Mistrzostwa Polski Dziennikarzy w Biegu na Skocznię w Wiśle – reprezentantka Radia Wnet zajęła II miejsce

I Mistrzostwa Polski Dziennikarzy w Biegu na Skocznię. Fot. Urząd Miasta Wisła

Pokonanie 250 metrów w 5 minut wydaje się banalne, o ile nie mówimy o Mistrzostwach w Biegu na Skocznię, które w miniony weekend odbyły się w pięknej Wiśle.

W sobotę i niedzielę w Wisła przyjęła miłośników sportów ekstremalnych. Ciężko inaczej nazwać osoby, które w ramach Barbarian Race pokonują kilkadziesiąt przeszkód na odcinku nawet 13 kilometrów. W ramach tej przygody, w tym roku zostały zorganizowane już V Mistrzostw Polski w Biegu na Skocznię i pierwsze w Polsce Mistrzostwa Dziennikarzy w Biegu na Skocznię. Ostatecznie na starcie stawiło się 19 dziennikarzy.

I Mistrzostwa Polski Dziennikarzy w Biegu na Skocznię. Fot. Urząd Miasta Wisła

Spośród trojga reprezentantów naszej redakcji, najlepszą sprawnością wykazała się Ksenia Parmańczuk (portal wnet.fm i współprowadząca Poranek Romantyczny w ramach Tygodniowego Kalejdoskopu Kulturalnego).

Choć przez długi czas była najszybszą z pań, to ostatecznie zajęła zaszczytne drugie miejsce. Swoimi siłami lepiej dysponowała Dagmara Kowalczyk z redakcji TVN, której szczerze gratulujemy.

Fryderyk Dral. I Mistrzostwa Polski Dziennikarzy w Biegu na Skocznię. Fot. Urząd Miasta Wisła

Wśród Panów mistrzem Polski dziennikarzy został Jakub Zegadło z Polsat News, II miejsce zajął Jakub Radomski z Przeglądu Sportowego Onet, a na III miejscu uplasował się Paweł Stępniewski z Radia Jura.

Szczególne brawa odebrał Fryderyk Dral, który dotarł na szczyt ostatni, ale zdobył szacunek wszystkich. Czemu? Bo ten dziennikarz gazetycodziennej.pl z Cieszyna ma 79 lat!

Bardzo dziękujemy organizatorom z Urzędu Miasta w Wiśle i kolegom z innych redakcji za bardzo miłą atmosferę!

 

WJB

Mateusz Marzoch: Straż Marszu Niepodległości ma doświadczenie w zakresie ochrony przed prowokacjami

Szef Straży Marszu Niepodległości o przygotowaniach do ochrony MN, trasie Marszu i tym, gdzie najlepiej do niego dołączyć.

Mateusz Marzoch wyraża nadzieję, że Marsz Niepodległości przebiegnie spokojnie. Zaznacza, że Straż MN ma doświadczenie w ochranianiu wydarzenia przed prowokacjami. Straż szkoli się przez cały rok. W ostatnich miesiącach przed listopadem ćwiczenia się intensyfikują. Szef straży Marszu Niepodległości odnosi się do państwowego charakteru tegorocznego Marszu:

Uważamy, że będzie na pewno bezpieczniej jeśli będziemy mogli przejść prostą, tradycyjną. trasą z Ronda Dmowskiego na błonia Stadionu Narodowego.

Przypomina, że Marsz zaczyna się o godz. 13. Będzie szedł Alejami Jerozolimskimi w kierunku Mostu Poniatowskiego, by przejść przezeń na drugą stronę Wisły. Zachęca, żeby do Marszu dołączyć już na Rondzie Romana Dmowskiego.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Wojciech Klabun: Europejskie Centrum Filmowe CAMERIMAGE to inwestycja przełomowa dla Torunia

Przewodniczący Klubu Radnych PiS toruńskiej Rady Miasta o pracy samorządowca, stanie tamtejszych finansów i inwestycjach podejmowanych przez miasto.

Wojciech Klabun w rozmowie z Tomaszem Wybranowskim opisuje plany toruńskich inwestycji. Rozbudowywana jest miejska infrastruktura. Wisła dzieli Toruń na dwie części. Obie są połączone już przez dwa mosty, a mówi się o budowie trzeciego.

Moim marzeniem jest, aby w Toruniu pojawił się trzeci most drogowy w granicach miasta, Most Zachodni.

Gość Studia 37 odnosi się także do stanu miejskich finansów. Klabun podkreśla, że Toruń ma nadwyżkę bieżących dochodów nad wydatkami. Pozwala to na dokonywanie inwestycji, takich jak budowa mieszkań modułowych, czy Europejskie Centrum Filmowe CAMERIMAGE.

Uważamy, że jest to inwestycja przełomowa, (…) która będzie premiować i która będzie tak naprawdę stanowić o kolejnej sile Torunia.

Na budowę Centrum przeznaczone zostanie 400 mln zł z budżetu państwa i 200 mln z budżetu miasta. Gość Studia 37 liczy, że festiwal operatorów filmowych na stałe wróci do Torunia. Wówczas bowiem:

Również ta odnoga filmowa będzie pokazywać atrakcyjność miasta.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P/A.N.

Janusz Waś: Co pada deszcz w Warszawie, to w sposób niekontrolowany jest zrzucana do Wisły mieszanina opadów i ścieków

Janusz Waś o tym, dlaczego oczyszczalnia Czajka zrzuca ścieki do Wisły przy okazji opadów deszczu.

Janusz Waś powraca do tematu warszawskiej oczyszczalni ścieków. Przypomina, że już 10 lat temu oceniając wraz z zespołem projekt oczyszczalni Czajka alarmował, że w jej przepustowości nie uwzględniono wód deszczowych. W rezultacie

Co pada deszcz w Warszawie, to w sposób niekontrolowanych jest zrzucana do Wisły mieszanina opadów i ścieków.

Odbywa się to z 16 kolektorów. Sprawą tą, jak mówi, zajęły się Wody Polskie. Zarzuca, że kobieta, która mówiła w imieniu oczyszczalni „ewidentnie kłamie” mówiąc, że do Wisły jest zrzucana wyłącznie deszczówka bez ścieków. Nie da się ich bowiem rozdzielić.

Jak można ludziom wciskać taką ciemnotę? Czy oni mają nas wszystkich za idiotów?

Inżynier odnosi się do podnoszonego argumentu, że Czajka była projektowana już w 2005 r. Podkreśla, że na projekty weryfikuje się w przy procesie ich realizacji, tak, że mogą zajść w nich duże zmiany zanim zostaną wdrożone w życie

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Jach (Komisja Obrony Narodowej): W perspektywie 15 lat wydamy 532 mld na modernizacje armii

-Przez prawie 30 lat w ogóle nie inwestowano w siły zbrojne, oprócz zakupu F-16 w 2006 roku, Polskie Siły Zbrojne funkcjonowały właściwie na posowieckim sprzęcie – dodaje Michał Jach.

 

Michał Jach, poseł PiS, przewodniczący sejmowej komisji obrony narodowej, mówi o czwartkowym głosowaniu nad ustawą o rekompensacie dla mediów publicznych. Za ustawą zagłosowało 228 posłów, przeciw było dwóch, nikt się nie wstrzymał:

Dzięki dwóm posłankom z Platformy Obywatelskiej telewizja publiczna otrzyma tę refundację […] Myślę, że prezes Kurski powinien być wdzięczny szczególnie Pani poseł Śledzińskiej-Katarasińskiej.

Opozycja zamierzała nie dopuścić do głosowania ze względu na brak kworum, jednak dzięki dwóm posłankom Platformy Obywatelskiej na sali znajdowała się wystarczająca liczba głosujących osób:

Gdyby wyjęła kartę z czytnika, tak jak zrobili to jej koledzy i koleżanki to nie byłoby kworum […] 230 to minimalna ilość głosów, która powoduje, że głosowanie jest ważne.

Przechodząc do budżetu polski na rok 2020 gość „Poranka WNET” skupia się na budżecie, którym dysponować ma Ministerstwo Obrony Narodowej:

To jest prawie 50 miliardów złotych, są to na prawdę wielkie pieniądze, chociaż […] muszę powiedzieć, że te wieloletnie zaszłości od 1989 roku powodują, że tych pieniędzy i tak potrzeba dużo więcej.

Na rok 2020 rok wydatki na modernizację techniczną armii przewiduje się na poziomie 15 miliardów złotych. W MON za wydatkowanie tych pieniędzy odpowiada specjalna komórka nazywana inspektoratem uzbrojenia:

Jest on  dysponentem funduszu na modernizację techniczną sił zbrojnych. […] Potrzeby są bardzo duże, na modernizację techniczną w perspektywie 15 lat mamy zaplanowane 532 miliary złotych, czyli więcej niż budżet centralny państwa w tym roku […] Przez prawie 30 lat w ogóle nie inwestowano w siły zbrojne, oprócz zakupu F-16 w 2006 roku, Polskie Siły Zbrojne funkcjonowały właściwie na posowieckim sprzęcie.

Według przewodniczącego sejmowej komisji obrony narodowej, Polskie Wojsko najbardziej potrzebuje broni strzeleckiej, samolotów, okrętów, czołgów oraz wyposażenia pojedynczego żołnierza:

Trudno byłoby wyliczyć wszystko, na co będą podpisywane umowy w 2020 roku […] To jest bardzo złożony proces, umowę o zakup pierwszy baterii systemu „Wisła” pan minister Błaszczak podpisał w 2018 roku, a sprzęt zaczniemy otrzymywać w 2022 roku. […] Podpisując umowę dopiero dostawca uruchamia produkcję i to powoduje, że często trzeba czekać kilka lat.

Michał Jach podkreśla, iż z roku na rok więcej pieniędzy z MON pozostaje w kraju ze względu na fakt, że coraz więcej uzbrojenia produkuje się w Polsce:

Mamy bardzo nowoczesną artylerię, czyli haubico-armaty, moździerze samobieżne, świetne rakiety przeciwlotnicze krótkiego zasięgu – to jest najwyższy poziom światowy. Mamy doskonałą broń strzelecką, to tez jest największa światowa półka. Kilka przedsiębiorstw wojskowych pracuje nad systemem Tytan, czyli wyposażeniem żołnierza, zaczynając od kamizelek, mundurów, butów, karabinka, to wszystko w tej chwili jest niezwykle istotne.

System Tytan, poza użyciem najnowszych technologii, w tym zaawansowanych technologicznie włókien, ma też zapewnić choćby odpowiednią łączność, która przyczyni się do sprawniejszego dowodzenia. Gość „Poranka WNET” przedstawia także wagę wojsk amerykańskich na terytorium naszego kraju dla polskiej obronności. Określa ćwiczenia Defender-20 jako jedno z najważniejszych wydarzeń w 2020 r.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.M.K. / K.T.

Waś o „Czajce”: Wykorzystywana jest sytuacja, w której awaria jest pretekstem do wydojenia kasy. Kwota jest przesadzona

– Bardzo dobrze, że weszło CBA, tylko szukają nie tego, co trzeba, a przedmiot poszukiwań jest olbrzymi. To cała oczyszczalnia […] – dodaje Janusz Waś.


Inżynier Janusz Waś komentuje wkroczenie CBA do stołecznego ratusza i Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, które ma związek z awarią oczyszczalni „Czajka”:

Ostrzegałem, że według mnie cała „Czajka” jest skokiem na kasę. Teraz będą odbywały się mniejsze skoki na kasę przy naprawie chłamu, który został nam zafundowany.

Nadmienia, że w oficjalnym komunikacie MPWiK wodociągi podsumowują koszty naprawy rurociągu na poziomie 23 mln złotych, które uważa za mocno przesadzoną kwotę:

Rurociąg to dwie rury stalowe po 100 metrów każda. Razem 200 metrów rury. Jeśli 23 miliony podzielimy przez 200 metrów, to otrzymujemy 115 tysięcy za metr sześcienny zwykłej stalowej rury [….] Nie jest to instalacja promu kosmicznego, tylko normalna robota instalacyjna […] Jeśli nawet metr sześcienny takiej rury kosztuje 10 tysięcy zł, robota drugie 10 tysięcy, przy czym oczywiście grubo przesadzam, to mamy 20 tysięcy za metr, a nie 115 tysięcy.

Następnie inżynier tłumaczy proces naprawy, który nie jest ani nadzwyczajnie skomplikowany technologicznie:

Firmy w tym wyspecjalizowane robią to na bieżąco. Żaden cud. Znowu wykorzystywana jest sytuacja, w której awaria jest pretekstem do wydojenia kasy.

Janusz Waś już we wrześniowej rozmowie dla Radia WNET przewidział, że zamiast dokonać gruntownej zmiany, decydenci będą starali się częściowo naprawiać rurociąg, co z góry skazane jest na porażkę oddaloną w czasie:

Ten rurociąg wykonany jest ze złych elementów. Istniejące rury nie nadają się na rurociąg ciśnieniowy. […] Tymczasem znowu robi się kawałek tego rurociągu stalowego i łączy się go z nieodpowiednim wodociągiem już wykonanym, który znajduje się pod betonem. […] Naprawia się tylko to, co się rozwaliło, chce się dosztukować do tego, co jest i to się nie sprawdzi moim skromnym zdaniem, albowiem stal i rury wykonane z żywic pracują inaczej. Połączyć się tego bezpośrednio nie da, więc trzeba wymyślić jakieś dziwne połączenie między nimi, co musi kosztować, ale nie tyle aby całośc kosztowała 115 tysięcy złotych za metr.

Gość Poranka „WNET” podkreśla, iż skoro kawałek rurociągu nie zdał egzaminu, to czemu zostawia się na dalszym odcinku to samo rozwiązanie, wydając na to ogromne pieniądze:

Bardzo dobrze, że weszło CBA, tylko szukają nie tego, co trzeba, a przedmiot poszukiwań jest olbrzymi. To cała oczyszczalnia na pół miliona metrów sześciennych na dobę, której… nie ma. W sposób nielegalny Warszawa zrzuca nieoczyszczone ścieki do Wisły.

A.M.K.

Lisiecki: Jeżeli prokuratura sobie nie poradzi, to sprawą Czajki powinna zająć się komisja sejmowa [VIDEO]

„Czajka” jest droższa dwu lub trzykrotnie od porównywalnych oczyszczalni w Europie, a wybudowanie kolektora pod Wisłą zamiast drugiej oczyszczalni było błędem. Paweł Lisiecki komentuje sprawę „Czajki”

Paweł Lisiecki, odpowiadając na pytanie czy ws. „Czajki”będzie powołana komisja sejmowa stwierdził, że to zależy od tego, jak ze sprawą poradzi sobie prokuratura.

Jeśliby organy państwa by zawiodły w tym wypadku, to taka komisja powstać powinna.

Poseł PiS mówi o polityce warszawskiego ratusza w sprawie awarii „Czajki”. Jak podaje rmf24.pl Trzaskowski powiedział: „Do tej pory wydano 7 mln zł, żeby ustalić przyczynę awarii kolektorów, które odprowadzały ścieki do oczyszczalni Czajka. Natomiast rozwiązanie, które proponujemy – według szacunków – będzie kosztowało około 12-13 mln zł”. Zdaniem Lisieckiego koszt naprawy może być o wiele wyższy.

Ta suma może się okazać się niewystarczająca, awaria kolektorów to jedno, spalarnia osadów w samej Czajce, która nie działa o grudnia to drugie.

Spalarnia nie działa permanentnie od grudnia, ale już wcześniej często się psuła, przez długi czas nie działając. Według naszego gościa sama koncepcja budowy kolektora pod dnem Wisły była błędna. Rozwiązanie takie jest kosztowne. Lepiej byłoby jego zdaniem wybudować nową oczyszczalnię na lewym brzegu Wisły.

Lisiecki zwraca uwagę, że porównywalne oczyszczalnie wybudowano w Budapeszcie i Sankt Petersburgu dwa, a w Brukseli trzy razy taniej. Oznacza to, że „ktoś tutaj przepłacił”. Zastanawia się przy tym, czy uznano, że tereny np. na Bielanach należy przeznaczyć na coś innego niż oczyszczalnię, a jeśli tak, to na co.

Członek Komisji Weryfikacyjnej mówi o jej ostatnich działaniach, prowadzących do zwrotu nielegalnie przejętej nieruchomości. Stwierdza, że „wszystkie decyzje [komisji] warszawski Ratusz zaskarża”. W batalii sądowej z warszawskim samorządem komisja przegrała sześć spraw, a wygrała cztery.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

 

Marek Pyza, Filip Frąckowiak, prof. Paweł Skibiński, Tomasz Rzymkowski – Popołudnie WNET – 23.09.2019 r.

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie i 95.2 FM w Krakowie. Zaprasza Łukasz Jankowski.

Goście Popołudnia WNET:

Paweł Sałek – doradca prezydenta RP;

Marek Pyza – dziennikarz tygodnik Sieci;

Filip Frąckowiak –  radny Prawa i Sprawiedliwości z warszawskiego ratusza;

Prof. Paweł Skibiński – historyk UW;

Tomasz Rzymkowski – poseł PiS;

Prof. Antoni Dudek – politolog UKSW;

Krzysztof Bosak – wiceprezes Ruchu Narodowego


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Wydawca: Jaśmina Nowak

Realizator: Piotr Szydłowski


Część pierwsza:

Paweł Sałek / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Paweł Sałek opowiada o wizycie prezydenta Andrzeja Dudy na szczycie klimatycznym w Nowym Jorku. Szczyt klimatyczny odbywa się przy okazji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Sekretarz generalny postanowił, że zorganizuje szczyt klimatyczny i podejmie zagadnienia ochrony środowiska.

Wypowiedź Emmanuela Macron nie buduje wzajemnych relacji między Polską a Francją. Jesteśmy państwem dorobku i wciąż próbujemy się wzbogacać, takie słowa są nie na miejscu. Musimy dbać o swoje interesy, aby Polska gospodarka mogła rozwijać się w sposob właściwy. Nie ma takiego kraju na świecie, który zrobiłby wiecej dla ochrony klimatu niż Polska. Cały czas rośnie PKB, a emisyjność się zmniejsza – mówi gość „Popołudnia WNET”.

Marek Pyza / Fot. Konrad, Tomaszewski, Radio WNET

Marek Pyza opowiada o artykule opublikowanym przez tygodnik „Sieci”. „SokzBuraka to najbardziej hejterski, a jednocześnie najbardziej popularny obszar internetu, w którym atakuje się Prawo i Sprawiedliwość. Z naszego śledztwa wynika, że stoi za nim człowiek Platformy Obywatelskiej, zatrudniony nie tylko w PO, ale też w warszawskim ratuszu. Partia sowicie go opłaca, choć nie chce się do tego przyznać” – mówi Marek Pyza.

Mariusz Kozak-Zagozda być może formalnie oddał domenę sokzburaka.pl, ale nie jest prawdą, że nie ma nic wspólnego z hejterskimi profilami SzB w mediach społecznościowych. Do administrowania profilem SzB na Twitterze służy jego e-mail, a także używany przez niego numer telefonu. Co więcej, telefon Mariusza Kozaka-Zagozdy – tego, który rzekomo nie ma już nic wspólnego ani z SokiemzBuraka, ani z nowymi właścicielami domeny – jest zarejestrowany na firmę Domizz Studio sp. z o.o. [będącą obecnym właścicielem strony].

Filip Frąckowiak / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Filip Frąckowiak przybliża sprawę pracy Mariusza Kozak-Zagozdy w warszawskim ratuszu.

„Nie zdziwi mnie, jeśli Platforma Obywatelska zamontowała farmy trolli we wszystkich samorządach, w których chciała wesprzeć swoją organizację, atakując swoich przeciwników politycznych. Rządamy informacji na temat tego, czy te prace były wykonywane z pieniędzy podatników. Możemy również zwrocić się z interpelacją o udostępnienie informacji publicznej. Prezydent powinien jej udzielić, ale unika odpowiedzi na trudne pytania” – twierdzi rozmówca Łukasza Jankowskiego.

Gość „Popołudnia WNET” przybliża także sprawę oczyszczalni ścieków „Czajka” w Warszawie.

Spalarnia osadów nie działa od grudnia, jest to jeszcze poważniejsza sprawa niż awaria kolektora. Zwróciłem się do trzask z wnioskiem o stworzenie raportu kopii umów z firmami, które utylizują i wywożą ścieki – mówi Filip Frąckowiak.

Prezydent Warszawy podjął współpracę ze służbami państwowymi dopiero trzeciego dnia. Do tego czasu do Wisły dostał się milion litrów ścieków. Rafał Trzaskowski nie podjął również żadnej próby naprawiania sytuacji, ani on, ani jego doradcy nie wiedzieli, co robić – dodaje warszawski radny z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.

Prof. Paweł Skibiński opowiada o wyborach w Hiszpanii, które odbędą się 10 listopada. Hiszpanie po raz kolejny pójdą do urn, ponieważ premier Pedro Sanchez nie zdołał utworzyć rządu z poparciem większości deputowanych. 28 kwietnia w Hiszpanii przeprowadzono kolejne w ciągu ostatnich czterech lat wybory parlamentarne. Zwyciężyli socjaliści z PSOE (Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej). Partia Pedro Sancheza zdobyła 28,7 proc. głosów i objęła 123 mandaty.

„Jest to dość skomplikowane, z jednej strony obserwujemy kryzys starych formacji politycznych, a z drugiej partię ludową, która upadła. Problem tkwi w tym, że mają one trudność ze stworzeniem jakiejkolwiek koalicji” – mówi gość Łukasza Jankowskiego.


Część druga: 

Tomasz Rzymkowski opowiada o raporcie komisji śledczej ds. Amber Gold.

Decyzją prezydium sejmu, debata została przełożona z racji kampanii wyborczej. Przesunięcie debaty na temat stanu faktycznego przedstawionego w raporcie, nie zmieni ani jednej kropki w dokumencie – podkreśla Tomasz Rzymkowski.

Prof. Antonii Dudek mówi o kampanii wyborczej i błędach popełnionych przez Platformę Obywatelską.

„Uważam, że gdyby rzeczywiście Koalicja Obywatelska szła „łeb w łeb” z PiS-em to dołożenie wspólnych kandydatów z lewicy mogłoby przeważyć szalę. Zdziwiłbym się, gdyby PiS wygrał do sejmu, a przegrał do senatu. Sztab Prawa i Sprawiedliwości może obawiać się badań głównych elektoratów partii, w których widnieje stwierdzenie, aby partia ta nie miała całkowitej władzy” – mówi gość „Popołudnia WNET”.

Prof. Antonii Dudek opowiada również o swojej książce „Od Mazowieckiego do Suchockiej”, w której przedstawia rządy w Polsce od roku 1989.

Krzysztof Bosak / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Krzysztof Bosak mówi o Konfederacji w kampanii wyborczej. Działamy ile się da. Dysponujemy składkami ofiarodawców, a inni korzystają z pieniędzy podatników.

„Zaprezentowaliśmy program zawierający m.in. 100%, bezpieczeństwo narodowe oraz zdrowe życie” – mówi Krzysztof Bosak.

„Uważamy, że należy budować społeczeństwo, w którym panuje dobrobyt poprzez nieodbieranie im środków, które zarabiają. Wydaje nam się, że pis utraciło wiarygodność dla ludzi, którzy interesują się gospodarką” – dodaje rozmówca.

Krzysztof Bosak uważa, że Polska polityka powinna być niepodległa, a bezpieczeństwo opiera się na wojsku polskim. „Niepokoi nas to, że pomysły na zakup nowego uzbrojenia będzie w rękach Amerykanów” – mówi gość „Popołudnia WNET”.

Niczego się nie boimy i liczymy na wyborców świadomych i zniecierpliwionych polityką Prawa i Sprawiedliwości. Sondaże dają w tej chwili 4-7%, więc nie ma pewności przekroczenia progu przez Konfederację – twierdzi rozmówca.


 

650 mln zł za nowy most na Wiśle

Minister Jerzy Kwieciński złożył w poniedziałek promesę na budowę mostu, który połączy powiaty garwoliński i kozienicki. Jego szacowany koszty to 650 mln zł.

Most budowany ma być w ramach programu „Mosty dla Regionów”- podaje portal wnp.pl. Wniosek do programu Mosty dla Regionów złożył powiat garwoliński w porozumieniu z powiatem kozienickim z udziałem gmin Maciejowice i Kozienice. Koszt przygotowania dokumentacji to 29,2 mln zł, z czego 23,4 mln zł to dotacja z budżetu państwa. 80% całości szacowanych kosztów pokryte zostanie z budżetu państwa.

Przeprawa, która połączy gminę Maciejowice z gminą Kozienice, będzie magnesem na inwestycje w regionie, bo zwiększy przewagę konkurencyjną przedsiębiorstw zlokalizowanych na tym obszarze. Na chwilę obecną między miejscowością Świerże Górne a Antoniówka Świerżowska kursuje prom. Ten most jest potrzebny, aby inwestycje z regionu nie odpływały, tylko żeby w regionie był ich przypływ- mówił minister Kwieciński.

Inwestycja razem z drogami dojazdowym powstanie pomiędzy Antoniówką Świerżowską a Świerżami Górnymi. Most powstanie w ciągu drogi powiatowej nr 1350W po stronie powiatu garwolińskiego i drogi powiatowej nr 1718W na terenie powiatu kozienickiego. Jeśli oczekiwania samorządowców się spełnią, to budowa zacznie się za dwa-trzy lata.

A.P.

 

Zrzut ścieków do Wisły największą taką katastrofą na świecie- mówi prezes „Wód Polskich”

Ścieki w ilości ponad 2 mln metrów sześciennych, które trafiły do Wisły, to była największa katastrofa ekologiczna oczyszczalni ścieków na świecie – mówi Przemysław Daca z PWW „Wody Polskie”.

Do awarii dwóch kolektorów odprowadzających ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do leżącej na prawym brzegu oczyszczalni „Czajka” doszło pod koniec sierpnia. W jej efekcie nieczystości były w całości zrzucane do Wisły. Wobec zagrożenia ekologicznego premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o budowie tymczasowego rurociągu, dzięki któremu część ścieków z lewobrzeżnej Warszawy jest przepompowywana do oczyszczalni „Czajka”.

Poprzednie dwie tak duże katastrofy miały miejsce na Tamizie w Londynie i w Meksyku- stwierdził prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie” Przemysław Daca. Pod względem ilości ścieków, które wypłynęły, zrzut ścieków w Warszawie do Wisły jest jednak największą katastrofą na świecie od momentu, kiedy było to notowane.

Ta awaria — trzeba z całą pewnością powiedzieć — trwa. Nie wiemy jeszcze oficjalnie, jakie były jej przyczyny i nie wiemy, kiedy i w jaki sposób tę awarię pan prezydent Trzaskowski usunie, naprawi.

Jak dodał, bypass, czyli rurociąg zastępczy, swoje zadanie zaczął spełniać w stu procentach w sobotę z samego rana, a PGW „Wody Polskie” – przy bardzo dużym wysiłku pracowników przedsiębiorstwa – sprawiły, że teraz „te ścieki już nie płyną do Wisły”.

To jest ten czas, kiedy pan prezydent Trzaskowski musi albo naprawić tę awarię, albo znaleźć jakieś inne rozwiązanie docelowe, tak żeby nie powtórzyła się sytuacja.

Prezes podkreślił, że bypass to rozwiązanie tymczasowe, przewidziane na „jakieś dwa miesiące”.

Dodał również, że ze względu na fakt zatrzymania zrzutu ścieków do Wisły w stu procentach dopiero w sobotę, Pomorze jest nadal narażone na te ścieki. Ponowił też apel, aby nie korzystać z wód Wisły.

Prezes poinformował, że ze ściekami dostała się do Wisły bardzo duża ilość azotu i fosforu, które są magazynowane w dnie rzeki. Dodał, że w długim okresie może to wpływać na życie biologiczne w Wiśle.

A.P.