Pierwsza czeska pacjentka zarażona koronawirusem jest już w szpitalu w Raciborzu

Czeszka chorująca na Covid-19 została przyjęta dziś do Szpitala Rejonowego im. dr J. Rostka w Raciborzu, na Śląsku, gdzie będzie kontynuować leczenie – podaje dyrektor ośrodka Ryszard Rudnik.

Pierwsza czeska pacjentka, która będzie kontynuować w Polsce leczenie na Covid-19, została dziś przywieziona z Czech karetką pogotowia do szpitala w Raciborzu. Transport zarażonej zorganizowany był standardową karetką, używaną do przewozów pacjentów z chorobami zakaźnymi.

Kobieta jest pierwszą czeska pacjentką przyjęta do polskiego szpitala, w ramach pomocy, o którą rząd Czech zaapelował niedawno rządów Polski, Niemiec i Szwajcarii. Pacjentka była wcześniej leczona w placówce w Uściu nad Orlicą, w pardubickim kraju (województwie). Tamtejszy samorząd ogłosił 2 marca, jako pierwszy w Czechach, że system opieki medycznej jest przeciążony i nie jest w stanie objąć opieką wszystkich zarażonych wirusem Covid-19.

N.N.

Koronawirus w Polsce: 15 potwierdzonych przypadków, GIS rekomenduje odwołanie imprez masowych powyżej 1000 osób

Potwierdzono przypadki w Warszawie, Wrocławiu i Raciborzu. Służby epidemiologiczne kierują na kwarantannę każdą osobę, która miała kontakt z zarażonym.

 

Konstanty Radziwiłł, wojewoda mazowiecki, mówi o dwóch potwierdzonych przypadkach na Mazowszu. Zaleca także unikanie dużych zgromadzeń oraz rozsądne zachowania w przypadku podejrzenia zarażenia koronawirusem:

Zachowujmy zasady higieny, nie idźmy tam, gdzie nie potrzeba, nie gromadźmy się w wielkich zgromadzeniach. Jeżeli ktoś czuje się nie całkiem zdrowy i ze względu na okoliczności podejrzewa u siebie zakażenie tym nowym wirusem, to niech postępuje z zaleceniami Głównego Inspektora Sanitarnego i Ministra Zdrowia.

Wyjaśnia także, iż w celu przeciwdziałania rozpowszechnieniu wirusa, służby epidemiologiczne przeprowadzają wnikliwy wywiad z chorym:

Kontaktują się z chorą osobą, uzyskują od niej informacje, z kim się widziała. Prowadzą dochodzenie epidemiologiczne, a później kontaktują się ze wszystkimi osobami wskazanymi przez chorego. [..] Nie ma powodu do tego, aby tworzyć panikę.

Główny Inspektorat Sanitarny, zaleca odwołanie imprez masowych powyżej 1000 uczestników, które odbywają się w zamkniętych pomieszczeniach. Jak zauważa gość „Poranka WNET”, problem stanowi fakt, iż wiele z tego typu imprez nie jest w żaden sposób rejestrowanych.

Wszyscy, którzy są organizatorami, powinni zastanowić się, czy przypadkiem […] nie będzie narażać innych na większe ryzyko przekazywania wirusa. […] Będziemy rekomendować, aby wszystkie zgromadzenia powyżej 1000 osób, odbywające się na terenie zamkniętym […] zgodnie z ogólnymi zasadami zapobiegania zakażeniem wirusowym – żeby je odwoływać.

 

Wojciech Andrusiewicz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia potwierdza 15 przypadków zakażeń, z których ostatnie pojawiły się w Warszawie, Rabiborzu i Wrocławiu. Zapewnia także iż rząd „w pełni panuje nad sytuacją”. Chorzy oraz każda osoba, która miała kontakt z zarażonymi, trafia od razu na kwarantannę. Pieczę nad tym działaniem sprawują służby epidemiologiczne.

A.M.K.

Linda Hofman: Budowa suchego zbiornika przeciwpowodziowego – ta inwestycja kosztować będzie około 2 miliardy złotych

Ogromny koszt inwestycji wiąże się z koniecznością przesiedlenia rodzin mieszkających bezpośrednio w rejonie, w którym trwa budowa zbiornika przeciwpowodziowego.

Linda Hofman rzecznik prasowy Gliwickich Wód Polskich mówi o budowie suchego zbiornika przeciwpowodziowego Racibórz Dolny na rzece Odrze. Budowa zbiornika jest jedną z ważniejszych inwestycji realizowanych przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Okazuje się, iż jest to także największa inwestycja realizowana w tej chwili w kraju pod kątem zabezpieczenia przeciwpowodziowego:

Chcemy ustrzec przed ryzykiem katastrofalnych powodzi mieszkańców trzech województw: województwa Śląskiego, Opolskiego i Dolnośląskiego.

Jak dodaje gość Poranka, termin oddania zbiornika do użytku, zbliża się wielkimi krokami, zapowiadany jest na rok 2020;

Zbiornik osiągnie swoją funkcjonalność zdecydowanie wcześniej niż w połowie roku, a dokładnie już w styczniu 2020 r.

Inwestycja ta jest inwestycją wyczekiwaną już od czasów samego Bismarcka. W ciągu tego czasu wystąpiło wiele przeszkód i trudności, które nie pozwoliły na wcześniejszą realizację tego projektu. Obecnie jednak prace zbliżają się ku końcowi, a nowo wybudowany zbiornik przeciwpowodziowy pozwoli na uniknięcie takich katastrof jak wielka powódź z 1997 r.:

Zaawansowanie rzeczowe realizacji robót na poszczególnych frontach budowy to ponad 75%.

Pani Linda Hofman zaznacza również, że w wyniku prowadzonych inwestycji, śluza Rafako przestanie pełnić swoje hydrotechniczne funkcje i zostanie poddana procesom rozbiórkowym. Inne rozwiązanie wiązałoby się z wydłużeniem czasu robót, na co inwestorzy nie mogą sobie pozwolić:

Dla Wód Polskich priorytetem jest bezpieczeństwo przeciwpowodziowe mieszkańców.

Jak zaznacza na koniec gość Poranka, cała inwestycja będzie kosztować około 2 mld złotych. Tak ogromna kwota jest również związana z koniecznością przesiedlenia ludzi, mieszkających bezpośrednio w rejonie budowy.

Posłucha całej rozmowy już teraz!

A.K./M.K.

Michał Fita: Od lat 90. Racibórz wyludnia się. Ten trend jest widoczny do dziś

Jeszcze przed wojną Racibórz liczył 50 tysięcy mieszkańców. Po wojnie zostało jedynie 3 tysięcy autochtonów. Po rozkwicie miasta w czasach powojennych dziś znów widoczne są tendencje spadowe.

Michał Fita wiceprezydent Raciborza opowiada o tym, że Racibórz to miasto, w którym ludzie oddolnie bardzo silnie i sprawie się organizują, jest dużo aktywnych osób, działają grupy teatralne, czy różnego rodzaju stowarzyszenia.

 To jest miasto bogate w fantastycznych ludzi  i w tym myślę tkwi siła naszego miasta.

Gość Poranka dostrzegam potężny potencjał właśnie w mieszkańcach Raciborza i uważa, że są bardzo aktywną grupą. Obecnie działa tutaj mnóstwo przedsiębiorstw, firm, które nawet jakoś specjalnie nie są znane w Raciborzu, niemniej działają bardzo prężnie na rynkach polskim i europejskim.

Jak dodał wiceprezydent, Racibórz jeszcze przed wojną liczył 50 tysięcy mieszkańców, z których wielu zginęło podczas wojny, zostało jedynie około 3 tysięcy autochtonów. Później nastąpił rozkwit miasta, w którym w czasach powojennych mieszkało nawet 65 tysięcy osób, jednak od lat 90 zaczęło się mocno wyludniać i ten trend niestety widoczny jest do dziś.

Oficfjalne dane podają, że jest nas poniżej 50 tysięcy.

Jak zaznacza Michał Fita, w Raciborzu brakuje „rąk do pracy”, coraz więcej również zatrudnianych jest pracowników ze wschodu.

Wiceprezydent Raciborza opowiada także o swoim własnym, niezależnym komitecie wyborczym. Jego nazwa brzmi: Komitet Wyborczy wyborców Michała Fity.

W służbie mieszkańcom – to było hasło naszej kampanii.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K./M.K.