Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Prof. Żaryn o Zychowiczu: Pyszałkowatość młodych historyków nie jest dla mnie w cenie [VIDEO]

Prof. Jan Żaryn o Zychowiczu, jego twórczości i wykluczeniu jego książki z konkursu Książka Historyczna Roku, oraz o tym, jak demokrację i politykę historyczną rozumie PiS.

Profesor Jan Żaryn mówi o wykluczeniu książki Piotra Zychowicza z konkursu Książka Historyczna Roku, rezygnacji części członków kapituły i ostatecznym anulowaniu konkursu. Wspomina zamysł inicjatora nagrody, śp. Janusza Kurtyki, by nadać jej jak największy prestiż. Zauważa, że wyeliminowana z konkursu pozycja w ostatnim czasie zyskiwała w głosowaniu internautów. Stwierdza, iż organizatorzy powinni przewidzieć taką sytuację. Śledzi on kolejne publikacje Zychowicza, a z nim samym ma poprawne relacje.

Jestem zainteresowany pracami Zychowicza. Uważam, że jego twórczość jest cenna jako kierunku badawczego kontestującego ten główny nurt patriotyczny i niepodległościowy.

Dodaje, że „Instytut Pamięci Narodowej w ogóle nie został poinformowany” o sytuacji. Profesor Żaryn niekoniecznie zgadzając się z niektórymi tezami red. Zychowicza, a zwłaszcza z formą, w jakiej stawia swoje zarzuty np. dowódcom powstania warszawskiego („obłęd”), nie chce odmawiać mu prawa do wyrażania własnych poglądów. Profesor zwraca uwagę na celowość krytycznej refleksji nad historią, podkreślając, że ważny jest sposób, w jaki ona się odbywa.

Pan Zychowicz jest jednym z tych autorów, którzy doszli do wniosku, trzeba weryfikować zastane tezy i ustalenia. Niestety moim zdaniem, z pozycji wszystkowiedzącego w 2019 r. może sobie pozwolić na skrytykowanie wszystkich.

Historyk zarzuca swojemu koledze po fachu anachronizm [od którego sam Zychowicz się w swych książkach mocno odżegnuje, podkreślając opieranie się na ówcześnie znanej wiedzy i opiniach- przyp. red.], krytykując przy tym język, w jakim pisze. „tak się nie powinno nazywać zjawiska w którym ginie 150 tys. ludzi”, stwierdza prof. Żaryn, odnosząc się do tytułu książki „Obłęd 44”. Dodaje, że „pyszałkowatość młodych historyków nie jest w cenie dla mnie”.

Mówiąc o polityce historycznej Prawa i Sprawiedliwości, ustępujący senator podkreśla dążenia do przywrócenia pamięci o wszystkich współtwórcach polskiej niepodległości.

Polska piłsudczyzna podobnie jak w II RP chciała wkluczyć jakichkolwiek innych współtwórców niepodległości. Takie próby wykluczenia są uznawane za niewłaściwe, obniżające możliwość nauczenia się czegoś […] Jeśli mówimy, że tylko jedna postać, marszałek Józef Piłsudski zdobył niepodległość dla Polski, to obrażamy Polaków.

Profesor Żaryn sposób sprawowania rządów przez PiS nazywa mianem „demokracji prawdziwej”. Polega ona na realizowaniu obietnic wyborczych, czego nie robiły poprzednie koalicje rządzące.

Mówiąc o wyjątkowości narodu polskiego, upatruje jej w chrześcijańskich korzeniach. W rozmowie pojawia się również wątek generała Francisco Franco i wojny domowej w Hiszpanii. Szczątki hiszpańskiego dyktatora zostały przeniesione decyzja socjalistycznego rządu z Doliny Poległych na zwykły cmentarz.

Gen. Franco jest odzyskiwany w pamięci jako osobą, która jest w tej podzielonej Hiszpanii jako postać, nad którą trzeba się pochylić, jest synonimem człowieka szukającego odpowiedzi na pytanie o dobro swej ojczyzny.

Nasz gość podkreśla, że regent Królestwa Hiszpanii chciał ocalić swój kraj przed najgorszą formą totalitaryzmu, jaką jest bolszewizm.

Senator PiS ubolewa również nad powrotem postkomunistów do parlamentu. Krytykuje również brak działań władz Warszawy na rzecz dekomunizacji przestrzeni publicznej.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

An.K./A.P.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują

  1. Zychowicz swoją twórczością zagospodarował pewną osobliwą niszę historyczną i jako historyk niszowy jest dobry w tym, co robi.

    Profesora Żaryna zawsze ceniłem i nadal cenię. Niemniej jednak uważam, że „demokracja prawdziwa” musi być oparta na prawdzie, sprawiedliwości i na niezmiennych zasadach etycznych. Nie może być ona sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem. Nie można mówić, że jest dobrze, jeśli uderzono w fundamenty gospodarczego bytu Narodu Polskiego, czyli w polską przedsiębiorczość.

  2. Cieszę się, że jeszcze nie odsądza się p. Zychowicza od czci i wiary! Robi świetną robotę – uczy myśleć, a. Nie zamiatać pod dywan narodowych klęsk, porażek, zaniedbań, a nawet kompromitacji. Potrzebujemy więcej takich ludzi – dociekliwych, odważnych, nie chodzących utartymi ścieżkami. Dobrze się stało, że nie pozwolono usunąć Piotra Zychowicza z pola polskich badaczy historii.

  3. „ „tak się nie powinno nazywać zjawiska w którym ginie 150 tys. ludzi”, stwierdza prof. Żaryn, odnosząc się do tytułu książki „Obłęd 44”. Dodaje, że „pyszałkowatość młodych historyków nie jest w cenie dla mnie”.”
    ………………………………………………………..

    Jednakże jak nazwać to zjawisko „urojenia”, iż Alianci i Sowieci nam pomogą.

    W publikacji Sławomira Cenckiewicza „Pułkownik Ignacy Matuszewski 1891-1946″ –
    Instytut Pamięci Narodowej, Warszawa 2017 – cytowany jest list walczącej w powstaniu Stanisławy Kuszelewskiej do Ignacego Matuszewskiego, Kair, 28 X 1945 r., przechowywany w; Instytut Piłsudskiego w Ameryce, Archiwum Osobowe – Stanisława Kuszelewska.

    Stanisława Kuszelewska, pierwsza żona Ignacego Matuszewskigo, walczyła w Powstaniu Warszawskim. Ewa Matuszewska – córka Stanisławy Kuszelewskiej i Ignacego Matuszewskiego, została rozstrzelana razem z innymi rannymi powstańcami przez Niemców w dniu 26 września 1944 roku.

    „… Ludność cywilna, bohaterska w sierpniu, już we wrześniu nienawidziła nas i wyrzucała z kwater, bo ją narażamy na obstrzał.”
    „Człowiek w warunkach za ciężkich – brak wody, światła, jedzenia, ciągły obstrzał – staje się bydlęciem. Akurat jak w warunkach zbyt lekkich. Już we wrześniu powstańcy dzielili się na nielicznych świętych Jerzych – i na bydło. To też jest prawdą. Prawdą tylko dla Ciebie.
    I sama godzina wybuchu ? Piąta. Akurat robotnicy wracają z fabryk, akurat pół miasta siedzi w tramwaju (wisi na tramwaju). Czyj to był szatański pomysł ? Kto ubzdurał sobie, że powstanie zacznie się od desantu na Okęciu ? Tak przecie mówili oficjalnie spadochroniarze, których instruował »sam« Sikorski ! …”
    „W początkach lata wysyłano z Warszawy wszystkich cywilnych Niemców.
    Na 1 sierpnia opróżniono koszary, które myśmy tryumfalnie »zajęli« po to tylko, żeby niemcy wiedzieli, co bombardować. Jak genialnie [Niemcy i Sowieci] dali sobie buzi nad naszym trupem ! I jak nieskończenie naiwni byliśmy – my.”


Facebook