GUS informuje o spadku inflacji do poziomu 16,6%. Chądzyński: przed nami jeszcze kilka miesięcy wzrostu tego wskaźnika

Kończą się rządowe tarcze antyinflacyjne, dlatego czekają nas wzrosty cen – mówi redaktor naczelny portalu 300.gospodarka.pl

Marek Chądzyński ocenia, że spadek inflacji w grudniu nie oznacza odwrócenia tendencji występującej w polskiej gospodarce już od wielu miesięcy. Ekspert zwraca uwagę, że lepszy od oczekiwanego odczyt jest rezultatem wyraźnego spadku kosztów opału.

Gdyby Orlen w grudniu zdecydował się na zgodną z sytuacją rynkową obniżkę cen paliw, inflacja byłaby jeszcze niższa.

Redaktor 300gospodarka.pl ocenia, że proces obniżania marż na paliwo powinien być rozłożony w czasie, a nie skokowy.  Nie zgadza się z tezą, jakoby PKN Orlen przez 10 miesięcy przerzucał na kierowców koszty paliw.

Nie sądzę, by spadek ceny paliwa jeszcze w grudniu doprowadziłby do niedoborów.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Wiech: ceny paliw nie spadają, gdyż rafinerie nie są w stanie przerobić rosnących ilości ropy naftowej

Wiech: ceny paliw nie spadają, gdyż rafinerie nie są w stanie przerobić rosnących ilości ropy naftowej

Wielka Wyprawa w drodze do Stambułu. Ceny na stacji paliw: 1 lira turecka - 2 zł i 50 gr | fot. Krzysztof Skowroński

Powinniśmy się zastanowić nad dodatkowym opodatkowaniem zysków PKN Orlen – mówi wicenaczelny portalu Energetyka24.pl.

Jakub Wiech komentuje działania PKN Orlen, który utrzymywał sztucznie podwyższone ceny paliwa.

Logiczną konkluzją nie są w tej sytuacji nie są koniecznie śledztwa prkuratorskie czy UOKiK.

Zdaniem eksperta, zyski polskiego koncernu powinny być dodatkowo opodatkowane.

Wicenaczelny portalu Energetyka24.pl zwraca uwagę, że ropy na rynku wyraźnie przybywa, jednak nie przekłada się to na zwiększenie dostępności paliw.

Koncerny zarabiają na dysproporcji między rynkiem ropy, a rynkiem paliwa.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Dlaczego po wzroście stawki VAT nie widzimy wzrostu cen paliw? Tłumaczy Daniel Czyżewski

Dlaczego po wzroście stawki VAT nie widzimy wzrostu cen paliw? Tłumaczy Daniel Czyżewski

fot. pixabay/Activ Mochoco

Jak będzie wyglądał rynek ropy, węgla i gazu w Polsce i na świecie? Prognozuje redaktor portalu energetyka24.pl.

Daniel Czyżewski porusza kwestię zmiany stawki VAT na paliwa. Wymienia czynniki, które wpłynęły na to, że cena się nie zmieniła.

Należałoby się przyjrzeć, czy w zeszłym roku wszystko było zgodne z zasadami prowadzenia biznesu.

Orlen ma rekordowe zyski za miniony rok.

Jak wskazuje ekspert:

Głównym czynnikiem wpływającym na ceny ropy będzie sytuacja w Chinach. Jeżeli Pekin poradzi sobie z kolejnym kryzysem covidowym, wzrostu nie będzie.

Ponadto rozmówca Łukasza Jankowskiego tłumaczy, w jaki sposób zostaną wprowadzone limity na cenę gazu z Rosji. Podkreśla, że:

Nasza zależność od rosyjskiego gazu będzie jeszcze trochę trwała. Komisja Europejska przewiduje, że całkowite odcięcie będzie możliwe  w 2027 r. Ten termin wydaje się realny.

Gość „Kuriera ekonomicznego” przewiduje, że w 2023 r. niedobory węgla przestaną doskwierać polskim odbiorcom indywidualnym.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Gmyz: Niemcy przez wiele lat liczyły, że z pomocą Rosji staną się głównym czynnikiem sprawczym w Europie

Featured Video Play Icon

Cezary Gmyz o zależności Europy, a zwłaszcza Niemiec od rosyjskich surowców energetycznych oraz o negatywnych konsekwencjach tego stanu, które po inwazji na Ukrainę gwałtownie się ujawniły.

Cezary Kaźmierczak: polski przemysł paliwowy został publicznie oskarżony, że zarabia nieprawdopodobne marże

Cezary Kaźmierczak o konferencji „Rzetelnie o paliwach” – Zaprosiliśmy ekspertów z różnych stron, (…) żeby pokazać skąd biorą się ceny paliw – mówi w Poranku Wnet.

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców zorganizował konferencję „Rzetelnie o paliwach”, poświęconą polskiemu sektorowi paliw. Podczas wydarzenia zostanie omówiona sytuacja na rynku paliwowym, jej wpływ na gospodarkę

Cezary Kaźmierczak przewiduje, że cena ropy może się powiększyć w związku z kryzysem na granicy ukraińsko-rosyjskiej.

Chcesz wiedzieć więcej? Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Czytaj także:

Paweł Bobołowicz: sankcjami zostali objęci rosyjscy oligarchowie

Roszkowski: Trzeba dalej podnosić stopy procentowe. Nie zatrzymamy inflacji jeśli nie będzie mniej pieniądza na rynku

Marcin Roszkowski

Obniżka podatków i podwyżka stóp procentowych. Prezes Instytutu Jagiellońskiego o walce rządu z inflacją oraz o wyprzedaży części Lotosu.

Marcin Roszkowski komentuje rządową walkę z inflacją. Pozytywnie ocenia obniżenie danin publicznych. Wskazuje przy tym, że

Nie na wszystkie elementy rząd ma wpływ. Natomiast tam, gdzie ma, widać, że zadziałał. Jeszcze można zrobić parę rzeczy, zacząć zdejmować te obligacje PFR-u, które zostały w czasie lockdownu wyemitowane.

Prezes Instytutu Jagiellońskiego dodaje, że

W paliwach akurat rząd ma dużo do powiedzenia, gdyż państwowe spółki są właścicielami rafinerii.

Odnosi się do podniesienia stóp procentowych. Zgadza się z opinią tych, którzy postulowali wcześniejsze rozpoczęcie podnoszenie stóp procentowych. Przyznaje, że jest to proces bolesny.

 To dotyka bardzo mocno osób, które mają kredyty np. hipoteczne.

Wskazuje, że trzeba albo zmniejszyć ilość pieniądza na rynku albo zwiększyć podaż usług. Rozmówca Anny Nartowskiej komentuje także fuzję Orlenu z Lotosem. Ocenia, że sprzedaż rafinerii i stacji tego ostatniego odpowiednio Saudi Aramco i węgierkiemu koncernowi MOL to najlepsza z opcji, jakie były dostępne.

Ekscytowanie się stacjami jest naprawdę nietrafione.

Wskazuje, że wbrew obawom niektórych, Rosjan w MOL-u nie ma od ponad 10 lat. Odsyła emocjonujących się związkami MOL-u z Kremlem na giełdę do sprawdzenia, kto jest akcjonariuszem węgierskiego koncernu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Jakóbik: prędzej czy później ceny ropy i paliwa stanieją, lecz póki co należy się liczyć z ich czasowym wzrostem

Gościem „Kuriera w samo południe” jest Wojciech Jakóbik – analityk rynku energii, redaktor naczelny biznesalert.pl, który komentuje bieżącą sytuację ekonomiczno-gospodarczą w kraju.

Wojciech Jakubik komentuje odnotowywany w ostatnim czasie zdecydowany wzrost cen paliw. Prognozuje, że paliwo przez pewien czas będzie jeszcze drożeć, lecz w pewnym punkcie może dojść do odwrócenia kart.

Paliwo na razie będzie drożało, lecz doszło do pewnego zwrotu akcji – Amerykanie i Chińczycy zgodzili się na wypuszczenie rezerw, które tymczasowo obniżą cenę. Widać to po najnowszych cenach baryłek.

Spadek cen ropy leży w interesie Amerykanów, z uwagi na istotne powiązania ich wewnętrznej gospodarki z tym surowcem.

Amerykanie będą mieli w tym  interes bo mają wpływ na sytuację wewnętrzną w kraju.

Potencjalny spadek cen ropy i paliwa jest nierozerwalnie powiązany z kryzysem będącym pokłosiem pandemii – sytuacja jest dynamiczna, jednakże analityk proponuje zachowawcze podejście.

Prędzej ceny ropy i paliwa stanieją wraz z ewentualnym kryzysem gospodarczym lub pandemicznym, lecz należy się pogodzić z tym, że jeszcze przez pewien czas będą drożeć.

Rozwiązaniem dla obecnej sytuacji mogłaby być obniżka obciążeń dla spółek, lecz gość „Kuriera w samo południe” zwraca uwagę na fakt, że nie współgrałoby to ekonomicznie z planowanymi wydatkami socjalnymi.

Obniżka obciążeń byłaby najlepszym rozwiązaniem, lecz nie jest wskazana przy planach dużych wydatków socjalnych – a takie właśnie mamy.

Wojciech Jakóbik komentuje również wiadomości o zatrzymaniu transportu ropy z Białorusi do Polski – fragment ropociągu „Drużba” został wyłączony z obiegu z powodu „nieplanowanych napraw”. Uważa, że może być to zagrywka mająca na celu wzbudzenie dodatkowego strachu i niepokoju.

Trzeba liczyć się z tym, że strach i niepokój to główny cel rozpowszechniania takiej informacji.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

Tchórzewski: Nasz budżet stać na to, żeby zamortyzować skutki kryzysu energetycznego

Krzysztof Tchórzewski ocenia obecny kryzys energetyczny. Według polityka jest on globalny, a jego przyczyna tkwi w trudnej sytuacji energetycznej w Chinach.


W „Wywiadzie WNET” gościem redaktora Łukasza Jankowskiego jest poseł PiS, Krzysztof Tchórzewski. Polityk porusza temat postępującego w Europie kryzysu energetycznego. Według gościa audycji geneza patowej sytuacji tkwi w przyzwoleniu Zachodu na stanie się przez Chiny głównym światowym producentem:

Chiny za zgodą wszystkich państw stały się fabryką świata – przyznaje Krzysztof Tchórzewski.

Według polityka PiS odczuwalne skutki wspomnianego kryzysu rozchodzą się teraz na cały świat. Póki co, najbardziej odczuwa je chińska społeczność, która cierpi z powodu braku energii. Jak podają media, niektóre chińskie fabryki działają po 2-3 dni w tygodniu, w miastach są przerwy w dostawach prądu:

Produkcja w Chinach spadła o prawie 30 procent. Brakuje energii i paliw – tłumaczy nasz gość.

Mimo trudnej sytuacji, poseł uważa, że gospodarka Polski jest dosyć silna i stabilna. Krzysztof Tchórzewski wyraża również nadzieję, że w porównaniu z innymi państwami Zachodu „wyjdziemy z tego najmniej poobijani”:

Nasz budżet stać na to, aby w pewnym zakresie zamortyzować to, co się na świecie dzieje – podkreśla polityk.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Gryglas: Energetyka może stać się polską specjalnością. Powinna być jedna spółka energetyczna

Ministerstwo Aktywów Państwowych ma zarządzać wszystkimi spółkami skarbu państwa z wyłączeniem radia i telewizji. Celem ministerstwa jest konsolidacja spółek oraz rozrost domeny skarbu państwa.

 

Zbigniew Gryglas, poseł na Sejm RP VIII kadencji, wiceminister aktywów państwowych mówi o braku możliwości sprywatyzowania wszystkich państwowych spółek:

Musimy zrobić wiele, aby podmioty skarbu państwa były także w tej grze, aby zachowywały się właśnie tak, jak oczekuje od nas tego państwo. Nie jest możliwe, aby gospodarkę sprywatyzować w 100%. Państwo musi pozostać w pewnych obszarach.

Ministerstwo Aktywów Państwowych jest kierowane przez ministra właściwego do spraw energii i jak podkreśla Gość „Poranka WNET”, sektor jest dla niego znaczący, ponieważ jest szansą na polepszenie się budżetu naszego państwa:

Energetyka może stać się polską specjalnością […] Graczy na rynku energetycznym powinno być miejsc, nie cztery, ale dwa, bądź nawet jeden. Działamy na rynku światowym, dlatego nie możemy patrzeć na kwestię konkurencji tylko przez pryzmat polskiego rynku.

Gospodarka światowa wyznacza kierunek, w ramach którego dochodzi do łączenia spółek, dzięki czemu te mogą z powodzeniem konkurować w wielu różnych dziedzinach na rynkach światowych:

Znaczenie wielkich koncernów powoli przypomina czy nawet przewyższa znaczenie państw, ale nam to nie grozi. […] To co robi Orlen to bardzo przemyślana i skuteczna strategia. W tej chwili rynek paliw czeka rewolucja, będziemy odchodzili od paliw które towarzyszyły nam wiele lat. Orlen to bardzo dobrze wyczuwa i stawia na inne nogi, tak aby w przyszłości mieć istotne źródła przychodów.

Zbigniew Gryglas mówi także o przyszłym działaniu Ministerstwa Aktywów Państwowych, które będzie nadzorować większość państwowych podmiotów gospodarczych. Podkreśla, że celem jest wzrost znaczenia aktywów państwowych:

Wiemy już które spółki znajdą się pod nadzorem Ministra Aktywów Państwowych […] Na pewno będą niespodzianki, z całą pewnością domena skarbu państwa nie będzie się kurczyć […] będzie się powiększać głównie w sposób organiczny poprzez wrost aktywności podmiotów, ale również poprzez akwizycję.

K.T. / A.M.K.

Kolejny dzień demonstracji w Ekwadorze. Prezydent oskarża swego poprzednika i Nicolasa Maduro o inspirowanie protestów

Stan wyjątkowy, brak komunikacji publicznej i „godzina policyjna”. Od poniedziałku w Ekwadorze trwają protesty wznowione po weekendowej przerwie.

Od poniedziałku w Ekwadorze wznowiono protesty po weekendowej przerwie. Seria demonstracji trwających od pierwszego października jest odpowiedzią na likwidację przez prezydenta Lenina Moreno subsydiów na paliwa ciekłe. Dzieki temu państwo zaoszczędzi nawet 1,4 miliarda dolarów rocznie. Dotychczas około połowy ceny paliw sprzedawanych na stacjach benzynowych było dotowane przez państwo. Historia subsydiów w Ekwadorze sięga lat 70. Były one odpowiedzią na rosnące ceny ropy na rynkach światowych. Wobec dolaryzacji gospodarki w 2000 roku stały się ważnym narzędziem przeciwdziałania gwałtownemu zubożeniu społeczeństwa. Oprócz paliw obejmują one między innymi transport czy energię elektryczną.

Po strajku przewoźników w zeszły czwartek i weekendowej przerwie protesty przybrały na sile. Masowe wystąpienia trwają we wszystkich większych miastach, przede wszystkim jednak w Quito i Guayaquil. Zablokowane są główne drogi kraju. Do protestów przyłączyła się ludność indiańska, przybyła masowo do stolicy kraju.

Prezydent Lenin Moreno ogłosił w zeszły czwartek stan wyjątkowy. W związku z brakiem komunikacji publicznej w niektórych miejscach, transport ludności zapewniać mają wojsko i policja. We środę prezydent przeniósł siedzibę rządu do Guayaquil nad Oceanem Spokojnym. Decyzja podyktowana jest prawdopodobnie względami taktycznymi. Zaraz po jej zapadnięciu zablokowane zostały największe mosty miasta, co utrudniło poruszanie się demonstrantom.

Prezydent Moreno wydał także dekret zabraniający przebywania osobom nieuprawnionym w okolicy obiektów o znaczeniu strategicznym, takich jak elektrownie, rafinerie, ujęcia wody w godzinach 20:00-5:00. Indianie określili to „godziną policyjną”. Dekret wydany został w reakcji na akty wandalizmu w całym kraju. Doszło do zniszczenia ujęcia wody w Ambato. Protestujący okupują także elektrownię wodną Pucará w kantonie Píllaro. Doszło do licznych aktów wandalizmów i kradzieży prywatnych sklepów, kawiarni i hoteli. Wiele dróg pozostaje zablokowana. Dekret prezydenta był bezpośrednią reakcją na krótkotrwałe zdobycie przez demonstrantów budynku Parlamentu, z którego jednak szybko zostali wyparci. Według prezydenta Quito Jorge Jundy, tylko pierwszy dzień protestów spowodował w stolicy stratę około 290 milionów dolarów, spowodowaną zastojem w handlu i paraliżem części towarowej portu lotniczego miasta.

Zniesienie subsydiów, a także inne decyzje ekonomiczne, takie jak ograniczenie urlopu funkcjonariuszy publicznych z 30 do 15 dni w roku, wprowadzenie jednego dnia pracy w miesiącu w sektorze budżetowym, z którego wynagrodzenie w całości zasili państwową kasę czy zmniejszenie o 20% wynagrodzenia pracowników publicznych przedłużających umowy na czas określony to efekt porozumienia prezydenta z Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Ekwador dostał otwartą linię kredytową na 4 miliardy dolarów amerykańskich na najbliższe trzy lata w zamian za wprowadzenie wyżej wymienionych środków. Z drugiej jednak strony podwyżka stawki VAT (z 12% do 15%), której się obawiano, nie weszła w życie, a prezydent zapewnił, że nie ma takich planów. Zniesiono także cło importowe na wyroby elektroniczne oraz obniżono je na maszyny rolnicze i materiały konstrukcyjne.

Według Moreno za inspirowaniem protestów, czy wręcz namawianiem do przewrotu stoją prezydent Wenezueli Nicolas Maduro (nieuznawany przez wewnętrzną opozycję i wiele państw, w tym USA i Polskę) i były prezydent Ekwadoru Rafael Correa. W jego rządzie w latach 2007-2013 Lenin Moreno pełnił funkcję wiceprezydenta. Obecnie Correa ścigany jest listem gończym, jednak Interpol już dwukrotnie odmówił ścigania go. Przebywa obecnie w Belgii. W sierpniu zasądzono wobec niego w Ekwadorze areszt prewencyjny. Ciążą na nim zarzuty za korupcję w latach 2012-2016 w szeroko zakrojonej sprawie Odebrecht. Wyrok w tej sprawie odsiaduje wiceprezydent Correi, Jorge Glas. We środę 8 października miało rozpocząć się przesłuchanie wstępne w sprawie Correi. Moreno powiedział, że „satrapa Maduro aktywował wspólnie z Correą swój plan destabilizacji”. Nazwał ich „skorumpowanymi, którzy poczuli zbliżające się kroki sprawiedliwości”.

Dotychczas za akty wandalizmu podczas wystąpień zatrzymanych zostało ponad 500 osób. Wiadomo o dwóch ofiarach śmiertelnych protestów. Podczas blokady drogi jeden z uczestników usiłował zatrzymać samochód. Kierowca zignorował mężczyznę i po nim przejechał, zabijając go na miejscu. Drugi mężczyzna zmarł po upadku z mostu podczas demonstracji.

 

Piotr Mateusz Bobołowicz

Źródło: El Comercio, El universo, La Hora, BBC