Prof. Szeremietiew: Rzeczywistość III Rzeczpospolitej jest złożona z dwóch sprzecznych całości [VIDEO]

Prof. Romuald Szeremietiew o znaczeniu Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” i podejściu władz III RP do Żołnierzy Niezłomnych.

 

Trzeba walczyć. Chodzi tu o pewien zasadniczy podział w polskim społeczeństwie. Podział, który ujawnia się przy okazji stosunku do powstania antykomunistycznego. Rzeczywistość III Rzeczpospolitej jest złożona z dwóch sprzecznych całości – mówi gość „Poranka WNET”.

Prof. Romuald Szeremietiew podkreśla, że nadal istnieje spora część społeczeństwa, która ma zły stosunek wobec Wyklętych. Nasz gość określa część społeczeństwa jako grupę, która pragnie, aby kraj był w dużym stopniu uzależniony od innych państw. To ta grupa, dla której niepodległość nie jest czymś istotnym.

Jak dodaje: Dla wszystkich, którzy uważają, że Polska nie może funkcjonować jako niepodległe i suwerenne państwo, jest zrozumiałe, że opór, który stawiali Żołnierze Niezłomni po wojnie, był bezsensowny.

„Trzeba pamiętać, że w warunkach wojennych ludzie uciekali przed rzeczywistą śmiercią, więzieniem. Dla żołnierza, który toczył walkę z Niemcami, było oczywiste, że lepiej zginąć z bronią w ręku niż dać się zakatować” – mówi. Krytykuje w związku z tym Piotra Zychowicza, dziennikarza i historyka, za jego poglądy. Uważa bowiem on, że trzeba współpracować, aby nie dać się zabić.

M.N.

Ks. Isakowicz-Zaleski ostro o metropolicie gdańskim: To alkoholik, który doprowadził już do wielu ekscesów

„Czym jest w ogóle nuncjatura apostolska w Polsce?” -pyta ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski mówiąc o nadużyciach hierarchów, w tym abpa gdańskiego i zamiatanych pod dywan skandalach w Kościele.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski mówi  o abp. Sławoju Leszku Głódziu, któremu trójmiejscy kapłani zarzucają mobbing, przemoc psychiczną i wymuszanie opłat. Stwierdza, że o tych zarzutach, które jak podkreśla, podnieśli sami księża, z którymi rozmawiał, a nie świeckie media, pisał już 9 lat temu. Podkreśla, że „styl zachowania się abpa Głódzia jest nie do przyjęcia”.

Szef katolickiej agencji informacyjnej powiedział, że trzeba zrozumieć arcybiskupa, bo to typowy Podlasiak. Ja na miejscu mieszkańców Podlasia bym się obraził. Trzeba powiedzieć prawdę- jest to alkoholik, który doprowadził już do wielu ekscesów. Nie może ktoś, kto pełni taką funkcję tak się zachowywać.

Kapłan zwraca uwagę na brak reakcji nuncjatury apostolskiej, co prowadzi go od pytania: „Czym jest w ogóle nuncjatura apostolska w Polsce? Gdzie księża mogą zwrócić się z tymi sprawami?””. Przytacza przykłady innych bulwersujących rzeczy, które nie doczekały się właściwej reakcji ze strony hierarchów Kościoła. Zwraca uwagę na „skandale homoseksualne” w seminarium w Sosnowcu. „Kościół sam strzela sobie w stopę”, gdyż jak mówi nasz gość, wie o tych, rzeczach, ale nic z nimi nie robi. Dominuje polityka chowania głowy w piasek i wyciszania afer. Przykładem jest „sprawa abpa Juliusza Paetza, który prawie 20 lat temu molestował młodych kleryków i księży na tle homoseksualnym”. Ks. Isakowicz-Zaleski podkreśla, że abp Paetz „nie poniósł żadnej kary”, a episkopat „nigdy nie wyjaśnił sprawy”. Jest to jego zdaniem „jeden z powodów, dla których młodzi ludzie mają wątpliwości czy wstąpić do seminarium duchownego”.

Gość „Poranka WNET” mówi także o książce Piotra Zychowicza „Wołyń zdradzony”, która została przez jury wycofana z konkursu Książka Historyczna Roku.

Bardzo przykrą sprawą jest fakt, że konkurs w tym roku w ogóle się nie odbędzie. Jest to wielka krzywda wyrządzona autorom i czytelnikom.

Duchowny mówi, iż jest to skandal, gdyż książka ta porusza ważny problem, a zarzuty, że jest antypolska i sprzeczna z polską racją stanu są absurdalne.  Historyk Kościoła, chociaż nie zgadza się z pewnymi tezami Zychowicza, podkreśla, że odpowiedzią na tę książkę powinny być recenzje, polemiki, kolejna książka, a nie inwektywy, które tylko podgrzewają atmosferę, a samej książce robią dodatkową reklamę.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Prof. Dudek: Podczas konkursu na Książkę Historyczną Roku doszło do niedopuszczalnej ingerencji w prace jury

Historyk mówi o kontrowersjach wokół najnowszej książki Piotra Zychowicza, walce o prawdę historyczną oraz o zmianie nazwy ulicy Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” w Białymstoku.

Profesor Antoni Dudek wypowiada się w sprawie afery wokół konkursu na Książkę Historyczną Roku. Historyk uważa, że podane przez organizatorów formalne przyczyny wykluczenia książki Piotra Zychowicza są niewystarczające:

Doszło do niedopuszczalnej  ingerencji w prace jury.

Były  przewodniczący konkursu na Książkę Historyczną Roku rozumie żal pozostałych uczestników z powodu jego odwołania, zaznacza jednak:

Nie czuję się autorem ich krzywdy.

Następnie Prof. Dudek opowiada o kulisach obrad jury, na których omawiano kwestie wykluczenia książki „Wołyń zdradzony”.

Profesor Dudek polemizuje z zarzutami o „antypolskość” i „proniemieckość” wysuwanych wobec autora książki „Wołyń zdradzony”, mimo krytycznego stosunku do tez przez niego wysuwanych. Mówi, że to subiektywna opinia Piotra Gursztyna. Dalej historyk dokonuje oceny publicystyki autora „Paktu Ribbentrop-Beck” nazywając jego twórczość „pornografią historyczną”:

Zychowicz jedzie bez trzymanki. […] Ta książka w atmosferze skandalu wiele zyskała.

Mówi gość „Popołudnia WNET” twierdząc, że Piotr Zychowicz jest w istocie beneficjentem całego skandalu:

Sprawa wymaga wyjaśnień, liczę że takowe nastąpią.

W dalszej części rozmowy, prof. Dudek komentuje odebranie Zygmuntowi Szendzielarzowi „Łupaszce” ulicy w Białymstoku.

Zmierzamy do coraz silniejszego konfliktu. […] Nie potrafimy rozmawiać o własnej przeszłości.

Dudek zwraca uwagę na pewne rysy na życiorysie ”Łupaszki”, oceniając  mimo to jego bilans jako pozytywny. Wskazuje na potrzebę zachowania rozsądku i umiaru w sprawach historycznych.

Poruszony został również wątek walki z polonofobią. Prof. Dudek nie pozostawia złudzeń:

Ta walka jest trudna, nie będzie w niej łatwo o sukcesy, i, co więcej, ona się nigdy nie skończy.

Historyk wyraża pogląd, że również w tej sprawie w ostatnich latach brakowało zdrowego rozsądku.

Mam dość użalania się.

odpowiada Dudek osobom przypominającym o wykluczeniu Polski z debaty historycznej w okresie PRL.  Historyk przypomina że ten czas skończył się już 30 lat temu.

Mówiąc o stosunkach polsko-izraelskich Dudek stwierdza:

Ustawa 447 jest w Polsce demonizowana.

Profesor Dudek mówi o szkodliwości działań posła Arkadiusz a Mularczyka na rzecz uzyskania reparacji od Niemiec.

Zachęcam posła Mularczyka, by zaczął domagać się reparacji od Federacji Rosyjskiej.

mówi historyk.  Kontynuując ten wątek ostrzega:

Nie jest dobrze dla państwa, gdy wysuwa żądania, których nie jest w stanie później wyegzekwować, bo to ośmiesza to państwo.

 

 


A.W.K

 

Prof. Żaryn o Zychowiczu: Pyszałkowatość młodych historyków nie jest dla mnie w cenie [VIDEO]

Prof. Jan Żaryn o Zychowiczu, jego twórczości i wykluczeniu jego książki z konkursu Książka Historyczna Roku, oraz o tym, jak demokrację i politykę historyczną rozumie PiS.

Profesor Jan Żaryn mówi o wykluczeniu książki Piotra Zychowicza z konkursu Książka Historyczna Roku, rezygnacji części członków kapituły i ostatecznym anulowaniu konkursu. Wspomina zamysł inicjatora nagrody, śp. Janusza Kurtyki, by nadać jej jak największy prestiż. Zauważa, że wyeliminowana z konkursu pozycja w ostatnim czasie zyskiwała w głosowaniu internautów. Stwierdza, iż organizatorzy powinni przewidzieć taką sytuację. Śledzi on kolejne publikacje Zychowicza, a z nim samym ma poprawne relacje.

Jestem zainteresowany pracami Zychowicza. Uważam, że jego twórczość jest cenna jako kierunku badawczego kontestującego ten główny nurt patriotyczny i niepodległościowy.

Dodaje, że „Instytut Pamięci Narodowej w ogóle nie został poinformowany” o sytuacji. Profesor Żaryn niekoniecznie zgadzając się z niektórymi tezami red. Zychowicza, a zwłaszcza z formą, w jakiej stawia swoje zarzuty np. dowódcom powstania warszawskiego („obłęd”), nie chce odmawiać mu prawa do wyrażania własnych poglądów. Profesor zwraca uwagę na celowość krytycznej refleksji nad historią, podkreślając, że ważny jest sposób, w jaki ona się odbywa.

Pan Zychowicz jest jednym z tych autorów, którzy doszli do wniosku, trzeba weryfikować zastane tezy i ustalenia. Niestety moim zdaniem, z pozycji wszystkowiedzącego w 2019 r. może sobie pozwolić na skrytykowanie wszystkich.

Historyk zarzuca swojemu koledze po fachu anachronizm [od którego sam Zychowicz się w swych książkach mocno odżegnuje, podkreślając opieranie się na ówcześnie znanej wiedzy i opiniach- przyp. red.], krytykując przy tym język, w jakim pisze. „tak się nie powinno nazywać zjawiska w którym ginie 150 tys. ludzi”, stwierdza prof. Żaryn, odnosząc się do tytułu książki „Obłęd 44”. Dodaje, że „pyszałkowatość młodych historyków nie jest w cenie dla mnie”.

Mówiąc o polityce historycznej Prawa i Sprawiedliwości, ustępujący senator podkreśla dążenia do przywrócenia pamięci o wszystkich współtwórcach polskiej niepodległości.

Polska piłsudczyzna podobnie jak w II RP chciała wkluczyć jakichkolwiek innych współtwórców niepodległości. Takie próby wykluczenia są uznawane za niewłaściwe, obniżające możliwość nauczenia się czegoś […] Jeśli mówimy, że tylko jedna postać, marszałek Józef Piłsudski zdobył niepodległość dla Polski, to obrażamy Polaków.

Profesor Żaryn sposób sprawowania rządów przez PiS nazywa mianem „demokracji prawdziwej”. Polega ona na realizowaniu obietnic wyborczych, czego nie robiły poprzednie koalicje rządzące.

Mówiąc o wyjątkowości narodu polskiego, upatruje jej w chrześcijańskich korzeniach. W rozmowie pojawia się również wątek generała Francisco Franco i wojny domowej w Hiszpanii. Szczątki hiszpańskiego dyktatora zostały przeniesione decyzja socjalistycznego rządu z Doliny Poległych na zwykły cmentarz.

Gen. Franco jest odzyskiwany w pamięci jako osobą, która jest w tej podzielonej Hiszpanii jako postać, nad którą trzeba się pochylić, jest synonimem człowieka szukającego odpowiedzi na pytanie o dobro swej ojczyzny.

Nasz gość podkreśla, że regent Królestwa Hiszpanii chciał ocalić swój kraj przed najgorszą formą totalitaryzmu, jaką jest bolszewizm.

Senator PiS ubolewa również nad powrotem postkomunistów do parlamentu. Krytykuje również brak działań władz Warszawy na rzecz dekomunizacji przestrzeni publicznej.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

An.K./A.P.

Gursztyn: Krytyka powstania warszawskiego w dyskursie publicznym bazuje na manipulacjach i przemilczeniach

– Krytyka powstania warszawskiego w dyskursie publicznym nie jest krytyką naukową. Jest wulgarna i ordynarna. Są jej przeciwni nawet krytyczni wobec zrywu historycy i powstańcy – mówi Piotr Gursztyn.

 

 

Piotr Gursztyn, publicysta w tygodniku „Do Rzeczy”, odnosi się do krytyki powstania warszawskiego w dyskursie publicznym. Podkreśla, że nie jest ona krytyką naukową, lecz opiera się na manipulacjach, uogólnieniach i przemilczeniach. Cechuje się też jego zdaniem dużą wulgarnością i ordynarnością. Zwraca uwagę, że nawet historycy i powstańcy krytyczni wobec zrywu negatywnie oceniają publikacje popularnonaukowe poruszające ten temat. Przykładem takiej postawy jest uznanie przez gen. Janusza Brochwicza-Lewińskiego wydanej w 2013 r. przez Piotra Zychowicza książki pt. „Obłęd ’44. Czyli jak Polacy zrobili prezent Stalinowi, wywołując powstanie warszawskie” za skandal.

Sam Gursztyn uważa, że nienaukowa krytyka powstania warszawskiego jest bardzo niebezpieczną manipulacją na polskim kodzie kulturowym. Wynika to z faktu, że dla wielu Polaków historia stanowi źródło ich tożsamości. Tym samym tego rodzaju krytyka jest niszczeniem polskich korzeni.

Gość Popołudnia dzieli się również swoją oceną na temat zrywu niepodległościowego.

„Można finalnie powiedzieć, że nasze pokolenie jest beneficjentem powstania warszawskiego. Z naszej perspektywy powinniśmy to traktować jako zwycięstwo, bo dzięki niemu żyjemy w wolnym kraju”.

Publicysta w tygodniku „Do Rzeczy” opowiada także o najtragiczniejszym epizodzie powstania warszawskiego – przypadającej na 5 sierpnia 1944 r. Rzezi Woli, będącej największym w spisanej historii jednorazowym mordem na Polakach. Przypomina w tym miejscu o tym, że sprawcy tego ludobójstwa nigdy nie zostali ukarani.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.