Dr Kardaś: Białoruś jest prawie w 100% uzależniona od rosyjskiej ropy, a jej infrastrukturę gazową posiada Gazprom

Dr Szymon Kardaś o przemówieniach prezydentów Białorusi, Rosji i Ukrainy, uzależnieniu gospodarczym Białorusi od Rosji i o ekonomicznym uniezależnianiu się Ukrainy, a także o słowach Putina nt. Polski


Dr Szymon Kardaś przedstawia orędzia noworoczne Wołodomyra Zełenskiego, Alaksandra Łukaszenki i Władimira Putina. Ten pierwszy apelował o jedność. Pokój jest jedną ze strategicznych rzeczy jaką Ukraińcom obiecał Zełenski, jeszcze jako kandydat na prezydenta. Prezydent Białorusi z kolei w swoim przemówieniu podkreślał niezależność swojego kraju.

Prezydent Łukaszenka nieprzypadkowo stawia kwestię suwerenności.

Toczą się bowiem rozmowy na temat napełnienia treścią deklaracji sprzed 20 lat powołującej Państwo związkowe Białorusi i Rosji (ZBiR).  Jedną z najbardziej newralgicznych kwestii jest energetyka. Białorusi kończy się kontrakt gazowy z Rosją. Tymczasem jak zauważa ekspert z Ośrodka Studiów Wschodnich:

Cała infrastruktura gazowa na Białorusi w zasadzie należy do Gazpromu.

Kraj ten jest także prawie w 100%-ach uzależniony od dostaw rosyjskiej ropy, choć ma też niewielkie wydobycie własne. Oznacza to, że ma mniejsze szansę, jeśli w ogóle byłaby taka wola polityczna, na uniezależnienie się energetyczne od Rosji niż Ukraina, której w znacznej mierze się to udało. Stało się tak dzięki determinacji ekipy Petra Poroszenki, która wykorzystała w tym celu wszelkie intrumenty polityczne, gospodarczy i prawne. Ostatnio zaś doszło do zawarcia kontraktu Naftogazu z Operatorem GTS Ukrainy i Gazpromem. Umowy zapewniają przesył gazu przez Ukrainę przez pięć lat. Według dr Kardasia umowa jest korzystna dla Ukrainy.

Całościowo to jest kompromis, ale z którego bardziej zwycięsko wychodzi Ukraina. […] Rosja była w tych negocjacjach na musiku, nie mając do dyspozycji skończonego Nord Stream II.

Jak zauważa dr Kardaś, „ok. 50% rosyjskiego eksportu trafia do Europy przez Ukrainę”. Wobec problemów także na Nord Stream I, po orzeczeniu w sprawie Opala Gazpromowi tym bardziej zależało na kontrakcie na przesył gazu przez Ukrainę. W rezultacie Ukraina uzyskała spłatę należności i to gotówką, których wcześniej strona rosyjska nie chciała pokrywać oraz korzystny dla siebie traktat tranzytowy.

Gość „Poranka WNET” ocenia także ostatnie wypowiedzi prezydenta Rosji na temat Polski:

Trudno mówić tu o spontaniczności. Na te wypowiedzi mogły wpłynąć ostatnie wydarzenia […] Myślę, że opóźnienie budowy Nord Stream 2 zabolało.

Mówi o micie wielkiej wojny ojczyźnianej i wskazuje, że „ten reżim czuje się bardziej niepewnie niż się nam czasem wydaje”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

 

K.T./A.P.

Piotr Naimski: Unia dąży do odebrania krajom członkowskim prawa do decydowania w sprawach bezpieczeństwa energetycznego

Centralnie sterowaną walkę z ociepleniem klimatu czyni się w Unii Europejskiej kwestią dominującą nad sprawą bezpieczeństwa energetycznego państw, co jest sprzeczne z traktatem europejskim.

 

Jest to próba stworzenia zintegrowanego systemu energetycznego – a to jest przecież sercem gospodarki Europy i państw członkowskich – który, faktycznie rzecz biorąc, będzie odbierał krajom członkowskim władzę nad własnymi narodowymi systemami energetycznymi, a to jest sprzeczne z traktatem europejskim. Mówi się w nim, że sposób prowadzenia polityki energetycznej należy do rządów poszczególnych krajów – rozwijał swój pogląd minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. [related id=”5489″]

Piotr Naimski odniósł się także do kontrowersji związanych z elekcją przewodniczącego Rady Europejskiej: – Reguły wyboru przewodniczącego Rady Europejskiej nie są do końca określone. Może się zdarzyć, że premierzy większości krajów dojdą do wniosku, że głos kraju, z którego pochodzi kandydat, nie ma znaczenia, ale będzie to dla nich trudne. Zobaczymy, jaki będzie werdykt Rady Europejskiej. Polska ma swojego kandydata, Jacka Saryusz-Wolskiego.

Rada Europy może w każdej chwili przerwać negocjacje i wrócić do tej dyskusji. Kadencja Donalda Tuska kończy się dopiero w maju, więc jest jeszcze czas. Każdy kraj ma swoje interesy, również w Grupie Wyszehradzkiej, ale najważniejsze jest, aby udało się ustalić wspólne interesy. (…) Przyszłość należy do krajów Europy Środkowej, bo wierzę, że te wspólne interesy będą przeważające – zaznaczył nasz gość.