Bosak: w Polsce mamy problem z zaplanowaniem dostaw surowców. Premier powinien przestać zajmować się PR-em

Krzysztof Bosak / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Poseł Konfederacji o polskich problemach w sektorze energetycznym. Ich przyczyn upatruje w polityce unijnej, na którą zgodził się nasz rząd, a także w nieumiejętnym tworzeniu systemu dostaw surowców.

W Polsce narasta problem związany z niedoborem węgla. Tymczasem w rządzie wciąż nie podjęto decyzji na temat interwencyjnego zakupy surowca dla naszego kraju. Nawet jeśli znajdziemy kraj, z którego moglibyśmy go sprowadzać, to mamy tak wielkie potrzeby, że mogą wystąpić problemy z transportem.

Aby obsłużyć polskie zapotrzebowanie na węgiel, w Gdańsku musiałyby być rozładowywane dwa statki tygodniowo (w wywiadzie poseł użył sformułowania dziennie, potem sprostował informację na Twitterze). Mamy więc poważny problem energetyczny, a premier zamiast się nim zająć, jeździ po Polsce i uprawia PR. Nim może zajmować się poseł, ale nie szef rządu.

Mówi poseł Konfederacji Krzysztof Bosak. Problemy z dostępnością węgla są pokłosiem polityki klimatycznej Unii Europejskiej, w myśl której rozpoczęto likwidację części kopalń. Duże zamieszanie wywołują również unijne certyfikaty dotyczące emisji dwutlenku węgla do atmosfery.

Emisję tego gazu można zredukować i bez certyfikatów. Część polityków Zjednoczonej Prawicy dążyła nawet do ich likwidacji, ale została spacyfikowana. 

Wiceprezes Ruchu Narodowego uważa, że polska energetyka cierpi nie tylko przez regulacje tworzone w Brukseli. Rządzący mają duży problem ze stworzeniem odpowiedniego planu zaopatrywania naszego kraju w surowce.

Prognozy obozu władzy, że na sezon zimowy nie zabraknie nam gazu, opierają się na założeniu, że będziemy czerpać surowiec przy pomocy Gazociągu Norweskiego. Nie został on jednak jeszcze ukończony, a tak duże inwestycje lubią mieć opóźnienia.

Czytaj też:

Mogę zapewnić, że na jesień węgiel trafi do polskich domów – mówi Zbigniew Kuźmiuk

Czy Polska ma jakikolwiek wpływ na unijne ustawodawstwo? Czy sankcje na Rosję szkodzą bardziej jej czy nam i czy powinniśmy je utrzymać? O tym wszystkim dowiedzą się państwo słuchając całej rozmowy z naszym gościem!

K.B.

Powstała nowa partia w ramach Konfederacji

Dobromir Sośnierz / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Artur Dziambor, Jakub Kulesza i Dobromir Sośnierz ogłosili dziś założenie własnej partii. Ma stać się ona czwartym filarem Konfederacji.

Wolnościowcy – bo tak brzmi nazwa nowego ugrupowania – mają stać się obok Ruchu Narodowego, Konfederacji Korony Polskiej i partii KORWiN czwartą składową Konfederacji. Powstanie nowej siły politycznej to pokłosie konfliktu we frakcji Janusza Korwin – Mikkego. Kością niezgody miał być stosunek ekscentrycznego polityka do wojny na Ukrainie. Wolnościowcy mają niedługo ogłosić więcej szczegółów dotyczących funkcjonowania, jak i programu partii.

K.B.

Źródło: Twitter

[PRZEPROSINY] Tomasz Sakiewicz przeprasza Janusza Korwina-Mikke za obraźliwą wypowiedź podczas audycji radiowej

Przeprosiny dotyczą wypowiedzi Tomasza Sakiewicza, jakiej udzielił na antenie Radia WNET 17 kwietnia 2019 roku.

Tomasz Sakiewicz przeprasza Janusza Korwin-Mikkego za obraźliwą wypowiedź podczas audycji radiowej „Poranek WNET”,  publikowanej w radiu „wnet.fm” w dniu 17 kwietnia 2019 roku, w której sposób nieuprawniony przypisał Januszowi Korwin-Mikke poglądy takie jak: „popieranie nazizmu czy obrona Hitlera”

Janusz Korwin-Mikke: Pan Nawalny niczego dobrego dla Polski nie zrobi. W Rosji panuje większa wolność niż w Polsce

Janusz Korwin-Mikke o tym, czemu nie popiera Aleksieja Nawalnego oraz o imperializmie amerykańskim, ukraińskim nacjonalizmie i trockizmie w USA.


Janusz Korwin-Mikke tłumaczy, czemu jako jedyny głosował przeciwko uchwale Sejmu popierającej Aleksieja Nawalnego. Zaznacza, że ci, którzy popierają Nawalnego uważając, iż byłby on lepszy dla Rosji od Władimira Putina, są prorosyjscy. Chcą oni bowiem, aby Rosji było dobrze. Prezes partii KORWiN zwraca uwagę na wizytę szefa węgierskiego MSZ w Rosji, który rozmawiał na temat zakupu bloków atomowych i szczepionek. Péter Szijjártó zadeklarował, że kwestia Aleksieja Nawalnego to wewnętrzna sprawa Rosji. Nasz gość zgadza się z takim podejściem. Na uwagę, iż stosunku Rosji z Węgrami są inne od tych z Polską stwierdza:

Na polityku nie robi wrażenia informacja o luksusowym pałacu prezydenta Rosji. Stwierdza, że on sam też pracuje w drogich budynkach, a Władimir Putin nie zabierze ze sobą pałacu, po tym jak przestanie być prezydentem, gdyż to nie jest jego własność.

Korwin-Mikke zauważa, że Robespierre też był nieprzekupny. Podobne argumenty zniechęcają go do Nawalnego. Ten ostatni zaś, jak ocenia jeden z liderów Konfederacji, „nic dobrego dla Polski nie zrobi”. Nawalny nie odda bynajmniej nie odda Ukrainie Krymu. Poseł nie zgadza się z twierdzeniem, że Rosja jest imperialistyczna.

Ameryka zdążyła zaatakować Grenadę, Libię, Syrię, Irak, Iran, Afganistan i coś tam jeszcze.

Tymczasem Władimir Putin nie zaanektował Abchazji, Osetii Płd., Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej, ani nawet ich nie uznał. Nie jest on zły i nikogo nie morduje- twierdzi Korwin-Mikke.

Wolność panuje w Rosji większa niż w Polsce. Podatki są znacznie niższe niż w Polsce.

Janusz Korwin-Mikke przyznaje, że był politykiem zdecydowanie antyukraińskim. Po zwycięstwie Wołodymyra Zełenskiego popierał go licząc, iż zrealizuje on swój program reform. Podkreśla, że jeśli Zełenski przegra to na Ukrainie zwycięży nacjonalizm. Wówczas Ukraińcy mogą od nas zażądać Chełma, Przemyśla i Łemkowszczyzny. Wtedy potrzebny nam będzie sojusznik na tyłach Ukrainy, zgodnie z zasadą „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem”.

Były kandydat na Prezydenta RP zauważa, że był proamerykański w czasach Ronalda Reagana. Obecnie zaś Stany Zjednoczone to nowy Związek Sowiecki.

Teraz rządzą socjaliści i będzie koszmar.

Podkreśla, że obecnie do władzy w Stanach Zjednoczonych doszli trockiści. Deklaruje, że nie będzie się na razie szczepił. Zauważa, że według optymistycznych założeń szczepionka będzie zapewniać odporność przez dwa lata, co oznacza, że prawdopodobnie będzie to pół roku lub rok.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Korwin-Mikke: Będę się domagał ogromnego odszkodowania od Facebooka. USA są znacznie bardziej komunistyczne niż Chiny

Janusz Korwin-Mikke o akcji otwierania biznesów wbrew obostrzeniom oraz o błędzie, jaki kosztował Trumpa prezydenturę, nadciągającym faszyzmie, celach Bidena i swoim pozwie przeciw Facebookowi.

Janusz Korwin-Mikke komentuje akcję #otwieraMY. Ocenia, że gdyby wszyscy otworzyli swe biznesy, to władza nie ośmieliłaby karać. Podkreśla, że restauracje nie są dla zysku restauratorów, tylko dla możliwości zjedzenia w nich ich klientów. Problem upadku gastronomii dotyczy więc wszystkich jedzących w restauracjach.

Prezes partii KORWiN ocenia, że Donald Trump powinien był w czasie zamieszek BLM wkroczyć do siedzib mediów społecznościowych. Nie zrobienie tego poskutkowało jego porażką.

Polityk sądzi, że mamy do czynienia z faszyzmem ze strony mediów społecznościowych:

Faszyści jak Zuckerberg przystąpili już do rozprawy.

Zapowiada wystąpienie do sądu przeciwko Facebookowi, który usunął jego fanpage, mający 800 tys. polubień. Stwierdza, że Facebook miał prawo zrezygnować z dużych dochodów, jakie przynosił mu jego fanpage. Zaznacza, że będzie domagał się bardzo dużego odszkodowania, liczonego raczej w milionach złotych.

Jeden z liderów Konfederacji sądzi, że nowy prezydent USA będzie chciał rozszerzać to, co rozumie za demokrację na cały świat. Uważa, że Stany Zjednoczone są krajem socjalistycznym. Nie zgadza się z tym, żeby Chiny były komunistyczne.

Poseł stwierdza, że nie chce się szczepić w pierwszej kolejności. Woli, aby inni robili „za króliki doświadczalne”. Sam zaszczepi się, gdy zobaczy, że jak na szczepionkę reagują ci, którzy ją dostali.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!’

 

A.P.

Dziambor: dzisiaj triumfują właściciele mediów społecznościowych o lewicowym podejściu do polityki

Czym skończą się obecne triumfy szefów portali społecznościowych? Jak wygląda lobbing w polskim sejmie? Artur Dziambor o tym, jak teoria spiskowa okazała się być prawdą.

Dzisiaj triumfują właściciele tych mediów społecznościowych o lewicowym podejściu do polityki. Za parę lat okaże się, że utracą kontrolę nad tym, co stworzyli.

Poseł Konfederacji wskazuje, że korporacje od dawna rządzą Ameryką. Dotąd jednak mówienie  o ogromnym wpływie szefów portali społecznościowych sprowadzane było do teorii spiskowych. Wyśmiewano skarżącym się na bycie banowanym. Obecnie zaś

Na rozkaz właścicieli tych portali zablokowany został najpotężniejszy człowiek na świecie.

Oznacza to, że żadne konto nie jest bezpieczne. Artur Dziambor mówi także jak wygląda lobbing w polityce. W Stanach Zjednoczonych lobbyści są oficjalnie zarejestrowani. Także przy sejmie są oficjalni lobbyści. Nasz gość nie miał jednak z nimi kontaktu, gdyż nie jest posłem koalicji rządzącej. Dzwonią do niego jednak przedsiębiorcy, których biznesy zostały zamknięte decyzjami rządu. Przypomina niedawną dyskusję nad punktami PKD, wpisanymi do tarczy antykryzysowej. Z ponad 130 zgłoszonych wpisano ok. 70.

Zaczęło się od zbanowania na Facebooku Janusza Korwin-Mikkego.

Przypomina likwidację fanpage’a Janusza Korwin-Mikkego, który miał ponad 800 tys. polubień. Nie spotkało się to z żadnym sprzeciwem społecznym. Wczoraj zablokowany został również profil Rona Paula. Amerykański polityk znany z libertariańskich poglądów został zablokowany, mimo, że dotąd nie miał żadnych zgłoszeń odnośnie łamania regulaminu.

Artur Dziambor przyznaje, że znacjonalizowanie portali społecznościowych nie będzie dobre. Sądzi, iż jednak ono nastąpi.

Dobrze to już było.

Polityk podkreśla, że zablokowane zostało także oficjalne konto prezydenta USA, co stanowi uderzenie już nie w Donalda Trumpa jako konkretną osobę, ale w urząd jaki zajmuje.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Rosja chce by jej śledczy zbadali w Niemczech sprawę otrucia Aleksieja Nawalnego

Stały przedstawiciel Rosji przy ONZ sugeruje, że otrucie Nawalnego to prowokacja, a Kreml planuje wysłać do Berlina własną ekipę śledczą.

Rosyjskie MZS przygotowuje pismo z prośbą do ich niemieckich odpowiedników o zgodę na dołączenie do prowadzone przez Niemców śledztwa rosyjskich śledczych. Mieliby oni zadawać Nawalnemu i innym świadkom „wyjaśniające pytania dodatkowe”- informuje za agencją TASS portal DW.com.

Według ustaleń laboratorium specjalnego Bundeswehry Nawalny „ponad wszelką wątpliwość”został otruty bojowym środkiem paralityczno-drgawkowym z grupy nowiczok. Tymczasem rosyjscy lekarze twierdzą, że nie mają żadnych wskazówek na użycie trucizny.

[related id=124615 side=left] Jak przypomina portal, Nowiczokiem został też otruty w 2018 roku w Wielkiej Brytanii rosyjski podwójny agent Siergiej Skripal. Zdaniem Janusza Korwin-Mikkego żaden za oboma zatruciami nie stoją Rosjanie, na co wskazywać ma fakt, że obydwaj wciąż żyją, w przeciwieństwie do Litwinienki. Prezes partii KORWiN stwierdził na antenie Radia Wnet, że za otrucie rosyjskiego opozycjonisty odpowiadają amerykańskie służby. Na temat tego, że otrucie Nawalnego to „fałszywa flaga” mówił tego samego dnia stały przedstawiciel Rosji przy ONZ Wasilij Nebenzja. Podczas czwartkowej sesji ONZ Nebenzja odniósł się do sprawy Nawalnego stwierdzając, że

To całe zdarzenie nie może nie wzbudzać wątpliwości co do ustawienia jakiejś fałszywej gry.

Przywołał on opinię rosyjskich lekarzy na temat stanu zdrowia Nawalnego, podkreślając, że to oni ocalili mu życie. Cytowany przez agencję TASS dyplomata dodał, że

To prowadzi do nieuniknionego pytania retorycznego w takich sytuacjach: Cui bono? Is fecit cui prodest. Kto skorzystał z tego, ten to zrobił.

A.P.

Korwin-Mikke o otruciu Nawalnego: Absolutnie nie wierzę, że zrobili to Rosjanie. Twórca nowiczoka jest w USA

W jaki sposób rząd Mateusza Morawieckiego szkodzi interesom Polski? Czym skończyłoby się wprowadzenie demokracji na Białorusi? Janusz Korwin-Mikke o Swiatłanie Cichanouskiej i Aleksieju Nawalnym.


Poseł odpowiada na pytanie o otrucie Aleksieja Nawalnego. Rosyjskim zamachem było zabójstwa Aleksandra Litwinienki, jednak w przypadku rosyjskiego opozycjonisty, a wcześniej Siergieja Skripala, sądzi, że mamy do czynienia z operacją fałszywej flagi. Mówi, że obecnie 20 krajów na świecie, w tym Stany Zjednoczone i inne państwa NATO, potrafią robić nowiczok.

Jaka jest różnica między otruciem Litwinienki,  a otruciem Juszczenki, Srkipala i w tej chwili Nawalnego? […] Taka, że Litwinienko nie żyje, a tamci żyją. Czy pan wierzy, że agenci pana Putina mają obecnie najsilniejszą truciznę świata, a nie potrafili otruć trzech facetów?

Nie sądzi by Nawalnego mogli zabić Chińczycy, gdyż oni nie chcą teraz ingerować w sytuację na Białorusi. Przypomina zabicie Bin Ladena przez amerykańskie służby, które jego zdaniem było mistifikacją. Przywódca Al-Kaidy miał bowiem, jak twierdzi, nie żyć już od 10 lat.

Proszę sobie wyobrazić, iż po oświadczeniu pana Jacka Kurskiego, że to dzięki telewizji TVP JE Andrzej Duda wygrał wybory. Po tym oświadczeniu Republika Federalna Niemiec i cała Unia Europejska uznaje że wybory są nieważne i zaprasza przedstawiciela Konfederacji pana Bosaka do Berlina gdzie […] wręcza mu klucze do domu polskiego i uznaje pana Bosaka za prezydenta Polski.

Prezes partii KORWiN komentuje wręczenie przez premiera Mateusza Morawieckiego kluczy do Domu Białoruskiego Swiatłanie Cichanouskiej. Ocenia gest szefa polskiego rządu jako wtrącanie się w wewnętrzne sprawy Białorusi. Podkreśla, że działania takie jedynie umacniają poparcie dla białoruskiej głowy państwa:

Mit dobrego Baćki się skończył. Im bardziej Unia Europejska atakuje Łukaszenkę, tym bardziej rośnie mu poparcie.

Wskazuje, że nieuznawanie prezydenta Białorusi zmusza go do godzenia się na warunki, jakie dyktuje mu rosyjska głowa państwa. Z tego powodu rząd Mateusza Morawieckiego działa w jego ocenie wbrew interesowi Polski. Odnosząc się do opuszczenia przez byłą kandydatkę na prezydenta Białorusi swojego kraju były działacz opozycji antykomunistycznej stwierdza, że

Ja sobie przypominam, że jak był rok 82 i stan wojenny, proponowano ludziom internowanym żeby wyjechali i oni odmawiali i dalej siedzieli siedzieli internowani. […] Moi koledzy internowani odmawiali. Propozycję nie do odrzucenia.

Janusz Korwin-Mikke ocenia, że sto tys. protestujących w Mińsku nie jest aż tak dużą liczbą biorąc pod uwagę, że mieście tym mieszkają dwa miliony ludzi. Podkreśla, że nie jest miłośnikiem Łukaszenki, który jest „byłym dyrektorem PGR-u i ma poglądy socjalistyczne”. Zaznacza przy tym, że

Jego Ekscelencja Aleksander Łukaszenka zdał egzamin. Przez dwadzieścia parę lat udało mu się oprzeć zakusom Rosji przyłączenia Białorusi do Rosji i to dość sprawnie, mimo, że robiliśmy wszystko by wepchnąć Łukaszenkę do Moskwy.

Jeden z liderów Konfederacji zwraca uwagę na dominację kultury rosyjskiej u naszych wschodnich sąsiadów. Wyraża obawę, że w przypadku wprowadzenia demokracji na Białorusi jej mieszkańcy przegłosują przyłączenie swego kraju do Federacji Rosyjskiej. Dodaje, że nie po raz pierwszy w historii polskie władze działają wbrew interesowi swego kraju:

Jeżeli ktoś np. by mówił że gdyby Rosja chciała zająć Białoruś, to my będziemy mogli zająć Grodno […] to jest tak, jak „Hitler może zająć Czechosłowację, a my se weźmiemy Zaolzie”.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Michał Karnowski: Trzeba zawsze tłumaczyć co się robi, mówić w co wierzymy. Polska wygrała z epidemią

Ułaskawienie Jana Śpiewaka, debata nad wotum zaufania dla rządu i kampania prezydencka. Michał Karnowski o postawie warszawskiego Ratusza, krytyce ministra Szumowskiego i o Konfederacji.


Michał Karnowski komentuje ułaskawienie Jana Śpiewaka przez prezydenta w związku ze zniesławieniem przez aktywistę mecenas Bogumiły Górnikowskiej-Ćwiąkalskiej, córki Zbigniewa Ćwiąkalskiego, byłego ministra sprawiedliwości i prokuratura generalnego. Podkreśla, że jest to akt fundamentalnej sprawiedliwości. Wskazuje na jego działalność na rzecz warszawskich lokatorów.

Jan Śpiewak […] w sprawie warszawskiej reprywatyzacji zachował się bardzo przyzwoicie. Był człowiekiem, który starał się przywrócić tutaj jakieś elementarne zasady; występował po stronie ofiar i ma w tej sprawie duże zasługi.

Publicysta przypomina zaangażowanie w pomoc lokatorom innych działaczy, a tych przedstawicieli oddolnych ruchów, takich jak zamordowana Jolanta Brzeska. Wskazuje także na działanie Komisji Weryfikacyjnej, która sprawy te „podniosła na wyższy poziom”.

Hanna Gronkiewicz-Waltz i jej kontynuator Rafał Trzaskowski podjęli decyzję wręcz kuriozalną o  zaskarżaniu do sądów decyzji Komisji ds. Reprywatyzacji zwracającej miastu lokale, kamienice.

Dziennikarz na pytanie czy wspomniana decyzja prezydenta będzie mieć wpływ na wybory prezydenckie wskazuje, że wobec ich bliskości „każdy dzień jest kampanią wyborczą”. Obecnie „wykuwa się osąd” na temat kandydatów:

Pytania o to kto ma energię, kto ma pomysł, kto jest zjednoczony, a kto skłócony; kto się kaja, a kto ma w sobie pewną dumę z własnego dorobku; kto ma plan (na przykład wielki inwestycyjny plan Dudy). To są zasadnicze zupełnie fundamentalne pytania decydujące o wyniku tej rozgrywki.

Karnowski stwierdza, że Polska nie jest najbogatszym krajem i nie ma najlepszej służby zdrowia na świecie, ale i tak „wygrała wojnę z epidemią”. Przyznaje, że nie oznacza to, że nie popełniono błędów w tej walce i że sytuacja gospodarcza wielu ludzi jest trudna. Podkreśla przy tym, że rządowa tarcza działa. Komentując wystąpienie premiera w Sejmie stwierdza:

Trzeba zawsze tłumaczyć co się robi. Trzeba mówić w co wierzymy.

Gość „Poranka Wnet” wyjaśnia, że trzeba podkreślać różnice programowe między obozem rządzącym a opozycją. Jednym z nich jest stosunek do wielkich inwestycji publicznych, takich jak Przekop Mierzei Wiślanej, przeciw któremu wypowiadał się Rafał Trzaskowski.

Odnosząc się do wczorajszej debaty nad wotum nieufności wobec ministra zdrowia Karnowski ocenia za najlepszą mowę posła Pis Przemysława Czarnka, który oskarżył opozycję, że jest niechętna wobec Łukasza Szumowskiego, gdyż ten jest skuteczny. Opozycji zaś, jak mówi nasz gość,

Chodziło o sklejenie dobrej walki z epidemią z maseczkami.

Zauważa, że  Krzysztof Bosak ma w sobie odrobinę próżności potrzebnej, by być w polityce na dłużej. Przywiązuje on bowiem dużą wagę do swojego wizerunku.

Myślę, że Ruch Narodowy i Konfederację jeszcze czeka jakieś przegrupowanie.

Redaktor „wSieci”stwierdza, że obecny status narodowców w ramach Konfederacji nie przystaje w pełni do ich ambicji, więc można się spodziewać zmian w tej koalicji. Odnosząc się do wypowiedzi posła Grzegorza Brauna zarzuca liderowi Korony, że niektóre jego słowa (jak teatralne „szczęść Boże”) są nie do końca poważne. Przestrzega przed uleganiem w polityce atrakcyjnym i barwnym postaciom, których program okazuje się później nierealny. Zauważa, że ludzie przyciągani przez obecnego prezesa partii KORWiN „wpadali w polityczną czarną dziurę”:

Tu można wskazać też Janusza Korwin-Mikkego który zawsze przyciągał młodych ludzi i dawał im bardzo proste, wyraziste, barwne recepty. Oni wchodzili w działalność polityczną u jego boku mniej więcej na dekadę, bo tyle zajmowało dojście do wniosku, że jednak to nie jest najlepsza ścieżka.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Janusz Korwin-Mikke: Jeśli faktycznie ogłoszą nowe wybory będę się zastanawiał z Konfederacją, czy wystartować

Czy lider partii KORWiN wystartuje w nowych wyborach prezydenckich jeśli będzie taka możliwość? Janusz Korwin-Mikke o nagranym przez siebie klipie oraz o postawie PiS-u i opozycji wobec wyborów.

Socjalista jest ogniwem pośrednim między człowiekiem a małpą.

Janusz Korwin-Mikke komentuje nagrany przez siebie klip w ramach akcji charytatywnej #hot16thchallenge. Rapował w nim o tym, że „socjalistów poszatkuje, bo to są zwyczajne szmaty” i że „trzeba wziąć takiego drania uciąć jaja albo gorzej”. Za te i inne sformułowania zgłosił go do Komisji Etyki Poselskiej poseł Lewicy Maciej Kopiec. Autor kontrowersyjnego nagrania niewiele sobie z tego robi. Dziwi się za to, że:

Spora część młodych ludzi nie zna zwrotu: „a na drzewach zamiast liści”.

Przypomina, że „tfu! demokracja”  jest ustrojem totalitarnym, gdyż demokratyczny rząd może robić co chce.

Prezes partii KORWiN odnosi się do wyborów bez głosowania. Na pytanie, czy w przypadku, gdyby w nowych wyborach trzeba by od nowa rejestrować kandydatów sam by wystartował odpowiada, że

Będę się zastanawiał, jeśli faktycznie będą ogłoszone nowe wybory. Konfederacja będzie się zastanawiać.

Dodaje, iż „PiS zrobiło ogromny bałagan prawny”. Wskazuje przy tym, że „opozycja zachowuje się gorzej niż PiS”. Najpierw krytykowała, żeby były później, a teraz wyraża żal, że nie odbyły się 10 maja:

To tak obrzydliwa demagogia, że aż zaczynam mieć sympatię do PiS-u.

Przypomina, że Senat „przytrzymywał swoją decyzję zupełnie złośliwie utrudniając prace legislacyjne Sejmu”. Stwierdza, że „to nie jest ładne zachowanie”. Kryło się za nim założenie, że

Wybory w maju wygra na pewno JE Andrzej Duda, a późniejsze niekoniecznie.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.