Szósta rocznica krwawych wydarzeń na kijowskim Majdanie. Jak pokojowy marsz zamienił się w masakrę?

-Chciano pokojowo zmusić deputowanych rady najwyższej, którzy tego dnia rozpoczynali sesje, zmusić do wprowadzenia zmian w konstytucji – dodaje Bobołowicz.

 

Paweł Bobołowicz, korespondent Radia WNET na Ukrainie wspomina dzień 18 lutego 2014 roku, w którym w ramach kijowskiego Majdanu doszło do krwawych wydarzeń:

Tysiące osób w godzinach porannych wyszło z Majdanu kierunku rady najwyższej […] to miał być pokojowy marsz, w ten sposób chciano pokojowo zmusić deputowanych rady najwyższej, którzy tego dnia rozpoczynali sesje, zmusić do wprowadzenia zmian w konstytucji, a właściwie przywrócić konstytucję z 2004 roku.

Poprzednia konstytucja, do której odwoływali się protestujący, dawała prezydentowi o wiele mniejsze kompetencje:

To próba ograniczenia prezydenta Wiktora Janukowycza […] Rada najwyższa była otoczona siłami wojsk wewnętrznych Berkutu [wyspecjalizowanej jednostki milicji ukraińskiej podlegającej MSW – przyp. red], gdy ten tłum dotarł pod radę najwyższą, to doszło do ataku […] ludzie zrzucami z ciężarówek funkcjonariuszy wojsk wewnętrznych i dotarli do ostatnich szeregów pilnujących rady najwyższej.

Funkcjonariusze znajdujący się na ostatniej linii obrony rady najwyższej wyposażeni byli w broń palną oraz białą. Rada najwyższa została otoczona przez protestujących, jednak po początkowym sukcesie, funkcjonariusze odpowiedzieli ogniem:

Cały dzień krawych zajść […] tego dnia zginęło co namniej 20 osób, kilkaset osób zostało rannych. Najbardziej krwawe wydarzenia rozegrały się w Parku Maryjskim […] wieczorem rozpoczał się szturm na majdan, zostały rozbite barykady, palono namioty w których od 3 miesiący protestowali w centrum Kijowa.

Dzisiejsza rocznica była początkiem krwawych działań, które miały trwać jeszcze przez dwa dni – 20 lutego rozstrzelano protestujących na ulicy Instytuckiej:

Sprawy dotyczące Majdanu rzeczywiście obejmują nieprawdopodobną liczbę epizodów. Jest badanych ponad 4 tysiące przypadków, jako osoby poszkodowane występowało ponad 440 osób. Do sadu trafiło 195 aktów oskarżenia przeciwko 298 osobom. W tym momencie 46 osób otrzymało wyroki […] Wiele osób, które brały bezpośredni udział w pacyfikowaniu i strzelaniu do protestujących, po prostu uciekło z Ukrainy.

Pamięć po poległych jest żywa, w samym centrum Kijowa znajdują się tablice informacyjne i miejsca pamięci. Mieszkańcy czekają także na powstanie muzeum rewolucji, którego budowy domagają się od pewnego czasu.

A.M.K.

Kumarakapay: kule zamiast pomocy humanitarnej / Kumarakapay: las balas en vez de la ayuda humanitaria

Pomoc humanitarna to dla wielu Wenezuelczyków sprawa źycia lub śmierci. Wielu z nich, by pomoc mogła wjechac na teren Wenezueli, było w stanie oddać swoje życie. Tak jak Indianie Pemón z Kumarakapay.

Ostatni weekend lutego miał być przełomowym czasem dla większości Wenezuelczyków. Obiecana i długo wyczekiwana pomoc humanitarna zawierająca m.in. żywność, leki i  środki higieniczne miała wjechać na terytorium tego państwa. Jednak zamiast obiecanej pomocy rząd Wenezueli zgotował niektórym swoim rodakom prawdziwe piekło na ziemi. Pomoc humanitarną tymczasem zastąpiły narzędzia represji. Jednym z miejsc, do których doszło niemalże do rzezi miejscowej ludności było osiedle Kumarakapay w stanie Bolivar.

Należące do indiańskiego ludu Pemón osiedle Kumarakapay leży około godziny jazdy od Santa Elena de Uairén, w pobliżu granicy z Brazylią. Lud Pemón niemalże od początku wydarzeń z ostatnich kilku tygodni stanął po stronie tymczasowego prezydenta kraju, Juana Guaidó. Zaoferował on również swoją pomoc przy transporcie związanym z pomocą humanitarną, która miała wjechać na teren kraju od strony Brazylii.

Tymczasem, jak można się było tego domyślać, reżim Nicolása Maduro od początku nie chciał się zgodzić na wjazd pomocy humanitarnej na teren Wenezueli. Swoją niechęć argumentował on zwłaszcza fałszywym stwierdzeniem, że Wenezuelczycy takowej pomocy nie potrzebują. Co więcej ustawione na granicach blokady oraz uzbrojone po zęby oddziały Boliwariańskiej Gwardii Narodowej miały na celu niewpuszczenie konwojów z pomocą humanitarną na teren Wenezueli. W międzyczasie wszystkie osoby przeszkadzające w tejże akcji miały spotkać się z represjami.

Jednak takie represje dotknęły również przypadkowe osoby. Strzały oddane w stronę protestujących Indian Pemón dotknęły wielu z nich. Również i tych, którzy w demonstracjach nie brali udziału. Wynikiem tych działań jest śmierć kilku Indian Pemón oraz kilkanaście rannych osób z osiedla Kumarakapay.

W dzisiejszej audycji powrócimy do tych haniebnych wydarzeń. Opowiemy o szczegółach idei akcji humanitarnej: pomysłach i przebiegu. Zastanowimy się zarazem, dlaczego akcja ta zakończyła się niepowodzeniem i co należałoby zrobić, aby pomoc humanitarna mogła jednak wjechać na teren Wenezueli. Naszymi gośćmi tym razem będą Beatriz Blanco oraz Roberto Saavedra. W rozmowie ze Zbyszkiem Dąbrowskim nasi goście spróbują również odpowiedzieć na pytanie, jaki scenariusz czekać może Wenezuelę w najbliższych tygodniach. Spróbujemy również skontaktować się bezpośrednio z Wenezuelą, aby usłyszeć relację z masakry w Kumarakapay od jej bezpośrednich świadków.

Na wenezuelskie rozmowy o bieżących tematach zapraszamy w najbliższy poniedziałek, 4 marca, jak zwykle o 20H00! Będziemy rozmawiać po polsku i hiszpańsku!

¡República Latina: solidarni z Pemones!

Resumen en castellano: hoy en República Latina vamos a hablar sobre la ayuda humanitaria que iba a entrar en Venezuela. Vamos también a mencionar del pueblo de los Pemones y la masacre en Kumarakapay. Los Pemones casi desde los principios de los protestas tomaron el parte de Juan Guaidó. Ellos mismos también ofrecieron su ayuda para la entrada de la ayuda humanitaria al territorio venezolano. Su ayuda fue “premiada” con las balas disparadas por Guardia Nacional Bolivariana. En la masacre varias personas fueron asesinadas y mucho más herida.

Hoy en República Latina vamos a mencionar de este capítulo triste en la historia contemporánea de Venezuela. Junto con Beatriz Blanco y Roberto Saavedra vamos también a pensar, porque fracasó la entrada de la ayuda humanitaria a Venezuela. Vamos también a pensar que hay que hacer para que la ayuda pueda entrar a Venezuela. Y vamos a discutor de los posibles escenarios del futuro de Venezuela.

Les invitamos para escucharnos el lunes, 4 de marzo, como siempre a las 20H00 UTC+1! Vamos a hablar polaco y castellano!