Michał Dworczyk, Marek Mazur, Łukasz Jankowski, Marek Zaczek – Poranek WNET z Baranowa Sandomierskiego – 8 lipca 2019 r.

Poranka WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 7:07 – 9:07 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie i 95.2 FM w Krakowie. Zaprasza Krzysztof Skowroński.

 

Goście Poranka WNET:

Łukasz Jankowski – redaktor radia WNET,

Marek Mazur – Burmistrz Baranowa Sandomierskiego,

Marek Zaczek – Prezes zarządu Fundacji Pro Arte Et,

Kamila Piech – Członek zarządu Fundacji Pro Arte Et,

Paweł Przykaza – Dyrektor Muzeum,

Michał Dworczyk – szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów,

Witold Czarnecki – poseł PiS,

Sargis Davtyan – zwycięzca tegorocznych Debiutów w Opolu,

Mirosław Dynak – Związki Zawodowe Kadra w kopalni Budryn.


Prowadzący: Krzysztof Skowroński

Wydawca: Jaśmina Nowak

Realizator: Paweł Chodyna


 

  Część pierwsza:

Materiał marketingowy Prawa i Sprawiedliwości

Łukasz Jankowski streszcza trzydniowy kongres Prawa i Sprawiedliwości, który odbył się w Katowicach w dniach 5-7 lipca. Komentuje także fakt zapowiedzi szeregu ustaw mających wspierać przedsiębiorców. Jak zauważa redaktor Jankowski: przedsiębiorcy byli jedyną grupą społeczną w ramach której PiS straciło poparcie, porównując wynik wyborów do Europarlamentu i Samorządowych.

Zaanonsowane zostały także trzy ogromne projekty, takie jak Centralny Port Komunikacyjny, przebudowa sieci infrastrukturalnej, kolejowej i drogowej oraz budowa elektrowni atomowej. Jak zaznacza Jankowski: wiemy że prace trwają ożywione dyskusje z przedstawicielami firm i rządu ze Stanów Zjednoczonych, ale temat miał być wyciszony do wyborów, żeby nie budzić jakichkolwiek wątpliwości wyborców.

 

  Część druga: 

Zamek w Baranowie Sandomierskim / Fot. VVojt 2014 / CC BY-SA 3.0

Marek Zaczek i Kamila Piech z Fundacji Pro Arte Et, powołanej przez Agencję Rozwoju Przemysłu, opowiadają o zamku w Baranowie Sandomierskim. Fundacja którą zarządzają goście „Poranka WNET” skupia swoją działalność na dbaniu o stan obiektów historycznych takich jak wymieniony wcześniej zamek. Drugim z takich obiektów jest Zamek w Krasiczynie, wybudowany przez rodzinę Leszczyńskich. Wracając do zamku w Baranowie Sandomierskim, zarządcy starają się doprowadzić do sytuacji, aby ten sam na siebie zarabiał. Organizowane są w nim konferencje, przyjęcia okolicznościowe, jest także hotel w zamku i drugi hotel mieszczący się w dawnych stajniach. na działalność konserwatorską pozyskują środki właśnie z działalności komercyjnej.

 

Fot. Pavlofox, CC0, Pixabay

Mirosław Dynak ze Związków Zawodowych Kadra w kopali Budryn ze smutkiem mówi iż w górnictwie od lat obecne są manipulacje i „cwani handlarze przez których tracą górnicy i całe społeczeństwo”. Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego radzi rządowi PiS, aby ten zlikwidował „mały PRL” który nadal utrzymuje się w przemyśle górniczym. Przypomniał także o wyprowadzaniu pieniędzy z Jastrzębskiej Spółki Węglowej, w której nieprawidłowości dopatrzyła się nawet Najwyższa Izba Kontroli. Jak twierdzi, problemem górnictwa jest głównie fakt, iż do tej branży przychodzą osoby zupełnie nieobeznane z problemami i charakterystyką tej gałęzi gospodarki.

O godzinie 8:00 przegląd prasy prowadzi Aleksander Wierzejski.

 

  Część trzecia: 

Michał Dworczyk, szef Kancelarii Premiera mówi o swoich refleksjach po zakończonym kongresie PiS w Katowicach. jego zdaniem program Prawa i Sprawiedliwości ma stanowić „ciekawą i wartościowościową propozycję dla wszystkich Polaków.” O stan Polskiej gospodarki się nie martwi, gdyż wskaźniki które dosyć precyzyjnie opisują dynamiczny wzrost gospodarczy, ujawniają bardzo dobrą sytuację na rynku pracy. Polska jest krajem, który jest jednym z liderów najszybciej rozwijających się gospodarek, nie tylko w Europie, ale ich dużo szerzej na przykład wśród krajów OECD„.

 

  Część czwarta:

Paweł Przekaza / Fot. Jaśmina Nowak

Paweł Przykaza wprowadza nas w historię zamku w Baranowie Sandomierskim, którego budowę rozpoczęto w czasach Rafała Leszczyńskiego, natomiast zakończono przez jego syna Andrzeja. Architektem najprawdopodobniej był włoski mistrz Santi Gucci a sam zamek gość „Poranka WNET” określa mianem pięknego przykładu architektury renesansowej w naszym kraju. W 1945 roku w Polsce zaczynają rządzić komuniści, którzy zamienili zamek w stajnie, magazyny zbożowe, kółka rolnicze. Zamek został całkowicie ogołocony, bo udało się zachować go w całości jako konstrukcję, natomiast wnętrza niestety zostały bądź zdewastowane bądź ograbione.

 

  Część piąta:

Logo sieci 5G / Nicosariego, Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)

Witold Czarnecki poseł PiS, wiceprzewodniczący komisji Cyfryzacji mówi, iż budowa sieci 5G pomimo nagonki na nią, nie będzie wpływać na zdrowie człowieka w większym stopniu niż sieć 4G. Zacytował w tym celu najnowszy podręcznik dla neurologów, który nie wykazuje żadnego związku pomiędzy działaniem sieci elektromagnetycznych, a występowaniem raka mózgu. Witold Czarnecki podkreśla, iż pierwsza osoba, która w sposób naukowy wykaże negatywny wpływ sieci na ludzki organizm, bez wątpienia otrzyma nagrodę nobla.

 

  Część szósta:

Burmistrz Marek Mazur / Fot. Jaśmina Nowak

Marek Mazur, Burmistrz Baranowa Sandomierskiego mówi o specyfice zarządzanego przez niego miasta, którego historia sięga 1350 roku. Jak stwierdza, pomimo burzliwej historii, dziś Baranów Sandomierski jest spokojnym miejscem, w którym nie brakuje pracy, brakuje za to rąk, które tę pracę by wykonały. Gospodarka gminy stoi na trzech filarach – turystyka i zamek w Baranowie Sandomierskim, SPA oraz fabryka nici przędzalniczych.

 

Amfiteatr Tysiąclecia w Opolu / Fot. Szymon Żywicki, Wikipedia.org

Sargis Davtyan zwycięzca tegorocznych Debiutów w Opolu, mówi o znaczeniu pielęgnowana swoich korzeni. Sam wokalista, będący z pochodzenia Ormianinem, mieszka w Polsce od dziecka. Gość „Poranka WNET” dzieli się również swoimi refleksjami na temat Polski:„Myślę, że często Polacy nie doceniają tego, co mają. Często porównują się do państw, narodów takich jak Niemcy, Anglia, Francja i mówią: >>u nich jest tak, u nas nic nie ma<<, i tak dalej. No dobrze, ale jaka jest podstawa do tego? Polska przez całą swoją historię była rozgrabiana, okradana, podbijana. Cały czas byli ludzie, którzy pobijali Polskę, a takie narody właśnie Zachodu, to właśnie one grabiły, one się wzbogacały, dlatego mają lepszą podstawę tego, jakimi są teraz państwami. Myślę, że dajmy Polsce czas, będzie pięknie”.

 


Posłuchaj całego „Poranka WNET” z Baranowa Sandomierskiego


Trwa strajk pod siedzibą JSW w Warszawie. Górnicy domagają się wyjaśnień w sprawie próby usunięcia Prezesa spółki

Pod siedzibą JSW przy ul. Kruczej 36 znajduje się ok. 300 osób. Jak twierdzi Roman Brudziński — powodem usunięcia prezesa jest niewykonywanie bezkrytycznie wszystkich poleceń ministra energii.

 

 

Trwa protest przed Ministerstwem Energii na ulicy Kruczej 36, gdzie według rozmówcy Magdaleny Uchaniuk-Gadowskiej znajduje się ok. 300 osób. Protestujących chcieli wejść do budynku Jastrzębskiej Spółki Węglowej:

Niestety tuż przy windach policja i ochroniarze zatrzymali nas i nie mamy możliwości wejść do własnego biura. Niestety w takim państwie żyjemy. Na chwilę obecną dyskutujemy z Policją.

W budynku trwa właśnie spotkanie rady nadzorczej spółki. Jak mówi Roman Brudziński, protestujący chcieliby zadać jedynie kilka pytań, nie dano im jednak takiej możliwości:

Gdybyście Państwo tu byli na żywo, to byście zobaczyli, jak ten budynek jest chroniony, jak kiedyś budynek KPZR. […] Chcemy zadać tylko parę pytań pani przewodniczącej. Przecież nie będziemy bić się ani z policją, ani z ochroniarzami. Chcemy tylko poznać motywy, dlaczego rada nadzorcza dzisiaj chce odwołać kolejnego już z kolei prezesa, który dba o dobro Jastrzębskiej Spółki Węglowej i chyba to jest przyczyną. Tylko dlatego, że nie wykonuje ślepo poleceń ministra energii i nie wydaje pieniędzy na prawo i lewo.

Jak twierdzi Roman Brudziński, JSW miała zakupić sprzęt, na co nie ma zgody ani zarządu, ani sprzętu:

Na to zgody nie ma, pamiętamy 2015 rok, jak do nas strzelano przed siedzibą Jastrzębskiej Spółki Węglowej. […] Jeśli byłyby jakiekolwiek przesłanki do usunięcia prezesa Daniela Ozona przez ministra Tchórzewskiego, to by nas przecież tutaj nie było. Jesteśmy ludźmi którzy rozumieją sytuacje kiedy są uzasadnione przyczyny do odwołania. […] Chcemy wiedzieć, co legło u podstaw sytuacji w której minister destabilizuje spółkę, która jest spółką giełdową a nie jego prywatną własnością. […] To jest ręczne sterowanie przedsiębiorstwem, które jako spółka giełdowa nie powinno być ręcznie sterowane.

Posłuchaj całej audycji już teraz!

A.M.K.

Dominik Kolorz: Walka o kolejne kopalnie jest przed nami, ale nie potrafię się pogodzić z likwidacją „Krupińskiego”

– Następnych kopalni węgla już nie pozwolimy oddać tak łatwo. Do działań rządu w górnictwie mam coraz więcej zastrzeżeń – podkreślił przewodniczący „Solidarności” regionu śląsko-dąbrowskiego.

Gość Poranka Wnet krytycznie odniósł się do działania rządu oraz ministerstwa energii w zakresie restrukturyzacji kopalni węgla kamiennego. – Największym sukcesem rządu na Śląsku, mówiąc w dużym cudzysłowie, jest to, że udało się doprowadzić do rozbicia ruchu związkowego. To rozbicie służy temu, że te kopalnie są tak spokojnie likwidowane.

Zdaniem gościa Poranka Wnet, rządowe plany zamykania kopalń spotkają się ze zdecydowanym sprzeciwem strony związkowej, jeśli nie dojdzie do zmiany polityki. – Ocena rządowego programu restrukturyzacji nie może być pozytywna. My na Śląsku pamiętamy, co się działo w kampanii wyborczej, kiedy wszyscy politycy z Prawa i Sprawiedliwości nas zapewniali, że nie będzie powtórki z polityki Platformy Obywatelskiej. Niestety po półtora roku doszło już do zamknięcia dwóch kopalń, a szykuje się zamknięcie kolejnych trzech.

Jak podkreślił Dominik Kolorz, obecna sytuacja finansowa spółek węglowych pozwalała na uratowanie KWK „Krupiński”. – To, że JSW, która ma bardzo dobre wyniki, nie chce inwestować w KWK „Krupiński”, w kopalnię, która ma doskonałe złoże, jest przejawem złego zarządzania. Tutaj ministerstwo energii dało się ograć Unii Europejskiej i zbyt mocno zagwarantowało, że niektóre kopalnie będzie likwidować. Ale w momencie podpisania porozumień  sytuacja gospodarcza była zupełnie inna, nie było tak dobrej koniunktury na węgiel, to powinno zmienić podejście rządu do kwestii porozumień z Brukselą.

– Być może uda się zawiązać spółkę pracowniczą, znaleźć inwestora i dalej pracować, tak aby nie marnować skarbu narodowego, jakim jest polski węgiel – podkreślił w Poranku Wnet Dominik Kolorz.

Przewodniczący „Solidarności” podkreślał, że w połączeniu dwóch górniczych spółek istnieje ryzyko dla całej branży. – Sytuacja rynkowa jest teraz dobra i połączenie PGG z KHW w efekcie końcowym powinno wywołać pozytywny efekt synergii. Ale z drugiej strony obserwujemy niebezpieczne eksperymenty w zarządzaniu i mimo, że mamy ssanie na węglowej, to nie potrafimy go wydobywać w większej ilości, aby zapełnić rynek.

Dominik Kolorz wskazał, że jest możliwość ekspansji rynkowej dla polskiego węgla, jednak w ostatnim roku produkcja węgla energetycznego spadła. – Unia zaimportuje w tym roku około 160 milinów ton węgla, więc mamy rynek zbytu tuż pod nosem, a nie potrafimy z tego korzystać. Musimy dozbroić infrastrukturalnie i organizacyjnie nasze kopanie, aby następnie, kiedy przyjdzie dekoniunktura na rynku węgla, cały sektor był na to gotowy.

ŁAJ

 

Prof. Probierz, senator PiS: Za decyzją rządu o likwidacji kopalni „Krupiński” może stać szantaż zagranicznych banków

Ta kopalnia mogłaby dalej działać, ma koncesję do roku 2030 i potężne zasoby węgla koksowego. To kwestia zainwestowania 200 milionów, aby dostać się do tych najbardziej zyskownych pokładów węgla.

Zdaniem gościa Poranka Wnet, za nieustępliwą postawą ministerstwa energii stoją naciski wierzycieli spółki węglowej, a przede wszystkim zagranicznych banków. – Wczoraj rozmawiałem z ministrem Tchórzewskim i dostałem informację, że na szali ważył się los całej spółki jastrzębskiej lub kopalni „Krupiński”. (…) Wydaje się, że banki zażądały likwidacji kopalni „Krupiński” jako warunku realizacji porozumienia.[related id=6617]

Profesor Probierz podkreślił, że nie widzi już ratunku dla kopalni „Krupiński”, która zostanie zamknięta mimo bardzo dobrych złóż i realnej możliwości fedrowania z zyskiem. – Decyzja o likwidacja kopalni „Krupiński” już zapadła. Wczoraj rozmawiałem z panem ministrem Tchórzewskim, gratulowałem mu sukcesów w restrukturyzacji, natomiast nie zgadzam się z likwidacją kopalni „Krupiński” oraz „Makoszowy”. W tej chwili obserwujemy proces rabunku kopalni „Krupiński”, w tym sensie, że wyciąga się z podziemi te elementy, które się da. Kopalnia ulega likwidacji i nie widać możliwości zatrzymania tego.

Polityk i zarazem uznany ekspert w zakresie geologii i szacowania zasobów geologicznych wskazywał na skalę marnotrawstwa zasobów węgla przy likwidacji KWK „Krupiński”. – Ta kopalnia mogłaby dalej działać, ma koncesję do roku 2030 i potężne zasoby węgla koksowego. Co do tego nie ma dyskusji, złoża są potwierdzone w oficjalnych danych. „Krupiński” ma 72 miliony ton zasobów węgla przemysłowego, najlepiej rozpoznanego, a ponadto 700 milionów ton zasobów geologicznych. (…)[related id=7064 side=left]

Warunki górnicze w kopalni „Krupiński” nie odbiegają od warunków w innych kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Wiem, co mówię! W kopalni „Krupiński” jest kwestia zainwestowania 200 milionów, aby dostać się do najbardziej zyskownych pokładów węgla koksowego – zdecydowanie podkreślił Krystian Probierz.

Profesor Probierz stwierdził, że za złą sytuację całej jastrzębskiej spółki odpowiada poprzedni rząd oraz wcześniejsze zarządy spółki. – Kiedy JSW była na plusie, to skarb państwa jako właściciel ściągnął dywidendy i to się odbiło na późniejszej sytuacji spółki. Poprzedni zarząd zgodził się na zaciągnięcie pożyczki w jednym z zagranicznych banków na tzw. warunkach „put”, które pozostawiają bankowi w każdej chwili możliwość zażądania kapitału z powrotem i zrobił to, stawiając JSW w zasadzie w stan upadłości.

Kapitał niemiecki nie chciał kupić całej kopalni „Krupiński”, ale korzystać z infrastruktury do niej należącej, na przykład z szybu wydobywczego, którego budowa jest bardzo kosztowna – zaznaczył prof. Krystian Probierz.

Gość Poranka Wnet wskazał, że przez cały okres III RP mogło dochodzić do zaniżania zasobów geologicznych polskich kopalń. – Przez 25 lat z map geologicznych wykreślano 20 miliardów zasobów geologicznych węgla. Kiedy wydobywaliśmy jedną tonę węgla, to z ewidencji znikało ponad sześć ton. Tak zmieniano dane geologiczne, żeby wykazać, że kopalnie nie mają złóż, które mogłyby wydobywać, i żeby móc zamykać kolejne kopalnie.

Kopalnia Węgla Kamiennego „Krupiński” to najmłodsza z czterech kopalń funkcjonujących w ramach Jastrzębskiej Spółki Węglowej, której specyfiką jest dostarczanie wysokiej jakości węgla koksującego oraz koksu do produkcji stali. W roku 2015 w wyniku dekoniunktury na rynku węgla oraz błędów zarządu spółka wpadła w poważne kłopoty finansowe, stając na krawędzi upadłości, a ceny akcji spadły do kilkunastu złotych.

Po przejęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość nowy rząd zaczął rozmowy z wierzycielami oraz stroną społeczną w celu przeprowadzenia restrukturyzacji spółki. W wyniku działań rządu wykupiono roszczenia oraz akcje należące do banku ING oraz rozpoczęto działania na rzecz poprawy efektywności pracy. Działania rządu wraz ze wzrostem cen węgla koksującego doprowadziły do wyjścia spółki na prostą, i JSW, według nieoficjalnych danych, rok 2016 zamknęła zyskiem. Akcje spółki na warszawskiej giełdzie osiągnęły wartość ponad 70 złotych, dzięki czemu JSW wróciła do indeksu największych spółek WIG20.

[related id=4273]

Jednym z elementów porozumienia z wierzycielami jastrzębskiej spółki była likwidacja KWK „Krupiński”, która w ostatnich latach przyniosła podobno ponad miliard straty. Kopalnia przez lata wydobywała węgiel energetyczny, mimo że miała dostęp do najwyższej jakości węgla koksującego 35 hard w pokładzie 405/1.

Zdaniem strony społecznej oraz części ekspertów, przy inwestycji w wysokości 200 lub 300 milionów złotych będzie można rozpocząć eksploatację węgla koksowego, którego obecnie brakuje na polskim rynku. Jak podkreśla były dyrektor kopalni „Czeczott”, Krzysztof Tytko, wartość złoża węgla koksującego wynosi ponad 40 miliardów złotych.

Kopalnia „Krupiński” ma zostać przekazana do Spółki Restrukturyzacji Kopalń do 1 kwietnia, ale wydobycie węgla zostało wstrzymane już w lutym, a obecnie trwa rozbiórka urządzeń, które mają zostać przewiezione do innych kopalń należących do JSW.

ŁAJ

Baca-Pogorzelska: Minister Tchórzewski nie pozostawia złudzeń co do likwidacji Kopalni Węgla Kamiennego „Krupiński”

– Minister Krzysztof Tchórzewski uważa, że obrona KWK „Krupiński” to lobbing – powiedziała Karolina Baca-Pogorzelska i podkreśliła, że w tym wypadku słowo to zostało użyte w negatywnym kontekście.

Żony górników KWK „Krupiński” mają nadzieję spotkać się dzisiaj z premier Beatą Szydło. Dziennikarka „Gazety Prawnej” przypomniała podobną sytuację z roku 2014, gdy podjęto decyzję o likwidacji KWK „Kazimierz Juliusz”: – Wtedy do Warszawy przyjechały żony górników na spotkanie z panią premier Ewą Kopacz. Tyle tylko, że to pani premier zaprosiła te żony górników na rozmowy. Tu sytuacja jest odwrotna, to żony górników KWK „Krupiński” chcą prosić o spotkanie.

[related id=”5192″]Zapytana przez Krzysztofa Skowrońskiego o przyczyny zmian w zarządzie JSW, Baca-Pogorzelska powiedziała: – Prezes został odwołany przez radę nadzorczą na wczorajszym posiedzeniu. Z moich informacji wynika, że w Jastrzębskiej Spółce Węglowej był potężny konflikt personalny. Od dawna decyzje były podejmowane głosami 1 do 4, czyli prezes kontra wiceprezesi.

Natomiast jeżeli chodzi o zarzuty korupcyjne dla byłego już wiceprezesa, który wczoraj podał się do dymisji, to nie jest nowość. On te zarzuty ma od kilku lat, a kilka tygodni temu akt oskarżenia w sprawie tzw. afery klejowej wpłynął do sądu – kontynuowała.

Zapytana, czy wierzy, że uda się uratować KWK „Krupiński”, stwierdziła, że wczorajszy wywiad z ministrem Tchórzewskim nie pozostawia złudzeń. Powiedział on, że KWK „Krupiński” musi zostać zlikwidowana. Zobacz więcej.

WJB

Poseł PiS: Po likwidacji kopalni Krupiński, niemiecki kapitał może przejąć najlepsze złoża węgla koksującego w Polsce

KWK Krupiński rzeczywiście przez ostanie lata przynosiła straty, ale one wynikały ze znacznych inwestycji poczynionych przez tę kopalnię – powiedziała w Poranku Wnet Izabela Kloc, poseł PiS ze Śląska

Kopalnia Krupiński zgodnie z notyfikacją przesłaną przez rząd do Komisji Europejskiej ma zostać do 1 kwietnia przekazana do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, co w praktyce oznacza jej likwidację – Wydaje mi się, że rząd oraz Ministerstwo Energii zostało wprowadzone w błąd przez zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Odpowiedzialność ponosi Minister Energi, ale w tej sprawie ministerstwo opiera się o dane przekazywanych przez zarząd JSW.

[related id=4230]

Decyzja podjęta przez rząd Prawa i Sprawiedliwości i forsowana przez zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która jest właścicielem KWK Krupiński, nie znajduje zrozumienia nie tylko strony społecznej ale również części posłów i działaczy partii rządzącej.

W celu ponownego zbadania zasadności likwidacji kopalni została powołana specjalna komisji, w skład której weszli również parlamentarzyści PiS, poseł Izabela Kloc oraz senator prof. Krystian Probierz. W przygotowanym raporcie wykazano, że Krupiński ma unikalne złoża węgla koksującego i może fedrować z znacznym zyskiem.

[related id=4243 side=left]

Za utrzymaniem kopalni jednoznacznie opowiada się poseł Izabela Kloc – Mogę potwierdzić, że kopalnia Krupiński ma bogate zasoby węgla, ponieważ zostałam powołana w skald zespołu, który miał jeszcze raz zbadać zasadność przekazania KWK Krupiński do SRK. Z informacji, które uzyskaliśmy od ekspertów, którzy potwierdzają stanowisko związków zawodowych, że Krupiński ma dostęp do bardzo atrakcyjnych ekonomiczne złóż węgla. W notatce 9 z 15 członków komisji sprzeciwiło się decyzji o likwidacji kopali.

Zdaniem gościa Poranka Wnet na decyzję o zamknięciu KWK Krupiński ma stanowisko Komisji Europejskiej – Największym problemem dla rządu, jest wpisanie kopalni Krupiński do notyfikacji o pomoc publiczną w celu likwidacji tej kopalni. Nie rozumiemy tej decyzji, ponieważ przez wzrost cen kopalnia Krupiński może być rentowna już w 2017 roku.

Poseł Izabela Kloc podkreśliła, że nie można wykluczyć przejęcia Krupińskiego przez niemiecki kapitał. Już pojawiły się propozycję dzierżawy kopalni przez niemiecką firmę HMS Bergbau, na usługach której działa były wiceminister odpowiedzialnych za górnictwo w rządach SLD Jerzy Markowski – Są wystosowywane bardzo konkretne propozycje zakupu kopalni Krupiński. Mogę sobie wyobrazić taką sytuację, że SRK po przejęciu tej kopali sprzed, ją zagranicznemu kapitałowi i tym samym przejmuje jedne z najlepszy złóż węgla koksującego w Polsce.

 

ŁAJ/PAP