Rafał Ziemkiewicz: każdy, kto jedzie do Wielkiej Brytanii ma kłopoty, bo tam są donosy ze strony lewicowych organizacji

Publicysta „Do rzeczy” o swym zatrzymaniu na angielskim lotnisku: grze politycznej posłanki Partii Pracy, polskich donosicielach i stalinowskiej mentalności na Wyspach.


Rafał Ziemkiewicz mówi o jego zatrzymaniu na lotnisku w Heathrow w sobotę. Publicysta został ujęty za „poglądy sprzeczne z brytyjskimi wartościami”.

Na pytanie, jakie ja mam polityczne poglądy nikt mi nie potrafił odpowiedzieć.

Stwierdza, że jest z jednej strony skutkiem donosicielstwa polskiej opozycji. Z drugiej za sprawą stoi  posłanka Partii Pracy Rupy Huq. Lewicowa polityk interweniowała w sprawie polskiego dziennikarza. Ten ostatni zauważa, że deputowana z okręgu Ealing Central and Acton na użytek swoich muzułmańskich wyborców

Wyraźnie antysemickie wycieczki robi, a zwłaszcza antyizraelskie. […] Na szczeblu centralnym jest to postrzegane jako problem dla Partii Pracy.

Rupy Huq próbuje się więc uwiarygodnić biorąc się za ściganie „polskiego antysemity”. Rafał Ziemkiewicz zauważa, że problemy z dostaniem się do Zjednoczonego Królestwa mieli także Janusz Korwin-Mikke i Wojciech Sumliński.

Każdy, kto jedzie do Wielkiej Brytanii ma kłopoty, bo tam są donosy ze strony lewicowych organizacji.

Wskazuje, że nie ma żadnej listy ludzi, których się nie wpuszcza, lecz wszystko opiera się na donosach.

To jest taka czysto stalinowska zasada. Jak kogoś nazwano wrogiem klasowym, to cokolwiek on powie jest z góry nieważne.

Zdaniem Rupy Huq osoby, które propagują rasizm, islamofobię i negują Holokaust, nie powinny mieć wjazdu do Wielkiej Brytanii. Ziemkiewicz zaprzecza, aby negował Holokaust, zauważając, że jest to często przyklejana łatka.

Ta łatka została przyklejona przez takie stowarzyszenie wredne Otwarta Rzeczpospolita.

Stowarzyszenie dopatrzyło się zaprzeczenia Holokaustu w zdaniu z książki „Cham niezbuntowany”: „Mit Holokaustu jest w centralnym punkcie narracji historycznej Izraela”. Publicysta stwierdza, że mógł wytoczyć proces stowarzyszeniu, ale niewiele by to dało. Ziemkiewicz mówi o swojej córce, która dostała się na chemię na Oksford.

Tutaj już widzę, że mentownia w kraju się zwołuje, żeby pisać na nią donosy do Oksfordu, że jest córką rasisty, którego nie wpuścili do Wielkiej Brytanii.

Nasz gość przedstawia, jak wyglądało zatrzymanie, jednakże nie wie, w jaki sposób dowiedziano się, iż publicysta przeleciał na Wyspy. Początkowo myślał, że sprawdzą tylko jego paszport i zaraz go puszczą. Później został osadzony w areszcie deportacyjnym. Oficer migracyjny stwierdził, że dziennikarz nie zostanie wpuszczony ze względu na poglądy polityczne.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Dr Jabłonka: Obóz Auschwitz pod Oświęcimiem był obozem przeznaczonym dla Polaków

W najnowszym „Kurierze w Samo Południe” dr Krzysztof Jabłonka mówi o 81. rocznicy pierwszego transportu Polaków do Auschwitz.

14 czerwca, w Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady, dr Krzysztof Jabłonka opowiada o 81. rocznicy pierwszego transportu Polaków do Auschwitz. Jak zaznacza ekspert, obóz w Auschwitz był przeznaczony dla Polaków:

Pierwszy transport Polaków do Auschwitz przybył z Tarnowa, gdzie aresztowano pierwszą grupę konspiracyjną. Oznacza to, że świeżo zbudowany obóz Auschwitz pod Oświęcimiem był obozem przeznaczonym dla Polaków – komentuje dr Krzysztof Jabłonka.

Historyk dotyka również tematu pierwszej próby masowej ucieczki z obozu Auschwitz. Ok. 50 zagrożonych rozstrzelaniem więźniów z karnej kompanii 10 czerwca 1942 r. podjęło próbę wydostania się z niemieckiego obozu Auschwitz. Na wolność przedostało się dziewięciu. Przy ucieczce oraz w wyniku odwetu Niemcy zamordowali ponad 380 więźniów:

Kilka miesięcy po pierwszym przybyciu był też pierwszy bunt i pierwsza znacząca ucieczka. Ucieczki próbowało 54, a udało się to słynnej 9 – zaznacza dr Krzysztof Jabłonka.

Rozmówca Jasminy Nowak przybliża słuchaczom moment, w którym do obozu zagłady Auschwitz zaczęli trafiać także Żydzi. Dr Krzysztof Jabłonka podkreśla, że taka decyzja zapadła dopiero w 1942 roku:

Ze sprawą Holokaustu został powiązany dopiero w 1942 roku, kiedy w styczniu po konferencji w Wannsee, zapadła decyzja o podjęciu makabrycznego planu zorganizowania całkowitej Zagłady. I wtedy komory gazowe Auschwitz zostały użyte przeciwko Żydom europejskim.

Jak podsumowuje historyk:

Natomiast Polacy cały czas byli tam więźniami, zarówno eksterminowanymi jak i więźniami budującymi i pracującymi w okolicy – podkreśla dr Krzysztof Jabłonka.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy w formie podcastu!

N.N.

Kongresmen USA: Była też Polska, gdzie znajdowały się niektóre z najgorszych obozów koncentracyjnych. IPN reaguje

IPN wydał oświadczenie, w którym przypomina, że „Polska była pierwszym krajem, który zbrojnie przeciwstawił się Rzeszy Niemieckiej Hitlera” oraz wytyka Steve’owi Cohenowi zakłamywanie zbrodni Hitlera.

Kolejna polsko-amerykańska polemika na tle Holokaustu rozpoczęła się od wywiadu, jakiego udzielił telewizji CNN Steve Cohen – kongresmen Partii Demokratycznej ze stanu Tennessee. Polityka poproszono o komentarz w sprawie słów członkini Kongresu z ramienia Partii Republikańskiej Marjorie Taylor Greene, która porównała obowiązek noszenia maseczek na terenie budynków Izby Reprezentantów do opasek dla Żydów z Gwiazdą Dawida podczas II Wojny i do Holokaustu.

Dziennikarz CNN zapytał Stevena Cohena w jaki sposób można zareagować na tak niestosowne uwagi, na co kongresmen odpowiedział następująco:

Smutny to widok, gdy członkowie Kongresu schodzą do takiego poziomu, smutne, że nie rozumieją historii, nie rozumieją Holokaustu. Nie chodzi tylko o nazistowskie Niemcy, była też Polska, gdzie znajdowały się niektóre spośród tych najcięższych, najgorszych obozów koncentracyjnych jak Auschwitz i Birkenau.

Instytut Pamięci Narodowej postanowił ustosunkować się do wypowiedzi demokratycznego kongresmena. Instytut opublikował w czwartek specjalne oświadczenie, w którym zarzuca amerykańskiemu  politykowi „zakłamywanie zbrodni Adolfa Hitlera”:

Polska była pierwszym krajem, który zbrojnie przeciwstawił się Rzeszy Niemieckiej Hitlera. Państwo Polskie i Wojsko Polskie przez całą wojnę walczyły przeciw Niemcom w obozie aliantów. W latach 1939-1945 terytorium Polski w całości było pod okupacją totalitarnych wrogów. Na polskiej ziemi niemiecki okupant – wbrew Polskiemu Państwu i wbrew zasadom prawa międzynarodowego – zbudował sieć niemieckich obozów koncentracyjnych i obozów śmierci – tłumaczy w oficjalnej informacji Instytut.

IPN zwraca również uwagę, że ofiarami hitlerowskich zbrodni byli zarówno polscy jak i żydowscy obywatele Polski, co akcentuje w swoim oświadczeniu:

Ofiarami zbrodniczej polityki okupanta niemieckiego były między innymi miliony polskich obywateli: miliony polskich Żydów i miliony Polaków – podkreśla jednostka.

W opublikowanej 27 maja informacji Instytut IPN zaznacza także, że niemieckie obozy KL Auschwitz i KL Birkenau były miejscem zamordowania przez hitlerowców olbrzymiej liczby polskich i europejskich Żydów. Instytut podkreśla też, że najliczniejszą po Żydach grupą uśmierconych tam osób byli Polacy:

Największą po Żydach grupą ofiar uśmierconych przez Niemców w KL Auschwitz i KL Birkenau byli Polacy – wspomina IPN.

Jak podsumowuje Instytut Pamięci Narodowej:

Ignorancja historyczna, względnie zła wola takich ludzi jak kongresmen Steve Cohen, jest zakłamywaniem zbrodni Adolfa Hitlera, obelgą dla wszystkich ofiar niemieckiej okupacji – w tym żydowskich i polskich – komentuje w oświadczeniu IPN.

Co więcej, Instytut Pamięci Narodowej nie jest jedyną instytucją, która zarzuciła demokratycznemu kongresmenowi mijanie się z prawdą historyczną. Kłamstwa w związku z przypisywaniem Polsce winy za niemieckie obozy zagłady wytknęły Stevenowi Cohenowi także Fundacja Kościuszkowska z Nowego Yorku.

Poniżej zamieszczamy cały tekst oświadczenia Instytutu Pamięci Narodowej:

OŚWIADCZENIE INSTYTUTU PAMIĘCI NARODOWEJ W ZWIĄZKU Z WYPOWIEDZIĄ KONGRESMENA STEVE’A COHENA

Polska była pierwszym krajem, który zbrojnie przeciwstawił się Rzeszy Niemieckiej Hitlera. Państwo Polskie i Wojsko Polskie przez całą wojnę walczyły przeciw Niemcom w obozie aliantów. W latach 1939‑1945 terytorium Polski w całości było pod okupacją totalitarnych wrogów. Na polskiej ziemi niemiecki okupant – wbrew Polskiemu Państwu i wbrew zasadom prawa międzynarodowego – zbudował sieć niemieckich obozów koncentracyjnych i obozów śmierci.

Ofiarami zbrodniczej polityki okupanta niemieckiego były między innymi miliony polskich obywateli: miliony polskich Żydów i miliony Polaków.

Niemiecki KL Auschwitz i KL Birkenau były miejscem wymordowania olbrzymiej liczby polskich i europejskich Żydów. Największą po Żydach grupą ofiar uśmierconych przez Niemców w KL Auschwitz i KL Birkenau byli Polacy.

Ignorancja historyczna, względnie zła wola takich ludzi jak kongresmen Steve Cohen, jest zakłamywaniem zbrodni Adolfa Hitlera, obelgą dla wszystkich ofiar niemieckiej okupacji – w tym żydowskich i polskich.

N.N.

Źródło: IPN/media

Jerusalem Post: Polscy dyplomaci powinni otrzymać tytuł Sprawiedliwych wśród Narodów Świata

Czołowy izraelski dziennik wskazuje, że Aleksander Ładoś i Stefan Ryniewicz powinni otrzymać najważniejsze odznaczenie przyznawane osobom ratującym Żydów w czasie II Wojny Światowej.

Aleksander Ładoś i Stefan Ryniewicz powinni otrzymać tytuł Sprawiedliwych wśród Narodów Świata za ratowanie Żydów w czasie II Wojny Światowej – pisze na łamach jednej z najpoczytniejszych izraelskich gazet Mordechai Paldiel, były szef Departamentu Sprawiedliwych Yad Vashem.

Polscy dyplomaci i członkowie tzw. Grupy Berneńskiej, opracowali w szwajcarskim Bernie projekt ratowania Żydów z krajów okupowanych przez III Rzeszę, poprzez wydawanie im paszportów krajów Ameryki Łacińskiej, m.in. Paragwaju, Peru, Hondurasu, Salwadoru i Haiti. Zgodnie z nurtem ówczesnej polityki nazistowskiej – osoby posiadające taki paszport były później wymieniane przez rząd III Rzeszy na niemieckich obywateli zamieszkujących państwa Ameryki Łacińskiej.

W działania Grupy Berneńskiej zaangażowani byli m.in. ambasador RP w Bernie Aleksander Ładoś, jego zastępca Stefan Ryniewicz, konsul Konstanty Rokicki oraz attache poselstwa – Juliusz Kuhl. Spośród całej organizacji, nazywanej również Grupą Ładosia, jedyną odznaczoną przez Instytut Yad Vashem osobą, jest Konstanty Rokicki, który w 2019 r. otrzymał pośmiertnie tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. Fakt ten budzi do tej pory spore kontrowersje, ponieważ mimo, iż Rokicki był bezpośrednim wykonawcą większości paszportów, jak zaznacza Mordechai Paldiel – wykonywał on głównie instrukcje swoich przełożonych.

Niewytłumaczalna pozostaje decyzja o odmowie przyznania tytułu Sprawiedliwych dwóm przełożonym Rokickiego, którzy zaplanowali, zainicjowali i prowadzili akcję ratunkową przez długi czas, co potwierdzają obszerne informacje archiwalne przekazane Yad Vashem – komentuje badacz.

Mordechai Paldiel zaznacza jednocześnie, że: wyjaśnienie tego przeoczenia spotykały się dotychczas z całkowitym milczeniem.

Były szef Departamentu Sprawiedliwych Yad Vashem w swoim artykule apeluje do placówki, z którą związany był zawodowo przez 24 lata, o naprawienie błędu i pośmiertne przyznanie głównym inicjatorom „gigantycznej akcji” tytułu Sprawiedliwych.

Grupa Berneńska w trakcie swojej działalności wydała paszporty ponad kilkudziesięciu tysiącom osób pochodzenia żydowskiego, lecz nie wiadomo ile spośród nich faktycznie udało się ocalić. W 2019 pod redakcją Jakuba Kumocha opublikowana została lista imion i nazwisk 3262 Żydów, którzy posiadali dokumenty wystawione przez Grupę Berneńską. Według badań z października 2019 r. szacuje się, że ok. 5 – 7 tys. nazwisk posiadaczy paszportów Ładosia nadal pozostaje nieznana.

N.N.

Źródło: The Jerusalem Post

Dr Gontarczyk o „Dalej jest noc”: Znalazłem wiele cytatów, w których jest zmieniona treść. Podejrzewam, że celowo

Dr Piotr Gontarczyk o procesie przeciwko autorom książki „Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski”.

Jak wskazuje historyk, warsztat historyczny badaczy pozostawia bardzo wiele do życzenia. Za rzeczy których się dopuszczają w swych pracach prof. Barbara Engelking i prof. Jan Grabowski, studentowi historii groziłoby usunięcie z uczelni.

Nie można w ten sposób i na taką skalę manipulować faktami, wydarzeniami w bardzo jednoznacznym kierunku- im gorzej dla Polaków, tym lepiej.

Dr Piotr Gontarczyk podkreśla, że nie ma nic niezwykłego w dochodzenia przez osoby prywatne swego dobrego imienia. W tym wypadku w obronie dobrego imienia swego stryja Edwarda Malinowskiego, sołtysa Malinowa, wystąpiła Filomena Leszczyńska.

W obronie dobrego imienia swego ojca wystąpił kiedyś Adam Michnik i wygrał. Wówczas larum nie było.

[related id=98752 side=right] Gość „Popołudnia WNET” ubolewa nad podwójnymi standardami. To samo środowisko, które protestuje przeciw wyroku na autorów książki „Dalej niż noc” nie miało problemów z procesami ws. dobrego imienia Lecha Wałęsy, czy Ozjasza Szechtera. W ostatnim przypadku, chodziło o to, że IPN w wydanej przez siebie publikacji błędnie podał, iż działacz Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy został skazany za szpiegostwo, a nie za komunizm. Gdy zorientowano się w błędzie zapowiedziano poprawienie go w kolejnym wydaniu.

Historyk ocenia pracę poświęconą losowi Żydów w Polsce w czasie II wojny światowej. Sprawdził część źródeł na które jej autorzy się powołują:

Niestety znalazłem wiele cytatów, w których jest zmieniona po prostu treść. Podejrzewam, że intencjonalnie bo nie można się na taką skalę mylić.

Podaje przykład księgi pamiątkowej bielskich Żydów, gdzie mowa jest w jednym miejscu o zarządzeniach niemieckiego okupanta, które po 1941 r. uprzykrzały życie Żydom. Fragment ten został zacytowany z pominięciem słów Niemcy i okupanci, tak jakby to sami polscy mieszkańcy Bielska wprowadzili te zarządzenia. Na takich manipulacjach opiera się nowa szkoła badań nad Holokaustem, której ideą jest obciążanie winą za zbrodnie na Żydach Polaków i wyolbrzymianie przypadków współpracy polskiej ludności z okupantem przy ignorowaniu istnienia kolaborantów żydowskich.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K./A.P.

Dr Brzeski: Żydzi z USA chcą odzyskać od państwa niemieckiego 42 średniowieczne relikwiarze

Niemieckie władze w zasadzie uważają, że to, co raz trafiło w ich ręce, powinno tam pozostać – mówi dr Brzeski. Wskazuje, że to pierwsza konfrontacja tzw. „przemysłu Holokaust” z rządem w Berlinie.


Dr Rafał Brzeski mówi, że polski rząd nie będzie obawiał się zawetować nowego, wieloletniego budżetu Unii Europejskiej. Ocenia, że ataki na polskie władze wynikają z faktu, że jego działania godzą w interesy międzynarodowych grup przestępczych.

Szef rządu dał do zrozumienia, że Polsce się nie spieszy, i będzie ona walczyć przez kolejny rok o nowy kompromis. Zwrócił również uwagę na problem rajów podatkowych. Jak zauważył, ataki na Polskę pojawiają się ilekroć nasz rząd poruszy to zagadnienie na forum unijnym.

Dr Brzeski przywołuje przykłady wykrycia przemytu narkotyków i papierosów o łącznej wartości przekraczającej  1,5 miliarda złotych.

Politolog mówi również o śledztwie ws. malwersacji finansowych fundacji Otwarty Dialog. Wykryto nieścisłości na liście darczyńców fundacji. Nie jest wykluczone, że finansowana jest przez organizacje o charakterze kryminalnym.

Kiedy w grę wchodzę grube pieniądze, jest za co robić rewolucję, zadymy i zamieszki.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego omawia również raport polityków Solidarnej Polski nt. praworządności w Holandii:

Wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski stwierdził, że istnieją podstawy do uruchomienia przeciwko Holandii z art. 7.. Wnioski z raportu zostaną przekazane rządowi.

Trwają negocjacje umowy brexitowej. Punktem spornym są m.in. interesy rybaków z Francji. Dr Brzeski mówi również o planach podboju świata formułowanych przez chińskich komunistów. Xi Jingping wezwał żołnierzy ChRL, by przygotowywali się na wojnę. Coraz częściej mówi się o tym, że reżim zamierza genetycznie modyfikować swoich wojskowych.

Gość „Popołudnia WNET” mówi o sporze wokół dzieł sztuki będących obecnie własnością państwa niemieckiego, a przed II wojną światową należących do zamieszkujących w Niemczech Żydów.  Jak przypomina, Niemcy swego czasu przekazywały Szwajcarii należące do Żydów złoto. Majątek ten powrócił do spadkobierców.

Obserwatorzy zwracają uwagę, że mamy do czynienia z bezpośrednią konfrontacją tzw. przemysłu Holokaust z rządem w Berlinie. Niemieckie władze w zasadzie uważają, że to, co raz trafiło w ich ręce, powinno tam już pozostać.

Konflikt toczy się o 42 średniowieczne relikwiarze o trudnej do przecenienia wartości. Nie wiadomo jeszcze, w jakim kraju sąd będzie rostrzygać tę sprawę. Amerykański Sąd Najwyższy wyraził chęć wzięcia tej kwestii na swoją wokandę.

Dr Brzeski wyraża również zadowolenie z przejęcia koncernu medialnego Polskapresse przez PKN Orlen:

Wreszcie to Polacy będą panować nad polskimi mózgami.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Ustawa 447: Polska jedynym krajem UE bez całościowych rozwiązań ws. zwrotu mienia ofiarom Holocaustu i ich spadkobiercom

W środę opublikowano raport Departamentu Stanu USA dot. roszczeń żydowskich. Chwali on nasz kraj za upamiętnianie Holocaustu, ale też zwraca uwagę na „powolne tempo zwrotu” mienia gminom żydowskim.

[related id=86675 side=right]

Kwestia amerykańskiego raportu dotyczącego mienia pożydowskiego w Polsce od 2018 r. jest przedmiotem kontrowersji. Na temat ten wypowiadali się także rozmówcy Radia Wnet dzielący się swoimi przewidywaniami dotyczącymi tej sprawy. W środę Raport Just Act – Polska został upubliczniony, także w nieoficjalnym tłumaczeniu polskim. Możemy w nim przeczytać, że obecnie

Polska nie dysponuje odrębnym mechanizmem lub procedurami rozpatrywania roszczeń dotyczących własności prywatnej poza tzw. ustawą zabużańską, lub uregulowaniami dla obszaru Warszawy. Światowa Organizacja Restytucji Mienia Żydowskiego szacuje, że wypłacono łącznie 2,55 mld zł (680 mln dol.) na rzecz wnioskodawców za wszystkie nieruchomości znajdujące się w obecnych granicach Polski, ale poza Warszawą.

Zwraca się uwagę na złożoność procesu odzyskiwania mienia, który jest uciążliwy dla obywateli amerykańskich. W dokumencie zostaje poruszone wzbudzająca szczególne emocje kwestia mienia bezspadkowego:

Polska nie przyjęła ustawy dotyczącej znacznej ilości własności prywatnej pozostawionej bez spadkobierców w wyniku Holokaustu. Zamiast tego, majątek bezspadkowy podlega polskiemu prawu spadkowemu, na mocy którego majątek ten wraca do samorządu lokalnego lub Skarbu Państwa.

Wcześniej opisane zostają przyczyny aktualnego stanu rzeczy. Raport zaczyna się on od przypomnienia o losach Polski pod niemiecką i sowiecką okupacją:

Nazistowska okupacja Polski była brutalna i pochłonęła życie milionów Polaków, zarówno żydowskiego, jak i nieżydowskiego pochodzenia.

Zwraca uwagę na zaangażowanie Polaków i polskich władz w walkę z hitlerowcami, o których zbrodniach rząd na uchodźstwie informował aliantów oraz w ratowanie Żydów, gdy było to zagrożone było karą śmierci. Raport przypomina polskich Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Wskazuje, że

Podczas wojny zniszczona została znaczna część Polski, w tym Warszawa, którą naziści zrównali z ziemią po powstaniu warszawskim w 1944 roku. […] Powojenny reżim komunistyczny znacjonalizował następnie własność prywatną i przemysł, a na niesłusznie zajętych gruntach prywatnych oraz na terenach należących do gmin i związków wyznaniowych zbudował infrastrukturę publiczną, publiczne budynki mieszkalne i obiekty przemysłowe, co skomplikowało przyszłe wysiłki na rzecz reprywatyzacji.

Odnosząc się do zwrotu własności gmin wyznaniowych Amerykanie podkreślają, że właściwa komisja do grudnia 2018 r. rozstrzygnęła w całości 2810 z 5554 wniosków złożonych przez gminy żydowskie, podczas, gdy do 2011 r. „wspólna komisja majątkowa dla kościoła katolickiego nie rozstrzygnęła jedynie 216 wniosków spośród całkowitej liczby 3063 wniosków zgłoszonych do komisji”.

Autorzy przyznają, że w 1960 r. rządy Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i Stanów Zjednoczonych podpisały umowę odszkodowawczą na mocy której strona polska przekazała amerykańskiej 40 mln dolarów na pokrycie roszczeń wywłaszczonych obywateli USA. Jednak, zdaniem autorów raportu:

Umowa ta nie obejmowała osób, które były obywatelami polskimi w momencie przejmowania ich majątku, a dopiero później zostały naturalizowanymi obywatelami amerykańskimi.

A.P.

Rafał Ziemkiewicz: Konstytucja zakazuje cenzury prewencyjnej. Musimy się sami na nowo wymyślić

Rafał Ziemkiewicz zdradza o czym naprawdę jest jego książka, którą Allegro nie pozwala sprzedawać ze względu na jej rzekomy antysemityzm.


Rafał Ziemkiewicz komentuje decyzję Allegro o wycofaniu się przez serwis Allegro ze sprzedaży książki „Cham niezbuntowany”. Została ona podjęta na podstawie oceny organizacji pozarządowych „Otwarta Rzeczpospolita” i „Nigdy Więcej”. Jak mówi autor inkryminowanej publikacji, ludzie z tych organizacji:

Nawet nie próbują udawać, że tę książkę czytali.

Podkreśla, że w świat poszedł przekaz, że „w dzikiej Polsce jakiś prawicowy autor napisał książkę która neguje Holokaust”.  [Negacji ludobójstwa na ludności pochodzenia żydowskiej, jak informuje Onet.pl, dopatrzono się w słowach „syjonizm pod wpływem Holokaustu, a raczej mitu Holokaustu, który sam zbudował, nabrał szczególnego okrucieństwa. Shoah dowiódł, twierdzą dziś jego prominentni przedstawiciele, że Żydzi muszą być bezwzględni”- przyp. red.] Pisarz wyjaśnia, że

W książce jest krytyka polityki historycznej Izraela wobec Polski i roszczeń jakie za tym idą.

Kwestie te nie są przy tym wcale, jak zaznacza, głównym tematem książki. Tym ostatnim jest kwestia tego, że w Polsce „do pewnego momentu zwalnialiśmy się od myślenia”:

Panowała tylko jedna metanarracja, że ma być tak jak na Zachodzie.

Jest to, jak mówi RAZ, „typowe myślenie murzyńskie” opierające się na przekonaniu, że „tam są mądrzejsi od nas, my to zaimplementujemy”. Ten kompleks niższości wynika w jego ocenie z doświadczenia półwiecza komunizmu i półtorawiecza zaborów. Tymczasem, jak podkreśla:

Nie jesteśmy niedorobioną wersją Niemców czy Amerykanów, tylko jesteśmy po prostu zupełnie inni. […] Musimy się sami na nowo wymyślić.

Dziennikarz tygodnika „Do Rzeczy” zaznacza, że odmowa publikacji jego książki nie jest sprawą klauzuli sumienia, gdyż ta, jak mówi, dotyczy usług, a nie przepływu informacji. Dodaje, że brak cenzury prewencyjnej gwarantuje Konstytucja. Na uwagę o procesie drukarza z Łodzi, któremu Trybunał Konstytucyjny przyznał rację, gdy ten nie chciał wydrukować materiałów dla fundacji LGBT, stwierdza, że to inna sytuacja. Drukarz bowiem, jak tłumaczy Ziemkiewicz, nie jest monopolistą w Łodzi, natomiast Allegro ma pozycję niemal monopolistyczną.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

 

Wojna była w planach Stalina drogą do panowania nad światem. Jego duchowy spadkobierca nie ma żadnych hamulców moralnych

Coraz powszechniejsza jest w świecie świadomość, że Władimir Putin jako długoletni kagiebista mówi prawdę tylko wtedy, gdy się pomyli. Jest jednak wytrawnym profesjonalistą, więc nie myli się nigdy.

Zbigniew Kopczyński

Holokaust kojarzymy jedynie z Niemcami, a nie z miłującym pokój i przyjaźń między narodami Związkiem Sowieckim.

A jednak. Jeśli przyjmiemy, że Holokaustem nazywamy zinstytucjonalizowane i systematyczne mordowanie Żydów na skalę wręcz przemysłową, według precyzyjnych planów opracowanych przez najwyższe władze państwowe, to w Niemczech zapoczątkowany on został konferencją w Wannsee w styczniu 1942 roku. Natomiast przywództwo światowego proletariatu podpisało rozkaz wymordowania polskich jeńców w marcu rokuj 1940, a więc dwa lata wcześniej. Związek Sowiecki jak zwykle na czele postępu. (,,,)

Już słyszę, jak moskiewscy propagandziści, coraz częściej sięgający do arsenału sowieckiej propagandy i dezinformacji, stwierdzają, że może i doszło do jakichś przejawów antysemityzmu, ale sowiecki antysemityzm był słuszny, a niemiecki niesłuszny, i to głęboko.

I nie są to moje złośliwe wymysły. Wystarczy przypomnieć ostatnie wystąpienia rosyjskiego prezydenta i jego otoczenia. Wraca kult Stalina i gloryfikacja Związku Sowieckiego, a szczególnie mit wojny ojczyźnianej i wyzwolenia Europy, w tym Polski i oczywiście Auschwitz, przy czym celowo mylone jest „wyzwolenie” ze „zdobyciem”. W dzisiejszej Rosji dzieją się rzeczy niepojęte dla normalnie myślących ludzi. To tak, jakby kanclerz Niemiec żałowała upadku III Rzeszy i wychwalała Hitlera za uwolnienie Ukrainy od czerwonego terroru. W Rosji rządzi jednak KGB, kontynuator zbrodniczego NKWD. Stąd coraz bezczelniejsze kłamstwa w stylu ZSRS i obarczanie innych swoimi winami.

Na szczęście oskarżenia Polski o antysemityzm i spowodowanie wojny w wykonaniu duchowego spadkobiercy Stalina – prekursora Holokaustu i jego dworu – nie przyniosło żadnych efektów. Coraz powszechniejsza jest w świecie świadomość, że Włodzimierz Putin jako długoletni kagiebista mówi prawdę tylko wtedy, gdy się pomyli. Jest jednak wytrawnym profesjonalistą, więc nie myli się nigdy.

Niemniej ta nagonka na Polskę pokazała nam, czym jest dzisiejsze państwo rosyjskie i tworzące je elity. Stwierdzenie politologa Jewgienija Satanowskiego wygłoszone w telewizji Rossija 1, iż Stalin miał rację, mordując polskich jeńców w Katyniu, wywołało jedynie zdziwienie prowadzącego audycję i nic więcej.

Można wiele zarzucić Niemcom w ich dążeniach do umniejszania swych historycznych win i dzielenia się odpowiedzialnością, lecz jeśliby jakikolwiek politolog w jakimkolwiek niemieckim medium stwierdził, że Hitler miał rację mordując Żydów, Polaków, Cyganów czy kogo tam jeszcze, byłaby to jego ostatnia wypowiedź w karierze.

Ponadto zyskałby bonus w postaci odpowiednio długiego, bezpłatnego pobytu w miejscu sprzyjającym zadumie i refleksji. Taka jest różnica między światem cywilizowanym a Rosją.

Cały artykuł Zbigniewa Kopczyńskiego pt. „Prekursor Holokaustu” znajduje się na s. 2 „Kuriera WNET” nr 68/2020, gumroad.com.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach.

Wersja elektroniczna aktualnego numeru „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem gumroad.com. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Następny numer naszej Gazety Niecodziennej znajdzie się w sprzedaży 12 marca 2020 roku!

Artykuł Zbigniewa Kopczyńskiego pt. „Prekursor Holokaustu” na s. 2 „Kuriera WNET”, nr 68/2020, gumroad.com

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Prof. Szeremietiew: Kłamstwa prezydenta Putina na temat II wojny światowej to proste powtórzenie propagandy sowieckiej

– Prorosyjskie nastawienie rządu Izraela jest skutkiem obecności w państwie żydowskim wielu dawnych obywateli Związku Sowieckiego – mówi były szef MON.

 

Romuald Szeremietiew wypowiada się na temat mocarstwowej polityki rosyjskiej. Władimir Putin chce zbudować wielki blok euroazjatycki. Gość „Popołudnia WNET’ wskazuje, że na Ukrainie i Białorusi odradza się nostalgia za I Rzeczpospolitą. Rosja obawia się, że współpraca między Polską a Białorusią i Ukrainą zaszkodzi jej interesom. Jak mówi były szef MON:

Koncepcja Trójmorza jest nawiązaniem do Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

Jako ważną inwestycję na drodze ku budowie Trójmorza wskazuje koncepcję wielkiej arterii komunikacyjnej Via Carpatia.

Romuald Szeremietiew stwierdza, że rezygnacja prezydenta Andrzeja Dudy z udziału w V Światowym Forum Holokaustu spotkała się z powszechnym międzynarodowym zrozumieniem. Ostro komentuje ostatnie wypowiedzi Władimira Putina i innych polityków rosyjskich obciążających Polskę winą za wybuch II wojny światowej:

Kłamstwa prezydenta Putina na temat II wojny  światowej to powtórzenie propagandy sowieckiej.

Rozmówca Adriana Kowarzyka wskazuje, że w Izraelu istnieją nie tylko środowiska niechętne Polsce i Polakom. Prorosyjski kurs rządu Benjamina Netanjahu tłumaczy obecnością w Izraelu wielu imigrantów z byłego Związku Sowieckiego. Jak mówi Romuald Szeremietiew, część izraelskiego establishmentu politycznego Izraela widzi w Rosji zabezpieczenie przed agresywną polityką Iranu. Nasz gość ocenia, że tego rodzaju nadzieje nie są do spełnienia ze względu na słabość Federacji Rosyjskiej.

Poruszony zostaje również temat niepokojów w Katalonii oraz wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Romuald Szeremietiew wyraża opinię, że te wydarzenia są bardzo korzystne z punktu widzenia interesów Rosji.  Mówi, że obecne władze rosyjskie stosują w polityce zagranicznej „model Piotra I”. Wskazuje, że w działaniach  Niemiec na arenie międzynarodowej ścierają się dwie tradycje: bizantyjska i łacińska. Ta pierwsza skłania do współpracy z Rosją, druga zaś – do zacieśniania więzi z Zachodem, w tym z Polską.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.