Dawid Biernacik: Lato w Polsce było jednym z cieplejszych, lecz nie tak bardzo jak w skali Europy

Gościem „Kuriera w samo południe” jest Dawid Biernacik – klimatolog z IMGW, który podsumowuje warunki klimatyczne w Polsce w okresie letnim, a także analizuje międzynarodową sytuację klimatyczną.

Dawid Biernacik podsumowuje warunki klimatyczne w Polsce w okresie letnim – mieliśmy do czynienia z bardzo ciepłym latem, do rekordów jednak nieco zabrakło.

Średnia temperatura wyniosła 19,1 stopni Celsjusza – cieplejsze o jeden stopień niż średni wynik z ostatnich 30 lat.

Mimo iż był to jeden z cieplejszych sezonów w ostatnich latach, to nie obyło się bez pewnych rozczarowań – głównym była temperatura w sierpniu.

Negatywnym zaskoczeniem był sierpień – osoby, które miały urlop w tym miesiącu na pewno narzekały na pogodę.

W Europie natomiast – w ogólnym ujęciu kontynentalnym – było to zdecydowanie najgorętsze lato od lat. Wyróżniły się pod tym względem zwłaszcza tereny wschodnie oraz południowe.

Lato było bardzo ciepłe, zwłaszcza w rosyjskiej części Europy oraz na południu. Nieco chłodniej było w Europie środkowej.

Wobec pewnych zawirowań pogodowych, które miały miejsce w tym sezonie zasadnym jest postawić pytanie – z jakim wyprzedzeniem zaplanować urlop? Dawid Biernacik rekomenduje badania swojego instytutu.

Opracowujemy wiarygodne, zweryfikowane prognozy. Jesteśmy w stanie przewidzieć warunki pogodowe na poziomie ok 60-70% prawdopodobieństwa – na dłuższy dystans. W przypadku prognozy tygodniowej będzie to 90% pewności.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK

Ukryte Skarby – 29.07.2021 r.

Elżbieta Ruman zabiera słuchaczy w podróż śladami polskich zamków. Po skarbach Baranowa Sandomierskiego przyszła pora na sekrety Krasiczyna.

Gośćmi „Ukrytych Skarbów” są dyrektor ds. marketingu Zamku w Krasiczynie Magdalena Ziemska oraz przewodnik Marek Sus. Nasz gość opowiada o ciekawostkach związanych z zamkiem, który dawniej był siedzibą rodu Sapiehów. Jedna z opowieści wiąże się z postacią Jana Matejki, który gościł niegdyś w słynnej budowli:

Kiedy Jan Matejko był w zamku w Krasiczynie gościł u Sapiehów. Był tu, ponieważ chciał zrobić szkice koni ze stadniny sapieżańskiej i ujęty wielkim patriotyzmem Adama Sapiehy umieścił go na obrazie „Bitwa pod Grunwaldem” jako księcia Witolda – mówi przewodnik.

Z kolei dyrektor działu marketingu opowiada o odbywających się w zamkowych murach atrakcjach. Poza wycieczkami w dawnej posiadłości Sapiehów goszczą często młode pary, które w renesansowej scenerii zawierają sakrament małżeństwa:

Młode pary, które chcą powiedzieć sobie sakramentalne „tak” mogą to zrobić w naszej kaplicy zamkowej. (…) Natomiast ci, którzy chcą wziąć ślub cywilny mogą to zrobić w parku przy stawie, także jest to idealne miejsce do stworzenia pamiątki na całe życie – stwierdza Magdalena Ziemska.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

N.N.

Szreder-Piernicka: W Porcie Szczecińskim nie dominują kierunki azjatyckie. Jesteśmy głównie portem bliskiego zasięgu

Nasz gość opowiada o pracy szczecińskiego portu w czasie pandemii i nie tylko. Jak podkreśla ekspert mimo, że port obsługuje tylko połączenia zewnętrzne to nie Azja jest jego głównym partnerem.

W „Poranku Wnet” ze Szczecina gości dyrektor ds. handlowych Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście SA, Aneta Szreder-Piernicka. Nasz gość mówi o pracy szczecińskiego portu w czasie pandemii. Podkreśla, że został on łagodnie potraktowany przez pandemię, podczas gdy inne porty na Bałtyku osiągały wyniki niższe o 20% w stosunku do roku 2019:

Polskie porty dość dobrze przechodziły okres pandemii. (…) Z punktu widzenia przeładunków (…) można powiedzieć, że pandemia obeszła się z nami dość łagodnie, bo w 2020 r. było to niespełna 4% spadku w stosunku do roku 2019 – zaznacza ekspert.

Rozmówczyni Magdaleny Uchaniuk przedstawia co trafia do portu oraz z kim on współpracuje. Według naszego gościa, czasem dosyć trudno określić część przedmiotów, które trafia do portu, ponieważ dostarczane są one w kontenerach:

Jeżeli chodzi o tą drobnicę konwencjonalną to jest głównie stal, papier. (…) Pozostałe zjednostkowane jest już dużo trudniej zidentyfikować, bo często przychodzą one w kontenerach. W kontenerach przychodzą często ładunki bardziej wartościowe np. elektronika – wymienia Aneta Szreder-Piernicka.

Co ciekawe, w przeciwieństwie do portów w Gdyni i Gdańsku, popularnym kierunkiem dla Portu w Szczecinie wcale nie jest Azja. Mimo to, szczeciński port nie obsługuje połączeń krajowych:

Są to wszystko połączenia zewnętrzne, dlatego ładunki, które mamy w portach są to ładunki importowe, eksportowe lub tranzytowe. (…) Na dzień dzisiejszy jesteśmy portem głównie bliskiego zasięgu, są to głównie kierunki europejskie – tłumaczy nasz gość.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Ukryte Skarby – 27.07.2021 r.

We wtorkowej audycji Elżbieta Ruman odsłania przed słuchaczami tajemnice Baranowa Sandomierskiego, miasta, które słynie z pięknego XVI-wiecznego zamku.

Gośćmi audycji jest kierowniczka fundacji Pro Arte et Historia, Kamila Piech, dyrektor muzeum Zamku w Baranowie Sandomierskim Paweł Przykaza oraz pracowniczka muzeum, Aleksandra Bogucka. Rozmówczyni Elżbiety Ruman opowiada o atrakcjach, których mogą doświadczyć zwiedzający baranowski kompleks. Jedną z nich jest możliwość sfotografowaniu się w stroju z epoki w zamkowej scenerii:

Można się przebierać. Na dziedzińcu zamkowym, w naszym zamkowym sklepiku (…) są stroje historyczne, które są do wypożyczenia przez naszych gości. Myślę, że każdy kto zrobi sobie zdjęcie w malowniczym punkcie (…) będzie mógł poczuć się jak szlachcic – zaznacza Aleksandra Bogucka.

Z kolei Kamila Piech wyjaśnia słuchaczom jaki związek łączy zamkowe muzeum i lokalną fundację. Jak podkreśla kierowniczka Pro Arte et Historia, fundacja zajmuje się szeroką opieką nad obiektem oraz jego personelem:

Fundacja została powołana aby zajmować się obiektem, czyli dbać o jego utrzymanie (…) oraz zarządzać zasobami ludzkimi – tłumaczy Kamila Piech.

Dyrektor zamkowego muzeum mówi o perle zamku w Baranowie, czyli zbrojowni. Można w niej zobaczyć najróżniejsze wystawy, a w wakacje gości tam ekspozycja skupiająca kilkaset sztuk dawnej broni:

Zbrojownia to jest miejsce, w którym mamy różne wystawy. (…) To blisko 700 eksponatów różnego rodzaju zbrojeń, od XVII po XIX wiek. Od Rzeczpospolitej po Indie – mówi Paweł Przykaza.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

N.N.

Ukryte Skarby – 15.07.2021

Tym razem redaktor Elżbieta Ruman zabiera słuchaczy w podróż do Zwolenia. Miasta, z którym powiązany jest Jana Kochanowski oraz, w którym odkryto szczątki nosorożca i mamuta z czasów neolitu.

W czwartkowych „Ukrytych Skarbach” goszczą dyrektor Muzeum Regionalnego w Zwoleniu, Krystyna Madejska, burmistrz Zwolenia, Arkadiusz Suliman oraz ks. proboszcz Bernard Kasprzycki. Goście audycji wspominają o związanym ze Zwoleniem niezwykłym rzeźbiarzu, Wincentym Flaku. Co ciekawe, dziennikarz z Ilustrowanego Kuriera Codziennego określił tego artystę mianem „Wieśniaka ze wsi Zielonka Nowa”, a rzeźbiarz gościł nawet u samego cesarza Franciszka Józefa. Był to przede wszystkim skromny gospodarz przejęty losami ojczyzny i rzeźbiarz-samouk.

Jego rzeźby były ogromnie cenione w wielu miejscach Europy i świata. Nawet sam Ignacy Mościcki namawiał Flaka żeby przeniósł się do Belwederu, ale mistrz zdecydowanie odmówił. A dzieła jego w tym czasie zostały wycenione na 100 tys. zł – wtedy, kiedy prezydent RP zarabiał 5 tys. – przytacza Elżbieta Ruman.

Poza tradycją artystyczną i powiązaniami z Janem Kochanowskim, Zwoleń to stolica archeologicznych skarbów. Jest to jedyne miejsce w Polsce, gdzie odkryto szczątki nosorożca i mamuta z czasów neolitu. Krystyna Madejska opowiada m.in. o wyjątkowych zbiorach zwoleńskiego muzeum:

Mamy w swoich zbiorach niestety kopie, ponieważ oryginały są przechowywane w Polskiej Akademii Nauk – zaznacza szefowa placówki.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

N.N.

Ukryte Skarby

Ukryte Skarby – 12.07.2021

Tym razem redaktor Elżbieta Ruman dociera do miejsca zwanego „polskimi Pompejami”, czyli Łeby. Miejscowość, której historia sięga ponoć czasów neolitu, zasypał jednak nie pył wulkaniczny, ale piach.

W „Ukrytych Skarbach” mamy szansę zapoznać się z sekretami Łeby. Nadmorskie miasto zostało 11 stycznia 1558 r. całkowicie zniszczone przez szalejący nad Bałtykiem sztorm. Jak podkreśla dziennikarka, w łebskich wydmach można nadal dostrzec szczątki dawnych, przysypanych obecnie zabudowań:

Zniszczony został port, zabudowania w tym kościół. I z tego kościoła (…) pozostał jednak start mur, który można zobaczyć pomiędzy wydmami nad samym brzegiem – opisuje Elżbieta Ruman.

Gośćmi audycji są ks. Zenon Myszk oraz mistrz i twórca manufaktury Starej Piekarni, Henryk Płotka. Dziennikarka wraz z gośćmi wprowadzają słuchaczy w historię nadmorskiego miasta, która – jak podkreśla gospodarz audycji – sięga aż neolitu:

Jest to miejsce, które przez tysiące lat było zasiedlane. Pierwsi mieszkańcy podobno trafili tu już w neolicie, tysiąc lat przed naszą erą – komentuje redaktor.
Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

N.N.

Ukryte Skarby

Ukryte Skarby – 07.07.2021 r.

W najnowszych „Ukrytych Skarbach” redaktor Elżbieta Ruman zabiera słuchaczy w dźwiękową podróż do zachodniopomorskich Krup oraz Sławna.

W kolejnym odcinku „Ukrytych Skarbów” przenosimy się do położonych na Pomorzu Zachodnim Krup, w których mieści się park rozrywki „Leonardia”. Gośćmi programu są koordynatorka „Leonardii”, Mirosława Miklaszewicz-Sendal oraz  młody radny Sławna, menedżer Orkiestry Dętej im. Ziemi Sławieńskiej, Adam Poprawski. Rozmówczyni Elżbiety Ruman opowiada m.in. postaci Leonarda da Vinci, który stał się inspiracją dla lokalnego parku atrakcji:

Podejrzewamy, że dużo przebywał ze swoim wujkiem. Wujek był kreatywnym człowiekiem i ciekawym świata – zaznacza pracowniczka „Leonardii”.

Ponadto, Mirosława Miklaszewicz-Sendal opowiada o atrakcjach „Leonardii”. Jak wskazuje pracowniczka obiektu, dostępne tu liczne maszyny i gry zostały skonstruowane na podstawie skryptów i projektów samego da Vinci:

Przeglądaliśmy skrypty i korzystamy z nich do konstruowania gier i urządzeń. (…) Myślę, że jakaś 1/3 tych gier jest wynalazkami Leonardo da Vinci – przyznaje Mirosława Miklaszewicz-Sendal.

Z kolei Adam Poprawski mówi o trudnej historii Sławna gdzie. W czasie II Wojny Światowej, piękne centrum miasta zostało zamienione w gruzy z powodu wybuchu bomby, a później swój negatywny ślad odcinęli tu również żołnierze Armii Czerwonej. Zdaniem młodego samorządowca gdyby nie to, Sławno byłoby dziś jednym z najpiękniejszych pomorskich miast:

Zdecydowanie zgadzam się. (…) To miasto po wojnie zostało prawie doszczętnie zrujnowane – podkreśla Adam Poprawski.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

N.N.

Ukryte Skarby

Liliana Wiadrowska: Trzy dni temu słoweński rząd wywiesił flagę Izraela na siedzibie rządu w Lublanie

W najnowszym „Poranku WNET” autorka „Studia Bałkany”, Liliana Wiadrowska, przedstawia sytuację pandemiczną i bieżące wydarzenia na Bałkanach.

W poniedziałkowym „Poranku WNET” Liliana Wiadrowska przybliża słuchaczom bieżącą sytuację pandemiczną na Bałkanach. Redaktor opisuje m.in. jak przebiega znoszenie covidowych obostrzeń na Słowenii:

W zeszłym tygodniu w Słowenii otworzyły się restauracje. Niestety potrzeba testowania aby wejść do środka restauracji – co jest absurdem – i zauważają to słoweńscy przedsiębiorcy. W związku z tym dochodzi do wielu fałszerstw i przeróbek tych testów.

Jak podkreśla korespondentka WNET na Bałkanach sytuacja epidemiczna na Słowenii polepsza się, czego dowodem jest wejście tego kraju do „żółtej strefy”. Konsekwencją tego będzie kolejne luzowanie covidowych obostrzeń, np. otwarcie basenów jeszcze przed letnimi wakacjami:

Słowenia właśnie wkroczyła w tzw. „żółtą strefę”. Oznacza to m.in. otwarcie basenów i term od 21 maja – przytacza Liliana Wiadrowska.

Redaktor „Studia Bałkany” wspomina również wydarzenia społeczno-polityczne, m.in. akt solidarności słoweńskiego rządu z Izraelem w obliczu narastającej eskalacji konfliktu z Palestyną. Jak zaznacza dziennikarka – spotkało się to z dużą krytyką społeczną ze strony obywateli:

W tym tygodniu Słoweńcy byli zbulwersowani, ponieważ słoweński rząd wywiesił flagę Izraela na siedzibie rządu w Lublanie. Spotkało się to ze sprzeciwem i negocjacją, czy my w Europie powinniśmy zajmować stanowisko wobec tego konfliktu.

Co więcej, rozmówczyni Katarzyny Adamiak komentuje bałkańskie przygotowania do otwarcia sezonu wakacyjnego. Według Liliany Wiadrowskiej, pomimo braku oficjalnej instytucji paszportu covidowego, w Chorwacji rozpoczęła się już nielegalna turystyka:

Chorwacja pełną parą przygotowuje się i bardzo czeka na wprowadzenie paszportu covidowego. Jednak w praktyce warto zaznaczyć, że wiele osób może wjechać do Chorwacji poprzez luki w prawie – mówiąc, że jedzie np. do Serbii. (…) Ta luka jest rzeczywiście wykorzystywana przez Słoweńców.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Keresztes: Posłowie Fidesz i część opozycji protestowali razem przeciwko unijnej inicjatywie paszportu szczepień

W najnowszym „Kurierze w Samo Południe” Gáspár Keresztes z Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka mówił m.in. o bieżącej sytuacji epidemicznej na Węgrzech.

W czwartkowym „Kurierze w Samo Południe” Gáspár Keresztes mówił m.in. o aktualnej polityce epidemicznej na Węgrzech:

Ostatnio niestety rzadko się zdarza żeby partia rządząca i opozycja zgadzały się w jakiejkolwiek kwestii. Jednakowoż taka sytuacja miała miejsce w ostatnią środę, gdy posłowie Fidesz i przedstawiciele części opozycji wespół protestowali przeciwko inicjatywie związanej z unijnym projektem „paszportem szczepień”.

Przedstawiciel Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej wskazuje na niepokoje Węgrów związane z unijnym projektem paszportu szczepień. Inicjatywa zakłada, że unijnego „zielonego paszportu” nie otrzymałyby osoby zaszczepione rosyjskim i chińskim preparatem:

Teraz na Węgrzech mamy około 4 mln zaszczepionych osób, z czego 1 mln jest zaszczepiony rosyjską lub chińską szczepionką. I to jest jawna dyskryminacja, bo zgodnie z unijną inicjatywą ten milion osób nie otrzymałby wspomnianego quasi paszportu – komentuje rozmówca Adriana Kowarzyka.

Gáspár Keresztes odwołuje się również do tematu zbliżających się wakacyjnych podróży, w których obywatele Węgier także chcieliby uczestniczyć. Jak prognozuje gość „Kuriera w Samo Południe” możliwe, że właśnie Polska stanie się dla nich jednym z wakacyjnych kierunków:

W tej chwili sprawy wyglądają tak, że każde państwo unijne może autonomicznie decydować kogo może wjechać na teren danego państwa a kto nie. Przypuszczam zatem, że na linii Polska-Węgry szybko powstanie takie porozumienie, że węgierscy turyści będą wpuszczeni do Polski – mówi Keresztes.

N.N.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!