Studio Białoruskie – Pawieł Łatuszka: Rosja ma na celu likwidację państwowości białoruskiej

Miesiąc działalność gabinetu białoruskiej opozycji demokratycznej i sygnały wysyłane przez Mińsk do Brukseli. Z Pawłem Łatuszką rozmawiają Olga Siemaszko i Paweł Bobołowicz.

Pawieł Łatuszka przedstawia działalność gabinetu cieni białoruskiej opozycji, w którym pełni rolę wicepremiera. Jak wyjaśnia,

Jest to zjednoczony, przejściowy gabinet- organ wykonawczy władzy […]. Stworzono tę strukturą jako rząd, który ma na celu przybliżyć zmianę na Białorusi.

W ciągu miesiąca działalności jeszcze nie wszystkie stanowiska zostały obsadzone. Gabinet tworzy program działań na najbliższy czas.

Nasze postulaty są jasne i jednoznaczne: nic o nas bez nas. Po drugie wyzwolenie wszystkich więźniów politycznych bez wyjątków. Po trzecie deokupacja Białorusi – wyjście wszystkich wojsk rosyjskich.  

Jaka przyszłość czeka reżim Alaksandra Łukaszenki? Jego przedstawiciele kontaktują się z Unią Europejską. Wiceminister spraw zagranicznych Białorusi odwiedzi Austrię, gdzie odbywają się posiedzenia OBWE. Łukaszenka wysyła sygnały gotowości do rozmów mówiąc o amnestii dla więźniów politycznych. Jednocześnie jednak,

Łukaszenka chce pokazać, że  jest nieugięty, że […] jest gotów wykorzystać wszystkie instrumenty represji do maksymalnego poziomu.

A.P.

Na Białorusi panuje teraz pełnoskalowy terror. Przypomina to czasy stalinowskie – mówi dyrektor telewizji Bielsat

Strajk Głodowy, ul. Jasna

Strajk Głodowy Białorusinów/fot. Asia Rejner

Agnieszka Romaszewska – Guzy komentuje najnowszy wyrok dla Kaciaryny Andrejewnej. Została ona skazana na 8 lat za zdradę ojczyzny. Jest to kolejny przykład politycznego terroru na Białorusi.

Dziennikarka współpracująca z Bielsatem Kaciaryna Andrejewa usłyszała dziś kolejny wyrok sądu w swojej sprawie. Ma zostać skazana na 8 lat więzienia. Powodem ma być zdrada ojczyzny.

Cały proces toczył się za zamkniętymi drzwiami, więc nawet rodzina nie wie, co dokładnie zarzuca się Kaciarynie Andrejewnej. Do tej pory spędziła ona dwa lata w więzieniu za organizację niepokojów społecznych. Gdyby nie kolejny wyrok, we wrześniu wyszłaby na wolność.

Mówi dyrektor telewizji Bielsat Agnieszka Romaszewska – Guzy. Podkreśla, że na Białorusi panuje obecnie terror porównywalny z tym z czasów stalinowskich. Ludzie żyją w strachu, nie widzą za mogą trafić do więzienia.

Prokuratura domaga się 1.5 roku więzienia dla małżeństwa Daszkiewiczów (działacze społeczni i chrześcijańscy), nikt nie wie za co. W białoruskich więzieniach przebywa obecnie ponad 2 tys. więźniów politycznych.

K.B.

Czytaj także:

Dzikawicki: jak można zastanawiać się nad prowadzeniem negocjacji z reżimem, który uprawia terror wobec własnego narodu?

Zmicier Mickiewicz: więcej niż 80 procent Białorusinów nie popiera działania Rosji na terenie Ukrainy

Dziennikarz mówi o skali poparcia Białorusinów dla działań Kremla i Białorusi, a także o kampanii antypolskiej, którą prowadzą władze w Mińsku.

Wysłuchaj całej audycji!

Zmicier Mickiewiecz komentuje narrację władz białoruskich. Dziennikarz jest przekonany, że kampania medialna prowadzona przez Łukaszenko jest skierowana przeciwko Polsce i ma na celu wyłącznie prowokację.

 On już walczy właśnie z polskimi żołnierzami, ale jedynie z czym potrafi walczyć  ten reżim Łukaszenki to jest walka z poległymi żołnierzami Armii Krajowej.  I właśnie widzimy, że on niszczy groby żołnierzy Armii Krajowej na terenie Białorusi.

Zdaniem Zmiciera Mickiewicza niszczy to stosunki polsko-białoruskie, co jest głównym celem reżimu. Jednak konsolidacja społeczeństwa jest dość mocna.

Na Białorusi widzimy kampanię antypolską. W tych regionach, gdzie mieszkają Polacy ma miejsce taka ludzka współpraca pomiędzy nimi a Białorusinami, której Łukaszence nie uda się naruszyć.

Poruszona została również kwestia poparcia Łukaszenki przez obywateli.

 Według danych socjologicznych możemy powiedzieć, że więcej niż 80 procent Białorusinów nie popiera działania Rosji na terenie Ukrainy i nie popiera polityki rosyjskiej. Nawet można powiedzieć, że ludzie, którzy popierają reżim Łukaszenki, nie popierają reżim rosyjski.

Ponadto publicysta mówi o uczestnictwie Białorusinów w wojnie po stronie Ukrainy.

Czytaj także:

Czy Białoruś weźmie udział w wojnie? Aleksy Dzikawicki: Łukaszenka tylko udaje podwyższoną aktywność

K.P.

Olga Siemaszko: zdaniem Łukaszenki największe zagrożenie dla jego kraju pochodzi z Ukrainy. Nie liczy on na pomoc Putina

Aleksander Łukaszenka, prezydentą Białorusi / Fot. Okras (CC BY-SA 4.0) Wikipedia

Szefowa redakcji wschodniej Radia Wnet opisuje przygotowania Alaksandara Łukaszenki do ataku na Ukrainę oraz… obrony swojego kraju.

Wszystko wskazuje na to, że niedługo możemy spodziewać się uderzenia na ukraińskie państwo ze strony Białorusi. Alaksander Łukaszenka stwierdził ostatnio, że Polska chce zagarnąć Ukrainę Zachodnią dla siebie i tylko on oraz Władimir Putin mogą ją przed tym powstrzymać.

Na granice przemieszczane są spore ilości sprzętu. Planowane jest utworzenie tzw. armii ludowej złożonej z mieszkańców wsi (więcej o tym mówimy TUTAJ), a także zwiększenie liczebności wojsk obrony terytorialnej. W jej skład mieliby wejść urzędnicy lojalni Łukaszence.

Mówi szefowa redakcji wschodniej Radia Wnet Olga Siemaszko. Jej zdaniem działania białoruskiego prezydenta wynikają z faktu, że nie wierzy on w możliwość otrzymania wsparcia od Władimira Putina. Rosja nie ma bowiem w tym momencie wystarczającej liczby żołnierzy i sprzętu, by udzielić wsparcia zachodniemu sąsiadowi.

Jak wyglądały obchody Dnia Rosji na Białorusi? Czy europejskie sankcje są odczuwalne w tym kraju? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

 

Program Wschodni – historia Marcina Mikołajka, sytuacja w Kijowie, Nowogrodzie Wołyńskim, twórczość Tarasa Kompaniczenki

Paweł Bobołowicz wraz ze swymi gośćmi przybliża sylwetkę prorosyjskiego propagandzisty Marcina Mikołajka. Opisuje jak wygląda życie w Kijowie i Nowogrodzie Wołyńskim.

Prowadzący:

Paweł Bobołowicz

Goście:

Olga Siemaszko – szefowa białoruskiej sekcji Radia Wnet

Robert Czyżewski – dyrektor Instytutu Polskiego w Kijowie

Taras Kompaniczenko – bard, artysta

Marcin Mazurek – prezes Polskiego Holdingu Nieruchomości

Siergiej Dmitriejev – prawosławny duchowny posługujący obecnie w Nowogrodzie Wołyńskim

Krzysztof Skowroński – redaktor naczelny Radia Wnet


Olga Siemaszko – komentuje działania białoruskich władz w calu umocnienia granicy z Ukrainą. Wysłano na nią już nie tylko wojsko, ale także milicję. Zwożony jest też ciężki sprzęt.
Szefowa białoruskiej sekcji Radia Wnet przybliża również sylwetkę Marcina Mikołajka. Jest to Polak jawnie popierający Władimira Putina. Dostał on Azyl na Białorusi i ostatnich dniach zaczął udzielać propagandowych wywiadów. Opowiada między innymi o rzekomym bardzo negatywnym stosunku Polaków do Rosjan, a także o tym, jak naszym rodakom ciążyć mieli uchodźcy z Ukrainy. Zdaniem Olgi Siemaszko wypowiedzi Mikołajka przeznaczone są nie dla białoruskich, a dla rosyjskich widzów.


Taras Kompaniczenko – opisuje jak wielka przemiana zaszła w społeczeństwie ukraińskim pod wpływem wojny. Za broń chwyciły nawet osoby, które można by uznać za margines społeczny. Artysta opowiada także o swojej twórczości. Występując na scenie w mundurze wojskowym. chce podkreślić, że Polacy i Ukraińcy walczą o wspólne wartości.


Robert Czyżewski – mówi o funkcjonowaniu Instytutu Polskiego w Kijowie. Powoli wznawia on swoją działalność, choć jego biblioteka, czy działająca przy nim szkoła pozostają zamknięte.
Gość Radia Wnet opisuje, jak wygląda życie w stolicy Ukrainy. Toczy się ono w miarę zwyczajny sposób. Wpływać może na to fakt, że Kijów jest dużym miastem. Rakiety docierały głównie na jego przedmieścia, centrum pozostawiając nietknięte.


Siergiej Dmitriejev – mówi o tym, jak żyje się w Nowogrodzie Wołyńskim.


Aby usłyszeć piękny śpiew Tarasa Kompaniczenki, koniecznie muszą wysłuchać Państwo całej audycji!

K.B.

Program Wschodni – militaryzacja Białorusi, sytuacja w Zaporożu, podsumowanie 100 dni wojny na Ukrainie – 04.06.2022

Paweł Bobołowicz wraz ze swymi gośćmi opisuje sytuację panującą w Zaporożu, Odessie i Lwowie. Mówi o intensyfikacji białoruskich działań mających na celu podniesienie poziomu tamtejszej armii.

Prowadzący:

Paweł Bobołowicz

Realizator:

Joanna Rejner

Goście:

Olga Siemaszko – szef białoruskiej sekcji Radia Wnet

Dmytro Antoniuk – korespondent Radia Wnet na Ukrainie

Wojciech Jankowski – dziennikarz Radia Wnet, gospodarz Studia Lwów

Borys Tynka – pisarz podróżnik, autor książki Przewodnik po Odessie.


Olga Siemaszko – komentuje ostatnie działania Alaksandra Łukszenki mające na celu wzmocnienie bezpieczeństwa państwa. Teren przy granicy ukraińsko – białoruskiej w rejonie brzeskim został zaminowany. Powołane do życia mają zostać specjalne jednostki tzw. Obrony Narodowej, składające się z mieszkańców wsi przeszkolonych w używaniu broni. Łukaszenka planuje również utworzenie jednostek bojowych, w skład których weszliby rybacy i myśliwi.

Białoruś może stać się obszarem przesyłowym dla ukraińskiego zboża. Kraj umożliwi transport żywności przez swoje terytorium do portów bałtyckich, pod warunkiem odblokowanie ich dla białoruskich towarów.


Dmytro Antoniuk – opisuje swój pobyt w Zaporożu. Miasto stara się funkcjonować normalnie, jednak wciąż spadają na nie rakiety. Rosjanie wzięli sobie na cel głównie zakłady przemysłowe. Próbują dodatkowo wykorzystać do swoich celów elektrownię atomową w Energodarze położoną kilkadziesiąt kilometrów od Zaporoża. Na razie ich działania są nieskuteczne.

Korespondent Radia Wnet przybliża również historię Siczy Zaporoskiej, która była przecież kolebką kozactwa na Ukrainie.


Wojciech Jankowski – wspomina atmosferę panującą we Lwowie w czasie pierwszych dni wojny. Ludzie byli przerażeni, ulice opustoszały. Szybko jednak sytuacja zaczęła się poprawiać. W tym momencie ludzie przywykli na tyle do działań wojennych, że nie reagują już na alarmy przeciwlotnicze. Sporo mieszkańców wróciło również do Lwowa.


Borys Tynka – podkreśla, że Odessie nie grozi ryzyko bezpośredniego rosyjskiego ataku. Jej port jest jednak zablokowany. W jego odblokowaniu mogłyby pomóc polskie armatohaubice Krab, które ukraiński rząd zamierza kupić (o tej sprawie więcej pisaliśmy TUTAJ)


Zaciekawił cię tekst? Koniecznie przesłuchaj całej audycji!

 

K.B.

Gen. Bogusław Samol: prezydent Zełenski zapowiada za dwa miesiące wielką kontrofensywę sił zbrojnych Ukrainy wobec Rosji

Gen. Boguslaw Samol, 2011/Foto. Sgt. April Campbell, U.S. Army/własność publiczna

Dowódca Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego NATO o ukraińskiej kontrofensywie, rosyjskich planach, możliwości ogłoszenia przez Rosję mobilizacji i roli Białorusi w wojnie na Ukrainie.

Gen. Bogusław Samol podsumowuje trzy miesiące rosyjskiej agresji. Wskazuje, że plany Władimira Putina się nie powiodły.

Ocenia, że obecnie Rosjanie ograniczyli swoje cele do rozszerzenia swego stanu posiadania w regionie Donbasu. Jak sądzi, Rosjanom nie uda się pokonać znajdujących się tam sił ukraińskich.

Ukraińscy dowódcy zapowiadają wielką kontrofensywę za ok. dwa-trzy miesiące.

Jak zauważa gen. Samol, Ukraińcy chcą odbić nie tylko terytoria, które Rosjanie zajęli po 24 lutego, ale także te utracone wcześniej.

Czytaj także:

Antoniuk: Rosjanie chcą zamknąć w pierścieniu 10 tys. ukraińskich żołnierzy. Z niecierpliwością czekamy na ciężki sprzęt

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk ocenia, że Rosjanie próbują opanować Ukrainę na wchód od Dniepru.

Rosjanie nie docenili oporu, […] morale społeczeństwa ukraińskiego, a przede wszystkim dowództwa politycznego.

Czytaj także:

Pawieł Łatuszka: Białoruś w praktyce już bierze udział w wojnie przeciwko Ukrainie

Gen. Samol nie sądzi, aby wojska białoruskie wkroczyły na Ukrainę. Łukaszenka prowadzi grę z Kremlem.

Dowódca Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego NATO podkreśla, że od ogłoszenia mobilizacji potrzeba kilku miesięcy do przygotowania wojsk. Wskazuje, iż nie ma komunikatów na temat tego, czy Rosja prowadzi mobilizację, choćby rezerwistów.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dzikawicki: Mińsk przekonywał Moskwę, że poważnie wątpią w lojalność swego wojska w przypadku rozkazu ataku na Ukrainę

Akcje dywersyjne na Białorusi, ochotnicze formacje walczące po stronie Ukrainy i uzależnienie Łukaszenki od Putina. Dziennikarz Biełsat TV o roli Białorusi i Białorusinów w wojnie na Ukrainie.

Aleksy Dzikawicki mówi, że na Białorusi przebywa kilkadziesiąt tysięcy rosyjskich żołnierzy. Opowiada o prowadzonych akcjach dywersyjnych.

Tych dezercji było dość sporo nawet władze i na różne sposoby. Białoruscy patrioci po prostu utrudniali i utrudniają nadal przemieszczanie wojsk rosyjskich mimo tego, że jednemu z dywersantów strzelano po nogach, prawdopodobnie jeden został zabity.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego wyjaśnia, czemu białoruskie nie wkroczyły na Ukrainę. Zauważa, że Ukraińcy mogliby dość łatwo wziąć w kocioł białoruską inwazję na zachód ich państwa. Jak wskazuje, Mińsk sygnalizował Kremlowi, że obawia się reakcji oficerów na rozkaz ataku na Ukrainę.

Strona białoruska przekonywała Moskwę, że poważnie wątpią w lojalność w takiej sytuacji wojska białoruskiego.

Dziennikarz Biełsat TV stwierdza, że przy takiej ilości rosyjskich wojsk na Białorusi Łukaszenka zostałby usunięty, gdyby się nie zgodził na pomoc w inwazji. Teraz zaś nikt by się za nim nie ujął. Zauważa, że jeszcze niedawno Białorusini nie mogli wyjechać ze swojego kraju poza kilkoma sytuacjami.

Dzikawicki mówi o jednostkach białoruskich ochotników walczących po stronie Ukrainy. Część walczących ma ukraińskie obywatelstwo.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Łatuszka: Putin już zapłacił Łukaszence za wprowadzenie wojska białoruskiego na Ukrainę

Featured Video Play Icon

Członek białoruskiej, opozycyjnej Rady Koordynacyjnej o możliwości przyłączenia się wojsk białoruskich do inwazji na Ukrainę.

Paweł Łatuszka przedstawia sytuację na Białorusi. Przedstawiciel białoruskiej opozycji stwierdza, że badają kwestię ewentualnej inwazji wojsk białoruskich na Ukrainę.

Ostatnio nasilają się informacje o tym, że Łukaszenka może wprowadzić wojska drogą lądową.

Wskazuje, że większość Białorusinów jest przeciw wojnie. Dzieje się tak mimo nasilonej propagandy reżimu.

Nastroje w wojsku są pesymistyczne i zdemotywowane. Nie chcą żołnierze i oficerowie wojsk białoruskich brać czynnego udziału w operacji lądowej.

Wskazuje, że dziesiątki tysięcy młodych białoruskich mężczyzn wyjeżdża z Białorusi, aby uniknąć poboru do wojska.  Wobec nastrojów społecznych Łukaszenka wstrzymuje się z decyzją o wysłaniu wojska na Ukrainę. Wciąż jest jednak naciskany w tej sprawie przez Putina.

Tak naprawdę Putin już zapłacił Łukaszence za to, żeby wprowadził wojsko.

Łatuszka podkreśla, że niepodległa Białoruś jest gwarancją niepodległej Ukrainy. Sytuacja byłaby teraz inna, gdyby na czele Białorusi stał demokratyczny przywódca.

A.P.

Olga Siemaszko: Białoruś nie jest przygotowana do wysłania swojej armii na wojnę

Aleksander Łukaszenka, prezydentą Białorusi / Fot. Okras (CC BY-SA 4.0) Wikipedia

Olga Siemaszko o nastrojach w białoruskim społeczeństwie. Czy Łukaszenka wprowadzi swoje wojska na Ukrainę?

Olga Siemaszko zaznacza, że wojska białoruskie wciąż otwarcie nie dołączyły do agresji na Ukrainę. Białorusini są wykorzystywani przez Rosjan do działań pomocniczych.

Olga #Siemaszko#PoranekWnet: wszystko wskazuje na to, że Białoruś nie jest przygotowana do wysłania swojej armii na wojnę #RosyjskaAgresja #RadioWnet

— RadioWnet (@RadioWNET) March 22, 2022

Czytaj także:

Dr Janusz Wdzięczak: Rosja dąży do tego, aby Ukraina stała się państwem upadłym

Niezależne sondaże dowodzą, że społeczeństwo Białorusi sprzeciwia się wobec wojny w Ukrainie.

Rosjanie, z uwagi na duże straty jakie ponoszą podczas prowadzenia inwazji, będą dążyć do wykorzystania armii białoruskiej jako odwodu.

Chcesz wiedzieć więcej? Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!