Nie byłoby na stolicy Piotrowej papieża-Polaka, gdyby nie Prymas Tysiąclecia – Urodziłem się w roku 1920 – 30.05.2020 r.

Proszę, aby owoce prymasowskiej służby były trwałe w całej Ojczyźnie – mówił św. Jan Paweł II.

Pomnik kard. Wyszyńskiego na Jasnej Górze | Fot. domena publiczna, Wikipedia

Anna Rastawicka wspomina, że dla prymasa Wyszyńskiego człowiek był bardzo ważny. Wzywał on Polaków do braterstwa i miłości.  Rozmówczyni Piotra Dmitrowicza podkreśla, że prymas Wyszyński nigdy się nie wywyższał ponad innych.  Mówi, że bardzo spokojnie reagował na ataki przeciwko sobie.

Gość audycji „Urodziłem się w roku 1920” mówi o relacjach między prymasem Wyszyńskim a kard. Karolem Wojtyłą.  Zaznacza, że łączyła ich silna duchowa więź, której nikomu nie udało się zerwać. Władze PRL podejmowały wiele prób wywołania między nimi konfliktu:

Oni naprawdę byli jedno.

Anna Rastawicka zapewnia, że nie było mowy o żadnej konkurencji między tymi dwoma hierarchami. Wspomina, że kard. Wyszyński modlił się za swoich wrogów. Zdaniem wieloletniej współpracowniczki Prymasa Tysiąclecia,  w tym tkwiło jego zwycięstwo.

Była przełożona Instytutu Prymasowskiego apeluje o to, by silniej propagować dziedzictwo kard. Wyszyńskiego wśród współczesnej młodzieży.

 

Fot. Małgorzata Wrochna / Wikipedia

Prof. Grzegorz Łęcicki mówi o zamachu na Jana Pawła II i ciężkiej chorobie prymasa Wyszyńskiego. Wspomina trudności, jakie sprawiały władze przy wnioskach paszport tuż po śmierci Prymasa Tysiąclecia. Pozytywne rozpatrzenie tej sprawy przypisuje jego wstawiennictwo.

Rozmówca Piotra Dmitrowicza wspomina „królewski pogrzeb” kardynała Wyszyńskiego. Szczególnie zaskakująca była obecność na uroczystości przedstawicieli wojska.

Prof. Łęcicki mówi o „ABC współczesnej krucjaty miłości”, duchowym programie Prymasa Tysiąclecia, który jest ponadczasowym przesłaniem, które warto prezentować szczególnie młodym ludziom.


Posłuchaj całej audycji „Urodziłem się w roku 1920” już teraz!


Prymas Wyszyński i św. Jan Paweł II byli mężami opatrznościowymi na XXI wiek – Urodziłem się w roku 1920 – 23.05.2020 r.

Prymas Wyszyński nadal może być nauczycielem wiary i pobożności. Poszlibyśmy za nim w ogień, ponieważ świetnie rozumiał młodzież. Sam był młody duchem – wspomina prof. Grzegorz Łęcicki.

Dr Ewa Czaczkowska mówi o relacjach, jakie łączyły św. Jana Pawła II z Prymasem Tysiąclecia, kard. Stefanem Wyszyńskim.

Była między nimi przyjaźń duchowa, nie taka w znaczeniu towarzyskim. Nie łączyła ich więź ojcowsko-synowska, ponieważ Karol Wojtyła był zbyt autonomiczną osobowością.

Prymas Stefan Wyszyński, arcybiskup Antoni Baraniak i kardynał Karol Wojtyła / Fot. radio WNET

Rozmówczyni Piotra Dmitrowicza nakreśla, w jaki sposób ewoluowały relacje między oboma hierarchami, i jak pogłębiała się ich współpraca. Jak podkreśla dr Czaczkowska, kard. Karol Wojtyła przejawiał zawsze lojalność wobec kard. Wyszyńskiego, do momentu wyboru na papieża „trzymał się w jego cieniu”:

Kraków znał kard. Wojtyłę. Jednak reszta Polski do 1978 roku go nie znała. Nie chciał on konkurować z prymasem.

Gość audycji „Urodziłem się w roku 1920″ dyskretnie rozwiązywali kwestie różnic zdań między sobą, oraz nie pozwalali Służbie Bezpieczeństwa się 'rozgrywać”. Przykładem tego może być sytuacja, w której ówczesny metropolita krakowski solidarnie z prymasem zrezygnował z wyjazdu do Rzymu.

Jak dodaje dr Czaczkowska, prymas Wyszyński  na konklawe w październiku 1978 r. mocno wspierał kandydaturę kard. Karola Wojtyły na papieża.

 

Fot. Fragment portretu kard. Stefana Wyszyńskiego autorstwa Zbigniewa Kotyłło. Źródło: Wikimedia Commons CC BY-SA 4.0

Profesor Grzegorz Łęcicki mówi o tym, że jego pokolenie miało możliwość spotykać prymasa Wyszyńskiego i słuchać na żywo jego słów. Opowiada o cyklu „Kazań świętokrzyskich o życiu społecznym” i innych prymasowskich programach duszpasterskich. Gość audycji „Urodziłem się w roku 1920” ubolewa nad tym, że Prymas Tysiąclecia dla młodych Polaków stał się jedynie postacią posągową. Profesor Łęcicki proponuje opracowanie komiksu o Prymasie Tysiąclecia. Zdaniem rozmówcy Piotra Dmitrowicza:

Prymas Wyszyński nadal może być nauczycielem wiary i pobożności.

Profesor Łęcicki wspomina spotkanie opłatkowe w kurii przy ul. Miodowej w Warszawie z 1975 r.,  zorganizowane przez prymasa Wyszyńskiego. Hierarcha sprezentował wtedy gościowi audycji „Urodziłem się w roku 1920” jego ulubione cukierki. Profesorowi Łęcickiemu towarzyszyli wtedy koledzy z oazy.

My byśmy poszli wtedy za Prymasem w ogień. Był on młody duchem, i świetnie nas rozumiał.

Jak dodaje prof. Grzegorz Łęcicki:

Prymas Wyszyński i św. Jan Paweł II byli mężami opatrznościowymi na XX i XXI wiek.


Posłuchaj całej audycji „Urodziłem się w roku 1920” już teraz!


39. rocznica zamachu na Jana Pawła II – prof. Tomasz Panfil i Piotr Jegliński w Wolność WNET

W 39. rocznicę zamachu na św. Jana Pawła II Piotr Dmitrowicz rozmawia z prof. Tomasze Panfilem i Piotrem Jeglińskim o znaczeniu zamachu i papieża-Polaka oraz o wspomnieniach związanych z Ojcem Św.

Maj był takim smutnym miesiącem, bo było już wiadomo, że chory jest prymas.

Prof. Tomasz Panfil przypomina jak 13 maja 1981 r. jak grom z białego nieba spadła wiadomość o zamachu na Jana Pawła II.

Pierwsza myśl, że to Ruscy próbowali zabić papieża.

Pracownik Instytutu Pamięci Narodowej zauważa, że obecność na Tronie Piotrowym kard. Karola Wojtyły była solą w oku komunistów polskich i sowieckich. Ci ostatni podjęli dyrektywę, w której stwierdzali, że trzeba „wykorzystać wszystkie dostępne możliwości, by zapobiec nowemu kierunkowi w polityce zapoczątkowanej przez polskiego papieża, a w razie konieczności sięgnąć po środki wykraczające poza dezinformację i dyskredytację”. Historyk przypomina, że:

Na samym początku komuniści dali się nabrać i myśleli, że młody ksiądz Karol Wojtyła będzie nowoczesnym postępowym księdzem, w opozycji do konserwatysty, tradycjonalisty Wyszyńskiego, dlatego bez problemu zgodzili się na jego nominację biskupiom.

Pomylili się jednak w swych kalkulacjach, gdyż krakowski biskup okazał się zdecydowanym przeciwnikiem komunizmu. Z tego powodu jego wizyta w kraju po zostaniu papieżem była groźna dla komunistów. Zgodę na nią odradzał Edwardowi Gierkowi Leonid Breżniew. I sekretarz zagadzając się na pielgrzymkę Jana Pawła II do kraju „dokonał eutanazji komunizmu”.

W drugiej rozmowie audycji „Wolność WNET” Piotr Jegliński wspomina, co czuł, gdy dowiedział się o zamachu na papieża. Opozycjonista przebywał wówczas na emigracji w Paryżu:

Tak byłem tym przejęty, bo przecież Jan Paweł II był moim profesorem. Kiedy studiowałem na KUL-u, on wykładał etykę.

Stwierdza, że zamach na Ojca Świętego w momencie, gdy prymas Wyszyński był umierający nie był przypadkiem.

Liczono na złamanie narodu polskiego, bo przecież ten zamach i potem ta śmierć prymasa –  to miało Polskę powalić.

To dzięki kard. Karolowi Wojtyle Jegliński został wydawcą. Przytacza historie związane z papieżem. Wspomina jak wydał książkę Piotra Woźniaka i zaprezentował ją papieżowi. Ten stwierdził, że jest już w połowie lektury, choć egzemplarz tej książki był prosto z drukarni.

Na zakończenie rozmowy przypomina, że rok po zamachu na placu św. Piotra miał miejsce zamach na św. Jana Pawła II w Fatimie. Papież został wówczas niegroźnie zraniony nożem.

Wysłuchaj obu rozmów już teraz!

A.P.