Jastrzębski: Al-Qahtani oskarżony o udział w zabójstwie Chaszodżdżiego już wcześniej tępił wrogów M. bin Salmana

Podczas gdy Turcja pozywa 20 osób o udział w zabójstwie saudyjskiego dziennikarza, Al-Arabiya i Le Tribunal przyglądają się niedalekiej przyszłości rynku naftowego.

Al-Jazeera

  1. Baryłka ropy za 20 dolarów. Jakie konsekwencje odczuje Arabia Saudyjska, Rosja i USA?

Powołując się na francuski dziennik ekonomiczny “La Tribune”, Al-Jazeera napisała, że spadek ceny baryłki ropy naftowej do 20 dolarów nie przejdzie bez konsekwencji. Tak niska cena, według Al-Jazeery, ma być wynikiem szoku popytu wywołanego przez pandemię wirusa oraz szoku dostawczego wynikającego z rywalizacji między Arabią Saudyjską a Rosją.

Najistotniejsza konsekwencja obniżenia się ceny ropy naftowej przejawiła się w spadku ceny paliwa przy odwiercie, spadek ten siegnął 20 eurocentów za litr. Tak było we Francji. Natomiast cena benzyny osiągnęła 13 eurocentów za litr.

La Tribune przestrzegło, że konsekwencje spadku pozostają niejasne dla konsumenta. Po pierwsze dlatego, że część z ceny paliwa stanowią podatki, a po drugie ze względu na to, że potrzeba czasu nim ceny paliw na stacjach wyrównają się z tymi przy odwiercie.

Aby stawić czoła globalnemu kryzysowi i wyjść z niego nie tyle zwycięsko co z jak najmniejszymi stratami, Rosja i Arabia Saudyjska przyjęły dwie strategie odnośnie do rynku naftowego. Rosja postanowiła nie obniżać cen ropy naftowej, podczas gdy Arabia Saudyjska przeciwnie, obniżyła je i zwiększyła wydobycie.

Mimo że Arabia Saudyjska sprzedaje baryłkę ropy po 20 dolarów, to nie traci na tym finansowo, albowiem wyprodukowanie jednej baryłki kosztuje nie więcej niż 2,80 dolara. Niemniej królestwo ma swoje ambitne plany gospodarcze i ambitny budżet. Żeby go urzymać i zdywersyfikować swoje źródła energii, musiałoby liczyć 80 dolarów za baryłkę.

Tymczasem w Rosji koszty produkcji ropy znacznie przewyższają 20 dolarów. Dlatego też musiałaby ona sprzedawać baryłkę ropy po 40 lub 50 dolarów, aby utrzymać zaplanowany budżet.

Co się zaś tyczy gazu łupkowego, spadek cen może okazać się zabójczy dla wielu firm w tym sektorze. Tyczy się to zwłaszcz firm amerykańskich, które żeby dalej czerpać zyski, muszą sprzedawać baryłkę gazu łupkowego średnio za około 50 dolarów.

Pomimo że próby zmniejszenia kosztów zostały podjęte w celu obniżenia progu zyskowności, wielkie, 86 miliardowe (USD) zadłużenie w pożyczkach sektora gazu łupkowego czyni rozwiązanie problemu wyjątkowo trudnym.

2. ONZ przychylna wobec tureckiego pozwu przeciw Arabii Saudyjskiej w sprawie zabójstwa Dżamala Chaszodżdżiego

Śledczy ONZ ds. Praw Człowieka wyraził aprobatę dla pozwów złożonych przez Turcję przeciwko 20 obywatelom Arabii Saudyjskie uwikłanym w zabójstwo saudyjskiego dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego. Śledczy powiedział, że pozwy są niezbędne ,,aby przywrócić równowagę w obliczu farsy jaką jest saudyjski wymiar sprawiedliwości.”

Agnès Callamard, specjalna sprawozdawczyni ONZ, wezwała USA do ujawnienia dowodów świadczących o odpowiedzialności Księcia Koronnego Arabii Saudyjskiej za zabójstwo Chaszodżdżiego.

To w środę Turecka prokuratura złożyła pozew o zabójstwo z premedytacją o szczególnych znamionach okrucieństwa przeciwko 20 osobom podejrzanym o udział w zabójstwie saudyjskiego dziennikarza, do którego doszło 2 października 2018 roku w saudyjskim konsulacie w Stambule.

Pośród oskarżonych znaleźli się doradca Księcia Koronnego Saud Al-Qahtanii oraz były zastępca szefa wywiadu Ahmad ‘Asiri. Obu postawiono zarzuty zaplanowania zabaójstwa Chaszodżdżiego.


Komentarz: Parę słów o pierwszym z oskarżonych. Urodzony w Rijadzie Saud Qahtani ukończył prawo na Uniwersytecie Króla Sauda oraz prawo karne na Naif Arab University for Security Sciences (NAUSS). Nim wstąpił na pałacowe sale, pracował jako dziennikarz pierwszego niezależnego arabskiego dziennika internetowego Elaph, która to niezależność musiała się chyba okazać nielukratywna, ponieważ później przeszedł do prorządowego Al Riyadh.

Tak czy owak, ukończywszy prawo, Al-Qahtani został asystentem zastępcy szefa królewskiego dworu, później jako doradza w sekretariacie ówczesnego Księcia Koronnego Abdullaha bin Abdulaziza. Na początku lat 2000 został zatrudniony przez podówczas najwyższego rangą niebędącego księciem człowieka w Arabii Saudyjskiego Chaleda At-Tuwarjiriego. Chaled zatrudnił go, aby stworzyć ,,elektroniczną armię” Arabii Saudyjskiej. Szybko stał się prezesem Saudi Federation of Cyber Security, Programming, and Drones (SAFCSP), zaś w 2016 roku dołączył do dwóch amerykańskich firm lobbingowych, BGR Group i Squire Patton Boggs. Pierwsza świadczyła usługi dla saudyjskiego dworu z zakresu zarządzania mediami i PR-u, druga doradcze z zakresu polityki wobec rządu USA. Nie powinnien dziwić fakt wyboru Squire Patton Boggs, gdyż alumnami tejże firmy były osoby związane, poprzez karierę, z Półwyspem Arabskim na przykład były ambasador USA w Katarze (2008-2011) Joseph LeBaron.

Wracając jednak do Qahtaniego, dał on o sobie znać podczas saudyjsko-katarskiego kryzysu dyplomatycznego kiedy to namawiał saudyjskich obywateli, aby oznaczali użytkowników podejrzanych o wspieranie Kataru poprzez użycie hasztagu #Black_List. Qahtani odegrał również kluczową rolę w saudyjskiej czystce z października 2017 roku, zwodząc emirów wybranych przez Księcia Koronnego Muhammada bin Salmana do hotelu Ritz Carlton w Rijadzie. Pośród nich znalazł się Khaled at-Tuwajri – ten sam który powierzył Qahtaniemu zadanie stworzenia elektronicznej armii królestwa. To właśnie w październiku 2017 roku Al-Qahtani rzekomo zmusił pojmanych do przepisania aktywów pod groźbą tortur. Tak samo posądza się go o nadzorowanie przesłuchań i tortur jakim poddano saudyjskie aktywistki w 2018 roku, w tym Loujain al-Hathloul. Według CNN, Al-Qahtani osobiście groził jednej z aktywistek gwałtem, morderstwem i wyrzuceniem jej ciała do rynsztoka.

W zabójstwie Chaszodżdżiego Al-Qahtani pełnił funkcję ,,dyrektora operacji” jako szef tzw. Saudyjskiej Grupy Natychmiastowej Interwencji, która zabiła dziennikarza 2 października w saudyjskim konsulacie w Stambule, poszatkowała jego zwłoki i ukryła w niewiadomym miejscu. Według tureckich i arabskich źródeł cytownych przez Reuters Al-Qahtani połączył się z konsulatem, aby przez Skype zwymyślać obezwładnionemu Chaszodżdżiemu, a przed rozłączeniem się powiedzieć ,,przynieście mi głowę tego psa.”

Tuż przed i zaraz po zabójstwie, Muhammad bin Salman wymienił łącznie 11 wiadomości z Al-Qahtanim, co kazało twierdzić CIA, że to właśnie Książe Koronny zlecił zabójstwo, którego organizatorem był Al-Qahtani. Według the Washington Post, jeden z zabójców, Maher Mutreb, zadzwonił do Al-Qahtaniego, żeby poinformować o zakończeniu operacji.

W grudniu 2019 roku saudyjska telewizja podała, że wobec braku dowodów, świadczących o uwikłaniu Al-Qahtaniego w zabójstwo, został on oczyszczony z zarzutów. Obecne losy al-Qahtaniego nie są znane, natomiast mówi się, że udzielił swojego doświadczenia w cyberbezpieczeństwie, aby zhakować komórkę właściciela Amazon i the Washington Post Jeffa Bezosa.


SANA

  1. W Damaszku ruch uliczny zamarł

Pieszy i samochodowy ruch uliczny w Damaszku zamarł wraz z decyzją zamknięciu targowisk i sklepów z wyjątkiem tych handlujących żywnością i lekami. Zamknięto również przejścia graniczne, kawiarnie, zawieszono działalność kulturalną i społeczną. Wielu obywateli zostało w domach, aby w ten sposób walczyć z koronawirusem, pisze agencja SANA.

2. Siły tureckiego okupanta i jego najemnicy odcinają dopływ wody do miasta Hasakah

Punkt poboru wody ‘Alawak znajdujący się w regionie Ras Al-’Ayn jest źródłem wody dla miasta Al-Hasakah oraz przyległych osiedli. Bez dostępu do wody, również wody pitnej, mieszkańcy tego regionu nie mogą w pełni realizować czynności sanitarnych niezbędnych do walki z koronawirusem.

W samym mieście Al-Hasakah żyje około 600,000 osób.

 

3. Wiceminister Obrony Narodowej Rosji oskarża USA o łamanie prawa międzynarodowego w Syrii

Generał Aleksander Fomin stwierdził, że USA plądrują dobro narodowe Syrii, w tym ropę, którą rzekomo wywożą z kraju. Wiceminister powiedział również, że USA blokują dostawy energii do Syrii.


Komentarz: Chodzi tu o rosyjski gaz.


 

Reuters

  1. Pakistan prosi Międzynarodowy Fundusz Monetarny (IMF) o kolejną miliardową pożyczkę…

a dokładnie o 1.4 miliarda USD. Pożyczka ta ma pomoć Pakistanowi poradzić sobie z gospdarczym spowolnieniem wywołanym przez koronawirusa.

IMF już w zeszłym roku zgodził się udzielić pożyczkę Pakistanowi. Wtedy wynosiła ona 6 miliardów dolarów.

Pakistan ma się także zwrócić do Banku Światowego oraz Azjatyckiego Banku Rozwoju.

Autor:  Maciej Maria Jastrzębski

Okiem Jastrzębskiego: Opozycja zadaje bolesny cios rządzącej w Turcji AK Partii, w Egipcie płoną książki

Katarska agencja informacyjna Al-Jazeera poinformowała, że rządząca w Turcji Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AK Parti) podważa wyniki wyborów samorządowych we wszystkich dzielnicach Stambułu Wyniki wyborów samorządowych w Turcji, które odbyły się 31 marca, ukazały przewagę AK Parti oraz sprzymierzonego z nią Ruchu Narodowego. Sojusz uzyskał 52 proc. poparcia, a blok opozycyjny 38 proc. Resztę głosów otrzymały partie startujące samodzielnie. Tak jak i w Polsce, opozycja zyskała kontrolę nad głównymi miastami […]

Katarska agencja informacyjna Al-Jazeera poinformowała, że rządząca w Turcji Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AK Parti) podważa wyniki wyborów samorządowych we wszystkich dzielnicach Stambułu

Wyniki wyborów samorządowych w Turcji, które odbyły się 31 marca, ukazały przewagę AK Parti oraz sprzymierzonego z nią Ruchu Narodowego. Sojusz uzyskał 52 proc. poparcia, a blok opozycyjny 38 proc. Resztę głosów otrzymały partie startujące samodzielnie. Tak jak i w Polsce, opozycja zyskała kontrolę nad głównymi miastami takimi jak Ankara, Istambuł czy Izmir.

Okazuje się jednak, że zarówno propozycja jak i opozycja podważają wyniki wyborów. Partia rządząca kontestuje zwłaszcza wyniki w Ankarze i Istambule.

Rzecznik AK Parti Omar Galik powiedział, że podane wyniki wyborów są sprzeczne z wynikami zarejestrowanymi i że w przypadku wyborów w Istambule i Ankarze zostały błędnie skategoryzowane. Niemniej, rzecznik oznajmił, że Partia uszanuje wyniki wyborów.

Tymczasem, wiceprezes AK Parti Ali Ihsan Yawoz powiedział, że 17 410 głosów z 309 urn wyborczych w Istambule zostało mylnie przypisanych opozycji, podczas gdy należały się AK Parti.

Kandydat AK Parti w Istambule, Ben Ali Yildirim zdobył 48.53 proc. głosów, a kandydat opozycji 48.78 proc. tym samym zwyciężając w wyborach.

W Ankarze, kandydat opozycji Mansur Yawash zdobył 50.62 proc. a przedstawiciel AK Parti Muhammad Uzhaski 47.20 proc.

 

W Emiratach postawiono pomnik Buddy przy drodze Szejka Zaida

Podróżujący drogą szybkiego ruchu w Abu Dhabi zdziwili się widząc dziesięciometrowy pomnik Buddy w muzułmańskim kraju, poinformowała Al-Jazeera.

Gazeta Gulf Times wyjaśniła, że pomnik Buddy jest częścią zbiorów należących do Muzeum Luwru Abu Dhabi i elementem inicjatywy pod tytułem „Muzeum Drogi Szybkiego Ruchu”, w ramach której wzdłuż rzeczonej trasy ustawione będą różne dzieła sztuki z muzealnego magazynu.

Gulf Times poinformowała również, że pomnik Buddy jest powiększoną kopią chińskiego posążka znajdującego się w Luwrze Abu Dhabi.

Widok Buddy wzbudził widoczne protesty na Twitterze, gdzie wielu użytkowników w zdarzeniu tym widzi powrót idolatrii na Półwysep Arabski. Według niektórych Budda uważany jest przez swoich wyznawców za Boga, będąc czczonym bez Boga. Takie rozumienie istoty Buddy nie może być w mniemaniu internautów usprawiedliwiane potrzebą tolerancji.

Jeden z użytkowników Twittera pośrednio nazwał władcę Abu Dhabi Amrem Ibn Lahim, antybohaterem, któremu przypisuje się odstępstwo od wiary abrahamowej i wprowadzenie na Półwysep Arabski kultu idoli. Inny internauta stwierdził że emir Bin Zaid przejdzie do historii jako ten, który przywrócił idolatrię Półwyspowi Arabskiemu.

Egzekucja opowiadań pod tytułem “Skandale Sisiego”

Dwadzieścia pięć lat temu, egipski pisarz Yusuf Auf opublikował pierwszą część swojej satyrycznej książki pod tytułem “Skandale Sisiego”. Zmarły przed dwudziestoma laty autor nie mógł przewidywać, że pewnego dnia jego dzieło zostanie poddana egzekucji na rozkaz prezydenta Egiptu noszącego imię głównego bohatera powieści. Mowa tu oczywiście o Abdel Fattahu As-Sisim.

Egzekucji poprzez spalenie dokonali pracownicy pro-rządowego magazynu politycznego Rose al-Yusuf. Palenie książek stało się ostatnio popularne, jednak warto pamiętać, że między zdarzeniem w Polsce a tym, do którego doszło w Egipcie, istnieje taka różnica, że w wypadku Polski była to inicjatywa oddolna, a w kraju u ujścia Nilu był to rządowy proceder odgórny.

Al-Arabiya

Trzy scenariusze czekają na egipskich Braci Muzułmańskich po porażce Erdogana

Dotkliwy cios jaki opozycja zadała AK Parti i jej wodzowi Recepowi Tayyipowi Erdoganowi skierowany był również w uciekających z Egiptu Braci Muzułmańskich.

Przypomnę, że opozycja to socjalistyczni kemaliści, którym obcy jest fundamentalizm Braci Muzułmańskich czy neo-Osmanizm Erdogana.

Pierwszym ze scenariuszy jaki czeka Braciszków po zwycięstwie opozycji w Ankarze i Istambule jest przeniesienie się ich do innych miast wciąż znajdujących się pod kontrolą Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AK Parti).

Drugi przewiduje, że opozycja zwróci się do parlamentu i samorządów terytorialnych z żądaniem zmiany praw zapewniających opiekę Braciom Muzułmańskim, zastąpienia ich ustawami antyterrorystycznymi i deportacji Braci do Egiptu.

Trzecim zaś scenariuszem jest przeniesienie się Braci Muzułmańskich do innego kraju.

Pomimo zapowiedzi Buteflika, że ustąpi z fotela prezydenckiego, w Algierze trwają protesty.

Również w innych Wilajetach (prowincjach) organizowane są marsze i strajki okupacyjne domagające się spełnienia próśb ruchów ludowych.

Protestujący wznoszą naszidy czyli pieśni narodowe i wykrzykują slogany takie jak ,,nie dla nauki, nie dla pisma, póki nie obalim tego gangu” i „Kraj ten naszym krajem i rządzimy nim wedle naszego widzi nam się.”

Ogólnie rzecz biorąc protestujący chcą rezygnacji rządu.

 Wojska libijskie angażują się w walki na południe od Trypolisu

Wojsko libijskie starło się z siłami Rządu Zgody Narodowej w powiecie Al-’Asabi’a 120 km od Trypolisu. Do starcia doszło z powodu zbliżenia się wojsk libijskich do Trypolisu znajdującego się pod kontrolą Rządu Zgody Narodowej.

Maciej Maria Jastrzębski