Marek Miller: JP II był świadom dwuznaczności dziennikarstwa. Bez etyki łatwo staje się ono jedynie prostytucją

– Papież był świadom dwuznaczności naszego zawodu, że jesteśmy zawieszeni między władzą a społeczeństwem. Jako zawód dwuznaczny musimy więc szczególnie często zwracać się do etyki – mówi Marek Miller.

 

 

Marek Miller, założyciel Laboratorium Reportażu, mówi o swojej książce „Katechizm Reportera” opublikowanej przez Oficynę Wydawniczą Volumen. Opis ze strony wydawcy:

Katechizm reportera to próba połączenia wody z ogniem. Ognia pasji poszukującej prawdy, istoty i znaczenia z rwącym strumieniem wydarzeń. Próba poszukiwania oparcia, fundamentu i ostatecznego sensu tej niezwykłej profesji. Wszystko to w „rozmowie” z reporterem – Janem Pawłem II.

Dziennikarstwo to zawód na wskroś ewangeliczny. Jego istotą powinno być bowiem dawanie świadectwa prawdzie. Marek Miller dokonał rzeczy wydawałoby się karkołomnej – przeprowadził spójny, wartki i rzeczowy wywiad z Janem Pawłem II, dialogując wyłącznie z Jego tekstami na temat komunikacji społecznej. Odwołując się do nich, stworzył coś w rodzaju tekstu programowego współczesnego dziennikarstwa. „Rozmówca” Papieża nieprzypadkowo sięga w tytule po termin „katechizm”, który pochodzi od greckiego słowa ‘katēchēsis’ oznaczającego ścieżkę inicjacyjną, swoistą drogę wtajemniczenia w prawdy wiary. Wywód zawarty w książce przypomina bowiem wtajemniczenie, ale w arkana dziennikarstwa – nie na poziomie warsztatowym, lecz zrozumienia istoty, znaczenia i sensu. W czasach dojmującego braku mistrzów to rzecz bezcenna.

Gość Radia WNET mówi, że św. Jan Paweł II doskonale zdawał sobie sprawę z dwuznaczności zawodu dziennikarza, wynikającej z jego zawieszenia pomiędzy władzą a społeczeństwem. W związku z tym osoby zajmujące się dziennikarstwem powinny szczególnie często zwracać się do etyki. W przeciwnym razie „bardzo łatwo dziennikarstwo staje się prostytucją”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.

Przyszłości nie da się zbudować bez źródła, którym jest Bóg – Urodziłem się w roku 1920 – 04.04.2020 r.

Światu potrzeba ludzi mocnych sercem, którzy błogosławią, a nie złorzeczą – mówił św. Jan Paweł II.


Prowadzący: Piotr Dmitrowicz, Jan Brewczyński

Realizator: Franciszek Żyła


Dr Ewa Czaczkowska mówi o wielkiej miłości do Ojczyzny, której uczył Polaków św. Jan Paweł II. Jak podkreśla, papież-Polak podawał rodakom wzorce z przeszłośći, pomagające przetrwać trudne lata komunizmu.

JPII traktował Ojczyznę jako dobro wspólne całego narodu.

Rozmówczyni Piotra Dmitrowicza opowiada rownież o niezłomnej postawie wobec komunizmu, jaką przejawiał Prymas Tysiąclecia, kard. Stefan Wyszyński.

Publicystka zwraca uwagę na pewną zmianę, jaka zaszła w przekazie św. Jana Pawła II do rodaków. Przed upadkiem komunizmu starał się on być ich głosem, reprezentantem ich postulatów i pragnień. Po rozpoczęciu zaś przemian ustrojowych w naszym kraju zaczął stanowczo upominać społeczeństwo, by budowało wspólnotę w oparciu o chrześcijański system wartości. Jak podkreśla dr Czaczkowska, św. Jan Paweł II miał gotowy projekt życia społecznego, którego realizacja zdecydowanie uzdrowiłoby sytuację w naszym państwie.

Gość audycji „Urodziłem się w roku 1920” ocenia, że najbardziej serdeczną wizytą św. Jana Pawła II w kraju była jego ostatnia podróż apostolska do Ojczyzny w 2002 r.  Ubolewa nad tym, że dziedzictwo Jana Pawła II wśród dużej części naszego społeczeństwa, a zwłaszcza wśród klasy politycznej. Jak dodaje, wspomnienia o papieżu-Polaku często sprowadzają się do legendarnych „kremówek”.

Rozmówczyni Piotra Dmitrowicza stawia tezę, że za życia św. Jan Paweł II był autorytetem dla polityków „od prawa do lewa”.

Uważam, że współczesnych posłów trzeba egzaminować z przemówienia, które Jan Paweł II wygłosił w Sejmie w czerwcu 1999 r.


Wysłuchaj całej audycji „Urodziłem się w roku 1920” już teraz!

 

Sobotni Serwis WNET – 80 lat temu NKWD rozpoczęło eksterminacje polskich oficerów

3 kwietnia 1940 roku z obozu jenieckiego w Kozielsku wyjechały pierwsze pociągi, wiozące obywateli II Rzeczypospolitej do Katynia. 

Według rosyjskiej historyk Galiny Andriejenko, kierownictwo Związku Sowieckiego planowało zbrodnię katyńską już we wrześniu 1939 roku, gdy Armia Czerwona napadła na Polskę. – Najważniejsze są jednak kwietniowe dni, ponieważ wtedy NKWD rozpoczęło trwające prawie cztery miesiące egzekucje.

Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus napisał list do Prezydenta Andrzeja Dudy z podziękowaniami za podjęte dotychczas kroki w celu zwalczania pandemii koronawirusa.

Szef WHO kończy swój list kolejny raz dziękując Prezydentowi Andrzejowi Dudzie i wyrażając przekonanie, że rola Prezydenta Polski we wspieraniu solidarności między krajami ma zasadnicze znaczenie dla powodzenia walki z Covid-19.

Pierwsza Dama zachęca dzieci do wysyłania życzeń wielkanocnych.

W Irlandii jest obecnie 4273 osób zakażonych koronawirusem, wyzdrowiało 498.
Ministerstwo Zdrowia przekonane jest, że obostrzenia mają dobry wpływ na sytuację związaną z koronawirusem. Szef WHO chwali również Irlandię w walce z opanowaniem epidemii koronawirusa. WHO chwali cały naród i irlandzki rząd, który uznała za bardzo odpowiedzialny i rozważny.

Papież Franciszek wystąpił we włoskiej telewizji Rai. Papież zachęca, by też czas spożytkować na pomoc swoim bliźnim, mówił również o nadziei w walce z pandemią koronawirusa.

Zmarł Bill Withers 

O śmierci Billa Withersa, jednego z największych gwiazdorów amerykańskiej muzyki lat 70., poinformowała jego rodzina. Jego twórczość miała ogromny wpływ na kształt R&B i hip-hopu i inspirowała kolejne pokolenia artystów.

Sobotni serwis Radia WNET, z godziny 9:00 do wysłuchania tutaj:

Abp Hoser: Sobór Watykański powiedział, że stworzenie bez Stworzyciela popada w ruinę. Chrystus jest panem historii

Abp Henryk Hoser o pandemii, która zmienia życie społeczno-gospodarcze świata i dechrystianizacji tego ostatniego oraz o św. Janie Pawle II w 15. rocznicę jego śmierci i nawróceniach w Medjugorie.

 

Chrystus jest panem historii. Jeśli jemu się oddajemy, nie mamy powodu lękać się o przyszłość.

Abp Henryk Hoser przypomina słowa papieża-Polaka z początku pontyfikatu, kiedy wzywał „Nie lękajcie się”. Podkreśla, że „te słowa niech nas umacniają”. Zwraca uwagę, że przez te 15 lat od odejścia do Domu Ojca widoczny jest postęp sekularyzacji. Nie ma tendencji do wertykalnego spojrzenia na życie ludzkie.

Ta pandemia spowodowała dogłębne przemiany życia na co dzień, we wszystkich krajach.

Biskup senior diecezji warszawsko-praskiej zaznacza, że wirus „sparaliżował nawet działalność Kościoła”, przypominając, że „w danych zarazach ludzie gromadzili się w Kościołach i śpiewali suplikację”. Obecnie papież Franciszek odprawia liturgię na pustym placu św. Piotra, gdzie towarzyszyły mu dwa wielkie i dawne symbole chrześcijańskiego ludu Rzymu „krzyż Jezusa Chrystusa i ikona Matki Bożej Salus Populi Romani”.

Realizujemy to, co Sobór Watykański powiedział, że stworzenie bez Stworzyciela popada w ruinę.

Zachęca gorąco do pielgrzymowania do Medjugorie, gdzie odczuwalna jest obecność Boga, a wielu, którzy podążało złymi ścieżkami w swoim życiu, wchodzi na nowe dobre drogi. Sam z Medjugorie wyjechał do Paryża, gdzie odprawiał wieczór liturgii według formatu Medjugorie. Tam zastało go zamknięcie granic. Z Francji z powrotem do Polski wrócił w ramach akcji „LOT do Domu”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Shen: Chiny przyznają, że jako chorych nie liczono tych bezobjawowych. Władzę należy pociągnąć do odpowiedzialności

Hanna Shen o II fali epidemii na Dalekim Wschodzie, fałszywych danych z Chin, stanie chińskiej produkcji, niebezpieczeństwach korzystania z TikToka i o petycji do Donalda Trumpa.


Hanna Shen  wskazuje, że jest wiele sygnałów, że śmiertelne żniwo koronawirusa w Chinach było o wiele większe aniżeli z oficjalnych wypowiedzi rządzących. Mieszkańcy Wuhanu zastanawiają się, czemu odbierają 3000 urn, skoro zmarłych było 2500.

Chiny przyznają się, że jako chorych nie kwalifikowano przypadków bezobjawowych.

Do wcześniej podawanych 80 tys. przypadków trzeba dodać dodatkowe 40 tys. od lutego. Obecnie, podobnie jak w pobliskich Korei i Japonii, zaczyna się druga fala epidemii- przyniesiona przez zarażonych w Europie.

Władza chińska mówi, że kontroluje sytuację.

Tymczasem jak donosi South China Post, w sąsiadującej z prowincją Hubei prowincji Henan, jeden obwód został zamknięty. Ponadto korespondentka polskich mediów na Tajwanie mówi o kiepskiej jakości maseczkach, które są przekazywane przez Państwo Środka do europejskich krajów. Zauważa, że wbrew temu, co mówi premier  Li Keqiang  chińska gospodarka wcale nie „rusza pełną parą”. W otwartych fabrykach nie ma pełnego zatrudnienia, gdyż w związku z epidemią nie ma tylu zamówień z Ameryki i Europy, co zwykle.

Władza powinna być pociągnięta do odpowiedzialności.

Shen zaznacza, iż chińskie władze obawiają się czasu, gdy sytuacja na tych kontynentach się uspokoi. Amerykanie i Europejczycy mogą zacząć bowiem wtedy zadawać pytanie: „Kto jest odpowiedzialny za to, że mamy pandemię?”. Zachęca do podpisania petycji do prezydenta USA z wezwaniem do wyciągnięcia odpowiedzialność wobec władz ChRL za postawę wobec Covid-19.

Rozmówczyni Krysztofa Skowrońskiego ostrzega również prezydenta Andrzeja Dudę, aby nie korzystał z takich aplikacji jak TikTok (ostatnio prezydent dzięki tej aplikacji zaprosił uczniów, do udziału w turnieju Grarantanna Cup). Nasz gość podkreśla, że TikTok ma szerokie kontakty z władzami komunistycznymi w Chinach i stosuje cenzurę, także za granicami ChRL.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Zbiórka na laptopy dla dzieci. Ks. Jerzy Limanówka SAC: Od 97 r. uczestniczyłem w polskich pielgrzymkach Jana Pawła II

Ks. Jerzy Limanówka SAC o organizowanej przez fundację Salvatti.pl zbiórce laptopów do nauki oraz o słowackiej pielgrzymce św. Jana Pawła II i epidemii koronawirusa.

 

Ks. Jerzy Limanówka SAC wraz z fundacją Salvatti.pl zauważyli, że jednym z głównych problemów lekcji online jest brak laptopów wśród wielu rodzin. Wobec tego fundacja wszczęła akcję „Laptop dla ucznia”. Fundacja współpracuje z firmą AMSO. Laptopy są poleasingowe, lecz w dobrym stanie. Więcej informacji TUTAJ! Możesz tam wesprzeć finansowo akcję! Możesz również przekazać środki na sprzęt dla uczniów na portalu zrzutka.pl.

Duchowny oprócz o akcji opowiada również o św. Janie Pawle II w związku z przypadającą na czwartek 15. rocznica śmierci papieża-Polaka. Wspomina jego pielgrzymkę na Słowację we wrześniu 2003 r. Później odwiedził już tylko Lourdes. Zauważa, że niestety „pojawiało się w słowackiej prasie sporo krytycznych komentarzy” w stylu „po co tu przyjechał i ile to będzie kosztować?”. Ojciec Św. odwiedził Bańską Bystrzycę i beatyfikował dwoje słowackich męczenników: bł. Bazylego Hopko i Zdenkę Schelingovą, zamordowanych przez komunistów.

Nasz gość ponadto komentuje pandemię koronawirusa:

Rzadko się zdarza, że możemy uratować świat, nic nie robiąc. Jednakże to duże dla nas wyzwanie.

Zauważa, że „świat egzystuje od kryzysu do kryzysu”. Wierzy, że ekonomia szybko się udźwignie po kryzysie gospodarczym. Smutno jednak duchownemu jest, że kościoły są zamknięte. Albowiem tam można szukać nadziei w walce z chorobą.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Solidarność to sposób bytowania wielości ludzkiej w jedności i pluralizmie – Urodziłem się w roku 1920 – 28.03.2020 r.

Cała ludzka działalność ma wymiar społeczny i wspólnotowy. Zadaniem państwa jest tworzenie w tej wspólnocie przestrzeni dla każdego – mówił Jan Paweł II.


Prowadzący:Piotr Dmitrowicz

Realizator: Franciszek Żyła


Dr Rafał Łatka mówi o roli Jana Pawła II w powstaniu „Solidarności”. Ocenia,  że bez jego inspiracji i wsparcia ruch ten nigdy by nie zaistniał. Ocenia, że kluczowe znaczenie dla zorganizowania się tego ruchu miała pierwsza pielgrzymka papieża-Polaka do kraju w czerwcu 1979 r. Był to okres powolnego pogrążania się społeczeństwa w marazmie. Jak dalej mówi historyk, „Solidarność” nie przetrwałaby w latach 80. bez duchowego wsparcia Jana Pawła II.

Rozmówca Piotra Dmitrowicza opowiada również o drugiej podroży apostolskiej Jana Pawła II do Ojczyzny. Przypomina, że upór władz spowodował jej przesunięcie o rok i ograniczenie zasięgu wizyty:

Komuniści wiedzieli, że mają do czynienia z dużym zagrożeniem ze strony Ojca Świętego. Mimo wszystkich ograniczeń, Jan Paweł II przyniósł rodakom głos wolności.

Dr Łatka ocenia również, że papieska wizyta z 1987 r. była początkiem transformacji ustrojowej w Polsce. Ubolewa nad tym, że polskie społeczeństwo nie wyciągnęło wystarczających wniosków z nauki papieskiej o solidarności między ludźmi. Ocenia, że polscy politycy nie realizują przesłania Jana Pawła II, który w budynku Sejmu w roku 1999 mówił, że polityka powinna być przede wszystkim troską o dobro wspólne.


Posłuchaj całej audycji 'Urodziłem się w roku 1920″ już teraz!


Hospicjum dziecięce to cud. Pomogli nam nie tylko darczyńcy, ale ci, co byli naszymi pacjentami, a są już w niebie

Zrób wszystko, żeby choremu i jego rodzinie pomóc, daj, co masz, po prostu daj wszystko. I wtedy jesteś obrazem Boga i ktoś, patrząc właśnie na ciebie, powie: dotknąłem Boga w Jego postaci ludzkiej.

s. Michaela Rak, Piotr Dmitrowicz, Krzysztof Skowroński

Krzysztof Skowroński: Siostra Michaela Rak jest tu gospodynią, duszą tego wspaniałego hospicjum. Dzisiaj mamy wielką uroczystość – otwarcie hospicjum dla dzieci. Towarzyszą nam tutaj święci: Jan Paweł II, Faustyna, błogosławiony Michał Sopoćko… Zacznijmy opowieść o duchowości tego miejsca od polskiego papieża.

Święty Jan Paweł II wpisał się w drogę mojego powołania. Pamiętam, jak jeszcze w domu rodzinnym wróciliśmy kiedyś z rodziną po pracy w polu i nastąpiła potężna salwa radości – dowiedzieliśmy się, że papieżem został Polak. Miałam wtedy kilkanaście lat. Później przez cały jego pontyfikat Pan Bóg splatał moje drogi z papieżem. Pamiętam, że kiedy byłam nowicjuszką, pojechałyśmy z siostrami na spotkanie z Ojcem Świętym do katedry szczecińskiej, wypełnionej po brzegi. To było spotkanie z osobami duchownymi, więc my jako nowicjuszki, dziewczyny, postawałyśmy jak się dało na oparciach ławek. Papież przechodził główną nawą i już nas minął . Wiadomo, każdy chciał go dotknąć, coś do niego powiedzieć… Papież już był trzy, cztery metry za nami, więc ja tylko krzyknęłam: – Ojcze Święty, my się modlimy za ciebie! I papież zatrzymał się, odwrócił, wśród tego tłumu spojrzał na mnie i zapytał: – A kto się za mnie modli? Więc ja podniosłam rękę i powiedziałam: – Siostry Jezusa Miłosiernego. A on spojrzał mi głęboko w oczy i mówi: – To się naprawdę módlcie, naprawdę módlcie!

I mnie te słowa – już dziś świętego – Jana Pawła II bardzo mocno poruszyły: żeby wszystko, co czynimy, było naprawdę. I modlitwa, i miłosierdzie, wszystko.

I później jego encyklika o Miłosierdziu Bożym przekierowała mnie na czyn miłosierdzia wobec chorych, wobec tych, którzy tego miłosierdzia potrzebują. Po prostu jest ona dla mnie mocą, siłą. I wiem, że właśnie w przestrzeni obcowania świętych on jest razem z nami.

Jak Siostra zapamiętała to spojrzenie?

Było przenikające, pełne ufności, dotykało całego serca, po prostu całego serca. Niosę to jego głębokie spojrzenie. Później miałam jeszcze wiele innych spotkań z papieżem, ale to jego wołanie: „To się naprawdę módlcie!” było dla mnie czymś przeogromnym. I tak sobie myślę, że w encyklice o Miłosierdziu Bożym, która dla mnie jako siostry Jezusa Miłosiernego jest fundamentem, on mocno wypowiedział i przypomniał słowa: „kto Mnie widzi, widzi Ojca”. I to jest wołanie, żeby każdy człowiek, który się ze mną spotka, widział we mnie działanie mocy Boga, że to Bóg działa przez ludzi, i wtedy świat jest pełen miłosierdzia i spojrzenia pełnego miłości człowieka do człowieka.

Piotr Dmitrowicz: Słucham tego i zaniemówiłem. To jest kolejny przykład, że my mówimy o naszym Janie Pawle II tak, jakby każdy z nas się z nim spotykał z osobna. To nie jest tak, że były miliony czy tysiące ludzi na spotkaniu, ale był on i ja. Chyba Wanda Półtawska zapytała kiedyś Jana Pawła II, jak to jest, kiedy on staje przed tymi milionami? A on powiedział: ja nie staję przed milionami, ja staję i mówię do konkretnego człowieka. I Siostra też opowiada o osobistym spotkaniu.

Oczywiście, i przenikniętym mocą Bożą. Bo kiedy Ojciec Święty nas minął i już był kilka metrów bliżej ołtarza, usłyszał mój głos, ale nie widział, kto wołał, a od razu spojrzał w moje oczy. On nie mógł wiedzieć, że to ja wołałam. To zadziałała moc Ducha Świętego, która porusza i daje siłę.

Spotykałam się z Ojcem Świętym jeszcze na placu Świętego Piotra, dwa razy na audiencji ogólnej, na spotkaniach indywidualnych, a później było to wyjątkowe spotkanie, kiedy krzyczeliśmy na placu Świętego Piotra „Santo subito!”, patrząc na trumnę z ciałem Jana Pawła II. Święty, naprawdę święty, to nie podlegało żadnej dyskusji. A święty zawsze woła – prawda? – bądź też święty, bądź obrazem Chrystusa. (…)

KS: Byliśmy tutaj w momencie, kiedy nastąpiło pierwsze uderzenie kafara. I nic więcej nie było, nawet fundamentów, pierwsze prace się rozpoczynały – i nagle jest. Obserwujemy wiele budów, Siostro, w Rzeczpospolitej i innych miejscach, i te budowy mają swoje plany, inżynierów, wykonawców, a jednak często mają kłopoty, żeby ruszyć z miejsca. A Siostra już dokonała swego dzieła.

Obcowanie świętych. W poczuciu własnej słabości czy niemocy – bo mieliśmy przeróżne problemy, także administracyjne – ja wołam tych po drugiej stronie, naszych świętych. Świętego Jana Pawła II, naszego błogosławionego Michała Sopoćkę, świętą Faustynę, świętych męczenników… Mówię: błagam, pomóżcie nam!

Mało tego, ja proszę tych po drugiej stronie, którzy byli naszymi pacjentami, a już osiągnęli wieczność: pomóżcie nam! I kiedy to się zbiera w jedno – ci tu, na ziemi, i ci w niebie – można dokonać cudu. I hospicjum dziecięce to cud.

A Siostra jest właściwie wszędzie. Była Siostra między innymi na Białorusi, w domu rodzinnym błogosławionego Michała Sopoćki. Co Siostra stamtąd przywiozła?

Okno. Byłam bardzo poruszona, bo dom rodzinny błogosławionego księdza Michała Sopoćki jest teraz pustostanem w ruinie. Zobaczyłam wyłamane przez wiatr okno. Wystarczyło je po prostu zdjąć z jednego gwoździa i to okno z jedną, potłuczoną szybą przywiozłam. I tak po prostu poczułam, że ksiądz Sopoćko, dorastając do kapłaństwa i do świętości, przez to okno patrzył na przestrzeń świata, codzienności. Chciałabym, żeby patrzył symbolicznie przez to okno także na nas i na swoje ukochane Wilno. To okno wisi w dziale hospicjum dziecięcego.

Wzięłam też deskę z dachu rodzinnego domu księdza Sopoćki. Dzisiaj, dzięki naszemu wolontariuszowi Staszkowi, mamy przepiękne dwa krzyże z tej deski. To są relikwie.

One zapewniają nam przestrzeń, w której czujemy się chronieni od tego, co może nam spaść na głowę, a ksiądz Sopoćko wskazuje nam drogę. Jest naszym patronem, patronem naszej misji hospicyjnej.

Wywiad Krzysztofa Skowrońskiego i Piotra Dmitrowicza z s. Michaelą Rak, pt. „Czyńmy wszystko naprawdę!”, znajduje się na s. 13 marcowego „Kuriera WNET” nr 69/2020, gumroad.com.

 


Od 4 kwietnia aż do odwołania ograniczeń w kontaktach, związanych z obowiązującym w Polsce stanem epidemii, 70 numer „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi naszej Gazety Niecodziennej będzie dostępny jedynie w wersji elektronicznej, pod adresem gumroad.com, w cenie 4,5 zł.

O wszelkich zmianach będziemy Państwa informować na naszym portalu i na antenie naszego radia wnet.fm.

Wywiad Krzysztofa Skowrońskiego i Piotra Dmitrowicza z s. Michaelą Rak pt. „Czyńmy wszystko naprawdę!” na s. 17 marcowego „Kuriera WNET”, nr 69/2020, gumroad.com

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Transmisja modlitwy Ojcze Nasz z Watykanu. Papież Franciszek: Oddajemy się w ręce Pana Boga całym sercem i całą duszą

O godz. 12 odmówiona została w Watykanie modlitwa Ojcze Nasz i Anioł Pański. Wcześniej papież zachęcał wszystkich ochrzczonych do odmówienia w Modlitwy Pańskiej w południe w intencji końca epidemii.

 

Oddajemy się w ręce Pana Boga całym sercem i całą duszą

Powiedział papież Franciszek przed modlitwą Ojcze Nasz transmitowaną z Watykanu. Zwrócił uwagę, że „dzisiaj wielu z nas świętowało Zwiastowanie NMP”.

Wacław Pokrzywnicki komentuje słowa Ojca Świętego. Zauważa, że „dzisiejsze święto jest bardzo wymowne”.

Papież próbuje nam powiedzieć, że Bóg chce dobra dla każdego z nas.

Prowadzący audycję MiŚ podkreśla, że „Maryja chce nam pomóc”.

A.P.

Prof. Landsbergis: Najpierw stajesz się człowiekiem wolnym w duchu, a potem cały naród dokonuje restytucji państwowości

Jan Paweł II był wielkim politykiem. I szeroko patrzył na historię i na to, co się dzieje teraz, bo to, co się dzieje dziś, wpływa na jutro. I jego dokonania mają wagę dziejową. Także wobec Litwy.

Krzysztof Skowroński, Piotr Dmitrowicz, Vytautas Landsbergis

Krzysztof Skowroński: Rok 1978. Wybór papieża Polaka. Jak Pan to przyjął?

To było wydarzenie obiecujące coś bardzo nowego. Nie tylko w obrębie wartości i działalności duchowej. Religijne, ale i polityczne. Jan Paweł II nie był jeszcze Janem Pawłem Drugim. Był kardynałem. Był już znanym ze swojej postawy jako człowiek głęboko religijny, a jednocześnie humanista, z przeszłością aktorską i rozumieniem sztuki teatralnej. Gdy już zaczął swoją działalność jako duszpasterz wszechświatowy, bardzo się wyróżniał. Pamiętam jego inauguracyjne wystąpienie na placu św. Piotra. Oczywiście nie było mnie tam, ale to było przekazywane przez media – jak zwrócił się do wierzących: „Nie bójcie się!”. To słowa Chrystusa.

Ale potem można było się domyślić, jak to wyszło paradoksalnie. Bo tak jak rozumiem, Chrystus mówił: Nie bójcie się, że was jest mało!. Pokonacie świat! A gdy Jan Paweł II zwrócił się z tymi słowami, chyba miał na myśli ludzi uciemiężonych przez komunizm, którzy byli przyzwyczajeni do życia w bojaźni, że są śledzeni, mogą zostać ukarani nie wiadomo za co.

A powiedział tak – nie mogę go zapytać, więc interpretuję – powiedział, żeby nie zwracać uwagi na to, że nas straszą. Bądźcie sobą w swojej godności człowieczej i chrześcijańskiej. Bądźcie ponad wszelkie prześladowania i pogróżki.

Wracając do tego, że to słowo było zwrócone do niewielkiego grona uczniów: okazało się, że nie ma się czego bać, gdy są was miliony. Niech oni się boją! To wkrótce stało się też rzeczywistością na Litwie, gdy powstał ruch wyzwoleńczy Sajudis. Też na początku był straszony: jesteście przeciwko władzy sowieckiej, jesteście wrogami narodu, wrogami prawicy. Ale gdy ludzie przestali się bać, to już było zwycięstwo. Już była wolność. Jeszcze nie polityczna, ale już duchowa. I to było decydujące. Bo najpierw stajesz się człowiekiem wolnym w duchu, a potem cały naród dokonuje restytucji państwowości.

Czyli wiąże Pan to „Nie lękajcie się” z wyzwoleniem duchowym?

Tak, tak! „Nie lękajcie się”. Nie lękajcie się, bo z wami jest prawda i Bóg. I nie bójcie się, że jest was pozornie niewielu. Was będzie bardzo wielu. I tak się stało. (…)

Piotr Dmitrowicz: Dwudziesty ósmy czerwca. Rocznica sześćsetlecia Litwy. Papież bardzo chciał przyjechać. Nie przyjechał, ale wysłał piękny list. Czy dodało Wam sił, kiedy Papież przypomniał całą, piękną historię Litwy? Litwy włączonej w Europę?

Oczywiście. Przesłanie Papieża nie było drukowane w komunistycznej prasie, ale było czytane w kościołach przez księży. Trafiało do społeczeństwa za pośrednictwem wierzących. Cały czas był taki rezonans. Co się dzieje na Litwie? Jak reaguje Stolica Apostolska i Jan Paweł II? I jak my to tutaj odczuwamy?

Tak też było z zamachem na życie Papieża. Nikt nie przykazał ludziom, by stawiali krzyże wdzięczności Bogu za to, że uratował nam Papieża. A na Litwie stawiano.

Na Górze Krzyży przy Szawlach, gdzie są tysiące krzyży, stoi też słynny krzyż dziękczynienia Bogu za uratowanie Papieża. Posłałem mu zdjęcie tego krzyża. Byłem tylko fotografem-amatorem, zrobiłem zdjęcie dla siebie, a potem, gdy mój przyjaciel Krzysztof Droba jechał do Rzymu i powiedział, że może będzie na audiencji, zobaczy Papieża, to przekazałem mu tę fotkę. Spróbuj, przekaż – i przekazał. Nie wiem, czy dzięki temu, czy już wcześniej, ale Papież znał Górę Krzyży na Litwie. Wiedział, jakim jest symbolem wiary, nawet za komuny. Niezłomny symbol niezłomnej wiary. Bo te krzyże niszczono, a ludzie je stawiali od nowa… Stawiali od nowa. I Papież to miał głęboko w sercu. Dlatego podczas pierwszej jego pielgrzymki na Litwę – a była to w ogóle pierwsza pielgrzymka papieska wszech czasów – zażądał, aby w programie znalazła się wizyta na Górze Krzyży. I modlił się tam. Jest tam dotychczas zachowana kaplica, gdzie Papież odprawił Mszę Świętą.

KS: Wróćmy do pierwszego spotkania Pana Profesora z Janem Pawłem II. Jakie odniósł Pan wrażenie z tego osobistego spotkania? Jakie słowa padły?

Okoliczność była specjalna. To była kanonizacja wspólnego świętego Polski i Litwy, ojca Rafała Kalinowskiego, powstańca i sybiraka, a potem karmelity bosego. I gdy Jan Paweł II go kanonizował, na pewno miał świadomość, że ten wspólny święty dla Litwy i Polski będzie działał na rzecz pojednania. I naszych narodów, i chrześcijan obojga narodów.

Jan Paweł II był wielkim politykiem. I szeroko patrzył na historię i na to, co się dzieje teraz, bo to, co się dzieje dziś, wpływa na jutro. I to, czego on dokonał, ma rangę dziejową. Także wobec Litwy.

Z okazji kanonizacji Rafała Kalinowskiego byłem z delegacją litewską w Watykanie. Byliśmy zaproszeni my – delegacja państwowa Litwy – i delegacja państwowa z Polski. Z jednej strony był Lech Wałęsa, z drugiej strony Landsbergis. Tam wydarzyło się coś ciekawego, bo Wałęsa nie bardzo chciał mi podać rękę, ale to drobiazg. Za to otoczenie Wałęsy było bardzo przychylne i dzięki temu ten incydent nie zakłócił Mszy Świętej. Potem zresztą mieliśmy z Wałęsą dobre stosunki.

Następnego dnia spotkałem się z Janem Pawłem II podczas wizyty oficjalnej. Byliśmy we dwóch, nie potrzebowaliśmy tłumacza, ponieważ mogę rozmawiać po polsku. Rozmowa była bardzo serdeczna, mówiliśmy o sytuacji duchowej, politycznej, nawet i ekonomicznej na Litwie. Także o perspektywach na uregulowanie stosunków z Rosją, bo to był rok 1991 i Związek Radziecki już się kończył, przychodziły nowe czasy. A Papież był bardzo zatroskany o cały wschód Europy, łącznie z Litwą. My już byliśmy niepodległym państwem z własnej woli i decyzji, uznanym przez państwa demokratyczne; nawet Rosja już się z tym pogodziła. Ale wciąż panowała jeszcze duża niepewność, co może stać się jutro. Dokonywały się jakieś przewroty w Moskwie, nie było wiadomo, co będzie z Jelcynem i tak dalej. Jan Paweł II był zatroskany o losy Litwy. Pytał, jak może nas wesprzeć. Poruszaliśmy nawet takie praktyczne sprawy, jak wyznaczenie nowego arcybiskupa wileńskiego, bo Jan Paweł II dokonał historycznej decyzji zjednania decyzji wileńskiej z Litwą, co było rozbite podczas tej awantury międzywojennej Litwy Środkowej i tak dalej.

PD: Czy Pan i Jan Paweł II rozmawialiście tylko jako dwaj wybitni mężowie stanu, czy był jakiś bardziej osobisty moment tej rozmowy?

Cała rozmowa była prosta i serdeczna. Nie wiem, czy występowaliśmy w roli mężów stanu. Rozmawialiśmy jak ludzie, którzy mają w dużym stopniu wspólne pojęcia o aktualnej i historycznej sytuacji w Europie.

Czas był przełomowy. I Bóg wie, co mogło jeszcze z tego wyjść. To i troska była wspólna, i chęć lepszego poznania, bo on pytał mnie o Rosję. I miałem być trochę jakby ekspertem, powiedzieć, co myślę, co wiem o nastrojach i o tym, co może się tam stać. Niepokoił się sytuacją w Rosji. Także o to, czy dojdzie do pojednania chrześcijan po obydwu stronach. Wiadomo, że Rosja – ta prawosławna Rosja – nie chciała Papieża widzieć. Dojechał do Ukrainy, gdzie był zresztą bardzo kochany. Ale do Rosji nie dotarł. To było też jego troską… Rosja, co tam się stanie?

Ale przede wszystkim rozmawialiśmy o Litwie. Miał specjalne uczucie do Litwy. Mieliśmy tu informacje, że jego babcia była Litwinką. Nie chcieliśmy tego podkreślać, aby nie mówiono, że kochamy Papieża z tego powodu. Kochamy go jako wielkiego chrześcijanina i naszego ojca, a nie z powodu babci.

KS: Jan Paweł II miał wielką charyzmę. Czy odczuł Pan tę charyzmę?

Oczywiście. Dotychczas pamiętam naszą rozmowę. Gdy ktoś mnie pyta o ludzi, których spotkałem w życiu, to na pierwszym miejscu jest Papież Jan Paweł II. Był to człowiek i niezwykły, i bardzo prosty. Taki swój. Z którym jest bardzo dobrze.

Wywiad Krzysztofa Skowrońskiego i Piotra Dmitowicza z byłym prezydentem Litwy prof. Vytatutasem Landsbergisem pt. „Jan Paweł II – niezapomniany, najważniejszy, swój” znajduje się na s. 14 marcowego „Kuriera WNET” nr 69/2020, gumroad.com.

 


Od 4 kwietnia aż do odwołania ograniczeń w kontaktach, związanych z obowiązującym w Polsce stanem epidemii, 70 numer „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi naszej Gazety Niecodziennej będzie dostępny jedynie w wersji elektronicznej, pod adresem gumroad.com, w cenie 4,5 zł.

O wszelkich zmianach będziemy Państwa informować na naszym portalu i na antenie naszego radia wnet.fm.

Wywiad Krzysztofa Skowrońskiego i Piotra Dimitowicza z byłym prezydentem Litwy prof. Vytatutasem Landsbergisem pt. „Jan Paweł II – niezapomniany, najważniejszy, swój” na s. 14 marcowego „Kuriera WNET”, nr 69/2020, gumroad.com

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego