Kolumbia: czas na zmiany? / Colombia: ya es tiempo para los cambios?

Prensa Poder Ciudadano; flickr.com; CC BY 2.0

Już za dwa tygodnie Kolumbijczycy będą wybierać nowego prezydenta. Czy te wybory mogą przynieść zmianę w dotychczasowej polityce państwa? O tym i o kandydatach na urząd w dziejszej República Latina!

Kolumbia wybiera nowego prezydenta. Już za dwa tygodnie Kolumbijczycy pójdą do urn wyborczych, aby dokonać wyboru nowej głowy państwa.

Tym razem jednak wybór nowego prezydenta może mieć olbrzymi wpływ na przyszłość kraju. Zarazem moze on oznaczać zmianę w dotychczas prowadzonej polityce, zarówno wewnętrznej, jak i zagranicznej. Pierwszy raz bowiem w historii kraju władzę może objąć lewicowy polityk, na dodatek były partyzant.

Co to jednak może oznaczać dla Kolumbii, kraju od kilku dekad toczonego przez wojnę domową i jej mieszkanców, na każdym kroku narażonych na przemoc? W ubiegłym roku Kolumbijczycy wyszli na ulice demonstrując swoje niezadowolenie podczas tzw. „paro nacional”. W tym roku będą oni mieli okazję coś zmienić w dotychczasowej polityce. Czy jednak rzeczywiście?

W przedwyborczych sondażach zdecydowanie prowadzi lewicowy kandydat Gustavo Petro, reprezentujący koalicję Pacto Histórico., na którego w ostatnich sondażach chciałoby oddać głos ok. 40% Kolumbijczyków. Po piętach depcze mu z kolei kandydat konserwatystów Federico Gutiérrez z koalicji Equipo por Colombia. Na niego z kolei chciałoby głosować 21% obywateli Kolumbii. Co ciekawe jednak, aż 13% Kolumbijczyków nie wie jeszcze, na kogo chciałoby zagłosować. Nadchodzące wybory oznaczają również klęskę polityczną Uribistów, rządzących krajem od dwóch dekad. Ich kandydat bowiem nie zdobył wystarczającej ilości głosów w prewyborach.

Czy były partyzant, były burmistrz Bogoty i sentator, Gustavo Petro rzeczywiście obejmie władzę? A może rządząca krajem prawica w ostatniej chwili wyjmie jakiegoś asa z rękawa? A jeśli Petro wygra wybory, to jak zmieni się polityka rządu? Będzie bardziej przyjazna obywatelom i zakończy trwającą od dekad przemoc? Czy zwalczy produkcję i handel narkotykami? Jakie szanse istnieją na zakończenie wojny domowej? I jak będzie wyglądać polityka zagraniczna? Kolumbia uchodzi za tradycyjnego plitycznego i wojskowego sojusznika USA w Ameryce Łacińskiej. Czy może to się zmienić? A może (jak wskazywałyby na to ostatnie wypowiedzi Petro) dojdzie do rozprężenia w stosunkach politycznych z Wenezuelą? Czy jednak oznaczałoby to uznanie przez Kolumbię reżimu Nicolása Maduro za prawowitego „władcę” Wenezueli? Wreszcie czy Gustavo Petro jest chavistą?

Na te inne pytania dotyczące teraźniejszości i przyszłości Kolumbii spróbujemy sobie odpowiedzieć w dzisiejszym wydaniu República Latina. Naszym rozmówcą będzie pochodzący z Kolumbii Hermes Llain, który przedstawi nam również sylwetki kandydatów na prezydencki urząd.

Zapraszamy już dziś na godz. 22H00! Będziemy rozmawiać po polsku i hiszpańsku!

Y el resumen en castellano:

Dentro de dos semanas, los Colombianos van a elegir un nuevo jefe de Estado.

Esta vez, sin embargo, la elección de un nuevo presidente puede tener un gran impacto en el futuro del país. Al mismo tiempo, puede significar un cambio en la política, tanto interna como relaciones exteriores. Por primera vez en la historia del país, un político de izquierdas y veterano guerrillero, podría tomar el poder.

Pero, ¿qué puede significar esto para Colombia, un país que lleva varias décadas asolado por la guerra civil, y para su población, expuesta a la violencia en todo momento? El año pasado, los Colombianos salieron a las calles a manifestar su descontento durante el  „paro nacional”. Este año, tendrán la oportunidad de cambiar algo en las política del país. Pero, ¿lo harán realmente?

El candidato de izquierdas Gustavo Petro, representante de la coalición Pacto Histórico, es el claro favorito en los sondeos preelectorales. Cerca del 40% de los Colombianos planean votar por él. Le sigue de cerca el candidato conservador Federico Gutiérrez, de la coalición Equipo por Colombia. Para él, el 21% de los Colombianos querría votar. Sin embargo, resulta interesante que hasta un 13% de los Colombianos no sabe todavía a quién le gustaría votar. Las próximas elecciones también supondrán una derrota política para los uribistas, que han gobernado el país durante dos últimas décadas. Su candidato no obtuvo suficientes votos en las preelecciones.

¿Se hará realmente con el poder el ex guerrillero, ex alcalde de Bogotá y senador, Gustavo Petro? ¿O la derecha gobernante del país va a preparar una sorpresa para el último momento? Y si Petro gana las elecciones, ¿cómo cambiará la política del gobierno? ¿Será más amigable con los ciudadanos y acabará con la violencia de décadas? ¿Combatirá la producción y el tráfico de drogas? ¿Qué posibilidades hay de acabar con la guerra civil? ¿Y cómo será la política exterior? Colombia está considerada como un tradicional aliado político y militar de Estados Unidos en América Latina. ¿Podría cambiar esto? ¿O (como indican las recientes declaraciones de Petro) habrá una ruptura en las relaciones políticas con Venezuela? Pero, ¿significaría esto que Colombia reconocería al régimen de Nicolás Maduro como „gobernante” legítimo de Venezuela? Finalmente, ¿es Gustavo Petro un chavista?

A estas otras preguntas sobre el presente y el futuro de Colombia intentaremos responder esta noche en República Latina. Nuestro invitado será el Colombiano Hermes Llain, que también nos describirá los candidatos a la presidencia.

¡Les invitamos a escucharnos hoy a las 10PM UTC+2! Vamos a hablar polaco y en español.

Zbigniew Dąbrowski: kontrowersje wokół Gustavo Petro w Kolumbii, problemy Chilijczyków i rządu Gabriela Boricia

Republica Latina

Gospodarz audycji” Republica Latina” mówi też o proteście prezydenta Meksyku w związku z niezaproszeniem delegacji Wenezueli i Nikaragui na szczyt państw amerykańskich w Los Angeles.

Zbigniew Dąbrowski mówi o zbliżającej się pierwszej turze wyborów prezydenckich w Kolumbii i kontrowersjach wokół kandydatury Gustavo Petro. Polityk deklaruje zamiar ponownego nawiązania stosunków z Wenezuelą.

Będzie to oznaczać, że Kolumbia uważa reżim Maduro za legalny, demokratycznie wybrany rząd.

Poruszony zostaje również temat sytuacji politycznej w Chile, gdzie niedawno wybrany prezydent Gabriel Boric musi zmagać się z wieloma problemami wewnętrznymi, a jego poparcie w społeczeństwie systematycznie spada.

Do stłumienia zamieszek ruszyło wojsko. Boric potępił ten incydent.

Chilijczyków dotyka wysoka, sięgająca 10,5% inflacja. Ponadto, w rządzie występują konflikty.

Ministrowie nadal się uczą, stąd popełniają błędy.

Z kolei w Meksyku, prezydent Andres Manuel Lopez Obrador poinformował, że zbojkotuje szczyt państw amerykańskich w Los Angeles, jeżeli zaproszenia nie dostaną delegacje z Wenezueli i Nikaragui.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Czytaj też:

Zbigniew Dąbrowski: Gustavo Petro jest kandydatem mocno konserwatywnym. Wielu obawia się jego wyboru

„Wolni i zniewoleni”, czyli budowa imperium kolonialnego od zaplecza

Dr Agata Błoch wraz ze swoją książką "Wolni i zniewoleni"

Dzisiejsze wydanie República Latina poświęcimy ludziom z peryferii geograficznych i społecznych, którzy swoją ciężką pracą fizyczną budowali potęgę portugalskiego imperium kolonialnego.

Historię zazwyczaj piszą zwycięzcy. Ponieważ to właśnie oni ustanawiają nowy porządek świata.

Nie inaczej było z podbojem Nowego Swiata przez europejskich konkwistadorów i kolonizatorów. Mozna wręcz powiedzieć, że w postrzeganiu współczesnej Ameryki Łacińskiej wciąż pokutuje europocentryczny punkt widzenia, narzucony przez „zdobywców” nowych ziem.

Jednak współczesna Ameryka Łacińska to nie tylko  potomkowie europejskich osadników i ludów prekolumbijskich. W wielu krajach regionu spory odsetek miejscowej populacji stanowią potomkowie ludności pochodzenia afrykańskiego. Ludzi, którzy własną siłą fizyczną i ciężką pracą budowali potęgę iberyjskich imperiów kolonialnych. Byli to ludzie wolni i zniewoleni. Dlaczego? Mowa tu bowiem o ludziach, którzy w większości stanowili kastę niewolników. Choć też nie do końca, bowiem ich wolność zależała od wielu, często skomplikowanych czynników.

W dzisiejszym wydaniu República Latina przeniesmy się na peryferie portugalskiego imperium kolonialnego. Odwiedzimy nie tylko Brazylię, ale i portugalskojęzyczne kraje Afryki, z których pochodzili bohaterowie naszej dzisiejszej audycji. Pretekstem do tej wizyty jest niedawno wydana książka „Wolni i zniewoleni”, której autorkę, dr Agatę Błoch z Instytutu Studiów Iberyjskich i Iberoamerykańskich UW gościć będziemy dzisiejszego wieczora w República Latina. Książka, która opisuje losy ludności z peryferii portugalskiego imperium kolonialnego. I to nie tylko ludności afrykańskiej, ale i ludności żydowskiej, muzułmańskiej, czy romskiej. A także osób skazanych w wyrokach cywilnych i inkwizycyjnych, czarownic, pospolitych przestępców etc.

Zapraszamy już dziś na godz. 22H00!

Zbigniew Dąbrowski: Gustavo Petro jest kandydatem mocno konserwatywnym. Wielu obawia się jego wyboru

Szczyt Obu Ameryk oraz wybory w Kolumbii i Brazylii. Prowadzący audycji „Republica Latina” z wieściami z Ameryki Łacińskiej.

6-10 czerwca ma się odbyć Szczyt Obu Ameryk. We wtorek szef dyplomacji USA Antony Blinken stwierdził, że

Należy unikać podziału na bloki prawicowe i lewicowe, liberalne i konserwatywne, a zamiast tego skupić się na tym, co naprawdę łączy nas jako demokracje.

Zbigniew Dąbrowski zauważa, że na szczyt nie zostali zaproszeni przedstawiciele trzech amerykańskich rządów: Kuby, Nikaragui i Wenezueli. Wynika to z niedemokratycznego charakteru tych reżimów.

Zbigniew Dąbrowski: w Meksyku powstała parlamentarna grupa przyjaźni z Rosją

Prowadzący audycji „Republica Latina” mówi o wyborach w Kolumbii, w których kandyduje były partyzant Gustavo Petro. Już teraz mówi, że jedna kadencja, to za mało, żeby zrealizował swój program. Zauważa, że większości krajów Ameryki Łacińskiej prezydent rządzi tylko jedną kadencję.

Dla poszanowania demokracji i również tego, że potrzebne są zmiany, jedna osoba po prostu nie powinna rządzić zbyt wiele.

Zgodnie z kolumbijską konstytucją prezydentowi przysługuje tylko jedna kadencja. Jak wskazuje rozmówca Jaśminy Nowak, nie są to jedyne kontrowersje związane z tym kandydatem.

Gustavo Petro jest kandydatem mocno konserwatywnym. Wielu obawia się jego wyboru.

Zdaniem radnego miasta Bogoty Humberto Amína, skutkiem wyboru Petro na byłby odpływ biznesmenów z kraju.

Jego zdaniem Gustavo Petro reprezentuje komunizm Kuby, Wenezueli i Nikaragui.

Dąbrowski stwierdza, że nie zgadza się z demonizowaniem Petro.

Wybory prezydenckie odbywają się także w Brazylii. Były prezydent Luiz Inácio Lula da Silva otrzymał we wtorek poparcie partii Solidarność dla swojej kandydatury w październikowych wyborach w Brazylii, w których obecny prezydent Jair Bolsonaro będzie próbował odnowić swój mandat. Lula da Silva może liczyć na poparcie ugrupowań postępowych, socjalistycznych i komunistycznych.

A.P.

Niech się święci 1 maja! (w Ameryce Łacińskiej)

Manifestacja pierwszomajowa w Ekwadorze. Autor zdjęcia: Movimiento Alianza PAIS, źródło: flickr.com, licencja: CC BY-SA 2.0

Z okazji 1 maja dzisiejsze wydanie República Latina poświęcimy na przedstawieniu sytuacji na rynku pracy i historii ruchu robotniczego w Ameryce Łacińskiej.

1 Maja, Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy, znany też jako Swięto Pracy. W słusznie minionych czasach dzień ten kojarzony był z pochodami i licznymi festynami. Obecnie (jako, że nadal jest dzień wolny) raczej kojarzy się go jako rozpoczęcie corocznego sezonu grillowego w ogródkach, parkach, czy plażach.

We wszystkich krajach Ameryki Łacińskiej (poza Portoryko) 1 maja jest również dniem wolnym od pracy. Należy tu jednak dodać, że poza socjalistyczną Kubą, niewielu Latynosów bierze udział w demonstracjach tego dnia. Dla większości z nich jest to dzień, który mogą spędzić z bliskimi lub znajomymi.

Tymczasem sytuacja na rynku pracy Ameryki Łacińskiej nie napawa optymizmem. Choć prognozy Międzynarodowej Organizacji Pracy przewidują, że poziom ten spadnie poniżej 10% w tym roku, nie można powiedzieć, by rynek pracy w tej części świata ewoluował ku lepszemu. Znaczną część miejsc pracy w Ameryce Łacińskiej stanowią małe, często rodzinne przedsiębiorstwa, zatrudniające kilka osób. Co więcej, od kilku lat nie osiągają one granicy rentowności. Inną ważną gałęzią ekonomii latynoamerykańskiej są tak zwane „microempresas”, czyli de facto samozatrudnienie (np. w handlu, czy gastronomii). Dla osób samozatrudnionych każdy dzień przestoju oznacza brak wpływu pieniędzy do domowego budżetu. Wreszcie należy wspomnieć o tak zwanym sektorze nieformalnym, czyli poza oficjalnymi statystykami zatrudnienia.

W dzisiejszym wydaniu República Latina przedstawimy historię i współczesność ruchów robotniczych w Ameryce Łacińskiej. Spróbujemy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy nadal walczą one o prawa pracoowników. A także czy osoby zatrudnione w microempresas, czy sektorze nieformalnym mają swoją reprezentację. Zobaczymy również, jak kształtuje się rynek pracy w Ameryce Łacińskiej. Wreszcie odpwiemy sobie na pytanie, czy warto szukać pracy w tej części świata.

Zapraszamy już dziś na godz. 22H00!

Latynoski rock XXI wieku

Źródło: flickr.com / autor: Ulisse Albiati / licencja: CC BY-SA 2.0

Zapraszamy na kolejne wydanie República Latina – tym razem poświęcone latynoamerykańskiej muzyce rockowej ostatnich dwóch dekad.

Muzyka rockowa Ameryki Łacińskiej w XXI wieku przeszła sporą ewolucję. Pojawili się nowi artyści i nowe trendy w muzyce.

Opowie o nich nasz gość – Marek Świrkowicz. Zarazem przedstawimy najciekawsze naszym zdaniem latynoskie utwory rockowe z ostatnich dwóch dekad.

Zapraszamy już dziś na godz. 22H00!