Ameryka Środkowa: (cz. II) od Zjednoczonych Prowincji po państwa narodowe

Z okazji dwustulecia niepodległości Ameryki Środkowej zapraszamy na drugą, tym razem historyczną część opowieści poświęconych temu niezywkłemu zakątkowi Ameryki Łacińskiej

15 września 1821 roku Ameryka Środkowa oficjalnie przestała być częścią Korony Hiszpańskiej.

W drugiej części opowieści o tej niezwykłej części Ameryki Łacińskiej przedstawimy historię Ameryki Środkowej z pierwszej połowy XIX wieku. Opowiemy zatem o tym, jak:

  • Ameryka Środkowa stała się częścią Pierwszego Cesarstwa Meksyku pod wodzą Agustína Iturbide
  • Chiapas stał się częścią Meksyku
  • powstały Zjednoczone Prowincje, a następnie Republica Federalna Ameryki Środkowej
  • jaką rolę odegrała XIX-wieczna masoneria w tej części świata
  • partykularne interesy oraz ideologie polityczne doprowadziły do wojny domowej, a następnie powstania obecnych państw Ameryki Środkowej: Gwatemali, Salwadoru, Hondurasu, Nikaragui oraz Kostaryki

Opowiemy także o XIX-wiecznych tendencjach unifikacyjnych w Ameryce Środkowej, a także spróbujemy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy obecnie ktokolwiek mysli o ponownym połączeniu państw środkowoamerykańskich.

To wszystko już dziś o 22H00!

 Dr Sadowski: Polska od dekady zaczyna zwiększać dystans gospodarczy do RFN i USA. Przyczyną jest wzrost etatyzmu

 Dr Andrzej Sadowski o rewaloryzacji 500+, podwyżce podatków oraz o deregulacji gospodarki i tym, czemu jej potrzebujemy.

Dr Andrzej Sadowski komentuje plany rewaloryzacji świadczeń w ramach programu Rodzina 500+. Stwierdza, że

Na dobrą sprawę jest to przyznanie się, że mamy w Polsce zauważalną inflację, zwłaszcza dla osób o niższych dochodach.

Wskazuje, że waloryzując świadczenia waloryzujemy też podatki dla przedsiębiorców. Podatki zostaną podwyższone.

Jeżeli nie przeprowadzi się odblokowania aktywności przedsiębiorców, to nie będą oni w stanie udźwignąć tych wszystkich nowych zobowiązań, które spadają- nowych podatków i obowiązków.

Jak mówi prezydent Centrum im. Adama Smitha, postulaty środowisk przedsiębiorców zostały uwzględnione.  Minister finansów zapowiedział bowiem, że część zbędnych i czasochłonnych dla przedsiębiorców regulacji zostanie zniesionych. Dr Sadowski przyznaje, że to dobrze. Jak dodaje, oznacza to jednak, że dotąd stracono ileś czasu i pieniędzy. Odnosi się do zapowiadanego przez premiera Mateusza Morawieckiego Nowego Ładu. Zauważa, że

Po pierwsze nowy ład jest terminem który używa publicznie i legalnie działająca w Stanach Zjednoczonych masoneria.

Premier powinien zdaniem ekonomisty sprawdzić, czy nazwa ta nie narusza czyichś praw autorskich, bo na pewno była już w historii używana. Rozmówca Adriana Kowarzyka podkreśla, że samo odmrożenie gospodarki nie wystarczy. Potrzebny jest powrót do faktycznej wolności gospodarczej. Powołuje się na artykuł  prof. Witolda Kwaśnickiego, który wykazuje, że o ile w pierwszych dwóch dekadach po 1990 r. III RP skracała swój dystans do RFN i USA.

Polska już od dekady zaczyna zwiększać, a nie zmniejszać dystans do gospodarki niemieckiej w Europie i amerykańskiej na świecie. […] Przyczyną wzrostu tego dystansu […] jest zastąpienie wolności gospodarczej nierozumnym interwencjonizmem państwowym i wzrostem etatyzmu.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Cejrowski Nowy polski ład to koncepcja masońska. Zmroziło mnie, gdy o nim usłyszałem

Gospodarz „Studia Dziki Zachód” mówi o perspektywach popandemicznych dla świata oraz o zagrożeniu, jakim dla Zachodu są Chiny,

Wojciech Cejrowski mówi o „nowym polskim ładzie”. Zwraca uwagę, że pomysł nasuwa skojarzenia z koncepcjami masonerii:

Jak o tym usłyszałem, zmroziło mnie. Sama nazwa jest przerażająca. Kto im to podsunął?

Podróżnik krytykuje fakt, iż rząd ukrywa założenia swojej koncepcji przed obywatelami.  Poruszając kwestię polityki klimatycznej, zwraca uwagę, że energetyka jądrowa nie jest zeroemisyjna, wbrew obiegowej opinii.

Gospodarz „Studia Dziki Zachód” postuluje, by w ramach odbudowy polskiej gospodarki po pandemii rząd zlikwidował akcyzę na paliwo oraz wszelkie inne podatki. Krytykuje zamiar rządu, zgodnie z którym pomoc antykryzysową otrzymają również te gminy, które jej nie potrzebują:

Równo nie znaczy ani dobrze, ani sprawiedliwie.

Wojciech Cejrowski krytykuje ponadto ideę przekazywania patentów  pomiędzy Chinami a Zachodem, którą zgłosił podczas niedawnego forum w Davos Xi Jingping.

Sam szczyt w Davos jest bardzo groźnym zjawiskiem – ludzie przez nikogo nie wybrani wybierają nam podczas tego szczytu władze. To klasyczne, masońskie sterowanie światem. […] Kim jest Bill Gates, że go słuchamy? Jedyną rzeczą, jaka daje mu władzę, jest majątek.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego podkreśla, że śledztwo nie przyniosło potwierdzenia tezy o tym, że zwycięstwo wyborcze Trumpa w 2016 r. było konsekwencją ingerencji Federacji Rosyjskiej w amerykański proces wyborczy.

Omówiony zostaje również temat wczorajszego finału ligi futbolu amerykańskiego Super Bowl.

Dr Krajski: Sytuacja Kościoła jest taka, jak za komunizmu. Postawa hierarchów ws. obostrzeń to wynik masońskich wpływów

Jeszcze długo po pandemii w kościołach będą pustki – przewiduje wydawca i publicysta, dr Stanisław Krajski.


Dr Stanisław Krajski mówi o liście do przełożonych żeńskich zgromadzeń zakonnych. Publikacja nie jest dostępna dla szerszej publiczności. W liście zachęcano do korzystania z dyspensy od udziału we Mszy świętej. W przypadku uczestnictwa w liturgii, usilnie zarekomendowano przyjmowanie Komunii świętej na rękę:

Zalecenia wymienione w liście nie są traktowane jako zachęta do refleksji. Raczej jako dogmat.

Zdaniem dr Krajskiego, list ten jest 'zastraszaniem i rozbijaniem wspólnot zakonnych”:

Dla sióstr, które zawsze przyjmowały Pana Jezusa na klęcząco i do ust, takie rekomendacje są łamaniem sumień.

Gość „Popołudnia WNET” mówi o swoich obserwacjach, z których wynika, że katolicy przyzwyczają się do pandemicznych sposobów wyznawania wiary, i niezbyt chętnie wracają na niedzielną Mszę świętą do kościoła. Zdaniem publicysty wyznawcy innych religii mają większą swobodę praktyk religijnych niż katolicy, niezależnie od pandemicznych obostrzeń.

W mojej sąsiedniej parafii członkowie kółka różańcowego niechętnie wracają do kościoła.  To niebezpieczne zerwanie dyscypliny. Nie bądźmy tchórzami.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk-Gadowskiej wzywa do postawy oblubienicy z biblijnej Pieśni nad pieśniami.

Jest pytanie, jak długo w kościołach będą pustki. Bo będą na pewno.

Opisana jest sytuacja w Europie Zachodniej i USA, gdzie w kościołach nie odbywają się publiczne Msze święte, i nic nie wskazuje, by ten stan rzeczy miał się szybko zmienić.

Dr Krajski wypowiada się na temat prac nad szczepionką na koronawirusa. Twierdzi, że jest ona testowana na ciałach dzieci nienarodzonych.

Zdaniem rozmówcy Magdaleny Uchaniuk-Gadowskiej, postawa Kościoła katolickiego wobec pandemii koronawirusa wynika z faktu, że jest on silnie zinfiltrowany przez masonerię. Dr Krajski wyraża opinię, że wprowadzanie obostrzeń odnośnie kultu katolickiego jest świadectwem traktowania jego członków jako ciemnotę. Jak podsumowuje dr Krajski:

Czas koronawirusa jest czasem ujawnienia prawdy o hierarchach kościelnych.

Zdaniem gościa „Popołudnia WNET” w polskim Episkopacie właściwe podejście do sytuacji epidemicznej pokazał metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga.

Dr Stanisław Krajski komentuje również rozwiązanie łowickiej pielgrzymki na Jasną Górę. Jak relacjonuje gość „Popołudnia WNET”, w Kościerzynie doszło do sytuacji, w której z kolei kapłani odmówili wiernym poprowadzenia pielgrzymki do Wejherowa.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Prof. Kucharczyk: Św. Jan Paweł II mówił, że cywilizację europejską stworzyli męczennicy pierwszych wieków

Jak kolejne rewolucje występowały przeciwko chrześcijaństwu i Kościołowi? Co łączy francuską ustawę z 1905 r., rewolucję w Meksyku i reżim młodoturecki? Odpowiada prof. Grzegorz Kucharczyk.

Całe dzieje Kościoła są dziejami męczenników.

Prof. Grzegorz Kucharczyk opowiada o swojej najnowszej książce „Chrystofobia. 500 lat nienawiści do Jezusa i Kościoła”. Jej tematem jest z jednej strony nienawiść do Chrystusa i chrześcijan, a z drugiej miłość tych ostatnich do tego pierwszego. Narracja zaczyna się od reformacji, która, jak mówi nasz gość, była pierwszym ciosem w cywilizację chrześcijańską, w Christianitas. Jej wartości uznawali męczennicy tacy jak śś.  Tomasz Morus i John Fisher, którzy nie godzili się by monarcha stał na czele Kościoła. Nasz gość przypomina słowa św. Jana Pawła II, o tym, że cywilizację europejska stworzyli męczennicy pierwszych wieków.  Historyk mówi o niszczeniu przez reformację relikwiarzy świętych. Zwraca uwagę na fałsz narracji reformacyjnej o tym, że chcą przybliżyć Ewangelię ludowi. Tymczasem w powstaniach katolickich przeciw reformacji i w Wandei przeciw rewolucji francuskiej walczył właśnie lud-chłopi.

Zasada – dla nietolerancji nie ma tolerancji – obowiązuje.

Omawia rolę masonerii w laicyzacji Europy. Wielki Wschód Francji otwarcie przyznawał, że ustawa z 1905 r. wprowadzająca rozdział Kościoła od państwa we Francji, jest ich dziełem. Masoni stali także za walką z Kościołem w Meksyku na początku XX w. Do lóż wolnomularskich, jak stwierdza, należeli nawet Młodoturcy odpowiedzialni za ludobójstwo Ormian w Imperium Osmańskim. Prof. Kucharczyk przypomina, że „nic nie jest dane na zawsze”. Przestrzega byśmy nie czuli się zbyt pewni, iż zagrożenia, które widzimy na Zachodzie nie dotkną też nas.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

We Francji zapowiada się reforma emerytalna. W Kościele katolickim wzmacniają się tendencje decentralistyczne

Publicyści Grzegorz Górny i Olivier Bault mówią o kryzysie społecznym we Francji. Komentują również bieżące problemy Kościoła.

Dziennikarz tygodnika „Do Rzeczy” Olivier Bault mówi o kryzysie społecznym we Francji i rządowych planach reformy emerytalnej:

Do tej pory próby reformy sytemu emerytalnego kończyły się tak, że rząd musiał sie wycofać. […] Tym razem premier zapewnił że jest bardzo zdcydowany, że się nie cofnie. Również dla Emmanuela Macrona to kwestia być albo nie być. Ta reforma jest centralnym punktem jego programu prezydenckiego.

Gość „Poranka WNET” zwraca uwagę,że protestują głównie pracownicy sektora publicznego.  Stwierdza również, że strajki są popierane również przez zwolenników reformy emerytalnej. Odnotowuje pewne odrodzenie związków zawodowych.

Olivier Bault nakreśla szerszy kontekst francuskich protestów; mówi o głębszym kryzysie tożsamości społeczeństwa francuskiego oraz o jego pauperyzacji. Wskazuje na negatywny wpływ imigracji na sytuację w kraju:

Kwestia emerytur jest, być może, najmniejszym problemem Francji

Francuski dziennikarz krótko porusza również temat sytuacji w Hiszpanii. Mówi o uzależnieniu rządu Pedro Sancheza od separatystów baskijskich i katalońskich.

Publicysta tygodnika „Sieci” Grzegorz Górny mówi o wpływie masonerii na Kościół katolicki i politykę w Ameryce Południowej. Wspomina o wprowadzeniu w święto Matki Bożej z Gaudelupe w Argentynie, Kostaryce i Meksyku prawa rozszerzającego dostępność aborcji.

Gość „Poranka WNET” chwali wczorajsze zniesienie tajemnicy papieskiej z dokumentów dotyczących skandali pedofilskich:

To dobra decyzja, jeżeli chodzi o oczyszczenie Kościoła […] Miejmy nadzieję, ze dzięki temu uda się wyjaśnić wiele spraw, które do dzisiaj budzą wiele wątpliwości, pozostają w strefie półcienia. […] Najwyższy czas, aby skandale, jakie wstrząsały Kościołem w ostatnich latach, dotyczące molestowania nieletnich, zostały raz na zawsze wyjaśnione.

Grzegorz Górny mówi o lobby gejowskim w Watykanie. Wśród karier zbudowanych dzięki temu lobby wymienia m.in. zmarłego niedawno emerytowanego metropolitę poznańskiego, abp. Juliusza Paetza:

Kryzys w Kościele się pogłębia. Jest pytanie, czy Franciszek jest źródłem tego kryzysu, czy on zaczął sie znacznie wcześniej […] Sprawdzianem  będzie to, jak Watykan odniesie się do drogi synodalnej w Niemczech.

Jak mówi Grzegorz Górny, niemieccy biskupi rozważaja wprowadzenie małżeństw homoseksualnych i wyswięcanie kobiet na kapłanów.  Publicysta wyraża obawę ,że decentralizacja Kościołą spowoduje jego fragmentaryzację i zaprzeczy jego powszechności.  Osdnotowuje zakłopotanie wielu biskupów, nie tylko polskich, w związku z tą sytuacją:

Poczucie niestabilności towarzyszy nie tylko hierarchom – można powiedzieć szerzej – duchowieństwu, na całym świecie.

Grzegorz Górny wspomina postać kard. Carlo Marii Martiniego, który był wielkim propagatorem idei decentralizacji Kościoła.

Olivier Bault mówi o sytuacji Kościoła francuskiego:

Ogólne rozluźnienie trwa już wiele lat.

Dziennikarz stwierdza, że młode pokolenie jest pewną nadzieją na powstrzymanie kryzysu Kościoła we Francji.

Grzegorz Górny mowi o swoim „śledztwie” na temat rodowodu Jezusa. Zwraca uwagę na obecność w nim kobiet, pogan, i wielkich grzeszników:

To jest właśnie ta dobra nowina dla nas, że mamy szanse na zbawienie.

Publicysta zapowiada również  książkę na temat tajemnic Archiwum Watykańskiego.

Wysłuchaj całej rozmowy juz teraz!

A.W.K.

Wojciech Cejrowski: Demokraci ubiegający się o nominację prezydencką cierpią na niedobór charyzmy

Wojciech Cejrowski i Krzysztof Skowroński rozmawiają o kampanii przed wyborami prezydenckimi w USA. Mówią też o polskiej polityce, sprawie brexitu i wstrzemięźliwości Belgii w kwestii budowy sieci 5G.

Wojciech Cejrowski mówi o poszukiwaniu przez Partię Demokratyczną odpowiedniego kandydata na prezydenta.  Gospodarz Studia Dziki Zachód krytykuje jednego z demokratycznych kandydatów Michaela Bloomberga, posądzając go o komunistyczne poglądy i związki z masonerią.

Bloomberg jest otwartym wrogiem Stanów Zjednoczonych.

Wojciech Cejrowski mówi o niedoborze charyzmy wśród polityków ubiegających się o nominację prezydencką Partii Demokratycznej:

Nikogo nie ma tam, kto by poruszył społeczeństwo.

Podróżnik opowiada o budowie muru na granicy amerykańsko-meksykańskiej. Inwestycja postępuje pomimo trudności, które sprawiają prezydentowi Trumpowi przeciwnicy polityczni.

Wojciech Cejrowski komentuje również problemy z systemem głosowania w polskim Sejmie. Postuluje powrót do głosowania wyłącznie przez podniesienie ręki. Cejrowski negatywnie ocenia wycinanie przez telewizję publiczną niewygodnych dla władzy fragmentów z posiedzeń Sejmu. Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego krytykuje też dążenia przedstawicielek opozycji w parlamencie do rozpowszechniania żeńskich form niektórych rzeczowników.

Gospodarz Studia Dziki Zachód mówi o negatywnym wpływie Unii Europejskiej na polską gospodarkę. Apeluje o zacieśnienie współpracy z sąsiadami. Zaznacza, że wybór sojusznika dla Polski nie ogranicza się do Rosji i Niemiec.

Wojciech Cejrowski mówi również o przeciągającej się sprawie brexitu:

Brytyjska władza ignoruje wolę narodu.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego porusza kwestię reformy polskiego sądownictwa. Mówi o konieczności wprowadzenia systemu wyboru sędziów. Ubolewa nad ponownym podwyższeniem przez sąd w Częstochowie emerytur byłym UB-ekom. Poruszony został również temat sprzeciwu rządu Belgii wobec budowy sieci 5G. Belgijskie władze nie chcą, by mieszkańcy tego kraju byli traktowani jak „króliki doświadczalne”.

Pytany o konkurs Eurowizja Junior, Wojciech Cejrowski kwestionuje zasadność organizowania konkursów, w których dzieci wchodzą w role dorosłych. Gospodarz Studia Dziki Zachód punktuje hipokryzję polityków postulujących ochronę klimatu, m.in. Berniego Sandersa, który w trakcie swojej kampanii wyborczej jako kandydat do demokratycznej nominacji prezydenckiej bardzo dużo korzysta z samolotów.

A.W.K

https://www.mixcloud.com/mediawnet/studio-dziki-zachód-25112019/

 

 

Bochwic (członek KRRiT): Czy Olszewski był masonem? Nie. Jednak zdaje się, że część osób z jego otoczenia już tak

– „Masoneria”, której członkiem był Olszewski, była przykrywką do działalności konspiracyjnej po zamknięciu „Klubu Krzywego Koła”, który wyrwał się władzy spod kontroli – mówi Teresa Bochwic.

Teresa Bochwic, członek KRRiT, opowiada o powiązaniach zmarłego w czwartek byłego premiera Jana Olszewskiego z wolnomularstwem. Na swoim blogu na platformie naszeblogi.pl obszernie cytuje wywiad-rzekę przeprowadzony z politykiem przez Ewę Polak-Pałkiewicz. W opublikowanej w formie książki rozmowie pt. „Prosto w oczy” były premier dokładnie mówi o swoich powiązaniach z lożą masońską.

Gość Poranka wyjaśnia, że masoneria, której członkiem był Olszewski, powstała w 1961 r. po zamknięciu przez władze niewygodnego dla nich „Klubu Krzywego Koła”. Członkami rozwiązanego ugrupowania byli przede wszystkim ludzie dobrze wykształceni, mający za sobą doświadczenie albo powstania warszawskiego, albo walki w Armii Krajowej, a niekiedy będący więźniami w czasach stalinowskich. Chcieli oni wyzwolić Polskę od panującego ówcześnie ucisku i zmodernizować ją.

Po zamknięciu klubu jego grupa zarządcza i czołowi działacze zorganizowali niby-masonerię, która miała służyć im do kontynuacji swojej działalności. Taka forma organizacji pozwoliła na organizowanie zebrań i odczytów pomimo realnego ich zakazu. Bochwic uważa, że część członków tego ugrupowania wstąpiła później do prawdziwej masonerii.

Członek KRRiT odnosi się również do zarzutów o upartyjnienie telewizji publicznej. Stwierdza, że nie mają one podstaw, a ona sama jest ogromnie wielostronna. Mówi, że niekiedy można było odnieść wrażenie, że dojście do władzy Prawa i Sprawiedliwości niczego w niej nie zmieniło. Co więcej, telewizja przechylała się czasem zdecydowanie na rzecz kręgów dziś opozycyjnych.

Gość Poranka nie pozostaje jednak całkowicie bezkrytyczny wobec publicznego nadawcy. Jest zdania, że podaje on zbyt mało informacji o pracach rządu i parlamentu oraz że mógłby przekazywać także regularną informację prezydenta.

Pełny tekst artykułu Teresy Bochwic znajdziesz klikając TUTAJ.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.

Olivier Bault: Wpływy masonerii we Francji są ogromne. Ważniejsze ustawy procedowano najpierw w ich lożach [VIDEO]

Olivier Bault opowiada o sobotnich manifestacjach w Paryżu, gdzie policja zatrzymała wówczas tysiące osób, oraz o scenie politycznej we Francji, w której jego zdaniem bardzo wpływową grupą są masoni.

„Trudno przewidzieć, czy strajk żółtych kamizelek się zatrzyma. Rząd stara się załagodzić nastroje. Powody niezadowolenia są wielorakie, łącznie z socjalnymi. Dodatkowo społeczeństwo francuskie przeżywa kryzys tożsamości. Chodzi głównie o masową migracje, wycofanie rządów prawa w niektórych dzielnicach oraz rewolucje przeprowadzoną przez lewicowo liberalny obóz Macrona – homo-małżeństwa, eutanazje, in vitro dla lesbijek itd.”

Dziennikarz zauważa, że społeczeństwo francuskie na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci stało się o wiele bardziej agresywne i radykalne. Spowodowane jest to m.in. kłamstwami Emmanuela Macrona. Do tej pory każda partia rządząca robiła to samo, zwiększała dług publiczny i podwyższała podatki. Macron obiecał to zmienić ale tak się nie stało:

Olivier Bault zastanawia się, dlaczego policja francuska potrafi sobie poradzić z dużymi strajkami, a nie robi tego na przedmieściach, gdzie dochodzi do zachowań przestępczych od wielu lat. Redaktor zauważa, że gdyby policja się tak obchodziła z obywatelami w Polsce, to reakcja Zachodu byłaby na wskroś inna.

Publicysta zwrócił uwagę na fakt istnienia we Francji masonerii oraz na jej szerokie wpływy polityczne:

„Francuska masoneria jest we Francji bardzo wpływowa. Kilku czołowych polityków przyznaje otwarcie, że zasiada w lożach masońskich (…) Wielcy mistrzowie masońscy sami przyznawali po latach, że część najważniejszych ustaw m.in. ustawy rewolucyjne były procedowane najpierw wewnątrz ich grupy”.

Jest również gro polityków, którzy nie chcą ujawniać swojej przynależności do grób masońskich i zachowują tajemnicy o spotkaniach.

Zapraszam do wysłuchania całej rozmowy!

JN

 

 

 

Kto zorganizował zamach w Smoleńsku? Pytanie to nadal nurtuje wielu Polaków / Mariusz Cysewski dla WNET w każdy czwartek

Czy warto i czy można rozsądnie rozprawiać o sławetnej „masonerii” jako o odrębnym bycie? Mówi się – nie bez racji, choć pewnie nie do końca słusznie – że kapitał ma narodowość. Ma ją i masoneria.

Onegdaj – za wyborów 2015 roku – częstą lekturą wielu Polaków były „Prawicowe dzieci”, książka pana Leszka Misiaka, dziennikarza poróżnionego z Niezależną, a przygarniętego przez innych mecenasów („Warszawską Gazetę”, co dość znamienne). Związany dziś z „Warszawską”, autor ten specjalizuje się w atakach na ministra Macierewicza. W książce „Prawicowe dzieci” Leszek Misiak stwierdził, że zamach w Smoleńsku dziełem Rosji najpewniej nie był; natomiast nie da się wykluczyć, że zorganizowała go masoneria, i to rytu szkockiego (czy jakoś tak; dokładnego cytatu nie przytoczę). Tak, tak. Rytu z Madrytu. Zrytu beretu.

Dziwaczna wypowiedź Leszka Misiaka spotkała się z zasłużonymi salwami śmiechu publiki. A jednak ta i inne podobne wypowiedzi bywają czasem powtarzane, jako że oskarżanie o wszystko „mazonerii” jest – wśród starszych zwłaszcza Polaków – równie częste, jak oskarżanie „Rzyduf” bądź nawet z nim wymienne.

Z opowieściami o „mazonach” (jak i o „rzydah”) przychodzą czasem różni ludzie. Kwitowanie tych opowieści szyderstwem albo uśmieszkiem niepotrzebnie zostawia idiotom i agentom nadzieje na szerszy posłuch.

Śmiech śmiechem, ale wypadałoby choć pokrótce opisać, na czym polega nonsens takich oskarżeń. Czytelnik uważny powinien zrezygnować z dalszej lektury tego artykułu, jest on bowiem przeznaczony dla tych, co zawsze wiedzieli, ale nie chcieli pytać.

Rozbierzmy więc sobie tu z powagą tezę, dlaczego „masoni” dowolnego rytu nie dokonali i nie mogli dokonać zamachu na delegację polską w Smoleńsku w 2010 roku.

Masoneria to niewątpliwie i w odróżnieniu od np. „chemtrails” zjawisko realne albo zespół zjawisk, organizacji, ludzi istniejących w świecie realnym, a nie wyłącznie urojonym. Wiedzę o masonerii – jak i, na przykład, o ludobójstwie na Wołyniu – czerpiemy nie z wrzutek trolla na fejsie, nie z nie wiadomo przez kogo założonych i finansowanych serwisów internetowych; nie z gazet (zwłaszcza „Warszawskiej Gazety”) ani telewizji; nie od blogerów (łącznie z niżej podpisanym). Czerpiemy ją z publikacji znajdujących się w uniwersyteckich bibliotekach. Są to publikacje opatrzone wstępem, definicjami pojęć, przypisami, bibliografią itp. Czasem bardzo obszerne.

Napisałem „czerpiemy”? Stop… Wróć. O ile publikacje o zjawiskach masowych, będących udziałem wielkich mas ludzkich, zostawiających ogromną ilość świadectw (dokumentów, relacji itp.) to źródło wiedzy w miarę, powiedzmy, bezpieczne, to z masonerią jest inaczej. Zachowane źródła siłą rzeczy będą dotyczyły węższych grup ludzi, poczynań czy praktyk niejawnych itp. Pokusa subiektywizmu – lub po prostu propagandy vel zwyczajnie kłamstwa, tak czy owak obecna wszędzie, tu siłą rzeczy jest proporcjonalnie większa. Akademicka ranga rzetelnej wiedzy wciąż jest wymagana (innej zresztą, powiedzmy, nie ma) – warto jednak zachować sceptycyzm i mieć świadomość pułapek i intelektualnego pola minowego. Kto chce, niech próbuje.

Znaczyłożby to, że przed nami, nie dysponującymi czasem i skazanymi na fejsa i sieć lajków, na zawsze już zatrzaśnie się wieko tajemnicy? Że na zawsze już tajemnicą pozostaną dla nas sprawy wazonów z trytu i Madrytu? Któż osuszy nam łzy sieroce? Proponuję, by uczynił to Józef Piłsudski ;))

Jak wiemy, Polska Niepodległa wyłaniała się w walce, a endecy do dziś nazywają piłsudczyków „bandytami”, co to z rewolwerem w ręku rabują banki. Ludzi tych, z samym Piłsudskim na czele, cechowało pewne zdecydowanie w działaniu wynikające z ich losów.

Generał Lucjan Żeligowski dostał od Piłsudskiego rozkaz zajęcia Wileńszczyzny i upozorowania budowy nowego państwa, Litwy Środkowej, którą po pewnym czasie – gdy zmniejszyły się przewidywane dla Polski koszty polityczne tego przedsięwzięcia – włączono do Polski. Wyrazem zdecydowania było i samo przejęcie władzy w 1926 r. Wywiad polski – jeśli nie zwyczajnie policja – infiltrował zdelegalizowaną „Komunistyczną Partię Polski” tak skutecznie, że Stalin uznał, iż polscy towarzysze do tego stopnia są niewiarygodni, że należy ich wszystkich wymordować – i jął energicznie realizować tę decyzję.

Posunięciem pod względem zdecydowania wręcz gangsterskim były składane od 1934 r. kilkakrotnie w Paryżu propozycje wojny prewencyjnej przeciw Niemcom. Mówi się, że propozycje polskie zmierzały głównie do ustalenia wiarygodności sojuszniczej Francji; gdyby jednak Francuzi miast samobójczej bierności rozsądnie je przyjęli, mogły zapoczątkować europejską grę przyspieszającą lub opóźniającą II wojnę światową, a w każdym wypadku zmieniającą jej warunki i układ sił. Lub ją uniemożliwiającą.

Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. tajne organizacje w Polsce zostały zakazane (nie wiem, czy dotyczyło to i masonerii), ale zakazu podobno nikt nie przestrzegał. Po roku 1926 podobno przestrzegał lub przynajmniej starał się to pozorować. I oto pewnego dnia Piłsudski lub ktoś z jego otoczenia dostrzegł, że sektę takich, co chodzą w fartuszkach i wspólnie śpiewają szanty lub modlą się do Azraela albo jakiegoś innego Beliala, wykorzystać można w interesie państwa polskiego. Tym bardziej, że do sekty należały rozmaite ważne persony tak zwanych „demokracji” bardziej zaawansowanych niż nasza, w tym ministrowie, członkowie rodzin panujących i tu i ówdzie jakiś premier, były lub przyszły.

Stosowne rozkazy padły i oto już wkrótce nienagannymi masonami zostali stosownie zalegendowani oficerowie Dwójki – wydziału II sztabu generalnego, czyli polskiego wywiadu. Nie znam szczegółów pracy polskiego wywiadu na odcinku fartuszkowym ani jej efektów – pewnie oszałamiające nie były. Pracę tę charakteryzowała też pewna zmienność, a masonów w Polsce niepodległej na przemian a to goniono, a to hołubiono.

Każdemu nasunie się tu naturalne pytanie, skąd niby wiadomo, że to polski wywiad, przynajmniej w interesujących go sprawach, kręcił masonami w Polsce, a nie na odwrót – masoni wywiadem? Czy to pies macha ogonem, czy na odwrót – ogon psem? A dokładniej: kto w danym wypadku jest psem, a kto ogonem?

Odpowiedź bynajmniej nie jest prosta i wymaga uważnego i sceptycznego rozważenia poszlak. Nie jest prosta nawet dla samych uczestników wydarzeń. W książce opublikowanej kilka lat temu w Polsce niemiecki dziennikarz Jurgen Roth opisuje raport wywiadu niemieckiego (BND) o „polskim polityku”, który zlecić miał zamach w Smoleńsku jakoby bezpośrednio znanym sobie i wymienionym przez Rotha z nazwiska oficerom KGB. Naturalnie, zlecanie czegokolwiek oficerom KGB bez wiedzy rządu Rosji możliwe nie jest. Ba – nie jest możliwe przede wszystkim bez i aktywnego udziału tego rządu, i samej inicjatywy z jego strony, jakkolwiek pomyślnie Rosjanie by ją maskowali przed owym nieszczęsnym, co pewnie do dziś wyobraża sobie, że to on merdał Rosją, a nie Rosja nim.

Być może, nie wolno lekceważyć panów w fartuszkach. Ani trochę bardziej niż owego „polskiego polityka”, co myśli, że merdał Rosją. Ze zmienności przygód polskiego wywiadu z masonerią zdaje się logicznie wynikać, że nie udało mu się – zresztą ani tego mógł, ani nawet chciał – sekty tej infiltrować tak zupełnie, jak infiltrował KPP. Ale… spytajmy prostolinijnie – właściwie dlaczego?

Ano… Czy nie dlatego, że na pomysł infiltracji nie wpadła tylko Dwójka? Czy na pomysł taki nie mogły wpaść i nie wpadły wywiady inne? Sowiecki, niemiecki, brytyjski i każdy inny, który chciał?

Czy w takim razie warto i czy można w ogóle rozsądnie rozprawiać o sławetnej „masonerii” jako o odrębnym bycie, a nie jeszcze jednej dekoracji, rozrywce nędznych, głupich i próżnych? Podatnych na szaleństwa i na merdanie? Czy nie jest ona tedy – w interesujących nas dziedzinach – zwyczajnie wypadkową gry polityków i wywiadów państw? Wypadkową konfrontacji interesów państw? Jak wszystko inne?

Mówi się – nie bez dużej dozy racji, choć pewnie nie do końca słusznie – że kapitał ma narodowość.

Ma ją i masoneria.

 

Mariusz Cysewski