Kolejna podwyżka stóp procentowych. Dr Sadowski: to działania spóźnione; nie przyniosą pożądanego efektu

Prezydent Centrum im. Adama Smitha komentuje ostatnie decyzje w zakresie polityki monetarnej. Postuluje szerzej zakrojone działania i apeluje o podwyższenie oprocentowania lokat bankowych.

Dr Andrzej Sadowski komentuje kolejną podwyżkę stóp procentowych do poziomu 5,25 na stopie referencyjnej. Wskazuje, że aktualna polityka NBP nie przynosi odpowiednich skutków.

W opinii eksperta, podwyżki stóp procentowych powinny rozpocząć się już dawno.  Jak dodaje rozmówca Łukasza Jankowskiego, należy nakłonić banki do podwyższenia oprocentowania lokat.

Przez decyzje NBP najbardziej poszkodowani są oszczędzający.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Czytaj też:

Roszkowski: Trzeba dalej podnosić stopy procentowe. Nie zatrzymamy inflacji jeśli nie będzie mniej pieniądza na rynku

Dr Andrzej Sadowski: ciągle bardzo długo daleko jesteśmy od realnych stóp procentowych w stosunku do poziomu inflacji

Prezydent Centrum im. Adama Smitha o niewystarczającej podwyżce stóp procentowych, inflacji, sytuacji kredytobiorców i pozornej nieuchronności kryzysu.

Dr Andrzej Sadowski zaprzecza jakoby podwyżki stóp procentowych była odczuwalna dla wszystkich kredytobiorców.

Ostatnia podwyżka stóp procentowych dotknęła najbardziej tych, którzy brali kredyty w momencie, kiedy stopy procentowe były bliskie zera, a więc według Biura Informacji Kredytowej dotknęło to 9 tys. mniej więcej kredytobiorców, dla których faktycznie wzrost był dosyć drastyczny.

Stupunktowa podwyżka stóp procentowych. RPP zaskakuje rynek

Zauważa, że wciąż mamy ujemne realne stopy procentowe.

Ciągle bardzo długo daleko jesteśmy od realnych stóp procentowych w stosunku do poziomu inflacji.

Zaznacza, że podwyżka stóp nie umocniła złotego, a jedynie zmniejszyła jego osłabianie. Żeby faktycznie doszło do umocnienia waluty stopy procentowe musiałyby przynajmniej na poziomie inflacji.

.@AndrzejSadowski#PopołudnieWnet: Albo będziemy wyprzedzać kryzys i stawiać mu czoło, albo będziemy podążać za kryzysem #RadioWnet

— RadioWnet (@RadioWNET) April 6, 2022

Dr Sadowski podkreśla, że troska o ludzi spłacających kredyty nie może nas powstrzymywać przed potrzebną podwyżką stóp procentowych.

Prezydent Centrum im. Adama Smitha ostrzega, że możemy mieć w Polsce sytuację podobną do takiej jak była w Grecji, gdzie skończył się dobrobyt na kredyt. Jak zaznacza

.@AndrzejSadowski#PopołudnieWnet: Kryzys jest efektem złych decyzji, nie zjawiskiem atmosferycznym. Nie dajmy sobie wmówić, że jest nieuchronny #RadioWnet

— RadioWnet (@RadioWNET) April 6, 2022

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dr Sadowski: na Zachodzie nie widziano, że współpraca handlowa z Rosją jest elementem wciągania w jej strefę wpływów

Featured Video Play Icon

Andrzej Sadowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Prezydent Centrum im. Adama Smitha o rosyjskiej sytuacji ekonomicznej w obliczu sankcji i problemie uzależnienia energetycznego Europy od Rosji.

Dr Andrzej Sadowski komentuje sytuację ekonomiczną Rosji. Usztywnił się kurs rubla. Centralny Bank Rosji podniósł stopy procentowe z ponad 9 na ponad 20 proc., aby powstrzymać rosnącą inflację.

Niewątpliwie jest to próba zapobieżenia spirali cenowej przynajmniej, która może mieć miejsce i tej panice, która jest dzisiaj.

Rosyjscy obywatele na wieść o odłączeniu od systemu SWIFT wypłacają gotówkę ze swych kont. Rozmówca Adriana Kowarzyka omawia problem uzależnienia energetycznego europejskich krajów od Rosji.

Nie widziano w tej współpracy handlowej, że jest to też element wyciągania w swoją strefę wpływów.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Sadowski: zlekceważono pierwsze symptomy inflacji, które pojawiły się przed pandemią

Featured Video Play Icon

Prezydent Centrum im. Adama Smitha o niedopracowaniu Polskiego Ładu i potrzebie uproszczenia polskiego systemu podatkowego oraz o rosnącej inflacji.

Dr Andrzej Sadowski ocenia, że trwające zamieszanie wokół Polskiego Ładu było łatwe do przewidzenia. Jak wskazuje, zreformowany system podatkowy powinien zostać dokładnie przetestowany przed wprowadzeniem w życie:

Trzeba sobie zadać pytanie, czy rząd chce raju podatkowego, czy też podatkowego piekła.

Nasz gość porównuje to do wypuszczania próbnych wersji produktu przez firmy informatyczne. W tej analogii rządowy program nie jest nawet wersją demo. Minister finansów stwierdził, że rząd przeżył „zderzenie z rzeczywistością”. Jak podkreśla prezydent Centrum im. Adama Smitha, tłumaczenie to nie jest przekonujące, gdyż

Rzeczywistość wcześniej była znana.

Wiadomo było, że ludzie pracują w kilku miejscach naraz, rozliczają się z małżonkiem etc. Jeśli zaś nawet w Ministerstwie Finansów o tym nie wiedzą, to tylko pokazuje stopień skomplikowania polskiego systemu.  Zdaniem ekonomisty, polscy przedsiębiorcy są nadal traktowani jak obywatele „drugiej kategorii”.

Wszystkim zabrano i tym mniej zarabiającym i tym bardziej.

Polskie firmy przenoszą się za granicę, gdzie nie są zaskakiwane niespodziewanymi zmianami prawno-podatkowymi.

Nie można uznać, że spełniono postulat większej sprawiedliwości.

Prezydent centrum im. Adama Smitha podkreśla, że mamy zamiast tego do czynienia z jeszcze większą niesprawiedliwością.

Nie prościej byłoby zmienić system podatkowy na prosty.

Dr Sadowski stwierdza, że rząd Zjednoczonej Prawicy przygotował wiele rozwiązań mogących pozytywnie wpłynąć na krajową gospodarkę, jednak nie zostały one dopracowane. Wskazuje, że należy iść w upraszczanie. W ten sposób postąpiły władze schyłkowego PRL-u. Polepszyło to sytuację gospodarczą.

Ekonomista odnosi się również do kwestii inflacji. Zapewnia, że jej jednocyfrowy poziom jest już jedynie „złudzeniem”. Dodaje, że nie można za nią winić jedynie pandemii i lockdownu:

Zlekceważono pierwsze symptomy inflacji, które pojawiły się przed pandemią.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.W.K./A.P.

Dr Andrzej Sadowski: pozytywne wpływy tarcz mogą zostać zniweczone przez konsekwencje wprowadzania Polskiego Ładu

Featured Video Play Icon

Andrzej Sadowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Narastająca inflacja i wyższe podatki. Prezydent centrum im. Adama Smitha przedstawia prognozy ekonomiczne na 2022 rok.

Dr Andrzej Sadowski stwierdza, że 2021 był rokiem niewykorzystanych możliwości. Wskazuje, że w 2020 r. odpuszczono dużo formalizmów z powodu pandemii. W kolejnym roku biurokracja „odzyskała swój dawny wigor”. Ekonomista zauważa, że w czasie zerwanych łańcuchów dostaw staliśmy się niezastąpionym zapleczem gospodarczym dla znaczącej części Unii Europejskiej.

Jesteśmy niezastąpieniu w wielu łańcuchach produkcji w Europie.

Jak wskazuje prezydent centrum im. Adama Smitha w naszym kraju produkowane są towary transportowane następnie do Europy Zachodniej.

Nasz transport ciągle jest numerem jeden w Unii Europejskiej.

Rządzący nie dostrzegają jakie atuty mają w rękach w kwestii gospodarczej. Nie wykorzystują tego w negocjacjach z Unią Europejską.

Rozmówca Adriana Kowarzyka zauważa, że prezes Banku Polskiego przez wiele miesięcy lekceważył rozkręcającą się inflację. Czy możemy spodziewać się drastycznej podwyżki stóp procentowych?

W innych krajach po sąsiedzku takie działania mają miejsce.

Są to, jak mówi dr Sadowski, spóźnione działania. Wobec tego w ograniczony sposób wpłyną one na rozkręcanie się spirali inflacyjnej. Przypomina, że dwucyfrowa inflacja była ostatni raz w Polsce w 2021 r. Partia rządząca musi być gotowa na pogarszanie się sytuacji społecznej. Nasz gość przyznaje, że tarcze miały pozytywne efekty.

Te pozytywne wpływy tarcz przez konsekwencje wprowadzania tzw. Polskiego Ładu mogą zostać zniweczone.

Uważa, że tarcze antyinflacyjne niezbyt poprawią sytuację inflacyjną w Polsce. Według dra Sadowskiego należy przywrócić realną wartość złotówki, aby poziom inflacji spadł.

Inflacja będzie problemem dnia dzisiejszego.

Część osób na etatach zapłaci wyższe podatki. Można się spodziewać wzrostu niezadowolenia społecznego.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Dr Sadowski: kwestia handlu w niedzielę powinna być regulowana lokalnie

Prezydent Centrum im. Adama Smitha analizuje zjawisko omijania zakazu handlu w niedzielę. Wskazuje na szkody, jakie wyrządza przedsiębiorcom ten zakaz.

Dr Andrzej Sadowski komentuje działania mające na celu ominięcie zakazu handlu w niedzielę. Zwraca uwagę, że wynikają one z chęci odrobienia strat przyniesionych przez pandemię COVID-19.

Pamiętajmy, że mieliśmy wiele miesięcy twardych ograniczeń, które spowodowały, że wiele firm – zwłaszcza mniejszych – nie podniosło się.

Jak zwraca uwagę ekspert, zakaz handlu niedzielnego w Niemczech przyczynił się swego czas do wyraźnego zwiększenia obrotów w polskich sklepach przygranicznych. Ekonomista ocenia, że radykalnej poprawy wymaga kwestia przestrzegania praw pracowniczych.

We Francji to związki zawodowe domagały się rozszerzenia handlu w niedzielę, bo dawał on pracownikom bardzo dobre możliwości zarobkowe.

Rozmówca Adriana Kowarzyka zaznacza, że decyzje odnośnie ewentualnych ograniczeń w handlu powinny zapadać na poziomie lokalnym.

Rząd centralny w Warszawie nie powinien mieć prawa narzucania szkodliwych rozwiązań.

Zdaniem dr. Sadowskiego rozwój technologii spowoduje, że zakaz handlu w niedzielę nie będzie miał racji bytu.

Poruszony zostaje ponadto temat inflacji. Ekspert zapewnia, że realnie przekroczyła już ona 10%.

Koszyk przyjmowany przez rząd jest często kwestionowany metodologicznie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Dr Andrzej Sadowski: jeżeli chcemy dogonić starą Europę, nie możemy zwiększać obciążeń podatkowych

Prezydent Centrum im. Adama Smitha o dniu wolności podatkowej, błędnej polityce zwiększania wydatków budżetowych i konieczności podjęcia działań zachęcających do pracy.

Dr Andrzej Sadowski mówi o dniu wolności podatkowej. Jak wskazuje,  w tym roku przypada on 12 dni później niż w ubiegłym ( 22 czerwca). Zdaniem eksperta nie należy spodziewać się odwrócenia tej tendencji, ponieważ:

Polski Ład to ład przyjazny dla korporacji, nie zaś dla przedsiębiorców i pracowników.

Gość „Kuriera w samo południe” zauważa, że w ciągu roku opóźnienie dnia wolności podatkowej wzrosło na skutek zwiększania się wydatków budżetowych. Jak ocenia dr Sadowski:

W czasie pokoju obciążenia podatkowe nie powinny być zwiększane.  Nie dogonimy w ten sposób starej Europy. Musimy jednemu pokoleniu dać spokojnie pracować.

Nie należy polityki rządu tłumaczyć tym, że inne państwa prowadzą bardzo podobną politykę.  Dr Sadowski uwypukla, jego zdaniem absurdalną, praktykę opodatkowania pensji z budżetu. Jak mówi likwidacja tego mechanizmu, przyniesie kasie państwowej istotny wzrost dochodów.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

 

Dr Sadowski: Polski Ład to niegotowy plan, a zaledwie przesłanie. Wobec kryzysu potrzebujemy działań tu i teraz

Wiele wskazuje na to, że polski rząd utrzyma rasizm wobec własnych przedsiębiorców – ocenia prezydent Centrum im. Adama Smitha.


Dr Andrzej Sadowski omawia założenia Polskiego Ładu. Wskazuje, że ma on charakter przesłania oddalonego w czasie, a nie planu działań mających na celu szybkie pokonanie kryzysu. Zdaniem ekonomisty:

W przypadku zapaści gospodarczej potrzebne są działania tu i teraz.

Ponadto, redystrybucja dochodu narodowego sama w sobie nie jest silnym czynnikiem rozwojowym. Wręcz przeciwnie:

Trudno spodziewać się spodziewać większego zapału Polaków do pracy. Kolejne transfery socjalne raczej go osłabią. Pracowitości należy przywrócić moc sprawczą. […] Bez radykalnej zmiany kierunków […] nie będziemy mieli szansy na szybkie wyjście z zapaści.

Rozmówca Adriana Kowarzyka stwierdza, że rządzący powinni wdrażać nowe rozwiązania wedle swojej najlepszej wiedzy, kierując się przede wszystkim zamiarem zwiększenia potencjału gospodarczego państwa.

Niestety, w swoim przesłaniu polski rząd utrzymał rasizm wobec własnych przedsiębiorców.

Prezydent Centrum im. Adama Smitha przypomina, że obniżka podatków wprowadzona za poprzednich rządów Prawa i Sprawiedliwości miała bardzo pozytywne skutki dla krajowej gospodarki; powstało kilkaset tysięcy nowych miejsc pracy. Przestrzega, że proponowane obecnie przez rząd doprowadzą do rozszerzenia się „szarej strefy”.

Dzięki rozsądnym działaniom władzy w latach 2007-2009 w Polsce nie było kryzysu, tylko spowolnienie gospodarcze.

Zdaniem gościa „Kuriera w samo południe” należy się spodziewać, że po wprowadzeniu planowanych zmian systemu podatkowego polscy przedsiębiorcy będą rejestrować swoją działalność w innych krajach.

Czechy, Irlandia czy Litwa staną się naturalnymi kierunkami emigracji.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Dr Sadowski: musimy skończyć z polityką podatkowego szantażu. O budżecie decyduje sekta wyznawców arkusza kalkulacyjnego

Prezydent Centrum Adama Smitha wskazuje, że podwyżki podatków nie prowadzą do wzrostu dochodów państwa. Krytykuje założenia funduszu odbudowy UE oraz politykę obniżania przez NBP stóp procentowych.

Dr Andrzej Sadowski analizuje konsekwencje wprowadzenia podatku cukrowego. Rząd nie ujawnia, jak zmieniły się z tego tytułu wpływy podatkowe do budżetu. Prawdopodobnie wynika to z odnotowania spadku tych przychodów.

Trzeba w końcu  przyjąć prosty fakt, że wpływy rosną po obniżeniu podatków, a nie po podwyższeniu. Urzędy decydujące o budżecie państwa opanowała sekta wyznawców arkusza kalkulacyjnego.

Gość „Kuriera w samo południe” piętnuje „politykę szantażu”, uprawianą przez polskich ministrów finansów. Głoszą oni, że nie można obniżać podatków, gdyż zabraknie wtedy pieniędzy na służbę zdrowia, szkolnictwo i inne istotne cele.

Omówiony zostaje ponadto spadek wartości złotówki. Dr Sadowski ocenia, że zjawisko to jest skutkiem polityki Narodowego Banku Polskiego, polegającej na drastycznym obniżaniu stóp procentowych. Przestrzega, że takie działania będą miały daleko idące, negatywne konsekwencje.

Państwo polskie ma ogromny dług w walutach obcych. Obniżanie wartości złotówki powoduje, że koszty obsługi tego długu gwałtownie rosną.

Ekonomista odnosi się również do planów uwspólnotowienia długu UE. Nazywa je kontynuacją „polityki nieodpowiedzialności”, która doprowadziła do kryzysu w 2008 r. Wyraża nadzieję, że proces ratyfikacji funduszu odbudowy uda się jeszcze zatrzymać/  Apeluje o zmianę polskiego systemu podatkowego, który jest niekorzystny dla ludzi pracowitych.

To polityka zabicia nienarodzonej jeszcze klasy średniej.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

 Dr Sadowski: Polska od dekady zaczyna zwiększać dystans gospodarczy do RFN i USA. Przyczyną jest wzrost etatyzmu

 Dr Andrzej Sadowski o rewaloryzacji 500+, podwyżce podatków oraz o deregulacji gospodarki i tym, czemu jej potrzebujemy.

Dr Andrzej Sadowski komentuje plany rewaloryzacji świadczeń w ramach programu Rodzina 500+. Stwierdza, że

Na dobrą sprawę jest to przyznanie się, że mamy w Polsce zauważalną inflację, zwłaszcza dla osób o niższych dochodach.

Wskazuje, że waloryzując świadczenia waloryzujemy też podatki dla przedsiębiorców. Podatki zostaną podwyższone.

Jeżeli nie przeprowadzi się odblokowania aktywności przedsiębiorców, to nie będą oni w stanie udźwignąć tych wszystkich nowych zobowiązań, które spadają- nowych podatków i obowiązków.

Jak mówi prezydent Centrum im. Adama Smitha, postulaty środowisk przedsiębiorców zostały uwzględnione.  Minister finansów zapowiedział bowiem, że część zbędnych i czasochłonnych dla przedsiębiorców regulacji zostanie zniesionych. Dr Sadowski przyznaje, że to dobrze. Jak dodaje, oznacza to jednak, że dotąd stracono ileś czasu i pieniędzy. Odnosi się do zapowiadanego przez premiera Mateusza Morawieckiego Nowego Ładu. Zauważa, że

Po pierwsze nowy ład jest terminem który używa publicznie i legalnie działająca w Stanach Zjednoczonych masoneria.

Premier powinien zdaniem ekonomisty sprawdzić, czy nazwa ta nie narusza czyichś praw autorskich, bo na pewno była już w historii używana. Rozmówca Adriana Kowarzyka podkreśla, że samo odmrożenie gospodarki nie wystarczy. Potrzebny jest powrót do faktycznej wolności gospodarczej. Powołuje się na artykuł  prof. Witolda Kwaśnickiego, który wykazuje, że o ile w pierwszych dwóch dekadach po 1990 r. III RP skracała swój dystans do RFN i USA.

Polska już od dekady zaczyna zwiększać, a nie zmniejszać dystans do gospodarki niemieckiej w Europie i amerykańskiej na świecie. […] Przyczyną wzrostu tego dystansu […] jest zastąpienie wolności gospodarczej nierozumnym interwencjonizmem państwowym i wzrostem etatyzmu.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.