Paweł Bobołowicz prosto z frontu na Ukrainie: Rosjanie blokują ruch statków w Cieśninie Kerczeńskiej

Paweł Bobołowicz opowiada o dalszym ciągu konfliktu ukraińsko-rosyjskiego po incydencie w Cieśninie Kerczeńskiej oraz o przepisach w nowelizacji ustawy o IPN, które TK uznał za niekonstytucyjne.

 

Średni czas oczekiwania statków na pozwolenie na przepłynięcie przez Cieśninę Kerczeńską w kierunku Morza Czarnego wynosi prawie 35 czasów w czasie pogody sztormowej i 15 godzin w normalnych warunkach.

Na wpłyniecie na akwen Morza Czarnego trzeba poczekać ponad 27 godzin i dziewięć w normalnych warunkach pogodowych. Przed blokadą czas oczekiwania na decyzję wynosił od dwóch do trzech godzin.

Taka sytuacja powoduje, że do ukraińskich portów w Mariupolu i Berdiańsku nad Morzem Azowskim wpływa o połowę mniej statków niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Cześć armatorów rezygnuje z żeglugi ze względów bezpieczeństwa.

W Mariupolu znajdują się zakłady metalurgiczne. Według lokalnych mediów w Mariupolu w pierwszych dniach stycznia ukraińska kolej przejęła na siebie transport produkcji metalurgicznej i jest ona przewożona do portu w Mikołajewie.

Prezydent Ukrainy odnosząc się niedawno do sytuacji w cieśninie kerczeńskiej stwierdził, że w odpowiedzi powinny być zablokowane dla rosyjskich statków porty europejskie i amerykańskie

W ciągu ubiegłej doby 13 razy tzw. separatyści naruszyli rozejm. W wyniku ostrzału jeden ukraiński żołnierz został ranny. Służby prasowe ukraińskiej Operacji Połączonych Sił informują, że zlikwidowały 3 okupantów.

Paweł Bobołowicz komentuje również decyzję  Trybunał Konstytucyjny uznał za sprzeczne z konstytucją art. 1 ustawy o IPN w części obejmującej wyrazy „ukraińskich nacjonalistów i” oraz art. 2a w części obejmującej wyrazy „ukraińskich nacjonalistów” oraz wyrazy „i Małopolski Wschodniej”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

JN

Wiceszef MSZ: Istotą nowelizacji ustawy o IPN była bardziej skuteczna obrona dobrego imienia Polski

Zdaniem Szymona Szynkowskiego vel Sęka rząd chciał rozwiać wątpliwości, jakie narosły wokół ustawy o IPN, a nie wycofywać się z walki o dobre imię Polski, która teraz ma być skuteczniej prowadzona.

 

Wokół ustawy o IPN narosły zupełnie nieprawdopodobne wątpliwości oraz zarzuty, które nie miały uzasadnienia faktycznego, aby tego typu wątpliwości rozwijać, chcielibyśmy szybko przyjąć te zmiany – podkreślił wiceminister spraw zagranicznych.

Zdaniem wiceministra spraw zagranicznych temat ewentualnych nacisków przy nowelizacji ustawy o IPN to spekulacje: Nie bawmy się w hipotezy. Myślę, że warto jak najszybciej w imię obrony dobrego interesu Polski, wyjaśniać wątpliwości [wokół ustawy o IPN – red].

Zdaniem Szymona Szynkowskie najważniejsze dla rządu jest znalezienie lepszych możliwości bronienia Polski przed kłamstwami historycznymi: Kluczowe jest to, żebyśmy mogli mówić o skutecznej obronie dobrego imienia Polski. Taka możliwość będzie dzięki temu, że IPN będzie wyposażony w narzędzia cywilnoprawne do skutecznego dochodzenia sprawiedliwości w przypadku naruszenia dobrego imienia Polski. To jest klucz tej nowelizacji, a nie dyskusja o tym, czy przepisy karne były przepisami właściwymi, czy niewłaściwymi. Naszym zdaniem ta dyskusja niepotrzebnie odwraca uwagę od istoty tej ustawy.

Zdaniem ministra Szynkowskiego vel Sęka, obecny kształt ustawy o IPN przyniósł pozytywne skutki dla obrony dobrego imienia Polski: Od czasu uchwalenia poprzedniej wersji ustawy o IPN, pojawiły się deklaracje szefa MSZ Niemiec oraz kanclerz Merkel i innych polityków niemieckich, a także wielu polityków innych krajów zaczęło rozumieć, że tego rodzaju szkalowanie dobrego imienia Polski jak używanie pojęcia “polskie obozy koncentracyjne” jest w Polsce bardzo bolesnym i wymiernym problemem, z którym zdeterminowanie postanowiliśmy walczyć. Ta dyskusja niewątpliwie już przyniosła rezultaty, a teraz chcielibyśmy, żeby ta ustawa działała jak najskuteczniej w warstwie prawnej.

Tematem rozmowy z wiceministrem spraw zagranicznych była również niemiecko-francuska wizja reformy Unii Europejskiej: Wizja budżetu strefy euro jest niebezpieczna przede wszystkim dla całej Unii dla i dla spoistości tej instytucji. Mam takie poczucie, że ze względu na skomplikowaną sytuację wewnętrzną w Niemczech, w ramach której pozycja pani kanclerz Merkel jest trudna, ponieważ koalicyjna bawarska chadecja zgłasza istotne wątpliwości co do polityki migracyjnej, Pani kanclerz postanowiła w niektórych obszarach zrobić krok do przodu i to jest element tego takiego przyspieszenia. Moim zdaniem przyspieszenia, które dla Unii Europejskiej, jeżeli miałoby się zrealizować, będzie szkodliwe.

ŁAJ