Świetny występ Polaków Willingen! Żyła drugi, Murańka tuż za podium

W jednoseryjnych zawodach Pucharu Świata w Willingen Piotr Żyła zdobył drugie miejsce. Tuż za podium uplasował sie Klemens Murańka.

Podczas niedzielnego konkursu w Willingen doskwierały trudne warunki pogodowe. Ostatecznie zadecydowano, że zawody będą jednoseryjne. Po blisko dwugodzinnej rywalizacji najlepszy okazał się  Halvor Egner Granerud, który skoczył na odległość aż 149 metrów. Drugie miejsce przypadło Polakowi Piotrowi Żyle (137 metrów), trzeci był Markus Eisenbichler (143 metry).

Tuż za podium znalazł się Klemens Murańka (134,5 metra), dla którego to życiowy wstęp. Rekordzista skoczni w Willingen długo prowadził w zawodach – zmienił go dopiero Piotr Żyła, a później wyprzedzili jeszcze dwaj czołowi skoczkowie PŚ.

W pierwszej dziesiątce znalazł się jeszcze Dawid Kubacki z wynikiem  130 metrów, a do drugiej dziesiątki zakwalifikował się Jakub Wolny (129 metrów).  Kamil Stoch – przy niesprzyjającym wietrze skoczył 125 metrów, co dało mu 27. lokatę.

Najgorzej z siódemki Biało-Czerwonych wypadł Aleksander Zniszczoł, który skoczył 120 metrów i tym samym zakończył zawody na 40. miejscu.

Kolejne zawody Pucharu Świata odbędą się 6 i 7 lutego w Klingenthal.

Źródło: wp.pl/media

A.N.

„To był perfekcyjny skok”. Kamil Stoch w świetnym stylu zwycięża w Turnieju Czterech Skoczni!

Kamil Stoch wygrał konkurs w Bischofshofen i po raz trzeci w swojej karierze zwyciężył w Turnieju Czterech Skoczni. Powody do zadowolenia mają także pozostali reprezentanci Polski.

Polak w drugiej serii skoczył 140 m i tym samym nie pozostawił szans rywalom. Polak zdobył trzeciego Złotego Orła w swojej karierze.

Na podium Turnieju znajdzie się także Dawid Kubacki, który zajął trzecie miejsce w TCS. Na drugim miejscu jest Karl Geiger.

„To był perfekcyjny skok” – powiedział Apoloniusz Tajner po skoku Stocha w pierwszej serii.

Finał 69. Turnieju Czterech Skoczni: Kamil Stoch umacnia pozycję lidera! Znakomite skoki pozostałych Polaków

W pierwszej serii zawodów Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen Kamil Stoch jest coraz bliżej triumfu w całej rywalizacji. Pozostali Polacy również zajmują wysokie miejsca.

Kamil Stoch jest coraz bliżej triumfu w 69. Turnieju Czterech Skoczni. Polak jest liderem na półmetku rywalizacji w Bischofshofen. Andrzej Stękała po świetnym skoku po pierwszej serii jest czwarty. Halvor Egner Granerud skoczył słabiej i dopiero dziewiąty traci dystans do Stocha. Do finału ostatniego konkursu TCS awansowało pięciu Biało-czerwonych.

Finał konkursu  Turnieju Czterech Skoczni rozpoczęła  para: Andrzej Stękała – Karl Geiger. Pomimo świetnego skoku (135 m ) Polak przegrał z Geigerem, który skoczył 138m.

Dobry skok w pierwszej serii odnotował Piotr Żyła, który uzyskał aż 134 metry. Tym samym Polak  wygrał rywalizację z Thomasem Lacknerem, który nie doleciał nawet do granicy punktu konstrukcyjnego.

W parze z  Domenem  Prevcem skakał Aleksander Zniszczoł. Polak osiągnął 126 metrów i bez większego  problemu pokonał rywala.

Powodów do zadowolenia nie ma jednak Klemens Murańka. Nasz reprezentant przy stosunkowo mocnym wietrze w plecy, uzyskał 122 metry. Przegrał z Yukiyą Sato, który poleciał 11 metrów dalej.

Natomiast Dawid Kubacki, drugi w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni, uzyskał 132 metry i stracił 10 punktów do Geigera. Z kolei Maciej Kot osiągnął zaledwie 113 metrów i znalazł się pod koniec stawki.

Świetną formę zaprezentował  Kamil Stoch, który doleciał aż do 139. metra. Polak ma ponad siedem punktów przewagi nad drugim Geigerem i jest o krok od wygranej w Turnieju.

 

TURNIEJ CZTERECH SKOCZNI – KLASYFIKACJA PO 7 z 8 KONKURSÓW

1. Kamil Stoch (Polska) 960,8 pkt

2. Karl Geiger (Niemcy) -32 pkt

3. Dawid Kubacki (Polska) -32,9

4. Halvor Egner Granerud (Norwegia) -36,7

5. Andrzej Stękała (Polska) -62,1

6. Piotr Żyła (Polska) -63,2

7. Ryoyu Kobayashi (Japonia) -65,4

8. Philipp Aschenwald (Austria) -74

9. Markus Eisenbichler (Niemcy) -75,5

10. Peter Prevc (Słowenia) -76

11. Daniel Huber (Austria) -77,5

12. Stefan Kraft (Austria) -84,1

13. Daniel Andre Tande (Norwegia) -95,3

14. Yukiya Sato (Japonia) -106,9

15. Keiichi Sato (Japonia) -109

16. Gregor Deschwanden (Szwajcaria) -130,5

17. Antti Aalto (Finlandia) -132,5

18. Thomas Lackner (Austria) -150,7

19. Anze Lanisek (Słowenia) -190,4

20. Junshiro Kobayashi (Japonia) -238,4

A.N.

Źródło: onet.pl/media

 

 

 

Polskie podium 69. Turnieju Czterech Skoczni! Kubacki wygrywa, Żyła trzeci

Dawid Kubacki w świetnym stylu wygrał noworoczny konkurs w Garmisch-Partenkirchen, ustanawiając nowy rekord skoczni. Piotr Żyła zajął trzecie miejsce. Tuż poza podium znalazł się Kamil Stoch.

W noworocznym konkursie Turnieju Czterech Skoczni wzięło udział siedmiu Polaków, spośród których najlepszy okazał się Dawid Kubacki.

Nowo ustanowiony  przez niego  rekord skoczni – 144 metry w II serii – przyniósł skoczkowi wygraną piątkowych zawodów w Garmisch-Partenkirchen. Tym samym wyprzedził lidera klasyfikacji generalnej Turnieju Halvora Egnera Graneruda i  Piotra Żyłę. Czwarty był Stoch, a dziesiąty Andrzej Stękała.

Wygrana Kubackiego przyczyniła się do  jego awansu w klasyfikacji generalnej. Obecnie zajmuje 4. miejsce. O jedno wyżej znajduje się Kamil Stoch – strata 6,7 pkt. do lidera Graneruda. Siódmy jest Stękała, a dziesiąty Piotr Żyła.

 

A.N.

PŚ w Kuusamo. Dawid Kubacki na podium!

Polak zajął trzecie miejsce w niedzielnym konkursie indywidualnym Pucharu Świata w skokach narciarskich w fińskim Kuusamo.

Zawody zwyciężył Norweg Halvor Egner Granerud. Drugą pozycję wywalczył Niemiec Markus Eisenbichler.

Polak stracił do zwycięzcy 16,4 pkt. Dawid Kubacki po raz drugi z rzędu stanął na najniższym stopniu podium w zawodach Pucharu Świata.

Kamil Stoch zakończył konkurs na 7 pozycji, Piotr Żyła zajął 23. miejsce, a Paweł Wąsek 25. W finałowej serii zabrakło z kolei Andrzeja Stękały, który zajął odległe 33. miejsce. Klemens MurańKa z kolei odpadł jeszcze na etapie kwalifikacji.

Co istotne, w zawodach w Kuusamo zabrakło czołówki Austriackich skoczków, ze Stefanem Kraftem, zdobywcą Kryształowej Kuli w poprzednim sezonie na czele. Powodem było wykrycie COVID-19 u czterech Austriackich skoczków.

A.M.K.

Apoloniusz Tajner: Kadra polskich skoczków narciarskich jest bardzo dobrze przygotowana do sezonu zimowego

Prezes Polskiego Związku Narciarskiego mówi o oczekiwaniach związanych z rozpoczętym sezonem Pucharu Świata w skokach narciarskich i o wyzwaniach, jakie stawia przed zawodnikami epidemia COVID-19.

Były trener kadry skoczków ocenia, że nie należy niepokoić się nie do końca udanym weekendem w Wiśle. Jak wskazuje:

Zawsze jest tak, że ktoś dobrze zaczyna sezon, potem słabnie, a w jego miejsce wchodzą inii.

Zdaniem Apoloniusza Tajnera godne uwagi jest to, że do konkursu indywidualnego w Wiśle zakwalifikowało się aż 11 Polaków.

Gość Radia WNET zapewnia również, że w reprezentacji Polski jest bardzo dobra atmosfera, i nie należy się niepokoić o relacje między zawodnikami na przestrzeni całego, bardzo długiego sezonu.

Polsko-austriackie podium w Zakopanem. Wspaniałe zwycięstwo Kamila Stocha

Trzykrotny mistrz olimpijski wygrał zawody Pucharu Świata już po raz 35. Trzecim zawodnikiem konkursu został Dawid Kubacki, dla którego było to 9 podium z rzędu. Polaków rozdzielił Stefan Kraft.

Weekend z Pucharem Świata w skokach narciarskich w Zakopanem zakończył się  doskonale dla gospodarzy. Kamil Stoch i Dawid Kubacki potwierdzili, że należą do najściślejszej światowej czołówki w tym sezonie. Ich sukcesu można było się spodziewać, zważywszy na to, co prezentowali na Wielkiej Krokwi od piątku. Pewnym zaskoczeniem może być kolejność na podium. Większość obserwatorów prognozowało wygraną Kubackiego. Jednak forma Kamila Stocha jest z konkursu na konkurs coraz wyższa, i to on zebrał dzisiaj najwyższe laury. po pierwszej serii wszystko wskazywało na triumf zwycięzcy niedawnego Turnieju Czterech Skoczni, jednak  w drugiej zabrakło nieco odległości. Stoch był dzisiaj równiejszy, oba jego skoki dzieliło tylko 2,5 m ( 137,5 i 140 m). W przypadku mistrza świata z Seefeld było to 7 m (140 i 133 m).

W konkursie bardzo dobrze zaprezentowali się Niemcy i Austriacy. drużyny te jako jedyne, obok Polski, wprowadziły do pierwszej „10” po dwóch swoich zawodników. Byli to, wśród Niemców: Stephan Leyhe  ( 139 i 134) i Karl Geiger     ( 134 i 136 m), wśród Austriaków zaś wspomniany Kraft ( 136 i 138 m, strata 5,1 pkt do zwycięzcy) oraz jedna z rewelacji tego sezonu, Phillip Aschenwald (136 i 130 m). Nieco zawiedli Norwegowie; w „10” uplasował się jedynie Marius Lindvik, słabszy dzień miał Johann Andre Forfang i nierówny w tym sezonie Robert Johannson.

W czołówce, na 10. miejscu zawody ukończył Piotr Żyła. Pozostali Polacy, Maciej Kot i Aleksander Zniszczoł nie zdołali odegrać w dzisiejszej rywalizacji poważniejszej roli, kończąc udział w konkursie już po pierwszej serii.

Kamilowi Stochowi brakuje już tylko 4 zwycięstw do wyrównania osiągnięcia Adama Małysza i wejścia na podium klasyfikacji wszech czasów.

W następny weekend skoczkowie przeniosą się poza Europę, do japońskiego Sapporo.

A.W.K.

Skoki narciarskie: Zdecydowane zwycięstwo Niemiec w konkursie drużynowym w Zakopanem

Podium uzupełnili Norwegowie i Słoweńcy. Polska na piątym miejscu. W niedzielę odbędzie się konkurs indywidualny z udziałem 5 reprezentantów Polski.

FDzisiaj w Zakopanem po raz kolejny otrzymaliśmy potwierdzenie starej zasady, zgodnie z którą, by wygrać konkurs drużynowy w skokach narciarskich, należy mieć w swoim zespole czterech zawodników prezentujących równy, wysoki poziom. W przeszłości, wielokrotnie brak „czwartego do brydża” kosztował reprezentację Polski utratę szansy na podium. Niestety, podobnie było dzisiaj.

Od swoich kolegów bardzo mocno odstawał Jakub Wolny. Szczególnie druga próba, wylądowana na 118 metrze, wypadła bardzo blado. Żaden zawodnik z czołowej czwórki drużyn w konkursie nie zanotował aż tak poważnej wpadki. Nieprzypadkowo Jakub Wolny, pozostający od dłuższego czasu w dość słabej dyspozycji, nie wywalczył kwalifikacji do jutrzejszego konkursu indywidualnego.  W pierwszej serii bardzo przeciętnie zaprezentował się Piotr Żyła ( 123,5 m), ale drugi skok był już naprawdę niezły i przywrócił nadzieję na podium. Na swoim, dobrym i bardzo dobrym poziomie zaprezentowali się Kamil Stoch, oraz aktualny lider naszej reprezentacji, zwycięzca niedawnego Turnieju 4 Skoczni, utrzymujący się od 8 konkursów na podium Dawid Kubacki ( 135 + 139 m ).

Nie moglibyśmy mieć szansy na podium niemal do końca konkursu, gdyby nie fakt, że w innych drużynach skakali zawodnicy, których forma w bieżącym sezonie nie jest ustabilizowana. Wśród Norwegów mniej efektowny skok przytrafił się Johannowi Andre Forfangowi ( 122,5 m). W drużynie austriackiej zawiódł szczególnie Stefan Kraft (126 m). W konsekwencji on i jego koledzy musieli zadowolić się 6 miejscem.

Bez błysku, ale bardzo poprawnie i równo skakali Japończycy. Dzięki pobiciu przez Yukiyę Sato rekordu skoczni (147 m, poprzedni, o 3,5 m krótszy należał do Dawida Kubackiego), skoczkowie z Kraju Kwitnącej Wiśni włączyli się do walki o najwyższe lokaty, kończąc konkurs na 4 pozycji.

Słoweńcy, dzięki świetnej dyspozycji Anże Laniška i Timiego Zajca  uplasowali się na 3 miejscu. Rozczarowali bracia Prevcovie: Peter i Domen. Ten pierwszy od dłuższego czasu szuka formy sprzed kilku lat.

Jutro w Zakopanem konkurs indywidualny. Liczymy na zwycięstwo Dawida Kubackiego, a przynajmniej na to, że podtrzyma fantastyczną serię miejsc na podium.

A.W.K

Najlepszy sezon w historii polskich skoków narciarskich. Polacy zawsze na podium jako drużyna, ostatecznie zwyciężyli

Dobiegł końca sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich. Polacy po raz pierwszy zwyciężyli w klasyfikacji Pucharu Narodów. Kamil Stoch drugi – zakończył zmagania za plecami Stefana Krafta.

Do podwójnego szczęścia było naprawdę blisko. W Planicy nasza ekipa przypieczętowała historyczne drużynowe zwycięstwo, ale Kamil Stoch nie zdołał dogonić swojego największego rywala i to Kraft sięgnął po Kryształową Kulę.

Mimo wszystko jeszcze nigdy nie było tak dobrze. Wreszcie to Polacy rozdają karty w skokach narciarskich. W sobotę kwartet składający się ze Stocha, Dawida Kubackiego, Macieja Kota i Piotra Żyły trzecim miejscem w konkursie drużynowym na słynnej Letalnicy właściwie zagwarantował sobie bezpieczną przewagę nad Austrią i Niemcami. W niedzielę rywale straty już nie odrobili i puchar w pełni zasłużenie powędrował w ręce skoczków znad Wisły.

Po drodze podopieczni Stefana Horngachera ani razu w konkursach drużynowych nie dali zepchnąć się z podium, a na Mistrzostwach Świata w Lahti sięgnęli po złoto.

Kompletnie nie spodziewałem się tego, że ten sezon będzie dla nas tak dobry – przyznał w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” trener naszej kadry – Myślałem o walce o trzecie miejsce, a o zwycięstwie nawet nie marzyłem – dodał.

Nieco mniej powodów do świętowania ma po kończącym sezon weekendzie w Planicy Kamil Stoch. Jeszcze w piątek skoczek z Zębu tracił do Austriaka Krafta zaledwie 31 punktów, co w perspektywie dwóch konkursów indywidualnych dawało spore nadzieje na odwrócenie losów klasyfikacji indywidualnej PŚ. Nasz podwójny mistrz olimpijski z Soczi dwukrotnie jednak zajął 5 miejsce, a lider cyklu wygrał zarówno w piątek, jak i w niedzielę.

Pomimo pechowej końcówki sezonu, nasz najlepszy zawodnik nie wydawał się w niedzielę załamany drugim miejscem w „generalce”: – Nie ma we mnie żalu. Oczywiście, że chciałbym wygrać, ale nie można mieć wszystkiego. Stefan zdecydowanie sobie na to zasłużył – wyznał. – Ten sezon był dla mnie i dla całej drużyny wspaniały i uważam, że powinienem się z niego cieszyć.

Dla polskich skoków sezon 2016/17 był historyczny również pod względem długości lotów. Zawodnicy Horngachera trzykrotnie poprawiali rekord kraju. Najpierw Piotr Żyła na skoczni mamuciej w Vikersund dwa razy przesunął granicę (243 metry i 245,5 metra), a w sobotę Stoch przekroczył magiczną barierę ćwierć kilometra, skacząc 251,5 metra. Do rekordu świata Krafta zabrakło zaledwie dwóch metrów.

W czołówce klasyfikacji generalnej PŚ zaroiło się od biało-czerwonych. Poza drugim Stochem, na piątej pozycji sezon zakończył Maciej Kot, a jedenasty był Piotr Żyła. Dawid Kubacki finiszował na 19 lokacie, a nasi pozostali skoczkowie uplasowali się na dalszych miejscach. Tylko Polacy mają dwóch reprezentantów w czołowej piątce rankingu. – Mamy jeszcze spore rezerwy, więc może być lepiej w przyszłości – ocenił Kot. – Cały czas mamy nad czym pracować. I tę pracę rozpoczniemy już niebawem – zapowiedział.

Po tygodniu wolnego nasi skoczkowie wrócą do treningów pod czujnym okiem Horngachera, by przygotować się do letniego cyklu zawodów. Potem przyjdzie czas na sezon olimpijski. W lutym 2018 roku w południowokoreańskim Pjongczangu odbędą się zimowe igrzyska. – Jestem spokojny o postawę naszych zawodników – zapewnił Adam Małysz, który w tym sezonie był stale przy kadrze. – Radzą sobie z presją. Będziemy się jeszcze cieszyć.
Klasyfikacja generalna Pucharu Świata w skokach narciarskich 2016/17:

1. Stefan Kraft (Austria) – 1665 punktów

2. Kamil Stoch (Polska) – 1524 punkty

3. Daniel Andre Tande (Norwegia) – 1202 punkty

4. Andreas Wellinger (Niemcy) – 1161 punktów

5. Maciej Kot (Polska) – 985 punktów

6. Domen Prevc (Słowenia) – 963 punkty

7. Michael Hayboeck (Austria) – 814 punktów

8. Markus Eisenbichler (Niemcy) – 807 punktów

9. Peter Prevc (Słowenia) – 716 punktów

10. Manuel Fettner (Austria) – 703 punkty

11. Piotr Żyła (Polska) – 634 punkty

19. Dawid Kubacki (Polska) – 345 punktów

31. Jan Ziobro (Polska) – 122 punkty

32. Stefan Hula (Polska) – 110 punktów

62. Aleksander Zniszczoł (Polska) – 9 punktów

65. Klemens Murańka (Polska) – 4 punkty

 

Klasyfikacja generalna Pucharu Narodów w skokach narciarskich 2016/17:

1. Polska – 5833 punkty

2. Austria – 5586 punktów

3. Niemcy – 5513 punktów

4. Norwegia – 4415 punktów

5. Słowenia – 3713 punktów

6. Japonia – 1555 punktów

7. Czechy – 1029 punktów

8. Rosja – 741 punktów