Patryk Szwichtenberg: Powoli kończą się czasy specjalizacji. Niestety aktorów jest za dużo

W „Poranku WNET” Patryk Szwichtenberg o rynku teatralnym w czasie pandemii Covid-19. Aktor podkreśla, że sytuacja była trudna. Komentuje również sprawę ustawę o uprawnieniach artysty zawodowego.

Gościem porannej audycji WNET jest aktor, Patryk Szwichtenberg, który opowiada o funkcjonowaniu teatrów w trakcie epidemii koronawirusa. Artysta dotyka też tematu nieoczekiwanej, czerwcowej premiery w teatrze Bagatela w Krakowie:

W tym tygodniu odbędzie się premiera u nas w teatrze. Prawda jest taka, że w tym martwym sezonie prace cały czas trwały – podkreśla Patryk Szwichtenberg.

Rozmówca Katarzyny Adamiak przybliża również kwestie związane z barkiem dużej ilości premier teatralnych na czerwiec, mimo, iż ponowne otwarcie kin i teatrów miało miejsce już 21 maja. Jak wskazuje aktor, mimo, że spektakle były tworzone na bieżąco problemem jest dynamicznie zmieniająca się sytuacja:

W wielu teatrach to wyglądało tak, że spektakle były przygotowywane i trafiały do tzw. poczekalni żeby w momencie gdy to wszystko ruszy można było mieć gotowy materiał i go pokazać.(…) Dla wielu teatrów było trudne żeby zorganizować to pod względem marketingowym – mówi Patryk Szwichtenberg.

Aktor komentuje również jak pandemia wpłynęła na życie codzienne i zawodowe artystów. Według Patryka Szwichtenberga, warto żeby współcześni artyści posiadali umiejętność przebranżawiania się:

Ja miałem o tyle szczęścia, że ta praca cały czas była. Starałem się zwiększać swoją możliwość żeby robić różne rzeczy i nie ograniczać jedynie do tego zawodu. To jest chyba taka myśl, która powinna towarzyszyć współczesnym aktorom.

Patryk Szwichtenberg relacjonuje także bieżącą sytuację polskiego środowiska aktorskiego. Zdaniem rozmówcy Katarzyny Adamiak – aktorów jest na polskim rynku zbyt dużo:

Chyba powoli kończą się czasy specjalizacji.(…) Niestety jest za dużo aktorów. Taka jest prawda. Dużo z nich kończy uczelnię i dużo wchodzi do tego zawodu zupełnie innymi drzwiami – mówi Patryk Szwichtenberg.

Gość porannej audycji komentuje również reakcje środowiska teatralnego w związku z projektem ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego. Patryk Szwichtenberg podchodzi do niej w sposób krytyczny:

Szczerze mówiąc jest to dla mnie dziwna sytuacja, a zwłaszcza ten fragment o opłacie reprograficznej. (…) Wydaje mi się, że jeżeli nie ma zapotrzebowania na jakąś sztukę należy podjąć inne kroki jako artysta, np. delikatnie się przebranżowić, a sztukę przynajmniej przez jakiś czas traktować jako coś, co sprawia nam przyjemność, co jest potrzebne do życia.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy w formie podcastu!

N.N.

Grzywaczewski: Litwa była pierwszym krajem, który wyzwolił się z sowieckiego więzienia narodów

Gościem audycji jest dziennikarz i podróżnik, Tomasz Grzywaczewski, który mówi o swoim najnowszym dokumencie „Litwa. W cieniu wieży”. Premiera produkcji odbędzie się 21 maja o godz. 22.50 na TVP1.

W rozmowie z Jaśminą Nowak Tomasz Grzywaczewski dotyka m.in. tematu swojego nowego filmu dokumentalnego. Dziennikarz i autor przybliża wydarzenia historyczne, które stały się główną osią fabuły:

Ten dokument opowiada o wydarzeniach sprzed 30 lat, kiedy Litwa wybijała się na niepodległość. Była pierwszym krajem, który wyzwolił się z sowieckiego więzienia narodów – podkreśla Tomasz Grzywaczewski.

Dziennikarz przytacza historie związane z litewską walką o niepodległość. Jednym z nich były wydarzenia tragicznego stycznia 1991 i masakra pod wileńską wieżą telewizyjną, o której opowiada film „Litwa. W cieniu wieży”:

Za tę niepodległość zapłaciła okrutną cenę. W masakrze pod wieżą telewizyjną w styczniu 1991 r. śmierć poniosło 14 mieszkańców Wilna, którzy zgromadzili się wokół wieży pokojowo demonstrując, broniąc nowo odzyskanej niepodległości – komentuje Tomasz Grzywaczewski.

Dziennikarz przybliża też słuchaczom WNET ujęte w jego filmie sylwetki Litwinów zasłużonych w walce o niepodległość Litwy:

W moim filmie przedstawiamy ludzi, którzy byli zaangażowani w odzyskanie niepodległości. Zarówno polityków i mężów stanu – jak chociażby Vytautasa Landsbergisa, pierwszego przywódcy odrodzonego państwa litewskiego – ale też zwykłych mieszkańców Litwy.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy w formie podcastu!

N.N.

Piejko o ks. Orzechowskim: Orzech nie lubił kombatanctwa i odcinania kartek od przeszłości. A miał się czym pochwalić

W nowym „Poranku WNET” dziennikarka Gazety Polskiej, Magdalena Piejko, opowiada o swoim najnowszym filmie na temat ks. Stanisława Orzechowskiego, który zmarł w środę.

W najnowszym „Poranku WNET” Magdalena Piejko mówi m.in. o postaci ks. Stanisława Orzechowskiego. Dziennikarka i dokumentalistka opowiada o swoich osobistych wspomnieniach, które dotyczą zmarłego duchownego:

We Wrocławiu „Orzecha” nikomu nie trzeba przedstawiać. Łączył różne środowiska i we Wrocławiu jest postacią kultową – komentuje Magdalena Piejko.

Rozmówczyni Łukasza Jankowskiego opowiada o długoletniej posłudze ks. Orzechowskiego we Wrocławiu i nie tylko. Magdalena Piejko wskazuje na jego pracę wśród różnych środowisk, które był w stanie połączyć wiarą ponad podziałami:

Pod jego skrzydłami byli nie tylko studenci, rodziny katolickie, ludzie „Solidarności”, wykładowcy. Myślę, że spokojnie można powiedzieć, że miliony osób przeszły przez jego ręce i dotknęły autentycznej, żywej wiary, osobowości bez kompromisowości, pogody ducha i życiowej mądrości.

Reżyserka przybliża również zawartą w jej najnowszym filmie pamięć o działalności opozycyjnej ks. Stanisłąwa Orzechowskiego. Jak podkreśla Magdalena Piejko duchowny miał na tym polu wiele zasług, którymi jednak nie lubił się chwalić:

My staraliśmy się to pokazać w filmie. Dzisiaj zresztą film jest udostępniony na You Tube, można wejść na niego przez Facebooka. I tam, w filmie połowę obrazu poświęciliśmy właśnie tej zapomnianej trochę karcie – mówi Magdalena Piejko.

Rozmówczyni Łukasza Jankowskiego przybliża słuchaczom zapomnianą część opozycyjnej przeszłości duchownego. Dziennikarka podaje konkretne przykłady i historie:

Zapomnianej także dlatego, że „Orzech” nie lubił kombatanctwa i odcinania kartek od przeszłości. A miał się czym pochwalić, bo pomagał internowanym, hipisom, w stanie wojennym dawał lekcje historii, ukrywał żołnierzy. (…) Chował w piwnicy uciekiniera z Armii Czerwonej.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Roman Gutek o ponownym otwarciu kin: Sięgniemy po filmy oscarowe, na które widzowie czekają

W nowym „Poranku WNET” założyciel „Gutek Film” i właściciel warszawskiego Kina Muranów, Roman Gutek, mówi o zbliżającym się otwarciu kin i teatrów, które nastąpi już 21 maja.

W porannej audycji Roman Gutek mówi o planowanym na 21 maja ponownym otwarciu kin i teatrów. Właściciel jednej z najbardziej znanych polskich firm dystrybuujących filmy przybliża słuchaczom co ceni w oglądaniu filmów w kinie:

Jestem dosyć staromodnym człowiekiem. Lubię oglądać filmy w kinie, z innymi. Lubię przeżywać emocje w kinie z innymi. Dla mnie ta wspólnotowość ma w kinie ogromne znaczenie – zaznacza Roman Gutek.

Właściciel Kina Muranów przybliża również obostrzenia sanitarne, które będą obowiązywały w salach kinowych po ich otwarciu 21 maja:

Maseczki oczywiście będą obowiązywały. Widzowie są na to przygotowani – mówi Roman Gutek.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk wspomina również atmosferę w jakiej przebiegały przygotowania do wznowienia pracy kin po pandemicznej przerwie. Jak wskazuje Roman Gutek, wszystko działo się odrobinę chaotycznie:

Było z tym troszkę zamieszania.(…) Początkowo przygotowaliśmy ofertę od 29 maja, ale została zmieniona i przyspieszona – opowiada gość „Poranka WNET”.

Ponadto, Roman Gutek zdradza słuchaczom WNET jakiego repertuaru mogą spodziewać się w kinach już od 21 maja. Jak wskazuje właściciel firmy dystrybucyjnej, kina położą nacisk m.in. na oscarowe produkcje:

Będą filmy oscarowe, na które widzowie czekają. Sięgniemy również do filmów starszych, których wyświetlanie przerwało wcześniejsze zamknięcie kin. Będzie to np. film Mariusza Wilczyńskiego „Zabij to i wyjedź z tego miasta”.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Joanna Kos-Krauze o projekcie ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego: Walka o tę ustawę trwa już blisko 12 lat

W najnowszym „Poranku WNET” gości reżyserka i scenarzystka, Joanna Kos-Krauze, która mówi m.in. o projekcie ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego.

[related id=144328 side=right]W nowym „Poranku WNET” Joanna Kos-Krauze zaznacza, że jest zadowolona z szansy wejścia w życia ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego. Projekt ustawy zakłada możliwość włączenia najbiedniejszych artystów do powszechnego systemu ubezpieczeń. Rząd planuje dopłacać do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne osobom posiadającym status artysty zawodowego, które mało zarabiają:

Ja jestem bardzo szczęśliwa, jak zresztą większość środowiska. Na konferencji po opublikowaniu pierwszego projektu tej ustawy wszyscy byliśmy wręcz wzruszeni – mówi reżyserka.

W rozmowie z Magdaleną Uchaniuk Joanna Kos-Krauze wskazuje, że powstanie projektu takiej ustawy stanowi szczególne osiągnięcie, które jednoczy środowisko artystyczne ponad podziałami:

To jest moment historyczny, bo można powiedzieć, że projekt tej ustawy powstał ponad naszymi gustami, podziałami politycznymi i środowiskowymi – podkreśla na antenie WNET artystka.

Joanna Kos-Krauze komentuje także wpływ pandemii na przyspieszenie prac nad nowym prawem. Jak zaznacza reżyserka, prace nad wspomnianym projektem trwają już ponad dekadę, a środowisko artystyczne wykazywało od początku duże zaangażowanie:

Środowisko było zdeterminowane. Walka o tę ustawę trwa od blisko 12 lat. Pandemia niczym w soczewce po prostu uwypukliła wszystkie systemowe problemy.

Ponadto, gość Radia WNET analizuje sytuację prawną środowiska artystycznego z punku widzenia najnowszej historii Polski:

Kiedy po 89′ przyszła przemiana polityczna i transformacja ekonomiczna, zapomniano o grupie zawodowej, która tworzy podstawowe wartości. Kultura ma olbrzymią rolę społeczną. Teraz tym bardziej widać to w społeczeństwie kryzysu, jak teraz przy pandemii – mówi Joanna Kos-Krauze.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

4 po pierwszej – 10.05.2021 r. – Iza Smolarek

„4 po pierwszej” w wydaniu red. Iza Smolarek prosto ze Studia Londyn. Zapraszamy na rozmowy z Sebastianem Stankiewiczem – aktorem, kabareciarzem oraz Renatą Cygan – pisarką i graficzką.

Wśród gości:

Sebastian Stankiewicz – aktor, kabareciarz – opowiadał o swojej krętej drodze do zostania aktorem i roli postaci nie pierwszoplanowych w filmach i serialach.

Renata Cygan – pisarka, graficzka, wydawca kwartalnika „Post Scriptum” – mówiła o sztuce, ludziach, którzy piszą i przyszłości jej kwartalnika, znanego zarówno w Polsce, jak i w Wielkiej Brytanii.

 

4 po pierwszej – 05.05.2021 r. – Magdalena Uchaniuk

Teatr, książka, opera, relacje międzyludzkie. Zapraszamy na środowe wydanie jak zwykle wypełnione tematami kulturowo-społecznymi i rozmowami z ciekawymi gośćmi.

Rozmówcami red. Magdaleny Uchaniuk byli:

Adam Ferency – wybitny aktor filmowy i teatralny, na stałe aktor Teatry Dramatycznego w Warszawie – mówił o spektaklu pt. „Machia”, pracy nad ponadczasowym tekstem – niezwykle aktualnym we współczesnej Polsce.

Dr Sabina Klimek – dr nauk ekonomicznych SGH, dyplomata, były konsul, radca handlowy w Nowym Yorku, konsul w Turcji na placówce w Stambule – o przedsiębiorczości kobiet w Polsce i Turcji oraz ich aktywizacji zawodowej.

Anna Wolf – terapeutka, prowadząca warsztaty dot. relacji w związkach – tłumaczyła jak sobie radzić z kłótniami i agresją w związkach.

Magdalena Kaczorowska – Dyrektor Polskiej Opery Królewskiej – omawiała nadchodzące wydarzenia, związane z obchodami 202 rocznicy urodzin Stanisława Moniuszki. Przed internautami transmisja inscenizacji „Śpiewnika domowego” Stanisława Moniuszki w reżyserii Andrzeja Strzeleckiego.

 

Artur Cichnijski: Film „Nomadland” obrazuje dzisiejsze USA. A one nie są monolitem czy krainą „mlekiem i miodem płynącą”

W najnowszym „Poranku WNET” dziennikarz i krytyk filmowy, Artur Cichnijski, komentuje tegoroczne rozdanie Oscarów. Gość audycji przybliża m.in. historię stojącą za zwycięskim filmem „Nomadland”.

We wtorkowym „Poranku WNET” Artur Cichnijski powraca do tegorocznej, 93. gali wręczenia nagród Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej. Jak relacjonuje rozmówca Magdaleny Uchaniuk, w tym roku serca krytyków zdobył skromny obraz chińskiej reżyserki, Chloe Zhao:

Zwycięzca tegorocznych Oscarów to zdecydowanie film „Nomadland”. Obraz wyreżyserowała Chloe Zhao, chińska reżyserka, która pracuje w USA od paru lat za i chwilę wchodzi na plan blockbustera, kolejnej części opowieści o superbohaterach ze stajni Marvela.

Krytyk wskazuje, iż pomimo wstrzemięźliwości reżyserki w doborze środków artystycznych, produkcja triumfowała nie tylko na tegorocznych Oscarach, ale i na innych znanych festiwalach filmowych:

To bardzo skromny film, oparty na książce. To jednocześnie film, który zdobył Złote Globy i BAFTA. Opowiada o poszukiwaniu swojego miejsca na Ziemi, o zakorzenianiu, a przede wszystkim o tym, że dom to nie budynek. To jest serce, to jest drugi człowiek i miejsce, które sami sobie wybieramy. Piękny i mądry.

Jak podkreśla Artur Cichnijski, „Nomadland” to nie tylko inspirowana reportażem opowieść o losach konkretnej bohaterki. To produkcja, która dotyka tematu współczesnej Ameryki i bieżących problemów jej mieszkańców:

To także film, który obrazuje dzisiejsze Stany Zjednoczone. A one nie są monolitem czy krainą „mlekiem i miodem płynącą”. Kraj ten mierzy się z dużą liczbą problemów m.in. z kryzysem ekonomicznym i gospodarczym.

Gość „Poranka WNET” przybliża również fabułę perły w koronie tegorocznych Oscarów:

Główna bohaterka traci swój majątek w wyniku kryzysu, a to co jej pozostało musi zapakować w kampera i ruszyć przez Stany Zjednoczone.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

4 po pierwszej – 26.04.2021 r. – Angelika Cudna

W poniedziałkowym wydaniu „4 po pierwszej” gościli: wybitna artystka – Krystyna Prońko, trener lekkiej atletyki – Marek Jędrych. Red. Angela Cuda podsumuje też ostatnie rozdanie Oscarów.

Gośćmi audycji byli:

Krystyna Prońko – artystka, chemiczka, wykładowczyni – wspominała czasy swojej młodości i opowiadała o podejściu do życia i tym, czym jest dla niej muzyka

Marek Jędrych – trener lekkiej atletyki – przybliżył inicjatywę społeczno-sportową mieszkańców warszawskiego Wawra, którzy spotykają się by razem ćwiczyć. Marek Jędrych opowiedział też jak bezpiecznie wrócić do aktywności sportowej po dłuższej przerwie.

 

 

 

Oscary 2021: Kogo w tym roku doceniła Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej?

Tej nocy poznaliśmy listę tegorocznych laureatów najcenniejszych nagród filmowych świata. Po raz drugi w 93-letniej historii Oscarów nagrodę za reżyserię otrzymała kobieta – Chloe Zhao.

W niedzielny wieczór czasu lokalnego, w w Dolby Theatre oraz równolegle na dworcu kolejowym Union Station w Los Angeles rozpoczęła się długo wyczekiwana gala rozdania nagród amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej. Na tegorocznych „Oscarach” zdecydowanie triumfowała Chloe Zhao. Reżyserka chińskiego pochodzenia została drugą w 93-letniej tradycji Oscarów kobietą wyróżnioną za reżyserię.

Film Zhao, „Nomadland” poza najlepszą reżyserią, został również nagrodzony w kategorii najlepszy film. Co więcej, odtwarzająca w nim główną rolę Frances McDormand otrzymała Oscara za najlepszą kobiecą kreację aktorską.

Z kolei najlepszym aktorem okazał się w tym roku Anthony Hopkins, który zdobył statuetkę za rolę w obrazie „Ojciec”. Co ciekawe, laureat nie pojawił się na gali.

Jeśli chodzi o nominacje, to najwięcej, bo aż dziesięć z nich otrzymał film „Mank” Davida Finchera. Z kolei ex aequo po sześć nominacji zdobyły produkcje „Ojciec”, „Judas and the Black Messiah”, „Minari”, „Nomadland”, „Sound of Metal” i „Proces siódemki z Chicago”.

W trakcie 93. gali Oscarów pojawiły się także dwa polskie akcenty. Pierwszym z nich była nominacja dla Dariusza Wolskiego za najlepsze zdjęcia do netfliksowych „Nowin ze świata” z Tomem Hanksem w roli głównej. Nagroda ta powędrowała ostatecznie do Erika Messerschmidta za zdjęcia „Manka” Finchera.

Drugi narodowy akcent stanowiła nominacja za najlepszy film dla polsko-bośniackiej koprodukcji „Aida” Jasmili Žbanić. Polską część ekipy „Aidy” stanowiła polska producentka Ewa Puszczyńska, montażysta Jarosław Kamiński, kostiumografka Małgorzata Karpiuk oraz autor muzyki – Antoni Komasa-Łazarkiewicz. Mimo pozytywnego odbioru, statuetka powędrowała jednak do Thomasa Vinterberga za obraz „Na rauszu”.

Poniżej przedstawiamy listę tegorocznych laureatów:

Najlepszy film: Chloe Zhao, „Nomadland”;

Najlepsza pierwszoplanowa rola kobieca: Frances McDormand, „Nomadland”;

Najlepsza pierwszoplanowa rola męska: Anthony Hopkins, „Ojciec”;

Scenariusz oryginalny: Emerald Fennell, „Obiecująca. Młoda. Kobieta”;

Scenariusz adaptowany: Christopher Hampton i Florian Zeller, „Ojciec”;

Najlepsza piosenka: H.E.R, „Fight For You”, „Judas and the Black Messiah”;

Najlepszy film międzynarodowy: Thomas Vinterberg, „Na rauszu”;

Najlepsza drugoplanowa rola męska: Daniel Kaluuya, „Judas and the Black Messiah”;

Charakteryzacja i fryzury: „Ma Rainey: Matka bluesa”;

Kostiumy: „Ma Rainey: Matka bluesa”

Najlepszy dźwięk: „Sound of metal”;

Najlepszy krótkometrażowy film aktorski: „Dwóch nieznajomych”;

Najlepsza krótkometrażowa animacja: „Jakby coś, kocham was”;

Najlepsza pełnometrażowa animacja: „Co w duszy gra”;

Najlepszy krótkometrażowy dokument: „Colette”;

Najlepszy dokument: „Czego nauczyła mnie ośmiornica”;

Efekty specjalne: „Tenet”;

Najlepsza drugoplanowa rola kobieca: Yeo-Jong Yun, „Minari”;

Najlepsza scenografia: „Mank”

Najlepsze zdjęcia: Erik Messerschmidt, „Mank”;

Najlepszy montaż: „Sound of metal”;

Najlepsza muzyka: Jon Batiste, Atticus Ross, Trent Reznor, „Co w duszy gra”;

Nagrody za działalność humanitarną: Tyler Perry i Motion Picture & Television Fund.

N.N.

Źródło: Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej/media