Abu Laban: tylko Izrael może zakończyć konflikt z Palestyńczykami

Mieszkaniec Betlejem opowiada o tym, jak obecnie wygląda sytuacja na terenach zamieszkiwanych przez Palestyńczyków, a atakowanych przez wojsko izraelskie.

Salah Abu Laban z Betlejem relacjonuje stan konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Ludność palestyńska protestuje na terenie całej Autonomii.

Na samym Zachodnim Brzegu Jordanu jest 200 punktów protestów. Palestyńczykom brakuje wolności. Nie rozumieją, dlaczego Izrael nie chce im dać żadnych praw.

[related id= 144743 side=right]Rozmówca Jaśminy Nowak zapewnia, że Palestyńczycy są skłonni porozumieć się z Izraelem. To po drugiej stronie nie ma chęci dialogu. Dodatkowo obszar, na którym Palestyńczycy mogą mieszkać stale maleje, na skutek żydowskiego osadnictwa na terenach okupowanych.

Izrael chce okupować całą Palestynę i nie pozwoli nam tu normalnie żyć. […] To oni są silni, i tylko oni mogą zakończyć ten konflikt.

Salah Abu Laban piętnuje ponadto działania władz izraelskich, które ograniczyły limit liczby osób, które mogą się modlić w jerozolimskim meczecie Al-Aksa.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Jan Kirschenbaum: W ciągu ostatnich dwóch dni miał miejsce największy atak rakietowy na Tel-Awiw w historii Izraela

W „Poranku WNET” polski przewodnik po Izraelu, Jan Kirschenbaum i Palestyńczyk z Betlejem, Salah Abu Laban, mówią o bieżącej sytuacji w Izraelu w związku z narastającym konfliktem z Hamasem.

[related id= 144583 side=right]W najnowszym „Poranku WNET” Jan Kirschenbaum przybliża słuchaczom WNET bieżące nastroje panujące wśród społeczeństwa izraelskiego. Jak wskazuje mieszkaniec Tel-Awiwu mieszkańcy państwa żydowskiego odczuwają duże zmęczenie nieprzerwanym ostrzałem Hamasu:

Po tym jak w nocy 13 maja dwa razy weszliśmy do schronów, ponieważ nad Tel-Awiwem zabrzmiały syreny – wszyscy są już bardzo zmęczeni – komentuje polski przewodnik po Izraelu.

Jan Kirschenbaum opisuje m.in. jak wyglądały ostatnie dwa dni w stolicy państwa żydowskiego. Jak podkreśla gość „WNET”, ostatni ostrzał rakietowy Hamasu na Tel-Awiw był największym tego typu atakiem w całej historii państwa:

Nie powiedziałbym, że mieszkańcy Tel-Awiwu mają wolę walki z Palestyńczykami. Na pewno jest strach, bo w ciągu ostatnich dwóch dni miał miejsce największy atak rakietowy na Tel-Awiw w historii Izraela. 12 maja w okolicach stolicy Izraela spadło ponad 200 rakiet.

W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim mieszkaniec Tel-Awiwu obawia się, że w Izraelu może wybuchnąć wojna domowa. Polski przewodnik wskazuje na olbrzymią polaryzację i wzajemną niechęć żydowsko-palestyńskiego społeczeństwa:

Niestety w wielu segmentach zarówno żydowskiego jak i arabskiego społeczeństwa nienawiść jest paliwem, które napędza ten konflikt – zaznacza Jan Kirschenbaum.

Następnie palestyński przewodnik po Betlejem, Salah Abu Laban, przybliża palestyńską perspektywę konfliktu. Salah Abu Laban mówi m.in. o ciągłej wojnie między Palestyną, a Izraelem:

Cały czas jest naprawdę ciężko. Przecież wojna między Palestyną a Izraelem trwa od ponad 70 lat.

Eskalacja napięcia wybuchła w momencie, kiedy izraelska policja starła się z palestyńskimi demonstrantami na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie:

Największe spięcia zaczęły się 16 dni temu, gdy izraelska policja chciała przejąć kontrolę w jerozolimskim meczecie Al-Aksa. Część mieszkańców Jerozolimy nie zaakceptowała tego, dlatego właściwie od początku Ramadanu trwały tam protesty.

Gość porannej audycji opisuje także bieżącą sytuację na Zachodnim Brzegu, gdzie póki co trwają jedynie protesty lokalnych społeczności:

Na zachodnim brzegu jest nieco spokojniej, bo największy konflikt odbywa się na linii Gaza-Izrael. W Betlejem są za to protesty – relacjonuje Salah Abu Laban.


N.N.

Paweł Rakowski: W tej chwili do Jerozolimy zjeżdżają się wierni z Nazaretu i innych miast izraelskich

Wzgórze Świątynne w Jerozolimie

Dzisiejszy gość „Kuriera w samo południe” opowiada o tegorocznych pandemicznych obchodach Wielkanocy w Izraelu, a także o tamtejszej społeczności chrześcijan.

W dzisiejszym „Kurierze w samo Południe” Paweł Rakowski, specjalista ds. Bliskiego Wschodu, mówił m.in. jak w tym roku będą wyglądać obchody Wielkanocy w Ziemi Świętej:

W ubiegłym roku wyglądały one inaczej niż zawsze, w tym 2021 roku będzie trochę lepiej. Będą miały miejsce drobne celebracje z udziałem wiernych, m.in. w Bazylice Grobu Pańskiego.

Rozmówca Adriana Kowarzyka przybliża także słuchaczom temat społeczności chrześcijańskiej w Izraelu. Ekspert wskazuje, że społeczność ta zazwyczaj pozostaje niewidoczna, bo niknie w tłumie dużej liczby pielgrzymów z całego świata, jednakże w tym roku z powodu pandemii sytuacja jest zgoła odmienna:

Trzeba wziąć pod uwagę to, że większość chrześcijan w Izraelu stanowią osoby pochodzenia palestyńskiego mające obywatelstwo izraelskie lub nie. Tak więc w tej chwili do Jerozolimy zjeżdżają się wierni z Nazaretu i innych miast izraelskich. To grupa licząca ok. 200 tys. ludzi.

Paweł Rakowski opowiada również o sytuacji o przygotowaniach palestyńskich chrześcijan do pandemicznych obchodów Świąt Wielkiej Nocy:

Szacuje się również, że izraelskie władze zezwolą na przyjazd ok. 5 tys. chrześcijan palestyńskich z okolic Betlejem na celebrację Wielkiego Piątku i niedzielną mszę rezurekcyjną.

W dalszej części rozmowy ekspert dotyka też tematu pandemii koronawirusa w Izraelu i izraelskiego programu szczepień:

Pomimo, że większa część izraelskiego społeczeństwa jest już zaszczepiona to w dalszym ciągu zalecany jest dystans społeczny i maseczki na ulicy. I to przypomina, że okres pandemiczny jeszcze się nie zakończył. Niemniej trzeba wziąć też pod uwagę to, że chrześcijanie izraelscy czy palestyńscy będą celebrować tegoroczną Wielkanoc już w swoich parafiach i obchody te będą jednak przypominały celebracje z czasów wcześniejszych.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Kiedy Jezus narodził się w Betlejem w Judei, za czasów króla Heroda, zjawili się w mieście Jerozolima Magowie ze Wschodu

I pytali: „Gdzie jest nowo narodzony Król Żydowski? Bo widzieliśmy jego wschodzącą gwiazdę i przybyliśmy złożyć mu hołd (Mt 2, 1-2)”. Boże Narodzenie to najlepszy okres do odwiedzenia Nazaretu i Betlejem, oraz pięknej Jerozolimy (na zdjęciu), zwłaszcza gdy ma się okazję uczestniczenia w specjalnym nabożeństwie. Czasem w Jerozolimie pada śnieg, a ośnieżone Wzgórza Golan przyciągają narciarzy.   Ziemia Święta na mapie   Nazwą „Ziemia Święta” określa się Izrael oraz dużą część Jordanii […]

I pytali: „Gdzie jest nowo narodzony Król Żydowski? Bo widzieliśmy jego wschodzącą gwiazdę i przybyliśmy złożyć mu hołd (Mt 2, 1-2)”.

Boże Narodzenie to najlepszy okres do odwiedzenia Nazaretu i Betlejem, oraz pięknej Jerozolimy (na zdjęciu), zwłaszcza gdy ma się okazję uczestniczenia w specjalnym nabożeństwie. Czasem w Jerozolimie pada śnieg, a ośnieżone Wzgórza Golan przyciągają narciarzy.

 

Ziemia Święta na mapie

 

Nazwą „Ziemia Święta” określa się Izrael oraz dużą część Jordanii i Egiptu. Ten fascynujący i różnorodny region – kolebka trzech wielkich religii świata: chrześcijaństwa, judaizmu i islamu – stanowi cel wypraw zarówno pielgrzymów, jak i turystów. Z religijnych atrakcji można wymienić miejsca biblijne, takie jak Jerozolima, Galilea czy Góra Synaj, a także liczne kościoły, klasztory i meczety. Zachwycające są tu również przyroda i krajobrazy: pustynie Jordanii i Synaju, bujna zieleń północnego Izraela oraz białe piaski wybrzeża Morza Śródziemnego i Czerwonego.

Ziemia Święta leży na granicy trzech kontynentów: od południa jest Afryka, od wschodu Azja, od zachodu Europa; jak wspomniano obejmuje cały Izrael i Autonomię Palestyńską, część Jordanii i Egiptu. Rozciąga się więc od Morza Śródziemnego na zachodzie do pustyń jordańskich na wschodzie i od Galilei na północy do południowego krańca przylądka Półwyspu Synaj. Sercem Ziemi Świętej jest Jerozolima, stare otoczone murem miasto na Wyżynie Judejskiej, na zachód od Morza Martwego – najgłębszej depresji na ziemi.

Jerozolima zajmuje jest najbardziej rozległym miastem Izraela. Mimo to ma mniej mieszkańców niż Tel Awiw. W części wschodniej Jerozolimy znajduje się otoczone murami Stare Miasto położone na wysokości 770 m n.p.m. Stale powiększające się przedmieścia rozsiane są na otaczających miasto wzgórzach i rozciągnięte wzdłuż dolin. Granice Jerozolimy dochodzą niemal do palestyńskiego miasta Ram Allah na północy i do Betlejem na południu.

 

Podążając do Betlejem

 

Życie Jezusa Chrystusa, według przekazów ewangelistów, przebiegało na niewielkim geograficznie skrawku ziemi. Urodził się w Betlejem, wzrastał w Nazarecie, przyjął chrzest w rzece Jordan w pobliżu Jerycha.

Działalność publiczną prowadził nad brzegami Jeziora Galilejskiego. Tam głosił kazania, mówił przypowieści, czynił cuda. Ukrzyżowany był w Jerozolimie, tutaj też zmartwychwstał i wstąpił do nieba.

W tych miejscach, które wymienia Nowy Testament, powstały w ciągu dwóch lub trzech stuleci po śmierci Chrystusa kościoły i kaplice. Czy rzeczywiście tam właśnie przebywał ewangeliczny Syn Boży, pozostaje – tak jak prawie wszystko w Ziemi Świętej – dyskusyjne. Czytamy jednak, że:

„Jezus urodził się w stajence w Betlejem, a Anioł Pański ukazał się pasterzom na pobliskich polach i powiedział im o tym (Łk 2, 1-2)”.

Pierwszy kościół w tym miejscu zbudowano w IV w., a gwiazda znana z niezliczonej ilości zdjęć, oznacza przypuszczalne miejsce narodzin.

 

Betlejem krok po kroku

Położone na wzgórzu na skraju Pustyni Judzkiej Betlejem jest według Biblii miejscem, gdzie urodził się i spędził lata dziecięce Dawid, który tu został nazwany królem, gdy pasał ojcowskie owce. Jest to także miejsce narodzenia Jezusa Chrystusa, a od czasu zbudowania kościoła Narodzenia w IV wieku, cel licznych pielgrzymek. Miasto rozkwitało aż do czasów krzyżowców, jednak w następnych wiekach znacznie zmniejszyła się liczba mieszkańców. Odżyło dopiero po wojnie 1948 r. wraz z przybyciem tysięcy palestyńskich uchodźców.

 

Zwiedzanie Betlejem

Od 1995 roku Betlejem pozostaje pod władzą Palestyńczyków, którzy podjęli program odrodzenia ekonomicznego miasta i rozwoju turystyki. Mimo ogromnej liczby przybywających pielgrzymów i chaosu urbanistycznego, Betlejem jest ciągle fascynujące. Niezwykła atmosfera panuje zwłaszcza w centrum wokół Placu Żłóbka (Manger Square) i na suku w części zachodniej. Sklepy z pamiątkami pełne są kiczowatych dewocjonaliów, ale można również kupić pięknie rzeźbione w drewnie oliwnym przez miejscowych rzemieślników stajenki, wytwarzane tu od setek lat.

Nie wolno pominąć bazyliki Narodzenia Pańskiego na Placu Żłóbka. Została zbudowana w IV wieku w przypuszczalnym miejscu narodzin Jezusa Chrystusa i jest jednym z najświętszych miejsc dla chrześcijan.

Na uwagę zasługuje też kilka innych ważnych obiektów. Najbardziej interesujące znajdują się na zachód od Placu Żłóbka, przy ulicach biegnących w górę, za wspaniałym meczetem Omara zbudowanym w 1860 r. Mimo, że mieszka tu więcej muzułmanów niż chrześcijan, jest on jedyną muzułmańską świątynią w centrum miasta, w której odprawiane są nabożeństwa.

Natomiast pierwsze wzmianki o grocie czczonej jako miejsce narodzin Jezusa znajdują się w pismach św. Justyna Męczennika z ok. 160 r. Cesarz rzymski Konstantyn zlecił w 326 r. budowę kościoła, a ok. 530 r. Justynian przebudował ową świątynię.

Krzyżowcy zmienili wystrój kościoła, jednak większość marmurów złupili Turcy osmańscy. Od 1852 r. opiekę nad bazyliką sprawują Kościoły rzymsko – katolicki, ormiański i grecko-prawosławny.

Warto dodać, iż urodzony w Strydonie (Dalmacja) św. Hieronim (ok. 347-420) był jednym z największych uczonych okresu wczesnego chrześcijaństwa. Wiele też podróżował. W 386 r. osiadł w Betlejem, gdzie założył klasztor. Tutaj skończył pracę nad nowym przekładem Biblii z hebrajskiego (Stary Testament) i greckiego (Nowy Testament) na łacinę, nazwanej z czasem Wulgatą. Zgodnie z tradycją cela świętego i jego grób znajdują się w pobliżu Groty Narodzenia.

 

A co z Magami?

Termin „magowie” pochodzi od staroirańskiego słowa „magu” oznaczającego „kapłana”, a ludzie, do których się odnosił, tworzyli kapłańskie plemię, czy też kastę w zaratustriańskim Iranie. Musieli oni być obecni, jeśli jakikolwiek rytuał starożytnej religii irańskiej miał być ważny. Byli strażnikami zarówno wiedzy duchowej, jak i rytualnych procedur, które należały do „Dobrej Religii”.

Kiedy wraz z jej rozprzestrzenianiem się z Iranu na zachód, dotarli do Syrii i Azji Mniejszej, przynieśli ze sobą wielkie symbole i mitologiczne obrazy nauki Zaratustry. Byli dzięki temu w świecie starożytnym znanymi postaciami i wywierali duże wrażenie zarówno na poganach, jak i chrześcijanach, najwyższą czcią oddawaną czystym żywiołom ognia i wody, a także znajomością gwiazd.

Dość niespodziewana obecność Magów w Nowym Testamencie stała się zagadką przede wszystkim dla wcześniejszych tłumaczy, którzy właściwie nie wiedzieli, co z nimi zrobić. Biblia króla Jakuba rozwiązała tę zagadkę nazywając Magów w nieszkodliwy i bezproblemowy sposób „mędrcami”.

Oprócz Zaratustry istotnego znaczenia nabiera dodatkowo inny bóg z panteonu irańskiego – Mitry, Pośrednika i geniusza Światłości. Jego kult miał się stać później popularny na Zachodzie, zwłaszcza w armiach rzymskich, w starszej zaś postaci trzeba go uznać za jeden z tych ruchów religijnych, które utorowały drogę chrześcijaństwu.

 

Zaskakujące proroctwa dotyczące ponownych narodzin Zaratustry musiały znaleźć posłuch najpierw wśród Magów – zwolenników Mitry. Magowie spodziewali się ujrzeć swego narodzonego z gwiazdy księcia, zstępującego ze świętej góry jako wspaniałą manifestację Mitry, „awatara” samej mocy Światłości. Wreszcie, po długiej wędrówce, z dala od świętych szczytów Iranu, ujrzeli taką manifestację w grocie w Palestynie.

Pierwotna Ewangelia Mateusza, głęboko zakorzeniona w żydowsko – irańskiej ezoterycy esseńczyków i podobnych im grup, z zaskakującą klarownością zachowała tożsamość orientalnych kapłanów, którzy odbyli tak daleką podróż, po to aby ujrzeć przyjście na świat tego, który „narodził się, by być królem”.