Andrzej Makowski, wykładowca Akademii Sztuki Wojennej: Odessie nie grozi desant

Komandor Andrzej Makowski, wykładowca ASW, komentuje najnowsze doniesienia w sprawie posunięć rosyjskiej floty wojennej w regionie Arktyki i Morza Czarnego.

Cały świat zastanawia się, czy okręt „Biełgorod”, który przemierza obecnie Morze Białe, rzeczywiście przewozi na pokładzie pociski atomowe „Posejdon” – i czy zostanie wydany rozkaz ich użycia. Magdalena Uchaniuk pyta o to eksperta. Jego zdaniem zagrożenie jest wyolbrzymione:

Nie wiemy, ile Rosja posiada pocisków typu „Posejdon”. Nie wiemy, czy w ogóle je posiada – poza prototypami.

– twierdzi kmdr. Makowski.

W audycji poruszony jest również temat transportu ukraińskiego zboża przez Morze Białe. Od zboża tego jest szczególnie uzależniona Afryka, a jego brak może wywołać klęskę głodu. Na razie na Morzu Czarnym panuje względny spokój, ale ryzyka starć militarnych między flotą rosyjską a ukraińską nie można wykluczyć. Jak wielką mogą przybrać skalę? Odpowiada Andrzej Makowski:

Na Morzu Czarnym trwa militarny klincz. Flota Czarnomorska – mimo że silniejsza – nie wykazuje inicjatywy. Główny port ukraiński – Odessa – nie jest zagrożony desantem.

Więcej szczegółów w audycji!

Posłuchaj:

Czytaj też:

Wiech: Rosjanie będą robić wszystko, co w ich mocy, żeby Europejczycy ulegli pod naporem ich szantażu energetycznego

Marek Chądzyński, „300 Gospodarka”: Ogłaszanie końca podwyżek stóp procentowych przez NBP jest mocno ryzykowne

Złoty i forint pikują w indeksach. Funt i euro są coraz słabsze. Czy zawirowania na rynkach, spowodowane covidem i wojną ukraińsko-rosyjską, to zaledwie preludium upadku? Radio Wnet pyta eksperta.

Marek Chądzyński, redaktor naczelny portalu „300 gospodarka”, komentuje ostatnie niefortunne zmiany na rynkach. Jego zdaniem sytuację można określić „odwrotnymi wojnami walutowymi”:

Wojna walutowa polega na tym, że kraj osłabia swoją walutę, by zwiększyć eksport i uczynić swoje towary atrakcyjniejszymi za granicą. Teraz wszystkie kraje chcą zwiększyć wartość swoich walut, bo to pomaga w walce z inflacją. Te „odwrotne wojny” wygrywają właściwie dwie waluty – dolar i frank szwajcarski. Obie są powszechnie uważane za „bezpieczne przystanie” i w czasie kryzysu wzmacnia się zainteresowanie tymi walutami.

– wyjaśnia ekspert.

Patrząc na rynki w naszej części świata, dziennikarz wskazuje na polityczny kontekst słabej kondycji forinta – jego spadek jest skutkiem sporu między Węgrami a Komisją Europejską. Rząd Węgier zareagował radykalnymi działaniami, znacznie podnosząc stopy procentowe. W tej chwili eksperci twierdzą, że to już ostatnia podwyżka. Jak to wpłynie na politykę bliskiego sojusznika Węgier, czyli Polski?

Nie jestem pewien, czy dobrym pomysłem jest sygnalizowanie przez NBP, że jest to już koniec inflacji w Polsce – a tak stwierdził prezes Glapiński w słynnym przemówieniu na molo w Sopocie. W tej chwili inflacja bazowa wciąż rośnie i jest obecnie rekordowo wysoka. Obserwujemy „efekt drugiej rundy” – przedsiębiorcy zwiększają marże produktów, a to powoduje kolejny wzrost cen i następnie wzrost stóp procentowych.

To wszystko i jeszcze więcej – w audycji!

[ARP]

Posłuchaj:

Czytaj również:

Bielewicz: Polska gospodarka nie poddaje się recesji. Wiele naszych problemów wynika z zawirowań w strefie euro

Dr Bruno Surdel (Centrum Stosunków Międzynarodowych): Tajwan obserwuje Ukrainę i wyciąga wnioski

Dyplomacja chińska ogłosiła, że inwazja rosyjska na Ukrainę była kontratakiem wobec działań NATO w Europie Wschodniej. Po raz pierwszy Chiny zajęły tak zdecydowane stanowisko – mówi ekspert.

Ostatnie spotkanie Xi Jinpinga i Władimira Putina (przy okazji szczytu Szanghajskiej Organizacji Współpracy w Samarkandzie) zakończyło się. Jego głównym tematem były dwa wrogie im kraje: Ukraina i Tajwan.

Dyplomacja chińska ogłosiła, że inwazja rosyjska na Ukrainę była kontratakiem wobec działań NATO w Europie Wschodniej. Po raz pierwszy Chiny zajęły tak zdecydowane stanowisko.

– podkreśla dr Surdel.

Wrogie względem siebie mocarstwa z zaciekawieniem patrzą na Indie. Którą stronę wybierze najludniejsze państwo świata? Kraj ten do tej pory jednak nie określił się po żadnej ze stron.

Lawirowanie Indii między Wschodem i Zachodem jest niezwykle interesujące… Indie widzą w Rosji przeciwwagę dla Chin. Ale z drugiej strony współpracują również z krajami Zachodu – chociażby w grupie QUAD (razem z Australią, Japonią i Stanami Zjednoczonymi).

– komentuje nasz gość.

W obszarze Pacyfiku nadal działa jedyne supermocarstwo globu – Stany Zjednoczone Ameryki. Aby zachować swój status, Amerykanie szukają sojuszników. Ekspert wymienia wśród potencjalnych partnerów Wuja Sama Wietnam, Australię, Japonię i Tajwan. Ten ostatni kraj w przypadku otwartej wojny przyjmie pierwsze uderzenie. Bruno Surdel uważa jednak, że inwazja na Tajwan nie jest prawdopodobna:

Ewentualna inwazja na Tajwan będzie niezwykle trudna… Od 1949 roku Chiny oznajmiają, że chcą „odzyskać Tajwan”, ale do tej pory nie podjęły poważnej próby.

Więcej szczegółów – w nagraniu!

Posłuchaj rozmowy:

Czytaj także:

Hong Kong: 5 osób skazanych za… książeczkę dla dzieci

Dr hab. Arkady Rzegocki: gdy mówimy „królowa”, to w istocie myślimy „królowa brytyjska”

Monarchia brytyjska jest skuteczna wtedy, gdy dwór i rząd współpracują ze sobą. […] Rolą monarchy nie jest wpływać na politykę, ale ją stabilizować – mówi szef Służby Zagranicznej.

Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej pogrążone jest w żałobie. W poniedziałek, 19 września odbędzie się pogrzeb Elżbiety II, najdłużej panującego monarchy brytyjskiego. Jak wskazuje prof. Rzegocki, postać Elżbiety II urosła do rangi symbolu nie tylko wśród Brytyjczyków:

To ciekawe, że gdy mówimy „królowa”, to w istocie myślimy „królowa brytyjska”. A przecież monarchii na świecie jest całkiem sporo! Pamiętajmy, że Elżbieta II była w czasie swoich rządów królową aż 33 państw.

Od końca XVII wieku ustrojem Wielkiej Brytanii jest monarchia parlamentarna. „Król panuje, ale nie rządzi”. Ustrój ten zagwarantował monarchii brytyjskiej niezwykłą stabilność, która była jednym z czynników kształtujących największe imperium w dziejach świata. Co jest tajemnicą tego sukcesu. Nasz gość odpowiada:

Monarchia brytyjska jest skuteczna wtedy, gdy dwór i rząd współpracują ze sobą. […] Rolą monarchy nie jest wpływać na politykę, ale ją stabilizować.

Panowanie Elżbiety II przypadło na trudny okres. Były to czasy rozpadu Imperium Brytyjskiego, skandali w rodzinie królewskiej, kłopotliwego „brexitu” i pandemii koronawirusa. Wielu komentatorów zastanawia się, czy po śmierci królowej przetrwa Wspólnota Narodów, a nawet – czy przetrwa samo Zjednoczone Królestwo. Nowy król objął tron w bardzo trudnym momencie:

Start Karola III jest trudny, po tak długim panowaniu jego matki. Niestety, mimo że Karol jest osobą inteligentną i kompetentną, to jego wizerunek wśród poddanych nie jest korzystny. Jest to wizerunek nie do końca zasłużony.

– wyjaśnia były ambasador RP w Wielkiej Brytanii.

 

Odsłuchaj rozmowy:

Przeczytaj również:

Dr Biskup: Elżbieta II była dla Brytyjczyków ostatnim łącznikiem między historią a współczesnością

 

 

Ta wojna jest bardzo dziwna, bo widzimy XX wiek przeciwko XXI wiekowi. I ostatecznie to będzie decydujące

Krzysztof Skowroński i Georgi Panajotow | Fot. Piotr Mateusz Bobołowicz

Znam NATO od wewnątrz jako były ambasador Bułgarii przy NATO. I mogę z pewnością powiedzieć, że Sojusz Północnoatlantycki ma wszelkie potrzebne narzędzia, żeby się obronić i odstraszyć każdą agresję.

Krzysztof Skowroński, Georgi Panajotow

W propagandzie rosyjskiej jest to już wojna między Rosją a Sojuszem Północnoatlantyckim.

Dokładnie tak głosi propaganda. To jest bardzo widoczne w Bułgarii. Wiemy, że Rosja i jej machina propagandowa nawet przed wojną wiele razy deklarowała, że NATO ma swoje instalacje i bazy wojskowe na Ukrainie. Dziś widzimy, że to nie jest prawda i nigdy nią nie była. Dlatego dziś Rosja mówi: NATO stało się sojusznikiem Ukrainy i wysyła im broń, a więc jest stroną konfliktu zbrojnego. Tak więc rosyjska propaganda pozostanie taką, jaka jest. Pytanie brzmi, jak odpowiedzieć na tę propagandę, co jest prawdą i co my realnie robimy, i w końcu jak kształtujemy opinie naszych społeczeństw.

Jak silna jest rosyjska propaganda w Bułgarii?

Bardzo silna.

Bułgaria padła ofiarą rosyjskiej hybrydowej propagandy. Żeby umiejscowić to w szerszym kontekście: od wielu miesięcy, długo przed wybuchem wojny 24 lutego. Ostatnią emanacją tej wojny hybrydowej było odcięcie dostaw gazu, które jest częścią tej propagandy, która mówi, że jeśli nie zgodzimy się na pewne zasady, to zostaniemy bez gazu. Ale wciąż mamy dostawy, tyle że nie z Rosji.

Jak Bułgaria broni się przed rosyjską propagandą?

Poprzez komunikację. Docieranie do szerszego grona odbiorców, co zresztą czynię od momentu, kiedy objąłem ten urząd, a więc od 1 marca. Kiedy przejąłem kierownictwo w ministerstwie, pamiętam, że w marcu nie było mowy o jakiejkolwiek obecności sojuszników na terytorium Bułgarii. Parę miesięcy później, zdecydowaliśmy, że Włochy będą teraz państwem ramowym grupy bojowej w Bułgarii i nie było ani jednego publicznego sprzeciwu w tej kwestii.

Gdyby zrobić badania opinii publicznej, czy większość Bułgarów podzielałaby Pana stanowisko, mówiłaby: „to nie nasza sprawa, chcemy być neutralni”, czy też przyznałaby rację Putinowi?

Najnowszy sondaż pochodzi z GLOBSEC i jego wyniki są bardzo ciekawe. Z jednej strony ponad 50% Bułgarów nie wini Putina za rozpętanie wojny. Jednocześnie mamy wyniki mówiące, że wielu Bułgarów jest w pewien sposób przeciwnych wojnie na Ukrainie, ale także, że popierają Putina ze strachu. I to jest bardzo interesujące.

Tak więc nie ma potrzeby zmieniać opinii publicznej, bo zawsze jest możliwość, aby ją kształtować i to właśnie próbujemy robić. Obywatelom, którzy mogą mieć pewne przekonania, być ofiarami propagandy, próbujemy pokazywać prawdę i tłumaczymy, jaka jest stawka; także stawka dla ich przyszłości. Nie wiem, czy osiągniemy sukces.

I nie zawsze trzeba kierować się opinią większości. To jest w końcu przywództwo, a przywódcy czasami muszą podejmować słuszne decyzje, zamiast kierować się wynikami sondaży.

Został Pan ministrem w trybie nagłym, pierwszego marca. Przyleciał Pan z Brukseli, gdzie był Pan ambasadorem Bułgarii przy NATO. W jakiej kondycji zastał pan armię bułgarską? Co Pana najbardziej zaskoczyło?

Nie było żadnych niespodzianek, ponieważ będąc ambasadorem przy NATO, a nawet już wcześniej, pracując w sprawach NATO w ministerstwie spraw zagranicznych, byłem w pełni świadomy, jaki jest stan faktyczny naszych sił zbrojnych.

Natomiast to, co próbuję zrobić teraz, to naprawdę skupić się na modernizacji sił zbrojnych, uniezależnić się od sprzętu wojskowego z czasów sowieckich tak szybko, jak to możliwe, i oczywiście stworzyć kulturę pracy z sojusznikami zarówno na terytorium Bułgarii, jak i poza nim. Dlatego też w ostatnich miesiącach ciężko pracowałem z moim zespołem, aby przygotować grupę bojową NATO w Bułgarii, z udziałem sojuszników. Mamy tu USA z kompanią strykerów, mamy Brytyjczyków, który dołączyli do kompanii strykerów. I teraz czekamy na Włochów jako państwo ramowe, w sile do ośmiuset członków personelu.

Zbliża się szczyt NATO w Madrycie. Jakie są oczekiwania Bułgarii? Na ile powinna być wzmocniona obecność NATO i wojsk NATO tu, na terenie Bułgarii?

Myślę, że ten szczyt NATO może okazać się historyczny. Bo poza koncepcją strategiczną na następną dekadę, którą przyjmie ten szczyt i która będzie bardzo istotnym dokumentem w obecnym kontekście, zostaną podjęte także inne istotne decyzje, np. dotyczące funduszu innowacji DIANA i jego implementacji. Inne ważne decyzje odniosą się zasobów, a także bardzo istotnego tematu odstraszania i obrony, który ustali koncepcję tego, jak NATO będzie się zmieniać przez najbliższe lata, radząc sobie z zagrożeniem ze strony Rosji.

Myślę, że NATO powróciło do swojego pierwotnego zadania, którym jest zbiorowa obrona, co oznacza, że obrona jest słowem kluczowym. Teraz mamy pewien rodzaj wzmocnionej wysuniętej obecności, nie nazywamy tego dokładnie obroną. Moje przypuszczenie jest takie, że NATO będzie zmierzało w kierunku obrony.

Może to oznaczać wysuniętą obronę, nie wysuniętą obecność. To także bardzo ciekawa koncepcja, która będzie ewoluować w nadchodzących latach. Dlatego też uważam, że najprawdopodobniej poznamy historyczne decyzje, zobaczymy historyczny szczyt.

Czy bazy wojsk NATO powinny być przesunięte na wschód? Takie są oczekiwania Polski i państw bałtyckich.

Moim zdaniem NATO już jest na wschodniej flance. Z sojusznikami, z całkiem poważną liczbą żołnierzy. To dokładnie to, czego Putin chciał uniknąć przed wojną. Teraz oczywiście widzi to na swoich granicach. Ale myślę, że skoro NATO jest już na wschodniej flance na dosyć dużą skalę…

Dosyć…

Tak, ale powinno być tylko „dosyć”.

Głównym celem NATO jest zbiorowa obrona, ale także odstraszanie. Tu nie chodzi o atakowanie kogokolwiek. NATO nie jest sojuszem atakującym, tylko obronnym. „Dosyć” oznacza, że tworzymy swoją własną obronę, nie tworzymy zdolności ofensywnych. Sojusz ofensywny musiałby być głośniejszy. To robi Rosja.

Więc z tyloma już istniejącymi obiektami, z tyloma jednostkami wzdłuż wschodniej flanki, pochodzącymi ze strategicznych tyłów, z zachodniej Europy i zza Atlantyku, myślę, że pora ustrukturyzować tę obecności. Bo inaczej pozostanie to tylko wysuniętą obecnością bez struktury. Więc jeśli mówi Pan, że NATO jest „tylko dosyć” obecne, to może po prostu ta obecność jest źle ustrukturyzowana?

Myślę, że właśnie najbliższy szczyt w Madrycie stworzy warunki do ewolucji tej struktury, a szczyt w przyszłym roku będzie istotny dla konsolidacji decyzji, które podejmiemy w tym roku w Madrycie.

Ale czy przy tak agresywnej polityce Putina NATO ma czas na te wszystkie szczyty i podejmowanie decyzji w odległych terminach?

Myślę, że NATO ma wszystkie potrzebne struktury, żeby odstraszać i żeby bronić członków sojuszu. NATO ma także wszelkie zasoby, żeby to robić. Jestem pewien, że ma też wszystkie zasoby, żeby bronić swojej strefy odpowiedzialności. Więc zadaniem od teraz powinno być ustrukturyzowanie tych wysiłków w najlepszy sposób, żeby być efektywnym.

Żeby podsumować: NATO ma wszystko to, co konieczne, żeby się bronić i odstraszyć jakąkolwiek formę agresji z każdego kierunku, w tym z Rosji. Pytanie więc, jak można to zrobić szybciej i w bardziej ustrukturyzowany sposób.

Cały wywiad Krzysztofa Skowrońskiego z ministrem obrony narodowej Bułgarii Georgim Panajotowem, pt. „NATO nie może pozostawić Rosji na prowadzeniu”, znajduje się na s. 6 lipcowego „Kuriera WNET” nr 97/2022.

 


  • Lipcowy numer „Kuriera WNET” można nabyć kioskach sieci RUCH, Garmond Press i Kolporter oraz w Empikach w cenie 9 zł.
  • Wydanie elektroniczne jest dostępne w cenie 7,9 zł pod adresami: egazety.pl, nexto.pl lub e-kiosk.pl. Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
  • Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
  • Wydania archiwalne „Kuriera WNET” udostępniamy gratis na www.issuu.com/radiownet.
Wywiad Krzysztofa Skowrońskiego z ministrem obrony narodowej Bułgarii Georgim Panajotowem, pt. „NATO nie może pozostawić Rosji na prowadzeniu”, na s. 6 lipcowego „Kuriera WNET” nr 97/2022

List reprezentantów państw V4: nastał czas, byśmy uświadomili sobie własną siłę

Rosnąca brutalność wojny na Ukrainie, pozwoliła, nam wszystkim, przypomnieć sobie, [….] że Europa to jedność – napisali Jan Figiel, Marek Kuchciński, Zsolt Nemeth i Alexander Vondra.

Żyjemy w czterowymiarowym świecie. Trzy wymiary dotyczą przestrzeni. Jeden czasu . Kwestia zmieniających się granic, istnienia lub nie istnienia naszych państw na mapie, już dawno rozstrzygnęły o tym, że nigdzie tak, jak właśnie Europie Środkowej, w naszych głowach i niejako przez skórę czujemy te wektory. Wyczuwamy, kiedy historia przyspiesza . Poniższy artykuł jest dziełem czterech osób, które wniosły i wnoszą od lat niebagatelny udział w działanie czterech państw Grupy Wyszehradzkiej.

Należymy do pokolenia, które starało się dołożyć wszelkich starań, na rzecz nastania demokracji, obywatelskich wolności i wolnorynkowej gospodarki. Wojna na Ukrainie naruszyła naturalne procesy rozwoju w całej Europie. Dlatego uznajemy za swoją powinność wypowiedzieć się na temat aktualnej sytuacji oraz na temat przyszłości .

Choć polityka prowadzona przez nasze państwa w imieniu naszych narodów nie we wszystkim była, jest i zapewne też na przyszłość pozostanie zgodna, zgodnie potępiliśmy agresję Rosji na Ukrainę . Nasze państwa udzieliły pomoc humanitarną ofiarom przemocy wojennej w skali, która zaskoczyła światową opinię publiczną.

Czytaj też:

B9-Rudolf Jindrak: Jedność, solidarność i spójność – te wartości tworzą postawę NATO

Choć jesteśmy krajami przy/frontowymi, w znakomitej większości obywatele naszych państw zachowali spokój, a nasze społeczeństwa i gospodarki radzą sobie z nowymi wyzwaniami i niemałymi kosztami ponoszonymi w skutek wojny w sposób lepszy, niż ma to miejsce w przypadku większości państw Unii Europejskiej. Skala stojących przed nami wyzwań, też jest niemała.

Jesteśmy świadomi naszych słabości. Być może nastał jednak czas, aby stać się świadomi również własnej siły. I nie chodzi tutaj tylko o tempo i poziom organizacji pomocy milionom uchodźców wojennych z Ukrainy. Co wydaje się szczególnie wymowne, zwłaszcza na tle lat 2015-2016 i późniejszych wysiłków wielu większych i zasobniejszych państw UE, intensywnie zabiegających o redystrybucję 2 milionowej fali imigrantów oraz kosztów ich utrzymania.

Rosnąca brutalność wojny na Ukrainie, pozwoliła, nam wszystkim, przypomnieć sobie, że  Europa nie jest jedynie jakąś przestrzenią geopolityczną, w której poszczególne państwa realizują swoje własne partykularne interesy. Europa to jest jedność . A zarazem, poszanowanie dla różnorodności każdego z państw i narodów. To w imię tego przekonania, nasze narody wyrażają chęć niesienia pomocy i solidaryzowania się z innymi. W przekonaniu, że  wartości chrześcijańskie, prawa naturalne, przyrodzona godność człowieka, demokracja, wolność głoszenia poglądów, stwarzają optymalną przestrzeń do życia i pracy: jednostki, narodu i społeczeństwa. To nas wyróżnia. Na Wschodzie. I coraz częściej, także na współczesnym nam Zachodzie. To zarazem czynnik rozstrzygający o odniesionym przez nas wszystkich w ostatnich latach sukcesie, w spektakularnym tempie rozwoju Europy Środkowej. Co do skali wzrostu PKB – od dwóch dziesięcioleci najszybszym w UE oraz jednym z najszybszych w skali świata.

Czytaj też:

B9 – Alar Karis: Potrzebujemy w Europie lidera. Może to być prezydent Polski

Chcemy silnej Europy Środkowej w silnej Europie, która obejmie swoim zasięgiem całe terytorium Ukrainy, a także inne państwa , które od lat ubiegają się o członkostwo w Unii Europejskiej. Wiele wskazuje na to, że  Unia Europejska wyjdzie z tej wojny silnie osłabiona . Tym bardziej ważne jest więc to, aby „miasto na wyżynie” – Wyszehrad , swoisty symbol środkowo-europejskiej współpracy, wzięło na siebie ciężar odpowiedzialności za przyszłość Unii Europejskiej . Zasada: „jak wolni z wolnymi, równi z równymi” , przyświecająca współpracy V-4, Trójmorza oraz innym kluczowym formatom środkowo-europejskiej współpracy – jak Europa Karpat, powinna bezwzględnie obowiązywać także w Unii Europejskiej . Organizacji, która zgodnie ze swoją nazwą oraz pierwotnym zamysłem ojców-założycieli, musi pozostać zarówno tworem ogólnoeuropejskim, jak i unią właśnie.

Po drugie, nie sposób zamykać oczu na fakt, jaką rolę odegrała i odgrywa pomoc NATO, w tym zwłaszcza pomoc amerykańska dla najsilniejszej armii w regionie – armii ukraińskiej. Wniosek? Dla zachowania wolności i suwerenności naszych państw. Nie ma rozumnej alternatywy dla Paktu Północno-Atlantyckiego . NATO, podobnie jak sama UE, nie są i nie mógł być jedynie konsumentem pokoju. Muszą pozostawać ich twórcą.

Po trzecie, nastał najwyższy czas, abyśmy realnie i skutecznie nauczyli się, także z uwagi na nadchodzące dopiero wyzwania i potrzeby, „monetyzować” pokojową i odpowiedzialną politykę państw Europy Środkowej (nie tylko V-4) . Politykę, której beneficjentami będą również te państwa, których liderzy dzisiaj postrzegają bardziej długofalowy interes Europy jako całości. Konsensus i ściślejsza współpraca są na wyciągnięcie ręki.

Alternatywę tworzy inny świat, spod znaku rzeczywistości pt. divide et impera. Ta ostatnia puka, a raczej stoi już w  progu naszych drzwi.

Premier Jan Figiel, b.wicemarszałek, komisarz europejski, Słowacja

Marszałek Marek Kuchciński, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu,Polska.

Minister Zsolt Németh, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Zgromadzenia Narodowego, Węgry

Premier Alexandr Vondra, eurodeputowany, Czechy.

Artykuł ukazał się równolegle w mandiner.hu; konzervativnynoviny.cz; wpolityce.pl; postoj.sk.

Kalendarium polityczne i dyplomatyczne agresji rosyjskiej na Ukrainę. Trzeci miesiąc wojny, 25 kwietnia – 24 maja 2022

Dokumentacja inwazji | Fot. Paweł Bobołowicz

23 maja. Dzień 89. Prezydent Ukrainy podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos oświadczył online, że jest gotów do rozmów z Putinem jedynie w przypadku, gdy dotyczyć będą one zakończenia wojny.

Adam Gniewecki

25 kwietnia. Dzień 61

  • Sekretarz obrony USA oświadczył, iż jego kraj chce, by Ukraina była suwerenna i mogła się bronić, a Rosja osłabła na tyle, by nie mogła więcej robić tego, co obecnie robi na Ukrainie, i dodał, że celem Ameryki jest, by Rosja nie mogła szybko się odbudować.
  • 84% Ukraińców uważa, że winę za trwającą wojnę i zbrodnie wojenne ponoszą „zwykli Rosjanie” – podał za agencją badawczą Info Sapiens portal Ukrainska Prawda. (…)

4 maja. Dzień 70

  • „Wojna na Ukrainie nie została sprowokowana przez Ukrainę, NATO ani żadną inną stronę” – oświadczył rzecznik ukraińskiego MSZ, komentując słowa papieże Franciszka, iż jednym z możliwych powodów rosyjskiej agresji mogło być „szczekanie pod drzwiami Rosji przez NATO”.
  • „Pojazdy z bronią i amunicją dla ukraińskich żołnierzy, które przybyły na Ukrainę, zostaną zniszczone” – zapowiedział rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu.
  • Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy ostrzegł w wywiadzie dla telewizji islandzkiej, że na rosyjski atak powinny przygotować się Kazachstan i Mołdawia.
  • Rosja nałożyła sankcje na 63 obywateli Japonii, w tym premiera oraz ministrów spraw zagranicznych i obrony, którym zabroniła wstępu na swoje terytorium. Według Moskwy, sankcje są odpowiedzią na „niedopuszczalną retorykę” przeciwko Rosji.
  • Wielka Brytania wprowadziła zakaz eksportu usług profesjonalnych dla Rosji oraz nałożyła sankcje na kolejne 63 osoby i podmioty, głównie z sektora mass mediów.
  • Premierzy krajów nordyckich opowiedzieli się za zastosowaniem „szybkiej ścieżki” przy rozpatrywaniu spodziewanych wniosków Finlandii i Szwecji o przyjęcie w poczet krajów NATO.
  • „Prezydent Rosji Władimir Putin całkowicie się przeliczył w swoich wojennych kalkulacjach” – powiedział kanclerz Olaf Scholz po dwudniowym zamkniętym posiedzeniu rządu niemieckiego. Scholz obiecał „dalsze” wsparcie dla Ukrainy.
  • Komisja Europejska zaproponowała zamrożenie aktywów Cyryla, patriarchy moskiewskiego i całej Rusi, w ramach sankcji nałożonych na Rosję po inwazji na Ukrainę – podał Reuter, powołując się na swoje źródło w UE.
  • Szefowa amerykańskiego resortu finansów Janet Yellen powiedziała, że Stany Zjednoczone prowadzą stałe rozmowy z partnerami w sprawie kolejnych sankcji wobec Rosji, a już wprowadzone są skuteczne, ponieważ rosyjska gospodarka ewidentnie zmierza ku recesji.
  • Prezydent Mołdawii Maria Sandu powiedziała tygodnikowi „The Economist”, że jej kraj nie ma obecnie aspiracji wstąpienia do NATO. Dodała, iż w przypadku takiej inicjatywy obawiałaby się zbrojnej reakcji Rosji.
  • Watykański sekretarz stanu kardynał Pietro Parolin powiedział, iż celem papieża jest zakończenie wojny na Ukrainie i z tego powodu Ojciec Święty deklaruje wolę udania się do Moskwy i spotkania z prezydentem Władimirem Putinem.

5 maja. Dzień 71

  • Rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki powiedziała agencji Ukrinform, że w swoim mniemaniu Rosja przegrała już wojnę na Ukrainie, skoro nie osiągnęła żadnego z początkowych celów, jakie wyznaczyła sobie przed rozpoczęciem inwazji.
  • 200 mln euro dla przesiedlonych wewnętrznie w obrębie Ukrainy zadeklarowała na konferencji Darczyńców dla Ukrainy Ursula von der Leyen. Oświadczyła także, iż UE zmobilizowała już 4 mld euro na pomoc dla uchodźców.
  • „Gazowy interkonektor Polska-Litwa jest gotową odpowiedzią w momencie, gdy Rosja podjęła kolejna próbę gazowego szantażu” – oznajmił prezydent Andrzej Duda i dodał, że inwestycja będzie służyła nie tylko Polsce i Litwie, ale także w istotnym stopniu zapewni dywersyfikację dostaw innym sąsiadom oraz UE.
  • Na konferencji Darczyńców dla Ukrainy prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że Ukraina powinna szybko dołączyć do UE jako państwo kandydujące, co mogłoby nastąpić już teraz – w trybie przyspieszonym.
  • Niemiecki dziennik „Bild”, cytując rzecznika Wołodymyra Zełenskiego, poinformował o 45-minutowej rozmowie prezydenta Niemiec z prezydentem Ukrainy: „Obie strony zgodziły się zostawić przeszłość za sobą i skupić się na przyszłej współpracy”.
  • Szwecja otrzymała od władz USA obietnicę wsparcia w kwestii bezpieczeństwa w okresie rozpatrywania spodziewanego wniosku o przystąpienie do NATO.
  • Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen, powiedziała podczas warszawskiej konferencji Darczyńców dla Ukrainy, że chciałaby oddać hołd Polakom, którzy pomagają uchodźcom z Ukrainy. „Solidarność wyrażana przez Polaków jest niesamowita” – oświadczyła. Jednocześnie zadeklarowała podjęcie dalszych kroków w celu wsparcia Kijowa. Eksperci natychmiast podjęli kalkulacje w celu określenia, ile kontenerów pomocy dla uchodźców wojennych można kupić za jeden unijny hołd.
  • Premier Ukrainy Denys Szmyhal poinformował, że Polska i Ukraina podpisały ważny dokument dotyczący wsparcia w sferze bezpieczeństwa i obronności, ale nie ujawnił jego treści.
  • Białoruski przywódca Aleksandr Łukaszenka stwierdził, że musiało dojść do rosyjskiej inwazji na Ukrainę, ponieważ Moskwa została sprowokowana przez Kijów i dodał, że nie spodziewał się, żeby konflikt „tak się przeciągał”. Oświadczył też, iż Putin nie dąży do bezpośredniego konfliktu z NATO, a Zachód powinien uczynić wszystko, by do tego nie doszło.
  • Premier Viktor Orban w liście do przewodniczącej KE ocenił, że przyjęcie planowanego szóstego pakietu sankcji UE przeciw Rosji byłoby historyczną klęską. Następnego dnia w wywiadzie radiowym powiedział, że propozycja KE ws. nowych sankcji wobec Rosji, w tym całkowity zakaz importu rosyjskiej ropy, jest jak bomba atomowa zrzucona na węgierską gospodarkę. (…)

14 maja. Dzień 80

  • Amerykański minister obrony Lloyd Austin wezwał w rozmowie telefonicznej swojego rosyjskiego odpowiednika Siergieja Szojgu do natychmiastowego wstrzymania ognia na Ukrainie – poinformował Pentagon. Była to pierwsze rozmowa obu ministrów od 18 lutego.
  • „Ukraina ma prawo do samoobrony. Będziemy nadal udzielać Ukrainie pomocy wojskowej i obronnej tak długo, jak będzie to konieczne” – oświadczyły wspólnie państwa grupy G7.

15 maja. Dzień 81

  • „Turcja nie zamyka drzwi przed przystąpieniem Szwecji i Finlandii do NATO, ale chce rozmów z krajami nordyckimi i stłumienia działalności terrorystycznej w tych krajach, zwłaszcza w Sztokholmie” – powiedział rzecznik prezydenta Turcji Ibrahim Kalin.
  • 41% Polaków uważa, że Ukraina ma szanse wygrać wojnę z Rosją w taki sposób, iż zmusi Rosjan do całkowitego wycofania się poza granice Ukrainy i odzyska Krym, Ługańsk oraz Donieck – podała pracownia Social Changes po wykonaniu sondażu dla portalu wPolityce.pl.
  • Po nieformalnym spotkaniu szefów dyplomacji państw NATO w Berlinie sekretarz stanu USA Antony Blinken powiedział, że po rozmowie z ministrem spraw zagranicznych Turcji Mevlutem Cavusoglu uważa, iż w kwestii przyjęcia Szwecji i Finlandii do NATO zostanie osiągnięty konsensus.
  • Sztokholm nie osiągnął porozumienia z Turcją w sprawie ewentualnego członkostwa w NATO, rozmowy będą kontynuowane na szczeblu dyplomatycznym – oświadczyła szwedzka minister spraw zagranicznych Ann Linde. (…)

23 maja. Dzień 89

  • Szefowa komisji obrony Bundestagu, Marie-Agnes Strack-Zimmermann, wyraziła ubolewanie z powodu zaniedbań w niemieckich dostawach broni na Ukrainę. „Irytujące jest to, że można było zacząć już kilka tygodni temu. To jest właśnie najbardziej gorzkie” – powiedziała w telewizji RTL.
  • Rosyjski dyplomata przy ONZ, Borys Bondarew, złożył rezygnację. „Nigdy nie wstydziłem się swojego kraju tak bardzo, jak 24 lutego. Agresywna wojna, którą Putin rozpętał przeciwko Ukrainie, a właściwie przeciwko całemu światu zachodniemu, jest nie tylko zbrodnią przeciwko narodowi ukraińskiemu, ale także być może najpoważniejszą zbrodnią przeciwko narodowi Rosji” – napisał w liście rezygnacyjnym.
  • „Nie powinno być żadnego handlu z Rosją, trzeba wprowadzić całkowite embargo na import rosyjskiej ropy. Niezbędne jest stworzenie globalnego precedensu, który zniechęci przyszłych agresorów do użycia siły” – powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski do uczestników Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.
  • W swoich propozycjach wzmocnienia projektu konkluzji szczytu UE w sprawie agresji Rosji na Ukrainę Polska postuluje umieszczenie w dokumencie zapisów dotyczących konieczności nałożenia podatku importowego na ropę z Rosji oraz zwiększenia pomocy dla ok. 6 mln uchodźców ukraińskich w UE.
  • Prezydent Ukrainy podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos oświadczył online, że jest gotów do rozmów z Władimirem Putinem jedynie w przypadku, gdy dotyczyć będą one zakończenia wojny.

24 maja. Dzień 90

  • „Prezydent Rosji Władimir Putin nie celuje nawet w obiekty militarne, on próbuje zniszczyć ukraińską kulturę” – powiedział Joe Biden na ceremonii otwarcia szczytu sojuszu Quad w Tokio.
  • „Nie mogę się zgodzić na to, żeby Rosja mordowała ludzi na Ukrainie, a świat udawał, że tego nie widzi, żeby nie zostały wyciągnięte konsekwencje wobec morderców, żeby Rosja nie zapłaciła reparacji wojennych za straty” – oświadczył w Davos prezydent Duda.
  • „Sankcje Unii Europejskiej niszczą rosyjską gospodarkę, a tym samym rosyjską machinę wojenną uruchomioną przeciwko Ukrainie” – powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w przemówieniu na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Davos.
  • Odcięcie przez Rosję dostaw energii elektrycznej i gazu ziemnego do Finlandii po wstrzymaniu eksportu gazu do Polski i Bułgarii jest „nieuzasadnione i niedopuszczalne” – stwierdziły KE i USA we wspólnym oświadczeniu określającym takie działania jako szantaż energetyczny.
  • Rosja i Chiny przeprowadziły pierwsze ćwiczenia wojskowe od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę – podał „New York Times”, cytując anonimowe źródło.

Cały artykuł Adama Gnieweckiego pt. „Trzeci miesiąc wojny na Ukrainie. Kalendarium polityczne” znajduje się na s. 9–12 czerwcowego „Kuriera WNET” nr 96/2022.


 

  • Czerwcowy numer „Kuriera WNET” można nabyć kioskach sieci RUCH, Garmond Press i Kolporter oraz w Empikach w cenie 9 zł.
  • Wydanie elektroniczne jest dostępne w cenie 7,9 zł pod adresami: egazety.pl, nexto.pl lub e-kiosk.pl. Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
  • Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
  • Wydania archiwalne „Kuriera WNET” udostępniamy gratis na www.issuu.com/radiownet.
    Artykuł Adama Gnieweckiego pt. „Trzeci miesiąc wojny na Ukrainie. Kalendarium polityczne” na s. 9 czerwcowego „Kuriera WNET” nr 96/2022.

Studio Dublin – 20 maja 2022 r. – Bogdan Feręc

Piątkowy poranek w sieci Radia Wnet należy do Studia Dublin, gdzie informacje, przegląd wydarzeń tygodnia i rozmowy. Nie brak też dobrej muzyki i ciekawostek z Irlandii. Zaprasza Tomasz Wybranowski.

W gronie gości:

  • Bogdan Feręc – redaktor naczelny portalu Polska-IE.com, Studio Riverside Galway

Prowadzenie i scenariusz: Tomasz Wybranowski

Redaktor wydania: Tomasz Wybranowski

 

 

Tutaj do wysłuchania cały program, wraz z muzycznymi zapowiedziami i samą muzyką:

 

 

Irlandzka partia opozycyjna proponuje nowy projekt, którego zadaniem jest uleczenie irlandzkiego rynku mieszkań.

Rozwiązania mają pomóc walczyć z problemem braku mieszkań na dłuższy wynajmem.

Jednak, na temat szans przegłosowania tej ustawy, Bogdan Feręc wypowiada się w duchu pesymistycznym, choć jak podkreśla „problem jest poważny”.

 

 

 

 

Tak jak mamy ponad 2 700 obiektów do krótkoterminowego najmy, to tych do dłuższego najmu nie będzie w tym kraju jeszcze długu. Mamy duże problemy z zakupem czy wynajęciem mieszkań. Irlandia nie jest w stanie zaspokoić wszystkich potrzeb mieszkaniowych. Mamy opóźnienia w ich budowie. Zaczęto ją późno i dodatkowo mieliśmy pandemię. Z tym problemem będziemy się borykać przez dłuższy czas.

W piątek (20 maja) premier Irlandii, Micháel Martin, udaje się do Belfastu, gdzie będzie rozmawiać m.in. o Protokole Irlandzkim, który stanowi część umowy o warunkach brexitu, dotyczących relacji gospodarczych na linii Wielka Brytania – Irlandia Północna.

Tutaj do wysłuchania Studio Dublin o tytule „Quo vadis Irlandio Północna” 13.05.2022:

 

Tomasz Wybranowski i Bogdan Feręc uważają, że Demokratyczna Partia Unionistyczna z Irlandii Północnej raczej nie przystanie na żadne propozycje Michelá Martina i nie ulegnie w swoich żądaniach nawet o cal.

Domyślamy się, że Jeffrey Donaldson [lider partii – przyp. red.] działa ręka w rękę z Borisem Johnsonem, który chce tak zmienić protokół, aby handel pomiędzy Irlandią Północną a Wielką Brytanią odbywał się na zasadach jednego państwa.

Bogdan Feręc uświadamia słuchaczy, że takie rozwiązanie byłoby dużym problemem dla Republiki Irlandii, bo wówczas na Szmaragdowej Wyspie powstałaby twarda granica.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji już teraz!

K.K.

Traktat pandemiczny – spisek czy wzmocnienie instrumentów ochrony zdrowia? / Jolanta Hajdasz, „Kurier WNET” nr 95/2022

Dyskusja jest konieczna już teraz. W przyszłości może być za późno na pytania i wątpliwości, bo przecież nikt nie ma uprawnień do kontrolowania WHO, a organizację tę chroni immunitet dyplomatyczny.

Jolanta Hajdasz

Globalny „Traktat pandemiczny”

Tuż po świętach wielkanocnych minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował (w wywiadzie dla TVN24), iż Polska skorzystała z tzw. klauzuli siły wyższej i przekazała Komisji Europejskiej i firmie farmaceutycznej Pfizer, że odmawia przyjmowania kolejnych szczepionek przeciw covid-19, a także wykonywania płatności za nie.

Minister powiedział, że w magazynach w Polsce przechowywanych jest obecnie 25 mln szczepionek przeciw COVID-19 oraz że Polska ma zamówionych blisko 70 mln dawek, że chciała te szczepionki „przekazywać albo odsprzedawać tym krajom, które niestety nie miały do nich dostępu w pierwszej kolejności”, ale sytuacja epidemiczna na świecie jest na tyle dobra, że nie ma już takiego zapotrzebowania.

Jak być może pamiętamy, negocjacje dotyczące zakupu szczepionek były prowadzone przez Komisję Europejską, Polska zwróciła się więc i do niej i do głównych ich producentów, „żeby te dostawy, które były planowane w tak dużej liczbie w najbliższych kwartałach po prostu rozłożyć bardziej w czasie, np. żeby rozłożyć te dostawy na 10 lat i – co najważniejsze – płacić wtedy, gdy otrzymujemy szczepionki” – wyjaśniał minister i dodał, że „niestety, Polska spotkała się z kompletnym brakiem elastyczności po stronie producentów”.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że ten kontrakt ma specyficzną konstrukcję, bo zawarty jest między Komisją Europejską a producentami, a więc Polska nie ma jak go wypowiedzieć, bo nie jest w ogóle jego stroną.

Kwoty, o których mowa, są niestety ogromne – w tym roku chodzi o 2 mld złotych, a w przyszłym ten kontrakt z tylko jedną firmą produkująca covidowe szczepionki, to jest 6 mld zł. W kontekście tego, że instytucje unijne nie są w stanie pomóc Polsce w finansowaniu pomocy uchodźcom z Ukrainy, zmuszanie nas do płacenia za niepotrzebne w tak ogromnych ilościach szczepionki jest co najmniej zastanawiające i kontrowersyjne. Problem: jak odstąpić od kontraktu, którego się nie podpisało – jest więc jednym z tych, który zostaje z nami po pandemii koronawirusa. Niestety nie jest jedynym.

Kolejny to nowa międzynarodowa umowa – traktat w sprawie pandemii, który miałby zapewnić skuteczniejszą niż dotychczas obronę przed globalnymi zagrożeniami zdrowotnymi. Traktat przygotowywany jest w ramach prac Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Warto zapoznać się z założeniami tego dokumentu i wytyczonymi tam głównymi tezami, bo niektóre z nich mogą naprawdę zaniepokoić. Przede wszystkim widać, że w imię bezpieczeństwa i ochrony przed infekcjami jeszcze bardziej niż do tej pory zostaną usprawiedliwione ograniczenia w zakresie wolności, w tym wolności słowa.

Zdaniem ekspertów Światowej Organizacji Zdrowia ani poszczególne rządy, ani żadna instytucja nie są bowiem w stanie stawić czoła globalnym kryzysom zdrowotnym. W związku z tym to właśnie WHO miałaby mieć uprawnienia do ogłaszania kolejnych pandemii, lockdownów, ograniczeń handlu, turystyki czy zamknięciu ruchu lotniczego. Także WHO miałoby uprawnienia do koordynacji i dostarczania rozwiązań medycznych, takich jak szczepionki, leki, diagnostyka czy sprzęt ochronny.

Czy na pewno ta światowa organizacja traktowałaby wszystkie kraje tak samo? Czy nie pojawiliby się na międzynarodowej arenie równi i równiejsi, którym wolno więcej, np. kraje które krócej i mniej restrykcyjnie miałyby jakiś lockdown albo niekoniecznie musiałyby kupować astronomiczne ilości leków, których dany kraj nie jest w stanie wykorzystać?

Niepokój budzi i to, że pierwsze publiczne przesłuchania w sprawie tego proponowanego globalnego „Traktatu pandemicznego” zostały zamknięte i dysponujemy dziś jedynie szczątkowymi informacjami na ich temat. Kolejna runda rozmów ma się rozpocząć w połowie czerwca, ale już w przyszłym roku raport z podjętych działań ma być już prezentowany na sesji Światowego Zgromadzenia Zdrowia. Czasu wcale nie jest więc dużo.

Informacje na temat traktatu pełne są sprzeczności – niektórzy widzą w nim jedynie kolejny spisek, która ma się urzeczywistnić w czasie, gdy na Ukrainie toczy się wojna zagrażająca wręcz światowemu bezpieczeństwu, a chyba już każdy z ulgą chce zapomnieć o covid-19. Inni widzą w nim tylko wzmocnienie instrumentów ochrony zdrowia.

Ale trudno nie widzieć zagrożeń, jakie przyniosłoby wprowadzenie tego paktu – jest ich kilka, zwrócę uwagę jedynie na te związane właśnie z wolnością słowa

Nie da się ukryć, iż powszechne przyjęcie proponowanych wstępnie rozwiązań oznaczałoby wręcz wprowadzenie cenzury informacji zdrowotnych na całym świecie.

Po przyjęciu paktu w proponowanym kształcie globalne medialne korporacje, jak Facebook, Google, Twitter czy Instagram mogłyby usuwać bez problemu niewłaściwe treści, a nawet pozbawiać dostępu do Internetu każdego, kto zamieszczałby na temat zdrowia informacje sprzeczne z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia, pod pretekstem siania dezinformacji i tzw. fake newsów, nie zważając na weryfikację faktów. To naprawdę niebezpieczna praktyka. I ogromny przywilej, a więc i ogromna władza dla WHO.

Trzeba przypomnieć, że tuż przed wybuchem pandemii koronawirusa to właśnie WHO zmieniła jej definicję i usunęła z niej wymóg masowych ofiar danej choroby. Zgodnie z tą definicją obecnie pandemią może stać się każda choroba występująca w wielu krajach, nawet jeśli ryzyko związane z nią jest hipotetyczne. To także niepokojąca praktyka.

To wszystko tematy do dyskusji, ale jest ona konieczna już teraz. W przyszłości może być za późno na pytania i wątpliwości, bo przecież nikt nie ma uprawnień do kontrolowania WHO, a organizację tę chroni immunitet dyplomatyczny, nie ma więc jak pociągnąć do odpowiedzialności decydentów z tej organizacji, nawet jeśli podejmą kiedykolwiek w imieniu np. naszego państwa decyzje niekorzystne dla nas.

Warto więc dyskutować na ten temat publicznie już teraz i zastanowić się, czy Polska w ogóle powinna ten globalny traktat pandemiczny przyjmować. Oby się nie okazało, że zamiast dodatkowej ochrony naszego zdrowia, przyjmiemy na siebie jedynie obowiązek kupowania usług medycznych czy leków, których nie będziemy potrzebować, albo na które nas nie będzie stać.

Przedsmak takiej praktyki właśnie mamy za sobą i niestety, jak widać, sporo nas to kosztuje.

Artykuł Jolanty Hajdasz pt. „Globalny traktat pandemiczny” znajduje się na s. 2 majowego „Kuriera WNET” nr 95/2022.

 


  • Majowy numer „Kuriera WNET” można nabyć kioskach sieci RUCH, Garmond Press i Kolporter oraz w Empikach w cenie 9 zł.
  • Wydanie elektroniczne jest dostępne w cenie 7,9 zł pod adresami: egazety.pl, nexto.pl lub e-kiosk.pl. Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
  • Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
  • Wydania archiwalne „Kuriera WNET” udostępniamy gratis na www.issuu.com/radiownet.
Artykuł Jolanty Hajdasz pt. „Globalny traktat pandemiczny” na s. 2 majowego „Kuriera WNET” nr 95/2022

"Dofinansowany

Podsumowanie wydarzeń dnia – 28 02 2022 – Goście: Dawid Wildstein i Bogdan Feręc. Prowadzi Tomasz Wybranowski.

Tomasz Wybranowski podsumowuje piąty dzień wojny Ukrainy z Rosją, która musi porzucić nadzieję o wojnie błyskawicznej.

Międzynarodowy Trybunał Karny bada inwazję. Międzynarodowy Trybunał Karny rozpocznie śledztwo w sprawie rzekomej zbrodni wojennej prowadzonej przez Rosję na Ukrainie.

Istnieją uzasadnione podstawy, aby sądzić, że zarówno rzekome zbrodnie wojenne, jak i zbrodnie przeciwko ludzkości zostały popełnione na Ukrainie. – powiedział prokurator M.T.K. Karim AA Khan.

Tutaj do wysłuchania cały program, z udziałem Dawida Wildsteina i Bogdana Feręca:

Rosyjskie wojska ponownie bombardowały Kijów. Wcześniej (28 lutego 2022) pociski spadały też na drugie, co do wielkości miasto w Ukrainie – Charków.

Negocjacje w sprawie zawieszenia broni między Rosją a Ukrainą zakończyły się bez konkretnego rezultatu.

Według władz w Charkowie w intensywnym ostrzale osiedli mieszkaniowych (28 lutego 2022, wczenym wieczorem) miało zginęło 11 osób. Rosjanie atakowali co najmniej trzy dzielnice, gdzie znajdują się liczne bloki mieszkalne, nie ma zaś tam celów wojskowych.

Rosja mogła użyć amunicji kasetowej.

Na Kijów spadł pocisk balistyczny Iskander; informacje o dokładnym miejscu i ofiarach są ustalane – poinformował przedstawiciel MSW Ukrainy Anton Heraszczenko.

Kolejna zbrodnia putinowskiego reżimu. Uderzenie balistycznym pociskiem Iskander w Kijów” – napisał Heraszczenko w serwisie Telegram.

Poniedziałek był piątym dniem rosyjskiego ataku militarnego na Ukrainę.

Tutaj do wysłuchania program Studio Dublin z 25 lutego 2022, gdzie sporo miejsca o reakcjach Republiki Irlandii i Wielkiej Brytanii wobec wojny między Ukrainą a Rosją: