Jastrzębski: Emiraty wygrywają wewnątrzarabski wyścig cywilizacyjny wystrzeliwując marsjański orbiter

Podczas gdy Nadzieja Emiratów mknie ku Czerwonej Planecie, egipski parlament wyraża zgodę na zagraniczną misję wojskową Sił Egiptu za zachodnią granicą państwa.

Al-Roya

  1. Orbiter „Hope” bramą dla emirackiego podboju kosmosu

Wystrzelenie orbitera „Amal/Hope” w kierunku Marsa przez Zjednoczone Emiraty Arabskie w poniedziałek o 01:58 czasu emirackiego to pierwsze tego typu osiągnięcie w regionie Bliskiego Wschodu.

Do wystrzelenia doszło w Tanegashima Space Center w Japonii. Odliczanie do startu po raz pierwszy w historii lotów kosmicznych rozbrzmiało w języku arabskim. Po starcie orbiter z powodzeniem odłączył się od rakiety nośnej, po czym naziemna stacja kontroli w Mohammed Bin Rashid Space Center w Al-Khawaneej w Dubaj otrzymała pierwszy sygnał od orbitera z przestrzeni kosmicznej. Następnie orbiter otrzymał od stacji kontroli rozkaz rozłożenia paneli słonecznych, włączenie systemów nawigacji kosmicznej oraz napędu rakietowego. Tak rozpoczęła się siedmiomiesięczna podróż emirackiego orbitera w kierunku Marsa, w trakcie której ma przemierzyć 493 miliony kilometrów.

Przewiduje się, że urządzenie wejdzie w orbitę Marsa w pierwszym kwartale przyszłego roku co zbiegnie się z obchodami 50-tej rocznicy uzyskania niepodległości przez Zjednoczone Emiraty Arabskie.

,,Historyczny punkt zwrotny w programie rozwojowym Emiratów” – tak start orbitera Hope określił emiracki Minister Przedsiębiorczości i Małych oraz Średnich Przedsiębiorstw, a także Prezes Zarządu Emirackiej Agencji Kosmicznej Ahmad Belhoul Al Falasi.

Start orbitera Hope otwiera nowy rozdział naukowych i technologicznych sukcesów tak Emiratów jak i świata arabskiego, a także umacnia naszą reputację jako najlepiej rozwiniętego państwa w regionie pod względem nauk kosmicznych i przemysłu kosmicznego. Nasz sukces nie przejawia się li tylko w wystrzeleniu orbitera, lecz także w wyszkoleniu do pracy przy programie kadr naukowych złożonych z emirackich obywateli i obywatelek. Za sukces uważamy też zbudowanie orbitera Hope w zaledwie sześciu lat. Za to dziś pozwalamy naszemu osiągnięciu mówić samemu za siebie, dodał minister.


Komentarz: Chyba nie trzeba jaśniejszego wytłumaczenia jak wielkim politycznym sukcesem Emirackiej Misji Marsjańskiej jest wystrzelenie orbitera Hope. Wydarzenie to ma nieziemskie wręcz znaczenie populistyczne. Oto mimo światowego kryzysu, małe arabskie państewko sięga Czerwonej Planety, z której to, według pewnych teorii, może pochodzić ziemskie życie. Zjednoczone Emiraty Arabskie, jak minister Al Falasi to podkreślił, dołączają do wąskiego grona państw nie tylko obecnych w przestrzeni kosmicznej, lecz także badających tę przestrzeń w celu zapoznania pozostałych narodów z jej tajnikami. Tym samym Emiraty jawnie występują w roli reprezentanta całej cywilizacji arabskiej, to jest wszystkich państw arabskich. Wystrzelenie orbitera jest zatem deklaracją zwycięstwa w wewnątrzarabskim wyścigu technologicznym, a także rywalizacji o pozycję cywilizacyjnego leadera.

Orbiter Hope to jednak nie tylko polityczna deklaracja. Naukowym celem Emirackiej Misji Marsjańskiej jest zbadanie atmosfery Czerwonej Planety, a także jej klimatu w ujęciu dziennym jak i sezonowym. Co szczególnie interesujące, orbiter postara sie uzyskać dane pozwalające dowiedzieć się jakie zmiany zaszły w marsjańskiej atmosferze, w wyniku których woda ostaje się na planecie jedynie w formie gazowej lub stałej pod postacią lodu. To pozwoli zrozumieć jak i dlaczego Mars wytraca swój wodór i tlen, a także jakie powiązania istnieją między górną a dolną atmosferą Czerwonej Planety. Ponadto, badania umożliwią modelowanie ziemskiej atmosfery, a także jej ewolucji na przestrzeni milionów lat. Według oficjalnych informacji wszelkie dane zebrane podczas misji zostaną udostępnione 200 uniwersytetom i instytutom badawczym na całym świecie.

Jednak orbiter Hope to tylko element w dalekosiężnym planie Emiratów, którego zwieńczeniem ma być kolonizacja Marsa w ciągu stu lat liczonych od 2017 roku, to jest czasu podjęcia tego wyzwania o astronomicznej skali. Inną składową przedsięwzięcia jest powstające w Dubaju Marsjańskie Miasto (Mars City), którego funkcja sprowadzać ma się do testowania rozwiązań służących przyszłej arabskiej kolonizacji Marsa. Na dubajskiej pustyni powstanie infrastruktura złożona z biokopuł pokrytych przezroczystym polietylenem, pod którymi naukowcy będą testować marsjańskie rolnictwo oraz rozwiązania akomodacyjne.

A to jeszcze nie wszystko, albowiem w listopadzie bieżącego roku emiracki astronauta weźmie udział w sześcioosobowej symulacji marsjańskiej izolacji, która zostanie przeprowadzona w Rosji. A jeśli już o misjach analogowych mowa, to w ramach ciekawostki dodam, że są one realizowane również na marokańskiej Saharze.


 

Al-Jazeera

1. Parlament Egiptu daje zielone światło wojskowej misji zagranicznej, a Trump wspiera As-Sisiego w sporze o Tamę Odrodzenia

W poniedziałek Parlament Egiptu zatwierdził zgodę na zagraniczną misję wojskową. Zgoda została udzielona w kontekście potencjalnej interwencji wojskowej sił Egiptu w Libii. W międzyczasie ONZ przestrzegła uwikłane w konflikt państwa przed dolewaniem oliwy do ognia, Turcja zaś wyraziła konieczność odcięcia pomocy udzielanej Marszałkowi Chalifie Haftarowi.

W swym oświadczeniu, parlament Egiptu zgodził się na „ukierunkowaną na zachód” zagraniczną misję wojskową „w celu obrony bezpieczeństwa narodowego Egiptu przed zbrodniczymi i zbrojnymi milicjami oraz zagranicznymi terrorystami”.

Wielki Mufti Egiptu Shawki Ibrahim Abdel-Karim Allam poparł decyzję parlamentu. Ostatni raz gdy Egipt wysłał swoje siły na wojskową misję zagraniczną, miał miejsce w 1991 roku. Wtedy to egipskie wojsko wzięło udział w obronie Kuwejtu po stronie amerykańskiej koalicji.

Tymczasem jeszcze dziś, to jest w czwartek 23.07.2020, amerykański dwumiesięcznik Foreign Policy ujawnił informacje pochodzące od 6 anonimowych członków Kongresu USA, według których administracja Donalda Trumpa rozważa wycofanie niektórych form pomocy dla Etiopii. Powodem takiego posunięcia ma być zaognienie się stosunków pomiędzy Etiopią a Sudanem i Egiptem czującymi się zagrożonymi budową Tamy Odrodzenia.

– Administracja Trumpa zrozumiała, że musi stanąć u boku Egiptu w tej sprawie – powiedział jeden z członków kongresu, dodając, że w Białym Domu nie ma nikogo, kto patrzyłby na problem Tamy Odrodzenia z perspektywy Afryki, a także wpływu tej inwestycji na Etiopię.

Inni członkowie kongresu powiedzieli, że amerykańska pomoc dla Etiopii może zostać cofnięta, jeśli negocjacje między zwaśnionymi stronami znów utkną w martwym punkcie.

Kwestia Tamy Odrodzenia naznaczona jest rozbieżnymi informacjami. Tydzień temu Etiopia zaprzeczyła, jakoby miała rozpocząć napełnianie zbiornika wodą, tłumacząc podniesienie się jej poziomu obfitymi deszczami. Natomiast w środę wieczorem Premier Etiopii Abiy Ahmed Ali potwierdził, że pierwszy etap napełniania zbiornika został ukończony „bez zakłóceń”, dodając, że jego kraj, Egipt i Sudan doszły do wzajemnego porozumienia w kwestii tamy. Takie stwierdzenie może znajdować podstawę we wtorkowym szczycie, w którym udział wzięły wszystkie trzy państwa.

Deutsche Welle

  1. Osłabienie gospodarki Chin może być korzystne dla Maroka

Maroko stanowi dobre źródło dóbr, w tym energetycznych. Ze względu na bliskość geograficzną względem Europy plasuje się także w planie Unii Europejskiej polegającym na zwiększeniu samowystarczalności bloku, jak i skróceniu oraz dywersyfikacji łańcucha dostaw. Na taką decyzję przekłada się tak koronakryzys, jak i rosnące napięcia gospodarcze na linii Waszyngton-Pekin.

Poszczególne kraje Unii takie jak Niemcy, których produkcja polega na międzynarodowych dostawcach aż w 17 procentach, planują zrealizować ten plan poprzez zaostrzenie regulacji związanych z prawami człowieka i ochroną środowiska w kontekście importu dóbr.

Guillaume Van Der Loo z brukselskiego think tanku Center for European Policy Studies powiedział Deutsche Welle, że ze swym rynkiem odnawialnej energii i sektorami związanymi ze środowiskiem Maroko jest obiektem zainteresowania Unii Europejskiej.

Pomysł Komisji Europejskiej dotyczący dywersyfikacji łańcucha dostaw może być zyskowny dla Maroka i przyspieszyć negocjacje wokół nowej umowy handlowej – powiedział ekspert.

Natomiast jeszcze w kwietniu marokański Minister Przemysłu Moulay Hafid Elalamy powiedział parlamentarzystom, że kryzys prócz przemodelowania gospodarki Maroka przynosi jej również wiele możliwości “które nie były dostępne w trakcie ostatnich 50 lat.”

Owe możliwości zasadzają się w stabilności Maroka. To zachodnio-północne afrykańskie państwo jest wręcz oazą spokoju na tle pozostałych krajów regionu Północnej Afryki i Bliskiego Wschodu. Czyni to z niego godnego zaufania partnera handlowego i oczywisty wybór dla firm pragnących skrócić swoje łańcuchy dostaw.

– Dzięki swej bliskości względem Unii Europejskiej Maroko jest niezwykle pomyślnie usytuowane. Ponadto oba byty polityczne łączą umowy handlowe – przedstawiciel Konferencji Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju Alessandro Nicita powiedział Deutsche Welle.

Warto tutaj przypomnieć, że Maroko jest jednym z niewielu państw posiadających umowy o wolnym handlu tak z USA jak i Unią Europejską. Co więcej, pogłębienie tychże porozumień jest właśnie dyskutowane.

Ze swymi kwitnącymi gospodarczymi i komercyjnymi powiązaniami, potężnymi inwestycjami w infrastrukturę oraz zachętami takimi jak wakacje podatkowe i darmową ziemią Maroko stało się liderem w przyciąganiu bezpośrednich inwestycji w Afryce. Podczas gdy najwięcej europejskich inwestycji w Maroku w 2018 roku dokonała Francja, to cała Unia Europejska jest jego największym gospodarczym partnerem. Handel pomiędzy Marokiem a Unią zdominowany jest przez maszyny i sprzęt transportowy, co stanowi 40% eksportu i importu między oboma bytami politycznymi.

Zaczepienie łańcucha dostaw w Maroku ma przynieść największy pożytek sektorowi samochodowemu. Maroko stało się prawdziwym hubem dla producentów samochodów sprzedających swoje maszyny w Afryce i Europie. Co więcej, to w Maroku właściciel marki Peugeot PSA (Peugeot Société Anonyme) oraz marka Renault produkują swoje auta. Analityk z Fitch Solutions cytowany przez DW stwierdza, że obecność Renault i PSA w Maroku umocni jego pozycję jako głównego konkurenta na rynku samochodowym. W świetle faktu, że bieżący kryzys bardzo mocno uderzył w producentów samochodów, jest to niezwykle atrakcyjny scenariusz tak dla samego państwa jak i koncernów automoto.

Analityk z Fitch Solutions powiedział także, że Renault może wzmożyć inwestycje w lokalne marokańskie łańcuchy dostaw zgodnie ze swym planem skupienia się na swych kluczowych rynkach, czyli Europie i Północnej Afryce oraz Bliskim Wschodzie. Tania i liczna siła robocza Maroka ma okazać się atrakcyjniejsza dla producentów samochodów niż ta w Europie Środkowo-wschodniej. Eksperci podkreślają jednak, że Maroko nie od razu poczuje pomyślny wiatr w żaglach i że pierwsze zyski przyniesie dopiero 2021.

Jastrzębski: Ratyfikując poprawki do ustawy o stanie wyjątkowym, egipski parlament rozszerza kompetencje prezydenta

Podczas gdy Egipt walczy z COVID-19, ukraiński wywiad pochwyca figurującego na liście Interpolu Egipcjanina będącego członkiem Bractwa Muzułmańskiego. Kijów rozmawia z Kairem o ekstradycji.

Al-Ahram

  1. Prezydent Egiptu podpisuje ulgi podatkowe na czas pandemii koronawirusa

W celu walki z negatywnymi skutkami gospodarczymi związanymi z pandemią COVID-19, Prezydent Egiptu Abdel Fattah As-Sisi podpisał ustawę znoszącą całość lub część podatku od nieruchomości na czas 3 miesięcy. Właściciele nieruchomości w ramach sektora gospodarczego, produkcyjnego i sektora usług będą mogli wystąpić o przedłużenie ulgi jeśli sytuacja epidemiczna się nie poprawi.

Ponadto, ustawa wydłuża termin składania deklaracji podatkowych do trzech miesięcy. Nowe prawo umożliwia także zapłatę podatku dochodowego i podatku VAT z przesunięciem o trzy miesiące lub więcej, jeżeli będzie wymagać tego sytuacja epidemiczna. Przedłużenia terminów zapłaty podatków nie dotyczą kar wynikających ze spóźnienia w opłaceniu podatków sprzed podpisania ustawy.

Przyjęte prawo umożliwia także rozbicie na raty zaległych opłat i podatków związanych z usługami administracyjnymi, to jest świadczonymi przez państwo. Ustawa pozwala także na rozbicie na raty lub odroczenie opłat ubezpieczeniowych na trzy miesiące.


Komentarz: Odroczenie podatków to tylko jedna z kompetencji jakie Prezydentowi As-Sisiemu nadały ratyfikowane przez egipski parlament poprawki do ustawy o stanie wyjątkowym.

Zmiany te pozwalają prezydentowi zawieszać zajęcia w szkołach i na uniwersytetach oraz poddawać kwarantannie osoby powracające z zagranicy. Zwłaszcza ta ostatnia kompetencja jawi się jako przydatne narzędzie do przechwytywania niewygodnych przeciwników rządu, w tym sympatyków i aktywistów Bractwa Muzułmańskiego. O ile zdrowy rozsądek podpowiadałby członkom tej organizacji nieskorzystanie z oferowanych przez rząd powrotów do kraju, to zjawisko pandemii i zamknięcia granic per se pozwala na łatwe zidentyfikowanie egipskich obywateli z tego czy innego powodu nieskorych do powrotu do domu. Pośród nich mogą znajdować się osoby podejrzane o współpracę z Bractwem. Co się tyczy aktywistów ryzykujących jednak powrót do Egiptu, mogą wpaść oni w sidła obowiązkowej kwarantanny, która zapewne nie różniłaby się od zwykłego aresztu więziennego. A rygor egipskich więzień ma bardzo zła sławę.

Pandemia, nie pandemia, służby egipskie działają wyłapując kolejnych członków Bractwa Muzułmańskiego uznawanego przez rząd Egiptu za organizację terrorystyczną. Co więcej, współpracują z agentami wywiadów innych państw. Przykładowo, kolaboracja z ukraińskimi służbami, prawdopodobnie ze Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy, zaowocowała pojmaniem w zeszły czwartek w Połtawie członka Bractwa Muzułmańskiego imieniem Mu’ataz Muhammad Rabii’. Człowiek ten jest oskarżony o udział w działaniach terrorystycznych w egipskiej prowincji Fajum. Według World Politics Review organizacją przeprowadzającą ataki na posterunki policji w 2016 roku była grupa Harakat Souad Masr, znana również jako Armed Egypt Movement, której logo przypomina symbol używany przez Bractwo Muzułmańskie. Choć związki obu organizacji nie są pewne, wnioskuję, że Mu’ataz należał właśnie do Harakat Souad Masr.

Jego dane zostały umieszczone na liście poszukiwanych Interpolu. Dlatego też ukraińskie służby postanowiły go pojmać i rozważyć ekstradycję do Egiptu. Mu’ataz ukrywał się na Ukrainie dzięki kontaktom Bractwa. Studiował tam stomatologię i ożenił się z Ukrainką. W chwili obecnej trwają rozmowy na temat wymiany Mu’ataza na obywatela Ukrainy przetrzymywanego w Egipcie od 2012 roku pod zarzutem udziału w zamieszkach.

A wracając do Prezydenta Sisiego i poprawek do ustawy o stanie wyjątkowym, rząd jest przekonany, że wszystkie 18 zapisów są niezbędne do przeciwdziałania pandemii COVID-19. Organizacja broniąca praw człowieka Human Rights Watch ocenia natomiast, że jedynie 5 poprawek jest wyraźnie związana ze zdrowiem publicznym, a także, że nowe uprawnienia prezydent może wykorzystywać za każdym razem, gdy ogłaszany jest stan wyjątkowy. Warto tutaj przypomnieć, że w Egipcie stan wyjątkowy obowiązuje nie od wybuchu epidemii w Wuhan, nie od ogłoszenia pandemii przez WHO, a od pamiętnego kwietnia 2017 roku, kiedy to Państwo Islamskie dokonało serii zamachów na kościoły koptyjskie.

Jak długo potrwa stan wyjątkowy? Podejrzewam, że aż do czasu wstrzymania budowy Tamy Odrodzenia (Renaissance Dam) w Etiopii. A że budowa tamy jest w 71 procentach skończona i że mimo presji ze strony USA, Egiptu i ONZ nie zapowiada się, by została wstrzymana, to stan wyjątkowy może potrwać znacznie dłużej, to jest tak długo jak Nil będzie wpadać do Morza Śródziemnego.


Al-Arabiya

  1. Przypadkowe wystrzelenie rakiety podczas ćwiczeń marynarki irańskiej powoduje śmierć 19 wojskowych

Do tragedii doszło w niedzielę podczas ćwiczeń irańskiej marynarki pomiędzy portami Jask i Chabahar. W wyniku błędu obliczeniowego trafiona została fregata Kanarak, zabitych zostało 19 marynarzy a 15 zostało rannych. Rakieta została omyłkowo wystrzelona z niszczyciela „Jamaran”. Liczba ofiar jednak nadal się waha. Niektóre lokalne źródła podają, że zginęło około 40 wojskowych, również oficerów.

2. Syryjska ropa w amerykańskich rękach

Pięć wozów pancernych sił USA przekroczywszy iracko-syryjską granicę w niedzielę, wjechało na syryjskie pola naftowe znajdujące się w Al-Jabsa na południu północno wschodniej prowincji Al-Hasakah.


Komentarz: Według danych syryjskiego ministerstwa nafty, to właśnie pole naftowe w Al-Jabsa i sąsiadujące Ar-Ramaylaan produkowały najwięcej ropy naftowej spośród wszystkich odwiertów znajdujących się w Północnej Syrii. Oba szyby naftowe były w stanie wyprodukować 120 tys. baryłek ropy dziennie przed wybuchem Wojny Domowej w Syrii.


Powołując się na portal Sputnik, Al-Arabiya podaje, że oddziały amerykańskie weszły na teren szybów naftowych Al-Kabiba, Ghunaa i Huwayziya. Następnie infrastruktura została sfotografowana przez amerykańskie drony.

Po przybyciu amerykańskich pojazdów opancerzonych, w bazie Al-Qasarak znajdującej się nieopodal miejscowości Tall Baydar wylądował amerykański transportowiec. W bazie znajdującej się na północ od miasta Al-Hasakah, stolicy prowincji Al-Hasakah, samolot przebywał około 3 godziny. Było to drugie lądowanie tego samolotu w bazie Al-Qasarak w przeciągu 48 godzin.


Komentarz: Choć Al-Arabiya nie stwierdza explicite, że transportowiec posłużył do wywiezienia ropy naftowej, to pozostawione niedopowiedzenie sugeruje, że tak właśnie mogło być.


Już w zeszłym roku siły USA znacznie zredukowały swoją liczebność w Syrii. Po wycofaniu się z baz Al-Jalbiyya, ‘Ayn ‘Isa w Prowincji Raqqa oraz bazy Qasr Yalda w Tell Tamr, obecność wojsk amerykańskich ograniczyła się do szybów naftowych.

Wyjątek stanowi kilka baz w Prowincji Al-Hasakah oraz pole naftowe ‘Omar i gazownia Koniko w Prowincji Deir Az-Zor.


Komentarz: Zarówno pole naftowe ‘Omar jak i gazownia Koniko zaliczane są do kluczowych źródeł surowców strategicznych w Syrii. Dlatego też wojska USA nadal utrzymują kontrolę nad tą infrastrukturą pomimo ich formalnego wycofania z Syrii. Podejrzewam, że działania na terytorium północnej Syrii ułatwiają dawne porozumienia z rożawiańskimi Kurdami. Być może powzięte niegdyś zobowiązania pozwalają na dalszą kurdyjsko-amerykańską współpracę.


Od czasu wycofania się wojsk USA powstała nowa baza amerykańska w rejonie Haymo tuż przy tureckiej granicy.

SANA

  1. Prowadząca do Homsu droga szybkiego ruchu poddawana jest pracom naprawczym o wartości 100 milionów funtów syryjskich

Rozpoczął się remont kluczowej syryjskiej arterii komunikacyjnej jaką jest droga ‘Arqaya al-Zibaq. Droga ta łączy miasta Maysaf i Dahr al-Qasir z Homsem, a także umożliwia dostęp do Hamy i portowego miasta Tartusy.

Prace drogowe potrwają dwa miesiące i będą kosztować 100 milionów funtów syryjskich.


Komentarz: Choć 100 milionów funtów brzmi Krassusowo, to wartość wspomnianej inwestycji wynosi zaledwie 823 482 złotych.


 

Jastrzębski: po pięciu latach milczenia przywódca ISIS Abu Bakr al-Baghdadi pojawia się przed kamerami

Al-Baghdadi oznajmił, że wielkanocne ataki na Sri Lance są zemstą za bojowników ISIS poległych w Lewancie.

Al-Arabiya:

1. Al-Baghdadi pojawia się na nagraniu wideo po raz pierwszy od pięciu lat

Przemówienie przywódcy zostało wygłoszone na żywo przy pomocy kanałów aplikacji Telegram należących do Państwa Islamskiego.

W wideo pod tytułem „W gościnie u emira wierzących” widać Al-Baghdadiego siedzącego po turecku obok innych bojowników maskujących swoje twarze. Przywódca ISIS ma na głowie czarną chustę, jego broda posiwiała, choć zdaje się, że jej końcówki są farbowane na rudo. Długość trwania wideo to 18 minut. Informacja na jego początku każe twierdzić, że film zostało nagrane na początku kwietnia.

Autentyczność tego nagrania nie została potwierdzona.

W wideo Al-Baghdadi informuje, że Bitwa o Al-Baghuz al-Fauqani w Syrii została zakończona, nawiązując tym samym do wypędzenia ostatnich oddziałów ISIS z Syrii, do którego doszło około miesiąca temu.

Przywódca ISIS potwierdził, że wybuchy, które miały miejsce na Sri Lance 21 kwietnia w Wielką Niedzielę są zemstą za porażkę ISIS we wspomnianej bitwie o Al-Baghuz w Syrii.

Al-Baghdadi powiedział, że ISIS przeprowadziło 92 ataki w ośmiu państwa mszcząc się za swoich braci poległych w Lewancie.

Stany Zjednoczone oferują 25 milionów dolarów za pomoc w dotarciu do Al-Baghdadiego.

2. Siły Wolności i Zmiany ogłaszają tzw. mobilizację milionów po tym jak wojsko zgadza się na negocjacje

Wiceprzewodniczący Przejściowej Rady Wojskowej Generał Mohammed Hamdan Hamidati powiedział, że Rada jest gotowa na negocjacje w celu zakończenia kryzysu w Sudanie.

Generał podkreślił, że na żądania przekazane Radzie przez delegację Sił Wolności i Zmiany nie sposób przystać i że zaprezentowane stanowiska trudno uznać za wiarygodne.

Warto przypomnieć, że Przejściowa Rada Wojskowa została powołana przez ministra obrony Awada bin Aufa 11 kwietnia br. w celu przejęcia kontroli nad krajem na czas dwóch lat. Minister postanowił także rozwiązać Radę Ministrów, samorządy lokalne, rady legislacyjne i wstrzymać prace nad konstytucją.

 

Al-Jazeera:

1. Turcja odpowiada na zdeterminowaną decyzję Waszyngtonu, aby zaklasyfikować Bractwo Muzułmańskie jako organizację terrorystyczną.

Rzecznik rządzącej w Turcji Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AK Parti)powiedział, że wola prezydenta Donalda Trumpa, aby zaklasyfikować Bractwo Muzułmańskie jako organizację terrorystyczną, jest następstwem prośby prezydenta Egiptu Abd al-Fattaha as-Sisiego.

Rzecznik uznał, że jest to groźny krok, który jedynie wzmocni Państwo Islamskie. Podkreślił także, że Bractwo Muzułmańskie poddaje się idei demokracji i prawu, a ponadto zawsze stroniło od przemocy.

Polityk podkreślił również, że decyzja Trumpa wzmocni anty-islamizm na zachodzie i na całym świecie i zada poważny cios żądaniom demokratycznej zmiany na Bliskim Wschodzie, a także odetnie drogę do udziału w życiu politycznym elementom demokratycznym.

Według New York Times, wpisanie Bractwa Muzułmańskiego na listę organizacji terrorystycznych wiązałoby się z nałożeniem sankcji i ograniczeń w podróżach na firmy i jednostki powiązane lub współpracujące z Bractwem.

2. Oddziały Haftara zbliżają się do Trypolisu

Oddziały wierne Marszałkowi Polnemu pojmały dwóch obywateli Turcji podejrzanych o szpiegostwo.

3. Makron wzywa Bahrajn do poszanowania i ochrony praw obywatelskich i dialogu obywatelskiego

W oświadczeniu wydanym po spotkaniu w Pałacu Elizejskim podkreślono, że ochrona praw obywatelskich jest podstawą dla zachowania stabilności w Bahrajnie.

Napominanie francuskiego prezydenta w stosunku do Króla Hamada zostało poniekąd wyegzekwowane przez organizację Human Rights Watch, która podniosła larum wokół, jak sama to określiła, niemal totalitarnego ograniczenia wolności poprzez rozwiązanie partii opozycyjnych i zdelegalizowanie ich istnienia, a także zamknięcie opozycyjnych mediów.

 

ANF News:

1. Australijska policja informuje, że ładunki wybuchowe ISIS podłożone w emirackim samolocie pochodzą z Turcji

Australijski sąd skazał 51-letniego Khalida Khayyata za podłożenie bomby w młynku do mięsa transportowanym na pokładzie samolotu pasażerskiego EY451 emirackich linii lotniczych udającego się z Sydney do Abu Dhabi. Do zdarzenia doszło w 2017 roku.

Australijska policja poinformowała, że ładunki wybuchowe pochodzą z Turcji.

Zadecydowano o nałożeniu na zamachowca kary dożywocia dnia 16 lipca br

 

Maciej Maria Jastrzębski

Okiem Jastrzębskiego: Al-Baszir abdykuje, Bensalah p.o. prezydenta, Sisi spotyka się z Trumpem, Haftar w odwrocie

Po 30 latach, Omar Al-Baszir abdykuje. Zaczyna się nowy rozdział w historii Sudanu.

Al-Arabiya:

Z OSTATNIEJ CHWILI!!!

Prezydent Sudanu Omar Hassan Al-Baszir  po 30 latach sprawowania rządów, abdykował w nocy z 11 na 12 kwietnia.

Ostatecznym bodźcem do podjęcia takiej decyzji była okupacja przedmurza pałacu prezydenckiego i wtargnięcie do Siedziby Dowództwa Generalnego protestujących.

Na ulicach Chartumu panuje radość, a ludzie świętują otwarcie nowego rozdziału w historii swojego państwa. Kilka dni temu do światowych mediów trafiło nagranie 22-letniej 'Ali Salah, która śpiewem dodawała otuchy protestującym. Nazwano ją „nubijską królową”. Salah powiedziała dziennikarzom: „zostałam wychowana tak, by miłować swój kraj.”

 

Al-Jazeera:

1. W Algierii partie i ulica odrzucają bin Saliha i kontynuują protesty.

Partie polityczne nie zgodziły się na postawienie przed faktem dokonanym jakim było powołanie na stanowiska państwowe osób z bliskiego otoczenia Butefliki.

W wielu miastach rozpoczęły się protesty przeciw powołaniu na tymczasowego prezydenta Algierii Abdelqadera bin Salaha – byłego Marszałka Rady Narodu (algierskiej Izby Wyższej), który często zastępował w obowiązkach głowy państwa Buteflika podczas jego czwartej kadencji.

Przywódca Zgromadzenia dla Kultury i Demokracji Mohsen Bel Abbas powiedział, że w Palace des Nations doszło do odwrócenia się od woli ludu i pogwałcenia jego suwerenności po raz trzeci. Bel Abbas wskazał również na sfałszowanie rzeczywistej liczby parlamentarzystów podczas wyborów tymczasowego prezydenta, mającego na celu przepchnięcie kandydatury bin Salaha.

We wtorek, policja w Algierze użyła armatek wodnych i gazu łzawiącego po raz pierwszy od siedmiu miesięcy w celu rozproszenia tysięcy studentów, którzy protestowali przeciwko bin Salihowi, który pozostanie tymczasowym prezydentem przez kolejne 90 dni czyli do 1 lipca br.

Niektóre partie opozycyjne podważyły zasadność artykułu 102 konstytucji Algierii na podstawie, którego wybrany został bin Salah.

Sam bin Salah powiedział zaś, że przed nim i przed nowybranymi członkami rządu “stoi obowiązek narodowy i społeczny, który nakazuje wszystkim dążenie do uzyskania warunków pozwalających na najwłaściwsze i najskuteczniejsze wykorzystanie danego nam czasu, a także przyspieszenie działań i wejście na nowy etap życia narodu zgodnie z demokratycznym wyborem ludu algierskiego i jego samodeterminacją.

2. Haftar wycofuje się, a siły Rządu Zgody Narodowej zdobywają Qasr bin Ghashir.

Siły Rządu Zgody Narodowej działające w ramach operacji “Wulkan Gniewu” zdobyły Qasr bin Ghashir znajdujący się na południe od Trypolisu po odwrocie jednostek Marszałka Polnego Khalify Haftara.

Rzecznik sił uznawanego przez ONZ Rządu Zgody Narodowej powiedział, że wojsko libijskie odpowie na każde zagrożenie dla Libii i jej ludu, nawiązując w słowach do operacji wojskowych w pobliżu Trypolisu zapoczątkowanych przez Marszałka Haftara 4 kwietnia bieżącego roku.

Według rzecznika siły lotnicze dokonały rozpoznania linii zaopatrzeniowych Haftara, a także potwierdziły, że jego siły dokonują napaści na terytoria zamieszkane przez cywilów.

Wspomniane siły powietrzne dokonały nalotów na siedzibę Marszałka Haftara, a także na konwoje z zaopatrzeniem i bronią.

Wysłannik ONZ uznał, że zwołanie Forum Narodowego w obecnych warunkach jest niemożliwe.

SANA – syryjska, rządowa agencja informacyjna:

1. Syria zdecydowanie potępia decyzję administracji USA o wpisaniu Rewolucyjnej Gwardii Irańskiej na listę organizacji terrorystycznych.

Ministerstwo spraw zagranicznych Syrii uznało działanie USA za usługę dla izraelskiego okupanta i kolonialnych planów państw zachodnich zmierzających do zdominowania regionu Bliskiego Wschodu.

Ponadto, ministerstwo nazwało działanie USA elementem niejawnej wojny prowadzonej przeciwko Iranowi, co czyni z administracji Trumpa najbardziej syjonistyczną w historii Stanów Zjednoczonych. W swoim oświadczeniu ministerstwo oznajmiło, że umieszczenie Rewolucyjnej Gwardii Irańskiej na liście organizacji terrorystycznych jest odznaką zasługi i honoru dla Iranu, który walczy z ekspansjonistycznymi zapędami Syjonistów.

2. Iran umieszcza Centralne Dowództwo USA na liście organizacji terrorystycznych

Irański minister spraw zagranicznych Javad Zarif oznajmił, że zainicjowane przez Jimmiego Cartera Centralne Dowództwo USA koordynujące militarne działania armii USA na Bliskim Wschodzie, Azji Środkowej i w Północnej Afryce zostało umieszczone na irańskiej liście organizacji terrorystycznych wraz ze wszystkimi jednostkami wojskowymi do niego należącymi.

Minister nazwał działalność USA kolejnym niebezpiecznym spiskiem i marnym prezentem dla Benjamina Netanjahu.

3. Słowacki minister wzywa do kontynuacji procesu pokojowego z Astany

Minister spraw zagranicznych Słowacji i przewodniczący Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie Miroslav Lajčák podkreślił konieczność kontynuowania procesu pokojowego z Astany w celu zakończenia kryzysu w Syrii.

Podczas spotkania z marszałkiem senatu Darygiem Nazarbayevem w stolicy Kazachstanu Nursultan, minister zaznaczył, że rozmowy w Astanie wielce przyczyniły się do osiągnięcia politycznego rozwiązania kryzysu. Ze swej strony Nazarbayev przyznał, że rozmowy powinny być kontynuowane.
Al-Ahram – najstarsza gazeta rządowa w Egipcie:

1. Podczas spotkania As-Sisi-Trump, prezydenci analizują relacje bilateralne

Podczas spotkania w Białym Domu prezydent Abdel Fattah As-Sisi powiedział, że rozwiązanie kwestii palestyńskiej jest jedyną drogą do urzeczywistnienia pokoju na Bliskim Wschodzie… co właściwie nie jest żadną tajemnicą, ale tak rzekł pan prezydent.

Natomiast w rozmowie z doradcą prezydenta Trumpa Jaredem Kushnerem prezydent As-Sisi podkreślił, że Egipt będzie wspierać wszelkie szczere i trwałe działania oparte na prawie międzynarodowym zmierzające do dwupaństwowego rozwiązania kwestii palestyńskiej. Prezydent As-Sisi wezwał również do zakończenia dramatu humanitarnego ogarniającego Palestynę, panującego zwłaszcza w Strefie Ghazy.

Wcześniej prezydent Egiptu spotkał się z sekretarzem stanu Mikiem Pompeo w Blair House. Podczas tej wizyty As-Sisi zapewnił o chęci pogłębienia strategicznego partnerstwa między jego krajem a USA, partnerstwa, które zdaniem prezydenta Egiptu jest filarem bezpieczeństwa Bliskiego Wschodu.

Wizyta As-Sisiego w Białym Domu jest częścią trasy prezydenckiej, w ramach której odwiedził już Gwineę, Wybrzeże Kości Słoniowej i Senegal.

2. Stosunki egipsko-amerykańskie najlepsze w dziejach

tak zgodnie stwierdzili prezydenci USA i Egiptu. Prezydent As-Sisi przyznał, że to prezydent Donald Trump jest powodem zmiany jakościowej w relacji obu państw. Donald Trump zaś, stwierdził, że to dla niego wielki honor spotykać się ze swoim egipskim odpowiednikiem i że zauważa wielką poprawę w bilateralnej współpracy militarnej.

Ponadto, prezydent Trump uznał Egipt za znaczącego partnera gospodarczego USA, a także wychwalał kraj nad Nilem za godne przyjęcie pierwszej damy Melanii Trump. Prezydent USA stwierdził, że od rzeczonej wizyty cały świat chce odwiedzić Egipt.

Autor: Maciej Maria Jastrzębski

Okiem Jastrzębskiego: Opozycja zadaje bolesny cios rządzącej w Turcji AK Partii, w Egipcie płoną książki

Katarska agencja informacyjna Al-Jazeera poinformowała, że rządząca w Turcji Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AK Parti) podważa wyniki wyborów samorządowych we wszystkich dzielnicach Stambułu Wyniki wyborów samorządowych w Turcji, które odbyły się 31 marca, ukazały przewagę AK Parti oraz sprzymierzonego z nią Ruchu Narodowego. Sojusz uzyskał 52 proc. poparcia, a blok opozycyjny 38 proc. Resztę głosów otrzymały partie startujące samodzielnie. Tak jak i w Polsce, opozycja zyskała kontrolę nad głównymi miastami […]

Katarska agencja informacyjna Al-Jazeera poinformowała, że rządząca w Turcji Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AK Parti) podważa wyniki wyborów samorządowych we wszystkich dzielnicach Stambułu

Wyniki wyborów samorządowych w Turcji, które odbyły się 31 marca, ukazały przewagę AK Parti oraz sprzymierzonego z nią Ruchu Narodowego. Sojusz uzyskał 52 proc. poparcia, a blok opozycyjny 38 proc. Resztę głosów otrzymały partie startujące samodzielnie. Tak jak i w Polsce, opozycja zyskała kontrolę nad głównymi miastami takimi jak Ankara, Istambuł czy Izmir.

Okazuje się jednak, że zarówno propozycja jak i opozycja podważają wyniki wyborów. Partia rządząca kontestuje zwłaszcza wyniki w Ankarze i Istambule.

Rzecznik AK Parti Omar Galik powiedział, że podane wyniki wyborów są sprzeczne z wynikami zarejestrowanymi i że w przypadku wyborów w Istambule i Ankarze zostały błędnie skategoryzowane. Niemniej, rzecznik oznajmił, że Partia uszanuje wyniki wyborów.

Tymczasem, wiceprezes AK Parti Ali Ihsan Yawoz powiedział, że 17 410 głosów z 309 urn wyborczych w Istambule zostało mylnie przypisanych opozycji, podczas gdy należały się AK Parti.

Kandydat AK Parti w Istambule, Ben Ali Yildirim zdobył 48.53 proc. głosów, a kandydat opozycji 48.78 proc. tym samym zwyciężając w wyborach.

W Ankarze, kandydat opozycji Mansur Yawash zdobył 50.62 proc. a przedstawiciel AK Parti Muhammad Uzhaski 47.20 proc.

 

W Emiratach postawiono pomnik Buddy przy drodze Szejka Zaida

Podróżujący drogą szybkiego ruchu w Abu Dhabi zdziwili się widząc dziesięciometrowy pomnik Buddy w muzułmańskim kraju, poinformowała Al-Jazeera.

Gazeta Gulf Times wyjaśniła, że pomnik Buddy jest częścią zbiorów należących do Muzeum Luwru Abu Dhabi i elementem inicjatywy pod tytułem „Muzeum Drogi Szybkiego Ruchu”, w ramach której wzdłuż rzeczonej trasy ustawione będą różne dzieła sztuki z muzealnego magazynu.

Gulf Times poinformowała również, że pomnik Buddy jest powiększoną kopią chińskiego posążka znajdującego się w Luwrze Abu Dhabi.

Widok Buddy wzbudził widoczne protesty na Twitterze, gdzie wielu użytkowników w zdarzeniu tym widzi powrót idolatrii na Półwysep Arabski. Według niektórych Budda uważany jest przez swoich wyznawców za Boga, będąc czczonym bez Boga. Takie rozumienie istoty Buddy nie może być w mniemaniu internautów usprawiedliwiane potrzebą tolerancji.

Jeden z użytkowników Twittera pośrednio nazwał władcę Abu Dhabi Amrem Ibn Lahim, antybohaterem, któremu przypisuje się odstępstwo od wiary abrahamowej i wprowadzenie na Półwysep Arabski kultu idoli. Inny internauta stwierdził że emir Bin Zaid przejdzie do historii jako ten, który przywrócił idolatrię Półwyspowi Arabskiemu.

Egzekucja opowiadań pod tytułem “Skandale Sisiego”

Dwadzieścia pięć lat temu, egipski pisarz Yusuf Auf opublikował pierwszą część swojej satyrycznej książki pod tytułem “Skandale Sisiego”. Zmarły przed dwudziestoma laty autor nie mógł przewidywać, że pewnego dnia jego dzieło zostanie poddana egzekucji na rozkaz prezydenta Egiptu noszącego imię głównego bohatera powieści. Mowa tu oczywiście o Abdel Fattahu As-Sisim.

Egzekucji poprzez spalenie dokonali pracownicy pro-rządowego magazynu politycznego Rose al-Yusuf. Palenie książek stało się ostatnio popularne, jednak warto pamiętać, że między zdarzeniem w Polsce a tym, do którego doszło w Egipcie, istnieje taka różnica, że w wypadku Polski była to inicjatywa oddolna, a w kraju u ujścia Nilu był to rządowy proceder odgórny.

Al-Arabiya

Trzy scenariusze czekają na egipskich Braci Muzułmańskich po porażce Erdogana

Dotkliwy cios jaki opozycja zadała AK Parti i jej wodzowi Recepowi Tayyipowi Erdoganowi skierowany był również w uciekających z Egiptu Braci Muzułmańskich.

Przypomnę, że opozycja to socjalistyczni kemaliści, którym obcy jest fundamentalizm Braci Muzułmańskich czy neo-Osmanizm Erdogana.

Pierwszym ze scenariuszy jaki czeka Braciszków po zwycięstwie opozycji w Ankarze i Istambule jest przeniesienie się ich do innych miast wciąż znajdujących się pod kontrolą Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AK Parti).

Drugi przewiduje, że opozycja zwróci się do parlamentu i samorządów terytorialnych z żądaniem zmiany praw zapewniających opiekę Braciom Muzułmańskim, zastąpienia ich ustawami antyterrorystycznymi i deportacji Braci do Egiptu.

Trzecim zaś scenariuszem jest przeniesienie się Braci Muzułmańskich do innego kraju.

Pomimo zapowiedzi Buteflika, że ustąpi z fotela prezydenckiego, w Algierze trwają protesty.

Również w innych Wilajetach (prowincjach) organizowane są marsze i strajki okupacyjne domagające się spełnienia próśb ruchów ludowych.

Protestujący wznoszą naszidy czyli pieśni narodowe i wykrzykują slogany takie jak ,,nie dla nauki, nie dla pisma, póki nie obalim tego gangu” i „Kraj ten naszym krajem i rządzimy nim wedle naszego widzi nam się.”

Ogólnie rzecz biorąc protestujący chcą rezygnacji rządu.

 Wojska libijskie angażują się w walki na południe od Trypolisu

Wojsko libijskie starło się z siłami Rządu Zgody Narodowej w powiecie Al-’Asabi’a 120 km od Trypolisu. Do starcia doszło z powodu zbliżenia się wojsk libijskich do Trypolisu znajdującego się pod kontrolą Rządu Zgody Narodowej.

Maciej Maria Jastrzębski

Okiem Jastrzębskiego: 50-100 bojowników ISIS mogło być przeszmuglowanych do Syrii tylko przez jedno przejście graniczne

Nagrania z podsłuchów uzyskane przez tureckiego dziennikarza i zarazem przewodniczącego Sztokholmskiego Centrum Wolności rzucają cień na działania Turcji w regionie Bliskiego Wschodu.

Kurdyjska agencja Firat News Agency (ANF) powiązana z Partią Pracujących Kurdystanu (PKK) poinformowała o ujawnieniu przez tureckiego dziennikarza i zarazem przewodniczącego Sztokholmskiego Centrum Wolności Abdallaha Bozkurta nagrań z podsłuchów założonych osobom odpowiedzialnym za szmugiel bojowników chcących przyłączyć się do Państwa Islamskiego w Syrii.

Nagrania uzyskane przez Abdallaha Bozkurta dowodzą, że istniało porozumienie między aparatem bezpieczeństwa Turcji a dowództwem ISIS (Państwa Islamskiego), zgodnie z którym przemytnicy ludzi mogli działać swobodnie na odległości 822 km od granicy turecko-syryjskiej. Ponadto, porozumienie pozwoliło na transport rannych bojowników Państwa Islamskiego na terytorium Turcji w celu ich hospitalizacji.

Według ujawnionych danych, za szmuglowaniem bojowników ISIS miał stać 36-letni obywatel Turcji imieniem Ilhami Bali. Działając pod pseudonimem “Abu Bakr”, Bali miał zapewniać podróż w obie strony bojownikom tak zagranicznym jak i lokalnym.

Poza ludźmi, Bali przemycał dla Państwa Islamskiego kajdanki, buty, ubrania, części dronów, lornetki a nawet łodzie.

Ujawnione nagrania rozmów telefonicznych potwierdziły, że władze tureckie wiedziały o działalności 33 tureckich obywateli pracujących dla ISIS jako kierowcy-przemytnicy.

Bali jest oskarżony również o zorganizowanie w 2015 roku trzech zamachów terrorystycznych w Turcji, które łącznie pochłonęły 142 istnienia. Pomimo, że władze tureckie doskonale zdawały sobie sprawę z lokalizacji Baliego i pomimo że sądy wydały liczne wezwania do zatrzymania go, rząd Erdogana pozwolił mu swobodnie przemieszczać się między Turcją a Syrią, informuje Abdallah Bozkurt.

W nagranej rozmowie telefonicznej, Gruzin Lacha Nadiraszwili prosi Baliego o zorganizowanie półciężarówki w celu zabrania czterech bojowników z centrum handlowego w tureckim mieście Gaziantep. Innym razem rozmówcą Baliego jest Rosjanin Oleksander Puszccuk, który sprowadził do tego samego miasta 11 bojowników potrzebujących transportu do Syrii.

Na jednym z nagrań słychać Baliego, który wyjawia, że dziennie na jednym przejściu granicznym do Syrii jest w stanie przedostać się od 50 do 100 bojowników. Dziennikarz Abdallah Bozkurt ocenia, że zgodnie z tymi danymi do Syrii rocznie może być przemyconych nawet 15,000 osób przez turecko-syryjską granicę.

Ilhami Bali organizował również leczenie dla rannych bojowników w ankarskim szpitalu M.I.S. Danismanlik. Na jednym z nagrań słychać właściciela szpitala M.I.S. Sawasa Dogru żądającego od Baliego 62 000 USD za leczenie 16 bojowników ISIS. Podczas innej konwersacji, słychać Dogru narzekającego na niezapłacony rachunek opiewający na 150 000 USD – koszt operowania kilku terrorystów ISIS przeszmuglowanych z Syrii.

Co więcej, nagrania wyjawiają uwikłanie Organizacji Wywiadu Narodowego (MIT) w pomoc świadczoną dżihadystom. Służby tureckie miały pomagać bojownikom ISIS w unikaniu tureckiej policji. Między służbami wywiadu a policją dochodziło wręcz do poważnych konfliktów. Na przykład, w 2014 roku agenci MIT zostali przyłapani na szmuglu wielu sztuk broni dla dżihadystów w Syrii. Według Bozkurta, rząd turecki szybko wypuścił aresztowanych funkcjonariuszy MIT, zaś dziennikarza, który o zajściu napisał, oskarżył o zdradę.

Bozkurt podaje również, że szef MIT Hakan Fidan jest bliskim współpracownikiem prezydenta Erdogana.

W kolejnej zarejestrowanej rozmowie dało się słyszeć tureckiego żołnierza informującego przemytnika Baliego, że dostanie cokolwiek będzie mu potrzebne aby zrealizować szmugiel. Obaj rozmówcy zapewnili się, że nie zajdą żadne konfrontacje między ISIS a turecką strażą graniczną.

Dziennikarz Abdallah Bozkurt podkreślił opieszałość tureckich sądów w wydawaniu wyroków w sprawach związanych z ISIS, al-Kaidą i innymi zbrojnymi grupami dżihadystycznymi. Według dziennikarza pokazuje to jak bardzo rząd turecki jest nieskory, aby skutecznie skazywać bojowników ISIS, wykazując z drugiej strony więcej determinacji w stosowaniu drakońskich środków wobec niewinnych dziennikarzy, aktywistów broniących praw człowieka, akademików czy oponentów politycznych, których umieszcza w więzieniach.

Krótko o szczycie Unia Europejska-Liga Państw Arabskich

Jak na razie na historycznym, bo pierwszym w dziejach, szczycie Unii Europejskiej i Ligi Państw nic szczególnego nie wydarzyło się.

Agencja informacyjna z siedzibą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, należąca zaś do Królestwa Arabii Saudyjskiej, Al-Arabiya pisze o tym, że prezydent Egiptu Abd Al-Fattah As-Sisi (Od 10 lutego również przewodniczący Unii Afrykańskiej) zapowiada nadejście czasu międzynarodowej solidarności, aby chronić świat przed terroryzmem.

W mowie otwierającej szczyt europejsko-arabski w Szarm asz-Szajch, As-Sisi podkreślił, że terroryzm i radykalizm to dwie żmije zagrażające całemu Światu i regionowi Bliskiego Wschodu.

Wezwał również kraje arabskie i europejskie do stanięcia w jednym szeregu, aby stawić czoła także innym problemom, takim jak kryzysy w Libii, Syrii, Jemenie i Palestynie.

As-Sisi wezwał do rozwiązania kluczowej dla Arabów kwestii palestyńskiej, będącej, według as-Sisiego, pierwszą kością niezgody w regionie. Prezydent nawoływał także do rozwiązania problemu nielegalnych migrantów z regionu Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki, migracji oraz zorganizowanej przestępczości.

Tymczasem, Król Arabii Saudyjskiej Salman bin Abd Al Aziz zapewnił, że wsparcie Iranu dla bojowników plemienia Hutich w Jemenie i jego agresywne mieszanie się w sprawy niezależnych państw wymaga zjednoczonego, międzynarodowego stanowiska, aby zobligować Iran do postępowania zgodnie z zasadami dobrego sąsiedztwa i prawem międzynarodowym oraz do położenia kresu jego programowi nuklearnemu.

Podkreślił, że kryzys migracyjny i kwestia uchodźstwa to najbardziej naglące problemy humanitarne. Król zaznaczył, że zgodnie z podstawowymi arabskimi i islamskimi wartościami, Królestwo nie zwleka i nie zaniedbuje obowiązku na nim spoczywającym jakim jest udzielanie pomocy humanitarnej bez dyskryminacji religijnej czy etnicznej. Dodał również, że Królestwo przeznaczyło więcej niż 35 miliardów dolarów na pomoc humanitarną w 80 krajach.

Autor: Maciej Maria Jastrzębski

Bault: Francuska elita obawia się obywatelskich referendów. Dlatego Macron organizuje wielką debatę [VIDEO]

Wciąż nie ma i nie zanosi się na porozumienie z rządem, a brutalność francuskiej policji, używanie gumowych kul, tylko oddala porozumienie – tak wydarzenia we Francji komentuje Olivier Bault.


Olivier Bault opowiada o kulisach rozmów Emmanuela Macrona z prezydentem Egiptu Abdelem Fattahem al-Sisi, z którym zamierza podpisać umowy o wartości setek milionów euro, które dotyczą takich działów gospodarki jak transport, energia odnawialna i rolnictwo. Egipt jest też sporym rynkiem zbytu dla francuskiego przemysłu zbrojeniowego.

– Problemem jednak jest łamanie praw człowieka przez egipski rząd, co Macronowi może odbić się czkawką – mówi Bault.

Oliver Bault komentuje również zapowiedź wizyty francuskiej minister ds europejskości Natalie Loiseau w Polsce, która zacznie się 4 lutego. W kuluarach spekuluje się, że jeśli spotkanie wypadnie korzystnie, oznacza to wizytę prezydenta Macrona w Warszawie. Jak twierdzi pochodzący z Francji dziennikarz oznacza to, że „jupiteriański prezydent”, który jeszcze pół roku temu otwarcie wzywał do zmiany rządów w Warszawie i Budapeszcie spokorniał, na co wpływ miał konflikt z nowo wybranym włoskim rządem oraz – rzecz jasna – protesty żółtych kamizelek.

Żółte kamizelki są, według Baulta, poważnym zagrożeniem dla tamtejszego establishmentu, gdyż  „Francuska elita obawia się obywatelskich referendów. Dlatego Macron organizuje wielką debatę”. Wciąż nie ma porozumienia z rządem, a brutalność policji, jak używanie gumowych kul tylko oddala możliwość porozumienia. Za największego wygranego obecnej sytuacji jest Marine Le Pen, ale jak pokazują sondaże, i ten sukces nie jest szczególnie spektakularny.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy!

mf