Tajna wojna irańsko-izraelska. Rakowski: na pierwsze strony gazet wróciły sprawy zaginięć sprzed 40 lat

Ekspert ds. bliskowschodnich o konflikcie Izraela z Iranem oraz zawirowaniach między Azerbejdżanem i Armenią oraz roli Turcji, Rosji i Iranu w tym sporze.

Paweł Rakowski komentuje irańskiego ministra spraw zagranicznych w Moskwie.  Hosein Amir-Abdollahijan skarżył się Siergiejowi Ławrowowi na postawę Azebejdżanu.

Spór między Baku a Teheranem trwa już od roku. Iran jest wielkim przegranym wojny w Górskim Karabachu, jeszcze większym niż Armenia.

Baku swoimi działaniami kwestionuje integralność terytorialną Iranu.  Rosną też obawy Armenii przed kolejnym atakiem.  Gość „Kuriera w samo południe”, że sytuacja w regionie jest jeszcze bardziej napięta ze względu na mocarstwowe plany Turcji.

Umocnienie pozycji Ankary jest poważnym zagrożeniem dla Moskwy, która będzie chciała rozładować napięcie.

Poruszony zostaje również temat kryzysu gazowego. Paweł Rakowski przytacza komentarze publicystów, z których wynika, że Iran chętnie wysłał by surowiec do Londynu, jednak temat szybko upadł.

Rozmówca Adriana Kowarzyka informuje ponadto, że w Izraelu mówi się o wieloletniej „wojnie między wojnami” z Iranem.  Teheran próbuje poznać prawdę o zaginięciu swoich dyplomatów sprzed 40 lat.

Naftali Bennet przyznał, że Mossad porwał z terytorium Syrii irańskiego generała.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Program Wschodni: Konflikt w Górskim Karabachu nie dobiegł końca

W „Programie Wschodnim” ze Lwowa Wojciech Jankowski wraz z gości dotykają tematu konfliktu azersko-ormiańskiego w Górskim Karabachu, muzycznej kultury Podkarpacia oraz śmierci Witolda Aszuraka.

Prowadzący: Wojciech Jankowski

Realizacja: Andrzej Borysewicz, Eldar Pedorenko


Goście:

Artur Żak – dziennikarz

Jolanta Danak – Gajda – Wiceprzewodnicząca SDP w Rzeszowie

Sławomir Gowin – pisarz, dziennikarz i poeta

dr Konrad Zasztowt – pracownik naukowy Instytutu Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego


Pierwszy gość audycji, wieloletnia dziennikarka Radia Rzeszów, twórczyni audycji folklorystycznych,  Jolanta Danak – Gajda, mówi o muzycznej kulturze Podkarpacia:

To jest region pogranicza więc ścierają się tam wpływy wschodnie i południowe. Słychać np. w muzyce czardasze, słychać wpływy austrowęgierskie więc lendlery, walczyki i sztajerki – komentuje dziennikarka.

Drugim rozmówcą Wojciecha Jankowskiego jest Sławomir Gowin. Pisarz opowiada o swoim ostatnim utworze muzycznym „Białoruski Szlak” poświęconemu białoruskiemu więźniowi politycznemu, Witoldowi Aszurakowi, który w maju b.r. zmarł w kolonii karnej w Szkłowie. Artysta opowiada o swojej współpracy z Maciejem Wróblewskim, który zainicjował pracę nad wyjątkową pieśnią:

Wszyscy widzieliśmy te smutne relacje telewizyjne z aresztu, w którym Aszurak przebywał. Maciej jeździ na Białoruś. Od jakiegoś czasu gra tam, śpiewa, przeżywa to wszystko dość głęboko. Zwrócił się do mnie żeby taki tekst napisać, bo poczuł potrzebę, że musi to wszystko z siebie wykrzyczeć – tłumaczy pisarz.

Trzeci gość „Programu Wschodniego”, dr Konrad Zasztowt, dotyka tematu konfliktu azersko-ormiańskiego w Górskim Karabachu. Jak podkreśla ekspert, spór między oboma państwami nie dobiegł jeszcze końca, ponieważ zwycięski dotąd Azerbejdżan nie osiągnął jeszcze wszystkich założonych celi:

Na jesieni – kiedy zwycięstwem Azerbejdżanu zakończyła się ta czterdziestocztero-dniowa wojna – mówiono, że jest to był przełom i, że konflikt dobiega końca. (…) To była przesadzona ocena, bo Azerbejdżan nie odzyskał całego terytorium Górskiego Karabachu – stwierdza orientalista.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

N.N.

Ilaha Karimova: twierdzenie, że Azerbejdżan przetrzymuje jeńców wojennych to dezinformacja

Koordynatorka Wspólnoty Azerbejdżańskiej w Polsce o konflikcie w Górskim Karabachu: ormiańskiej okupacji i zarzutach o przetrzymywanie jeńców wojennych.

Ilaha Karimova przedstawia konflikt w Górskim Karabachu z perspektywy Azerbejdżanu. Podkreśla, że ormiańska narracja, która przedstawia wojnę jako konflikt o podłożu religijnym mija się z prawdą. Wskazuje, że

W mediach społecznościowych słyszymy głównie wersję ormiańską.

Przypomina, że po rozpadzie ZSRR Ormianie wystąpili z roszczeniami wobec terenów Azerbejdżanu. Armenia przy wsparciu Rosji okupowała terytorium azerbejdżańskie- Górski Karabach i siedem otaczających go okręgów.

Podkreśla, że terytorium Azerbejdżanu było przez 30 lat pod ormiańską okupacją. Republika Górskiego Karabachu nie była uznawana przez nikogo.

Jak zaznacza Karimova, informacje jakoby Azerbejdżan przetrzymywał jeńców wojennych to dezinformacja. Podkreśla, że wszyscy jeńcy zostali Armenii przekazani.

Wszystkie osoby zatrzymane podczas działań wojennych zostały wydane.

Przetrzymywani przez Baku Ormianie to osoby zatrzymane w ramach akcji antyterrorystycznej prowadzonej już po wyzwoleniu azerbejdżańskich ziem spod okupacji.

Tutaj chodzi o około 60 obywateli Armenii -to jest grupa dywersyjna. Ona została zatrzymana w wyniku operacji antyterrorystycznych prowadzonych na niedawno wyzwolonych terenach Azerbejdżanu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Hraczja Bojadżjan: Azerbejdżan nadal przetrzymuje jeńców wojennych i szantażuje Armenię

Armenia, zamach stanu?

Hraczja Bojadżjan o nazwaniu przez prezydenta USA rzezi Ormian ludobójstwem oraz o konflikcie w Górskim Karabachu: torturowaniu jeńców, niszczeniu kultury i osiedlaniu dżihadystów w Górskim Karabachu.

Hraczja Bojadżjan zauważa, że Joe Biden nie jest, jak się mówi, pierwszym amerykańskim prezydentem, który uznał rzeź Ormian za ludobójstwo. Zbrodnię z 1915 r. mianem ludobójstwa określił 22 kwietnia 1981 r. Ronald Reagan. Szybko jednak wycofał się ze swoich słów pod presją Ankary. Gość Poranka Wnet przyznaje, że dotąd Waszyngton nie interweniował w konflikcie w Górskim Karabachu.

Mówi także o liście skierowanym do Prezydenta RP, który wzywa go do upamiętnienia rocznicy ludobójstwa Ormian.

Nasz gość zauważył, że prezydent Polski Andrzej Duda co roku nie wydaje żadnego oświadczenia dotyczącego tej rzezi. Inaczej sprawy się mają w przypadku Holocaustu.

Prezes Ormiańsko-Polskiego Komitetu Społecznego mówi także o sytuacji politycznej w kraju swych rodziców. Przypomina, że obecny armeński premier zaczynał z dużym kredytem zaufania.

Jednocześnie nie została rozwiązana sprawa jeńców wojennych. Zgodnie z podpisanym  traktatem pokojowym, wszyscy jeńcy wojenni powinni zostać wymienieni. Tymczasem

Bojadżjan stwierdza, że w proteście pod Pałacem Prezydenckim ws. sytuacji w Górskim Karabachu protestowało 3 tys. Ormian, podczas gdy według spisu z 2011 r. żyje ich w Polsce 1600.

Jak dodaje, Azerowie niszczą ormiańską kulturę na kontrolowanych przez siebie terytoriach Górskiego Karabachu. Osiedlani są tam dżihadyści z Syrii wraz z rodzinami.

Turcja chciałaby zrobić korytarz między swoim krajem a Azerbejdżanem, a co za tym idzie, z innymi krajami turkijskimi. Na drodze stoi jednak Armenia.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Marek Jerzy Nowakowski: Rosjanie na granicy z Ukrainą zamontowali wielką beczkę prochu i bawią się zapałkami

Marek Jerzy Nowakowski o powrocie do koncertu mocarstw, zagrożeniu wielką wojną, rozgrywkach turecko-rosyjskich i znaczeniu Ukrainy dla Waszyngtonu.

Rzeczywiście wracamy do koncertu mocarstw, że mocarstwa rozmawiają ze sobą ignorując lub wprost narzucając swoją wolę państwom mniejszym.

Marek Jerzy Nowakowski zaznacza, że rozmowa telefoniczna prezydentów Stanów Zjednoczonych i Rosji może budzić nasz uzasadniony niepokój. Bowiem w odpowiedzi na realną, jak sądzi, groźbę inwazji rosyjskiej na Ukrainę, Amerykanie zaprosili Rosjan do rozmowy. Deeskalacja nastąpiła na poziomie mocarstw.

Stany Zjednoczone wstrzymały operację sprowadzenia kolejnych dwóch okrętów wojennych na Morze Czarne.

Podkreśla, że kraje zachodnie w czasie wtargnięcia Rosji na Ukrainę nie zainterweniują zbrojnie. Dodaje, iż cały czas Zachód ma przewagę militarną nad Rosją. Były ambasador RP na Łotwie oraz w Armenii wskazuje na wycofywanie się Amerykanów z Afganistanu.

Amerykanie skracają front.

Dla USA najważniejsza jest bowiem „nowa zimna wojna” z Chinami. W związku z tym możliwe jest poszukiwanie przez Stany Zjednoczone i Rosję pola porozumienia w polityce powstrzymywania ekspansji Chin.

Dla Bałtów, Polaków, Rumunów to, co się dzieje na Ukrainie jest śmiertelnym zagrożeniem. Dla Waszyngtonu jest to poboczna wojenka.

Marek Nowakowski wskazuje, że wojna u naszych południowo-wschodnich sąsiadów jest elementem rozgrywki między Moskwą a Ankarą. Dla Turcji kluczowy jest obszar Morza Czarnego, dlatego zdecydowanie wspierają Ukrainę. Rosjanie zainteresowani są wyrywaniem Turcji z obozu zachodniego.

Turcja jest niewątpliwie zainteresowana tym, aby Krym nie był częścią rosyjskiej polityki wojskowej.

Historykowi obecna sytuacja kojarzy się z końcówką XIX w., kiedy to mocarstwa również, jak mówi, nie spodziewały się wojny. Ocenia, że Władimir Putin szuka „małej, zwycięskiej wojenki”. Wskazuje, że Rosjanie zdaniem dawnego doradcy prezydenta Putina, chcą odciąć Ukrainę od Krymu i Morza Azowskiego powiększając przy tym obszar separatystycznych republik. Te ostatnie powrócą do Ukrainy, ale jako „pętla” zarzucona przez Moskwę na tej kraj.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

 

Dr Michał Sadłowski: Armeńska opozycja chce natychmiastowego ustąpienia premiera Pasziniana

Armenia, zamach stanu?

Dr Michał Sadłowski o napięciu politycznych w Armenii po przegranej wojnie w Górskim Karabachu- nastrojach wojska, wymianie oskarżeń i postawie Rosji.

Ludzie obawiają się pogłębienia obecnego konfliktu politycznego.

Przegrana dla Ormian wojna w Górskim Karabachu wywołała głęboki konflikt polityczny w Armenii. Opozycja domaga się od władzy by przyznała się do odpowiedzialności za klęskę. Premier Nikol Paszinian zrzuca z kolei odpowiedzialność za swego poprzednika. Nie zgadza się on na natychmiastowe ustąpienie ze stanowiska premiera, którego się

Opozycja chce żeby on od razu ustąpił. On godzi się na [wcześniejsze] wybory, ale pod warunkiem że będzie pełnił funkcję premiera do wyborów.

Dr Michał Sadłowski wyjaśnia, że szef armeńskiego rządu próbuje ratować twarz. Ocenia, że w wojsku panują nastroje opozycyjne wobec władzy. Sądzi przy tym, że

Wojsko,  wydaje mi się, że jednak chce wygaszenia i uspokojenia tego konfliktu.

Jak przypomina ekspert ds. obszarów posowieckich, konflikt w Górskim Karabachu się nie zakończył. Zaproponowane w listopadzie porozumienie dopiero jest wprowadzane w życie.  Dr Sadłowski zauważa, że obecnie Rosja stara się nie ingerować w spór wewnętrzny Armenii, gdyż zdaje sobie sprawę, że część prorosyjskiej opozycji ma duże negatywne elektoraty.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Próba zamachu stanu w Armenii? Wojsko żąda dymisji premiera Paszyniana

Armenia, zamach stanu?

Wojsko Armenii żąda dymisji premiera Paszyniana. Ten mówi o zamachu stanu i dymisjonuje szefa Sztabu Generalnego Onika Gaspariana.

Wojsko Armenii żąda dymisji premiera Nikoli Paszyniana w kontekście jego polityki po konflikcie z Azerbejdżanem w 2020 r. Premier mówi o próbie zamachu stanu. Stanowisko stracił szef Sztabu generalnego Onik Gasparian.

-pisze na Twitterze BBC.

 

O zamachu stanu Paszynian napisał na Facebooku:

Oświadczenie sztabu generalnego uważam za próbę zamachu stanu. Wzywam naszych zwolenników do przyjścia teraz na Plac Republiki – napisał Paszynian

W Erywaniu trwają protesty przeciwników premiera, którego krytykuje się za to jak zakończył się konflikt o Górski Karabach.

Repetowicz: Konflikt o Górski Karabach się nie skończył, ale wszedł w fazę zawieszenia. Rosjanie mogą robić co chcą

Protesty opozycji rozpoczęły się po podpisaniu przez Paszyniana porozumienia z Azerbejdżanem o zawieszeniu ognia w Górskim Karabachu 9 listopada. Kilkanaście partii opozycyjnych zapowiedziało wówczas kontynuowanie protestów aż do skutku, tzn. do odejścia premiera, krytykowanego za „kapitulację” i zdradę interesów państwa. Sam Paszynian wielokrotnie oświadczał, że nie ustąpi.

 

Źródło: Radio Wnet, Biełsat, BBC

J.S.

Jerzy Marek Nowakowski: Gruzja jest krajem w istocie zarządzanym przez jednego oligarchę

Jerzy Marek Nowakowski o sytuacji politycznej w Gruzji, silnych wpływach rosyjskich w tym kraju, roli Turcji i Chin oraz znaczeniu Stanów Zjednoczonych.

Jak mówi Jerzy Marek Nowakowski, gruziński polityk i miliarder Bidzina Iwaniszwili był wielokrotnie wzywany do rezygnacji z władzy jednak bezskutecznie. Sam Iwaniszwili nie jest od 2013 r. premierem, ale jego partia Gruzińskie Marzenie dalej rządzi krajem. Były ambasador RP w Armenii zauważa, że w Gruzji mimo mocnych nastrojów antyrosyjskich wciąż silne są wpływy rosyjskie.

Zarówno przez Cerkiew prawosławną, jak i przez liczne powiązania gospodarcze Rosjanie mają tam wciąż spore wpływy.

Po wojnie o Górski Karabach znacznie wzrosła także rola Turcji. Na tym obszarze swoje wpływy chcą również odbudować  Stany Zjednoczone. Na zewnętrzną walkę nakłada się skomplikowana sytuacja wewnętrzna.

W tym momencie wróciliśmy do punktu wyjścia.

[related id=137759 side=right] Gruzja podzielona jest na blok patrzący na Michaiła Saakaszwiliego i drugi, skupiony wokół Iwaniszwiliego. Dyplomata wskazuje na rosnące wpływy chińskie w regionie. Z prochińskim lobby związany był premier Giorgi Gacharia, który ustąpił w zeszły piątek. Przypomina, że część terytorium gruzińskiego jest pod rosyjską okupacją. Chodzi o separatystyczne republiki Abchazji i Osetia Płd.

Dyplomata ocenia, że gwarantem zachowania pokoju w tym regionie jest USA. Tak samo jest na Białorusi, gdzie Waszyngton wyznacza czerwone linie, których Kreml nie może przekroczyć bez ryzykowania sankcji. Nasz gość stwierdza, że Amerykanie są rozdarci między tendencją do izolacjonizmu, a interweniowaniem w sprawy międzynarodowe. Nie chcą oni powtórzyć błędu jakim było pozostawienie Europejczyków samym sobie po I wojnie światowej.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.N./A.P.

Paweł Rakowski: Teheran daje do zrozumienia, że turecki nacjonalizm ma swoje granice. Są nimi granice Iranu

Paweł Rakowski o wyborach parlamentarnych w Izraelu i Binjaminie Netanjahu oraz wystąpieniu prezydenta Turcji i granicy między Republiką Azerbejdżanu a Azerbejdżanem Irańskim.

Paweł Rakowski komentuje piąte już w ciągu ostatnich dwóch lat wybory parlamentarne w Państwie Izrael. O głosy wyborców rywalizują przede wszystkim partie prawicowe.

Opinia publiczna jest już zmęczona Binjaminem Netanjahu, sam Netanjahu wydaje się być zmęczony.

Dla premiera Binjamina Netanjahu utrzymanie się u władzy wiąże się z pozostaniem na wolności. Grozi mu bowiem proces za korupcję. Korespondent wskazuje, że państwa arabskie liczą się z Netanjahu, który jako izraelski premier zaangażowany jest w wiele międzynarodowych projektów. Dziennikarz wskazuje, że

Izrael w chwili obecnej nawiązuje relacje z państwami które nie są demokratyczne i z perspektywy państw niedemokratycznych jednak jednak bardzo ważne z kim i jak i po co się podpisuje jakiś układ, jakieś porozumienie.

Także z tego powodu nie może on teraz zrezygnować. Jego główny rywal Beni Ganc jest zdaniem komentatorów człowiekiem niedoświadczonym. Tymczasem po zmianie na stanowisku prezydenta USA

Iran zostanie przywrócony do wspólnoty międzynarodowej.

Mówi się o możliwości zmiany ordynacji wyborczej. Rakowski wskazuje, że od założenia Państwa Izrael Kneset jest bowiem mocno rozdrobniony politycznie. Niewielkie partie polityczne odgrywają w ten sposób istotną rolę.

Rakowski komentuje wystąpienie prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana w Azerbejdżanie. Turecki przywódca ubolewał, że w sąsiednim Iranie mieszka ok. 30 mln Azerów, podczas gdy Republika Azerbejdżanu ma koło 10 mln mieszkańców.

Iran odczytał odczytał tą sytuację nazwijmy to jako zamach na integralność terytorialną swego kraju.

Rozmówca Jaśminy Nowak przypomina, że wyznaczona w 1514 r. granica między Persją a Turcją jest jedną z najdłużej trwających granic. Pozostawia ona po stronie irańskiej Azerbajdżan Irański. Zamieszkujący go Azerowie, jak zwracano uwagę na początku ostatniej odsłony ormiańsko-azerskiego konfliktu, sympatyzowali z Baku. Azerscy obywatele Republiki Islamskiej przekonują się do idei pantureckich. Tożsamość etniczno-kulturowe bierze u nich górę nad więziami z innymi irańskimi szyitami. W reakcji na słowa tureckiej głowy państwa irańskie MSZ wezwało na rozmowę tureckiego ambasadora. Minister spraw zagranicznych Iranu Mohammad Dżawad Zarif podkreślił, że

Czas podbojów terytorialnych się zakończył.

Oznacza to, że Turcy muszą pohamować swój entuzjazm wywołany zwycięstwem w Górskim Karabachu. Teheran jasno daje do zrozumienia, że nie przewiduje jakiejkolwiek dyskusji na temat zmian terytorialnych. Panturkizm ma bowiem swoje granice:

Tą granicą jest integralność terytorialna Iranu.

Jednak tabu wokół wytyczonych dekady, a nawet wieki temu granic padło. W odpowiedzi pojawiły się komentarze, że granica gruzińska powinna przebiegać sto kilometrów dalej wgłąb terytorium Turcji.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Aleksander Bondariew: Rosja nie skorzystała za bardzo na eskalacji konfliktu w Górskim Karabachu

Dziennikarz wskazuje, że zwycięzcami sporu są Azerbejdżan i Turcja. Mówi również o perspektywach prezydentury Joe Bidena.

Aleksander Bondariew opowiada o skutkach wojny azersko-ormiańskiej z 2020 r. Według naszego gościa zarówno Azerbejdżan jak i Turcja są zwycięzcami konfliktu.

Status regionu pozostał nieokreślony. Rosja zdradziła Armenię wykorzystując to, że Erewań nie może liczyć na nikogo innego.

Ankara uzyskała bezpośredni dostęp do azerskiego terytorium. Zdecydowanie mniej korzyści niedawna eskalacja przyniosła Kremlowi.

Mimo to, Rosja pozostała poważnym graczem w Kaukazie Południowym. Armenia będzie od niej coraz bardziej zależna.

Gość „Poranka WNET” komentuje również wybory prezydenckie w USA. Przewiduje, że Joe Biden będzie starał się ocieplać stosunki z Iranem i Chinami:

To byłby bardzo duży błąd. Nie wiemy jednak na pewno, jaki będzie program nowego prezydenta.

Również należy spodziewać się próby poprawy relacji na linii Waszyngton-Moskwa, pomimo iż Władimir Putin do tej pory dość ostrożnie odnosił się do prawdopodobnego wyboru Demokraty na prezydenta.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T. / A.W.K.