Dąbrowski: W Ameryce Łacińskiej widać bardzo mocno wzrastające wpływy Rosji i Chin. Wenezuela współpracuje z Iranem

Prowadzący audycji „Republica Latina” o rosyjskiej broni i chińskich inwestycjach w Ameryce Łacińskiej, umacnianiu się pozycji Nicolasa Maduro i jego współpracy z Teheranem.

Zbigniew Dąbrowski przedstawia raport Centrum Wolnego i Bezpiecznego Społeczeństwa według którego

W 2022 roku w regionie pojawi się nowa socjalistyczna i autorytarna fala, która popchnie Amerykę Łacińską do punktu krytycznego.

Wzrastają wpływy w Rosji i Chin w regionie. Rosjanie sprzedają swoją broń Kubie, Nikaragui i Wenezueli. Chcą rozszerzać swoje rynki wpływów. Trwają spotkania z przedstawicielami Argentyny i Urugwaju ze stroną rosyjską ws. współpracy wojskowej. Tą ostatnią podejmie prawdopodobnie Peru.

W przypadku Chin mówimy o dominacji gospodarczej.

Państwo Środka mocno stoi na rynku Ameryki Łacińskiej. Wybór Gabriela Borica na prezydenta Chile może się przysłużyć współpracy tego kraju z Chinami.

Mówi się o budowie 15 000-kilometrowego kabla podmorskiego pomiędzy Chinami a Chile.

Chilijskie farmy solarne produkowałyby energię dla Chin. Prowadzący audycji „Republica Latina”  zwraca uwagę na umacnianie się pozycji Nicolasa Maduro. Zabiega on o poparcie Syrii i Iranu.

Współpraca polityczno-gospodarczo-wojskowa pomiędzy Wenezuelą a Teheranem jest bardzo zaawansowana. Nicolas Maduro zresztą prawdopodobnie w styczniu wybierze się do Teheranu.

Na inauguracji trzeciej kandecji prezydenta Nikaragui Daniela Ortegi pojawił się wiceprezydent ds. gospodarczych Iran Mohsen Rezaji. Uważany on jest za terrorystę odpowiedzialnego za zamach w Buenos Aires 18 lipca 1994 r.

Wówczas to podłożono bomby pod siedzibę Argentyńskiego Stowarzyszenia Wzajemnej Pomocy Izraelitom. Ten atak […]był typowym atakiem terrorystycznym, któremu nie któremu nie przyświecała żadna prawidłowa ideologia.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Zbigniew Dąbrowski: lewica w tym roku odniosła w Ameryce Łacińskiej kilka zwycięstw wyborczych

Prowadzący audycji „Republica Latina” o zwycięstwie Gabriela Borica w chilijskich wyborach prezydenckich, więźniach politycznych w Boliwii i na Kubie oraz o biednym Bożym Narodzeniu w Wenezueli.

Zbigniew Dąbrowski kontynuuje temat wyborów w Chile. W niedzielę II turę wygrał kandydat lewicy Gabriel Boric z wynikiem 55,87 proc. Dąbrowski wskazuje, że kandydat José Antonio Kast zdobył swoje 44,13 proc. głównie w Santiago i bogatszych regionach kraju. Jak zauważa prowadzący audycji „Republica Latina”,

Lewica odniosła w Ameryce Łacińskiej kilka zwycięstw wyborczych w tym roku. Przypomnę, że w lipcu został wybrany Pedro Castillo na prezydenta Peru. Kilka tygodni temu w listopadzie wybrano Xiomarę Castro na prezydenta Hondurasu.

Była prezydent Chile Michelle Bachelet stwierdziła, że jest przekonana o zdolnościach Gabriela Boric do „poprawy środowiska politycznego” po protestach z 2019 r. mimo jego młodego wieku. 35-letni potomek chorwackich imigrantów będzie najmłodszą głową państwa w dziejach Chile. Kraj ten mierzy się zaś obecnie z rozruchami w regionach Bío Bío i La Araucanía. Nie wiadomo, do końca, czy odpowiadają za nie Mapucze. W czterech prowincjach na południu kraju przedłużono stan wyjątkowy do 10 stycznia.

Na Kubie członkowie rodzin osób zatrzymanych w niedawnych protestach apelują do prezydenta Miguela Díaz-Canela o akt łaski. W Boliwii  pozostaje uwięziona była tymczasowa głowa państwa Jeanine Áñez. Nadal toczy się przeciwko niej dochodzenie w sprawie przestępstw podburzania, terroryzmu i spisku w związku z jej rolą w ramach kryzysu w 2019 roku. Jej córka Carolina Ribera podkreśla w liście do Wysokiej Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka, Michelle Bachelet, że jej Áñez jest poddawana fizycznym i psychicznym torturom w więzieniu w Miraflores w La Paz.

Wiele osób wskazuje na to, że była to po prostu polityczna zemsta i tak prawdopodobnie jest.

Setki osób znajduje się z politycznych powodów w więzieniach Nikaragui. Prezydent Daniel Ortega niedawno uwolnił tysiąc więźniów, jednak, jak zauważa Dąbrowski, są to prawdopodobnie zwykli kryminaliści, a nie dysydenci polityczni.

Zbliża się Boże Narodzenie. W Wenezueli tradycją jest ubieranie się w tym czasie w nowe ubrania. Fatalny stan krajowej gospodarki uniemożliwia zachowanie tego zwyczaju.

Panuje dolaryzacja kraju. Wenezuelczyków nie stać na to, żeby kupić sobie nowe rzeczy.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Wybuch w Cúcucie. Dąbrowski: Kolumbia oskarża o udział w ataku terrorystycznym rząd wenezuelski

Prowadzący audycji „Republica Latina” o wyborach w Chile, wybuchach w Kolumbii i na Haiti oraz o szczycie mało demokratycznych państw amerykańskich na Kubie.

Zbigniew Dąbrowski powraca do tematu wyborów prezydenckich w Chile. W poniedziałek 13 grudnia odbyła się ostatnia debata prezydencka pomiędzy kandydatami na prezydenta lewicowym Gabrielem Boriciem i prawicowym José Antonio Kastem przed drugą turą, która odbędzie się w Chile w najbliższą niedzielę.

Jak twierdzą eksperci polityczni wybory w Chile są najbardziej niepewne od przeszło 30 lat i de facto o wygranej mogą decydować pojedyncze głosy.

W kolumbijskiej Cúcucie zginęło dwóch funkcjonariuszy i trzecia osoba, która nie została jeszcze zidentyfikowana.  Prawdopodobnie był to zamach terrorystyczny. Nie jest jasne kto odpowiada za eksplozje. Kolumbijskie władze  podejrzewają głównie 33. front dysydentów FARC, kierowany przez Javiera Alonso Velozę, pseudonim „John Mechas”, ze względu na jego znaczną obecność zarówno w Cúcucie, stolicy prowincji Norte de Santander, jak i w okolicznych metropoliach.

Kolumbia oskarża o udział w ataku terrorystycznym rząd wenezuelski, który oczywiście twierdzi, że nie miał z tym nic wspólnego.

Do wybuchu doszło także na Haiti, gdzie przewróciła się cysterna z benzyną. Zginęło ok. 60 osób lub więcej. Dąbrowski przypomina, że

Haiti zmaga się z wieloma problemami ekonomicznymi, społecznymi, ze skutkami trzęsienia ziemi i ze skutkami zabójstwa prezydenta, które miało miejsce 7 lipca.

Informuje, że na pobliskiej Kubie ma miejsce szczyt Boliwariańskiego Sojuszu na rzecz Narodów Naszej Ameryki (ALBA-TCP). Organizację założyli w 2014 r. Fidel Castro i Hugo Chavez.

Alba już nie jest tak bardzo znaczącym sojuszem skupia takie państwa jak Kuba, Wenezuela, Boliwia, Nikaragua, San Vincent i Grenadyny itd. Generalnie państwa, które są uważane za populistyczne i raczej mało demokratyczne.

Na szczycie postąpiono politykę Waszyngtonu wobec kontynentu oraz fakt, że Joe Biden nie zaprosił na swój szczyt dla demokracji nie zaprosił przedstawicieli Boliwariańskiego Sojuszu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

 

Zbigniew Dąbrowski: w Hondurasie po 12 latach Partia Narodowa oddaje władzę

Prowadzący audycji „Republica Latina” o wyborach w Brazylii, Hondurasie i Wenezueli, problemach z pracą po epidemii i lockdownach oraz o aborcji i homomałżeństwach w Chile.

Niższe dochody w prawie połowie gospodarstw domowych i dwukrotnie większy braki bezpieczeństwa żywnościowego – w takim stanie z epidemii Covid-19 wychodzą Ameryka Łacińska i Karaiby.

Według raportu Banku Światowego i Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju sytuacja uległa poprawie po złagodzeniu obostrzeń sanitarnych. Jednocześnie posunęły się naprzód kampanie szczepień.  Mocno ucierpiały Kolumbia, Brazylia i Ekwador. Jedynie w krajach Ameryki Środkowej: Gwatemali, Nikaragui i Salwadorze stopa zatrudnienia wzrosła w stosunku do poziomu sprzed pandemii, ale kosztem pogorszenia się sytuacji na rynku pracy. Powiększyła się szara strefa. Najwięcej miejsc pracy utracono na Haiti.  Zbigniew Dąbrowski dodaje, że

W takich krajach jak Boliwia Paragwaj Ekwador i Kolumbia ponad 60 procent gospodarstw domowych nie wykazuje jeszcze oznak ożywienia. Dzieje się tak pomimo dotacji rządowych i pomocy w sytuacjach kryzysowych z których korzysta łącznie 46 procent gospodarstw domowych w regionie.

Dąbrowski komentuje także niedawne wybory prezydenckie w Hondurasie. Frekwencja wyniosła 68,22%. Głosy cały czas są liczone. Jak dotąd policzono 52,57 proc. głosów.  Według cząstkowych wyników wybory wygrywa Xiomara Castro z wynikiem 53,5 proc. Jej główny kontrkandydat Nasry Asfura zdobył 34,08 proc. Jak zaznacza prowadzący audycji „Republica Latina”,

Po 12 latach Partia Narodowa oddaje władzę.

Wyjaśnia, że ludzie głosowali nie tyle za Castro ile przeciw polityce Partii Narodowej. Jak przypomina

Prezydent kraju Orlando Hernandez obarczony jest zarzutami o współpracę z narkobiznesem, zresztą obecny kandydat Nasry Asfura też.

Przypomina, że Xiomara Castro jest żoną byłego prezydenta Manuela Zelayi (2006-2009) – chavisty obalonego przez wojsko.

Wybory prezydenckie przed sobą ma Brazylia. O reelekcję będzie się ubiegał prawicowy prezydent Jair Bolsanaro. Jego kandydaturę poparła Partia Liberalna. Dąbrowski zauważa, że ta ostatnia należała do koalicji razem z lewicą, której prawdopodobnym kandydatem jest Geraldo Alckmin, były gubernator São Paulo.

On sam nadal podgrzewa atmosferę i twierdzi, że jeszcze nie wie, czy będzie kandydował w wyborach

W Wenezueli wybory już były, lecz w jednym stanie odbędą się ponownie. W stanie Barinas opozycja zwyciężyła ułamkiem promila głosów przewagi.

Rada Wyborcza Wenezueli stwierdziła, że te wybory trzeba powtórzyć.

Podstawą powtórzenia wyborów mają być zarzuty karne ciążące na zwycięskim kandydacie opozycji Freddym Superlano. Wybory co ciekawe uznał gubernator stanu Barinas Argenis Chávez, młodszy brat byłego prezydenta Wenezueli. Zapowiedział, że jeśli dojdzie do reasumpcji wyborów, to nie weźmie w nich udziału.

 Juan Guaidó twierdzi, że sąd wyborczy depcze wolę Wenezuelczyków.

Podczas gdy inni żyją wyborami, w Chile tematami dyskusji są aborcja, redefinicja małżeństwa i surogacja. Izba Deputowanych odrzuciła projekt ustawy dekryminalizujący aborcję do 14. tygodnia życia. Decyzja o odrzuceniu go archiwizuje projekt i nie pozwala na jego ponowne rozpatrzenie przez kolejny rok.

To jest dotkliwy cios dla ruchu feministycznego w tym kraju.

Obecnie w Chile, jak przypomina Dąbrowski, aborcja legalna jest w trzech przypadkach: gwałtu, zagrożenia życia matki lub wad letalnych płodu. Powód do pewnego zawodu mają nie tylko zwolennicy legalnej aborcji, ale też organizacje LGBT. Chilijski Senat zadecydował o odłożeniu do przyszłego tygodnia głosowania nad ustawą uznającą rozciągającą instytucję małżeństwa na pary jednopłciowe. Rozmówca Jaśminy Nowak tłumaczy, że w istnieje wiele rozbieżności odnośnie projektu.

Wśród nich są zmiany w kodeksie pracy, podstawy rozwodu w przypadku zmiany płci, możliwość przeprowadzenia zabiegów leczenia bezpłodności przez osobę transpłciową. co otwiera możliwość dopuszczenia surogatek.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Zbigniew Dąbrowski: Chile ma pierwszą transgenderową kongresmenkę. Jest nią Emilia Schneider

Kto będzie następnym prezydentem Chile – neoliberał odwołujący się do Pinocheta, czy lewicowiec popierany przez komunistów? Prowadzący audycji „Republica Latina” o wyborach w Kolumbii i Chile.

Zbigniew Dąbrowski podsumowuje niedzielne wybory regionalne w Kolumbii. Chaviści zdobyli stanowiska 20 gubernatorów, a opozycja trzy. Opozycji udało się zdobyć stanowiska 117 burmistrzów. Dotąd nie miała ich nawet 30. Jak zauważa Dąbrowski,

Dziwić może niezwykle niska frekwencja.

Według misji obserwacyjnej Unii Europejskiej doszło do nieprawidłowości. Misja odnotowała przy tym „lepsze warunki” w porównaniu z poprzednimi procesami wyborczymi, powiedziała we wtorek szefowa grupy, Portugalka Isabel Santos. Jeden z przywódców opozycji, Henrique Capriles Radonski komentował wybory:

Dziś nikt nie jest właścicielem opozycji, pilnie potrzebny jest wewnętrzny proces poszukiwań i takie było przesłanie wyborców. Nie jestem właścicielem opozycji, ani nie udaję, że nim jestem. Opozycja otrzymała około 54,3%. Byłoby bardzo niefortunne, gdyby nadal twierdzili, że są większością, ale tak nie jest

Wyborami żyje też Chile. 19 grudnia w II turze wyborów prezydenckich zmierzą się kandydat Chrześcijańskiego Frontu Społecznego, José Antonio Kast, oraz kandydat sojuszu Frente Amplio i Partii Komunistycznej Gabriel Boric.

Obydwaj kandydaci mają równe szanse w II turze wyborów.

Kast w swej kampanii wyborczej mówi o przywróceniu w Chile porządku i spokoju. Jak dodaje prowadzący „Republica Latina”,

Generalnie odwołuje się on do czasów dyktatury Augusto Pinocheta. Jest on również skrajnym neoliberałem.

Boric opowiada się zaś za stworzeniem państwa opiekuńczego na wzór europejski. Dąbrowski informuje, że

W ostatni wtorek chilijska Izba Deputowanych uchwaliła projekt ustawy o małżeństwach osób tej samej płci czyniąc nowy krok w procesie rozpatrywania tejże inicjatywy. Jest bardzo prawdopodobne, że ta ustawa zostanie przyjęta.

Ustawę popiera ustępujący prezydent Chile Sebastiána Piñera. Nie jest to jednak jedyny sukces LGBT w tym kraju.

Chile ma pierwszą transgenderową kongresmenkę. Jest nią Emilia Schneider.

Nikaragua przyznaje wizy dla Kubańczyków. Oficjalnie chodzi o ułatwienie rodzinom kubańskim odwiedzanie swych mieszkających w Nikaragui krewnych.

De facto jak mówią niezależni obserwatorzy i niezależni dziennikarze prawdopodobnie jest to po prostu możliwość przesłania emigrantów kubańskich przez Nikaragua do Stanów Zjednoczonych.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Dąbrowski: W Ameryce Łacińskiej media piszą, że Polska strzela do imigrantów. Powinniśmy popracować nad przekazem

Prowadzący „Republica Latina” o polskim wątku w latynoamerykańskiej prasie, atakach na boliwijskich dziennikarzy, aresztowaniach prewencyjnych na Kubie oraz o wyborach w Nikaragui i Wenezueli.

Zbigniew Dąbrowski informuje, że mediach latynoamerykańskich można znaleźć krzykliwe nagłówki o tym, jak Polska „strzela do imigrantów”. Dopiero dalej w tekście jest powiedziane, że chodzi o nielegalnych imigrantów. Ocenia, że

Powinniśmy popracować nad przekazem i wpuścić też dziennikarzy [do strefy przygranicznej – przyp. red.]

Dużo większe problemy niż brak dostępu do terenów objętych stanem wyjątkowym mają dziennikarze w Boliwii. W ostatnich miesiącach doszło do ponad 20 przypadków przemocy wobec nich.

Amerykańskie Stowarzyszenie Prasy […] wezwało we wtorek rząd Boliwii do stworzenia mechanizmu ochrony i bezpieczeństwa dziennikarzy aby stawić czoła atakom które nasiliły się w ostatnich miesiącach w tym kraju.

Prowadzący audycji „Republica Latina” powraca do tematu wielkiej demonstracji na Kubie zapowiadanej na 15 listopada. Jednak wskutek aresztowań prewencyjnych przeprowadzonych przez rząd

Ta demonstracja de facto nie doszła do skutku […] władze kubańskie okazały się być dużo bardziej skuteczne.

Tamtejsi aktywiści potępili we wtorek zatrzymania, areszty domowe i zastraszanie przez dyktaturę Miguela Díaza-Canela. Wśród aresztowanych, ponad 50 zarejestrowanych do tej pory przez organizację pozarządową, są Manuel Cuesta Morúa, wiceprzewodniczący Rady na rzecz Przemian Demokratycznych na Kubie, aktywistka i kuratorka sztuki Carolina Barrero oraz José Daniel Ferrer Cantillo, syn znanego przywódcy Patriotycznego Związku Kuby (Unpacu), José Daniela Ferrera Garcíi. Hawana nie ograniczyła się tylko do aresztowań:

15 listopada cała Kuba de facto została odcięta od internetu.

Stłumienie poniedziałkowych protestów zostało potępione następnego dnia przez Kubańskie Obserwatorium Praw Człowieka, które wezwało Unię Europejską do zastosowania mechanizmów przewidzianych w dwustronnym porozumieniu o dialogu i współpracy z wyspą. Działania kubańskiego reżimu potępił także Biały Dom oraz politycy amerykańscy pochodzenia kubańskiego.

Marco Rubio wezwał rząd amerykański do uczynienia z Kuby dyplomatycznego priorytetu, a przy okazji też wezwał Biały Dom do współpracy z prywatnymi firmami technologicznymi w celu doprowadzenia internetu na Kubę.

W ostatni piątek, podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego, Organizacja Państw Amerykańskich  oświadczyła, że wybory w Nikaragui „nie były wolne, uczciwe ani przejrzyste i brakuje im demokratycznej legitymacji”. W odpowiedzi na to w Kongres Nikaragui wezwał prezydenta Daniela Ortegę do wypowiedzenia Karty Organizacji Państw Amerykańskich. 83 z 87 deputowanych poparło wniosek. Jak przypomina Dąbrowski, Ortega aresztował przed ostatnimi wyborami wszystkich swoich kontrkandydatów. Wyjaśnia, że

Organizacja państwa amerykański de facto skupia prawie wszystkich członków prawie wszystkie państwa obydwu Ameryk poza Kubą.

Wyborami żyje także Wenezuela. W najbliższą niedzielę mają się w niej odbyć wi.ybory lokalne, których wybieranych będzie 23 gubernatorów i 335 burmistrzów. Ma ich strzec ponad 350 tys. pracowników służb bezpieczeństwa, w tym wojska i policji.

Biały Dom […] powiedział, że jego zdaniem nie ma warunków do przeprowadzenia wolnych wyborów, że te wybory prawdopodobnie jednak będą zmanipulowane przez reżim Nicolasa Maduro.

Rozmówca Adriana Kowarzyka wskazuje, że to pierwsze wybory od lat, których nie bojkotuje wenezuelska opozycja.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Dąbrowski: UE nie wyśle obserwatorów na wybory w Nikaragui, bo prezydent Ortega aresztował wszystkich kontrkandydatów

Prowadzący audycji „Republica Latina” o zobowiązaniach klimatycznych Kolumbii i Ekwadoru oraz o wyborach w Wenezueli i Nikaragui.

Zbigniew Dąbrowski przedstawia latynoamerykańskie echa obrad w Glasgow. Podczas otwarcia szczytu klimatycznego przywódca Kolumbii, prezydent Iván Duque zapowiedział, że jego kraj ogłosi 30% swojego terytorium obszarem chronionym do 2022 roku, osiem lat przed terminem. Wezwał on przy tym inne kraje do zachowania bioróżnorodności w celu ratowania planety.

Jak przypomina prowadzący audycji „Republica Latina”,

53 proc. Kolumbii to lasy deszczowe.

Z kolei prezydent Ewakdoru ogłosił, że Wyspy Galapagos będą miały nowy rezerwat morski o powierzchni 60.000 km2, zwiększając ochronę archipelagu do ponad 190.000km2.  Zdaniem Guillermo Lasso

Powiększenie parku narodowego Wyspy Galapagos na koszt Ekwadoru ma liczyć się jako pewne umorzenie długu zagranicznego Ekwadoru.

Nie wypowiedział się on przy tym na temat kwestii wydobycia ropy, które jego rząd planuje zwiększać. Spotyka się to z krytyką działaczy ludności rdzennej.

Tymczasem w Wenezueli mają zostać przeprowadzone wybory samorządowe. Unia Europejska została zaproszona jako obserwator. Dąbrowski przypomina, że Unia nie uczestniczyła w wenezuelskim procesie wyborczym od 2006 r. i nie uznała ostatnich wyborów parlamentarnych. Dwa dni po wyborach, 21 listopada ma zostać opublikowany wstępny raport. Pełen po dwóch miesiącach od wyborów.

Wybory zbliżają się także w Nikaragui. Jedynym kandydatem na prezydenta jest Daniel Ortega.  Josep Borell stwierdził, że nikaraguańskie wybory, które odbędą się 7 listopada, są całkowicie sfałszowane. Jak powiedział,

Nie wyślemy tam żadnej misji obserwacji wyborów, ponieważ pan Ortega już podjął się uwięzienia wszystkich przeciwników politycznych którzy startowali w wyborach.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Zbigniew Dąbrowski: kolumbijski handlarz narkotyków może zeznawać przeciwko Nicolasowi Maduro

Napięta sytuacja przed wyborami w Hondurasie, stan wyjątkowy w Chile, zarzuty wobec prezydenta Brazylii i związki kolumbijskiego dilera z dyktatorem Wenezueli.

W Hondurasie zbliżają się wybory prezydenckie. 28 listopada w I turze wyborów największe szanse mają prawicowy kandydat rządzącej Partii Nardowej Nasro „Tito” Asfura i lewicowa Xiomara Castro, żona odsuniętego od władzy prezydenta Manuela Zelayi i przedstawicielka partii Libertad y Refundación. Kandydaci przerzucają się oskarżeniami. Xiomara Castro  zarzuca swemu kontrkandydatowi kontynuowanie polityki obecnego prezydenta Juana Orlando Hernandeza, oskarżanego o związki z kartelami narkotykowymi.

Z kolei Partido Nacional atakuje panią Castro jako komunista i zwolenniczkę chavizmu.

Za zabezpieczenie wyborów odpowiadają policja i wojsko. Zwierzchnik sił zbrojnych, generał Tito Livio Moreno wzywa do zachowania spokoju.

Zostawmy za sobą podziały, egoizm, zło i ciemne interesy, które mogłyby naruszyć spokój naszego narodu.

Tymczasem w Chile trwa konflikt z Mapuczami. Do 11 listopada prezydent Chile Sebastián Piñer przedłużył stan wyjątkowy na południowych obszarach kraju, zamieszkanych przez lud Mapucze.

Mapuche są największym ludem tubylczym w Chile. Domagają się ziem należących do wielkich firm rolniczych.

Stan wyjątkowy obowiązuje od 12 października w prowincjach Araucanía i Biobío w regionie Biobío oraz w prowincjach Malleco i Cautín w La Araucanía. Trzecie przedłużenie będzie wymagało zgody Kongresu.

Stan wyjątkowy nie jest przeciwko temu ludowi.

Prowadzący audycji „Republica Latina” zauważa, że Mapucze nigdy nie zostali podbici przez Hiszpanów. Dopiero w XIX w. weszli oni w skład niepodległego Chile.

Komisja Senatu Brazylii zarekomendowała we wtorek postawienie zarzutów karnych prezydentowi Jairowi Bolsonaro za działania i zaniechania związane z drugą (po Stanach Zjednoczonych) co do wielkości na świecie liczbą zgonów spowodowanych wirusem COVID-19. Jest to konkluzja sześciomiesięcznego śledztwa ws. działań rządu wobec pandemii. Ponad 600 000 osób zmarło na Covid-19 w Brazylii. Jej prezydent nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów.

Bolsanaro musi się mierzyć jednak nie tylko z krytyką ze strony swych krajan. Ostatnio imbecylem i błaznem nazwał go  Nicolás Maduro. Ten ostani jednak, jak zauważa Zbigniew Dąbrowski, nie za bardzo ma prawo krytykować kogokolwiek. Przeciwko Maduro może świadczyć kolumbijski handlarz narkotyków Dairo Antonio Úsuga, pseudonim Otoniel, którego schwytanie ogłoszono w ostatnią sobotę. Otoniel jest głową Clan del Golfo, a USA oferowało za jego schwytanie do pięciu milionów dolarów.

Otoniel zostanie prawdopodobnie wysłany do Stanów Zjednoczonych z Hiszpanii, która nie udzieliła mu azylu politycznego.

Według doniesień prasowych współpracownicy Otoniela rozważają pójście na ugodę z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości.

Otoniel może dostarczyć informacji na temat przemysłowego przemytu kolumbijskiej kokainy przez Wenezuelę.

Przywódcy chavistowskiego reżimu: prezydent Nicolás Maduro, przewodniczący Konstytuanty Diosdado Cabello, i szef MON Vladimir Padrino López są domniemanymi członkami Kartelu Słońc.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Zbigniew Dąbrowski: W Ekwadorze weterani wtargnęli do budynku parlamentu

Prowadzący audycji „Republica Latina” o wtargnięciu emerytowanych wojskowych do gwatemalskiego Kongresu, impeachmencie prezydenta Peru, rozgrywce o ropę w Ekwadorze i aresztowaniu bossa narkotykowego.

Zbigniew Dąbrowski kontynuuje temat protestów w Ameryce Łacińskiej. Gwatemalscy emerytowani wojskowi wtargnęli we wtorek do Kongresu zastraszając deputowanych. Domagają się oni spełnienie obietnicy wypłaty 120 000 quetzales (około 15 500 dolarów) dla każdego z byłych wojskowych lub ich rodzin, jeśli zginęli, przyznawaną w czterech rocznych ratach.

Spora część z tych osób tych emerytowanych wojskowych to są uczestnicy wojny domowej, która zakończyła się 29 grudnia 1998 roku podpisaniem porozumień pokojowych pomiędzy rządem a partyzantką

Szacuje się, że w wojnie zginęło lub zaginęło aż ćwierć miliona ludzi. Ponad 90 proc. przypisuje się armii.

Prowadzący audycji „Republica Latina” przedstawia kolejną odsłonę walki między głową peruwiańskiego państwa a zdominowanym przez opozycję parlamentem.

Pedro Castillo przedstawił projekt ustawy która ma ograniczyć podstawę do usunięcia prezydenta z urzędu czyli po prostu do impeachmentu tak aby można było na to zezwolić tylko z powodu niezdolności umysłowej lub fizycznej.

Zdaniem Dąbrowskiego, Castillo ma rację. Przypomina odwołanie  Martína Vizcarry przez prawicowo-populistyczną Forza Popular, której przewodzi Keiko Fujimori.

 Keiko Fujimori już ostrzy sobie zęby, żeby w każdej chwili zdymisjonować Pedro Castillo.

Tymczasem w Ekwadorze trwa rozgrywka o wydobycie ropy naftowej. Różne organizacje tubylcze w kraju złożyły skargę do Trybunału Konstytucyjnego, aby powstrzymać planowane przez rząd prezydenta Guillermo Lasso rozszerzenie wydobycia ropy naftowej i kopalin w ekwadorskiej Amazonii. W pozwie twierdzą, że naruszone zostało prawo rdzennej ludności i narodowości do konsultacji w sprawie ekspansji działalności wydobywczej na ich terytoriach.

Celem [administracji prezydenta] jest podwojenie produkcji ropy naftowej do 2025 roku z pół miliona do miliona baryłek ropy dziennie.

Dziennikarz wskazuje, że zwiększenie wydobycia nie będzie obojętne dla środowiska naturalnego.

Dąbrowski mówi także o aresztowaniu Salvadora Camarillo Salasa, pseudonim „El Chato”, jednego z najdłużej pracujących handlarzy narkotyków w mieście Meksyk i brata Fidela Camarillo Salasa, znanego jako „El Papirrín”, najważniejszego pana narkotykowego pod koniec lat 90. w mieście Meksyk.  Zauważa, że El Chato ma już 71 lat.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dąbrowski: Evo Morales podkreślał swe rdzenne pochodzenie. Gdy potrzebował poparcia ludności metyskiej stał się Metysem

Prowadzący audycji „Republica Latina” w Radiu WNET o protestach w Boliwii, Paragwaju i na Kubie oraz o znacznie 12 października dla mieszkańców Ameryki Łacińskiej.

Zbigniew Dąbrowski informuje, że w Boliwii trwają protesty antyrządowe. W odpowiedzi na nie były prezydent Evo Morales poprowadził marsz poparcia dla swojego politycznego następcy, obecnej głowy państwa Luisa Arce. W czasie swego przemówienia Morales podkreślił zwracając się do Arce:

Jestem z tobą. Chcemy bronić demokracji, bo  opozycja mówi, że chce bronić demokracji, a dzisiaj odmawia poszanowania powszechnego głosowania.

Prowadzący audycji „Republica Latina” stwierdza, że de facto Evo Morales dalej rządzi krajem, tylko zza pleców Luisa Arce. Zauważa, że

Evo Morales bardzo często podkreślał, że jest przedstawicielem ludności rdzennej, czyli jest drugim w historii indiańskim prezydentem kraju latynoamerykańskiego. Kiedy okazało się, że potrzebne jest również poparcie ludności metyskiej, nagle z Indianina zrobił się z niego Metys.

Protesty mają miejsce również w sąsiednim Paragwaju, gdzie nauczyciele domagają się 16 proc. podwyżki plac. Rząd zgadza się na 11 proc.

5 nauczycieli rozpoczęło wręcz strajk głodowy w poniedziałek.

Tymczasem na Kubie opozycja planuje marsz na 15 listopada. Możliwe, ze termin ulegnie zmianie, gdyż na ten dzień swoją demonstrację przewidział kubański reżim. Według tego ostatniego kubańska opozycja chce sprowokowania zmiany reżimu przy wsparciu Waszyngtonu.

 Dąbrowski zauważa, że art. 56 Konstytucji Republiki Kuby uznaje prawo obywateli do demonstracji. Chodzi jednak o demonstracje prorządowe.

 Prowadzący audycji „Republica Latina” wskauzje, że 12 października to dzień odkrycia Ameryki przez Krzysztofa Kolumba. Zauważa, że jest to kłopotliwa rocznica dla Iberoameryki.

W Hiszpanii ten dzień świętowania był jako dzień hiszpańskości, czyli tej takiej unii wszystkich ludzi mówiących po hiszpańsku.

Podkreśla, że w  późniejszej Ameryce Łacińskiej istniały bardzo rozwinięte kultury, gdy „nasi przodkowie biegali z kijami po lesie”.

Ten dzień jest świętowano jako w Meksyku jako Día de la Raza, czyli dzień rasy meksykańskiej niezależnie od koloru skóry jako dzień kultur w innych krajach jako dzień tych ludów autonomicznych jako Dzień Odkrycia dwóch światów.

W Wenezueli 12 października jest zaś Dniem Oporu Indian. Wbrew powtarzanym sloganom chauvistowski reżim nie cofa się przed represjami wobec autochtonów, gdy ci przeciw niemu protestują.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.