Rosja odczuwa sankcje, jednak nie da się zniszczyć jej gospodarki w kilka miesięcy – mówi Grzegorz Kuczyński

Featured Video Play Icon

Władimir Putin / Fot. kremlin.ru, Wikimedia Commons

Analityk specjalizujący się w tematach rosyjskich zaprzecza doniesieniom, jakoby sankcje nie działały negatywnie na rosyjską gospodarkę. Jego zdaniem należy je utrzymać i sukcesywnie nakładać kolejne.

W przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiają się głosy, że sankcje nałożone na Rosję nie tylko jej nie szkodzą, ale nawet w jakimś stopniu pomagają. Grzegorz Kuczyński uważa takie informacje za nieprawdziwe.

Obostrzenia mają charakter długofalowy. To nie jest tak, że Rosja nie odczuwa obostrzeń, w ciągu kilku miesięcy nie da się po prostu zniszczyć gospodarki.

Zdaniem gościa Radia Wnet sankcje powinny zostać więc utrzymane. Nie wszystkie kraje Unii mogą się jednak zgodzić na taką politykę. Gerhard Schroeder udał się ostatnio do Moskwy. Spekulowano, że spędza tam wakacje. Jego wizyta ma jednak charakter polityczny. Były kanclerz Niemiec chce nakłonić Władimira Putina, żeby nie ograniczał dostaw gazu poprzez Nord Stream 1.

Próby dogadania się z prezydentem Federacji Rosyjskiej nie mają sensu. W Rosji nie ma miejsca na pół środki. Putin uważa je za akt słabości, a zadowolić może go tylko sytuacja, w której Zachód zmusi Kijów do kapitulacji.

K.B.

Cejrowski: Wszyscy są zmęczeni istnieniem Unii Europejskiej. Jesteśmy u progu rewolucji

W „Studiu Dziki Zachód” mówiliśmy m.in. o napiętej sytuacji gospodarczej, polityce międzynarodowej, szkolnictwie,

Wojciech Cejrowski zaznacza, że Niemcy są konkurentem Polski jeśli chodzi o przemysł stoczniowy.  Zauważa, że w Gdańsku

Mamy w ramach stoczniowej roboty doskonałą fabrykę prywatnych jachtów luksusowych.

Prowadzący Studia „Dziki Zachód” krytykuje sytuację, w której emerytowani politycy niemieccy obejmują ważne stanowiska w rosyjskim biznesie. Stanowiska w Gazpromie dla ludzi takich jak  Gerhard Schröder stanowią jego zdaniem propozycję korupcyjną.

Ktoś kto piastował wysoki urząd państwowy powinien mieć zakaz do końca życia.

Cejrowski stwierdza, że błędem jest niedocenianie techników. Są one potrzebne, gdyż kształcą fachowców.

Teraz posyłamy wszystkich na studia, a oni potem nie chcą pracować na kasie w Biedronce, bo on ma magistra. To przecież jest degradacja, jak siądzie na kasie w Biedronce, a nadaje się na kasę w Biedronce, a nie na magistra.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk sądzi, że w konstytucji nie powinno być zapisu o tym, że edukacja jest darmowa. Rozwiązaniem problemu braku fachowców jest jego zdaniem rozwój edukacji prywatnej.

Studenci uniwersytetu w Poznaniu, Młodzież Wszechpolska uważają, że przyjmowani są głównie obcokrajowcy ze Wschodu i to jest prawda. Wywiesili plakat „uczelnia dla Polaków” i to był plakat prawdziwy.

Podróżnik dodaje, że zlikwidowałby subwencje dla uczelni, które powinny utrzymywać się same. Stwierdza, że Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński grają za miękko z konkurentami Polski w ramach Unii Europejskiej. Podkreśla, że trzeba grać twardo i liczyć się z możliwością porażki.

Nawołuje do buntu w sprawie dorsza nawołuje do buntu w sprawie ograniczeń Unii Europejskiej dla polskich ciężarówek. Nawołuje do buntu tak jak zbuntował się Francja, która już po raz trzeci ignoruje decyzję Trybunału Sprawiedliwości.

Jak dodaje Cejrowski, istnieniem Unii Europejskiej wszyscy są już zmęczeni. Zjednoczone Królestwo wyszło z UE, zaś francuska biurokracja po prostu ignoruje unijne decyzje. Publicysta komentuje deklarację Erica Claptona, który zapowiedział, że nie będzie organizować koncertów tylko dla zaszczepionych. Jak ocenia Cejrowski, Boris Johnson będzie się bał, że muzyk podjudzi przeciw niemu wyborców.

Jurek Owsiak uważa że segregacja jest dobra.

Krytykuje ludzi, którzy kiedyś protestowali przeciwko apartheidowi w RPA, a teraz popierają segregację sanitarną.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

P.K./A.P.

Cywiński: Niemcy bronią swych interesów. Nie przyzwyczaili się przez 30 lat, że polski rząd ma do tego takie samo prawo

Gesty przyjaźni wobec Polski i dogadywanie się z Rosją. Dziennikarz tygodnika „Sieci” o ostatnich trzech dekadach stosunków polsko-niemieckich.


Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier przybywa do Polski w 30. rocznicę podpisania między RFN a RP traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Piotr Cywiński wspomina, że kiedy w Bonn podpisywano ten traktat

Nad urzędem kanclerskiego krążył samolot z banerem „Verzicht ist Verrat”, czyli „zrzeczenie się jest zdradą”, a całe miasto oplakatowane było mapami z napisem „Schlesien bleibt unser”, czyli „Śląsk pozostanie nasz”.

Obecnie relacje te są mniejsze. Nasz gość wskazuje na poparcie Berlina dla polskiej opozycji. Wyjaśnia, że

Niemcy bronią swych interesów i robią to zresztą znakomicie. Natomiast nie przyzwyczaili się przez te minione 30 lat do tego, że takie samo prawo przysługuje również polskiemu rządowi.

Dziennikarz tygodnika „Sieci” stwierdza, że pierwsze 15 lat od podpisania to był „kicz pojednania”. Choć kanclerz Helmut Kohl zapamiętany został jako przyjaciel Polski, to w rzeczywistości uprawiał politykę ponad naszymi głowami.

Kohl potrzebował sześciu lat, aby ponownie odwiedzić Polskę, a latał nad naszym krajem do Moskwy permanentnie uprawiając swoją politykę.

Dodaje, że niemiecki polityk próbował w 1990 r. zablokować uznanie granicy na Odrze i Nysie. Sam Kohl przyznał, że granicę uznał pod naciskiem Amerykanów. Cywiński dodaje, iż także za kanclerstwa  Gerharda Schrödera polsko-niemiecka przyjaźń była jedynie na pokaz. W tym samym czasie, gdy w mediach pokazywano gesty przyjaźni i partnerstwa:

Tenże zaprzyjaźniony podobno z Polską kanclerz Schröder zrujnował transatlantyckie stosunki Niemiec- zaprosił Władimira Putina jako pierwszego gościa z zagranicy do wygłoszenia przemówienia w odbudowę Reichstagu i nazwał Rosję strategicznym partnerem Niemiec.

Kanclerz RFN Gerhard Schröder, prezydent Francji  Jacques Chirac i prezydent Rosji Władimir Putin utworzyli oś Berlin-Paryż-Moskwa. Piotr Cywiński zaznacza, że do dziś nie jest realizowany zapis traktatu sprzed 30 lat mówiący o równym traktowaniu mniejszości narodowych po obu stronach granicy. Po dojściu Zjednoczonej Prawicy do władzy

Pojawiły się wzmożone wysiłki i wcale nie skrywane wsparcie dla opozycji, aby odsunąć od steru demokratycznie wybrane władze w Polsce

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Kuczyński: jeśli Władimir Putin postanowi ocieplić relacje z Zachodem, to możemy mieć drugi reset

Grzegorz Kuczyński o zawieszeniu nowych sankcji na firmy budujące Nord Stream 2 przez prezydenta USA Joe Bidena i gotowości Zachodu do dogadania się z Rosją.

Grzegorz Kuczyński wyjaśnia, że nie mamy do czynienia ze zniesieniem starych sankcji, ale z zawieszeniem wprowadzenia nowych.

To nie chodzi o podejmowanie sankcji, które były wcześniej nałożone tylko chodzi o zawieszenie nowych sankcji, które teraz wchodzą w życie.

Nie ma sankcji wobec spółki, do której należy Nord Stream II, ani wobec dyrektora Nord Stream AG Matthiasa Warniga. Ten ostatni, jak zauważa nasz gość, jest byłym oficerem Stasi i najbliższym obok Gerharda Schrödera niemieckim współpracownikiem Władimira Putina.

Rzeczniczka Białego Domu nadal powtarza, że CBA i obecna administracja jest przeciwna temu projektowi i zrobi wszystko, aby nie dopuścić do budowy gazociągu. Widzimy, że nie ma co zwracać uwagi na słowa obecnych przedstawicieli władz amerykańskich.

Jak zaznacza ekspert ds. rosyjskich, polityka Polski nie miała żadnego wpływu na decyzje prezydenta Stanów Zjednoczonych. Wynikają one bowiem z chęci ułożenia sobie relacji z Niemcami. Biden nie dał Nord Stream II zielonego światła po to, aby zrobić nam na złość za popieranie Trumpa.

Taka, a nie inna decyzja administracji amerykańskiej wynika przede wszystkim z pomysłu na relacje z Niemcami.

Kuczyński ocenia, że ugodowa postawa Waszyngtonu wskazuje na gotowość do poprawy relacji z Kremlem.

Joe Biden widocznie postanowił ocieplić relacje z Rosją przed spodziewanym szczytem przywódców obu państw.

[related id=”144260″]Czy były zastępca prezydenta Baracka Obamy pójdzie w jego śladu stawiając na reset w stosunku do Rosji? Jak stwierdza gość Poranka Wnet, nie można tego wykluczyć. Inicjatywa leży obecnie po stronie Władimira Putina. Jedynym wymaganiem Waszyngtonu wobec niego jest brak kolejnych agresji ze strony Rosji.

Tutaj najwięcej zadecyduje po prostu stanowisko Kremla, Władimira Putina. Jeśli on uzna, że z jakichś powodów chce ocieplić relacje z Zachodem no to możemy mieć do czynienia z czymś w rodzaju drugiego resetu. […] Zachód jest gotów się dogadywać z Moskwą, natomiast już nie mówi się o zwrocie Krymu nie mówi się o wycofaniu z Donbasu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Bogatko: W Berlinie odbył się protest przeciwko restrykcjom związanych z koronawirusem

Jan Bogatko komentuje zapytanie holenderskiego sądu do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. prawomocności postanowień sądów polskich. W tle jest sprawa dilera narkotyków.

Jeden z sądów w Amsterdamie wystąpił do Trybunału Sprawiedliwości UE z zapytaniem czy może doprowadzić do europejskiego nakazu aresztowania handlarza narkotykowego. Sąd w Amsterdamie pisze, że od 2007 roku niezależność polskich sądów i uczciwego procesu znajdują się pod presją.

W Berlinie odbyła się demonstracja przeciwników obostrzeń związanych z epidemią koronawirusa. W mediach istnieją duże rozbieżności ws. liczby uczestników manifestacji. Minister Zdrowia wymaga kontroli w portach oraz na polskich granicach. Były kanclerz Gerhard Schröder przestrzegł ostatnio SPD, że partię czeka dotkliwa porażka w następnych wyborach parlamentarnych.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K./M.N.