Dawid Kubacki pierwszym polskim medalistą IO 2022. Nasz reprezentant zajął 3. miejsce w rywalizacji na skoczni normalnej

Dawid Kubacki / Fot. Ailura / CC 3.0

Mistrz świata z Seefeld ustąpił jedynie Japończykowi Ryoyu Kobayashiemu i Austriakowi Manuelowi Fettnerowi. Kamil Stoch zajął szóste miejsce.

Po pierwszej serii bliżej krążka był polski mistrz olimpijski z Soczi i Pynogczang. Niestety, skok na odległość 97,5 m ( w pierwszej serii 101,5 m) był za krótki, by dalej liczyć się w walce o podium. Kubacki skakał w niedzielę znacznie  ( 104 i 103 m), co zagwarantowało mu pierwsze w karierze indywidualne olimpijskie podium.

Bezkonkurencyjny był Japończyk Ryoyu Kobayashi  ( 104,5 i 99,5 m). Ze srebrnego medalu cieszył się doświadczony, 36-letni Austriak Manuel Fettner.  Rozczarowali Niemcy i Norwegowie. W zespole naszych zachodnich sąsiadów najlepszy był Constantin Schmid ( 11.), zaś w ogóle do drugiej serii  nie awansował Markus Eisenbichler. Z kolei najlepszy z drużyny Alexandra Stoeckla okazał się Marius Lindvik ( 7.). W drugiej serii zdyskwalifikowany został Halvor Egner Granerud. W pierwszej dziesiątce najbardziej zaskoczył piąty Rosjanin Jewgienij Klimow.

A.W.K.

Świetny występ Polaków Willingen! Żyła drugi, Murańka tuż za podium

W jednoseryjnych zawodach Pucharu Świata w Willingen Piotr Żyła zdobył drugie miejsce. Tuż za podium uplasował sie Klemens Murańka.

Podczas niedzielnego konkursu w Willingen doskwierały trudne warunki pogodowe. Ostatecznie zadecydowano, że zawody będą jednoseryjne. Po blisko dwugodzinnej rywalizacji najlepszy okazał się  Halvor Egner Granerud, który skoczył na odległość aż 149 metrów. Drugie miejsce przypadło Polakowi Piotrowi Żyle (137 metrów), trzeci był Markus Eisenbichler (143 metry).

Tuż za podium znalazł się Klemens Murańka (134,5 metra), dla którego to życiowy wstęp. Rekordzista skoczni w Willingen długo prowadził w zawodach – zmienił go dopiero Piotr Żyła, a później wyprzedzili jeszcze dwaj czołowi skoczkowie PŚ.

W pierwszej dziesiątce znalazł się jeszcze Dawid Kubacki z wynikiem  130 metrów, a do drugiej dziesiątki zakwalifikował się Jakub Wolny (129 metrów).  Kamil Stoch – przy niesprzyjającym wietrze skoczył 125 metrów, co dało mu 27. lokatę.

Najgorzej z siódemki Biało-Czerwonych wypadł Aleksander Zniszczoł, który skoczył 120 metrów i tym samym zakończył zawody na 40. miejscu.

Kolejne zawody Pucharu Świata odbędą się 6 i 7 lutego w Klingenthal.

Źródło: wp.pl/media

A.N.

„To był perfekcyjny skok”. Kamil Stoch w świetnym stylu zwycięża w Turnieju Czterech Skoczni!

Kamil Stoch wygrał konkurs w Bischofshofen i po raz trzeci w swojej karierze zwyciężył w Turnieju Czterech Skoczni. Powody do zadowolenia mają także pozostali reprezentanci Polski.

Polak w drugiej serii skoczył 140 m i tym samym nie pozostawił szans rywalom. Polak zdobył trzeciego Złotego Orła w swojej karierze.

Na podium Turnieju znajdzie się także Dawid Kubacki, który zajął trzecie miejsce w TCS. Na drugim miejscu jest Karl Geiger.

„To był perfekcyjny skok” – powiedział Apoloniusz Tajner po skoku Stocha w pierwszej serii.

Finał 69. Turnieju Czterech Skoczni: Kamil Stoch umacnia pozycję lidera! Znakomite skoki pozostałych Polaków

W pierwszej serii zawodów Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen Kamil Stoch jest coraz bliżej triumfu w całej rywalizacji. Pozostali Polacy również zajmują wysokie miejsca.

Kamil Stoch jest coraz bliżej triumfu w 69. Turnieju Czterech Skoczni. Polak jest liderem na półmetku rywalizacji w Bischofshofen. Andrzej Stękała po świetnym skoku po pierwszej serii jest czwarty. Halvor Egner Granerud skoczył słabiej i dopiero dziewiąty traci dystans do Stocha. Do finału ostatniego konkursu TCS awansowało pięciu Biało-czerwonych.

Finał konkursu  Turnieju Czterech Skoczni rozpoczęła  para: Andrzej Stękała – Karl Geiger. Pomimo świetnego skoku (135 m ) Polak przegrał z Geigerem, który skoczył 138m.

Dobry skok w pierwszej serii odnotował Piotr Żyła, który uzyskał aż 134 metry. Tym samym Polak  wygrał rywalizację z Thomasem Lacknerem, który nie doleciał nawet do granicy punktu konstrukcyjnego.

W parze z  Domenem  Prevcem skakał Aleksander Zniszczoł. Polak osiągnął 126 metrów i bez większego  problemu pokonał rywala.

Powodów do zadowolenia nie ma jednak Klemens Murańka. Nasz reprezentant przy stosunkowo mocnym wietrze w plecy, uzyskał 122 metry. Przegrał z Yukiyą Sato, który poleciał 11 metrów dalej.

Natomiast Dawid Kubacki, drugi w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni, uzyskał 132 metry i stracił 10 punktów do Geigera. Z kolei Maciej Kot osiągnął zaledwie 113 metrów i znalazł się pod koniec stawki.

Świetną formę zaprezentował  Kamil Stoch, który doleciał aż do 139. metra. Polak ma ponad siedem punktów przewagi nad drugim Geigerem i jest o krok od wygranej w Turnieju.

 

TURNIEJ CZTERECH SKOCZNI – KLASYFIKACJA PO 7 z 8 KONKURSÓW

1. Kamil Stoch (Polska) 960,8 pkt

2. Karl Geiger (Niemcy) -32 pkt

3. Dawid Kubacki (Polska) -32,9

4. Halvor Egner Granerud (Norwegia) -36,7

5. Andrzej Stękała (Polska) -62,1

6. Piotr Żyła (Polska) -63,2

7. Ryoyu Kobayashi (Japonia) -65,4

8. Philipp Aschenwald (Austria) -74

9. Markus Eisenbichler (Niemcy) -75,5

10. Peter Prevc (Słowenia) -76

11. Daniel Huber (Austria) -77,5

12. Stefan Kraft (Austria) -84,1

13. Daniel Andre Tande (Norwegia) -95,3

14. Yukiya Sato (Japonia) -106,9

15. Keiichi Sato (Japonia) -109

16. Gregor Deschwanden (Szwajcaria) -130,5

17. Antti Aalto (Finlandia) -132,5

18. Thomas Lackner (Austria) -150,7

19. Anze Lanisek (Słowenia) -190,4

20. Junshiro Kobayashi (Japonia) -238,4

A.N.

Źródło: onet.pl/media

 

 

 

Polskie podium 69. Turnieju Czterech Skoczni! Kubacki wygrywa, Żyła trzeci

Dawid Kubacki w świetnym stylu wygrał noworoczny konkurs w Garmisch-Partenkirchen, ustanawiając nowy rekord skoczni. Piotr Żyła zajął trzecie miejsce. Tuż poza podium znalazł się Kamil Stoch.

W noworocznym konkursie Turnieju Czterech Skoczni wzięło udział siedmiu Polaków, spośród których najlepszy okazał się Dawid Kubacki.

Nowo ustanowiony  przez niego  rekord skoczni – 144 metry w II serii – przyniósł skoczkowi wygraną piątkowych zawodów w Garmisch-Partenkirchen. Tym samym wyprzedził lidera klasyfikacji generalnej Turnieju Halvora Egnera Graneruda i  Piotra Żyłę. Czwarty był Stoch, a dziesiąty Andrzej Stękała.

Wygrana Kubackiego przyczyniła się do  jego awansu w klasyfikacji generalnej. Obecnie zajmuje 4. miejsce. O jedno wyżej znajduje się Kamil Stoch – strata 6,7 pkt. do lidera Graneruda. Siódmy jest Stękała, a dziesiąty Piotr Żyła.

 

A.N.

Apoloniusz Tajner: oczekujemy dopuszczenia Polaków do konkursu w Oberstdorfie lub powtórzenia kwalifikacji

Tajner

Oczekujemy dopuszczenia Polaków do konkursu w Oberstdorfie lub powtórzenia kwalifikacji” – powiedział prezes Polskiego Związku Narciarskiego (PZN) Apoloniusz Tajner.

W niedzielę wieczorem okazało się, że Klemens Murańka jako jedyny z Polskiej reprezentacji miał pozytywny wynik testu na koronawirusa. Nie był on jednak jednoznaczny, ale mógł wskazywać na początek zakażenia. Pozostali członkowie kadry w myśl niemieckich przepisów są w grupie kontaktu 1 – spędzili ponad 15 minut twarzą w twarz lub ponad 30 minut w zamkniętym pomieszczeniu z osobą zakażoną. Z tego powodu cała  reprezentacja została wykluczona  z kwalifikacji inaugurującego Turniej Czterech Skoczni konkursu w Oberstdorfie.

W poniedziałek rano wszyscy  polscy skoczkowie, oprócz Murańki, ponownie zostali testom kasetkowym. Ich wynik był znany po kilkudziesięciu minutach. Wszystkie z nick były negatywne. Murańka miał test szczegółowy i on wieczorem też dał wynik negatywny.

Przebadaliśmy skoczków w Polsce przed wyjazdem i wszyscy byli zdrowi. Nasz wniosek jest więc jasny – pierwszy test w Oberstdorfie był błędny. To się zdarza, rozumiemy to. Protestujemy natomiast przeciwko całej procedurze i sposobie komunikacji – zaznaczył Tajner.

Oprócz Murańki, w siedmioosobowej polskiej kadrze na TCS znaleźli się: Kamil Stoch, Piotr Żyła, triumfator poprzedniej edycji Dawid Kubacki, Andrzej Stękała, Aleksander Zniszczoł i Maciej Kot.

Z uwagi na to, że Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) przed startem sezonu nie przygotowała odrębnych procedur odnośnie dopuszczania do startu reprezentacji, w przypadku zakażenia koronawirusem któregoś z jej członków, obowiązują przepisy kraju, w którym akurat odbywają się zawody.

Polacy zostali wykluczeniu z kwalifikacji ale jak zaznaczył Apoloniusz Tajner nie przesądza to o tym, że w konkursie zabraknie biało-czerwonych.

Sytuacja jest nadzwyczajna. Oczekujemy dopuszczenia Polaków do konkursu lub powtórzenia kwalifikacji. Na wtorkowej odprawie technicznej zwrócimy się do pozostałych ekip, aby w duchu fair play poparły nasz wniosek – powiedział Tajner.

W poniedziałek wieczorem cała polska kadra została ponownie przetestowana przez niemiecki odpowiednik sanepidu. Wyniki mają być znane we wtorek rano i po nich można się spodziewać ostatecznej decyzji.

Szczerze mówiąc, to nie dopuszczam myśli, że wynik znów będzie pozytywny. Czujemy wsparcie polskich władz i wierzę, że ta sprawa będzie dla nas miała szczęśliwy finał – przyznał prezes PZN.

 

A.N.

Źródło: Twitter/IAR

Piotr Żyła na podium konkursu Pucharu Świata! Polak zajął trzecie miejsce

W niedzielnym konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich, który miał miejsce w Engelbergu, Piotr Żyła znalazł się na podium. Polak po drugiej serii zajął trzecie miejsce.

Piotr Żyła zajął trzecie miejsce w konkursie PŚ w Engelbergu. Wygrał Halvor Egner Granerud.

Planica: Drużynowy brąz Polaków. Norwegowie mistrzami świata w lotach

Na podium zawodów stanęli również Niemcy ze stratą 19,2 pkt do zwycięzców. 5 pozostałych zespołów nie liczyło się w rywalizacji o medale.

Reprezentacja Polski wystąpiła w składzie: Piotr Żyła, Andrzej Stękała, Kamil Stoch i Dawid Kubacki. Najlepiej zaprezentowali się dwaj pierwsi, po pierwszej próbie Stękały ( 228 m ) biało-czerwoni zajmowali nawet pierwszą pozycję. Szanse na złoto odebrał jednak nieudany ( 205,5 m ) lot Stocha w serii pierwszej.

4-krotny mistrz olimpijski wyraźnie poprawił się za drugi m razem ( 224 m), dzięki czemu przewaga Polski nad czwartą Słowenią w ostatecznym rozrachunku okazała się olbrzymia.

Po zepsutym locie Johanna Andre Forfanga ( 202,5 m ) wydawało się, że reprezentacja naszych zachodnich sąsiadów zdobędzie złoto, jednak wielka forma Halvora Egnera Graneruda i pokerowa zagrywka trenera Alexandra Stoeckla przeważyły szalę na korzyść Skandynawów ( przed decydującym Stoeckl skokiem poprosił o obniżenie belki aż o dwa poziomy, co dało Granerudowi znaczącą bonifikatę punktową).

Przed czempionatem dużo mówiło się o medalowych nadziejach Austriaków oraz gospodarzy, Słoweńców. Ci pierwsi stracili swoje szanse po wpadce młodego Timona Pascala-Kahofera, który w swojej pierwszej próbie wylądował zaledwie na 129 m. ratując się przed groźnym upadkiem.

Słoweńcy z kolei przystępowali do rywalizacji w cieniu skandalu. Wczoraj do dymisji podał się ich trener Gorazd Bertoncelj, skonfliktowany z Timim Zajcem. Ten ostatni również opuścił Planicę, w dzisiejszym konkursie zastąpił go pozostający w słabej formie Peter Prevc.

A.W.K.