Kolejny piękny głos zasilił chór w niebiesiech. Witold Paszt odszedł. Kończy się złota epoka w polskiej muzyce.

Witold Paszt, założyciel grupy wokalnej Vox, muzyk i aranżer, odszedł w otoczeniu najbliższych w ostatni piątek. Miał 68 lat. Jego ukochane córki Natalia i Aleksandra w mediach społecznościowych napisały: "Kiedy już wydawało się, że jest przemocny i niezniszczalny, bo pokonał swój trzeci COVID, nagle los się odwrócił i przyszły niespodziewane komplikacje, które znacznie przyspieszyły jego wytęsknione spotkanie z naszą Mamą [Martą]. Bardzo się do Niej spieszył."

Witold Paszt, nadzwyczajny mieszkaniec Zamościa, posiadacz niezwykłego głosu, założyciel grupy i fundament grupy wokalnej Vox, a przede wszytkim dobry człowiek i ojciec, odszedł 18 lutego 2022 roku.

Mimo wielkiej sławy, popularności i wojaży po całym świecie. które przyniosły nagrania, koncerty i udziały w festiwalach z grupą Vox, to zawsze powtarzał, że

Miłość żony i córek, rodzina i najbliżsi są w zyciu najważniejsi, a nie blichtr i chwilowo sprzyjająca fortuna.

Tutaj do wysłuchania radiowe wspomnienie o Witoldzie Paszcie:

Gdy w 2018 roku zmarła jego ukochana żona Marta, Witold Paszt załamał się. Twierdził, że wszystko się dla niego zawaliło. Do końca swoich dni muzyk i głos Voxu nie pogodził się ze śmiercią żony!

A kochali się lat prawie 50, od pierwszeo wejrzenia, od pierwszej klasy zamojskiego liceum, od czasu pewnego obozu wędrownego w Kotlinie Kłodzkiej.

Byli zgodnym, uczciwym i kochającym się małżeństwem.

Gdy wydawało się, że chorobę pokonał i wróci za chwilę do pełni formy, wszystko się odwróciło niemal z dnia na dzień.

18 lutego 2020 późnym wieczorem, Witold Paszt odszedł w otoczeniu najbliższych mu córek, ich rodzin i wnuków, oraz ukochanych zwierząt.

Witku, do zobaczenia! [*] [*] [*]

Tomasz Wybranowski

 

Morawiecki po spotkaniu w Madrycie: bardzo dużo rozmawialiśmy o niebezpieczeństwie ze wschodu

Wśród głównych tematów spotkania znalazły się takie kwestie jak kryzys gospodarczy i energetyczny, demografia, a także zagrożenie rosyjską agresją wobec Ukrainy | Fot. Facebook

W końcowej deklaracji przyjętej w Madrycie, po spotkaniu europejskich partii konserwatywnych i prawicowych, działania Rosji zostały jednoznacznie potępione – przekazał premier Mateusz Morawiecki.

Premier brał udział w spotkaniu zorganizowanym przez lidera partii Vox, Santiago Abascala. Mateusz  Morawiecki  reprezentował Polskę  jako wiceprzewodniczący Prawa i Sprawiedliwość. Szczyt europejskich partii konserwatywnych i prawicowych przebiegał pod hasłem „Obronić Europę”.  Wśród głównych tematów spotkania znalazły się takie kwestie jak kryzys gospodarczy i energetyczny, demografia, a także zagrożenie rosyjską agresją wobec Ukrainy.

Bardzo dużo rozmawialiśmy też o niebezpieczeństwie ze wschodu: o ataku na naszą granicę z użyciem nielegalnych migrantów, a także o eskalacji agresywnych działań Rosji W. Putina wobec Ukrainy. Nie ma dziś poważniejszego zagrożenia dla pokoju na naszym kontynencie” – stwierdził szef rządu we wpisie na Facebooku.

Czytaj także: Sławomir Majman: dla Putina Ukraina to wcielenie zła

Premier zwrócił także uwagę na to, że wśród europejskiej prawicy pojawiają się różne spojrzenia na kwestie zagrożeń płynących ze strony Rosji.

Żyjąc kilka tysięcy kilometrów od rosyjskich granic, często nie zdają sobie sprawy z tego jak realne jest zagrożenie – i chcieliby traktować W. Putina jak racjonalnego i odpowiedzialnego partnera, przymykając oczy na ponad dwie dekady jego agresywnej, często zbrodniczej polityki. Takie podejście do Rosji jest niestety w Europie zachodniej powszechne, niezależnie od sympatii politycznych, od prawa do lewa” – zwrócił uwagę.

Źródło: Facebook

Wołczyk: El Mundo ocenia, że członków szczytu partii prawicowych w Warszawie za bardzo różnią interesy geopolityczne

Dziennikarka „Do Rzeczy” o komentarzach wokół niedawnego spotkania przedstawicieli europejskich partii prawicowych w stolicy Polski oraz o nieprzyznaniu jej akredytacji na to wydarzenie.


Małgorzata Wołczyk przedstawia hiszpański przekaz medialny po spotkaniu prawicowych europejskich partii politycznych w ostatni weekend w Warszawie.

El Mundo pisał o prawicy zjednoczonej w nienawiści i złamanej w egoizmie. Gazeta ocenia, że Polskę i Węgry za bardzo różnią interesy geopolityczne, żeby coś z tego wyszło. Obok słów krytyki znalazły się również inne relacje. Poza El Mundo żadne hiszpańskie medium nie przeprowadziło pogłębionej analizy.

Dziennikarka nie dostała akredytacji na to spotkanie. Jest jej przykro, ponieważ już lata opisuje kulisy hiszpańskiej polityki.

Vox jest bardzo antyrosyjski, bo występuje w nim polska dziennikarka Małgorzata Wołczyk.

Wołczyk chwali się, że została częścią think-tanku partii Vox. Dodaje, że wielu wyborcom Voxu nie podoba się wpuszczanie do ich mediów „polskiej rusofobki”.

W październiku weszłam na spotkanie Voxu dla wielkich sił prawicowych.

Gość Krzysztofa Skowrońskiego podkreśla, że na spotkanie partii Vox wpuszczono ją bez pytania o akredytację. Tymczasem w Warszawie

Na oczach Voxu odmawia mi się akredytacji.

Dziennikarka stwierdza, że w Hiszpanii tłumaczy, iż imperialna polityka Putina zagraża też Hiszpanom.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Wołczyk: zapowiedzi rządzących w Hiszpanii socjalistów o zakazaniu prostytucji to jedynie marketing polityczny

Doniesienia o planach władzy uzyskały w Polsce znacznie większy rozgłos niż w samej Hiszpanii – informuje dziennikarka.

Małgorzata Wołczyk komentuje doniesienia o możliwym zakazaniu prostytucji w Hiszpanii. Ocenia, że jest to jedynie fakt medialny.

Jesteśmy niestety skazani na dezinformację.

Jak wskazuje korespondentka, tracący poparcie socjaliści cyklicznie wyszukują tematów mających poruszyć opinię publiczną. Stwierdza, że informacja o planach rządu uzyskała większy rozgłos w Polsce niż w samej Hiszpanii.

Trudno sobie wyobrazić, żeby to akurat obecnie rządzący w Hiszpanii mieli dbać o kobiety.

Zdaniem Małgorzaty Wołczyk projekt ma na celu m.in. odcięcie się od kontrowersyjnych koncepcji koalicyjnej, komunistycznej partii Podemos. Jak dodaje dziennikarka:

Wśród elektoratu partii socjalistycznej dużą grupę stanowią pracownice seksualne, które lubią swoją pracę.

Rozmówczyni Anny Nartowskiej wyraża opinię, że w hiszpańskim społeczeństwie negatywnie postrzegane są jedynie postawy konserwatywne. Przypomina ponadto, że rządzący Hiszpanią nie wzięli ochronę molestowanych małoletnich imigrantek na Balearach.

Nikt nie był zainteresowany śledztwem, oprócz prawicowej partii VOX.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Wołczyk: w Hiszpanii życie zdecydowanie wraca do normalności. Można się spodziewać szybkiego odbicia gospodarczego

Dziennikarka „Do Rzeczy” opowiada o sytuacji epidemicznej w Hiszpanii i omawia wyniki wyborów lokalnych w regionie madryckim.

Małgorzata Wołczyk komentuje wybory lokalne w regionie Madrytu, które odbyły się 4 maja. Jak wskazuje, mieszkańcy wybrali wolność, a nie komunizm. Jednak Partido Popular nie jest tak naprawdę prawicą.

Ze zdrady elektoratu konserwatywnego zrodziła się partia VOX. Partido Popular przyswoiła prawie wszystkie postulaty zapateryzmu. Teraz obie prawice zwyciężyły.

Konserwatywny VOX uzyskał 13 mandatów, co daje prawicy łącznie 78 miejsc w parlamencie liczącym 136 miejsc.

Dziennikarka opowiada o szkodach, jakie w Hiszpanii wywołały rządy socjalistów. Uwypukla fakt, że lewica umożliwiła nielicznym oligarchom zgromadzenie ogromnego majątku.

 Drugi sukces tych wyborów to odsunięcie od władzy byłego wicepremiera Pedro Iglesiasa, który ogłosił wycofanie się z polityki.

Rozmówczyni Jaśminy Nowak ubolewa nad tym, że partia VOX powszechnie uważana jest za faszystowską. Z kolei i o Partido Popular mówi, że:

Dla prawicy spod znaku PP Polska jest skansenem homofobów. […] Formacja ta jest typową, bezobjawową chadecją europejską.

Omówiona zostaje ponadto sytuacja epidemiczna w Hiszpanii. Dziennikarka zapewnia, że życie w kraju zdecydowanie powraca do normalności, a rząd nauczył się zarządzać pandemią.

Na ulicach Madrytu widać coraz więcej turystów, wszystkie dostępne stoliki w restauracjach są zajmowane. Hiszpańska gospodarka już niedługo będzie się odbudowywać.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Małgorzata Wołczyk: Partia Vox jest atakowana przez lewicowe bojówki. Hiszpańskie media się z tego śmieją

Małgorzata Wołczyk o sytuacji epidemicznej w Hiszpanii, stanie gospodarki, wyborach w Madrycie i atakach na hiszpańską prawicę.


Małgorzata Wołczyk stwierdza, że w Hiszpanii sytuacja jest normalna, mimo restrykcji. Obowiązuje godzina policyjna i ograniczenie miejsc w lokalach gastronomicznych. Sklepy, bary i restauracje są oparte. Hiszpanie pilnują noszenia maseczek i zachowywania dystansu społecznego.

Wysokie jest bezrobocie. Wołczyk przypomina, że kraj ten ucierpiał już w czasie kryzysu 2008 r.

Co czwarty bezrobotny w Europie to Hiszpan. W Hiszpanii 40 procent młodych ludzi jest na bezrobociu.

Turystów nie ma, jednak życie toczy się bardziej normalnie niż nad Wisłą. Hiszpanie mają nadzieję na odbicie gospodarcze po tym, jak turyści już wrócą.

Tymczasem kończy się kampania wyborcza do parlamentu Wspólnoty Madrytu. Dziennikarka tygodnika „Do Rzeczy” zaznacza, że

To nie są wybory, to są igrzyska śmierci.

Wskazuje, że premier  Pedro Sanchez zaprosił do swojego rządu komunistów i byłych terrorystów z ETA otwierając wszystkie rany hiszpańskiego społeczeństwa.

W Hiszpanii centrum polityczne sytuuje się na lewo.

Rozmówczyni Jaśminy Nowak, wyjaśnia, że to, co jest na prawo od centrum uznawane jest tam za faszyzm. Tymczasem rośnie poparcie partii Vox, która, jak podkreśla Wołczyk, nie ma nic wspólnego z frankizmem. Konserwatywno-liberalna partia jest stale prześladowana przez lewackie bojówki. Podczas wieców tej partii „w ruch idzie kostka brukowa, kamienie”.

Wicepremier Hiszpanii Pablo Iglesias powiedział, że do jego biura wpłynęła koperta z pogróżkami śmierci i paroma nabojami.

Vox pomawia się o związek z listami z pogróżkami, jakie otrzymują ministrowie hiszpańskiego rządu. Wołczyk ocenia, że wieści te są wątpliwe, gdyż po tym, jak ETA wysyłała pocztą bomby, trudno tak po prostu wysłać taką wiadomość do hiszpańskiego ministra. Tymczasem ataki na Vox spotykają się z kpinami mediów.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Wołczyk: Nie jest prawdą, że ustawa o eutanazji odzwierciedla wolę hiszpańskiego społeczeństwa

„Hiszpania jest czwartym krajem w Europie, który zdecydował się na legalizację eutanazji, a jednocześnie 31. w Europie pod względem stosowania medycyny paliatywnej” – komentuje Małgorzata Wołczyk.

[related id=139967 side=right] 18 marca Hiszpania zalegalizowała eutanazję, czyli tzw. samobójstwo medycznie wspomagane – czyn, w którym chory z własnej woli dokonuje aktu spowodowania śmierci z pośrednim udziałem lekarza. Nowe prawo, przyjęte większością głosów 202 na 350, wejdzie w życie już na początku czerwca 2021. Wydarzenie to komentuje Małgorzata Wołczyk w rozmowie dla Wnet FM:

 W Hiszpańskich szpitalach brakuje lekarzy specjalizujących się w medycynie paliatywnej. Nie było przez ostatnie dekady woli politycznej aby zająć się ludźmi terminalnie chorymi, którzy nie mogą liczyć na równy dostęp do leków uśmierzających ból – relacjonuje dziennikarka.

Małgorzata Wołczyk mówi o rozbieżności pomiędzy narracją hiszpańskich mediów o charakterze lewicowym z faktyczną wolą społeczeństwa w sprawie nowego prawa:

Nie jest prawdą, jak podają główne polskie dzienniki przepisując pilnie z lewicowej prasy Hiszpanii, że ustawa o eutanazji  odzwierciedla wolę społeczeństwa. To nieprawda, nie było żadnej debaty społecznej, nie było presji. Jesteśmy przecież w padnemicznym roku kiedy w Hiszpanii odeszło ponad 120 tys. zmarłych – w ogromnej większości starszych osób.

Dziennikarka zwraca również uwagę na stanowisko niektórych hiszpańskich lekarzy – sprzeczne z decyzją parlamentu o legalizacji eutanazji:

Lekarze zajęci od roku leczeniem kolejnych chorych na Covid, czują że decyzje zapadły nad ich głowami. Nie chcą uśmiercać w ramach publicznej służby zdrowia – chcą aby w Hiszpanii także rozwinęła się medycyna paliatywna, a wiadomo, że jest ona kosztowna.

Krytyka decyzji hiszpańskiego parlamentu o legalizacji samobójstwa medycznie wspomaganego pojawiła się m.in. w mediach prawicowych:

Jak mówią otwarcie niepokorni dziennikarze spoza mainstreamu – lewica chce się pozbyć starych ludzi i wydatków z nimi związanych pod hasłem wolności wyboru.  Poza tym, nawet jeśli nie wprost to pewnymi podtekstami sugeruje się ludziom, że są wielkim ciężarem dla społeczeństwa i rodziny – komentuje Wołczyk.

Dziennikarka wyjaśnia również jak wg hiszpańskiego parlamentu ma przebiegać sam proces ubiegania się o dostęp do eutanazji:

Przewidziano, że konieczne będzie dwukrotne wnioskowanie o zabieg eutanazji, aby wykluczyć ewentualną pomyłkę lub zmuszenie kogoś do poddania się tzw. śmierci wspomaganej. Od złożenia wniosku do przeprowadzenia eutanazji nie powinno minąć więcej niż 40 dni. Wówczas osoby pełnoletnie, które cierpią na poważną i nieuleczalną chorobę lub poważny, przewlekły stan powodujący „nieznośne cierpienie fizyczne lub psychiczne” bez możliwości wyleczenia lub poprawy, będą mogły „prosić o pomoc medyczną” w celu uśmiercenia. Świadczenie to zostanie włączone do Narodowego Systemu Zdrowia.

Wg relacji obecnej na miejscu dziennikarki, zgodnie z treścią ustawy eutanazja będzie mogła mieć miejsce nie tylko w ośrodkach medycznych, ale również w domach prywatnych osób, które się o nią ubiegają:

Jak głosi treść dokumentu: „pomoc dla umierających będzie realizowana w placówkach  publicznych, prywatnych lub dotowanych ośrodkach zdrowia oraz w domach prywatnych”. Rozważa się także „pomoc w  umieraniu w ośrodkach pomocy społecznej i ośrodkach dla seniorów”.

Małgorzata Wołczyk podkreśla także, że zgodnie z treścią ustawy wnioskowanie o samobójstwo medycznie wspomagane będzie mogło odbywać się bez porozumienia z rodziną chorego:

Kolejną nowością jest to, że lekarz prowadzący może złożyć wniosek o eutanazję w imieniu chorego w oparciu o „testamento vital” pacjenta – czyli pisemne oświadczenie woli niepodtrzymywania życia. I to bez udziału członków rodziny.

Legalizacji eutanazji sprzeciwiają się m.in. konserwatyści z hiszpańskiej partii VOX, których przedstawiciele planują odwołać się do organu wyższej instancji:

Ustawa ma wejść w życie od czerwca, ale konserwatyści z partii VOX już zapowiedzieli odwołanie do Trybunału Konstytucyjnego i podjęcie wszelkich kroków prawnych, aby wykazać niekonstytucyjność tego prawa – relacjonuje dziennikarka.

N.N.

Wołczyk: W Hiszpanii uderza pustka, bezrobocie, kolejki głodu. Nieustannie jest mowa o koronawirusie

Małgorzata Wołczyk o wywiadzie z liderem partii Vox, trudnej sytuacji Hiszpanów, atmosferze przerażenia, ograniczeniach i braku pomocy dla przedsiębiorców.

Z każdym wyjazdem przekonuję się, jak wiele łączy polskich i hiszpańskich konserwatystów.

Małgorzata Wołczyk cieszy się, że miała okazję rozmawiać z liderem partii Vox, trzeciej siły politycznej w Hiszpanii. Partia ta cały czas rośnie w sondażach. Santiago Abascal zdradza w wywiadzie, czego Hiszpanie zazdroszczą Polakom, w czym nam kibicują i jaka jest rola Donalda Tuska. Wywiad ukaże się za 10 dni w tygodniku „Do Rzeczy”. Dziennikarka tego ostatniego mówi o dramacie Hiszpanów pozbawionych dochodów płynących z turystyki.

Hiszpańskie dzieci chodzą dalej do szkoły. Powstrzymała je od tego na pewien czas dopiero śnieżyca Filomena. W Hiszpanii otwarte są restauracje w 30 proc. powierzchni, jednak nie ma turystów.

Jest kreowana pewna psychoza. Nieustannie jest mowa o koronawirusie. Rząd hiszpański kreuje atmosferę przerażenia.

Niektórzy ludzi już od roku nie wychodzą z domu ze strachu. Taka atmosfera sprzyja rządzeniu dekretami. Obowiązuje godzina policyjna.

Mobilność Hiszpanów jest bardzo ograniczona.

Rząd natomiast nie dostarcza dostatecznej pomocy przedsiębiorcom. Hiszpanie widzą, że postawa innych rządów takich jak Włochy, które wspierają swój sektor turystyczny, jest inna. Także polskie tarcze antykryzysowe pozytywnie się wyróżniają na tle działań rządu Pedra Sáncheza.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Wołczyk: Socjalistyczno-komunistyczny rząd Hiszpanii od początku ukrywał skalę zagrożenia epidemiologicznego

Małgorzata Wołczyk o sytuacji w Hiszpanii, do której doprowadził tamtejszy lewicowy rząd przekładając ideologię nad bezpieczeństwo i nie wyciągając wniosków z przykładu włoskiego.

  • Ponad tysiąc osób było zarażonych w Madrycie, kiedy organizowana była manifestacja, w której brało udział przynajmniej 120 tys. kobiet.
  • Media uspokajały, a rząd przestał publikować statystyki na temat zarażonych.
  • Obecnie od soboty trwa stan wyjątkowy, a dzisiaj na koronawirusa w Hiszpanii może umrzeć nawet 400 osób.

Zamiast odwołać wszystkie imprezy masowe, […] trwały mecze na stadionach, partia Vox miała swój mityng, na którym było zgromadzonych 9 tys. osób.

Małgorzata Wołczyk krytykuje postępowanie hiszpańskich rządzących. Ignorując informacje o zagrożeniu zarażeniem pozwolili oni na organizację wielkiej manifestacji feministycznej, która przeszła ulicami Madrytu 8 marca.  W pochodzie brało udział ok. 100 tys. osób. Politycy założyli na nią rękawiczki, ale nie uchroniło to ich od zarażenia się. Pod tym względem koronawirusa okazał się bardzo demokratyczny.

W poniedziałek z godziny na godzinę okazywało się, że zakażeń jest więcej. […] We wtorek Kongres zamknięto, wszyscy mają nakaz kwarantanny, nagle wyludniały się ulice.

Liczba chorych stale teraz rośnie. Nasz gość podkreśla, że tym czynem socjalistyczna władza w Hiszpanii udowodniła, że ideologia jest ważniejsza niż zdrowie obywateli. Niemniej w sobotę rząd zaczął działać wprowadzając stan wyjątkowy.

Hiszpanię czeka przeogromny kryzys. […] Trudno osądzić, czy gorsze będą skutki ekonomiczne, czy zdrowotne.

Dziennikarka podkreśla, że „przykład Włoch powinien wcześniej obudzić władze”, tymczasem „stan wyjątkowy ogłoszono dopiero  w sobotę”. Od tego dnia przepełnione są szpitale i brakuje testów na koronawirusa. W związku z tym ludziom, dla których ich nie starczy każe się siedzieć w domu i brać paracetamol.

Miałam obawę, czy wrócę do domu.

[related id=100861 side=left]Sama rozmówczyni Łukasza Jankowskiego w czwartek wróciła do Polski. Od tego czasu przebywa w kwarantannie. Jak mówi, polityk z którym przeprowadzała wywiad 8 marca, miał kontakt z osobą, u której stwierdzono Covid-19.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

 

Rząd Hiszpanii odrzuca wyrok TSUE, jednak demokracja tam nie jest zagrożona. Komuniści współrządzą krajem

Hiszpanię trawią kolejne skandale. Działaczki ruchów LGBT z Ministerstwa Równouprawnienia chcą ograniczać prawa mężczyzn, a Minister Oświaty stwierdza, że dzieci należą do państwa, a nie rodziców.

 

Małgorzata Wołczyk, dziennikarka tygodnika „Do Rzeczy”, ekspert ds. Hiszpanii, mówi o wydarzeniach związanych z odrzuceniem przez Hiszpański Sąd Najwyższy wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE:

Trybunał Sprawiedliwości ingeruje bardzo drastycznie w wewnętrzne sprawy kraju i w opinii większości Hiszpanów zostały naruszone ich podstawowe prawa do suwerennego decydowania i samostanowienia […] Chodzi o trzech polityków oskarżonych o rebelię i nielegalne referendum w Katalonii.

Jednym z nich jest Oriol Junqueras, prawomocnie skazany na 13 lat pozbawienia wolności. Podobnie jak dwóch pozostałych, został on wybrany w wyborach do Parlamentu Europejskiego:

Hiszpania nie mogła się zgodzić na to, że Ci, którzy dążą do rozbicia ich kraju, zostają przez Unię Europejską uznani za godnych reprezentowania ich kraju […] Oriol Junqueras siedział w więzieniu, jest skazany prawomocnym wyrokiem, więc Hiszpania nie przewiduje czegoś takiego, jak uwolnienie z powodu orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE. Hiszpanie widzą to jako pewnego rodzaju zamach na wolność. Nie chcą płacić pensji dla eurodeoptutowanych w związku z tym, że po prostu uważają ich za przestępców winnych rebelii.

Gość „Poranka WNET” zauważa różnicę, w stosunku TSUE do Hiszpanii i Polski. W momencie, w którym Polski rząd odrzucał decyzję Trybunału Sprawiedliwości, można było słyszeć o „zamachu na demokrację”, o tyle w drugim przypadku TSUE ostatnie słowo zostawił Hiszpanom:

Hiszpania ponieważ jest jak najbardziej rządem socjalistycznym, cieszy się pewnymi względami. U nas ta sprawa wygląda troszeczkę inaczej, nasz rząd ciągle się poucza. Nie możemy liczyć na jednakowe traktywanie co widać nie tylko przy tej sprawie.

Rząd Hiszpanii ukonstytuował się w zeszłym tygodniu. Otrzymał on wotum zaufania dzięki głosom partii seperetystycznych, które dążą do rozbicia Hiszpanii, partii neokomunistycznej i dzięki partiom filoterrorystycznym:

Hiszpanie patrzą z niedowierzaniem na to, co się dzieje, że po raz pierwszy od czasów wojny domowej mają rząd koalicyjny, w którym znajdują się komuniści.

Minister Oświaty Isabel Celaá oficjalnie podczas dyskusji o warsztatach gender oświadczyła, że dzieci nie należą do rodziców. Stwierdziła, że wobec pewnych zabiegów konserwatywnej partii Vox, która domaga się, aby rodzice mieli prawo do decydowania o udziale ich dzieci w takich warsztatach, powiedziała, że nawet dzieci ruchów prawicowych muszą zapoznać się z wszystkimi treściami historii ruchów LGBT i nie tylko:

Na czele dwóch najważniejszych instytucji w ministerstwie równouprawnienia zasiadły dwie lesbijki, zasłużone działaczki ruchów transseksualnych. One dosyć buńczucznie chcą ograniczyć prawa mężczyzn w Hiszpanii. To jest rewolucyjna lewica, która dochodzi do władzy. […] Mówi sie na przykład o wyrzuceniu kapelanów ze szpitali, odsunięciu religii także z programów w szkołąch prywatnych i półprywatnych.

Małgorzata Wołczyk mówi również o głębokich powiązaniach pomiędzy członkami nowego rządu Pedro Sáncheza z dyktaturami narkotykowymi Wenezueli, Boliwii czy Nikaragui. Aby umożliwić sobie rządzenie, premier Hiszpanii mocno upolitycznił wymiar sprawiedliwości.

A.M.K.