Nigeria. Co najmniej 50 osób zginęło w niedzielnym ataku na kościół

Źródłó: Peggy und Marco Lachmann-Anke / Pixabay.com

Muzułmańscy ekstremiści 5 czerwca zaatakowali wiernych zgromadzonych na Mszy Świętej odprawianej w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Zginęło co najmniej 50 osób.

Do zamachu doszło w Owie, w nigeryjskim stanie Ondo. Oprócz 50 zabitych, przynajmniej ta sama liczba osób została ranna. Przewieziono je do Federalnego Centrum Medycznego w Owie i do katolickiego szpitala St. Louis.

Czytaj także:

Nigeria: porwane uczennice wracają do domów

Zamach potępił gubernator stanu Arakunrin Akeredolu. Nazwał go tchórzliwym szturmem, który muszą potępić wszyscy Nigeryjczycy dobrej myśli. Zapowiedział również podjęcie działań, w celu powstrzymania szerzenia się ekstremizmu.

Za ofiary zamachu i całą Nigerię modlił się  papież Franciszek, o czym poinformował Watykan w wydanym wczoraj oświadczeniu.

K.B.

Źródło: DoRzeczy, Twitter

Dr Bruno Surdel: konflikt na Ukrainie może doprowadzić do olbrzymiej destabilizacji w Afryce

Źródłó: Peggy und Marco Lachmann-Anke / Pixabay.com

Ekspert tłumaczy jak postrzegana jest Rosja w krajach afrykańskich i jak trwająca wojna na Ukrainie może wpłynąć na sytuację na Czarnym Lądzie.

Dr Bruno Surdel podkreśla, że Rosja jest zupełnie inaczej postrzegana w Afryce niż w Europie. Kraje na południe od Morza Śródziemnego mają o niej dużo lepsze mniemanie.

Federacja Rosyjska w przeciwieństwie do państw Zachodu nigdy nie uczestniczyła w kolonizacji Czarnego Lądu. W Afryce wiele osób ulega też propagandzie serwowanej przez kremlowskie media.

Konflikt na Ukrainie mocno oddziałuje na sytuację wewnętrzną wielu afrykańskich państw. Kraje takie jak Somalia i Benin sprowadzały zboże jedynie z Rosji i Ukrainy. Trwająca wojna może więc pogłębić i tak bardzo duży problem głodu w Afryce.

Według prognoz Banku Światowego produkcja żywności na Czarnym Lądzie spadnie o 20%. Możemy być więc świadkami olbrzymiej destabilizacji wewnątrzkontynentalnej.

Dr Bruno Surdel komentuje również ostatnie działania Turcji na arenie międzynarodowej. Jego zdaniem są one pochodna kiepskiej sytuacji gospodarczej panującej w kraju.

K.B.

Czytaj też:

Siły tureckie i Syryjskiej Armii Narodowej uderzyły na chrześcijańską wioskę Tel Tamr. Ucierpiał budynek kościoła

Zatoka Gwinejska. Polski marynarz porwany przez piratów

Jak donosi RFM. FM, wśród sześciu osób porwanych w poniedziałek przez piratów w okolicach wyspy Bioko był polski marynarz. Piraci uszli przed pogonią na nigeryjskie wody terytorialne.

W związku z porwaniem w Ministerstwie Spraw Zagranicznych został powołany zespół kryzysowy. Trwają rozmowy z władzami Nigerii i innych państw Zatoki Gwinejskiej. Porwanie miało miejsce w poniedziałek w pobliżu należącej do Gwinei Równikowej wyspy Bioko. Okolicę na wypadek ataku piratów patrolowała wówczas duńska fregata Esbern Snare. Duńczycy wysłali śmigłowiec za łodzią z piratami, jednak musieli zawrócić, gdy przestępcy dotarli do wód terytorialnych Nigerii.

A.P.

 

Dr Bogdan Pliszka: Państwo Islamskie jest zdecydowanie bardziej radykalne niż talibowie

Co łączy trockistów z islamistami? Na co liczy afgańskie Państwo Islamskie? Czy talibowie zaatakują Amerykanów? Ekspert ds. terroryzmu o zamachu terrorystycznym w Kabulu i amerykańskiej ewakuacji.

Dr Bogdan Pliszka komentuje ostatnie zamach terrorystyczne w Kabulu. Jak ocenia,

Skuteczność tych zamachów pokazuje, że prawdopodobnie nikt nie spodziewał się, że będą te zamachy aż na taką skalę.

Wskazuje, iż terrorysta-samobójca nie musi się zastanawiać, gdzie uciekać. Gdy wtopi się w tłum, to on wybiera czas i miejsce zamachu. Do zamachów przyznało się Państwo Islamskie prowincji Chorestan (IS-Ch). Jak wskazuje nasz gość

Teoretycznie Państwo Islamskie zostało pokonane militarnie, gdzieś tam na Bliskim Wschodzie zostało ono pokonane, ale od początku Państwo Islamskie deklarowało, że ma struktury amorficzną, sieciową.

Zauważa, że Niektórzy członkowie Boko Haram w Nigerii przyznawali się do bycia częścią Państwa Islamskiego. Grupa kilkunastu terrorystów może się ogłosić filią ISIS i nikt im tego nie zabroni.

Na początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku zaatakowane za takie powiedzmy najbardziej radykalne ugrupowania uchodziły ugrupowania powiązane z Teheranem, czyli ugrupowania głównie szyickie.

Ekspert ds. terroryzmu przypomina historię islamizmu. Po rewolucji islamskiej w Iranie za najbardziej radykalnych uznawano irańskich szyitów. Później jednak pojawiły się sunnickie grupy takie jak Taliban, czy Al-Kaida zarzucające Iranowi zbyt mały radykalizm. To samo zaś talibom zarzuca teraz Państwo Islamskie. Politolog zauważa, że w XX wieku trockiści zarzucali Sowietom biurokratyzację.

Zamiast eksportować rewolucję na cały świat, to zaczęli budować struktury, w ich mniemaniu, normalnego państwa.

Podobnie w przypadku islamistów – kolejne grupy zarzucają niewystarczający radykalizm poprzednim. Dr Pliszka sądzi, że IS- Ch liczy na przepływ zwolenników, po tym, jak talibowie postanowili dogadać się z Zachodem.

Przynajmniej część tej powiedzmy grupy kierującej Państwem Islamskim Chorasanu zakłada, że w społeczeństwie afgańskim jest duża część jakichś ludzi, którzy staną się ich zwolennikami.

Przypomina, że grupy lewackie dokonując zamachów w latach 70. liczyły, że sprowokują rewolucję na Zachodzie. Nie udało im się to i podobnie nie uda się sprowokować rewolucyjnego wybuchu islamistom w Afganistanie.

Mniejszość szyicka nienawidzi Państwa Islamskiego.

Większość Afgańczyków chce tylko żyć w spokoju. Tymczasem trwa amerykańska ewakuacja z Kabulu. Gość Kuriera w samo południe sądzi, że 31 sierpnia to nierealny termin. Talibowie podkreślają zaś, że nie przewidują możliwości przesunięcia terminu końca ewakuacji.

Zastanawiam, czy talibowie w tym momencie byliby gotowi pójść na całość i na przykład spróbować zablokować tę ewakuację, spróbować przejąć kontrolę nad lotniskiem. To oczywiście musiałoby się wiązać z zaatakowaniem sił amerykańskich.

Gdyby do tego doszło Stany Zjednoczone będą miały do wyboru albo zetrzeć się z talibami, albo oddać lotnisko bez walki.

Szansa na ewakuację tych ludzi wygląda na to, że jest bliska zeru.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Artur Ambrożewicz: szkolimy ludzi, aby bezpiecznie wracali do domu

Dyrektor centrum szkoleniowego Vulcan o organizowanych przez siebie szkoleniach, akcji ratunkowej, w której brał udział i o atak piratów, który przeżył.

Artur Ambrożewicz wyjaśnia jak wpadł na pomysł, aby zacząć organizować szkolenia dla marynarzy.

Kilkanaście lat spędziłem na morzu i całą moją karierę szkoliłem się w centrach szkoleniowych za granicą. Była to Norwegia Holandia, czy Anglia.

Widząc, że w Polsce nikt podobnych szkoleń nie organizuje, sam zebrał zespół. Dyrektor centrum szkoleniowego Vulcan podkreśla, że szkolą ludzi po to, aby bezpiecznie wracali do domu. Oferują oni szkolenia, które są wymagane przez każdego pracodawcę dla pracowników off-shore. Obejmują one m.in. szkolenie przeciwpożarowe i ucieczkę z tonącego helikoptera.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk  zaznacza, że każde odejście i podejście trzeba traktować osobno, aby nie dać się pochłonąć rutynie. Dzieli się swymi przeżyciami związanymi z kilkunastoletnim pływaniem po morzach i oceanach.

Miałem taką ,może wątpliwą, przyjemność poszukiwać rozbitków na Zatoce Meksykańskiej w dosyć ciężkich warunkach pogodowych

Nasz gość zdradza, że przeżył atak piracki, kiedy pracował w Nigerii. Zaznacza, że statek był przygotowany na taką ewentualność, gdyż pływał w regionie, gdzie dochodzi do ataków. Jak wspomina

Piraci weszli do nas na statek, na szczęście nie trafili do części nadbudówki.

Wyjaśnia, że dla piratów celem jest porwanie członków załogi, gdyż każdy uprowadzony człowiek to dla nich zysk. Kiedy piraci widzą, że nie mogą się szybko dostać do załogantów, odpuszczają.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

4 po pierwszej – 26.05.2021 r. – Magdalena Uchaniuk

W Dniu Matki red. Magdalena Uchaniuk zaprasza na program o macierzyństwie, wystawie „Afrykańskie wyprawy, azjatyckie drogi” i afrykańskiej muzyce.

Wśród gości audycji:

Marta Kosakowska – Marika – wokalistka o rolach odgrywanych w swoim życiu, wyzwaniach jakie stawia przed nią macierzyństwo i łączeniu ich z życiem muzyka.

Ewelina Radecka z Muzeum Miasta Krakowa wspomina Antoninę Hoffman, wybitną aktorkę.

Dariusz Skonieczko – kurator wystawy „Afrykańskie wyprawy, azjatyckie drogi” w Muzeum Etnograficznym.

Olga Clarke – popularyzatorka wiedzy o Nigerii, Polskie Towarzystwo Afrykanistyczne, opowiada o historiach i muzyce związanej z Afryką – tradycyjnych dźwiękach, nowych nurtach w tym regionie.

 

Zawal: Jednym z głównych celów działalności Boko Haram jest zniszczenie systemu edukacji w krajach subsaharyjskich

W najnowszym „Kurierze w Samo Południe” przedstawiciel „Pomocy Kościołowi w Potrzebie”, Tomasz Zawal, mówi m.in. o trudnej sytuacji młodych kobiet w Afryce.

W nowym „Kurierze w Samo Południe” Tomasz Zawal przybliża słuchaczom temat trudnej sytuacji młodych kobiet w pasie Afryki Subsaharyjskiej, w Sahelu. Członek „Pomocy Kościołowi w Potrzebie” mówi m.in. o terrorystycznej organizacji Boko Haram:

Boko Haram rdzennie działa właśnie w tym obszarze. Sama nazwa oznacza dosł. „zachodnia edukacja jest zakazana”. Jest to organizacja skrajnie islamistyczna, która w 2011 r. ogłosiła swoją zależność od Państwa Islamskiego i zapowiedziała swoje dążenia do ustanowienia kalifatu zwłaszcza na terenie północnej części Nigerii, Nigru oraz Mali.

Rozmówca Jasminy Nowak przybliża różne aspekty terrorystycznej działalności Boko Haram. Tomasz Zawal podkreśla, że organizacja korzysta z bardzo drastycznych metod, a jej głównym celem jest m.in. doprowadzenie do zaniku systemu edukacji:

Jednym z głównych celów ich działalności to próba zniszczenia systemu edukacji w krajach subsaharyjskich – komentuje Tomasz Zawal.

Gość „Kuriera w Samo Południe” wspomina również o aktach przemocy, jaki Boko Haram dokonało siedem lat temu w nigeryjskim mieście Czibok:

14 kwietnia 2014 r. Boko Haram napadło na szkołę w mieście Czibok. Tam uprowadzono 273 dziewczęta. Część z nich wróciła do domu, ale jeszcze około 100 nie spotkało się już ze swoimi rodzinami.

Tomasz Zawal wspomina także szczęśliwe wydarzenie z ostatnich miesięcy, które pozostawia promyk nadziei w kontekście nie odnalezionej do tej pory setki uczennic z Czibok:

Pod koniec stycznia 2021 otrzymaliśmy informację, że jednej z dziewcząt, która uciekła z tej niewoli (…) udało się zadzwonić do taty.(…) Okazało się, że siedmiu z tej nieodnalezionej setki udało się wrócić – mówi Tomasz Zawal

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Nigeria: porwane uczennice wracają do domów

Porywacze uwolnili uprowadzone w piątek w mieście Jangebe uczennice szkoły średniej.

Lokalna grupa przestępcza uwolniła dziś większość porwanych w piątek 26 lutego licealistek. Do porwania doszło w nigeryjskim mieście Jangebe, w stanie Zamfara. Porywacze uprowadzili wówczas 317 uczennic szkoły średniej, spośród których 279 jest już na wolności.

Władze stanowe potwierdziły, że 279 dziewczyn zostało uwolnionych ok. godz. 4 rano we wtorek. Yusuf Idris, rzecznik medialny przy biurze gubernatora Zamfary – Bello Matawalle, poinormował dziś, że większość uprowadzonych uczennic oczekuje już na swoich rodziców w budynku gubernatorstwa Zamfary.

Lokalne władze są w trakcie ustaleń, gdzie i w jakim stanie jest 38 pozostałych uczennic, które nie zostały uwolnione przez porywaczy.

Uprowadzenie licealistek w Zamfarze jest już drugim w ostatnim czasie, masowym porwaniem w Nigerii. W sobotę na wolność wróciły dziesiątki uczniów i pracowników dydaktycznych, uprowadzonych dwa tygodnie temu przez uzbrojone bojówki z budynku szkoły w Kagarze, w stanie Niger. Prezydent Nigerii Muhammadu Buhari zdecydowanie potępił porwania, zaznaczając, że rząd nie będzie ulegać szantażowi rozbójników.

N.N.

Źródło: Premium Times

Dr Surdel: Nigeria prawie nic poza ropą nie produkuje. Zyski czerpią elity. Rząd nie jest w stanie zwalczyć terrorystów

Dr Bruno Surdel o problemach Nigerii w obliczu koronawirusa, zawirowań na rynku ropy naftowe i działań Boko Haram oraz tym, co musiałoby się zmienić, by zwalczyć w niej gangi i terrorystów.

 

Dr Bruno Surdel mówi jak Nigeria radzi sobie z epidemią koronawirusa. Jest 8000 zakażony, a ok. 230 zmarło i „sporo wyzdrowiało”. Są to jednak, jak zauważa, liczby oficjalne, które mogą być zaniżone przez małą liczbę wykonanych testów. Zauważa, że mimo zdalnych zajęć szkolnych i zasad dystansu społecznego:

Widać stały, stabilny wzrost zachorowań.

Przypuszcza, że stan ten będzie trwał do czasu wynalezienia szczepionki. Politolog komentuje także sytuację Nigerii, jako jednego z największych wydobywców ropy naftowej. Obecnie zgodnie z porozumieniem OPEC musi ona ograniczyć swoje wydobycie o 23%.

Nigeria jest państwem rentierskim. Nigeria, powiedzmy uczciwie, nic prawie poza ropą naftową nie produkuje.

Afrykański kraj był największym dostawcą dla Indii. Po tym jak popyt na ropę spadł o 60% w tych ostatnich, trzeba było zmodyfikować nigeryjski budżet. Oznacza to także pogorszenie i tak już nie najlepszej sytuacji zwykłych mieszkańców tego kraju:

Ja sam otrzymuję dramatyczne SMS-y od ludzi w Nigerii od znajomych, którzy nie mają co jeść. Nie mają po prostu, za co się utrzymać.

Z ropy handlowej, jak zauważa, zyski czerpią elity, które jej wydobycie kontrolują. Ten 200-milionowy kraj wpadł w pułapkę, z której obecnie próbuje się wyrwać Arabia Saudyjska przez swój program rozwoju innych dziedzin gospodarki. Nigerii ciąży jednak, jak mówi nasz gość, konieczność utrzymania jej licznej populacji. Kolejnym problemem, z jakim się zmaga jest terroryzm reprezentowany przez lokalną odnogę Daesh:

Miejscowe Państwo Islamskie miało jeszcze kilka lat temu strategię, by zdobywać tereny tak jak w Syrii. Obecnie jest inaczej – jest taktyka run and go.

Dżihadyści zajmują wioski, rabują je, a następnie się wycofują przed przybyciem wojska. Rządowi walkę z Boko Haram utrudnia fakt, że ich partyzantów nieraz trudno odróżnić od zwykłych mieszkańców. Mimo wysiłków w tym celu sami wysocy funkcjonariusze nigeryjskiego państwa przyznają, że

Nie jest możliwe wyeliminowanie z Nigerii ani terroryzmu, ani radykalizmu, ani gangów.

Rozwiązaniem byłaby poprawa sytuacji ekonomicznej kraju, jednak ta, jak mówi dr Surdel, „w tym pokoleniu nic się nie zmieni”.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Mike Bruszewski: To nie jest tak, że za sprawą koronawirusa terroryści się rozpłynęli. ISIS cały czas podnosi głowę

Mike Bruszewski o działalności dżihadystów w czasie epidemii oraz zmianach demograficznych w Afryce, w której przyrasta ludność i zwiększa się odsetek muzułmanów.

Nadal dochodzi do zamachów terrorystycznych. W Kabulu  zaatakowano szpital Lekarzy bez granic.

Mike Bruszewski informuje, że w ostatnim zamachu jedenaście osób zginęło, a sześć zostało rannych w atakach uzbrojonych napastników na północy i na wschodzie Afganistanu. Islamistów nie powstrzymuje więc pandemia:

W zeszłą niedzielę Boko Haram dokonała zamachu na jedną z nigeryjskich wiosek.

Afrykańska gałąź Daesh dokonuje w Nigerii czystek etnicznych i prześladuje chrześcijan. Państwo Islamskie zaś „cały czas podnosi głowę”, mimo śmierci Abu Bakra „kata chrześcijan i jazydów”. Nasz gość opowiada także o innych nakładających się na terroryzm problemach m.in. powiększająca się liczba Afrykańczyków oraz migracje:

Ludność Afryki ma się podwoić do 2050 r. […] 60% mają osiągnąć muzułmanie.

W wyniku zmian demograficznych zmieni się dotychczasowy stosunek chrześcijan i muzułmanów w Afryce. Ci ostatni zyskają przewagę liczebną nad pierwszymi.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.