Gowin: w Tychach będą produkowane hybrydowe i elektryczne samochody marek Jeep, Fiat i Alfa Romeo

Nowoczesne, hybrydowe i elektryczne samochody marek Jeep, Fiat i Alfa Romeo już w 2022 zaczną wyjeżdżać z fabryki w Tychach – poinformował we wtorek na Twitterze wicepremier Jarosław Gowin.

Jak zaznaczył wicepremier  podkreślił, inwestycja warta 755 mln zł z perspektywą wielokrotnego zwiększenia nakładów to koronny dowód zaufania rynków do Polski.

Fabryka w Tychach to jedna z najnowocześniejszych fabryk samochodowych na świecie. Należy ona do spółki  FCA Poland – największej z 13 spółek Grupy Fiat Chrysler Automobiles w Polsce.

A.N.

Źródło: Twitter/Energetyka.24

Małecki: Zakup Condora przez LOT powinien zakończyć się w połowie kwietnia. Lufthansa oficjalnie nie utrudnia przejęcia

Condor to jedna z największych wakacyjnych linii lotniczych na świecie. Przewozi rocznie 9 mln pasażerów, dysponuje flotą 60 samolotów, w tym szesnastu Boeingów 767.


Maciej Małecki, Wiceminister Aktywów Państwowych zdradza kulisy zakupu niemieckiej linii lotniczej Condor przez Polską Grupę Lotniczą, w skład której wchodzi również LOT:

Umowa inwestycyjna została już podpisana, natomiast cały proces jak przewidujemy, potrwa do połowy kwietnia. Do tego czasu spodziewamy się decyzji niemieckich organów antymonopolowych oraz dopełnienia innych zobowiązań.

Nie spodziewa się przy tym komplikacji, oraz wyjaśnia, skąd Polska Grupa Lotnicza zdobędzie środki na ten zakup:

Rozmowy trwały od września zeszłego roku […] Spodziewamy się, że ok. 15 kwietnia proces będzie zakończony i Condor będzie pod skrzydłami Polskiej Grupy Lotniczej. […] W zakupie linii częściowo będzie uczestniczyć konsorcjum banków, w tym bank PKO BP, PKO S.A. oraz PZU.

Zapytany o medialne spekulacje dotyczące utrudniania przez niemiecką Lufthansę przejęcia Condora, Maciej Małecki odpowiada krótko:

LOT współpracuje z Lufthansą na wielu polach i na razie mamy tylko spekulacje medialne i notatki prasowe, które się pojawiły. Według mojej wiedzy nie ma żadnego pisma, tym bardziej skargi do jakiegokolwiek urzędu antymonopolowego w Polsce, Niemczech czy Brukseli.

Na rynku Niemieckim Condor jest bardzo rozpoznawalną marką. Z tego powodu Polska Grupa Lotnicza zachowa oryginalną nazwę linii:

Condor to największa wakacyjna linia lotnicza w Niemczech i jedna z największych na świecie. Z ogromną tradycją, firma, która rozpoznawalna jest przez klientów prawie na poziomie Lufthansy, w takim razie warto taką markę zachowywać i z niej korzystać.

Jak zauważa Wiceminister Aktywów Państwowych, LOT jeszcze kilka tam temu chylił się ku upadkowi, a teraz „bez kompleksów” wchodzi na nowe rynki. Condor ma znacznie poszerzyć ofertę polskiego przewoźnika:

Condor przewozi rocznie 9 milionów pasażerów na 80 kierunkach […] to sześćdziesiąt samolotów, w tym szesnaście szerokokadłubowych Boeingów 767. Widzimy wiele synergii pomiędzy Lotem a Condorem, gdzie obie spółki na tym skorzystają. Możemy spodziewać się otwarcia dla Condora rynku wschodnioeuropejskiego […] czy lepszych korzyści dla LOT-u na rynku niemieckim.

Odpowiada także na zarzuty polityków i komentatorów opozycji, którzy uważają, że sukces LOT-u jest wynikiem restrukturyzacji z 2013 roku, a nie zasługą rządów PiS-u.

A.M.K.

Morawiecka: PGE Baltica negocjuje umowę z największym inwestorem wiatrowym na świecie. W planach 3 farmy o mocy 3.5 GW

Partner PGE Baltica ma współfinansować budowę farm wiatrowych na Bałtyku na poziomie 50%. Budowa pierwszej z trzech farm pochłonie kilkanaście miliardów złotych. Ma ona powstać w latach 2025-2026.

 

Planowana budowa morskich farm wiatrowych na Bałtyku / Materiały prasowe PGE Baltica

Monika Morawiecka, prezes PGE Baltica opowiada o planach budowy trzech farm wiatrowych na Morzu Bałtyckim:

„Ta inwestycja da nam czysty prąd, bezpieczeństwo energetyczne […] rozwój polskiej gospodarki, ponieważ te inwestycje mają to do siebie, że mogą być konstruowane w Polsce.”

Jak zaznacza, jedynym fragmentem, którego nie jesteśmy w stanie wytworzyć, są turbiny. Na świecie jest aktualnie dwóch producentów dużych turbin wiatrowych, natomiast w Polsce wytwarzane są mniejsze elementy turbin.

Farmy wiatrowe mogą być budowane poza linią horyzontu. PGE Baltica otrzymało 3 z 12 wydanych przez Polskę licencji na budowę farm wiatrowych. Pierwsza z nich o mocy maksymalnie 1045 MW ma powstać w latach 2025-2026, jej koszt szacuje się na kilkanaście miliardów złotych. Plany zakładają budowę morskich elektrowni wiatrowych o mocy 10 GW do roku 2040:

Niedawno ogłosiliśmy, że będziemy negocjować umowę inwestycyjną z największym inwestorem wiatrowym na świecie – Duńskim Ørstedem.

Partner współfinansuje inwestycję w 50 procentach oraz co za tym idzie, będzie posiadał 50% udział w zysku z budowanej elektrowni:

To jest bardzo trudna inwestycja. Przygotowujemy ją już 7 lat […] Sama instalacja farm to rok, dwa […] trudność polega na liczbie dokumentów do zgromadzenia i poziomie ich skomplikowania. Na przykład, już dwa lata czekamy na opinię środowiskową […] to jest tak skomplikowane i nowe, nikt wcześniej nie budował takich konstrukcji na Bałtyku.

Zapytana o partycypowanie polskich firm w inwestycji, prezes PGE Baltica zapowiedziała uczestnictwo m.in. Stoczni Gdańskiej, która miałaby produkować wieże wiatrowe. Zaznaczyła, że Wielka Brytania, zaczynając inwestycje w farmy wiatrowe 15 lat temu od zera i kupując praktycznie wszystkie komponenty z zagranicy, dziś produkuje sama ok. 50% komponentów potrzebnych do budowy:

Podstawowym elementem tego, aby ten przemysł zaistniał, jest pokazanie przewidywalności tego biznesu. […] Przemysł musi uwierzyć, że po jednej farmie będzie następna w kolejnym roku itd.

Monika Morawiecka mówi, iż dzięki farmom wiatrowym rachunki Polaków za energię będą niższe:

Uważamy, że teraz koszty tej technologi uzasadniają już jej wdrożenie. […] Energia z węgla staje się coraz droższa, a z wiatraków coraz tańsza. W pewnym momencie każdy następny wiatrak będzie obniżał nam ceny energii.

Jak zaznacza gość „Poranka WNET” elektrownie węglowe i wiatrowe różnią się od siebie szczególnie pod kątem kosztów operacyjnych. Budowa obu typów zakładów kosztuje na początku duże sumy, jednak koszty operacyjne elektrowni węglowej, szczególnie pod kątem zakupu węgla, są na wysokim poziomie. W przypadku elektrowni wiatrowych są to koszty serwisowe, jednak o wiele tańsze niż zakup paliwa.

K.T. / A.M.K.

Kpt. ż.w. Piotrzkowski: Inwestycja przekopu Mierzei Wiślanej wyniesie 991 milionów złotych

Kpt. ż.w. Wiesław Piotrzkowski mówi o etapach i procedurze przetargowej dotyczącej przekopu Mierzei Wiślanej oraz sztucznej wyspie, która będzie rekompensatą dla przyrody.

 

 

Wszystkie przetargi, które mają być rozstrzygnięte, są na etapie końcowym czyli po wyborze wykonawcy, ale jeszcze w trakcie procedury przetargowej, pojawiły się terminy na odwołania. Aktywności jest dość sporo, bo cała inwestycja kojarzy się nam z wejściem na plac budowy, natomiast żeby wejść na plac trzeba zrobić przygotowania. Do przygotowań należą prace geologiczne i archeologiczne. Ten cały nasz proces, który prowadzimy, aby wjechać ze sprzętem na plac budowy jest mocno skomplikowany – mówi Wiesław Piotrzkowski.

Prace zostały podzielone na trzy etapy: etap początkowy, drugą aktywnością jest ogłoszenie przetargu na pogłębianie i umocnienie brzegów rzeki „Elbląg”. Jak dodaje rozmówca:

Jesteśmy w trakcie uzyskiwania zgód od wojewody, natomiast my rozstrzygnęliśmy przetarg na usunięcie i przemieszczanie szuwarów w obrębie Mierzei Wiślanej od strony Zalewu wiślanego. Jest to wymóg Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, aby przystąpić do inwestycji.

Oprócz całej inwestycji przekopu będzie wykonana sztuczna wyspa, która powstanie z ziemi przekopu. W najdłuższym miejscu wyspa będzie liczyć prawie 2 km, a w najszerszym prawie 1,2 km, jej powierzchnia wyniesie 181 ha. Cała inwestycja przekopu wyniesie 991 milionów złotych. W rejonie przekopu będą trwały również prace oczyszczania dnia.

W obrębie sztuczne wyspy mamy rozpoznane ok. 1873 obiekty. W porcie osłonowym Zatoki Gdańskiej obiektów jest 278, a na Zalewie wiślanym 145, natomiast rzeka „Elbląg” ujawniła nam 1319 rozpoznanych obiektów – mówi Wiesław Piotrzkowski.

Planujemy, że jeśli przejdziemy proces związany z odwołaniami i uprawomocnieniu się całej procedury przetargowej prace rozpoczną się na przełomie września i października – mówi gość „Poranka Wnet”.

K.T.\M.N.

550 mln zł – tyle wart jest kontrakt na agregaty do Baltic Pipe

Jak poinformował w środę Piotr Naimski, ponad 0,55 mld zł wart jest kontrakt podpisany przez Gaz-System i firmą Solar Turbines z USA ws. Baltic Pipe.

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej stwierdził, że kontrakt na dostawę kompletu agregatów sprężarkowych do trzech tłoczni gazu, wchodzących w skład programu Baltic Pipe, jest jednym z największych kontraktów podpisanych w sektorze gazowym w Polsce.

Te urządzenia będą funkcjonowały bezpiecznie przez wiele lat. Wielkość kontraktu jest też istotna – to jest ponad pół miliarda złotych. To jest dużo. To jest jeden z największych kontraktów, który został do tej pory podpisany w sektorze gazowym budujący infrastrukturę w Polsce.

Mówił Naimski. Podkreślił przy tym, że inwestycja jest realizowana zgodnie z harmonogramem. Zakończyć się ma ona planowo w październiku 2022 r., który to termin, jak mówi rzecznik, jest niezagrożony.

Jak przypomina TVP Info, Baltic Pipe ma utworzyć nowy korytarz dostaw gazu na europejskim rynku przez umożliwienie przesyłu gazu bezpośrednio ze złóż zlokalizowanych w Norwegii na do Danii i Polski. Na Baltic Pipe składa się w sumie pięć głównych komponentów: gazociąg na dnie Morza Północnego łączący systemy przesyłowe Norwegii i Danii, rozbudowa duńskiego systemu przesyłowego, tłocznia gazu na duńskiej wyspie Zelandia, gazociąg na dnie Morza Bałtyckiego między Danią a Polską oraz rozbudowa polskiego systemu przesyłowego.

A.P.

Adamowska: Czuję dumę z inwestycji jaką jest Miejska Oczyszczalnia Ścieków w Człuchowie

Hanna Adamowska – opowiada o zrealizowanej inwestycji Miejskiej Oczyszczalni Ścieków w Człuchowie, a także jej genezie powstania.

 

 

Czuję dumę, że udało się zrealizować taką inwestycję w tak małym mieście, jakim jest Człuchów. Szczęśliwie się złożyło, że ta decyzja była podjęta w odpowiednim czasie – mówi prezes Miejskiej Oczyszczalni Ścieków.

W latach 80. na terenie miasta funkcjonowała mała oczyszczalnia ścieków, która oczyszczała ścieki z kilku budynków mieszkalnych, należących wówczas do PGR-u. Kiedy miasto rozpoczęło swoją rozbudowę, a nowe obiekty podłączane były do sieci kanalizacyjnej, władze miasta podjęły decyzję o wybudowaniu oczyszczalni spełniającej wymogi środowiska.

Przepustowość oczyszczalni nie uległa zmianie, lecz powstały zbiorniki retencyjne i mikro sito. Trzynastu oferentów pragnęło zrealizować inwestycję. Powstał również reaktor sekwencyjny, który jest technologią polegająca na tym, że proces oczyszczania ścieków odbywa się w jednym zbiorniku. Zachodzą tam procesy tlenowe i  beztlenowe. W drugiej połowie września projekt zostanie oficjalnie otwarty.

K.T.\M.N.

Trwa przetarg na projekt największej farmy PV w Polsce

Na Śląsku Tauron planuje budowę największej w Polsce farmy fotowoltanicznej.

W miejscowości Mysłowice – Dziećkowice, na terenie kwatery zrekultywowanego składowiska odpadów paleniskowych Elektrowni Jaworzno III powstać ma farma o mocy  od 28 do 43,2 MW.

Jak podaje portal ŚwiatOZE, inwestycja jest częścią nowej strategii spółki, która zapowiada zwiększenieudziału źródeł nisko- i zeroemisyjnych w swoim miksie wytwórczym do 30% do 2025 r. i   do ponad 65 procent do 2030 r.

Jak zauważa GRAMWZIELONE.PL, inwestycję ma realizować niezajmujący się energią odnawialną Tauron Ekoenergia, do którego należą 34 elektrownie wodne oraz cztery farmy wiatrowe, tylko kojarzony energią tradycyjną Tauron Wytwarzanie.

W rozpisanym przez Tauron na opracowanie projektu budowlano-wykonawczego zgłoszenia będą przyjmowane do 2 sierpnia, a termin oddania projektu to 31 października — informuje portal wnp.pl. Czas na uzyskanie pozwolenia na budowę wykonawcy mają do 27 grudnia br.

A.P.

Jarosław Kończyło: Jesteśmy największym szpitalem powiatowym w województwie Opolskim. To dla nas wielka radość i duma

Szpital w Kędzierzynie-Koźlu przyjmuje prawdopodobnie taką liczbę pacjentów w celu usunięcia zaćmy jak wszystkie inne pozostałe oddziały na terenie całej Opolszczyzny.

Jarosław Kończyło – Dyrektor Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Kędzierzynie-Koźlu opowiada o planowanej rozbudowie szpitala:

Tworzymy nową jakość w tym szpitalu.

Jak zaznacza gość Poranka, projekt rozbudowy bloku operacyjnego i budowy OIOM-u zbliża się do końca. Prawdopodobnie pod koniec miesiąca poznamy wykonawcę tej inwestycji. Głównym celem rozbudowy szpitala jest podniesienie jakości wszystkich usług medycznych, a także jak największe poszerzenie jego działalności, nie tylko na terenie powiatu:

Jesteśmy największym szpitalem powiatowym w województwie Opolskim. To dla nas wielka radość i duma.

Jak dodaje rozmówca Tomasza Wybranowskiego, najważniejsza jest odpowiedzialność i ciągłe myślenie o tym, aby poziom usług medycznych był na jak najwyższym poziomie:

Dla nas najważniejszy jest człowiek, a jego zadowolenie wynika z odczucia dobrej opieki.

Szczególną popularnością na terenie szpitala cieszy się oddział położniczy, onkologiczny, urologiczny i okulistyczny:

Nasz szpital przyjmuje prawdopodobnie taką liczbę pacjentów w celu usunięcia zaćmy jak wszystkie inne pozostałe oddziały na terenie Opolszczyzny.

Jarosław Kończyło, zaznacza również, że szpital może poszczycić się wspaniałym personelem medycznym. Zarówno lekarze, jak i personel pielęgniarski to ludzie bardzo życzliwi i rzetelnie wykonujący wszystkie swoje zadania. Istotny aspekt stanowi także dobre jedzenie. To wszystko wpływa na bardzo dobrą atmosferę i duże zadowolenie pacjentów.

Na koniec gość Poranka podkreśla, że sprzęt medyczny, dzięki któremu w szpitalu mogą być świadczone tak wysokiej jakości usługi, został kupiony dzięki funduszom Unijnym i wsparciu Starostwa:

Chcemy być technologicznie nowocześni.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K./M.K.

Małgorzata Tudaj: Moją jedyną partią jest samorząd i ludzie, dla których to wszystko robię

Starosta powiatu Kędzierzyńsko-Kozielskiego M. Tudaj odpowiada na zarzuty ze strony Platformy Obywatelskiej dotyczące przyjęcia przez nią zaproszenia od Prezydenta Andrzeja Dudy do Belwederu.

Małgorzata Tudaj starosta powiatu Kędzierzyńsko-Kozielskiego mówi o życiu samorządowca i o tym, iż w jego pracy najważniejsze jest robić wszystko dla dobra mieszkańców, niezależnie od ich poglądów. Gość Poranka odpowiada również na zarzuty, jakie pod jej adresem kierują przedstawiciele Platformy Obywatelskiej. Jakiś czas temu pani Małgorzata została zaproszona do pałacu prezydenckiego na rozmowę z Prezydentem Andrzejem Dudą. Jak sama jednak zaznacza:

Moją jedyną partią jest samorząd i ludzie, dla których to wszystko robię.

Zapytana o kwestię dotyczącą wychowania dzieci, Pani Starosta odpowiada, że dla niej najważniejsza jest rodzina, która to powinna być pierwszym elementem, kształtującym młodego człowieka. To właśnie w rodzinie dziecko uczy się patriotyzmu, stosunku do pracy czy szacunku do innych osób:

 Szacunek dla drugiej osoby trzeba wynieść właśnie z domu.

Pani Małgorzata Tudaj odpowiada również na pytanie o swoje korzenie. W przeszłości jej matka pracowała dla III Rzeszy, a ojciec był więźniem obozu jenieckiego w okolicach Kędzierzyna. To właśnie tam się poznali. Rodzice pani Małgorzaty dostali surowy zakaz, aby ze sobą rozmawiać, jednak to nie powstrzymało jej matki przed codziennym dostarczaniem ukochanemu kromki chleba:

Jestem potomkiem rodziny mieszanej. To nauczyło mnie tolerancji.

W drugiej części rozmowy, gość Poranka mówi o sytuacji ekonomicznej miasta, która jest dobra. Czasy, w których zakłady Azotowe zatrudniały 5000 osób, już się skończyły:

Wiadomo, że był to okres w którym wszyscy musieli pracować.

Obecnie na tym terenie miejsca pracy tworzą głównie mali i średni przedsiębiorcy. Jak zaznacza, niedawno nawiązano współpracę z koreańskim inwestorem, który odpowiadać będzie za tworzenie jonowych akumulatorów do samochodów elektrycznych.

Ponadto pani Małgorzata Tudaj podkreśla, iż obecnie żegluga śródlądowa jest ogromną szansą dla dalszego rozwoju miasta, choćby ze względu na możliwość transportu węgla, stali, materiałów sypkich czy produktów rolniczych:

Jest to doskonały moment, aby powoli wracać do transportu drogą wodną.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K./M.K.

Linda Hofman: Budowa suchego zbiornika przeciwpowodziowego – ta inwestycja kosztować będzie około 2 miliardy złotych

Ogromny koszt inwestycji wiąże się z koniecznością przesiedlenia rodzin mieszkających bezpośrednio w rejonie, w którym trwa budowa zbiornika przeciwpowodziowego.

Linda Hofman rzecznik prasowy Gliwickich Wód Polskich mówi o budowie suchego zbiornika przeciwpowodziowego Racibórz Dolny na rzece Odrze. Budowa zbiornika jest jedną z ważniejszych inwestycji realizowanych przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Okazuje się, iż jest to także największa inwestycja realizowana w tej chwili w kraju pod kątem zabezpieczenia przeciwpowodziowego:

Chcemy ustrzec przed ryzykiem katastrofalnych powodzi mieszkańców trzech województw: województwa Śląskiego, Opolskiego i Dolnośląskiego.

Jak dodaje gość Poranka, termin oddania zbiornika do użytku, zbliża się wielkimi krokami, zapowiadany jest na rok 2020;

Zbiornik osiągnie swoją funkcjonalność zdecydowanie wcześniej niż w połowie roku, a dokładnie już w styczniu 2020 r.

Inwestycja ta jest inwestycją wyczekiwaną już od czasów samego Bismarcka. W ciągu tego czasu wystąpiło wiele przeszkód i trudności, które nie pozwoliły na wcześniejszą realizację tego projektu. Obecnie jednak prace zbliżają się ku końcowi, a nowo wybudowany zbiornik przeciwpowodziowy pozwoli na uniknięcie takich katastrof jak wielka powódź z 1997 r.:

Zaawansowanie rzeczowe realizacji robót na poszczególnych frontach budowy to ponad 75%.

Pani Linda Hofman zaznacza również, że w wyniku prowadzonych inwestycji, śluza Rafako przestanie pełnić swoje hydrotechniczne funkcje i zostanie poddana procesom rozbiórkowym. Inne rozwiązanie wiązałoby się z wydłużeniem czasu robót, na co inwestorzy nie mogą sobie pozwolić:

Dla Wód Polskich priorytetem jest bezpieczeństwo przeciwpowodziowe mieszkańców.

Jak zaznacza na koniec gość Poranka, cała inwestycja będzie kosztować około 2 mld złotych. Tak ogromna kwota jest również związana z koniecznością przesiedlenia ludzi, mieszkających bezpośrednio w rejonie budowy.

Posłucha całej rozmowy już teraz!

A.K./M.K.