Małgorzata Wołczyk: madryckie władze przyprawiają kierownictwo NATO o zaniepokojenie

Featured Video Play Icon

Małgorzata Wołczyk / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Dziennikarka „Do Rzeczy” o stosunku Hiszpanii do wojny na Ukrainie, roli ruchów separatystycznych i przygotowaniach do szczytu NATO w Madrycie oraz o hiszpańskim raju aborcyjnym.

Małgorzata Wołczyk mówi, że po tym jak minął pierwotny szok, dla Hiszpanów wojna na Ukrainie nie jest już specjalnie interesującym tematem. Można o niej przeczytać na dalszych stronach gazet.

Zbliża się szczyt NATO w Madrycie. Dziennikarka „Do Rzeczy” zauważa, że nie jest to najfortunniejsza lokalizacja dla takiego wydarzenia. Lewicowcy z koalicyjnej partii Podemos, komuniści i separatyści uznawani są V kolumnę Putina w Hiszpanii.

Czytaj także:

Hiszpania angażuje się w pomoc humanitarną na Ukrainie

Trzy tygodnie temu premier Pedro Sanchez przyznał, że był podsłuchiwany za pomocą Pegasusa przez służby obcego mocarstwa. Przyjmuje się, że stało za tym Maroko.

Premier pochwalił się faktem, który budzi ogromną konfuzję, że był podsłuchiwany, że tak łatwo rzeczywiście wejść w posiadanie tajnych informacji przez obce służby.

Można mieć wątpliwość, czy tajne informacje Sojuszu Północnoatlantyckiego będą bezpieczne w trakcie szczytu w Madrycie.

Wołczyk zauważa, że Hiszpania ze względu na swoje położenie pozostaje na uboczu wielkich wydarzeń. Zachowała neutralność w czasie obu wojen światowych. Także obecnie Hiszpanie nie są zainteresowani zbytnim zaangażowaniem się w wojnę.

Hiszpanie nie chcą na ten temat rozmawiać. Uważają po prostu, że trzeba to jak najszybciej zakończyć, że świat ma wrócić na swoje tory.

Hiszpanie narzekają na rosnące ceny. Rząd wcześniej zrzucał winę na pandemię, a teraz na Putina.

Gość Poranka Wnet mówi o ustawie minister równości Irene Montero. Od kiedy weszła do polityki jako konkubina lidera partii komunistycznej Pabla Iglesiasa Turrióna forsuje ona postępowe ustawy. Jak zauważa Wołczyk,

Reforma prawa aborcyjnego kolejny raz przekształca Hiszpanię w raj aborcyjny.

Aborcji mają móc dokonywać nawet 16-latki, bez konieczności zgody rodziców.

Będą tworzone takie czarne listy dla lekarzy, którzy ośmielą się skorzystać z klauzuli sumienia i odmówi aborcji.

A.P.

Zamieszki w Barcelonie. Wołczyk: wybuchły po zatrzymaniu rapera-marksisty. Wicepremier stanął w jego obronie

Dziennikarka „Do Rzeczy” opowiada o napięciach społecznych w Katalonii i całej Hiszpanii oraz o spustoszeniu, jakie wywołała w krajowej gospodarce epidemia COVID-19.

Małgorzata Wołczyk mówi o zamieszkach w Barcelonie po zatrzymaniu rapera Pablo Hasela . Atakowane są m.in. pojazdy transportu miejskiego, a sklepy rabowane. Uczestnicy zamieszek głoszą hasła antyfaszystowskie.

Nie możemy się dać na to nabrać.

Gość „Kuriera w samo południe” ocenia, że artysta jest raczej „nauczycielem marksizmu, a ludzie, którzy go bronią, sami nie wiedzą o co im chodzi.  Mężczyzna był poszukiwane już od dłuższego czasu.

Hasel w swoich utworach wychwala Związek Sowiecki i zapowiada, że swoim wrogom będzie dawał „kulkę w łeb”.

Jak wskazuje red. Wołczyk , dużą część odpowiedzialności za niepokoje społeczne wicepremier Pablo Igleslas. Bronił on poglądów wygłaszanych przez zatrzymanego rapera i namawiał do demonstrowania jego entuzjastów. Zdaniem dziennikarki napięcia w Hiszpanii są tak duże, że rozruchy mogą wybuchnąć z dowolnego powodu.

Mówi się, że w Katalonii trwa pełzający zamach stanu.

Rozmówczyni Adriana Kowarzyka zauważa, że rząd długo zwlekał z potępieniem zamieszek. Ocenia, że lewicowej władzy na rękę jest pogłębienie podziałów między Hiszpanami. Jak podsumowuje sprawę:

W sprawie rapera na pewno nie chodzi o obronę wolności słowa.

Małgorzata Wołczyk opowiada ponadto o „zatrważających” widokach w Madrycie, który przed pandemią żył w dużej mierze z turystyki. W kraju od blisko roku zamknięte są hotele i restauracje.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Widmo zamieszek w Hiszpanii. 9 mln bezrobotnych. Renata Acosta: Plan rządu polegał na oczekiwaniu na pieniądze UE

Renata Acosta o obrazie Hiszpanii po pandemii koronawirusa, bucie rządu, który nie ma planu na ratowanie gospodarki oraz turystyce, sytuacji na Wyspach Kanaryjskich i scenie politycznej.


Renata Acosta informuje, że sytuacja w Hiszpanii napięta. Mieszkańcy wychodzą na ulice uderzając w pokrywki, garnki i patelnie. Choć może to nie wyglądać groźnie, w rzeczywiśtości jest to praktyka znana od XVIII w.:

To najwyższa forma sprzeciwu przed zamieszkami.

Ludzie protestują, ponieważ wiele firm bankrutuje w związku z czym wzrasta bezrobocie. Na bezrobociu wylądowało już 9 mln ludzi.  Tworzą się kolejki przed miejscami, gdzie rozdaje się darmową żywność, gdyż ludzie nie mają na jedzenie. Tymczasem prace nad miejscową tarczą antykryzysową są nikłe. Rząd jedynie płaci postojowe oraz odracza w czasie płatność podatków. Jak stwierdza nasza rozmówczyni:

Plan polegał na oczekiwaniu na pieniądze Unii Europejskiej.

Te zaś dotrą do Hiszpanii dopiero w przyszłym roku. W międzyczasie zaś „fabryki i firmy w Hiszpanii będą padać”. Błędy popełniane przez hiszpańskich polityków nie są dla nich wystarczającą zachętą do większej pokory:

Wczoraj wicepremier Igesias z komunistycznej partii Podemos bardzo arogancko zaczął obrażać jednego z liderów trzeciej siły w parlamencie.

Minister spraw wewnętrznych oskarżany jest w związku z zaniedbaniami wokół wielotysięcznego feministycznego marszu, jaki przeszedł ulicami Madrytu 8 marca, już po pojawieniu się koronawirusa w kraju. W obecnym układzie politycznym „od jednego czy dwóch posłów zależy, w którą stronę przesunie się waga”. Z tego powodu

 Rząd Sancheza za plecami nawet swoich członków negocjował reformę pracy z Bildu […] To skrajnie lewicowa partia, dawna ETA.

Mieszkanka Teneryfy zauważa, że na Wyspach Kanaryjskich prawie wcale nie ma już zakażeń, a gospodarka wchodzi w III fazę odmrożenia.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Wołczyk: Maduro ma materiały, dzięki którym może szantażować hiszpański rząd [VIDEO]

Małgorzata Wołczyk o „równouprawnieniu” po hiszpańsku, sojuszu socjalistów z komunistami i powiązaniach tych ostatnich z Wenezuelą, Baskach i Katalończykach i o tym, czego nie wolno mówić w Hiszpanii.


Małgorzata Wołczyk omawia zmiany na hiszpańskiej scenie politycznej. Wbrew zapewnieniom, jakie składał przed wyborami Pedro Sánchez Hiszpanią rządzi koalicja PSOE i Podemos, czyli jak mówi dziennikarka, „socjalistów z komunistami”. Bowiem „Podemos nigdy się nie odżegnywało od komunizmu”, a lider partii, Pablo Iglesias Turrión wyrażał żal z powodu upadku muru berlińskiego, który jego zdaniem upadł, gdyż „świat kapitalistyczny pozazdrościł blokowi wschodniemu równości”. Podemos sympatyzuje z separatystycznymi ruchami baskijskimi i katalońskimi, które także są, jak mówi nasz gość „komunizujące, bardzo postępowe”. Stronnictwa te „nie ukrywają, że dążą do rozbicia Hiszpanii, pogardzają królem i monarchią”.

Pablo Islesias nie ukrywa, że dąży do ustanowienia republiki wielonarodowej.

Wołczyk zauważa, że „Katalonia i Kraj Basków są najbogatszymi regionami”, jednak rządy dalej wspierają je funduszami, żeby uciszyć ich żądania polityczne. Tłumaczy jak w Hiszpanii rozumiane jest „równouprawnienie” kobiet i mężczyzn:

Hiszpania jest jedynym krajem na świecie, w którym istnieje domniemanie winy mężczyzny.

W razie jakiegokolwiek zajścia między kobietą a mężczyzną, ten ostatni jest z góry winny. Kobieta nie potrzebuje świadków żeby udowodnić winę mężczyźnie, lecz „wystarczy, że złoży dwa niesprzeczne zeznania na policji”. Krytyka feministek skupia się jednak tylko na białych mężczyznach:

Nie wolno mówić, że 70% gwałtów jest ze strony imigrantów […] żeby nie stygmatyzować przybyszów.

Ekspertka ds. Hiszpanii mówi o związkach tejże z Wenezuelą, której wiceprezydent nie ma prawa wstępu na terytorium Unii Europejskiej. Mimo to samolot z  Rodríguez i wenezuelskim ministrem ds. turystyki Félixem Plasencią wylądował na lotnisku w Hiszpanii. Na lotnisko pojechał hiszpański minister transportu Jose Luis Abalos. Opozycja oskarża go o spotkanie się z wenezuelską polityk. Partia Ludowa żąda wyjaśnień, a Vox złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Wołczyk zwraca uwagę, że:

PODEMOS przez wiele lat było finansowane przez tę narkodyktaturę w Wenezueli. […] Maduro ma sposób, żeby szantażować hiszpański rząd.

[related id=86157 side=left] Podczas, gdy według UE p.o. prezydenta Wenezueli jest Juan Guaido, to, jak mówi dziennikarka, hiszpański premier rozmawia telefonicznie z zastępczynią nieuznawanego Nicolasa Maduro, a do Madrytu z Wenezueli przywiezione zostaje, bez poddania jakiejkolwiek kontroli, 40 walizek o nieznanej zawartości.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Skrajna lewica w koalicji rządowej w Hiszpanii. Jej lider żałuje upadku muru berlińskiego i chwali demokrację Wenezueli

Małgorzata Wołczyk o partii Podemos, jej programie, poglądach jej lidera i związkach z wenezuelskim dyktatorem, wyniku wyborczym partii VOX i czemu nie powinno nazywać się jej skrajną prawicą.


Małgorzata Wołczyk o wynikach wyborów parlamentarnych w Hiszpanii, gdzie trzecią siłą w parlamencie będzie partia antyestablishmentowa VOX. Wygrała zaś Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza (PSOE), która pojednała się z czwartą siłą, czyli Konfederacyjną Grupą UP-ECP-GeC (Unidas Podemos).

Lider partii Podemos przypomniał, że upadek muru berlińskiego to był bardzo smutny dzień dla świata, ponieważ kapitaliści wszystkich krajów pozazdrościli równości w krajach socjalistycznych i chcieli wyeliminować te lepsze społeczeństwach, które żyły w państwach socjalistycznych.

Dziennikarka przypomina wypowiedź przywódcy Podemos sprzed dwóch lat, której Pablo Iglesias Turrión się nie wypiera. Iglesias Turrión „nadal jest przekonany, że socjalizm jest najlepszą drogą”. Jest on oskarżany o bliskie związki z Wenezuelą. Jego partię posądza się o bycie finansowaną przez Hugo Chaveza.

W Hiszpanii zapanował wielki strach. Koalicjant wygranego bowiem chce wdrożyć nader socjalistyczne reformy gospodarcze. Wiele głosów z Półwyspu Iberyjskiego mówi o emigracji. Koalicja PSOE  i Podemos nie posiada jednak większości, więc można przypuszczać, że Sanchez będzie zabiegać o dołączenie do koalicji republikańskich partii separatystychcznych z Katalonii i Kraju Basków. Musiałby w takim wypadku spełnić część ich żądań.

Drugą natomiast siłą w hiszpańskim Kongresie jest Partia Ludowca. Określają siebie jako prawicowcy. Aczkolwiek „są dalej na lewo niż nasza Koalicja Obywatelska”.

Dla Hiszpanów PP jest partią korupcji.

Nasza rozmówczyni podkreśla, że Partia Ludowa nie wycofała żadnych z lewicowych reform Zapatero. Jedyną zmianą była zmiana w przepisach aborcyjnych, które dawało nastolatkom powyżej 16. roku życia na usuwanie ciąży bez pytania rodziców o zgodę. Obecnie dalej mogą usuwać ciążę, ale za pozwoleniem rodziców.

O skrajnie lewicowej partii Podemos rzadko się używa określenia skrajna, podczas gdy VOX ze swoim liberalnym programem w ekonomii i konserwatywnym odruchem patriotyzmu jest obciążany wszelkim złem.

Wołczyk nie zgadza się, że VOX jest partią skrajnie prawicową. Stwierdza, że ma wrażenie, iż polska prasa, pisząc o tej partii, przepisuje artykuły z „El Pais”, czy innych hiszpańskich gazet, które mają lewicową perspektywę. Jak mówi, „znam skrajną prawicę w Hiszpanii, to nie są ciekawi ludzie, ale jest to ogromna mniejszość”. Dodaje, że miała okazję rozmawiać z przywódcą partii VOX, Santiago Abascalem, a za trzy tygodnie będzie rozmawiać z „nr 2 VOX, czyli Ivánem Espinosą de los Monteros, który pracował wiele lat w Polsce i zawsze z szacunkiem wypowiada się o Polakach”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

 

K.T./A.P.