Dr Krajski: Sytuacja Kościoła jest taka, jak za komunizmu. Postawa hierarchów ws. obostrzeń to wynik masońskich wpływów

Jeszcze długo po pandemii w kościołach będą pustki – przewiduje wydawca i publicysta, dr Stanisław Krajski.


Dr Stanisław Krajski mówi o liście do przełożonych żeńskich zgromadzeń zakonnych. Publikacja nie jest dostępna dla szerszej publiczności. W liście zachęcano do korzystania z dyspensy od udziału we Mszy świętej. W przypadku uczestnictwa w liturgii, usilnie zarekomendowano przyjmowanie Komunii świętej na rękę:

Zalecenia wymienione w liście nie są traktowane jako zachęta do refleksji. Raczej jako dogmat.

Zdaniem dr Krajskiego, list ten jest 'zastraszaniem i rozbijaniem wspólnot zakonnych”:

Dla sióstr, które zawsze przyjmowały Pana Jezusa na klęcząco i do ust, takie rekomendacje są łamaniem sumień.

Gość „Popołudnia WNET” mówi o swoich obserwacjach, z których wynika, że katolicy przyzwyczają się do pandemicznych sposobów wyznawania wiary, i niezbyt chętnie wracają na niedzielną Mszę świętą do kościoła. Zdaniem publicysty wyznawcy innych religii mają większą swobodę praktyk religijnych niż katolicy, niezależnie od pandemicznych obostrzeń.

W mojej sąsiedniej parafii członkowie kółka różańcowego niechętnie wracają do kościoła.  To niebezpieczne zerwanie dyscypliny. Nie bądźmy tchórzami.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk-Gadowskiej wzywa do postawy oblubienicy z biblijnej Pieśni nad pieśniami.

Jest pytanie, jak długo w kościołach będą pustki. Bo będą na pewno.

Opisana jest sytuacja w Europie Zachodniej i USA, gdzie w kościołach nie odbywają się publiczne Msze święte, i nic nie wskazuje, by ten stan rzeczy miał się szybko zmienić.

Dr Krajski wypowiada się na temat prac nad szczepionką na koronawirusa. Twierdzi, że jest ona testowana na ciałach dzieci nienarodzonych.

Zdaniem rozmówcy Magdaleny Uchaniuk-Gadowskiej, postawa Kościoła katolickiego wobec pandemii koronawirusa wynika z faktu, że jest on silnie zinfiltrowany przez masonerię. Dr Krajski wyraża opinię, że wprowadzanie obostrzeń odnośnie kultu katolickiego jest świadectwem traktowania jego członków jako ciemnotę. Jak podsumowuje dr Krajski:

Czas koronawirusa jest czasem ujawnienia prawdy o hierarchach kościelnych.

Zdaniem gościa „Popołudnia WNET” w polskim Episkopacie właściwe podejście do sytuacji epidemicznej pokazał metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga.

Dr Stanisław Krajski komentuje również rozwiązanie łowickiej pielgrzymki na Jasną Górę. Jak relacjonuje gość „Popołudnia WNET”, w Kościerzynie doszło do sytuacji, w której z kolei kapłani odmówili wiernym poprowadzenia pielgrzymki do Wejherowa.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

20 tys. pielgrzymów dotarło wczoraj na Jasną Górę. Dziś Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny – Matki Bożej Zielnej

Ponad 20 tys. pielgrzymów dotarło wczoraj pieszo na Jasną Górę. Największą grupę stanowili uczestnicy 306. Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej, zwanej matką polskich pielgrzymek- 6,2 tys. wiernych.

Pielgrzymka ta jest najstarszą i największą z kilku, jakie co roku organizowane są ze stolicy na Jasną Górę. Jej wejście do sanktuarium uznawane jest za ukoronowanie przypadającego w sierpniu szczytu pielgrzymkowego w Częstochowie.

14 sierpnia, dzień przed uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, na Jasną Górę przybywa najwięcej pielgrzymów. Oprócz pątników pieszych, rzesze wiernych docierają do Częstochowy samochodami, pociągami i autokarami. W sanktuarium można spotkać pielgrzymów ze wszystkich zakątków Polski, w każdym wieku – od niemowląt w nosidełkach lub chustach swoich mam, po seniorów.

We wtorek pielgrzymi wezmą udział w sumie pontyfikalnej, której będzie przewodniczył metropolita częstochowski abp Wacław Depo. Całodniowe uroczystości zakończą się we wtorkowy wieczór Apelem Jasnogórskim, podczas którego modlitewne rozważania wygłosi biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek.

Poniedziałek był dniem, kiedy na Jasną Górę dotarło najwięcej pieszych pielgrzymek. W sanktuarium tłumnie było już wcześnie rano, mimo początkowo deszczowej aury. Z każdą godziną pielgrzymów przybywało. Większość z nich swoje pierwsze kroki kierowało do Kaplicy Cudownego Obrazu, by pomodlić się przed wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej; wydłużała się kolejka chętnych, by wejść do kaplicy. Część pątników niosła ze sobą kwiaty, m.in. mieczyki oraz słoneczniki, jako podarunek dla Matki Bożej.

Dla pątników, z którymi w poniedziałek rozmawiała PAP, piesza pielgrzymka na Jasną Górę to przede wszystkim rekolekcje, a także możliwość wzmocnienia duchowych sił na cały rok, oraz okazja do oderwania się od zabieganej codzienności. Wchodząc na jasnogórskie błonia wielu pielgrzymów miało na twarzach uśmiech, a część – łzy wzruszenia.

Dla służb porządkowych, ale i gospodarzy jasnogórskiego sanktuarium – ojców paulinów – szczyt pielgrzymkowy to wyzwanie organizacyjne. „Szczyt to czas wytężonej pracy – w konfesjonale, przy ołtarzu, przy ambonie i wokół pielgrzymów, którzy tu, w sanktuarium i wokół niego, pragną ubogacić się wewnętrznie; dbamy o to, troszczymy się, żeby pielgrzymi poczuli się dobrze. Wiadomo, że jest wiele niedogodności, jeszcze w międzyczasie wiele prac remontowych na Jasnej Górze, ale każdy podchodzi do tego ze zrozumieniem” – mówił PAP rzecznik Jasnej Góry o. Sebastian Matecki.

Wydarzeniem dnia było w poniedziałek wejście do sanktuarium pielgrzymki warszawskiej. Po raz pierwszy z Warszawy z pielgrzymką na Jasną Górę wyruszyli w 1711 r. członkowie Arcybractwa Pięciorańskiego działającego przy klasztorze paulinów – w podzięce za ustąpienie panującej w mieście od 1707 r. epidemii tyfusu plamistego. W dziejach pielgrzymki tragicznie zapisał się 1792 r., kiedy wojsko kozackie w służbie carskiej wymordowało wszystkich pątników. Stałą, liczącą 248 km trasę, pątnicy pokonywali nawet podczas okupacji.

Warszawska Pielgrzymka Piesza jest jedną z kilku, które co roku przychodzą ze stolicy do Częstochowy. W poniedziałek na Jasną Górę dotarła także 37. Warszawska Akademicka Pielgrzymka Metropolitalna, w której w tym roku uczestniczyło 3,4 tys. wiernych. Zrzesza ona studentów oraz osoby związane z duszpasterstwem akademickim Warszawy i diecezji warszawsko-praskiej. Około 500 osób przyszło z Warszawy z 34. Praską Pielgrzymką Rodzin. Wraz z nią do Częstochowy szła 11. Ogólnopolska Piesza Pielgrzymka Strażaków. W tym roku było ich około 100.

W poniedziałek na Jasną Górę dotarła także 37. Piesza Pielgrzymka Podlaska (3,1 tys. osób, z których duża część przeszła ok. 410 km), 36. Piesza Pielgrzymka Diecezji Płockiej (1,3 tys. osób – 270 km), 35. Piesza Pielgrzymka Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej (ok. 500 osób – 340 km). Z 39. Pieszą Pielgrzymką Archidiecezji Lubelskiej do Częstochowy przyszło ponad 2 tys. osób. W czasie 12 dni pątnicy przemierzyli 320-380 km.

Około 700 osób uczestniczyło w 22. Łowickiej Pieszej Pielgrzymce Młodzieżowej – pielgrzymi mieli do przejścia 236 km. Około 200 osób z całej Polski zgromadziła natomiast 26. Salezjańska Pielgrzymka Ewangelizacyjna, której uczestnicy mieli do przejścia 365 km. W 201. Pielgrzymce z Tomaszowa Mazowieckiego uczestniczyło 600 osób, które przeszły 140 km. Do sanktuarium dotarła też 26. Piesza Pielgrzymka Katolickiego Stowarzyszenia Niepełnosprawnych Archidiecezji Warszawskiej.

Na Jasną Górę dotarła w poniedziałek również 26. Międzynarodowa Pielgrzymka Żołnierzy, w której oprócz wojskowych wędrowali także cywilni pracownicy wojska, Służby Celnej, Straży Granicznej, Straży Ochrony Kolei, a także żołnierze z zagranicy: USA, Litwy, Słowacji, Niemiec i Chorwacji. W sumie pod hasłem „Oto Matka twoja” pielgrzymowało ok. 700 osób.

Na czele wojskowej pielgrzymki, wprowadzając ją do Częstochowy, szli: biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek; biskup polowy armii Stanów Zjednoczonych Richard Spencer i biskup polowy armii słowackiej bp Franciszek Rabek, a także kapelani towarzyszący żołnierzom w drodze. Był też wiceminister obrony narodowej Tomasz Szatkowski. Pod szczytem jasnogórskim żołnierzy powitał metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. Biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek wskazał, że żołnierze – „ludzie czynu, to ludzie, którzy stoją na straży bezpieczeństwa naszej Ojczyzny, na straży pokoju”, również potrzebują chwili zadumy, oderwania i refleksji, czemu służy ich pielgrzymka na Jasną Górę.

„Jesteśmy sługami pokoju, a więc musimy zadbać najpierw o pokój we własnym sercu; pokój, który jest w nas. Bo żeby dawać ten pokój, strzec pokoju, trzeba samemu ten pokój w sobie mieć, zwłaszcza, że świat staje się coraz bardziej niebezpieczny. Potrzebna jest ta chwila kształtowania sumień, studzenia emocji, żeby coś się nie wymknęło z naszych rąk. Temu służy kapelan – on nie broni ojczyzny, ale on broni żołnierza, żeby się w nim nie zrodziła chęć odwetu, zemsty nawet w spotkaniu z wrogiem” – mówił bp Guzdek, cytowany przez biuro prasowe Jasnej Góry.

Piesze pielgrzymki, w których wędruje w sumie kilkadziesiąt tysięcy pątników, przybywają do Częstochowy od kilku dni. Najdłużej wędrowała grupa Kaszubów, która wyruszyła z Helu 25 lipca, docierając na Jasną Górę w sobotę, po 19 dniach marszu. Pielgrzymi przemierzyli prawie 640 kilometrów.

Większość pątników weźmie udział we wtorkowych uroczystościach święta Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, które co roku gromadzą na jasnogórskich błoniach wiele tysięcy wiernych. To obchodzone od V wieku święto należy do najważniejszych świąt maryjnych i największych wydarzeń na Jasnej Górze. W polskiej tradycji nazywane jest też świętem Matki Bożej Zielnej. Tego dnia podczas nabożeństw święci się kwiaty i zioła, modląc się o błogosławieństwo dla pól i plonów.

PAP/MoRo

Portugalia: Już trzydzieści tysięcy pielgrzymów ruszyło z całej Portugalii do Fatimy, a ma ich przybyć znacznie więcej

Na sześć dni przed wizytą papieża Franciszka w Fatimie trzydzieści tysięcy pielgrzymów wyruszyło już do sanktuarium maryjnego, aby uczestniczyć w obchodach stulecia objawień Matki Boskiej.

Biuro prasowe portugalskiego Episkopatu oświadczyło, że liczba pieszych pielgrzymów, którzy przybędą do Fatimy z całego kraju, wzrośnie jeszcze co najmniej o jedną trzecią.

[related id=”16563″]

Na trasach do Fatimy pielgrzymi, zmierzający na rocznicowe spotkanie, mają do dyspozycji 70 miejsc wypoczynku. 1 500 woluntariuszy zapewnia im w nich opiekę medyczną i wszelką pomoc. Władze portugalskie skierowały apel do organizatorów i uczestników pielgrzymek, aby starali się wybierać trasy o małym nasileniu ruchu samochodowego, szlaki turystyczne i ścieżki dla pieszych.

Papież Franciszek przybędzie do Fatimy w najbliższy piątek i pozostanie tam przez 24 godziny. Wedle przewidywań, w rocznicowych uroczystościach fatimskich weźmie udział przynajmniej milion osób z Portugalii i całego świata.

PAP/JN