Europę jak walec. Rolnicy europejscy są przekonani o zdradzie unijnych polityków

Featured Video Play Icon

Były minister rolnictwa o obecnych problemach w rolnictwie: niskich cenach skupu owoców, piątce dla zwierząt i Zielonym Ładzie.

Jan Krzysztof Ardanowski komentuje aktualną sytuację w rolnictwie. Jak zauważa,

W rolnictwie problemy były, są i będą.

Dodaje, że w ostatnim roku nie było takich wydarzeń jak susza z 2019 r.  Wówczas rząd pomógł rolnikom, o co nasz gość, jak przypomina, zabiegał. Do problemów trapiących rolników w ostatnim roku należały niskie ceny skupu owoców.

Ceny były tak niskie, że rolnicy musieliby do tego dołożyć. Owoce zostały częściowo zmarnowane.

Były minister rolnictwa ocenia politykę rolną Prawa i Sprawiedliwości w 2021 r. Podkreśla, że największą pomyłką była próba przegłosowania „piątki dla zwierząt”. Rząd bowiem w ten sposób wszedł w konflikt z rolnikami, czyli jedną z ich głównych grupy wyborców. Rolnicy byli dotąd ważną częścią elektoratu PiS-u dzięki któremu wygrywał on wybory.

W wyborach do parlamentu 71  proc. rolników głosowało za Prawem i Sprawiedliwością, a w wyborach prezydenckich aż 81 proc.

Ardanowski zauważa, że „bałamutne argumenty” za tą nowelizacją przedstawiał unijny komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski. Uważa, że Henryk Kowalczyk, obecny minister rolnictwa i rozwoju wsi, jest o wiele lepszy aniżeli jego poprzednik Grzegorz Puda. Dodaje przy tym, że PiS niechętnie podejmuje problemy gospodarcze.

Najistotniejsze dla rolników są sprawy gospodarcze.

Nowy minister rolnictwa nie ma dużego kredytu zaufania, choć rolnicy doceniają jego postawę wobec piątki dla zwierząt. Gość Poranka Wnet krytykuje logikę rządów PiS i proponuje inne podejście.

To jest jakaś chora idea która mówi, że trzeba do wszystkiego dopłacać do roślin do zwierząt do roślin do rolnictwa ekologicznego […] Trzeba mieć tak skonstruowany rynek, żeby ludzie zarabiali dzięki uczciwej swojej pracy i lokowaniu produktów na dobrze skonstruowanym rynku, który również im daje jakiś udział w tej końcowej marży, którą płacimy my wszyscy jako konsumenci.

Ardanowski obawia się, że w najbliższym czasie wdrożenie Nowego Zielonego Ładu pogorszy znacznie stan polskiego rolnictwa.

Zniszczy to polskie rolnictwo.

Stwierdza, że unijna polityka rolna to „kompletna aberracja”. Jeśli rozłożyć unijne hasła na czynniki pierwsze to okazuje się, że jest to pustosłowie. Skończy się ono spadkiem produkcji żywności.

Poprzedni minister cały czas z radością piał o tym, jaki ten Zielony Ład jest dobry.

Rozmówca Jaśminy Nowak podkreśla, że unijne rozwiązania przyniesieni szkodę w całej Unii. Jak zaznacza, nie możemy patrzeć biernie na lewicowy, ideologiczny walec przetaczający się przez unijne rolnictwo.

Komisja, która wymyśliła Zielony Ład […] teraz odwraca kota ogonem i mówi, że to poszczególne kraje będą odpowiedzialne za wdrażanie zielonego ładu

Rolnicy mają swoją niechęć skierować przeciw własnym rządom. Dotąd rolnicy byli przekonani, iż politycy unijni starają się chronić wspólny rynek rolny.

W tej chwili jest to przekonanie, że politycy europejscy zdradzili rolników europejskich.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K./A.P.

Jan K. Ardanowski: w wyniku Zielonego Ładu czeka nas spadek produkcji żywności, wzrost kosztów, bankructwa gospodarstw

Były minister rolnictwa o sytuacji na granicy z Białorusią, rozmowie Angeli Merkel z Alaksandrem Łukaszenką, Narodowym Holdingu Spożywczym, utracie zaufania wsi i Nowym Zielonym Ładzie.

Jan Krzysztof Ardanowski wskazuje na ataki na polskich funkcjonariuszy. Nie można pozwolić, aby w strefie przygranicznej kręcił się „nie wiadomo kto”. Sądzi, że nawet przy bardziej precyzyjnych zapisach opozycja i tak by tego nie poparła. Zaznacza, że opozycja, która szkodzi Polsce w Unii Europejskiej, zawsze będzie szukać dziury w całym. Poseł PiS komentuje rozmowy kanclerz Niemiec Angeli Merkel z prezydentem Białorusi Alaksandrem Łukaszenką. Ocenia je za bardzo źle.

Jest to łamanie solidarności europejskiej.

Szefowa niemieckiego rządu podjęła decyzję bez konsultacji z Polską. Ardanowski porównuje to do układu monachijskiego w 1938 r., kiedy to mocarstwa decydowała o losie Czechosłowacji, która nie miała we własnej sprawie nic do powiedzenia.

Były minister rolnictwa mówi także o powołaniu Narodowego Holdingu Spożywczego.  Stwierdza, że prace prawnicze zostały zakończone.

Jestem absolutnie przekonany, że on jest niezbędny.

Podkreśla, że holding powinien działać już od dawna. Wskazuje na sytuację na rynku owoców, gdzie zagraniczne firmy oferują polskim rolnikom „śmiesznie niskie ceny” za ich zbiory.

Gość Kuriera w samo południe nie wie, czy uda się odbudować zaufanie polskiej wsi do Prawa i Sprawiedliwości. Zostało ono utracone przez propozycję tzw. piątki dla zwierząt. Sama inicjatywa została już porzucona. Wskazuje, że minister rolnictwa Kowalczyk był przeciwko „piątce dla zwierząt”. Nie znaczy to jednak, że łatwo uda mu się odbudować zaufanie wyborców. Ardanowski podkreśla, że potrzebna jest współpraca z organizacjami rolniczymi.

To, czego nie było ze strony pana ministra Pudy, który notabene na obszarze jemu powierzonym nie znał się w ogóle, ale jednocześnie nie umiał rozmawiać z rolnikami. Życzę, żeby Kowalczykowi, żeby on potrafił.

Poruszony zostaje także temat unijnego Nowego Zielonego Ładu. Rozmówca Anny Nartowskiej dziwi się poparciu unijnego komisarza ds. rolnictwa dla tych zmian. Wskazuje, że

Niechęć rolników europejskich do zielonego ładu jest w tej chwili już czymś absolutnie oczywistym ludzie się tego obawiają.

Zielony Ład zmusi Unię Europejską do importu żywności z innych kontynentów, głównie z Ameryki Południowej. Wskutek wprowadzenia unijnych propozycji.

Czeka nas spadek prodykcji żywności, wzrost kosztów, bankructwa gospodarstw.

Jak wyjaśnia rozwiązania te promują Niemcy, którzy liczą na sprzedaż swojej techniki do krajów z których będą sprowadzać żywność.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Polski Ład. Cejrowski: będą widzieli, ile i za co zapłaciłeś, gdzie chodzisz do lekarza

W „Studiu Dziki Zachód” Wojciech Cejrowski wypowiada się na takie tematy, jak eskalacja tendencji totalitarnych w Europie i na świecie, Polski Ład, czy Europejski Zielony Ład.

Wojciech Cejrowski komentuje wydalenie Rafała Ziemkiewicza z Wielkiej Brytanii. Wskazuje, że kraj ten długo uchodził za ostoję wolności słowa.  Podróżnik ocenia też założenia Nowego Zielonego Ładu.  Jak mówi:

Klimatyści chcą, żebyśmy cofnęli się z rozwoju. Nie można się przyłączać do tej hucpy.

Gospodarz „Studia Dziki Zachód” przestrzega, że w Polskim Ładzie zamieszczono przepisy umożliwiające daleko idącą inwigilację obywateli.

Będą widzieli ile i za co zapłaciłeś, będą widzieli gdzie chodzisz do lekarza. […] Każdy, nawet niewinny będzie pod kontrolą Wielkiego Brata.

Poruszony zostaje również temat szczepień przeciwko  Covid-19. Wojciech Cejrowski piętnuje praktykę zwalniania z pracy pielęgniarek odmawiających przyjęcia szczepionki. Ocenia, że są to pielęgniarki najlepiej wykształcone.  Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego odnosi się do sytuacji w Australii:

Policyjne restrykcje w tym kraju od 18 miesięcy jedynie narastają.

Wojciech Cejrowski przedstawia też swoją receptę na rosnące ceny energii. Jest nią zwiększenie wydobycia surowców, zwłaszcza węgla. Podróżnik przywołuje ponadto wyniki badań nad wariantem delta koronawirusa SARS-Cov-2.  Wynika z nich, że jest on groźny nie bardziej niż jazda samochodem.

To naturalna tendencja wirusów, że są coraz słabsze. Aby się roznosić, nie chcą zabijać. […] Czwartą falę możemy zignorować.

Gospodarz „Studia Dziki Zachód” wspomina również o sytuacji w Nowym Jorku, gdzie niedawno pracę straciło 15 tysięcy pielęgniarek znalazło się na krawędzi utraty pracy po wprowadzeniu obowiązku szczepień dla personelu medycznego. Wartym uwagi jest fakt, że naturalna odporność po przechorowaniu Covid19 jest 27 razy mocniejsza od tej, którą zapewnia szczepionka.

Niezależnie od tego wszystkiego masz się zaszczepić. I niezależnie od tego, że Twoje przeciwciała 27 razy mocniejsze od szczepionki zostaną zlikwidowane przez szczepionkę – przyjęcie szczepionki po przechorowaniu Covid19 powoduje, że jesteś wyczyszczony z naturalnej odporności  dostajesz tylko odporność szczepionkową od Pfizera, czyli 39 procent.

Podróżnik zauważa, że na świecie stopniowo wzrastają tendencje totalitarne – zaznacza, że totalitaryzm nie już nie jest ukryty mimo zachowywania pozorów przez ostatnie 20 lat. Krytykuje też proponowany przez Unię Europejską Zielony Ład, w którego zapisach również dostrzega tendencje totalitaryzujące.

To jest cofanie się w rozwoju – w jego ramach mamy np. przestać jeść mięso. W UE są składane projekty, dziś jeszcze absurdalne, że za 2 lata będzie zakaz hodowli zwierząt, a w 2040 mięsa ma w ogóle nie być – mamy u Gatesa kupować substancje odżywcze mające zastępować mięso.

Wojciech Cejrowski krytykuje również działania premiera Mateusza Morawieckiego – ocenia, że jego działania wykazują symptomy niebezpiecznie dualistyczne. Decyzje podejmowane w sprawie polityki krajowej często stoją w opozycji do tych, które zapadają w kwestii międzynarodowej.

Morawiecki gra na dwa fronty – z jednej strony odmawia niektórych ograniczeń, z drugiej gra na „zielonych”.

Jako przykład takiej opozycji gospodarz „Studia Dziki Zachód” podaje inicjatywę rozbudowy lotniska  w Balicach, przy jednoczesnym podpisaniu się pod planem Unii, zakładającym stopniową eliminację transportu lotniczego.

Zgodził się na plany klimatyczne UE, które mówią o likwidacji latania. tanich linii oraz o zlikwidowaniu lotów do minimum. Jak się ma rozbudowa lotniska w Balicach do tego, co rząd podpisał w Unii? To jest sekta wyznawców opowiadająca banialuki niespójne ze sobą.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

PK

Adrian Furgalski: w USA zamiast opodatkowywać lotnictwo rząd dopłaca do produkcji biopaliw

Prezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR o branży lotniczej w trakcie pandemii, różnicach w podejściu USA i UE do zmniejszania emisyjności lotnictwa oraz o nowych polskich podwyżkach podatków.

Jak radzi sobie branża lotnicza w czasie pandemii? Adrian Furgalski wskazuje, że sierpień tego roku był zdecydowanie najlepszym miesiącem. Ilość lotów w sierpniu stanowiła 60% wszystkich lotów, które odbyły się w zeszłym roku. Adrian Furgalski mówi także jak jego zdaniem powinna wyglądać polityka w sprawie podróży lotniczych.

My się gubimy w tych wszystkich regulacjach.

Wskazuje na brak koordynacji polityki odnośnie lotnictwa komercyjnego, nie tylko na świecie, ale także w samej Unii Europejskiej. W tej ostatniej pojawiają się nowe propozycje odnośnie lotnictwa. Linie lotnicze wciąż wychodzą z kryzysu, a tymczasem

 Rzucane są propozycje Komisji Europejskiej związane z ochroną klimatu.

Nasz gość zgadza się, że należy chronić klimat. Zauważa, iż lotnictwo odpowiada za 2-3 proc. emisji CO2. W przypadku samolotów do emisji dochodzi na dużej wysokości, przez co są bardziej szkodliwe.

Jeżeli mówimy o tym, że przez dziesięć najbliższych lat będziemy wprowadzać podatek od paliw czy będziemy wyłączać lotnictwo do handlu emisjami CO2 to oznacza też podwyżki cen biletów.

Prezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR zaznacza produkowane są coraz lepsze silniki, które zużywają mniej paliwa. Zauważa, że Stany Zjednoczone poszły inną drogą niż nakładanie nowych podatków. Zachęca się rządowymi dopłatami do budowy instalacji produkujących biopaliwa.

Dodawania np. 30 proc. biopaliwa, jak się już dzieje w niektórych liniach, znacznie redukuje CO2.

Czy czeka nas koniec taniego latania? Furgalski wskazuje na podwyżki opłat związanych z lotnictwem w samej Polsce. Chodzi o opłaty nawigacyjne.

Niestety dla lotnisk regionalnych podwyżka ma wynosić aż 70 proc.

Wzrost opłat oznacza nie tylko wyższe ceny biletów, ale także spowolnienie tempa wychodzenia linii lotniczych z kryzysu. Na dodatek jeśli linie lotnicze uznają inne kraje za bardziej konkurencyjne od nas to w pierwszej kolejności uruchomią połączenia do innych krajów. Gość Popołudnia WNET zauważa, że Unia Europejska nie traktuje wsparcia lotnictwa przez rządy jako pomocy publicznej.

Te 200 mln zł załatwiałoby nam problem podwyżek.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dr Chocian: wpadliśmy w ślepą uliczkę poprawności politycznej i wykańczamy swoją energetykę oddając ją walkowerem

Gościem „Poranka Wnet” jest dr Grzegorz Chocian – przedsiębiorca, społecznik, członek Państwowej Rady Ochrony Przyrody, który komentuje bieżącą sytuację na rynku energetycznym.

Nie ustaje debata na temat potencjalnej i nieuniknionej transformacji energetycznej, której musi poddać się Polska – dr Grzegorz Chocian zaznacza, że powinniśmy do tego zagadnienia podejść pragmatycznie i przeprowadzić zmiany z korzyścią dla krajowego systemu energetycznego.

Musimy podjąć pewne wysiłki związane z transformacją energetyczną po to, by ta energia była tańsza i łatwiej dostępna – będziemy wtedy osiągać cele klimatyczne.

Członek Państwowej Rady Ochrony Przyrody zaznacza również, że cała kwestia klimatyczna wykorzystywana jest jako broń w międzynarodowej batalii politycznej, a fakty na jej temat są poddawane modyfikacjom, które w znaczny sposób przeinaczają jej merytoryczny sens.

Różnica między dziennikarstwem a propagandą jest taka, że propaganda odwołuje się do emocji, że zaraz świat nam się tak zagrzeje, że wszyscy zginiemy  – to jest przesadzone.

Dr Chocian komentuje również spór z Czechami o kopalnię w Turowie – zaznacza, że jest to bardzo istotna kwestia, którą trzeba rozegrać na swoją korzyść.

W tej chwili toczy się gigantyczna gra nie o wodę po stronie czeskiej tylko o energie po stronie polskiej j – kto będzie jej wytwórcą.

Zdaniem gościa „Poranka Wnet” Polska nie powinna całkowicie rezygnować z wykorzystywania węgla – na świecie, poza Europą, jego wykorzystanie stale zwiększa się.

Trzeba się zastanowić, co innego z węglem zrobić – tymczasem my wchodzimy w buty głosów, które mówią, że trzeba z jego zrezygnować kompletnie, podczas gdy świat poza Europą zwiększa zużycie węgla.

Dr Chocian dodaje, że Polska do tej pory odpowiadała za 1% światowego zużycia węgla, teraz natomiast – poniżej 0,7% i liczba ta w dalszym ciągu spada. Rezygnacja i z tak minimalnego udziału nie wyszłaby jego zdaniem Polsce na dobre.

To nie będzie miało żadnego wpływu na kwestie klimatyczne lecz spowoduje, że nie będziemy mieli własnej energii – to nie zrównoważony rozwój, tylko oddanie rynku.

Bieżącą dynamikę towarzyszącą debacie nad sprawą klimatyczną gość „Poranka Wnet” komentuje krótko, acz zwięźle.

Wpadliśmy w ślepą uliczkę poprawności politycznej i wykańczamy swoją energetykę oddając ją walkowerem.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK

Miścierewicz: Zielony Ład, pod pozorem ochrony środowiska, uniemożliwi prowadzenie gospodarki leśnej, tak jak dotychczas

W audycji „Z lasu do lasu” Krzysztof Skowroński rozmawia z Markiem Miścierewiczem, zastępcą dyrektora regionalnej dyrekcji Lasów Państwowych w Łodzi ds. gospodarki leśnej.

Marek Miścierewicz odnosi się do projektu Zielonego Ładu, który ma być wprowadzany w krajach Unii Europejskiej. Zdaniem dyrektora, jeśli wierzyć relacjom medialnym, które powstają w tym temacie to jest się czego obawiać. Gość przypomina, że wstępując do Unii, gospodarka leśna całkowicie była wyłączona spod jakichkolwiek regulacji instytucjonalnych.

Dziś pod pozorem ochrony środowiska, klimatu, walki z CO2, projekt Zielony Ład, który w zasadzie według tego co przedstawiają uniemożliwi prowadzenie gospodarki leśnej w ten sposób, jak dotychczas.

Dyrektor zwraca tutaj uwagę na następującą kwestię. W ramach Zielonego Ładu, ochronie mają być poddane ogromne powierzenie kraju. Gość uważa, że dopóki zagadnienie tzw. starodrzewia, nie jest jasno sprecyzowane, podejmowanie jakichkolwiek kroków nie powinno mieć miejsca. Jeśli natomiast unijne struktury nie będą w stanie tego zrozumieć to konsekwencją tego będą ogromne zmiany w obszarze dostaw drewna.

Stoimy pod ostrzałem w zasadzie, bo tutaj przemysł mówi mało a nazywający się ekologami, że za dużo tniemy. Powstają mapy wycinki. No, ale to jest prosta zależność – ludzie potrzebują drewna, więc je dostarczamy

Marek Miścierewicz przedstawia tą sytuacje, jako niezwykle ciężką, ponieważ eksperci potrafią zarzucać, że w momencie kiedy dane drzewo osiągnęło wiek, nadający się do wykorzystania gospodarczego, wiele drzew nie jest w porę wycinanych. Konsekwencją tego jest po prostu zmarnowanie surowca.

Dyrektor ustosunkowuje się również do słów śp. profesora Jana Szyszko, który mówi, że Lasy Państwowe są najlepiej zagospodarowanym obszarem w Polsce, w którym nieprzerwanie jest obecna ciągłość. Gość wskazuje, że w 2024 roku będziemy obchodzić setną rocznicę od kiedy istnieją Lasy Państwowe. Ciekawszą kwestią jest jednak inny fakt

Gospodarka leśna trwała również wcześniej. Są przykłady 200 lat sięgające, gdzie prowadzono gospodarkę leśną.

Gość odwołuje się jeszcze do kwestii Zielonego Ładu, gdzie dostrzega nadzieję poprzez protest niektórych państw. Podkreśla, że Unia wkradła się do leśnictwa bocznym wejściem pod przykrywką walki ze zmianami klimatu. Marek Miścierewicz mówi o wielomiliardowych zyskach, które generują poszczególne przesiębiorstwa związane z leśnictwem polskim.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

K.J.

Ziobro: Zbyt gwałtowna transformacja energetyczna będzie powodować ogromne reperkusje jeśli chodzi o koszty życia

Gościem „Poranka Wnet” jest Zbigniew Ziobro – minister sprawiedliwości, który mówi m.in. o Polskim Ładzie, polityce klimatycznej i energetycznej UE oraz o debacie nad kwestią obowiązkowych szczepień.


Gościem „Poranka Wnet” jest minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który komentuje bieżącą sytuację polityczną. Mówi m.in. o głosowaniu nad Polskim Ładem, które będzie miało miejsce wkrótce – minister sprawiedliwości uważa, że przegłosowanie wydaje się być bardzo prawdopodobne.

Nie jest to łatwe przedsięwzięcie, ale arytmetyka przemawia w tym momencie za Zjednoczoną Prawicą.

Nie ustają również debaty na temat reform gospodarczych i transformacji energetycznej, która w relacjach Polski z Unią Europejską jest kwestią dość drażliwą. Niektóre postulaty Polskiego Ładu, dotyczące właśnie kwestii energetycznych, budziły wątpliwość Solidarnej Polski – Zbigniew Ziobro zapewnia jednak, że wszyscy skupiają się na poszukiwaniu kompromisów.

Wypowiadając się na temat polityki energetycznej Unii Europejskiej, minister sprawiedliwości zaznacza, że niezależnie od trwającego kryzysu klimatycznego działania UE w tej sprawie są niezwykle gwałtowne. Zdaniem Zbigniewa Ziobry wymagania względem Polski w tym zakresie są nieadekwatne do jej rzeczywistych możliwości. Znaczącym czynnikiem są też ograniczenia natury geograficznej.

Polska odziedziczyła po komunizmie strukturę energetyczną, która w przeszło 80% jeszcze niedawno była oparta na węglu i tak gwałtowna zmiana źródeł pozyskiwania energii w sytuacji, kiedy Polska nie ma wodospadów, nie ma takich możliwości pozyskiwania energii słońca jak inne kraje, czy atomów – taka zmiana będzie powodować ogromne reperkusje jeśli chodzi o koszty życia.

Minister wyraża też rozczarowanie dotychczasowym postępowaniem premiera Mateusza Morawieckiego wobec zaostrzającej się polityki klimatycznej UE – postępująca uległość w tym temacie będzie miała jego zdaniem negatywne konsekwencje. Zbigniew Ziobro uważa, że zgoda powinna nastąpić tylko i wyłącznie na precyzyjnie określonych warunkach.

 Jeśli mielibyśmy się zgadzać, to wtedy i tylko wtedy gdy, wywalczymy gwarancję braku ingerencji w sprawy wewnętrzne oraz gdy dostaniemy czas na adaptację do nowych regulacji.

Gość „Poranka Wnet” zwraca również uwagę na potencjalne konsekwencje polityki klimatycznej UE – są nimi m.in. wzrost cen energii i możliwa emigracja młodych ludzi. Dodać do tego należy pogłębiający się kryzys demograficzny.

Pokolenie młodych Polaków – których i tak nie rodzi się tak wiele jak byśmy chcieli – będzie chętne do wyjazdu za granicę, z uwagi na zbyt wysokie koszty życia w ojczyźnie.

Minister wypowiada się również na temat – będącego ostatnio przedmiotem intensywnej debaty – potencjalnego obowiązku szczepień – przedstawiciele Zjednoczonej Prawicy nie zgodzą się na jego wprowadzenie. Wprowadziłoby to skutek odwrotny od zamierzonego i łamałoby tradycję wolnościową Rzeczpospolitej.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK