„14 emerytura” wchodzi w życie! Ile dostaną seniorzy?

Pieniądze/Fot. tomaszzz (CC0, Pixabay.com)

Andrzej Duda podpisał wczoraj ustawę o dodatkowym rocznym świadczeniu pieniężnym. Wypłaty „czternastek” ruszą od 25 sierpnia tego roku.

Do otrzymania czternastki będą uprawnione wszystkie osoby, którym na dzień 24 sierpnia bieżącego roku będzie przysługiwało prawo do pobierania emerytury. Kwota jaką otrzymają emeryci będzie zależeć od wysokości pobieranego świadczenia głównego. Nie będzie jednak wyższa niż 1217 zł. Osoby, u których wysokość czternastki nie przekroczy 50 zł, nie otrzymają jej wcale. Szacuje się, że rządowego programu socjalnego skorzysta około 9 mln osób.

Czytaj także:

Henryk Kowalczyk: Waloryzacja emerytur będzie kilkunastoprocentowa. To nasza reakcja na inflację

K.B.

Źródło: DoRzeczy

Roszkowski: Trzeba dalej podnosić stopy procentowe. Nie zatrzymamy inflacji jeśli nie będzie mniej pieniądza na rynku

Marcin Roszkowski

Obniżka podatków i podwyżka stóp procentowych. Prezes Instytutu Jagiellońskiego o walce rządu z inflacją oraz o wyprzedaży części Lotosu.

Marcin Roszkowski komentuje rządową walkę z inflacją. Pozytywnie ocenia obniżenie danin publicznych. Wskazuje przy tym, że

Nie na wszystkie elementy rząd ma wpływ. Natomiast tam, gdzie ma, widać, że zadziałał. Jeszcze można zrobić parę rzeczy, zacząć zdejmować te obligacje PFR-u, które zostały w czasie lockdownu wyemitowane.

Prezes Instytutu Jagiellońskiego dodaje, że

W paliwach akurat rząd ma dużo do powiedzenia, gdyż państwowe spółki są właścicielami rafinerii.

Odnosi się do podniesienia stóp procentowych. Zgadza się z opinią tych, którzy postulowali wcześniejsze rozpoczęcie podnoszenie stóp procentowych. Przyznaje, że jest to proces bolesny.

 To dotyka bardzo mocno osób, które mają kredyty np. hipoteczne.

Wskazuje, że trzeba albo zmniejszyć ilość pieniądza na rynku albo zwiększyć podaż usług. Rozmówca Anny Nartowskiej komentuje także fuzję Orlenu z Lotosem. Ocenia, że sprzedaż rafinerii i stacji tego ostatniego odpowiednio Saudi Aramco i węgierkiemu koncernowi MOL to najlepsza z opcji, jakie były dostępne.

Ekscytowanie się stacjami jest naprawdę nietrafione.

Wskazuje, że wbrew obawom niektórych, Rosjan w MOL-u nie ma od ponad 10 lat. Odsyła emocjonujących się związkami MOL-u z Kremlem na giełdę do sprawdzenia, kto jest akcjonariuszem węgierskiego koncernu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Joanna Postupalska-Bożek: warto uczyć dzieci oszczędności jak najwcześniej

Blogger w „Oszczędzanie na przyszłość” o tym, jak uczyć dzieci oszczędzania.

Joanna Postupalska-Bożek wyjaśnia, dlaczego należy wyrabiać w dziecku nawyk oszczędzania.

Nawyk oszczędzania uczy przede wszystkim systematycznie gości cierpliwości odwagi wolności od strachu, a nawet pewności siebie.

Blogger w Oszczędzanie na przyszłość zaznacza, że majątek nie spada z nieba, ale zaczyna się od oszczędzania, a potem przychodzi inwestowanie.

Banki oferują różne narzędzia już dla takich małych dzieci poniżej 13. roku życia, gdzie dzieci poprzez zabawę z aplikacją bankową mogą uczyć się oszczędzania, planowania wydatków, robienia przelewów.

Postupalska-Bożek wskazuje na edukacyjną rolę kieszonkowego. Dzięki niemu dziecko uczy się dysponować pieniędzmi, tak aby mu starczyło.

Kieszonkowe warto dawać, bo te pieniądze uczą dziecko zarządzania swoimi finansami jest to taka namiastka jakby pierwszej pensji dziecka i dziecko samo decyduje, na co te pieniądze będzie wydawać.

[related id=154603 side=right]Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Cel szalonego programu szczepień: po pierwsze, po drugie i trzecie – pieniądze / Jan A. Kowalski, „Kurier WNET” 83/2021

Wiem, jak wyglądały kampanie starej bolszewii przeciw ciemnocie i kołtuństwu (tego słowa użył minister Niedzielski). I jak chętnie uczestniczyły w niej całe zastępy roześmianej i postępowej młodzieży.

Jan A. Kowalski

Kaganiec „nowej normalności”

Zjawiska, które obserwujemy w trakcie „walki z pandemią”, nie napawają optymizmem. Maseczka jako forma kagańca dla ludzi. Zamykanie nas w domach. Zamykanie firm. Coraz śmielsza próba likwidacji pieniądza jako niezależnego od rządu miernika naszej pracy, zaradności i oszczędności. Obecny szalony jego dodruk w imię obrony tego, co wcześniej zostało zaatakowane, skończy się co najmniej 3-krotnym zmniejszeniem naszych oszczędności. I może uniemożliwić jakąkolwiek niezależną od rządu indywidualną działalność gospodarczą.

Ale człowiek to nie tylko pieniądz, który w dużej mierze zabezpiecza indywidualną wolność. Jest jeszcze dusza i nasza Wiara. Działania podejmowane przez rząd w tym zakresie wyglądają nie mniej groźnie.

Pod pretekstem zagrożenia zdrowia i życia publicznego zamyka się kościoły i wprowadza regulacje tam, gdzie do tej pory władza świecka nie miała wstępu. Odbiera się i ogranicza naszą wolność również w sferze duchowej.

Do tego przeprowadza się szalony program szczepień niesprawdzonym w pełni preparatem, jako jedyne remedium na wirusa. Po to, żebyśmy mogli normalnie żyć w „nowej normalności”. Sugerując wprost skazywanie na getto tych, którzy się nie zaszczepią. I przeprowadzając propagandową kampanię nienawiści przeciwko płaskoziemcom – roznosicielom zarazy. Z doświadczenia rodziców i z historii wiem, jak wyglądały kampanie starej bolszewii przeciwko ciemnocie i kołtuństwu (tak, to słowo przypomniał ostatnio minister Niedzielski). I jak chętnie uczestniczyły w niej całe zastępy roześmianej i postępowej młodzieży, przekonanej o swojej niepodważalnej racji. Racji siły. Dlatego się nie śmieję i nie zaszczepię.

Wszystko to przeprowadzane jest przez rządy i masowe tuby propagandowe, w skoordynowany sposób, na całym świecie. A przynajmniej w kręgu naszej łacińskiej cywilizacji. Po co?

Wytłumaczeń może być wiele. Od najmniej do najbardziej fantastycznych. Przedstawię swoje, wynikające z długiego już życia na tej ziemi. Trochę tylko zapożyczone od Napoleona.

1.   Po pierwsze, pieniądze. Na wnet.fm przedstawiłem szacunkowe podsumowanie rocznych kosztów leczenia Covid-19 (+ wszystkie grypy) – 3 mln zachorowań – na 8 mln złotych. I koszt zaszczepienia również roczny, bo zaraz okaże się, że szczepić musimy się co rok (jak na grypę), czyli 8 miliardów złotych. 1000 razy więcej!

2.   Po drugie, pieniądze. Pieniądze dające władzę strukturom państwowym i ponadpaństwowym.

Wielki Reset zapowiedziany przez Davos oznacza jedno – pozbawienie pieniędzy drobnych i średnich przedsiębiorców. Zlikwidowane zostaną niezależne od polityków źródła kapitału.

Finansujące życie, działanie i myślenie niezależne od struktur państwowych i ponadpaństwowych. Tym samym zlikwidowana zostanie również czwarta władza reprezentowana przez niezależne od państwa i korporacji media. Opinia publiczna stanie się przez to fikcją.

3.   Po trzecie, pieniądze. Tym razem – dające władzę nad światem biznesu i w dużej mierze polityki ponadnarodowym korporacjom. Widzieliśmy to przy okazji ostatnich amerykańskich wyborów. I to, jakim niezrozumieniem istoty wielkich korporacji wykazał się Donald Trump – ich orędownik i obrońca w świecie, również w Polsce. To był niezapomniany obraz, gdy wielkie korporacje urzędującemu prezydentowi największego mocarstwa wyłączyły mikrofon. I pokazały, kto rządzi.

Ale to nie był pierwszy amerykański prezydent, który niczego nie zrozumiał. Przed nim przecież mieliśmy ukochanego przez Polaków Ronalda Reagana, również republikanina i konserwatystę. To przewaga republikanów w Kongresie w trakcie jego rządów zablokowała ostatecznie zarzuty wobec korporacji o próbę monopolizacji rynku

To właśnie republikanie, ślepo widząc w korporacjach powstałych w Ameryce patriotyczne przedsiębiorstwa amerykańskie, doprowadzili bezrefleksyjnie do ich niekontrolowanego rozkwitu.

Do rozkwitu zagrażającego podstawom amerykańskiego Imperium Wolności, a przez to całemu Wolnemu Światu. Również nam.

Żeby jednak pieniądze mogły odnieść to potrójne zwycięstwo, oprócz Wielkiego Resetu naszych oszczędności i możliwości działania, trzeba zmienić naszą duszę. Znieść Boże Prawa, zniszczyć Kościół i rodzinę, a zatem społeczeństwo. Stare społeczeństwo, oparte na wolności danej nam przez Pana Boga. Ma powstać nowe, zarządzane przez lokalne (państwowe) administracje. Dla jak największego zysku korporacji wyceniane i zarządzane od kołyski po grób. Dlatego niszczy się wszystko, co uważaliśmy i jeszcze uważamy za wartościowe. Po co pracowitość, jeżeli każdemu zagwarantuje się dochód podstawowy? Po co oszczędzanie, jeżeli trzeba do tego dopłacać? Po co przedsiębiorczość, skoro nasz wysiłek i wyrzeczenie wielu lat życia może zostać przekreślony jedną administracyjną decyzją?

To może dlatego, skoro już ogłosiłem się prorokiem 😊, tyle tekstów poświęciłem naszej Wierze i jej objaśnianiu. Wywołując niejednokrotnie zdziwienie (pewnie mu odbiło) u starych znajomych. Do niedawna kojarzących mnie z pisaniem o czystej polityce i szmalu. Ten beztroski czas, Moi Drodzy, niestety przeminął.

Jeżeli teraz nie uświadomimy sobie prostej prawdy, że to ostatni moment na powrót do źródła, do bożego źródła wszelkich naszych chrześcijańskich praw i wolności, to stracimy wszystko – państwo, rodzinę, wolność i pieniądze.

Korporacje i ich światowe ekspozytury tylko czekają na ostateczne zwycięstwo w Stanach, żeby dogadać się z Chinami, Rosją i pozostałymi wrogami wolności. Niepowstrzymany wzrost potęgi magnaterii doprowadził kiedyś do upadku mojej ukochanej I Rzeczypospolitej. Najpierw do upadku warstwy średniej, potem wolności osobistej, a wreszcie – państwa. A magnaci prowadzili rozległe układy z ościennymi mocarstwami, co do jednego wrogami naszej wynikającej z chrześcijaństwa wolności.

To dlatego rozległe agenturalne działania na terenie Stanów Zjednoczonych prowadzą Rosjanie i Chińczycy. Wszystkie one nakierowane są na destabilizację państwa i przekupstwo najważniejszych osób. Z prawa i z lewa, po równo. Jeżeli uda się zdestabilizować wewnętrznie Imperium Wolności albo zamienić je w zwykłe imperium militarne, totaliści polityczni do spółki z korporacjami będą mogli zniszczyć do reszty nasz Wolny Świat. Narzucić nam kaganiec nowej normalności.

Jest jeszcze nadzieja. Nadzieja w USA. Już dwadzieścia stanów porzuciło politykę lockdownu i maseczek. Bo po roku życia z wirusem już wiemy, że lockdown i maseczki nie mają zdrowotnego uzasadnienia.

A do tego i u Demokratów, i u Republikanów pojawiło się wreszcie zrozumienie korporacyjnego zagrożenia dla podstaw wolności i demokracji. I takim ponadpartyjnym działaniom u gwaranta naszej wolności i niepodległości powinniśmy przyklasnąć. Zamiast bezmyślnie przepisywać z lewackich nowojorskich gazet zarzuty wobec odrzucającego lockdown „lekkomyślnego” Teksasu. To „W” jak wolność zniknęło chyba nie całkiem przez przypadek z nazwy tygodnika Sieci. Szkoda, że zniknęło także z głów pokaźnej liczby jego dziennikarzy. Na szczęście nie z głów dziennikarek, co niezmiernie cieszy 😊

Artykuł Jana A. Kowalskiego pt. „Kaganiec nowej normalności” znajduje się na s. 2 majowego „Kuriera WNET” nr 83/2021.

 


  • Majowy numer „Kuriera WNET” (wydanie ogólnopolskie, śląskie i wielkopolskie wspólnie) można nabyć kioskach sieci RUCH, Garmond Press i Kolporter oraz w Empikach w cenie 9 zł.
  • Wydanie elektroniczne jest dostępne w cenie 7,9 zł pod adresami: egazety.pl, nexto.pl lub e-kiosk.pl. Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
  • Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
  • Wydania archiwalne „Kuriera WNET” udostępniamy gratis na www.issuu.com/radiownet.
Artykuł Jana A. Kowalskiego pt. „Kaganiec nowej normalności” na s. 4 majowego „Kuriera WNET” nr 83/2021

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Trader21: Nadchodzi Wielki Reset, celem bankierów jest kontrola wszystkich ludzi

Polityka Banków Światowych prowadzi do uzależnienia rządów od kredytów pochodzących z dodruku pieniędzy. Ratingi obywateli mają stać się kagańcem dla całych społeczeństw.

Trader21 – inwestor, konsultant, założyciel portalu Independent Trader oraz autor książek o inwestowaniu.

 

Nadchodzi przebudowa światowej gospodarki

Globaliści nienawidzą systemu kapitalistycznego dlatego, że w nim kontrola spoczywa głównie na małych i średnich firmach. Dążą oni do przebudowania całego systemu. Na najwyższych szczeblach słyszymy, że kapitalizm zawodzi, więc państwa mają przejąć większą rolę.

Osoby pokroju Klausa Schwaba, założyciela Światowego Forum Ekonomicznego to są marionetki których zadaniem jest promowanie konkretnych idei.

Od nich słyszymy, że poprzez Wielki Reset mamy doprowadzić do przebudowania światowej gospodarki. Celami pośrednimi jest ograniczenie dziedziczenia, podnoszenie podatków, utrzymanie silnie negatywnych stóp procentowych, po to, żeby zniszczyć kapitał. Docelowo ma pozostać dwóch pracodawców – rząd oraz międzynarodowe korporacje.

Przy okazji resetu uderza się w małe i średnie firmy, natomiast pozwala się działać największym korporacjom.

Uzależnienie firm od kredytów w celu ich przejęcia

Banki boją się pożyczać pieniądze, przez co firmy średniej wielkości są odcięte od kredytu. Z kolei Banki Centralne skupują obligacje korporacyjne największych podmiotów. Dzięki rolowaniu długu korporacyjnego taka firma może przetrwać, nawet jeżeli przez wiele lat będzie miała straty.

Ten dług będzie rósł, aż zostanie najprawdopodobniej odpisany, tak jak to słyszymy z ust niektórych bankierów centralnych.

Jak przypomina analityk, jednym z haseł propagandowych Światowego Forum Ekonomicznego jest – “Nic nie masz? Jesteś szczęśliwy”. Jeżeli zdelegalizowana zostanie własność prywatna, z czym mamy do czynienia np. w systemach komunistycznych, to człowiek musi cały czas pracować. Jeśli robi coś, co nie podoba się rządzącym, to może bardzo łatwo zostać odcięty od systemu.

Ten system, który próbują nam wprowadzić globaliści, wchodzi na jeszcze większy poziom kontroli i uzależniania od rządu.

Rating, czyli przyznawanie ocen obywatelowi

Z tym systemem mamy do czynienia np. w Chinach, w których funkcjonują personalne ratingi, gdzie każdy obywatel jest oceniany i otrzymuje on punkty zależnie od zachowań. Poziom oceny decyduje o tym, czy obywatel ma dostęp do Internetu, bądź czy może kupić bilet na pociąg. Obywatele nieposłuszni i niewygodni dla rządu mogą otrzymać na tyle niską ocenę, iż zostaną odcięci od większości usług dostarczanych przez rząd czy korporacje.

W Europie taki system wprowadzany jest dopiero we Włoszech i myślę że to jest dopiero początek.

Japonia jako poligon doświadczalny światowej finansjery

W sferze finansowej, cokolwiek się robi na globalnym poziomie, to w pierwszej kolejności przeprowadza się testy w Japonii. To co tam robi się dzisiaj, na poziomie globalnym wprowadza się z siedmio- czy dziesięcioletnim opóźnieniem.

Dla przykładu w 2001 roku w Japonii obniżono stopy procentowe do zera, w ujęciu globalnym obniżono je dopiero 7 lat później po upadku Lehman Brothers.

W Japonii po raz pierwszy uruchomiono także proces dodruku waluty, za którą bank centralny skupuje od inwestorów obligacje rządowe, czyli dług poszczególnych krajów. Taki test przeprowadzono w latach 2000-2007 i rozwiązanie to zaimplementowano na znacznie większą skalę.

Po kryzysie 2007 roku rozpoczął to Europejski Bank Centralny, Bank Anglii, Bank Chin a dzisiaj tego typu działania wprowadzono już na poziomie 150 krajów (w tym w Polsce), których cała polityka jest koordynowana przez bank rozrachunków międzynarodowych.

 

Nieograniczony dodruk pieniądza

Pod pretekstem walki z efektami koronawirusa rządy się zadłużają, dochodzi do kumulacji długu. W pewnym momencie żaden zdroworozsądkowy inwestor nie chce kupić długu rządowego. Polskie obligacje 10-letnie mają dzisiaj odetki na poziomie 1,3% rocznie. Czyli kupując obligacje dzisiaj i trzymając je przez 10 lat, można otrzymać mniej, niż prawdopodobnie wyniesie skumulowana inflacja tylko w najbliższych trzech latach.

Dojdzie do tego, że będzie brakowało kupców na obligacje rządowe i w ich role wejdzie bank centralny, jak to miało miejsce w Japonii.

To co kiedyś było uznawane za politykę szaleńców, dziś jest międzynarodowym standardem. Banki centralne poszczególnych krajów drukują walutę z powietrza i skupują po prostu obligacje.

Jeszcze parę lat temu tylko banki centralne z krajów trzeciego świata jak Sudan czy Zimbabwe kreowały walutę z powietrza, w taki sposób, jak się kreuje dzisiaj.

Bank Japonii rządzi giełdą

W Japonii co najmniej połowa długu jest już w rękach Banku Centralnego. Za świeżo wydrukowane jeny Bank Centralny Japonii skupuje także akcje i obligacje korporacyjne. Już dzisiaj po 4 latach takiej polityki jest on głównym akcjonariuszem ponad 40% największych korporacji Japońskich.

To oznacza że ma gigantyczne możliwości oddziaływania na ich zarząd oraz horrendalny wpływ na gospodarkę Japonii. W pewnym momencie Bank Centralny będzie mógł dyktować politykom, co mają robić.

Politycy zakładnikami długu

W tym momencie wystarczyłoby, aby Europejski Bank Centralny przestał skupować dług danych krajów, natychmiast oprocentowanie np. Włoskiego długu wzrośnie z 1 do 10%. W tej sytuacji rząd musiałby przesunąć ogromne środki choćby z edukacji czy opieki socjalnej na spłatę długu.

W takiej sytuacji ludzie wychodzą na ulice, czyli poszczególne rządy są zakładnikami Banku Centralnego. Politycy nagle stają się posłuszni, ponieważ alternatywą jest wizja bankructwa.

Dziś prawie każdy kraj ma swój bank centralny. Libia była takim krajem do 2011 roku. Pierwszą znaczącą zmianą po zdobyciu jej stolicy była decyzja o utworzeniu Banku Centralnego po to, aby uzależnić ten kraj od międzynarodowej finansjery. Stało dzię to dzień po zdobyciu Trypolisu.

Chodzi o to, aby poszczególne kraje nie miały kontroli nad walutą oraz stopami procentowymi. Polska Rada Polityki Pieniężnej wykonuje rozkazy, które przychodzą z góry.

NBP nabył w marcu i kwietniu 5% długu państwa. Tylko w dniu 16.04 kupił obligacje za 30,7 mld złotych

Dr Jacek Chołoniewski o pieniądzu w kontekście jego dodruku w czasie kryzysu gospodarczego, tym dlaczego kreacja pieniądza z niczego przez państwa jest normalna oraz o konstytucyjnych prawach NBP.


Dr Jacek Chołoniewski  odnosi się do skupu obligacji skarbu państwa przez Narodowy Bank Polski, który skupił na przetargu w czwartek obligacje skarbowe za 30,7 mld zł. Łącznie z zakupami w marcu NBP nabył już ponad 5 proc. długu państwa. Ekonomista stwierdza, że jest NBP ma do tego prawo wynikające z art. 227 Konstytucji RP, gdzie w punkcie 1. czytamy:

Centralnym bankiem państwa jest Narodowy Bank Polski. Przysługuje mu wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej. Narodowy Bank Polski odpowiada za wartość polskiego pieniądza.

Dotąd, jak wyjaśnia, prawo to nie było realizowane. Podkreśla, że całość pieniędzy jest kreowanych przez udzielanie kredytów i zadłużanie się państwa:

W tym momencie głównym kreatorem pieniądza są banki komercyjne […] Banki, które pożyczają pieniądze państwom, to nie mają tych pieniędzy, tylko je kreują.

W dawnych wiekach nie było, jak twierdzi przedsiębiorca, takiej sytuacji, ponieważ to państwo emitował pieniądz. W czasie epidemii więc „powracamy do normalności”, czyli państwo znowu zaczyna być głównym kreatorem gotówki. Nasz gość polemizuje z przekonaniami szkoły neoklasycznej, według której

Państwo może wydawać tylko tyle pieniędzy, ile zebrało z podatków, a jeśli ma mniej, to musi pożyczyć.

A.P.

Independent Trader: Przyczyną kryzysu jest to, że banki centralne od dawna działają wbrew zdrowemu rozsądkowi

Świat czeka scenariusz podobny do tego, który spotkał Polskę w latach 80. i na początku 90. – przestrzega ekspert.


Twórca portalu Independent Trader analizuje sytuację ekonomiczną na świecie w związku z pandemią koronawirusa. Prognozuje, że globalne spowolnienie gospodarcze potrwa do 2021 roku:

Światowe instytucje finansowe wyprzedają co tylko mogą, żeby nabyć trochę wolnej  gotówki. Na rynkach mamy pełną panikę.

Zdaniem rozmówcy Krzysztofa Skowrońskiego, mamy obecnie do czynienia z „odreagowaniem” bardzo długiej, trwającej ponad 10 lat hossy, choć, oczywiście, pandemia koronawirusa też ma ogromne znaczenie.

Kulminacja zarażeń w Europie i USA nastąpi zapewne w połowie kwietnia.

Póki co, nie udaje się ustabilizować globalnej sytuacji gospodarczej. Ekspert wskazuje, że obecnie trudno będzie zastosować taką samą metodę walki z kryzysem gospodarczym, jak to było w 2008 roku. Wówczas radykalnie obniżono stopy procentowe. Dzisiaj stopy są bezprecedensowo niskie, w niektórych krajach nawet ujemne. Zabieg ten miał na celu zdewaluowanie globalnego zadłużenia.

Banki centralne od dawna nie robią niczego, co bazowałoby na zdrowym rozsądku. w 1971 roku dług światowy był na poziomie 100 % PKB. Dzisiaj sięga 350%.

Dodruk pieniędzy przy równoczesnym ograniczeniu podaży dóbr i usług spowoduje gwałtowny skok inflacji.

Rynki światowe przyzwyczaiły się do niskich stóp procentowych. Próby ich podwyższenia napotkały na silny opór.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego stwierdza, że dobrym pomysłem na poradzenie sobie z kryzysem byłby kontrolowany upadek banków. Rządy jednak obawiają się do tego dopuścić. Jak mówi twórca portalu Independent Trader, czeka nas gwałtowny wzrost cen metali szlachetnych. Dodaje, że obecne kryzysy są konsekwencją odejścia od systemu Bretton Woods, który zakładał oparcie walut na parytecie złota i dążenie do usztywnienia kursów.

Będziemy mieli podobny scenariusz do taki, który przeżyła Polska w latach 80. i 90. Za działania bankierów centralnych płaci zawsze klasa średnia.  Ludzie nie rozumieją działania systemu finansowego, dlatego oskarżają polityków o doprowadzenie do kryzysu.

Jak dodaje ekspert:

Ceny akcji były w ostatnim czasie tak wysoko wycenione, że mają z czego spadać.

Gość „Popołudnia WNET” wskazuje, że próby ograniczenia obrotu gotówkowego mogą w ostatecznym rozrachunku doprowadzić do masowego okradania społeczeństw:

Eliminacja gotówki leży jedynie w interesie sektora finansowego. Po każdym kryzysie rządy dokręcają śrubę. Gotówka to wolność i prywatność, której musimy bronić.  Niektórzy mówią, że koronawirus przenosi się przez banknoty. Nie wiem czy się z tego śmiać, czy płakać. Politycy, którzy tak mówią, są na smyczy światowej finansjery.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego wysuwa tezę, że:

Już dzisiaj żyjemy w świecie Orwellowskim, nie zdając z tego sprawy. Rządy nakręcają spiralę strachu, by przeforsować zmiany, na które ludzie normalnie by się nie zgodzili.

Wskazany zostaje przykład rozsądnej, zdaniem naszego gościa, Szwajcarii, która zamiast wycofywać gotówkę, wprowadza banknoty o coraz wyższych nominałach.

Gość „Popołudnia WNET” ocenia, że Donald Trump jest pierwszym od dawna prezydentem USA, który prowadzi politykę prawdziwie proamerykańską, hamując korzystne dla Chin tendencje globalistyczne.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

 

Oskarżony o zabójstwo sprzed lat Wigilię spędził w areszcie. W Hajnówce policjanci rozwiązali sprawę z 1996 r.

Po 23 latach od zamknięcia sprawy funkcjonariusze z Hajnówki i z podlaskiego Archiwum X rozwiązali sprawę zabójstwa starszej kobiety.

56-letni mieszkaniec Wasilkowa pracujący w jednej z firm transportowych został ku swemu zaskoczeniu zatrzymany w Wigilię przez policję. Dzień później usłyszał zarzut zabójstwa i został tymczasowo aresztowany. Grozi mu dożywocie za zbrodnię popełnioną w kwietniu 1996 r. na obrzeżach Hajnówki.

W zbrodni, do śledztwa w sprawie której powrócili po 23 latach funkcjonariusze podlaskiego Archiwum X we współpracy z hajnowską policją, zginęła 73-latka. Ciało kobiety, leżące skrępowane na ziemi kablami, odnalazła córka ofiary. Prawdopodobnie sprawcy wierzyli, iż seniorka posiadała dużą ilość pieniędzy. Sprawa wówczas została umorzona. Dzięki ówczesnym ustaleniom udało się teraz ustalić prawdopodobnego sprawcę zbrodni, który miał w przeszłości konflikty z prawem.

A.P.

Sałek: Dzisiaj polityka klimatyczna to wielki biznes, który opiera się w głównej mierze na rozwoju nowych technologii

Parlament Europejski ogłasza klimatyczny stan wyjątkowy. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiada, iż chce zwiększać europejski cel redukcji emisji CO2 z 43% na 55%.

 

Paweł Sałek, doradca prezydenta Andrzeja Dudy ds. środowiska i klimatu komentuje przyjęcie przez Parlament Europejski rezolucji w sprawie ogłoszenia klimatycznego stanu wyjątkowego (climate emergency):

Parlament chciał z racji COP-u 25, chciał dołączyć się i wezwać do tego, ażeby w 2050 roku doszło do neutralności klimatycznej […] jest ona definiowana jako dekarbonizacja.

Motywem przewodnim dzisiejszej madryckiej debaty jest ponowne uruchomienie handlu uprawnieniami do emisji CO2 w układzie globalnym:

Chodzi o mechanizmy, które mają przyciągnąć do ochrony klimatu i przeciwdziałaniu zmian klimatycznych pieniądze, czyli mówiąc wprost biznes. Chodzi o uruchiomienie pewnych procesów biznesowych i ekonomicznych, które pozwolą na wtłoczenie w tej trudny problem pieniędzy rządowych, publicznych, prywatnych, ubezpieczeniowych, bankowych.

W 2015 roku 195 krajów podpisało tzw. porozumienie paryskie, w ramach którego określono ogólnoświatowy plan działania, który ma uchronić planetę przed zmianami klimatu:

Daje ono swobodę wyboru poszczególnym państwom indywidualnej ścieżki rozwoju zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju.

Przechodząc do tematu pieniędzy i tego, kto konkretnie zapłaci za walkę z globalnym ociepleniem w ramach klimatycznego stanu wyjątkowego, gość „Poranka WNET” mówi:

Dzisiaj polityka klimatyczna to jest wielki biznes, który opiera się w głównej mierze na rozwoju nowych technologi związanych z odnawialnymi źródłami energii […] cały czas jest tendencja wypierania paliw kopalnianych […] tendencje, które są w Unii Europejskiej, są bardzo radykalne.

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosiła, iż będzie dążyć do tego, aby zmienić europejski cel redukcji emisji CO2:

Cel wynosi dla całej unii 43% […] Ursula von der Leyen będzie dążyć ku temu, ażeby cel europejski został zwiększony na 55%, a to operacyjnie będzie realizował Frans Timmermans.

A.M.K.

648 tys. zł zniknęło z kasy Newagu. Były członek zarządu kasy znaleziony martwy

Z Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej Newagu w Nowym Sączu zniknęło 650 tys. zł. Po ujawnieniu tego zaginął także na tydzień były członek zarządu Kasy. Jego ciało zostało znalezione w lesie.

W Newagu, w Nowym Sączu nowy zarząd Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej odkrył, że „wyparowało” . Jako winnych tej waporyzacji podejrzewano członków poprzedniego zarządu.  Ci wobec pytań swych następców nabrali wody w usta. W rezultacie zgłoszono do prokuratury podejrzenie popełnienia przestępstwa.

Jeden z członków poprzedniego zarządu, Kazimierz K. opuścił 24 listopada swój dom, zostawiając list w którym wypierał się wszelkich związków z tą sprawą. Od wtorku wiadomo, jak podał portal RFM.FM, że po tygodniu poszukiwań mężczyzna został znaleziony przez policję martwy w lesie pod Białymstokiem.

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną śmierci mężczyzny. Przeprowadzono sekcję zwłok byłego członka zarządu kasy zapomogowo-pożyczkowej Newag, ale nie podano jej wyników. Wstępnie wykluczono udział osób trzecich.

A.P.