Matura z matematyki. Czy doszło do wycieku arkuszy?

W poniedziałek pojawiły się pogłoski o wycieku arkuszy maturalnych z języka polskiego. Obecnie mówi się, że wyciek nastąpił także w przypadku matematyki. CKE zgłosiła obie sprawy do prokuratury.

Na Twitterze pojawił się wpis w którym użytkowniczka wskazywała, że odpowiedzi na Podlasiu odpowiedzi na pytania zamknięte były znane maturzystom już na godzinę przed egzaminem.

Jeszcze przed 8, jak wskazywało Radio ZET, internauci wyszukiwali w sieci hasło „osią symetrii paraboli”. Pytanie z osią symetrii paraboli pojawiło się na egzaminie. Podobnie było wcześniej w przypadku egzaminu z języka polskiego. Wówczas przed egzaminem często wyszukiwanym hasłem były „elementy fantastyczne”. Rolę tych ostatnich w „Weselu” Wyspiańskiego trzeba było opisać na tegorocznym egzaminie maturalnym w ramach jednego z dwóch tematów do wyboru. Drugim tematem był wiersz Anny Kameńskiej. Nazwisko poetki także pojawiło się wśród wyszukiwań, które pochodziły z Podlasia.

A.P.

Premier Morawiecki: Przedłużamy obowiązujące obostrzenia. Podjęliśmy decyzję o przesunięciu egzaminów maturalnych

Premier Mateusz Morawiecki oraz ministrowie zdrowia i edukacji Łukasz Szumowski i Dariusz Piontkowski o przedłużeniu ograniczeń, świętach wielkanocnych i przełożeniu terminu matur.

  • Do 19 kwietnia obowiązują ograniczenie dotyczące usług, sklepów i wydarzeń religijnych.
  • Do 26 kwietnia zamknięte pozostaną szkoły, a ruch samolotowy wstrzymany.
  • Do 3 maja zamknięte będą granice państwa.
  • Matury i egzaminy ósmoklasisty są przesunięte na drugą połowę czerwca. Dokładny termin będzie podany z trzytygodniowym wyprzedzeniem.

 

Przedłużamy obowiązujące obostrzenia.  Na ten moment o tydzień, do 19 kwietnia przedłużamy obostrzenia dot. galerii handlowych, kin, teatrów, zakładów fryzjerskich i punktów usług. Dotyczy to także limitu osób w sklepach i kościołach.

Premier Mateusz Morawiecki ogłosił przedłużenie o kolejny tydzień ograniczeń dot. usług i wydarzeń religijnych. Przez dwa kolejne tygodnie zamknięte pozostaną szkoły i ruch samolotowy i graniczny.

Do 3 maja zamknięte będą granice państwa.

Do odwołania obowiązuje zakaz imprez masowych. Przedłużony zostanie zasiłek opiekuńczy dla opiekujących się dziećmi w domu.

Nasza strategia walki z epidemią się sprawdza. Gdybyśmy nie stosowali tych rygorów, to bylibyśmy dzisiaj w zupełnie innym miejscu. Mielibyśmy dziś może nawet 40 tys. zachorowań lub więcej – mówi szef rządu.

Przywołuje przykład misji lekarskiej polskich ratowników we Włoszech i kierowaniu tam, tylu leków, ile jesteśmy w stanie sobie pozwolić. Świadczy to o tym, że jesteśmy solidarni z innymi narodami Europy, które, tak jak Hiszpanie, są w gorszej od nas sytuacji. Deklaruje gotowość do pomocy „naszym francuskim przyjaciołom”.

Podjęliśmy decyzję o przesunięciu egzaminów maturalnych. Odbędą się one najwcześniej w drugiej połowie czerwca.

O nowym terminie egzaminów rząd poinformuje na co najmniej trzy tygodnie wcześniej. Na konferencji minister zdrowia Łukasz Szumowski zaznaczył, że „codziennie zwiększamy możliwość wykonywania testów”.

Gdyby restrykcje zostały poluzowane, gdybyśmy spędzili święta w dużym gronie rodziny, to mielibyśmy 40-50 tys. osób więcej chorych. Kilkaset osób z tej grupy by zmarło. Bylibyśmy w takiej sytuacji jak Włochy.

Dodaje, że spędzenie świąt wielkanocnych w towarzystwie tylko najbliższej rodziny także dla niego będzie trudne. Trudna jest też sytuacja przygotowujących się do matury i egzaminów ósmoklasisty uczniów, dla której zrozumienie wyraził minister edukacji Dariusz Piontkowski:

Wiem, że dla uczniów jest to trudny czas. Chcemy, żebyście mieli długą perspektywę do przygotowania do egzaminów maturalnych, ósmoklasisty, zawodowych i innych. To nowy czas na przygotowanie do egzaminów.

A.M.K./A.P.

Sellin: Państwo polskie wywiąże się ze swego obowiązku wobec maturzystów. Niech nikt nie myśli, że może je przechytrzyć

– Dzisiaj wszędzie odbywają się egzaminy ósmoklasistów i matury na pewno nie będą zagrożone. Niech nikt sobie nie wyobraża, że może przechytrzyć państwo polskie – mówi Jarosław Sellin.

 

Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, odpowiada na pytanie, czy w obliczu trwającego strajku nauczycieli przeprowadzone zostaną egzaminy maturalne.

„Państwo zdaje egzamin nawet w sytuacjach kryzysowych. Udowodniliśmy to w ubiegłym tygodniu przez trzy dni egzaminów gimnazjalistów. Dzisiaj, jak słyszymy, wszędzie odbywają się egzaminy ósmoklasistów i matury na pewno nie będą zagrożone. Nikt niech nawet sobie nie wyobraża, że może przechytrzyć państwo polskie. Z obowiązku swojego się wywiąże jeśli chodzi o maturzystów”.

Gość Poranka mówi również o propozycji, którą wobec pracowników oświaty wystosował rząd.

„Pomysłem jest oczywiście prośba o pochylenie się nad mądrą, roztropną i uczciwą ofertą, która jest złożona nauczycielom jako grupie zawodowej 600 tysięcy ludzi. Ofertą, której jeszcze nikt tym nauczycielom nie oferował w ostatnim trzydziestoleciu – dochodzenia do takich zarobków, bo przecież strajk jest głównie o to, (…) które za lat dwa-trzy osiągną poziom zarobków posła na Sejm Rzeczpospolitej”.

Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego zaznacza, że wynagrodzenie nauczyciela dyplomowanego w bieżącym roku ma wynieść ponad 5000 zł, w następnym 6000 zł, a w 2021 r. nawet 8000 zł. Podkreśla przy tym, że obecnie funkcjonujący rząd Prawa i Sprawiedliwości jest pierwszym gabinetem, który w sposób systemowy i systematyczny postanowił rozwiązać problem pensji pracowników oświaty.

Jarosław Sellin informuje ponadto, iż Rada Ministrów pragnie usiąść wraz ze związkami nauczycieli przy okrągłym stole tuż po świętach wielkanocnych i ostatecznie rozwiązać sprawę podwyżek. Przytacza w tym miejscu dane, według których ponad 80% Polaków popiera tę inicjatywę. Podobny odsetek ankietowanych zgadza się także z postulatami pracowników oświaty, jednak nie popiera formy, jaką przybrała walka o ich realizację.

Polityk podejmuje również temat wyjścia Polski z Unii Europejskiej.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.

 

Anna Zalewska: Egzaminy odbędą się w terminie a nauczyciele będą przy nich obecni [VIDEO]

Anna Zalewska, minister edukacji narodowej, o zapowiadanych strajkach nauczycieli. Pedagodzy domagają się od Ministerstwa Edukacji Narodowej podwyżki o 1000 złotych.

Zdaniem Anny Zalewskiej oburzenie pracowników oświaty wynika z długoletnich zaniedbań ich sektora oraz tego, że nauczyciele zauważyli duży wzrost gospodarczy kraju.

Nauczyciele słusznie odnotowali duży wzrost gospodarczy, oraz duże możliwości budżetu i uznali, że chcą w większym stopniu partycypować w sukcesie ekonomicznego państwa polskiego.

Jak mówi Anna Zalewska, kiedy obejmowała ona urząd ministra zastała bardzo trudną sytuację nauczycieli i zaczęła wprowadzać duże zmiany w swoim resorcie. – Kiedy zostałam ministrem edukacji zastałam stan niskich plac, podwyżki zaczęliśmy od kwietnia 2018 roku, w 17 miesięcy osiągnęliśmy 16,1 proc. podwyżki dla nauczycieli – opowiada.

Minster Zalewska odnosi się także do planowanego strajku nauczycieli, który zapowiedział ZNP, jej zdaniem ministerstwo jest przygotowane do egzaminów, a przede wszystkim przygotowana jest Centralna Komisja Egzaminacyjna.

Egzaminy są zewnętrzne, nie ma możliwości przesuwania jakiegokolwiek terminu… Proszę być przekonanym,  że nauczyciele będą przy egzaminach i przy komisjach egzaminacyjnych. Podpisywane są umowy z CKE na sprawdzanie prac. Wraz z reforma podnosimy również pieniądze za sprawdzanie prac, kiedyś za jeden arkusz płaciło się nauczycielom kilka złotych, obecnie jest to około 20 zł.

Jak dodaje minister edukacji, rząd cały czas rozmawia z nauczycielami i szuka kompromisów. – Zaproponowaliśmy nauczycielom przyspieszenie trzeciej transzy podwyżki, która nastąpi we wrześniu. Minimalne wynagrodzenie to 60 proc. pensji nauczyciela, ponieważ na tą pensję składają się różne dodatki – deklaruje.

Minister Anna Zalewska zaznacza jednak, że jako były pracownik oświaty rozumie rozgoryczenie i pretensje nauczycieli.

– Nie jestem rozczarowana takimi sformułowaniami. Jestem ministrem, który pracował jako nauczyciel. Rozumiem te emocje. Myślę, że nauczyciele słusznie zauważyli duży wzrost gospodarczy i chcą brać w nim udział – mówi.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

JN