Guzy: Nastąpił zasadniczy zwrot w relacjach białorusko-amerykańskich. Nie jesteśmy z tyłu za USA, idziemy ręka w rękę

Jarosław Guzy o tym, co oznacza wizyta szefa amerykańskiej dyplomacji w Mińsku, w jaki sposób od Rosji uzależniona jest Białoruś i jaką politykę prowadzi wobec niej Polska.

To zasadniczy zwrot w relacjach białorusko-amerykańskich

Jarosław Guzy o wizycie Mike’a Pompeo u naszego wschodniego sąsiada. Stwierdza, że po rosyjskiej agresji na Ukrainę, „ponownie nasz region został dostrzeżony” przez USA. Wobec próby „wchłonięcia Białorusi przez Federację Rosyjską” nastąpiła zmiana polityki Waszyngtonu wobec Mińska. Wcześniej kraj ten był dostrzegany głównie przez Polskę i Rosję.

Stosunki Białorusi z Rosją są skomplikowane.

Gość „Kuriera w samo południe” zauważa, że Białoruś pod rządami Alaksandra Łukaszenki to „postsowiecki skansen” pod względem mechanizmów gospodarczych czy kultu wielkiej wojny ojczyźnianej. Dojście Łukaszenki do władzy oznaczało odwrót od białorutenizacji na rzecz kulturowo-edukacyjnej rusyfikacji.

Łukaszenka pozwolił opanować przez Rosjan gospodarkę białoruską.

Uzależnienie gospodarcze Białorusi od Rosji pozwala tej ostatniej grać swoją granicą celną. Od eksportu na wschód zależna jest m. in. białoruska branża mleczna, która, jak mówi Guzy, jest dość rozwinięta. Obecnie Mińsk wykonuje gesty wobec zachodu, co, jak mówi ekspert do spraw międzynarodowych, nie oznacza demokratyzacji, ale zmniejszenie represji mających „wymiar taki, który nie mógł być zaakceptowany przez cywilizowane kraje”. Guzy podkreśla, że pod względem polityki wobec naszego wschodniego sąsiada:

Nie jesteśmy z tyłu za Amerykanami […] Prowadzimy tą samą politykę.

Używamy przy tym innych narzędzi korzystając z relacji sąsiedzkich. Rozmówca Aleksandra Wierzejskiego dodaje, że „dla nas polityka wobec Białorusi jest polityką samoistną”, podczas, gdy dla innych krajów UE jest często funkcją polityki wobec Rosji.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dr Kardaś: Białoruś jest prawie w 100% uzależniona od rosyjskiej ropy, a jej infrastrukturę gazową posiada Gazprom

Dr Szymon Kardaś o przemówieniach prezydentów Białorusi, Rosji i Ukrainy, uzależnieniu gospodarczym Białorusi od Rosji i o ekonomicznym uniezależnianiu się Ukrainy, a także o słowach Putina nt. Polski


Dr Szymon Kardaś przedstawia orędzia noworoczne Wołodomyra Zełenskiego, Alaksandra Łukaszenki i Władimira Putina. Ten pierwszy apelował o jedność. Pokój jest jedną ze strategicznych rzeczy jaką Ukraińcom obiecał Zełenski, jeszcze jako kandydat na prezydenta. Prezydent Białorusi z kolei w swoim przemówieniu podkreślał niezależność swojego kraju.

Prezydent Łukaszenka nieprzypadkowo stawia kwestię suwerenności.

Toczą się bowiem rozmowy na temat napełnienia treścią deklaracji sprzed 20 lat powołującej Państwo związkowe Białorusi i Rosji (ZBiR).  Jedną z najbardziej newralgicznych kwestii jest energetyka. Białorusi kończy się kontrakt gazowy z Rosją. Tymczasem jak zauważa ekspert z Ośrodka Studiów Wschodnich:

Cała infrastruktura gazowa na Białorusi w zasadzie należy do Gazpromu.

Kraj ten jest także prawie w 100%-ach uzależniony od dostaw rosyjskiej ropy, choć ma też niewielkie wydobycie własne. Oznacza to, że ma mniejsze szansę, jeśli w ogóle byłaby taka wola polityczna, na uniezależnienie się energetyczne od Rosji niż Ukraina, której w znacznej mierze się to udało. Stało się tak dzięki determinacji ekipy Petra Poroszenki, która wykorzystała w tym celu wszelkie intrumenty polityczne, gospodarczy i prawne. Ostatnio zaś doszło do zawarcia kontraktu Naftogazu z Operatorem GTS Ukrainy i Gazpromem. Umowy zapewniają przesył gazu przez Ukrainę przez pięć lat. Według dr Kardasia umowa jest korzystna dla Ukrainy.

Całościowo to jest kompromis, ale z którego bardziej zwycięsko wychodzi Ukraina. […] Rosja była w tych negocjacjach na musiku, nie mając do dyspozycji skończonego Nord Stream II.

Jak zauważa dr Kardaś, „ok. 50% rosyjskiego eksportu trafia do Europy przez Ukrainę”. Wobec problemów także na Nord Stream I, po orzeczeniu w sprawie Opala Gazpromowi tym bardziej zależało na kontrakcie na przesył gazu przez Ukrainę. W rezultacie Ukraina uzyskała spłatę należności i to gotówką, których wcześniej strona rosyjska nie chciała pokrywać oraz korzystny dla siebie traktat tranzytowy.

Gość „Poranka WNET” ocenia także ostatnie wypowiedzi prezydenta Rosji na temat Polski:

Trudno mówić tu o spontaniczności. Na te wypowiedzi mogły wpłynąć ostatnie wydarzenia […] Myślę, że opóźnienie budowy Nord Stream 2 zabolało.

Mówi o micie wielkiej wojny ojczyźnianej i wskazuje, że „ten reżim czuje się bardziej niepewnie niż się nam czasem wydaje”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

 

K.T./A.P.