Dmytro Antoniuk, Gabriela Lenartowicz, Karolina Baca-Pogorzelska, Ryszard Zalski – Poranek Wnet – 8 sierpnia 2022 r.

„Poranka Wnet” można słuchać na 87.8 FM w Warszawie, 95.2 FM w Krakowie, 96.8 FM we Wrocławiu, 103.9 FM w Białymstoku, 98.9 FM w Szczecinie, 106.1 FM w Łodzi, 104.4 FM w Bydgoszczy.

Goście „Poranka Wnet”:

Dmytro Antoniuk – korespondent Radia Wnet w Ukrainie,

Ryszard Zalski – prowadzący Studia Tajpej,

Iza Smolarek i Alex Sławiński – prowadzący Studia Londyn,

Liliana Wiadrowska – Polka na Bałkanach,

Kamil Kowalik – dziennikarz,

Gabriela Lenartowicz – posłanka Platformy Obywatelskiej,

Karolina Baca-Pogorzelska – dziennikarka.


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Realizator: Mateusz Jeżewski


Dmytro Antoniuk / Fot. materiały własne

Dmytro Antoniuk informuje o bieżącej sytuacji na froncie. Ponadto dodaje, że Rosjanie mają potężne zgromadzenia techniki wojennej na linii przyfrontowej.


Ryszard Zalski przedstawia widomości mediów z Taiwanu. Wymienia ciele eskalacji sytuacji przez Chiny: ukaranie i zastraszenie Taiwanu, pokazanie zagrożenia Japonii oraz ćwiczenia zapobieżenia amerykańskiej interwencji. Prowadzący Studia Tajpej komentuje wzajemną politykę agresji dwóch hegemonów: Stanów Zjednoczonych i Chin.


Iza Smolarek i Alex Sławiński mówią o zaciętej rywalizacji o krzesło premiera Wielkiej Brytanii. Przedstawiają programy wyborcze dwóch głównych kandydatów: Lizz Truss – obecna minister spraw zagranicznych, oraz Rishi Sunak, który do początku lipca był ministrem finansów. Toczy się rywalizacja w partii konserwatywnej, która może mieć negatywne konsekwencje dla Wielkiej Brytanii.

W Wielkiej Brytanii w przyszłym roku inflacja może sięgać 17/18%.


Liliana Wiadrowska | for. materiały własne

Liliana Wiadrowska z relacją z Bałkan. Jak podaje, pierwsze strony gazet mówią o wizycie Borisa Johnsona, a także o sytuacji w Chorwacji.


Kamil Kowalik z wiadomościami sportowymi. Mówi o meczu Barcelony i Puma Unam w pucharze Joana Gampera. W drugiej minucie Robert Lewandowski zdobył pierwszą bramkę dla Dumy Katalonii.


Gabriela Lenartowicz mówi o projekcie Centralnego Portu Komunikacyjnego. Tłumaczy, że ma odpowiadać zapotrzebowaniu narodowemu i musi być dokładnie przeanalizowany.

Gdyby rządziła PO, to zbadalibyśmy, jakie są potrzeby komunikacyjne Polaków, jakie są trendy rozwojowe. Teraz przenosi się transport lotniczy do połączeń kolejowych. Nie pokazano żadnych dokumentów, ani analiz. Obywatel nie ma dostępu do żadnych informacji w tej sprawie.

Posłanka Platformy Obywatelskiej zwraca uwagę na sprzeciw obywateli wobec ustawy dotyczącej wywłaszczeń.


Karolina Baca-Pogorzelska o swoim pobycie na Donbasie. Tłumaczy, że w miastach, znajdujących się pod intensywnymi ostrzałami, brakuje dostaw wody i prądu. Ponadto, rząd ukraiński zorganizował ewakuację mieszkańców z okupowanych terytoriów. Dodaje, że mimo zwiększenia możliwości wyjazdu, są grupy osób, które nie opuszczą Donbasu. Dziennikarka podaje, że powstają nieliczne ugrupowania prorosyjskie wspierające działania okupantów.

Karolina Baca-Pogorzelska z „Wprost”: mam wrażenie, że świat zaczyna o tej wojnie zapominać, zaczyna się nią nudzić

Dziennikarka tygodnika „Wprost” zaangażowała się w pomoc Ukrainie. Opowiada o swoim działaniu. Odnosi się także do kontrowersyjnego artykułu portalu „Press”.

Karolina Baca-Pogorzelska wraz z ukraińską aktywistką na początku maja utworzyły internetową zbiórkę pt. „Batalion Donbas potrzebuje pomocy”. Dziennikarka do dzisiaj zbiera pieniądze na pomoc dla ukraińskich żołnierzy.

Na dwa transporty potrzebowałyśmy 50 tysięcy złotych. Tyle pieniędzy uzyskałyśmy w dwie doby.

Teraz mamy więcej podopiecznych, nie tylko Batalion Donbas.

Na jednym ze zdjęć udostępnionych przez Bacę-Pogorzelską była broń ukraińskiego żołnierza. Nie był to sprzęt przywieziony przez dziennikarkę „Wprost”, jednak sprawą zainteresował się inny dziennikarz. Sprawa została nagłośniona przez „Press”, który przytacza tłumaczenie Karoliny Bacy-Pogorzelskiej, jednak powołuje się także na słowa innych ludzi związanych z mediami, którzy mówią o potrzebie rozdzielenie roli dziennikarza od aktywisty świadczącego pomoc. Dziennikarka „Wprost” odnosi się do tych opinii w rozmowie z Pawłem Bobołowiczem.

Wyraża także niepokój odnośnie do zmian zachodzących w stosunku świata do tematu wojny na Ukrainie.

Mam wrażenie, że świat zaczyna o tej wojnie zapominać, zaczyna się ją nudzić.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

K.K.

Czytaj także:

Dyrektor telewizji Biełsat: z perspektywy Polski wygrana Ukrainy jest absolutnie konieczna

Baca-Pogorzelska: Kopalnia „Wujek” powinna zostać zamknięta i przekształcona w muzeum. W tej kopalni kończy się węgiel

Karolina Baca-Pogorzelska mówi o wprowadzaniu w błąd dziennikarzy przez rząd w kwestii planu dot. górnictwa, wskazuje na konieczność zamykania kopalń i przekształcenia kopalni „Wujek” w muzeum.

Redaktor z portalu „Biznes Alert”, Karolina Baca-Pogorzelska uważa, że spotkanie strony rządowej z górnikami należy określić mianem „farsy”, ponieważ plan dotyczący restrukturyzacji polskiego górnictwa został z góry odrzucony przez związki zawodowe:

A na dodatek słyszymy od lidera Solidarności Śląsko-Dąbrowskiej Dominika Kolorza, że pan wicepremier Jacek Sasin próbował przedstawić związkom zawodowym, że to co pojawiało się w mediach to fake newsy. A trzecią stroną medalu jest to, że podpisano tam dokument, z którego wynika, że PGG wycofuje się z planu zamykania kopalń Ruda i Wujek. Nie wiem kto tu kłamie, ale na pewno nie są to dziennikarze.

Gość Popołudnia Wnet wskazuje, że Polska Grupa Górnicza utraciła w ostatnich latach przychody rzędu 3 mld złotych. Spółka nie ma już pieniędzy na wypłaty dla pracowników, które wynoszą 300 mln zł miesięcznie.

Karolina Baca-Pogorzelska uważa, że rozwiązania rządu to „plan minimum”, aby PGG „miała szanse stanąć na nogi”, a Polska powinna zamknąć więcej kopalń. Zamknięcie kopalni „Wujek” jako symbol polskiej walki z komunizmem mogłaby natomiast pełnić inną funkcję.

Może powinno tam postać muzeum i byłoby to świetną lekcją historii dla przyszłych pokoleń. W tej kopalni kończy się węgiel. Ona wydobywa jedynie 800 tys. ton węgla rocznie, bo tam nie ma już czego wydobywać i jest w fazie schyłkowej.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Baca-Pogorzelska: Zamknięcie kopalń było spóźnione o 2,5 miesiąca. Potrzebne są większe zmiany w górnictwie

Karolina Baca-Pogorzelska o zamykaniu kopalń w woj. śląskim, tym, czemu powinno nastąpić to wcześniej oraz o hałdach węgla i idei jednej spółki węglowej.

Karolina Baca-Pogorzelska wyjaśnia, że obecnie zatrzymano pracę w kopalniach, gdzie jeszcze nie przeprowadzono testów, by nie doszło do powstania kolejnych wielkich ognisk jak w Zofiówce czy w Jankowicach.

Odnosząc się do obaw górników, że zamykane obecnie kopalnie zamknięte już pozostaną, stwierdza:

Ja bym się zdziwił gdyby ktoś podjął dzisiaj decyzję o jakimkolwiek zamknięciu na zawsze kopalni Budryk czy Knurów-Szczygłowice w których prowadzone były potężne inwestycje po to by zdobywały węgiel koksujący, czyli dużo droższy niż energetyczny

Dziennikarka przyznaje przy tym, że wśród zamykanych teraz kopalń znajdują się kopalnie pokój i wujek, które są na liście kopalń przeznaczonych do zamknięcia. podkreśla, że najwyższy czas na podejmowanie decyzji długoterminowych ws. górnictwa. Zauważa, że na zwałach kopalń było w maju 7,7 ton węgla.

Ok. 6 mln ton węgla w zapasie ma energetyka bo zima była ciepła, bo zużycie było mniejsze, bo potem przyszedł Korona wirus i tak dalej i tak dalej.

Koronawirus może sprawić, że zwały uda się zmniejszyć, ze względu na zatrzymanie wydobycie. Baca-Pogorzelska stwierdza, że decyzja o zamknięciu kopalń jest spóźniona o dwa i pół miesiąca:

Przypomnijmy że pierwsze przypadki koronawirusa w kopalniach zostały wykryte pod koniec kwietnia wtedy dopiero tak naprawdę zaczęto podejmować jakieś działania.

Podkreśla, że w kopalni jest niemożliwe zachowanie dystansu społecznego. Nie zatrzymano jednak funkcjonowania kopalń w tym samym czasie co kin, szkół, teatrów etc. Z tego wynika pojawienie się w nich ognisk koronawirusa. Duża liczba wykrytych przypadków wśród górników wynika także z tego, że są oni masowo testowani. Redaktorka odnosi się do pensji otrzymywanych  przez górników w czasie zatrzymania pracy kopalń. Wcześniej miała to być pełna pensja podstawowa. Nie uwzględnia ona wszystkich dodatków, jakie górnicy otrzymują schodząc pod ziemię. Zamiast niej ma być więc wypłacana średnia urlopowa, bardziej zbliżona do pełnego wynagrodzenia.

Ten polski węgiel to jest zawsze taka sprawa umowna odkąd ja pracuję z górnictwem czyli od roku 2007, kiedy mówi się o jakiejś tam koncentracji kopalń w jednych rękach używa się tego właśnie tej nazwy polski węgiel.

Rozmówczyni Łukasza Jankowskiego zauważa, że od 2007 r. mówi się o koncentracji polskiego węgla w jednych rękach. Zgodnie z tą koncepcją Węglokoks przejąłby na siebie eksport węgla. Nie wiadomo jednak skąd Węglokoks miałby wziąć pieniądze na przejęcie kopalń, a następnie na inwestycje.

Małgorzata Jarosińska-Jedynak, Karolina Baca-Pogorzelska, Waldemar Kraska, Marek Wróbel – Popołudnie WNET – 09.06.2020

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie i 95.2 FM w Krakowie. Zaprasza Łukasz Jankowski.

Goście Popołudnia WNET:

Małgorzata Jarosińska-Jedynak – minister funduszy i polityki regionalnej;

Karolina Baca-Pogorzelska – BiznesAlert

Waldemar Kraska – wiceminister zdrowia, senator PiS;

Marek Wróbel – prezes Fundacji Republikańskiej;

Aleksander Miszalski – poseł PO;


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Wydawca: Jan Olendzki

Realizator: Marcin Głos


Małgorzata Jarosińska-Jedynak/ Foto. Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej/CC BY 3.0

Małgorzata Jarosińska-Jedynak informuje, że niezakontraktowane środki unijne możemy wykorzystać na walkę z koronawirusem i jego skutkami. Zauważa, że nie otrzymaliśmy z UE żadnych dodatkowych. KE musiała udzielić zgody na pomoc dużym firmom. Podkreśla, że rząd chce jak najwięcej pieniędzy przeznaczyć na dotacje.  Jak mówi, jest znacznie więcej przedsiębiorstw, znacznie więcej przedsięwzięć, jakie możemy wspomóc. Mówi o dotacjach na kapitał obrotowy dla przedsiębiorców, którym kapitał spadł o 30% w porównaniu do zeszłego miesiąca. Wnioski o dotację będzie można składać od 15 czerwca. Górną granicą dotacji jest 430 tys. zł. Program ten przeznaczony jest dla średnich przedsiębiorców. Małym i mikroprzedsiębiorcom dedykowany jest inny program.  Ministerstwo przygotowało Funduszowy Pakiet Antywirusowy.

Polska gospodarka najmniej ucierpiała z państw członkowskich UE mówi minister. Wyraża nadzieję, że będziemy mieli łatwiejszy start niż inni członkowie Unii.  Rozmówczyni Łukasza Jankowskiego zauważa, że dzisiaj mówimy o Funduszu Odbudowy, który ma być przeznaczony bardzo szybki.  Informuje, że celem programu Komisji Europejskiej ma być wspieranie wzrostu gospodarczego. Program ma być zarządzany centralnie, więc poszczególne projekty będą oceniane przez KE. Beneficjenci będą musieli zgłaszać wnioski o finansowanie, być może bezpośrednio do Komisji, a może za pośrednictwem Ministerstwa. Posiedzenie Rady Europejskiej na której projekt unijny ma być negocjowany może odbyć się 19 czerwca.


Karolina Baca-Pogorzelska / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Karolina Baca-Pogorzelska mówi o zamykaniu kopalń w woj. śląskim. Podkreśla, że najwyższy czas na podejmowanie decyzji długoterminowych ws. górnictwa. Zauważa, że na zwałach kopalń było w maju 7,7 ton węgla. Zwraca uwagę na to, iż zima była ciepła. Koronawirus może sprawić, że zwały uda się zmniejszyć. Stwierdza, że decyzja o zamknięciu kopalń jest spóźniona o dwa i pół miesiąca. Podkreśla, że w kopalni jest niemożliwe zachowanie dystansu społecznego. Z tego wynika pojawienie się w nich ognisk koronawirusa. Duża liczba wykrytych przypadków wśród górników wynika także z tego, że są oni masowo testowani.

Rozmówczyni Łukasza Jankowskiego zauważa, że od 2007 r. mówi się o koncentracji polskiego węgla w jednych rękach. Zgodnie z tą koncepcją Węglokoks przejąłby na siebie eksport węgla. Nie wiadomo jednak skąd wziąć pieniądze na wszystkie koszty związane z taką transformacją.


Waldemar Kraska/Foto. Michał Józefaciuk/CC BY-SA 3.0 PL

Waldemar Kraska odpowiada na pytanie czemu Ministerstwo Zdrowia tak późno zareagowało na sytuację w kopalniach. Nie uważa, żeby tak było. Podkreśla, że przeprowadzane są testy wśród górników. Niedługo, jak mówi, powinna spaść liczba zarażonych. Wskazuje, że w kopalni łatwo jest się zarazić ze względu na bliski kontakt z innymi ludźmi.

Gość „Popołudnia WNET” zauważa, że poza województwem śląskim w kraju jest po kilku nowych zarażonych na województwo, a w niektórych w ogóle ich nie ma. Przyznaje, że wirus na pewno będzie długo krążył , jednak nie będzie to wyglądało tak, jak w kopalniach. Wiceminister zdrowia wyjaśnia, że obecnie jesteśmy liderem nowych zakażeń, ponieważ wcześniej udało nam się uchronić się przed masowymi zgonami. Mówi kiedy można by pomyśleć o „kroku w tył”, jeśli chodzi o obostrzenia. Odnosi się także do braku maseczek przez  niektórych uczestników spotkania wyborczego z prezydentem Andrzejem Dudą. Przyznaje, że maseczki powinno się nosić na wszelkich spotkaniach wyborczych, jeśli jest się blisko innych.


Rafał Trzaskowski / Fot. European Parliament, Flickr.com, CC BY-NC-ND 2.0

Marek Wróbel komentuje trwającą kampanię wyborczą. Zauważa, że Platforma Obywatelska pozostaje największą partią opozycyjną. Wątpi jednak by jej kandydat był w stanie wygrać z Andrzejem Dudą w II turze. Jest to jednak, jak podkreśla, groźny przeciwnik. Na pewno to jest kandydat lepszego sortu niż pani marszałek– mówi prezes Fundacji Republikańskiej. Nie startował on wcześniej, ponieważ z sobie znanych powodów nie chciał. Wróbel wyjaśnia, że jednocyfrowe notowania Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w sondażach wynikały ze zmęczenia wyborców, a nie z tego, że faktycznie tylko tyle wyborców by na nią zagłosowało. Przypomina, że dobre notowania miał Szymon Hołownia, a z drugiej strony Krzysztof Bosak.

Gość „Popołudnia WNET” stwierdza, iż Rafał Trzaskowski przywrócił normalne relacje, między kandydatami lewicy. Przypomina przy tym, iż gospodarz Warszawy ma na swoim koncie wpadki i bycie lepszym od poprzedniej kandydatki KO nie wystarczy, by zostać prezydentem. Jego wynik będzie ograniczony przez poziom poparcia dla Platformy Obywatelskiej.

Wróbel odnosi się do kampanii wyborczej Trzaskowskiego, który postawił na krytykę wielkich inwestycji, którym przeciwstawia małe, lokalne inwestycje. Sądzi, iż jest to błędna strategia, która nie docenia poczucia „wstawania z kolan”. Choć bowiem można znaleźć ludzi, którzy uważają, iż „Centralny Port Komunikacyjny to samobójstwo” to większość Polaków docenia inwestycje publiczne.

Przypomina, że wygrać wybory może tylko jedna osobą, która zdobędzie ponad 50%. Nie należało, jak mówi, ruszać tematu wielkich inwestycji.


Aleksander Miszalski

Aleksander Miszalski zauważa, że brakuje pieniędzy na szpitale, na pomoc przedsiębiorcom. Z tego powodu należałoby przewartościować wielkie projekty inwestycyjne rządu, które w innym czasie mogły mieć więcej lub mniej sensu. Poseł PO przypomina protesty mieszkańców przeciwko Centralnemu Portowi Komunikacyjnemu. Dodaje, że pieniądze Polakom są potrzebne tu i teraz. Pytanie, czy nie chodzi o wysoką pensję pana posła Horały mówi Miszalski. Opowiada także o spotkaniach Rafała Trzaskowskiego z wyborcami: Nikt się nie spodziewał takich tłumów. Odnosząc się do zarzutu, że politycy zapomnieli o trwającej epidemii wskazuje na komunikaty kierowane do zgromadzonych apelujące o zachowanie rygorów sanitarnych.

Zauważa, że wśród nowych zakażeń to w 3/4 są w ośrodkach zamkniętych. Są województwa w których są jedno lub dwa zakażenia dziennie. Polityk wyjaśnia różnicę między obecnym kandydatem KO, a jego poprzedniczką. Zauważa, iż obecnie ludzie potrzebują mocnego przekazu w pewnych kwestiach. Kandydatura Małgorzaty Kidawy-Błońskiej była dobra na czasy spokojne, sprzed epidemii. Rozmówca Łukasza Jankowskiego zwraca uwagę, że Trzaskowski nie zaatakował personalnie żadnego ze swych kontrkandydatów. To nie jest tak, że jesteśmy dwoma plemionami– mówi podkreślając, że nie należy dzielić opozycji. Przyznaje, że po obu stronach politycznej barykady są ludzie wyrażający swe poglądy w  radykalny sposób.

Nie składamy broni i nie ma zgodny Solidarności na zniszczenie „Krupińskiego”, ale pojawiło się światełko w tunelu

W ostatnim dniu pracy KWK „Krupiński” przed przekazaniem jej do SKR o konsekwencjach decyzji ministra energii rozmawialiśmy z Witoldem Gadowskim, Karoliną Bacą-Pogorzelską i Mieczysławem Kościukiem.

Przewodniczący Solidarności na KWK „Krupiński” mówił w Poranku Wnet, że istnieje nadzieja na uratowanie kopali poza ramami Jastrzębskiej Spółki Węglowej. – Kopalnia od kilkunastu dni stoi w bezruchu, ale nie oznacza to, że związek zawodowy Solidarność złożył broń. Będziemy walczyć dalej o tę kopalnię i będziemy walczyć o to złoże. Pojawiło się światełko w tunelu, aby przejąć inicjatywę.

[related id=9018]

Redaktor Karolina Baca-Pogorzelska podkreślała, że kopalnia już od jakiegoś czasu nie prowadzi wydobycia, a jej pracowni zostali przeniesieni na inne zakłady. – Wszyscy górnicy, którzy zostali przeniesieni na kopalnie „Pniówek”, mówią, że żal takiej młodej kopalni, żal błędnych decyzji ministerstwa. Ale z drugiej strony przyznają, że nikt nie stracił pracy, wszyscy zostali przeniesieni do innych kopalni.

Zdaniem Bacy-Pogorzelskiej mimo, że rząd zapewnił pracę górnikom, cały czas pozostaje kwestia zmarnowania doskonałego złoża węgla. – Szkoda tylko złoża węgla koksowego typu 35 hard, to jest węgiel najwyższej jakości, który jest używany do wytopu stali. U nas zawsze problemem było, że nie do końca potrafiliśmy dostosować podaż do popytu. Produkujemy dużo węgla, ale nie takiego, na jakiego mamy zapotrzebowanie. W tej chwili już czterdzieści procent firm ciepłowniczych zgłasza problem z paliwami do swoich kotłów.

Przewodniczący Mieczysław Kościuk zapowiedział, że jeżeli zarząd Spółki Restrukturyzacji Kopalń będzie chciał doprowadzić do wysadzenia budynków na powierzchni, dojdzie do protestów okupacyjnych.- Jeśli firma SRK będzie chciała w pierwszej kolejności zlikwidować zakład przeróbczy, jeżeli do tego dojdzie, to będzie wojna na dużą skalę. Nie pozwolimy, żeby wysadzić zakład przeróbczy, jesteśmy gotowi przywiązać się do murów zakładu.

ŁAJ

Baca-Pogorzelska: Minister Tchórzewski nie pozostawia złudzeń co do likwidacji Kopalni Węgla Kamiennego „Krupiński”

– Minister Krzysztof Tchórzewski uważa, że obrona KWK „Krupiński” to lobbing – powiedziała Karolina Baca-Pogorzelska i podkreśliła, że w tym wypadku słowo to zostało użyte w negatywnym kontekście.

Żony górników KWK „Krupiński” mają nadzieję spotkać się dzisiaj z premier Beatą Szydło. Dziennikarka „Gazety Prawnej” przypomniała podobną sytuację z roku 2014, gdy podjęto decyzję o likwidacji KWK „Kazimierz Juliusz”: – Wtedy do Warszawy przyjechały żony górników na spotkanie z panią premier Ewą Kopacz. Tyle tylko, że to pani premier zaprosiła te żony górników na rozmowy. Tu sytuacja jest odwrotna, to żony górników KWK „Krupiński” chcą prosić o spotkanie.

[related id=”5192″]Zapytana przez Krzysztofa Skowrońskiego o przyczyny zmian w zarządzie JSW, Baca-Pogorzelska powiedziała: – Prezes został odwołany przez radę nadzorczą na wczorajszym posiedzeniu. Z moich informacji wynika, że w Jastrzębskiej Spółce Węglowej był potężny konflikt personalny. Od dawna decyzje były podejmowane głosami 1 do 4, czyli prezes kontra wiceprezesi.

Natomiast jeżeli chodzi o zarzuty korupcyjne dla byłego już wiceprezesa, który wczoraj podał się do dymisji, to nie jest nowość. On te zarzuty ma od kilku lat, a kilka tygodni temu akt oskarżenia w sprawie tzw. afery klejowej wpłynął do sądu – kontynuowała.

Zapytana, czy wierzy, że uda się uratować KWK „Krupiński”, stwierdziła, że wczorajszy wywiad z ministrem Tchórzewskim nie pozostawia złudzeń. Powiedział on, że KWK „Krupiński” musi zostać zlikwidowana. Zobacz więcej.

WJB

Strona społeczna podpisała porozumienie w sprawie połączenia PGG z KHW. Związkowcy z „S”: rząd postawił nas pod ścianą

Solidarność z Katowickiego Holdingu Węglowego podpisała w środę 1 marca porozumienie dotyczące fuzji z Polską Grupą Górniczą. Powstanie jeden wielki holding. Górnicy z KHW zachowają czternaste pensje

 

Porozumienie zawiera przejęcie przez PGG prawie wszystkich kopalń z KHW, oraz zapewnieni pracy dla wszystkich górników z holdingów na do czasowych zasadach przez rok. Rozwiązane zostanie porozumienie zbiorowe w KHW. Zarząd powiększonego PGG będzie negocjował nowe porozumienie  z załogami przejętymi z Katowickiego Holdingu.

Jeszcze przed podpisaniem porozumie, zarząd KHW skierował kopalnie „Wieczorek” do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, w celu jej wygaszenia. „Wieczorek” ma trafić do SRK jeszcze w marcu, zanim holding zostanie przekazany do PGG.

[related id=4833]

W ramach porozumienia zostanie również uzgodniona skala dokapitalizowanie powiększonej PGG o kolejne 800 milionów złotych, pochodzące od spółek energetycznych oraz Węglokoksu. Ten ostatni zostanie równocześnie wsparty finansowo przez PKN Orlen, który ma wykupić nowe udziały w funduszu na 400 milionów złotych.

Jak powiedział nieoficjalnie Piotr Bienek, wiceprzewodniczący Solidarności w Katowickim Holdingu Węglowym, kształt porozumienia to porażka strony społecznej. Szczególnie w wymiarze rozwiązania układu zbiorowego.

Od godz. 8. rano w środę 1 marca wszystkie strony, negocjujące porozumienie połączeniowe Polskiej Grupy Górniczej z Katowickim Holdingiem Węglowym, zebrały się w siedzibie PGG w Katowicach przy ul. Powstańców.

– Zawarte w środę porozumienie ze stroną społeczną umożliwia rozpoczęcie rozmów z inwestorami Polskiej Grupy Górniczej, powiększonej o Katowicki Holding Węglowy, a także rozmowy z bankami na temat restrukturyzacji zadłużenia – poinformował wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

Podczas briefingu prasowego po podpisaniu porozumienia ze związkowcami, określającego warunki połączenia obu firm, Tobiszowski poinformował, że szef resortu energii Krzysztof Tchórzewski już w środę rano rozpoczął rozmowy z inwestorami powiększonej PGG, które będą kontynuowane po południu. Inwestorzy obecni już w PGG oraz ci, którzy dopiero mają dokapitalizować spółkę, muszą teraz zaakceptować jej nowy biznesplan.

Wiceminister potwierdził, że łączna kwota dokapitalizowania powiększonej PGG, w dużej części przeznaczona na inwestycje w kopalniach KHW, wyniesie 1 mld zł. Do inwestorów już obecnych w PGG, Węglokoksu i spółek należących do grup PGNIG, PGE oraz Energi, mają dołączyć Enea i TF Silesia. Tobiszowski nie wykluczył, że także obecni udziałowcy PGG mogą wziąć udział w dalszym podwyższaniu kapitału Grupy po jej połączeniu z holdingiem.

Ci udziałowcy muszą wyrazić zgodę na biznesplan, niewykluczone, że także się zaangażują w to podniesienie kapitału – powiedział Tobiszowski.

Pytany, czy kolejnym inwestorem PGG mógłby zostać PKN Orlen – o czym donosiła wcześniej prasa – Tobiszowski powiedział – Jeśli chodzi o Orlen, to nie chcemy, aby podmioty z branży paliwowej wprost angażowały się w sferę surowcową.

 

ŁAJ