Prof. Szeremietiew: Oblanie ambasadora Rosji czerwoną farbą to ustawka. Jego ochrona się odsunęła

Były minister obrony narodowej o incydencie 9 maja oraz wsparciu Polski dla Ukrainy i walce Ukraińców o niepodległość.

Prof. Romuald Szeremietiew ocenia, że wczorajsze oblanie rosyjskiego ambasadora czerwoną farbą to „ustawka”.

Ochrona ambasadora się odsunęła, żeby ta baba mogła zrobić, co zrobiła.

Zauważa, że kobieta, która oblała dyplomatę jest powiązana z Fundacją Otwarty Dialog Bartosza Kramka. Sądzi, że nie chodzi tutaj tylko o patriotyczne uniesienie.

Oblanie farbą rosyjskiego ambasadora w Warszawie. Gdula: notoryczne kłamstwa Andriejewa nie usprawiedliwiają incydentu

Gość Popołudnia Wnet wskazuje na zaangażowanie Polski w pomoc Ukrainie, która jest przez Rosję „doceniana”.

Rozmówca Jaśminy Nowak podkreśla, że niepodległości nie zdobywa się łatwo. Obecnie o swoją niepodległość walczą Ukraińcy.

Janusz Kowalski: bez polityków PO i Lewicy na granicach akcja białoruskiego KBG dawno by się zakończyła

Poseł Solidarnej Polski o wykorzystywaniu przez polityków opozycji prowokacji Łukaszenki do ataków na rząd oraz o Polskim Ładzie i bezsensowności dialogu z Brukselą ws. reformy sądownictwa.


Janusz Kowalski komentuje zatrzymanie w niedzielę przez Straż Graniczną 13 osób, które niszczyły zapory techniczne na granicy Polski z Białorusią. Byli to polscy aktywiści i jeden holenderski. Wśród zatrzymanych był Bartosz Kramek z Fundacji Otwarty Dialog. Kowalski potępia takie działanie podkreślając, że wobec sprawców muszą być wyciągnięte konsekwencje.

Jeśli ci ludzie posiedzą parę dni w areszcie to nauczą się, że nie ma żartów z państwem polskim.

Zaznacza, że nie może być tolerancji dla takich działań, gdy mamy do czynienia z białoruską prowokacją. Polityk stwierdza, że TVN wykorzystując materiały służb białoruskich szerzy dezinformację.

Jeżeliby nie byłoby polityków Platformy Obywatelskich i Lewicy na granicach […] to ta akcja białoruskiego KGB dawno by się skończyła.

Podkreśla, że wszyscy, którzy ulegają prowokacji Łukaszenki, szkodzą państwu polskiemu. Kowalski zauważa, że jedynie polska opozycja używa akcji białoruskiego KGB do ataku na rząd.

Stanowisko Polski w tej sprawie jest popierane przez całą Unię Europejską.

Poseł Solidarnej Polski mówi także o reformie wymiaru sprawiedliwości. Zaznacza, że po stronie Brukseli nie widać żadnej dobrej woli w tej sprawie. Ocenia, że trzeba reformować sądownictwo nie oglądając się na Unię Europejską.

Musimy reformować sądownictwo, które dzisiaj jest rozpolitykowane.

Zaznacza, że sędziowie negujący konstytucję, falandyzujący prawo, wykorzystujący instytucje unijne do obrony swych korproracyjnych interesów wbrew interesom Polski, powinni tracić pracę.

Powinien być wyrzucony z pracy, odebrane wszystkie przywileje, cała emerytura. Tak powinno działać silne państwo.

Janusz Kowalski sądzi, że jeśli byśmy zlikwidowali Izbę Dyscyplinarną, to byłoby ustępstwo przed Brukselą. Zauważa, że mamy podobne przepisy jak w Hiszpanii. Polska nie może pozwolić na odbieranie sobie kompetencji.

Następnie nasz gość podejmuje temat dyskusji nad Polskim Ładem w Zjednoczonej Prawicy. Jak deklaruje

Sam jestem zwolennikiem tego, aby podatki były jak najniższe.

Zauważa, że Jarosław Gowin podpisał Polski ład, a potem go zaczął krytykować. Solidarna Polska ma własne zastrzeżenie w dziedzinie energetyki i relacji z Brukselą.

Prawica jest środowiskiem otwartym na dialog. […] Poparliśmy założenia podatkowe Polskiego Ładu na swojej konwencji  i się z tego nie wycofujemy.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Gadowski: O szemranych interesach Fundacji Otwarty Dialog wiedziano w Polsce od dawna. Jednak wielu nie dawało im wiary

– Dotychczas szydzono z mówiących publicznie o szemranych interesach Fundacji Otwarty Dialog. Czemu podejście w Polsce zmieniło się dopiero po artykule w brytyjskiej prasie? – pyta Witold Gadowski.


Witold Gadowski mówi o doniesieniach brytyjskich mediów, takich jak The Times oraz Sunday Times, dotyczących Fundacji Otwarty Dialog. Wspomniane tytuły piszą o oskarżeniach kierowanych wobec organizacji przez komisję parlamentu Mołdawii o pranie brudnych pieniędzy.

Według mołdawskiego raportu pieniądze miały być przekazane fundacji dla sfinansowania kampanii lobbingowej na rzecz mołdawskiego oligarchy Veaceslava Platona oraz bankiera z Kazachstanu, Muchtara Ablazowa. Ten ostatni został skazany w czerwcu 2017 r. za domniemane przestępstwa finansowe. Miał on sprzeniewierzyć około 6 miliardów dolarów i zalegalizować środki finansowe pochodzące ze źródeł przestępczych.

„Pokazywaliśmy założyciela tej fundacji w Polsce, pana Iwana Szerstiuka, który odsiaduje teraz wyrok kryminalny w więzieniu pod Lwowem za udział w zabójstwie, więc proszę zwrócić uwagę, jakie to towarzystwo”.

Gość popołudniowej audycji zaznacza, że o wspomnianych zarzutach wiedziano od dawna, jednak nie były one nagłaśniane przez polskie media. Co więcej, osoby podające informacje o przestępstwach do wiadomości publicznej były wyszydzane.

Gadowski wyjaśnia, w jaki sposób organizacja zamieszana w tego rodzaju afery mogła stać się rzecznikiem otwartości i bronić demokracji w Polsce.

„To zaczęło się od Warszawy. Warszawa jest trochę jak pustynia – jak spadnie tutaj trochę deszczu złotego, czyli pieniędzy, to natychmiast zmieniają się prądy. Po prostu jest ciągle w Polsce mało pieniądza w obiegu. Pieniądze Otwartego Dialogu torowały pani Kozłowskiej i panu Kramkowi drogę do kręgów związanych z Fundacją Batorego, związanych z Platformą Obywatelską, z Gazetą Wyborczą. Nawet z niektórymi prawicowymi mediami”.

Opisanemu złudzeniu ulegli również politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy zaczęli popierać prezes Fundacji Otwarty Dialog Lyudmylę Kozłowską oraz jej męża Bartosza Kramka.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.

 

„Wiadomości” TVP: Otwarty Dialog z koncesją na obrót specjalny; Fundacja – wysyłaliśmy kamizelki do Kijowa

Fundacja Otwarty Dialog od 2014 r. do 06.2017 r. miała koncesję na obrót materiałami wojskowymi i policyjnymi. Fundacja podaje, że gdy wspierała ukraiński Majdan, wysłała m.in. kamizelki kuloodporne.

„Wiadomości” podały w środę, że Fundacja w ramach posiadanej koncesji mogła prowadzić obrót m.in. hełmami, kamizelkami kuloodpornymi czy płytami opancerzonymi.

Bartosz Kramek z Fundacji powiedział PAP, że wystąpiła ona o koncesję po ataku Rosji na Ukrainę w 2014 r., a jej celem było wsparcie Ukraińców przez dostarczenie im „ratujących życie kamizelek i hełmów ochronnych”. „Nie chodziło o broń śmiercionośną, tylko o hełmy i kamizelki kuloodporne” – zapewnił.

„To był przełom 2013/14 roku. Prowadziliśmy różnego rodzaju działania mające na celu wsparcie Majdanu, wsparcie Rewolucji Godności, jak to później zostało określone. W ramach tej pomocy humanitarnej już wtedy na teren Ukrainy kierowane były kamizelki kuloodporne, hełmy mające na celu ochronę życia” – przypomniał Bartosz Kramek.

Dodał, że pomoc ta kontynuowana była później, w czasie wojny Rosji z Ukrainą. „Ukraińscy żołnierze, członkowie batalionów ochotniczych, a także nasi obserwatorzy, ponieważ nasza misja obserwacyjna z Majdanu przeniosła się w różne regiony zapalne Ukrainy, potrzebowali takiego sprzętu ochronnego. Dlatego staraliśmy się go zapewnić” – wyjaśnił.

Według niego „chodziło o Ukrainę, o ochronę zdrowia i życia na Majdanie i w czasie wojny z Rosją”. Kramek dodał, że wystąpienie o taką koncesję wiązało się z przejściem skomplikowanego procesu weryfikacyjnego, który trwał wiele miesięcy. Zaprzeczył, by Fundacji pomagał w tym były szef WSI gen. Marek Dukaczewski.

Pytany przez PAP o „instrukcję dotyczącą wyłączenia rządu”, którą zamieścił w internecie, przyznał, że w związku z protestami dotyczącymi m.in. ustawy o Sądzie Najwyższym i w odpowiedzi na pytania protestujących opublikował „pewnego rodzaju list otwarty do społeczeństwa”, składający się z 16 postulatów.

Zastrzegł jednocześnie, że miały to być pewne pokojowe instrumenty do wykorzystania w sytuacji, „gdy nadal łamana będzie konstytucja i rządy prawa”. „Jest tam sformułowanie, że za wszelką cenę musimy zachować pokojowy charakter protestu i dobre relacje ze służbami porządkowymi” – podkreślił.

O zbadanie działań Fundacji Otwarty Dialog wystąpił przed tygodniem do MSZ, które sprawuje nad nią ustawowy nadzór, minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. Według niego działania Fundacji i zasiadającego w jej władzach Bartosza Kramka „budzą wątpliwości dotyczące naruszania statutu Fundacji, a nawet polskiego prawa”.

Wystąpienie do MSZ ma bezpośredni związek z wpisem „nawołującym do przewrotu w Polsce”. O wpisie „Niech państwo stanie: wyłączmy rząd!” informowały wcześniej m.in. telewizyjne „Wiadomości”, które podały, że Kramek jest jego autorem.

MSZ zwróciło się do Fundacji o niezwłoczne nadesłanie wszystkich uchwał przyjętych w latach 2013-17 oraz o szereg wyjaśnień. MSZ chce m.in. wyjaśnienia, dlaczego na oficjalnym profilu Fundacji są umieszczane informacje nawołujące do nielegalnych działań, takich jak zachęcanie do niewywiązywania się z obowiązku uiszczania podatków.

Do celów statutowych powstałej w 2009 r. Fundacji Otwarty Dialog należą obrona praw człowieka, demokracji i praworządności na obszarze postradzieckim, w tym zwłaszcza w Kazachstanie, Rosji i na Ukrainie. W latach 2013-14 prowadziła m.in. „obserwacyjną misję poparcia” podczas fali protestów na kijowskim Majdanie. Fundacja posiada swoje stałe przedstawicielstwa w Warszawie, Kijowie i Brukseli.

PAP/MoRo