Janiszek: W obszarze nawozów nie było szczególnego tąpnięcia. Hryniewicz: Nie ma zagrożenia zwolnień w żadnej ze spółek

Prezes i wiceprezes Grupy Azoty Zakłady Azotowe „Puławy” S.A. o działaniu zakładów chemicznych w czasie pandemii, sytuacji gospodarczej spółek, ochronie miejsc pracy i wsparciu dla sportu.


Wiceprezes Grupy Azoty Zakłady Azotowe „Puławy” S.A. zapewnia, że zakłady sobie poradzą w czasie epidemii. Wskazuje, że nie mieli żadnych zarażonych. Na temat gospodarczych skutków stwierdza, że

W obszarze nawozowym […] nie odczuliśmy żadnego szczególnego tąpnięcia.

Problem jest za to w obszarze tworzyw sztucznych, co jest związane z kryzysem w przemyśle samochodowym. Stwierdza, że straty w tym ostatnim obszarze zamierzają zrekompensować zyskami z nawozów.

Jacek Janiszek następnie mówi o dywersyfikacji dostaw energii przez Polskę z perspektywy Grupy Azoty Zakłady Azotowe „Puławy” S.A.  Mają one dobrą cenę gazu. Ponadto mówi o powolnym wzroście  zatrudnienia w zakładach.

Nie przewidujemy żadnych zwolnień, ani redukcji zatrudnienia z powodu pandemii.

150 nowych miejsc pracy zapewni nowa instalacja do produkcji granulowanej saletry amonowej.

Tomasz Hryniewicz wyjaśnia znaczenie koncentracji dla Grupy Zakładów Azotowych. Chroni ona przed wrogimi przejęciami. Ważny jest też tutaj udział Skarbu Państwa.

Spółki mają wolną rękę co do ochrony miejsc pracy. […] Nie ma zagrożenia w żadnej ze spółek, jeśli chodzi o zwolnienia.

Prezes Grupy Azoty Zakłady Azotowe „Puławy” S.A. podkreśla, że miejsca pracy są priorytetem. Zwraca uwagę na wsparcie Azotów dla sportu. Sponsorują one piłkę nożną i ręczną etc.; drużyny oraz indywidualnych sportowców.

Wysłuchaj rozmów już teraz!

K.T./A.P.

Nowa technologia produkcji nawozu w Puławach. Krawczyński: Pierwsza linia produkcji ma być skończona do końca roku

„Wszyscy na świecie bazują na mechanicznej granulacji saletry amnonowej”. Tomasz Martyniuk i Julian Krawczyński o inwestycjach i specjalizacji zakładów azotowych Grupy Azoty „Puławy” S.A.


Tomasz Martyniuk wyjaśnia, że saletra amonowa jest produkowana w zakładach Grupy Azoty Puławy produkowana jest od dekad. Jest to jednak produkcja wieżowa. Tymczasem, jak zauważa,

Wszyscy producenci tak naprawdę na świecie bazują na granulacji saletry amonowej mechanicznej i taka granulacja będzie teraz w Puławach.

Nasz gość wskazuje, że nową technologię stosuje się już w zakładach w Kędzierzynie. Przypomina, że produkcja w grupie Azoty zaczęła się od nawozów. Dopiero później, od lat. 70 postawiono na produkcję chemii sensu stricto. Martyniuk informuje, że choć produkcja Grupy Azoty jest głównie skierowana na rynek własny to eksportuje ona swoje produkty do 40 krajów na pięciu kontynentach. Polskie nawozy sprzedawane są w Ameryce Południowej. Rozmówca Łukasza Jankowskiego mówi o zmianach

Od przyszłego roku, od sierpnia, nie będzie można sprzedawać mocznika w kraju bez inhibitora eurazy.

Zmiana ta ma powstrzymać niepotrzebne uwalnianie się amoniaku do atmosfery i polepszyć skuteczność nawozu.

Julian Krawczyński mówi o nowej inwestycji w Grupie Azoty „Puławy” S.A. Nowa wytwórnia ma produkować nawozy saletrzane. Mówi także o produkcji energii elektrycznej przez Grupę Azoty „Puławy” S.A. Tłumaczy, dlaczego zakład produkuję energię w oparciu o węgiel aniżeli gaz.

Pierwsza linia produkcji ma być skończona do końca roku.

Jeszcze w tym roku ma być gotowy produkt do sprzedania na rynku.Jest to ważny, gdyż na nowy granulat jest zapotrzebowanie. Dyrektor Pionu Inwestycji Grupy Azoty Zakłady Azotowe „Puławy” S.A. ocenia, że prawo budowlane nie nadąża za nowinkami technologicznymi. Powodem jest wielość raportów, które trzeba złożyć. Raport dotyczący bezpieczeństwa musiał zostać ponownie złożony.

Blok spełnia najwyższej normy […] ma być przystosowany do rozbudowy.

Nasz gość dodaje, że „inwestycję planujemy zakończyć do końca roku”.

Posłuchaj obu rozmów już teraz!


K.T./A.P.

Szef produkcji w Zakładach „Police”: Jesteśmy jedynym takim zakładem w Polsce

Franciszek Grabowski o pracy w zakładach chemicznych „Police”, jego historii, ekologii i tym, czy zakład mógłby produkować broń chemiczną.

Franciszek Grabowski stwierdza, że zakłady chemiczne w w Policach spełniają wszystkie standardy ekologiczne. Są one otoczone przez zieleń, a w okolicy obecne są dzikie zwierzęta.

Musimy przestrzegać wszystkich reguł i wszystkich zasad.

Szef produkcji w Zakładach Chemicznych Grupy Azoty „Police” przedstawia historię zakładu. Jego początki sięgają czasów drugiej wojny światowej, kiedy znajdowały się w Policach zakłady produkcji benzyny syntetycznej dla potrzeb militarnych.

W czasie inwazji ZSRR na Niemcy fabrykę rozmontowano i przewieziono do Związku Sowieckiego. Rząd PRL odbudował ją. Jak stwierdza, Grabowski powstanie fabryki na tzw. Ziemiach Odzyskanych miało wymiar propagandowy. Następnie nasz gość mówi o współczesnym obrazie grupy chemicznej. Odpowiada na pytanie czy w zakładach dałoby się wyprodukować w zakładach broń chemiczną. Zdradza, że ostatnio była w tej sprawie kontrola, która potwierdziła, że niczego takiego nie produkują.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Sejm zajmie się immunitetem posła Stefana Niesiołowskiego, którego Prokuratura Krajowa chce oskarżyć o korupcję

Do Sejmu wpłynął wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu Stefanowi Niesiołowskiemu, posłowi PSL-UED wcześniej posłowi Platformy Obywatelskiej. Za pomoc miał przyjmować usługi prostytutek

Jak informuje Prokuratura Krajowa, „Łódzki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej zamierza postawić posłowi na Sejm RP Stefanowi Niesiołowskiemu zarzuty popełnienia przestępstwa o charakterze korupcyjnym. Dlatego na wniosek prowadzącego śledztwo Łódzkiego Wydziału, Prokurator Generalny przesłał do Marszałka Sejmu wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej”.

Według prokuratorów „obszerny i skrupulatnie zgromadzony materiał dowodowy, uzyskany m.in. w wyniku kontroli operacyjnej”, wskazuje na to, że Stefan Niesiołowski w związku ze sprawowaną funkcją posła w okresie od stycznia 2013 roku do końca 2015 roku wielokrotnie przyjmował korzyści osobiste w postaci usług seksualnych w zamian za działania na rzecz spółek należących do zaprzyjaźnionych z nim biznesmenów. W efekcie starań Stefana Niesiołowskiego spółki, operujące dotąd w branży restauracyjno-hotelarskiej, uzyskały intratne kontrakty na dostawy miału węglowego i fosforytów dla Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police S.A.

W związku z tą sprawą na polecenie Łódzkiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji zostali wczoraj (31 stycznia) zatrzymani biznesmeni Bogdan W., Wojciech K., Krzysztof  K.  Mają  oni usłyszeć zarzuty o charakterze korupcyjnym i dotyczące stręczycielstwa.

– Działania operacyjne były prowadzone w tej sprawie  od 2013 r. W ich wyniku ustalono, że Bogdan W. i Wojciech K. regularnie udzielali Stefanowi Niesiołowskiemu korzyści osobistych. Polegały one na organizowaniu i opłacaniu usług seksualnych świadczonych przez kobiety trudniące się zawodowo lub okazjonalnie prostytucją – informuje prokuratura. – Bogdan W. i Wojciech K. umawiali kobiety na spotkania ze Stefanem Niesiołowskim, organizowali miejsca, w których dochodziło do zbliżeń, organizowali transport dla kobiet i wypłacali im wynagrodzenie za usługi seksualne na rzecz posła. Do takich zdarzeń doszło co najmniej trzydziestokrotnie.

W zamian Stefan Niesiołowski miał podejmować działania na rzecz spółek należących do zaprzyjaźnionych z nim biznesmenów. Rezultatem było zawarcie przez te spółki korzystnych dla nich umów handlowych z Grupą Azoty Zakłady Chemiczne Police S.A.: w lutym 2014 roku, w sierpniu 2015 roku i we wrześniu 2015 roku. Ich łączna wartość sięgała 13 milionów złotych.

Z ustaleń śledztwa wynika, że zawarcie umów było możliwe z uwagi na fakt, iż ówczesny prezes Grupy, będąc protegowanym posła, czuł się wobec niego zobowiązany. Dlatego osobiście podejmował starania w interesie spółek należących do biznesmenów zaprzyjaźnionych ze Stefanem Niesiołowskim.

Poseł Niesiołowski miał ponadto podjąć starania, by w Urzędzie Miasta Łodzi została zatrudniona osoba  wskazana przez jego znajomego biznesmena Wojciecha K.

Niesiołowski od wczoraj wielokrotnie zaprzeczał i propozycjom korupcyjnym i intensywnym zabawom w towarzystwie pań lekkich obyczajów.

Stefan Niesiołowski zasłynął tym, że w czasie kryzysu finansowego, który przełożył się na trudną sytuację ekonomiczną Polaków, poradził tym najmniej zamożnym, aby jedli szczaw i mirabelki.