Premier Petkow ma teraz tydzień na utworzenie nowej koalicji. Łukasz Kobeszko o rozpadzie rządu w Bułgarii

Featured Video Play Icon

Flaga Bułgarii / Fot. Pixabay. com (CC0, Public Domain)

Analityk Ośrodka Studiów Wschodnich mówi u upadku bułgarskiego rządu. Wyjaśnia jego przyczyny oraz stara się przewidzieć następstwa.

Wczoraj Bułgaria przeżyła wstrząs. Upadł rząd Kiriła Petkowa złożony z czterech partii, często o różnym zapatrywaniu na prowadzenie polityki. Koalicja rządzącej od początków rządów brakowało stabilności.

W zeszłym roku mieliśmy w Bułgarii serię trzech wyborów parlamentarnych, gdyż żadne z ugrupowań nie potrafiło zdobyć większości. Rząd powstał dopiero 8 grudnia.

Do rozpadu koalicji mogło doprowadzić różne patrzenie na sprawę pomocy Ukrainie. Sprzeciwiali się jej szczególnie socjaliści. Oficjalną przyczyną obecnego kryzysu jest jednak działanie Sławi Trifonow,a, lidera partii Jest Taki Naród. Wycofał on z rządu 4 swoich ministrów.

K.B.

Antoniuk: Naddniestrze to rak na ciele Ukrainy i Mołdawii. Warto byłoby tam teraz uderzyć z przyczyn taktycznych

Dom kultury w Slobozii i pomnik Lenina/Loraine/CC BY-SA 4.0

Wieczorny atak na Kijów, walki na Donbasie, chęć ukraińskich wojskowych skończenia z Naddniestrzem i czekanie na resztę otrzymywanej od partnerów broni ciężkiej. Dmytro Antoniuk z wieściami z Ukrainy.

Wczoraj wieczorem blisko godziny dwudziestej spadły na Kijów trzy rakiety wroga. Spadły na jedną z centralnych dzielnic tego miasta.

Dmytro Antoniuk opowiada o wczorajszym uderzeniu rakietowym na Kijów. Zauważa, że w chwili ataku w ukraińskiej stolicy przebywali sekretarz generalny ONZ António Guterres i premier Bułgarii Kirił Petkow.

Guterres od razu też w wywiadzie BBC powiedział, że on jest zszokowany tym faktem, że Rosjanie wystrzelili rakietę na Kijów, kiedy on tam przebywa.

Nasz korespondent przekazuje doniesienia z frontu. Toczą się walki w obwodzie ługańskim. W Iziumie, w obwodzie charkowskim, przebywać ma głównodowodzący Sił Zbrojnych FR gen. Walerij Gierasimow. W obwodzie chersońskim obrońcy utrzymują swoje pozycje.

Czy to oznacza brak postępów żadnej ze stron? Jak zaznacza rozmówca Łukasza Jankowskiego, w połowie maja siły ukraińskie mają otrzymać ciężką broń.

Dzięki niej będzie możliwe przeprowadzenie kontrofensywy w czerwcu.

Jakub Lachert: połączenie lądowe z Rosją byłoby niekorzystne z punktu widzenia elit politycznych Naddniestrza

Antoniuk zauważa, że ukraińscy wojskowi chcieliby skończyć z Naddniestrzem.

Naddniestrze to jest po prostu rak na ciele Ukrainy i Mołdawii. Warto byłoby tam teraz uderzyć z przyczyn taktycznych i strategicznych.

Marek Suski, Dmytro Antoniuk, Grzegorz Kuczyński, Maciej Kożuszek, Robert Winnicki – Poranek Wnet – 29 kwietnia 2022 r.

„Poranka Wnet” można słuchać na 87.8 FM w Warszawie, 95.2 FM w Krakowie, 96.8 FM we Wrocławiu, 103.9 FM w Białymstoku, 98.9 FM w Szczecinie, 106.1 FM w Łodzi, 104.4 FM w Bydgoszczy.

Goście „Poranka Wnet”:

Dmytro Antoniuk – Studio Kijów;

Grzegorz Kuczyński – dziennikarz;

Robert Winnicki – poseł Konfederacji, Ruch Narodowy;

Maciej Kożuszek – „Gazeta Polska”;

Marek Suski – poseł PiS;


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Realizator: Mikołaj Poruszek


Dmytro Antoniuk opowiada o wczorajszym uderzeniu rakietowym na Kijów. Zauważa, że w chwili ataku w ukraińskiej stolicy przebywali sekretarz generalny ONZ António Guterres i premier Bułgarii Kirił Petkow. Nasz korespondent przekazuje doniesienia z frontu. W obwodzie chersońskim obrońcy utrzymują swoje pozycje.


Grzegorz Kuczyński stwierdza, że siły rosyjskie w Naddniestrzu są niezbyt liczne i nie mają ciężkiego sprzętu. Są w stanie zagrozić Ukrainie jedynie w ramach większej operacji wymierzonej w Odessę.


Maciej Kożuszek mówi, że Biały Dom prowadzi asertywną politykę wobec Kremla. W Izbie Reprezentantów miało miejsce głosowanie nad ustawą Lend-Lease. Dziennikarz zauważa, że amerykańska lewica lubi dopatrywać się rosyjskich spisków.

Demokraci nie widzą przy tym faktycznej prorosyjskości Niemiec.


Robert Winnicki odpowiada na pytanie o szanse na pokój na Ukrainie. Ocenia, że nie nastąpi on prędko.

  Na Donbasie możemy mieć do czynienia z długotrwałą wojną pozycyjną. Poseł Konfederacji ocenia, że teraz nie ma o czym rozmawiać z Rosją. Trzeba jej pokazać, że nie ma zgody na prowadzoną przez nią politykę.

Podkreśla, że powinniśmy kibicować klęsce Rosji na Ukrainie jeśli chcemy mieć większe pole manewru w stosunkach z Waszyngtonem, Berlinem i Brukselą. Prezes Ruchu Narodowego sądzi, że Polska mogłaby współprodukować własne czołgi.



Marek Suski przypomina, iż polski rząd ostrzegał swych europejskich partnerów, że gaz jest bronią w ręku Putina.

Poseł PiS podkreśla, że PO sprzedawała gazociągi, podczas gdy jego partia zawsze podkreślała, iż ta infrastruktura musi być w rękach państwa. Zauważa, że poprzednie rządy chciały nawet magazyny gazu wyprowadzić z Polski.

Suski zaprzecza plotkom, jakoby były plany przeprowadzenia przedterminowych wyborów.