W październiku około 20 osób wyjedzie na misje – Monika Mostkowska o działalności Fundacji Salvatti

Misje - Afryka/Źródło: UNHCR

Monika Mostkowska mówi o działalności Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti. Opisuje jak wygląda proces przygotowania wolontariuszy do wyjazdu na misje.

Monika Mostkowska mówi o działalności Fundacji Salvatti. Wysyła ona wolontariuszy na misje do wielu ubogich krajów. Ochotników można podzielić na trzy grupy.

Pierwsza grupa to studenci, druga pracownicy korporacji szukający zmian w życiu. Wolontariuszami zostają też osby po piędziesiątce, które wychowały juz dziec, a wciąz mają wiele energii do działania. 

Czytaj także:

Na misje? Mówię tak! I Riksza Miłosierdzia odc. 89

Przygotowanie ochotników do wyjazdu na misje trwa kilka miesięcy. Od kwietnia do października odbywają się comiesięczne zjazdy.

Rezygnują jedynie osoby, które nie potrafią znaleźć swojego miejsca na ziemi. Przychodzą do Fundacji, bo przeżywają jakiś trudny okres w życiu. 

K.B.

Dr Brzeski: Ukraińcy powoli przechodzą do kontrofensywy. Rosja zbyt szybko rozpoczęła drugą fazę wojny

Featured Video Play Icon

Politolog analizuje sytuację na froncie wojny rosyjsko-ukraińskie. Jak mówi, obrońcy mają duże szanse na końcowe zwycięstwo.

Dr Rafał Brzeski omawia sytuację na froncie wojny rosyjsko-ukraińskiej. Bardzo pozytywnie ocenia postępowanie strony broniącej się. Ekspert próbuje przewidzieć kolejne kroki Kremla i komentuje przekaz produkowanej tam propagandy. Ponadto, gość „Popołudnia Wnet” omawia podejście do wojny na Ukrainie w Ameryce Południowej i Afryce. W pierwszym regionie występują silne sympatie prorosyjskie, w drugim zaś nie widać wyraźnych oznak zainteresowania rosyjską agresją. Chiny będą czekać na „wykrwawienie się obu stron”.

 

Zbigniew Dąbrowski: poza Europą Zachodnią i Ameryką Północną Ameryka Łacińska ma największy średni poziom demokracji

Gospodarz audycji Republica Latina o poziomie demokracji w krajach świata


Zbigniew Dąbrowski mówi o raporcie przygotowanym przez Economist Intelligence, mierzącym indeks demokracji w krajach świata w 2021 roku. Opiera się on na pięciu kategoriach: proces wyborczy i pluralizm, funkcjonowanie rządu, partycypacja polityczna, kultura polityczna i swobody obywatelskie.

Każdy kraj możemy następnie zakwalifikować jako jeden z czterech typów reżimu: pełna demokracja, demokracja ułomna, reżim hybrydowy, reżim autorytarny.


Zbigniew Dąbrowski wspomina, że indeks zwraca uwagę na rosnące tendencje antydemokratyczne w krajach Ameryki Łacińskiej. Pandemia wzmocniła tam sceptycyzm co do  możliwości rozwiazywania problemów przez parlamenty.

Zauważalny jest wzrost poparcia dla rządów nie tyle dyktatorskich, co bardziej autorytarnych, takich jak rządy Jair’a Bolsonaro w Brazylii, Andrés’a Manuel
López Obrador’a w Meksyku czy Nayib’a Bukele w Salwadorze.

Polska w raporcie jest określana jako demokracja ułomna. W naszym regionie nie ma kraju zakwalifikowanego do miana pełnych demokracji.

Dąbrowski: masowe aresztowania w Nikaragui, zabójstwa ludności tubylczej w Kolumbii, kryzys ekonomiczny w Peru

Gościem „Kuriera w samo południe” jest Zbigniew Dąbrowski – gospodarz Republica Latina, który relacjonuje bieżącą sytuację w Salwadorze, Nikaragui, Kolumbii, Wenezueli i w Peru.

Gościem „Kuriera w samo południe” jest Zbigniew Dąbrowski – gospodarz Republica Latina, który relacjonuje bieżącą sytuację w Salwadorze, Nikaragui, Kolumbii i w Peru. W Salwadorze w kierunku prezydenta Nayiba Bukele padają oskarżenia o tendencje autorytarne. Sam zainteresowany nie wydaje się jednak przesadnie nimi przejmować, czemu dał wyraz w swojej aktywności na portalu Twitter.

Nazwał się na Twitterze „Dyktatorem Salwadoru”, dodając też zdjęcie z filmu „Dyktator”.

Bukele jest politykiem, który mimo wszystko cieszy się ogromnym zaufaniem wyborców – popiera go około 80 procent mieszkańców Salwadoru, co czyni go też politykiem o największej lokalnej popularności w krajach Ameryki Środkowej. Największym – jak do tej pory – sukcesem politycznym prezydenta jest ograniczenie wskaźnika zabójstw na terenie kraju.

Kiedy objął urząd, średnia liczba zabójstw wynosiła 50 na 100000 mieszkańców – liczba ta zmniejszyła się o mniej niż połowę rok później, dzięki programowi walki z gangami.

W Nikaragui zaś doszło do aresztowania przywódców opozycji oraz niezależnych specjalistów przed wyborami, które odbyć się mają 7 listopada – sandinistowski prezydent Daniel Ortega będzie wówczas ubiegał się o reelekcje na kolejne pięć lat. Wśród osób aresztowanych przez nikaraguańską dyktaturę znalazł się sandinistowski dysydent Irving Isidro Larios Sanchez, pod zarzutem „spisku”, „podżegania do obcej ingerencji w sprawy wewnętrzne” oraz „wzywania do interwencji wojskowej”.

Można powiedzieć, że rewolucja zjada własny ogon.

W kraju wprowadzono również obostrzenia dotyczące zgromadzeń publicznych – na chwilę obecną chodzi o okres kampanii wyborczej, która potrwa od 25 września do 3 listopada.

Trybunał wyborczy podkreślił, że wyda pozwolenie tylko na zgromadzenia nie większe niż 200 osób, na okres do półtorej godziny, o ile zachowany będzie reżim sanitarny.

W Kolumbii natomiast doszło do zamordowania 6 Indian, którzy padli ofiarą nielegalnych grup zbrojnych obecnych w regionach ogarniętych konfliktem. Miejsca, w których doszło do zabójstw są jednymi z głównych szlaków przemytu narkotyków.

O kontrolę nad dochodami z handlu narkotykami walczą tam partyzanci z Armii Wyzwolenia Narodowego, dysydenci z dawnej partyzantki FASRC oraz paramilitarne gangi narkotykowe.

Celem przemocy jest ludność tubylcza broniąca swojego terytorium i środowiska, a także przywódcy praw człowieka.

W zeszłym tygodniu zginął również Efren Antonio Bailarin, były gubernator i przywódca ludu, który został zastrzelony podczas połowu ryb.

W Wenezueli natomiast doszło do złożenia zeznań przez Hugo „El Pollo” Carvajala, który oczekuje na ekstradycję do Stanów Zjednoczonych. Zeznawał dobrowolnie w sprawie domniemanych powiązań między ETA, kolumbijskimi partyzantami FARC, a reżimem Nicolasa Maduro.

Adwokat Carvajala ograniczyła się do określenia jego zeznań jako „interesujących”, ale nie chciała podać szczegółów.

Peru z kolei boryka się z ogromnymi problemami natury ekonomicznej – kraj jest trawiony przez inflację i ubóstwo. Centralny Bank Rezerwy ogłosił, że jego prognoza dla inwestycji prywatnych wynosi 0%, co może wpłynąć na postępy peruwiańskiej gospodarki. Z drugiej strony w najgorszym możliwym scenariuszu gospodarczym, w którym do 2026 roku nastąpi zerowy wzrost na poziomie 0% i zwiększą się nierówności, ubóstwo dotknie aż 29% ludności. Pewnym ratunkiem może być udział amerykańskich biznesmenów, którzy przyjadą do Peru w celu oceny i stymulacji inwestycji.

Podczas tego spotkania udało się wyjaśnić wątpliwości dotyczące stabilności prawnej inwestycji.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK

Adam Gniewecki: Były próby wprowadzania kontroli populacji przez ograniczanie płodności kobiet przy programie szczepień

Kontrola populacji, GMO, edukacja seksualna i Wielki Reset. Publicysta w „Kurierze WNET” o Agendzie 2030 Organizacji Narodów Zjednoczonych.

W Agendę 2030 możemy włożyć bardzo wiele spraw cały pakiet współczesnych spraw, które budzą zresztą wielkie kontrowersje, takie jak pakiet klimatyczny, wyżywienie świata.

Głównymi deklarowanymi celami ONZ na obecną dekadę są: wyeliminowanie ubóstwa, głodu, zapewnić wszystkim wysoką edukację, osiągnąć równość płci oraz wzmocnić pozycję kobiet i dziewcząt. Adam Gniewecki zauważa, że agendę krytykują organizacje rolnicze za plan wprowadzenia żywności z roślin genetycznie modyfikowanych.

Nie wiadomo jak za kilkadziesiąt lat będą wyglądały ludzkie organizmy po tego typu żywieniu. Wiele organizacji i wiele badań naukowych wskazuje na to, że wystarczy rozwijać rolnictwo proste, w formie rozproszone i naturalne.

Publicysta wskazuje, że ONZ pragnie ograniczenia ludności ludzi na świecie w imię ochrony klimatu. Zbiega się to z pomysłami Billa Gatesa i innych miliarderów-filantropów, którzy pragną kontroli populacji.

Były już próby robione na przykład wprowadzania tego typu kontroli przez ograniczanie płodności kobiet, kiedy to dodawano do szczepionek przeciwtężcowych składnik, który powodował wydzielanie hormonu w organizmie. Takiego, że kobieta nie była w stanie donosić ciąży i wszczepiono w Afryce, czy wszczepiono w Ameryce Południowej i w Indonezji kobiety i tylko wyłącznie kobiety w wieku rozrodczym.

[related id=141855 side=right][WHO i UNICEF zaprzeczyły w wydanym w 2014 r. oświadczeniu jakoby prowadzone przez szczepienia w Kenii były niebezpieczne. Nie udowodniono podnoszonych przez część mediów zarzutów wobec akcji szczepień- przyp. red.]

Gniewecki obawia się, że cele dotyczące edukacji seksualnej są zagrożeniem dla najmłodszych. Dodaje, że niektóre cele Agendy 2030 są próbą wychowania nowego człowieka podczas wielkiego światowego resetu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Wybory prezydenckie w Ekwadorze i Peru. Dąbrowski: w Ekwadorze wybrano liberała, w Peru będzie rządzić socjalista

Gospodarz audycji „Republica Latina” o przyszłości politycznej, gospodarczej i społecznej, jaka czeka Ekwador i Peru.

Zbigniew Dąbrowski mówi o zaskakującym wyniku wyborów prezydenckich w Ekwadorze. Elekt ubiegał się o ten urząd już po raz trzeci. Guillermo Lasso nadrobił między turami istotną różnicę między nim a Andresem Arauzo, faworytem piastującego urząd prezydenta w latach 2007-2017 Rafaela Correi.

Ludzie byli już zmęczeni dotychczasowymi rządami. Uznali, że panujący wciąż correizm jest drogą donikąd.

Społeczeństwo ekwadorskie liczy na znaczącą poprawę sytuacji gospodarczej. Guillermo Lasso zapowiada w tym celu m.in. zacieśnienie współpracy z USA. Ponadto, planuje reformować gospodarkę w duchu liberalnym. Zapowiada utworzenie dwóch milionów nowych miejsc pracy.  Pod kątem walki z pandemią koronawirusa

Jego obietnice zdają się być bardzo konkretne.

Omówione zostają ponadto wybory prezydenckie w Peru. Zakończono tam pierwszą turę głosowania. Zdaniem Zbigniewa Dąbrowskiego żaden z kandydatów nie daje nadziei na dobre rządy.

Niewykluczone, że na szczycie władzy w Peru będziemy mieli ultralewicowego sympatyka Nicolasa Maduro.

Można się spodziewać dużej liczby głosów nieważnych.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Dąbrowski: Brazylijscy wyborcy pokazali żółtą kartkę Jairowi Bolsanaro. Diego Maradona był przyjacielem Fidela Castro

Bojkot wyborów w Wenezueli, żółta kartka dla Jaira Bolsanaro, leczenie koronawirusa boliwijską medycyną indiańską i życie prywatne Diego Maradony.
Zbigniew Dąbrowski o wydarzeniach w Ameryce Płd.

Sekretarz generalny ONZ wezwał Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy i kraje z grupy G20 aby rozważyć nowe możliwości udzielenia większych ulg w tym umorzenia długów wobec krajów Ameryki łacińskiej.

Zbigniew Dąbrowski komentuje słowa, które wygłosił spotkaniu organizowanym przez System Integracji Środkowoamerykańskiej, sekretarz ONZ António Guterres. Stwierdził on, że pandemia koronawirusa będzie oznaczać dla państw Ameryki Łacińskiej kryzys zadłużenia w przyszłym roku. Ocenił, iż

Pandemia koronawirusa znacznie powiększy lukę finansową w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach.

Aby kraje tych regionów mogły skutecznie walczyć z pandemią potrzebna jest im pomoc finansowa. Rozmówca Jaśminy Nowak nawiązuje do przytoczonej przez nią informacji o licznej diasporze japońskiej w Ameryce Łacińskiej. Wskazuje, że obecnie w Peru trwa proces ws. partii Fuerza Popular (Siła Ludu) na czele której stoi Keiko Fujimori, córka byłego prezydenta kraju, Alberta Fujimoriego.

Sędzia Victor UNIQA otworzył rozprawę o godzinie 19.15 czasu lokalnego, aby zdecydować, czy zawiesić działalność partii Fuerza Popular na dwa i pół roku, podczas których ma trwać dochodzenie w sprawie rzekomych nielegalnych datków na kampanię otrzymywanych od brazylijskiego giganta budowlanego.

Zdaniem prokuratora wewnątrz partii kandydatki na prezydenta Peru w 2011 i 2016 r. działała grupa przestępcza, które celem było zdobycie władzy i pieniędzy z nielegalnych źródeł. Decyzja sądu może zadecydować o śmierci politycznej fujimoryzmu, jak nazywa się doktrynę rządów byłego prezydenta Peru.

Tymczasem do wyborów parlamentarnych przygotowują się Wenezuelczycy. Rządzący zachęcają do głosowania, a opozycja uznająca Juana Guido za p.o. prezydenta wzywa do bojkotu organizowanych 5 grudnia przez Nicolasa Maduro wyborów. W tym roku odbędą się one według nowej ordynacji wyborczej, przewidującej  o 110 miejsc w parlamencie więcej niż wcześniej. Według opozycjonistów reforma

Ma jeden cel, jakim jest odbicie parlamentu przez reżim Nicolasa Maduro.

Uznawany przez szereg krajów za wenezuelską głowę państwa Juan Guido zaproponował alternatywne wobec oficjalnych wyborów “consultar popular”, które polegać ma na głosowaniu on-line, w którym udział będą mogli wziąć wszyscy obywatele Wenezueli.

Wybory również miały miejsce w Brazylii ostatni weekend i co wskazuje na to, że druga tura wyborów lokalnych w Brazylii zostanie wybrana przez partie umiarkowane głównie centroprawicowej.

W największym kraju Ameryki Płd. wyborcy postanowili, jak mówi prowadzący Republica latina, pokazać swojemu prezydentowi żółtą kartkę. Jair Bolsanaro krytykowany jest za jego nieumiejętność radzenia sobie z epidemią Covid-19. Na tą ostatnią ma za to pomysł boliwijski minister zdrowia Édgar Pozo Valdivia, który na wczorajszej konferencji stwierdził, że

W walce z epidemią Korona wirusa w tym kraju bardzo użytecznym narzędziem może stać się właśnie medycyna tradycyjna.

Zbigniew Dąbrowski mówi także o przyjaźni niedawno zmarłego Diego Maradony z prezydentem Wenezueli. Stwierdza, że piłkarz był w poprzek tendencjom politycznym. Był przyjacielem nie tylko Nicolasa Maduro, ale też Fidela Castro, w którego kraju się leczył.

Była ta przyjaźń bardziej polityczna. Diego Maradona był politycznie populistą.

Życie osobiste sportowca raczej nie jest wzorem do naśladowania – ocenia.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Nowa technologia produkcji nawozu w Puławach. Krawczyński: Pierwsza linia produkcji ma być skończona do końca roku

„Wszyscy na świecie bazują na mechanicznej granulacji saletry amnonowej”. Tomasz Martyniuk i Julian Krawczyński o inwestycjach i specjalizacji zakładów azotowych Grupy Azoty „Puławy” S.A.


Tomasz Martyniuk wyjaśnia, że saletra amonowa jest produkowana w zakładach Grupy Azoty Puławy produkowana jest od dekad. Jest to jednak produkcja wieżowa. Tymczasem, jak zauważa,

Wszyscy producenci tak naprawdę na świecie bazują na granulacji saletry amonowej mechanicznej i taka granulacja będzie teraz w Puławach.

Nasz gość wskazuje, że nową technologię stosuje się już w zakładach w Kędzierzynie. Przypomina, że produkcja w grupie Azoty zaczęła się od nawozów. Dopiero później, od lat. 70 postawiono na produkcję chemii sensu stricto. Martyniuk informuje, że choć produkcja Grupy Azoty jest głównie skierowana na rynek własny to eksportuje ona swoje produkty do 40 krajów na pięciu kontynentach. Polskie nawozy sprzedawane są w Ameryce Południowej. Rozmówca Łukasza Jankowskiego mówi o zmianach

Od przyszłego roku, od sierpnia, nie będzie można sprzedawać mocznika w kraju bez inhibitora eurazy.

Zmiana ta ma powstrzymać niepotrzebne uwalnianie się amoniaku do atmosfery i polepszyć skuteczność nawozu.

Julian Krawczyński mówi o nowej inwestycji w Grupie Azoty „Puławy” S.A. Nowa wytwórnia ma produkować nawozy saletrzane. Mówi także o produkcji energii elektrycznej przez Grupę Azoty „Puławy” S.A. Tłumaczy, dlaczego zakład produkuję energię w oparciu o węgiel aniżeli gaz.

Pierwsza linia produkcji ma być skończona do końca roku.

Jeszcze w tym roku ma być gotowy produkt do sprzedania na rynku.Jest to ważny, gdyż na nowy granulat jest zapotrzebowanie. Dyrektor Pionu Inwestycji Grupy Azoty Zakłady Azotowe „Puławy” S.A. ocenia, że prawo budowlane nie nadąża za nowinkami technologicznymi. Powodem jest wielość raportów, które trzeba złożyć. Raport dotyczący bezpieczeństwa musiał zostać ponownie złożony.

Blok spełnia najwyższej normy […] ma być przystosowany do rozbudowy.

Nasz gość dodaje, że „inwestycję planujemy zakończyć do końca roku”.

Posłuchaj obu rozmów już teraz!


K.T./A.P.

Wicedyrektor Caritas Polska: Będziemy prowadzili duży projekt dla wenezuelskich migrantów w Kolumbii. Są ich 3-4 miliony

Jarosław Bitel o działaniach Caritas Polska w świecie dotkniętym przez koronawirusa- na Bliskim Wschodzie, wyspie Lesbos, Ameryce Południowej i Polsce oraz o tym, kto im w nich pomaga.

 

Wielu seniorów to są nasi wolontariusze.

Jarosław Bitel przedstawia inicjatywy „Pomoc dla seniora” i „Wdzięczni medykom”. Spotkały się one ze wsparciem firm i poszczególnych Polaków. Wolontariat realizowany był ze wsparciem Wojsk Obrony Terytorialnej. Opowiada o działaniach Caritasu w regionach świata szczególnie narażonych w obliczu epidemii.

Działamy w Strefie Gazy, w Jemenie.

Zastępca dyrektora Caritas Polska wyjaśnia, że akcję pomocy w tym ostatnim prowadzi Polska Akcja Humanitarna, w której to partycypują.

Podobnie jest w strefie Gazy, w której również pomagać i pomagamy rodzinom pewnego rozwoju naszej akcji programu „Rodzina Rodzinie”.

Działają także na Lesbos, na której stłoczeni w obozach i wokół nich są „w większości migranci ekonomiczni”.

Mieszkańcy obozów mają utrudnioną możliwość poruszania się.

Zauważa, że w Grecji „reżim sanitarny jest dużo bardziej rygorystyczny niż w Polsce”. Obecnie „nie dopływają nowi imigranci przez morze”, które w przypadki drogi na Lesbos jest łatwe do przepłynięcia.

Reżim sanitarny w Kolumbii jest bardzo ścisły.

Nasz gość opowiada także o pomocy wolontariuszy polskiego i kolumbijskiego Caritasu uchodźcom z Wenezueli. Projekt ten realizowany jest przy wsparciu korporacji Jeronimo Martins, która prowadzi interesy zarówno w Polsce, jak i w Kolumbii.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Rakowski: Hezbollah to modelowa organizacja, która zdominowała region, państwo w państwie

Sprzedaż narkotyków i crowdfunding dla walki z ISIS i Izraelem. Paweł Rakowski o działalności Hezbollahu, źródłach jego finansowania i celach organizacji.

W 2000 r. izraelski szef sztabu […] stwierdził, że nie ma armii na świecie, która pokonałaby Izrael i on to mówił, kiedy armia izraelska opuszczała Liban upokorzona.

Paweł Rakowski opowiada o Partii Boga (Hizb-allah), która rządzi Libanem z tylnego siedzenia. Jest to „modelowa organizacja, która zdominowała ten obszar”. Jej zbrojne ramie uznawane jest za organizację terorystyczną przez m.in. Izrael, USA i Kanadę.  Hezbollah prowadził „wielkie kampanie przeciw ISIS i Dżabat an-Nusra”. Jego bojownicy wojowali ze wszystkimi „nawet sami ze sobą”.

To jest państwo w państwie.

Jak zauważa dziennikarz, w islamie „działalność religijna, społeczna i polityczna to jedno i to samo”. Organizacja prowadzi własne szkoły i szpitale. Na swoją działalność otrzymuje „od 200 do 300 mln dolarów z Iranu”, ale „to nie są duże pieniądze w Libanie”. Tym, co otrzymuje Hezbollah są „wielkie interesy narkotykowe”, a konkretnie hodowla haszyszu.

Oni hodują haszysz. Sprzedają do Amsterdamu. […] Lebaneese hash można kupić legalnie za 15 euro […] Na miejscu nie ma do kupienia.

Dzięki temu, że „Czechy, Holandia, Kanada mają bardzo liberalną politykę” wobec miękkich narkotyków Hezbollah, jak mówi Rakowskim może legalnie sprzedawać swoje narkotyki w tych krajach. Do tego dochodzą powiązania z kartelami południoamerykańskimi. Jak zauważa ekspert ds. Bliskiego Wschodu, „w Ameryce Płd. jest bardzo dużo muzułmanów”.

Turcy w 1918 r. cały region wzięli głodem i wtedy połowa populacji wielkiej Syrii uciekła, m. in. do Ameryki Płd.

Liczna diaspora, w tym szyicka, jest także źródłem wsparcia finansowego dla organizacji, której celem jest „starcie Państwa Izrael z powierzchni ziemi”. Izrael mógł liczyć, że libańscy partyzanci wykrwawią się walcząc z ISIS. Tymczasem, choć ponieśli oni wielkie straty, to jednocześnie wyszkolili się w boju. Paweł Rakowski stwierdza, że:

Jedną z zagadek Państwa Islamskiego jest to, kto ich tak wyszkolił, że pobili i armię iracką i Kurdów i Hezbollah. Potem Hezbollah przeszedł do kontrofensywy, lepiej się wyszkolili.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.