Prof. Jan Majchrowski: sprawę Józefa Iwulskiego nazwałem „małą Magdalenką”

Featured Video Play Icon

Prof. Jan Majchrowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

„Nad panem Iwulskim w Sądzie Najwyższym został otworzony jakiś parasol ochronny” – w rozmowie z Łukaszem Jankowskim mówi były sędzia Sądu Najwyższego.

30 sędziów Sądu Najwyższego mówi, że nie będzie orzekać z sędziami powołanymi przez nową Krajową Radę Sądownictwa. Były sędzia Sądu Najwyższego przybliża słuchaczom sprawę lidera wspomnianej grupy – sędziego Józefa Iwulskiego.

Instytut Pamięci Narodowej, pion śledczy, chciał i nadal chce postawić mu zarzut zbrodni komunistycznej z uwagi na wyroki, w których wydawaniu uczestniczył – mówi prof. Jan Majchrowski.

Zanim mogłoby do tego dojść, najpierw trzeba sędziemu uchylić immunitet. Izba Dyscyplinarna w pierwszej instancji (był to wyrok nieprawomocny) uchyliła i jednocześnie zawiesiła go w funkcjach sędziowskich.

Tymczasem kierownictwo Sądu Najwyższego w osobie pani prezes Manowskiej, obecnego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, na to właściwie nie zareagowało i nie sprzeciwiało się w żaden sposób temu, żeby pan Iwulski wchodził na salę i sądził.

Mało tego, kiedy pan Iwulski zakończył swoją funkcję prezesa Izby Pracy, został przez kierownictwo Sądu Najwyższego bardzo uroczyście pożegnany.

To pokazuje pewien anturaż, anturaż taki, że nad panem Iwulskim w Sądzie Najwyższym został otworzony jakiś parasol ochronny. I on trwa – trwa również dzisiaj. I ja to nazwałem małą Magdalenką.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.K.

Zobacz także:

Zbigniew Gryglas: społeczna odpowiedzialność biznesu jest misją spółek Skarbu Państwa

Prof. Jan Majchrowski: Apeluję do moich byłych kolegów z Izby Dyscyplinarnej – wróćcie do sądzenia

Prof. Jan Majchrowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Były sędzia Sądu Najwyższego o likwidacji Izby Dyscyplinarnej SN, przejściu sędziów w stan spoczynku i naciskach ze strony TSUE i EPTCz.

Sędziowie likwidowanej Izby Dyscyplinarnej mają do wyboru, czy chcą przejść do stanu spoczynku, czy dalej orzekać. Prof. Jan Majchrowski sądzi, że powinni oni kontynuować swoją pracę w Sądzie Najwyższym. Jednak tylko trójka z 11 sędziów nie przechodzi w stan spoczynku.

Apeluję do moich byłych kolegów- pokażcie, że jesteście mocniejsi. […] Wróćcie do sądu i sądźcie. Polska tego potrzebuje

Były sędzia Sądu Najwyższego wskazuje, że przejście w stan spoczynku oznacza, że sędzie dalej dostaje pensje, ale już nie pracuje. Chodzi nawet o 15 tys. na rękę.

Likwidacja Izby Dyscyplinarnej SN. Dr Wróblewski: potrzebny jest kompromis w ramach koalicji i akceptacja opozycji

Prof. Majchrowski odnosi się do słów sędziego Wiesława Johanna, który stwierdził, że sędziowie Izby Dyscyplinarnej powinni wrócić tam, gdzie pracowali przed wyborem do Izby. Wyjaśnia, czemu nie można tak zrobić.

Sędziowie nie mogą wrócić tam skąd przyszli, gdyż nie są już radcami prawnymi, czy prokuratorami

Rozmówca Łukasza Jankowskiego przypomina, iż zrezygnował z członkostwa w Izbie Dyscyplinarnej, gdyż nie pozwalano mu prowadzić sprawy. Na sędziów Izby wywierana była presja przez Trybunał Sprawiedliwości UE i Europejski Trybunał Praw Człowieka.

Niektórzy sędziowie Izby Dyscyplinarnej ulegali naciskom TK i ETPCz.

A.P.

Michał Karnowski, Jan Krzysztof Ardanowski, prof. Jan Majchrowski, Piotr Arak – Poranek Wnet – 26 lipca 2022 r.

„Poranka Wnet” można słuchać na 87.8 FM w Warszawie, 95.2 FM w Krakowie, 96.8 FM we Wrocławiu, 103.9 FM w Białymstoku, 98.9 FM w Szczecinie, 106.1 FM w Łodzi, 104.4 FM w Bydgoszczy.

Goście „Poranka Wnet”:

Michał Karnowski – publicysta tygodnika „Sieci”, portalu wPolityce.pl i telewizji wPolsce;

Bogusław Hutek – szef górniczej „Solidarności”;

prof. Jan Majchrowski – prawnik, były sędzia Sądu Najwyższego;

Piotr Arak – dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego;

Jan Krzysztof Ardanowski – poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister rolnictwa


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Realizator: Szymon Dąbrowski


Michał Karnowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Michał Karnowski ocenia, że lider Platformy Obywatelskiej jest zdesperowany. Stwierdza, że Donald Tusk nie ma żadnego programu. Dziennikarz stwierdza, że Platforma Obywatelska chciałaby wszystko wyprzedać. Oskarża ich o darwinizm społeczny. Publicysta komentuje propozycję, żeby Europarlament był wybierany w 1/3 przez wielkie miasta, w 1/3 przez fundacje i w 1/3 przez resztę. Gość Poranka Wnet komentuje problem z węglem. Przyznaje, że najbliższa zima będzie wyzwaniem dla Zjednoczonej Prawicy i dla społeczeństwa.


Węgiel/Fot. CC A-S 3.0, Wikipedia

Jak wyjaśnia Bogusław Hutek skutkiem braku nowych inwestycji w węgiel, nie można go teraz wydobyć więcej. Zauważa, że gdyby była wola rządu, można by wydobyć więcej surowca. Rząd notyfikował umowę społeczną zakładającą wygaszenie kopalni węglowych do 2029 r.


Prof. Jan Majchrowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Sędziowie likwidowanej Izby Dyscyplinarnej mają do wyboru, czy chcą przejść do stanu spoczynku, czy dalej orzekać. Prof. Jan Majchrowski sądzi, że powinni oni kontynuować swoją pracę w Sądzie Najwyższym. Jednak tylko trójka z 11 sędziów nie przechodzi w stan spoczynku. Były sędzia Sądu Najwyższego wskazuje, że przejście w stan spoczynku oznacza, że sędzie dalej dostaje pensje, ale już nie pracuje. Chodzi nawet o 15 tys. na rękę.

Prof. Majchrowski odnosi się do słów sędziego Wiesława Johanna, który stwierdził, że sędziowie Izby Dyscyplinarnej powinni wrócić tam, gdzie pracowali przed wyborem do Izby. Wyjaśnia, czemu nie można tak zrobić. Rozmówca Łukasza Jankowskiego przypomina, iż zrezygnował z członkostwa w Izbie Dyscyplinarnej, gdyż nie pozwalano mu prowadzić sprawy. Na sędziów Izby wywierana była presja przez Trybunał Sprawiedliwości UE i Europejski Trybunał Praw Człowieka.


Jan Ardanowski / Fot. Luiza Komorowska, Radio Wnet

Jan Krzysztof Ardanowski podkreśla, że pomoc Ukrainie jest polską racją stanu. Zboże z Ukrainy musi dotrzeć do krajów w których jest potrzebne- inaczej ludzi czeka głód. Zauważa, że zboże ukraińskie miało przejechać przez Polskę, a nie w niej zostać. Wielkie koncerny kupują tańsze zboże paszowe od naszych południowo-wschodnich sąsiadów.

Były minister rolnictwa wskazuje, że kupowanie tańszego zboża w niewielkim stopniu wpłynie na cenę. W cenie finalnego produktu pieniądze dla rolników stanowią kilkanaście procent. Ardanowski wskazuje na podpisaną przez Komisję Europejską umowę z Nową Zelandią. Kraj ten jest potentatem produkcji wołowiny i mleka. Polityka Brukseli wywołuje zaniepokojenie europejskich rolników- m.in. holenderskich.


Piotr Arak / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Europejski Bank Centralny spóźnił się zdaniem analityków z podwyżką stóp procentowych – zauważa Piotr Arak. Wskazuje, że europejska gospodarka spowalnia. Ekonomiści ostrzegają, aby nie przesadzić z podnoszeniem stóp procentowych.

Dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego wskazuje, że kluczowym czynnikiem jest sytuacja na rynku energii. Dodaje, iż większość przedsiębiorców antycypuje spowolnienie gospodarcze. Arak mówi o problemach Państwa Środka. Chińczycy mierzą się z zamknięciem gospodarki z powodu Covid-19. Na jesieni będą miały miejsce wybory w Komunistycznej Partii Chin. Pierwszy kryzys od Denga Xiaopinga nie pomoże Xi Jinpingowi w umocnieniu swej pozycji.

Prof. Jan Majchrowski: Wyrok na Stanisława Piotrowicza to koniec wolności słowa w Polsce. Trzeba dokończyć reformę sądów

Czy w Polsce kończy się wolność słowa? Były sędzia Sądu Najwyższego o skazaniu Stanisława Piotrowicza za obrazę Małgorzaty Gersdorf i Krzysztofa Rączki.


Po co nam sądownictwo? Po co nam w ogóle sądy?

[related id=160064 side=right] Prof. Jan Majchrowski zauważa, że niegdyś zamiast sądów była wróżda i zemsta rodowa. Przypomina, że to Kościół obok władzy państwowej był najbardziej zainteresowany, aby skończył się „ten krwawy bój”. Żeby to się stało należało pozostawić wydawanie wyroków temu, który ma zaufanie obu stron. Czy obecnie obywatele RP mają zaufanie do sądów? Były sędzia Sądu Najwyższego  stwierdza, że strach odpowiedzieć na takie pytanie po wyroku w sprawie Stanisława Piotrowicza, który musi przeprosić byłą pierwszą prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Gersdorf i sędziego Krzysztofa Rączkę za słowa o „zwykłych złodziejach”.

Jest to wyrok niezwykle groźny.

Chodzi o sporną wypowiedź Piotrowicza z końca sierpnia 2018 r. Podczas obrad Krajowej Rady Sądownictwa, na których miała ona zarekomendować kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego, doszło do protestu demonstrantów reprezentujących ruch Obywatele RP. Ówczesny poseł PiS Stanisław Piotrowicz, odnosząc się do tych protestów powiedział dziennikarzom, że

Nie może być takiej sytuacji, by garstka niezadowolonych z utraty przywilejów blokowała prace organu konstytucyjnego.

Dopytywany, o jakie przywileje chodzi, odpowiedział, że także o to, żeby sędziowie, którzy są „zwykłymi złodziejami”, nie orzekali dalej. Prof. Majchrowski zauważa, że to media połączyły słowa Piotrowicza z konkretnymi nazwiskami. Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że Piotrowicz obraził tymi słowami Gersdorf i Rączkę.  Jak podkreśla nasz gość, Piotrowicz nie stwierdził wcale, że wszyscy sędziowie kradną, tylko że niektórzy z nich to robią. To zaś, jak zaznacza, jest po prostu prawdą.

Jest sędzia W., który jest skazany prawomocnym wyrokiem sądu za kradzież, a więc można powiedzieć kradł. […] Jego nie można […] osądzić dyscyplinarnie do końca, bo TSUE zabrania, bo w kierownictwie Sądu Najwyższego jest blokada i nie można go usunąć ze stanu sędziowskiego.

Według naszego gościa ten wyrok jest niedopuszczalny, bo godzi w wolność słowa. Żeby ją ocalić, trzeba dokończyć reformę sądownictwa.

Z tego co donoszą media zaznaczam wynika że sąd powiedział w ten sposób nie tyle jest istotne, co powiedział pan Piotrowicz, ale co odczuli, zrozumieli ci, którzy to słyszeli

Podkreśla, że zagrożeni są wszyscy dziennikarze, bo można ich pozwać na tej samej zasadzie. Dodaje, że w sądach nie ma miejsca na politycznych sędziów.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Prof. Jan Majchrowski: zablokowanie pracy Izby Dyscyplinarnej ma się nijak do ustawy i konstytucji

Naciski na sędziów wewnątrz Izby Dyscyplinarnej, niewykonywanie poleceń, nieuznawanie orzeczeń Izby i bezprawne zarządzenie I Prezes Sądu Najwyższego. Były sędzia SN o swojej rezygnacji.


Prof. Jan Majchrowski mówi, dlaczego odszedł ze stanowiska sędziego Sądu Najwyższego. Nasz gość był sędzią SN od 2018 r. Nie mógł dokończyć rozpatrywania sprawy sędziego skazanego wcześniej za kradzież.

Uniemożliwiono mi sądzenie tego sędziego, dlatego że bano się TSUE

Prezes Izby Dyscyplinarnej Tomasz Przesławski postanowił „aresztować” akta konieczne do dalszego prowadzenia spraw. Jak podkreśla nasz gość,

Zostałem powołany przez Prezydenta Rzeczypospolitej, żeby sądzić sędziów dyscyplinarnie.

Kiedy udało mu się wydobyć akta i kontynuować rozprawę dyscyplinarną zaczęły się naciski na niego ze strony  prezesa Izby.

Dochodzi do sytuacji w której moje zarządzenie jako przewodniczącego składu orzekającego o wyznaczeniu rozprawy ponownym po jej zdjęciu nie zostaje wykonane.

Pracownik sądu na piśmie stwierdził, że nie wykonał tego na ustne polecenie prezesa Przesławskiego. W rezultacie sędzia R.W. dalej jest sędzią mimo prawomocnego wyroku skazania za kradzież.

Izba Dyscyplinarna sądzi te sprawy, które jej łaskawie zostawiono do sądzenia.

Prof. Majchrowski wskazuje na ignorowanie orzeczeń Izby Dyscyplinarnej. Sędzia, który został zawieszony w wykonywaniu obowiązków dalej orzeka.

Nasz gość nie zgasza się z decyzją I prezes SN Małgorzaty Manowskiej, która zablokowała dalsze rozpatrywanie spraw dyscyplinarnych przez Izbę. Podkreśla, że to zarządzenie ma się nijak do ustawy, czy nawet do konstytucji.

Póki mamy polską konstytucję na czele to mamy obowiązek się do niej stosować.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.