Prof. Wiesław Wysocki: nie zapominajmy, że niepodległość to był nasz wysiłek – a nie tylko koniunktura międzynarodowa

Featured Video Play Icon

Józej Piłsudski i Ignacy Jan Paderewski | Fot. domena publiczna, Wikipedia

„Oto Piłsudski przejmuje władzę, staje się wolna Polska” – w 104. rocznicę odzyskania niepodległości o święcie w „Poranku Wnet” mówi historyk prof. Wiesław Wysocki.

Święto Niepodległości pierwszy raz obchodzono w roku 1937. Wybór daty 11 listopada nie był oczywistym rozwiązaniem, jednak okazał się najbardziej trafnym.

Pamiętajmy – dopiero 14 przekazano pełnię władzy Piłsudskiemu. Wydawało się, że to może być dzień fetowany jako odzyskanie niepodległości.

11 listopada był akceptowany właściwie przez wszystkie środowiska.

Oto Piłsudski przejmuje władzę, staje się wolna Polska. A jest to postać (Piłsudski – przyp. red.), jak ją określił kardynał Kakowski, opatrznościowa. Nie ma konkurenta wówczas, który mógłby stanąć na czele.

Ważną rolę w odzyskaniu niepodległości przez Polskę odegrała historia naszych zaborców, lecz historyk przestrzega przed lekceważeniem wysiłku Polaków.

Nie możemy zapomnieć, że obok koniunktury narodowej, był to nasz wysiłek.

Historyk przyznaje, że okoliczności dzisiejszych obchodów 11 listopada są wyjątkowe z uwagi na wojną na Ukrainie. Zauważa zmianę w podejściu niektórych polityków.

Wcześniej była nawet taka filozofia: po co mamy się zbroić, skoro na słabe państwo nikt nie napadnie?

Żyliśmy w takim trochę Matrixie.

Dzisiaj nawet politycy zaślepieni trochę przejrzeli na oczy.

Rozmówca Łukasz Jankowskiego uważa, że sytuacja geopolityczna, w jakiej znajduje się Polska pozostawia wiele do życzenia.

Jesteśmy zagrożeni od wschodu, ale w dużym stopniu jesteśmy także w relacjach niekomfortowych, żeby nie powiedzieć dosadniej, z Unią Europejską.

Sąsiad zachodni częściej wpiera naszego wschodniego sąsiada niż nas.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.K.

Zobacz także:

Budzisz: w najbliższych tygodniach okaże się, czy Rosjanie opuścili Chersoń. Bardzo przybliżyło by to rozmowy pokojowe

Prof. Wysocki: Dzisiejsza Polska nie jest kontynuacją II Rzeczpospolitej. Żyjemy w państwie postkomunistycznym

Dyrektor Instytutu Józefa Piłsudskiego mówi o zerwaniu ciągłości historycznej naszego kraju po 1939 r. i zadaniach współczesnego systemu edukacji.

Profesor Wiesław Wysocki ocenia, że nie 2 lata temu nie powinniśmy świętować stulecia niepodległości Polski:

Wolna Polska skończyła się w 1939 r. Dzisiaj nie kontynuujemy II Rzeczpospolitej. Jesteśmy postkomunistami, dzisiaj trzeba to mocno wyartykułować.

Historyk ubolewa nad brakiem wydania podstawowych źródeł do historii Polski a zamiast tego:

Buduje się instytuty, które są potrzebne psu na budę. Zamiast tego musimy zbudować w narodzie poczucie, że Ojczyzna jest wartością.

Gość Radia WNET uwypukla znaczenie właściwej edukacji:

Szkoła musi kształtować człowieka, który potrafi sprawnie posługiwać się własnym rozumem.

Prof. Wysocki wskazuje, że odzyskanie niepodległości było dziełem całego pokolenia:

Jego liderem był oczywiście Józef Piłsudski, ale wkładu w walkę nie można odmówić nikomu.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego ocenia, że w ostatnich latach dużą część winy za zaniedbania w kultywowaniu polskości ponosi były minister szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

Wysocki: Wyrachowany system zagłady hitlerowskich Niemiec chciał wycisnąć z więźniów co można było, w sensie fizycznym

Prezes Insytutu Józefa Piłsudskiego, profesor Wiesław Wysocki opowiada o historii obozów koncentracyjnych oraz o polityce historycznej naszych zachodnich sąsiadów.

Prof. Wiesław Wysocki, prezes Instytutu Józefa Piłsudskiego,  opowiada na antenie Radia WNET o historii obozów koncentracyjnych, które w formie, jaką znamy dzisiaj zostały wynalezione przez bolszewików, na samym początku rewolucji – jeszcze za Lenina.

Wysocki przypomina o często ignorowanym fakcie, że czasami obozy były prywatne, tak jak np. Stutthof zaczął jako prywatne więzienie gauleitera Gdańska Alberta Forstera, i dopiero potem stał się obozem włączonym w system zagłady. Dodaje też, że np. Auschwitz otworzono, by odciążyć więzienia na Śląsku. Profesor podkreśla, że „wyrachowany system chciał najpierw wycisnąć z więźniów to co można było, w sensie fizycznym”. Włosy na peruki, złote zęby przetapiane na sztabki, itp.

Profesor odnosi się też do coraz częstszej próbie zafałszowania niemieckiej eksterminacji podczas drugiej wojny światowej przez niemiecką politykę historyczną, zrzucaniu odpowiedzialności za tę hekatombę na „beznarodowych nazistów”, co według niego jest skutkiem wieloletnich zaniedbań strony polskiej na polu polityki historycznej.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy!

mf